Zbiór przepisów prawnych i zasad postępowania:

Wiadomości i artykuły rss

2013-03-12 , ebos/lege artis
Żeby była ochrona przynależna z tytułu ustawy o prawie autorskim, musi być utwór, a żeby był utwór, musi być iskra boża -- czyli działanie dostatecznie kreatywne i zindywidualizowane (...). Dlatego dla mnie cyrk pt. "ja pana pozwę za naruszenie praw do moich pierogów" jest z tego samego cyklu co zapowiedź wytoczenia powództwa przeciwko krytykowi filmowemu o schepanie słabego filmu.







Z prawniczego bloga ...

Całe szczęście, że są informacje, dzięki którym wiem, że my Polacy, złote ptacy, sroce spod ogona na pewno nie wypadliśmy.

I nie, wcale nie mam na myśli Jarosława Kaczyńskiego, któremu pewien koncern z Cupertino powinien chociaż podziękować za bezpłatną (bezpłatna dla producenta -- bo na każdego parlamentarnego iPada do zabawy zrzuciliśmy się my wszyscy, podatnicy) promocję wprost z poselskiej mównicy. Mówię o aferze pt. "pan naruszył prawa autorskie do moich pierogów", którą parę dni temu opisała Wyborcza.pl.

Jak to czytam -- to nie mogę: pierożany restaurator z Torunia oskarża pierożany lokal z Poznania o to, że ich pierogi smakują tak samo jak jego pierogi. Po pierwsze dlatego, że w tym samym miejscu był kiedyś lokal, który z nim współpracował; a po drugie -- bo to jest "naruszenie tajemnicy receptur, przepisów i technologii wytwarzania potraw". A to dlatego, że w Toruniu robią pierogi z kiełbasą myśliwską i pieczarkami -- i w Poznaniu też rąbią pierogi z kiełbasą i pieczarkami. A jak w Toruniu mają pierogi z wątróbką i białym winem (?) -- to w Poznaniu też je podają.

Przyznam bez bicia, że dla mnie cyrk pt. "ja pana pozwę za naruszenie praw do moich pierogów" z tego samego cyklu co zapowiedź wytoczenia powództwa przeciwko krytykowi filmowemu o schepanie słabego filmu. (Czy ktoś słyszał o tamtej aferze, skądinąd też przednówkowej, cokolwiek więcej?) Sęk w tym, że jak już kiedyś pisałem: żeby była ochrona przynależna z tytułu ustawy o prawie autorskim, musi być utwór, a żeby był utwór, musi być iskra boża -- czyli działanie dostatecznie kreatywne i zindywidualizowane, żeby sen mógł trwać...

Tymczasem w sprawie pierogów -- wiem coś o tym, bo pierogi właściwie mógłbym na śniadanie, obiad i kolację... -- powiedziano już prawie wszystko, a jeśli nawet czegoś jeszcze nie powiedziano, to może lepiej, że tego akurat nie powiedziano (białe wino??).

Słowem: nie wierzę, żeby w kwestii produkcji pierogów dało się -- kiedykolwiek, nie tylko w 2013 roki -- powiedzieć cokolwiek nowego. Nie mówiąc o uzyskaniu ochrony prawnej dla "tylko swoich" pierogów.

Przeto marzenie pierogowego potentata z Torunia, że skoro i on z mięskiem, i oni z mięskiem, to na pewno ktoś narusza jakieś jego twórcze prawa -- ja bym między amerykańskie sny włożył.

Chociaż oni tam mają przynajmniej naprawdę ciekawe sprawy -- obecnie w Sądzie Najwyższym na tapecie jest sprawa o patentowanie genetycznie modyfikowanych organizmów żywych (Bowman vs. Monsanto) -- i, co gorsza, zanosi się, że patent się utrzyma.
Podziel się informacją o nas na Facebook`u:
Jak zlecić publikację
ogłoszenia sądowego?
Czy można żądać usunięcia uli przez sąsiada — bo pszczoły zalatują na moją posesję?
Czy żądanie usunięcia pszczół z sąsiedztwa może być może być uzasadnione ryzykiem użądlenia przez pszczołę? Czy (...)
Gruntowna reforma Służby Więziennej
Ministerstwo Sprawiedliwości zaprezentowało całościową koncepcję reformy Służby Więziennej. Do rozwiązań już funkcjonujących, takich jak program pracy (...)
1/574