Zbiór przepisów prawnych i zasad postępowania:

Wiadomości i artykuły rss

2010-04-20 , ebos/kgp
Kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu zatrzymali 32-letniego Dominika O. Mężczyzna poszukiwany był Europejskim Nakazem Aresztowania, listem gończym oraz nakazem doprowadzenia. Zarzuca mu się udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej charakter zbrojny, zajmującej się produkcją i rozprowadzaniem narkotyków na dużą skalę.

Dominik O. poszukiwany był od 1999 roku nakazem doprowadzenia. Wówczas razem ze wspólnikiem włamał się do sklepu spożywczego w Pułtusku. Obydwaj mężczyźni zostali wtedy zatrzymani z łupem i skazani. Gdy Dominik O. po kilku miesiącach wyszedł na przepustkę, do zakładu karnego już nie wrócił. Od tego czasu działał w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, zajmującej się produkcją i rozprowadzaniem narkotyków na dużą skalę.

W 2004 roku Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce wystawiła za nim list gończy. Gdy kryminalni z mazowieckiej komendy ustalili że mężczyzna ukrywał się poza granicami kraju, Sąd Okręgowy w Ostrołęce w 2009 roku wydał za nim Europejski Nakaz Aresztowania. Policjanci wiedzieli, że poszukiwany czasami przyjeżdża na kilka dni do kraju. To właśnie podczas ostatniej wizyty w Polsce policjanci ustalili, gdzie aktualnie przebywa 32-latek, zastawili na niego zasadzkę i zatrzymali go. W samochodzie którym poruszał się zatrzymany, policjanci znaleźli 22 telefony komórkowe, ponad 30 kart sim, laptop oraz 55 tys. zł. Jak się okazało mężczyzna posługiwał się podrobionymi kartami płatniczymi i dokumentami.

Dominik O. został osadzony w policyjnym areszcie. Najbliższe lata spędzi w areszcie śledczym lub zakładzie karnym.
Podziel się informacją o nas na Facebook`u:
Jak zlecić publikację
ogłoszenia sądowego?
Czy media, które publikują zdjęcie i nazwisko zbiegłego więźnia naruszają jego dobra osobiste?
Czy publikacja wizerunku zbiegłego więźnia oraz podanie jego imienia i nazwiska — a wszystko to w (...)
Zawód: osadzony
Wychodząc na wolność po odsiedzeniu kolejnego wyroku często mówią, że idą na przerwę w karze. To (...)
1/571