Poniedziałek 21 maja 2018 Wydanie nr 3738

W czym do sądu, czyli kultura wierzchnia

07.02.2018 / ebos/gs W czym do sądu, czyli kultura wierzchnia  

Pracuję w sądzie prawie 21 lat i z roku na rok obserwuję, że styl, w jakim stawiają się strony, jest coraz „luźniejszy”. My jako pracownicy staramy się dbać o nasz wizerunek, choć przyznam szczerze, że nie zawsze jest to łatwe. To prawdziwe wyzwanie przyjść do sądu w białej bluzce i przetrwać 8 godzin.

Kilka dni temu przyjaciółka wyciągnęła mnie do teatru. Pierwsze pytanie - w co się ubiorę? Jak często wychodzimy do teatru - raz w roku? Do kina może częściej, do opery pewnie raz na kilka lat, a do sądu? Bywa, że raz w życiu.
Czy wtedy też zastanawiamy się, w co się ubrać? Pracuję w sądzie prawie 21 lat i z roku na rok obserwuję, że styl, w jakim stawiają się strony, jest coraz „luźniejszy”.

My jako pracownicy staramy się dbać o nasz wizerunek, choć przyznam szczerze, że nie zawsze jest to łatwe. To prawdziwe wyzwanie przyjść do sądu w białej bluzce i przetrwać 8 godzin.

Przenoszenie akt z archiwum, odkładanie akt do szaf, przerzucanie kilkuset zakurzonych tomów, noszenie kartonów z papierem z piwnicy, wymiana tuszu w drukarce, wszystko to przyczynia się do zmiany koloru naszej bluzki i to kilka razy w ciągu dnia. Pół żartem, pół serio, ale czasami rzeczywiście lepiej byłoby wybrać się w dresie.

Wracając do stron. Osoby w starszym wieku podchodzą do tego tematu poważnie. Pamiętam jak mój dziadek, kiedy jechał do rejenta, zawsze ubierał najlepszą koszulę i sweterek wyjściowy, na to wciągał marynarkę, bo dodawała mu klasy, golił się i wręcz zalewał wodą kolońską. Wyjście do urzędu zawsze traktował poważnie. Dziś również obserwuję, że ludzie starsi przychodzą do sądu w „niedzielnym” ubraniu.

Gorzej już bywa z młodszym pokoleniem. Zdarzają się bose stopy, japonki i spodenki w palmy, bo gorąco. Upał dotyka wszystkich, również sędziego, prokuratora czy adwokata na sali. Oni z szacunku do godła nawet przez kilka godzin siedzą w nieklimatyzowanych salach w togach. Osoba wezwana do sądu powinna pamiętać, jak ważny jest to urząd i jak ważną odgrywa rolę ona sama. W sądzie ważą się losy ludzi, zapadają wyroki, na które czekają nie tylko oskarżeni, czekają również pokrzywdzeni, którzy stracili bliskich, majątek, których ktoś przez lata krzywdził. Czy wypada wtedy przyjść w kwiecistych spodenkach, ukazując łydki i kolanka?

Bardzo lubię rysunki sędziego Arkadiusza Krupy, autora bloga Ślepym Okiem Temidy. Ukazał się kalendarz na 2018 rok z rysunkami Pana sędziego, a dochód ze sprzedaży wspiera Program Edukacji Prawnej, który jak czytam „podnosi świadomość prawną młodzieży i kształtuje kompetencje niezbędne do świadomego udziału w życiu publicznym”.

Wspaniałe przedsięwzięcie, ale może warto wspomnieć tej młodzieży również o tym, że do sądu winno się ubrać schludnie, że na sali rozpraw nie żuje się gumy, nie wnosi butelek z napojem, że wszystko, co mówimy i robimy, kierowane jest bezpośrednio do Sądu. Do pubu, do znajomych w sobotni wieczór, do kina, na imieniny do koleżanki, nie wychodzimy bez stania godzinami przed szafą i nie dotyczy to już wyłącznie kobiet.

Dlaczego więc nie ubrać się elegancko do sądu, do miejsca, gdzie wszystko, co powiemy, ma wielką wartość i zawsze ma znaczenie, gdzie rola świadka jest bardzo ważna, gdzie ważą się losy tych, którzy często pierwszy raz w życiu popełnili błąd, tych, którzy zostali skrzywdzeni, wreszcie gdzie wisi nasze godło. Co by nie mówić na sądy z prawej czy lewej strony powinniśmy zacząć od siebie, zacząć od najprostszej rzeczy, od kultury, może warto zacząć od wierzchniej.

Justyna Lipińska – Gazeta Sądowa

Inne artykuły

Odpowiedzialność cywilna za potrącenie przez rowerzystę pieszego na chodniku

07.05.2018

Czy rowerzysta, który potrącił pieszego na chodniku, może ponosić odpowiedzialność cywilnoprawną za negatywne skutki na zdrowiu poszkodowanego? (nieprawomocny wyrok Sąd Rejonowy w Chełmnie z 19 stycznia 2018 r., sygn. akt I C 414/13). Sprawa...

Sąd Najwyższy - Internet to miejsce publiczne

24.04.2018

Sąd Najwyższy uznał, że internet jest miejscem publicznym w rozumieniu art. 141 kw, dlatego rozpowszechniający obrazki z nieprzyzwoitymi i obraźliwymi napisami (np. zakaz pedałowania) może ponosić odpowiedzialność za popełnione wykroczenie...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.