Zbiór przepisów prawnych i zasad postępowania:

Wiadomości i artykuły rss

2008-11-05 , ebos/kgp
Swoimi telefonami sterroryzowali trzy osoby. Żądając okupu grozili zdetonowaniem ładunków wybuchowych. Alarmy bombowe postawiły w stan najwyższe gotowości policję, straż pożarną i pogotowie. Policjanci ustalili, że to nie zamachy terrorystyczne, tylko głupia zabawa trzech zambrowskich gimnazjalistów. Chłopcy zostali zatrzymani i przesłuchani. Teraz za swój "dowcip" odpowiedzą przed sądem rodzinnym i nieletnich.

W piątek przed południem, w kilkuminutowych odstępach w trzech mieszkaniach na terenie powiatu zambrowskiego rozdzwoniły się telefony. Przerażeni mieszkańcy usłyszeli, że w ich domach podłożone są ładunki wybuchowe. Młode męskie głosy, nakazywały gospodarzom opuszczenie zabudowań i przygotowanie okupu. Mówili, że jeśli nie dostaną po 10 tys. zł. wysadzą domy w powietrze. O groźbach sterroryzowani ludzie powiadomili policję. Sygnał został potraktowany bardzo poważnie. Komendant Wojewódzki Policji w Białymstoku inspektor Roman Popow natychmiast podjął decyzję o postawieniu w stan najwyższej gotowości policyjnych służb antyterrorystycznych, pirotechnicznych, dochodzeniowych i kryminalnych oraz prewencji i ruchu drogowego. Zaalarmowana została również straż pożarna i pogotowie. Z zagrożonych miejsc ewakuowano ponad 30 osób. Rozpoczęła się walka z czasem. Najważniejsze było jak najszybsze stwierdzenie realności zagrożenia i ewentualna jego neutralizacja. Gdy policyjny pies do wyszukiwania ładunków wybuchowych i szczegółowe trzykrotne przeszukania nie potwierdziły sygnału o podłożonych bombach, policjanci skoncentrowali się na ustaleniu autorów fałszywych alarmów. Intensywna praca funkcjonariuszy przyniosła efekty. Policyjne ustalenia wskazywały na trzech zambrowskich gimnazjalistów. Wczoraj zostali zatrzymani i przesłuchani. Okazało się, że są to koledzy z jednej szkoły i z jednego podwórka w wieku 15 i 16 lat. Zamiast do szkoły tego dnia poszli na wagary. Nudząc się wpadli na ich zdaniem świetny pomysł. Trzy razy pod rząd metodą „chybił-trafił” wykręcali przypadkowe numery zambrowskich telefonów. Najprawdopodobniej nie do końca zdawali sobie sprawę w jakie przerażenie wpędzają rozmówców i jakie przy tym uruchomią procedury antyterrorystyczne.

Po przesłuchaniu chłopcy zostali przekazani pod baczniejszą opiekę rodziców. O konsekwencjach i kosztach jakie teraz ich czekają zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.
Podziel się informacją o nas na Facebook`u:
Jak zlecić publikację
ogłoszenia sądowego?
Czy można żądać usunięcia uli przez sąsiada — bo pszczoły zalatują na moją posesję?
Czy żądanie usunięcia pszczół z sąsiedztwa może być może być uzasadnione ryzykiem użądlenia przez pszczołę? Czy (...)
Gruntowna reforma Służby Więziennej
Ministerstwo Sprawiedliwości zaprezentowało całościową koncepcję reformy Służby Więziennej. Do rozwiązań już funkcjonujących, takich jak program pracy (...)
1/574