Zbiór przepisów prawnych i zasad postępowania:

Wiadomości i artykuły rss

2016-01-21 , ebos/lege artis
Sprawy miały się następująco: w 1992 r. pewnemu człowiekowi postawiono zarzuty zagarnięcia mienia społecznego. Oskarżony został uniewinniony po 170 rozprawach (!) — w 2011 roku (19 lat procesowania się!); całe szczęście, że do sprawy nie zastosowano tymczasowego aresztowania.






Po prawomocnym uniewinnieniu obywatel zdecydował się wystąpić na drogę sądową o naruszenie dóbr osobistych. Sąd I instancji (Sąd Okręgowy w K.) podzielił jego stanowisko i tytułem zadośćuczynienia zasądził od Skarbu Państwa — Prezesa Sądu Okręgowego w K. 100 tys. złotych (oddalając roszczenie o odszkodowanie). Sąd II instancji oddalił apelacje obu stron: taka mitręga w prowadzeniu procesu karnego była spowodowana nieefektywnym prowadzeniem sprawy, a zatem działanie sądu było bezprawne na gruncie art. 417 kc. Opieszałość oznaczała naruszenie prawa do sądu, zwłaszcza, że popełnienia przestępstwa nie udowodniono — co stanowi naruszenie dóbr osobistych w postaci godności i wolności (swoboda wyboru spędzania wolnego czasu), a do tego wytworzenie sytuacji stresującej, etc.

Od takiego orzeczenia skargę kasacyjną wniosła Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa — o tyle skutecznie, że SN zaskarżony wyrok II instancji uchylił (sprawa apelacji Prezesa Sądu Okręgowego w K. od niekorzystnego wyroku wydanego przez Sąd Okręgowy w K. wraca do Sądu Apelacyjnego).
Zdaniem Sądu Najwyższego pojęcie dóbr osobistych nie zawsze może być łączone z innymi wartościami (nawet gwarantowanymi konstytucyjnie) — niektóre prawa i wolności mają wprawdzie charakter dóbr osobistych (życie, zdrowie, wolność), inne jednak reguły nie mogą być przenoszone na grunt ochrony dóbr osobistych. SN zaliczył do nich m.in. prawo do sądu, w tym prawo do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie, które chociaż jest wskazane w art. 45 Konstytucji RP jako jedno z praw konstytucyjnych — nie zalicza się do dóbr osobistych podlegających ochronie na podstawie art. 23 kc, a zatem przepisy ustawy zasadniczej nie stanowią podstawy do domagania się zadośćuczynienia za naruszenie tego prawa.

Owszem, istnieje możliwość naruszenia jakiegoś dobra osobistego poprzez długotrwałe i opieszałe prowadzenie procesu sądowego, ale musi być ono powiązane z pojawiającym się po stronie powoda poczuciem krzywdy, zagrożenia, ostracyzmu, problemów ze zdrowiem. Naruszenie dobra osobistego może polegać dopiero poprzez bezprawną ingerencję w te właśnie wartości — nigdy poprzez samą w sobie długotrwałość procesu.
Powód wskazywał na takie okoliczności, aczkolwiek nie zostało wykazane, iżby skutek taki wiązał się z długotrwałością postępowania karnego, w którym bronił się przed bezpodstawnym oskarżeniem.

Natomiast SN podzielił stanowisko sądów niższych instancji, iż przewlekłość w prowadzeniu procesu karnego — może powtórzę: blisko dwie dekady i 170 rozpraw — jest działaniem bezprawnym, zatem na gruncie art. 448 kc taka przesłanka jest wystarczająca do nałożenia obowiązku zapłaty zadośćuczynienia — oczywiście dopiero po wskazaniu owego naruszonego dobra osobistego.
Podziel się informacją o nas na Facebook`u:
Jak zlecić publikację
ogłoszenia sądowego?
Czy można żądać usunięcia uli przez sąsiada — bo pszczoły zalatują na moją posesję?
Czy żądanie usunięcia pszczół z sąsiedztwa może być może być uzasadnione ryzykiem użądlenia przez pszczołę? Czy (...)
Gruntowna reforma Służby Więziennej
Ministerstwo Sprawiedliwości zaprezentowało całościową koncepcję reformy Służby Więziennej. Do rozwiązań już funkcjonujących, takich jak program pracy (...)
1/574