Zbiór przepisów prawnych i zasad postępowania:

Wiadomości i artykuły rss

2009-08-31 , ebos/serwis pap-Nauka w Polsce
Pobieranie programów, gier, filmów "prawie za darmo" w rzeczywistości może słono kosztować. Blisko 16 milionów polskich internautów, z których każdy spędza w sieci 44 godziny miesięcznie, generuje 3 tysiące odsłon różnych stron - pokazuje badanie Gemius z 2009 r. Użytkownicy sieci korzystają z usług wielu portali oferujących pobieranie plików z muzyką czy programów komputerowych. Niektóre z nich są darmowe, za inne musimy zapłacić. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) radzi upewnić się, czy usługa rzeczywiście nic nie kosztuje i dokładnie zapoznać się z umową bądź regulaminem.

Jak informuje rzecznik prasowy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Małgorzata Cieloch, do urzędu napływają skargi konsumentów na portal pobieraczek.pl, który zachęcał do pobierania plików za darmo.

"Aby to zrobić, użytkownik musiał zarejestrować się, akceptując regulamin usługi. Wielu konsumentów nie zdawało sobie jednak sprawy z tego, że w tym momencie automatycznie zawierali umowę zobowiązującą do zapłacenia określonej kwoty" - mówi Cieloch.

Prezes urzędu wszczęła w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Sprawdzi czy konsumenci, którzy chcieli skorzystać z takich usług, byli wprowadzani w błąd treścią komunikatów reklamowych. Przekona się też, czy przedsiębiorca stosuje klauzule niedozwolone.

Zgodnie z prawem, zamieszczane przez przedsiębiorców informacje o produkcie lub usłudze muszą być prawdziwe. Dodatkowo konsument powinien mieć zawsze jasną i rzetelną informację o cenie danej usługi. UOKiK przypomina o podstawowych zasadach dotyczących nie tylko zakupów w sieci.

Przed zawarciem umowy na odległość konsument powinien zostać poinformowany m.in. o: imieniu i nazwisku przedsiębiorcy, cenie i zasadach jej zapłaty, koszcie, terminie i sposobach dostawy, prawie odstąpienia od umowy w terminie 10 dni, miejscu i sposobie składania reklamacji, prawie wypowiedzenia umowy.

Po zawarciu umowy wszystkie te dane przedsiębiorca powinien potwierdzić na piśmie. Urząd podkreśla, że jednym z podstawowych praw konsumentów korzystających z usług portali oferujących pobieranie plików czy kupujących w Internecie, jest prawo do odstąpienia od umowy w ciągu 10 dni. Warto pamiętać, że jeżeli nie otrzymamy od przedsiębiorcy pisemnego potwierdzenia wszystkich wymaganych przepisami danych, termin ten wydłuża się do trzech miesięcy. Odstępujemy od umowy, składając odpowiednie oświadczenie na piśmie, podając swoje dane - nie musimy przy tym wskazywać powodu. Pamiętajmy, że przedsiębiorca nie ma prawa pobierać od nas opłat za odstąpienie od umowy.

Urząd przypomina, że przedsiębiorca oferujący darmowe produkty lub usługi, za które w rzeczywistości konsument musi zapłacić, wprowadza w błąd, a jego działanie jest nieuczciwą praktyką rynkową. Konsument, który został w ten sposób poszkodowany może dochodzić roszczeń na drodze sądowej. W takim przypadku to przedsiębiorca musi udowodnić, że udzielił jasnej i rzetelnej informacji. Ponadto każdy konsument może zażądać od przedsiębiorcy: zaniechania praktyki, usunięcia jej skutków oraz naprawienia wyrządzonej szkody - w szczególności żądania unieważnienia umowy.

W sytuacji spornej lub wątpliwości związanych z zawarciem umowy konsumenci mogą liczyć na pomoc miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów.

Bezpłatne porady udzielane są również pod numerem infolinii 0-800-800-008.
Podziel się informacją o nas na Facebook`u:
Jak zlecić publikację
ogłoszenia sądowego?
Prawo wyboru waluty (art. 358 kc)
Stare pytanie brzmi: czy można przegrać sprawę w sądzie jeśli ma się niewątpliwie rację? Oczywiście, że (...)
Naukowcy i studenci dyskutowali o popełnianiu przestępstw w internecie
Ponad połowa tzw. przestępstw z nienawiści popełniana jest w internecie - oceniają eksperci. W czwartek na (...)
1/572