Zbiór przepisów prawnych i zasad postępowania:

Wiadomości i artykuły rss

2011-12-30 , ebos/sw
Skazanym za jazdę na „podwójnym gazie” kierowcom oferuje się nie tylko więzienną celę. Często, po odpowiedniej diagnozie, także terapię antyalkoholową w czasie odbywania kary. Sęk jednak w tym, że oddziały terapeutyczne pękają w szwach. Niejednokrotnie bywa tak, że oczekiwanie na wolne miejsce trwa dłużej niż sama „odsiadka”.

A składane przed sądem deklaracje o podjęciu leczenia na wolności nie zawsze są konsekwentne. Oddział przejściowy – to miejsce, w którym decyduje się, czy osoba tymczasowo aresztowana lub skazana za jazdę po alkoholu zostanie skierowana na terapię. Z reguły kolejność jest taka: badania lekarskie, opinia wychowawcy, konsultacje psychologa, decyzja komisji penitencjarnej o konieczności (bądź jej braku) leczenia. Nie jest to regułą.
– U nas, w Areszcie Śledczym Warszawa - Mokotów, każda osoba, która trafia tu z art.178a kodeksu karnego, jest obligatoryjnie konsultowana przez psychologa – mówi Grzegorz Wróblewski, psycholog z AŚ Warszawa - Mokotów. – On określa, czy mamy do czynienia z uzależnieniem; jeśli tak, w jakim stopniu i jaki rodzaj leczenia należy zastosować.

Psycholog-tak; terapia-niekoniecznie

Opinia wychowawcy oraz konsultacja u psychologa – nawet w przypadku stwierdzenia zasadności terapii – nie musi oznaczać jej podjęcia.
– Mamy program ATLANTIS, którym obejmuje się osoby uzależnione od alkoholu – mówi Wróblewski. – Trwa on trzy miesiące. Ewentualnie może być niewielkim stopniu przedłużony. Osoby skazane na krótsze kary pozbawienia wolności raczej nie mają na niego szans. Zanim zostaną przebadane przez lekarzy, zanim staną przed komisją penitencjarną, upływa do dwóch tygodni. Później na samą terapię jest za mało czasu.

Drugi, choć właściwie podstawowy problem, to, niestety, przepełnienie oddziałów terapeutycznych. Jest ich zbyt mało i nie są w stanie przyjąć każdego, kto by się tam kwalifikował, a je go termin odbywania kary umożliwiałby odbycie terapii. Czeka się na nią kilka, a nawet kilkanaście miesięcy.

Wyjątkami są osadzeni, którzy – w trybie art.62 kodeksu karnego – trafiają do zakładów karnych z sądowym zobowiązaniem do podjęcia terapii antyuzależnieniowej i to właśnie one mają największą możliwość jej odbycia.

W praktyce oznacza to, że w ciągu kilkunastu dni od decyzji komisji penitencjarnej o nadaniu systemu terapeutycznego osadzeni ci przyjmowani są do oddziału terapeutycznego. Natomiast osoby uznane przez lekarzy za wymagające terapii nie zawsze ma ją szanse jej odbycia – mówi Wróblewski.
– Właśnie ze względu na przepełnienie oddziałów terapeutycznych.

HIOB dla kierowców

ATLANTIS to jeden z programów psychokorekcyjnych. Różnymi programami o charakterze profilaktyki przeciw alkoholowej objętych było od 6078 (2007 r.) do 7767 (2009 r.) skazanych. Kierowcy, którzy zostali zatrzymani za jazdę po alkoholu, stanowili pokaźną, coraz liczniejszą, część tej grupy. Wynikało to z jednej strony ze stałego rozwoju tych programów, ale z drugiej – ze zwiększającej się liczby zatrzymywanych nietrzeźwych kierowców.

Dla amatorów jazdy na „podwójnym gazie” opracowana została terapia HIOB będąca modyfikacją wcześniejszego programu dla kierowców, którym groził utrata prawa jazdy i której odpłatne przejście umożliwiało anulowanie pewnej liczby punktów karnych.

Program powstał pod auspicjami Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Jego autorem jest Andrzej Markowski (wraz ze współpracownikami R. Lemańskim i G. Polańskim). Celami HIOBA są: przekazanie wiedzy o wpływie alkoholu na organizm i zachowanie uczestnika ruchu drogowego, konsekwencjach prawnych, autodiagnoza, wzbudzenie emocji oraz skłonienie do auto refleksji.

Zajęcia odbywają się w 12 – 18-osobowych grupach z udziałem 1–2 prowadzących. Trwa ją od 2 do 5 dni w sesjach 3 x 4 godziny lub 2 x 6 godzin. Terapeuci wykorzystują materiały pomocnicze dystrybuowane przez PARPĘ (licznik trzeźwości, broszurę „Kierowca i alkohol” itp.). Ćwiczone są m.in. umiejętności asertywnej odmowy wypicia, obliczania stężenia alkoholu we krwi. Ogromnie przydatną pomocą są tzw. alkogogle – okulary, które imitują zniekształcony sposób widzenia po spożyciu alkoholu.

Niektóre metody i ćwiczenia mogą nieco odbiegać od siebie, ponieważ HIOB niema charakteru programu zamkniętego; nigdy nie został opublikowany. Autorzy dopuszcza ją możliwość modyfikacji przez prowadzących w zależności od charakteru grupy i związanych z tym potrzeb. Można więc mówić o wielu pod pro gra mach lub interwencjach psychokorekcyjnych, których HIOB jest podstawą.

Deklaracja deklarcją

– Część ludzi chce iść na terapię, bo autentycznie czuje taką potrzebę; część, bo spodziewa się, że zrobi to lepsze wraże nie przed sądem, że będą mieli większe szanse na przedterminowe zwolnienie – mówi Wróblewski. – Nie zależnie od motywacji, warto, by ją przeszli. Zawsze jest szansa, że coś w nich zostanie, że skłoni to ich do przemyśleń i innych zachowań w przyszłości.
Kierowcy, dla których nie starcza miejsc na oddziałach terapeutycznych, tak że często deklarują chęć podjęcia terapii po wyjściu na wolność. Nie ma szczegółowych statystyk, ilu z nich tak postępuje. Psychologowie z zakładów karnych nie mają możliwości sprawdzenia tego, ale – sądząc po lekturze doniesień prasowych lub policyjnych meldunków – niestety, deklaracje często pozostają tylko deklaracjami.
Podziel się informacją o nas na Facebook`u:
Jak zlecić publikację
ogłoszenia sądowego?
Zawód: osadzony
Wychodząc na wolność po odsiedzeniu kolejnego wyroku często mówią, że idą na przerwę w karze. To (...)
Telefon komórkowy. Oglądamy czy przeszukujemy?
Zatrzymanie danych informatycznych oraz przeszukanie urządzenia zawierającego dane lub systemu informatycznego jako czynności procesowe do procedury (...)
1/570