Zbiór przepisów prawnych i zasad postępowania:

Wiadomości i artykuły rss

2011-04-05 , ebos/sw
Wjeżdżają za bramę. Przewożonych więźniów wezmą zaraz na oddział, wtedy oni, kierowcy i konwojenci, będą mogli odpocząć. Jutro znowu w drogę.

W 2010 r. wszystkie pojazdy SW przejechały 12,6 mln km, czyli tyle, co 16 razy na Księżyc i z powrotem (Srebrny Glob dzieli od Ziemi 384,4 tys. km). Z tej liczby 2,93 mln km (w 2009 r.– 2,78 mln), to tzw. transporty według definicji: „Przeniesienie skazanego pomiędzy dwiema jednostkami penitencjarnymi połączone ze skreśleniem go z ewidencji jednej i ujęciem w ewidencji drugiej jednostki”.

Koordynacja wyjazdów realizowana jest w oparciu o program komputerowy Noe-NET. W ubiegłym roku w 157 jednostkach przewieziono 106 958 więźniów, z czego 85 720 przez SW, a 21 238 przez Policję. Pojazdami specjalnymi przejechano ponad 6,4 mln km, realizując 9 006 wyjazdów (8 364 w 2009 r.). Średnia długość trasy wyniosła ponad 350 km – Liczba wyjazdów wzrosła w porównaniu do lat poprzednich, choć zmalała liczba przewiezionych osób.

To efekt częstego korzystania z małych pojazdów podczas konwojowania – mówi por. Rafał Woliński z Biura Kwatermistrzowsko-Inwestycyjnego CZSW.

Poza 2,93 mln km przypadających na transporty, pozostałe 54 proc. kilometrów przejechanych pojazdami specjalnymi stanowią inne wyjazdy z osadzonymi: konsultacje w więziennych i pozawięziennych ZOZ-ach, zajęcia KO organizowane poza terenem jednostek, konwojowanie do oddziałów zewnętrznych a także wyjazdy funkcjonariuszy na szkolenia, przewozy psów służbowych, zawody drużyn przeciwpożarowych.

Stare, młode, wyeksploatowane

W 2010 r. Służba posiadała 264 pojazdów do przewozu więźniów. Najwięcej miały ich okręgi warszawski i katowicki – po 23, najmniej – lubelski i rzeszowski, po 14. – W ostatnich trzech latach nie zakupiono żadnego pojazdu konwojowego, a liczba transportów wzrosła. Wiek pojazdów i ich przebieg systematycznie rośnie, postępuje proces dekapitalizacji. To dzięki sprawnym działaniom podejmowanym przez dyrektorów okręgowych SW i ich dobrej współpracy, udało nam się przetransportować tak dużą liczbę osadzonych – informuje ppłk Wirginia Szymańska z Biura Informacji i Statystyki CZSW.

Według informacji podanych przez por. Rafała Wolińskiego, Służba ma obecnie 52 samochody specjalne marki Autosan oraz 212 pojazdów: Fiat Dukato, Ford Transit i Lublin. Najstarszy samochód pochodzi z 1994 r., najmłodszy został kupiony w 2007 r.

Największy przebieg to ponad 400 tys. km. Dla porównania, według danych przedstawionych przez komendanta głównego Policji gen. insp. Andrzeja Matejuka, w 2010 r. Policja kupiła 879 nowych samochodów i 368 motocykli („Policja”, styczeń 2011).

Cel i geografia podróży

Transporty dzielą się na cztery rodzaje. Najwięcej jest przejazdów po decyzji komisji penitencjarnej do odpowiednich jednostek w celu odbywania kary. W tej grupie przewieziono 66 244osób, z czego 65 719 transportów zrealizowała SW. W ramach czynności procesowych przewieziono 23 526 więźniów – w przeważającej części przez Policję (20 650), przez SW – 2 926. Inna grupa to m.in. transporty w celach terapeutycznych na odpowiednie oddziały, związane z podjętą nauką, diagnostyczne oraz kontakty z rodziną – 15 123 więźniów.

Ostatnia grupa to czynności związane z ochroną zdrowia – głównie leczenie i rehabilitacja. Tych było 2 015 i tylko 12 transportem policyjnym.

– Jedną z przyczyn tak wielu wyjazdów osadzonych jest nierównomierny stan zaludnienia w poszczególnych okręgach i jednostkach – wyjaśnia ppłk Wirginia Szamańska. Liczba miejsc w okręgach nie pokrywa się ze strukturą terytorialną miejsca zamieszkania osób pozbawionych wolności. Najwięcej miejsc brakuje w województwach śląskim, mazowieckim i łódzkim. Najwięcej przejechanych kilometrów przypada na pojazdy okręgu warszawskiego i łódzkiego, najmniej – okręgu opolskiego i rzeszowskiego. Najpopularniejsze miejsca wyjazdów to areszty śledcze w Poznaniu, Bydgoszczy, Białymstoku i Łodzi.

Miejsca noclegowe dla konwojentów i kierowców znajdują się we wszystkich OISW, ale nie we wszystkich jednostkach penitencjarnych. W niektórych jest ich za mało. Najlepszą bazą noclegową dysponują okręgi poznański i gdański, najgorszą – krakowski i katowicki.

Możliwości poprawy

Jest wiele pomysłów na optymalizację transportów i odbudowę bazy transportowej. Jednym z nich jest długoterminowy wynajem pojazdów. – Wstępne wyliczenia wskazują, że byłoby to tańsze i nie angażowałoby pracy tylu osób. Wydaje się wskazane, by liczba pojazdów nabywanych w tej formie pozwalała na rozbudowę istniejącej bazy – deklaruje ppłk Jacek Kwieciński, zastępca dyrektora generalnego SW.

Części transportów można by uniknąć, gdyby sądy i prokuratura częściej wykorzystywały do czynności procesowych zestawy wideo. 21 takich zestawów, w cenie 25 tys. zł każdy, w 2009 r. zainstalowano we wszystkich okręgach. Niestety, skorzystano z nich tylko 36 razy. Kolejną możliwością wydaje się bardziej wnikliwa koordynacja wyjazdów związanych ze stanem zdrowia osadzonych.

Nie chodzi o to, by narażać zdrowie więźniów z powodu komasowania wyjazdów, ale jak mówi ppor. Dorota Zira z Biura Służby Zdrowia: – W wielu przypadkach wyjazdy można by połączyć bez szkody dla przewożonych.

Wydają się chybione pomysły tworzenia centralnych jednostek medycznych, co może znacząco zwiększyć liczbę wyjazdów. Ppłk Wirginia Szymańska dodaje: – Zwiększanie bazy zakwaterowania dla osadzonych poprzez budowę nowych, komplementarnych zakładów karnych, a mianowicie wszystkich trzech typów zakładu – zamkniętego, półotwartego i otwartego – w ramach jednej jednostki, może pomóc w zmniejszeniu liczby transportów.
Można powiedzieć: „Szerokiej drogi!”.
Podziel się informacją o nas na Facebook`u:
Jak zlecić publikację
ogłoszenia sądowego?
Czy media, które publikują zdjęcie i nazwisko zbiegłego więźnia naruszają jego dobra osobiste?
Czy publikacja wizerunku zbiegłego więźnia oraz podanie jego imienia i nazwiska — a wszystko to w (...)
Zawód: osadzony
Wychodząc na wolność po odsiedzeniu kolejnego wyroku często mówią, że idą na przerwę w karze. To (...)
1/571