Środa, 24 lipca 2024
Dziennik wyroków i ogłoszeń sądowych
Rej Pr. 2512 | Wydanie nr 5994
Środa, 24 lipca 2024
Sygnatura akt: III Ca 1723/14

Tytuł: Sąd Okręgowy w Łodzi z 2015-03-31
Data orzeczenia: 31 marca 2015
Data publikacji: 30 maja 2018
Data uprawomocnienia: 31 marca 2015
Sąd: Sąd Okręgowy w Łodzi
Wydział: III Wydział Cywilny Odwoławczy
Przewodniczący:
Sędziowie:
Protokolant:
Hasła tematyczne: Zasiedzenie
Podstawa prawna: art. 172 k.c.

Sygn. akt III Ca 1723/14

UZASADNIENIE

Postanowieniem z dnia 18 sierpnia 2014 roku Sąd Rejonowy w Zgierzu po rozpoznaniu sprawy z wniosku J. K. z udziałem Park (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. oraz Skarbu Państwa - Starosty (...) stwierdził, że wnioskodawca nabył z dniem 1 października 2005 roku przez zasiedzenie własność części nieruchomości gruntowej, położonej w G., powiat (...) o pow. 0,2110 ha dla której Sąd Rejonowy w Zgierzu prowadzi księgą wieczystą Kw (...), a obejmującą dwie działki, oznaczone na mapie do celów prawnych numerami 206/21 i 286/4. W kolejnych punktach postanowienia orzeczono o kosztach tego postępowania przyjmując zasadę z art. 520 § 1 k.p.c. oraz rozdzielając koszty sądowe pomiędzy wnioskodawcę (kwota 5.874,70 zł) oraz uczestnika – Park (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. (kwota 990,57 zł) zł.

Rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o przytoczone poniżej ustalenia faktyczne.

Posiadłość, której fragmentem była nieruchomość objęta wnioskiem, przed wojną stanowiła własność J. i A. E. oraz rodziny B.. Składała się z dwóch działek gruntu położonych w miejscowości K., gminie C. w woj. (...), z których jedna obejmowała powierzchnię 6 ha 4365 m 2 i była uregulowana w Rep. hip 1080 pod nazwą „Osada K. nr 1”, zaś druga obejmowała część O. Młynarskiej K. o pow. 5 ha 7316 m 2.

Na terenie nieruchomości znajdowała się murowana willa rodziny E.. W. B. zajmowała się nieruchomością pod nieobecność właścicieli, a w dniu 27 listopada 1936 roku zamieszkała w willi. W dniu 24 września 1937 roku wprowadził się także J. B..

W roku 1936 małżonkowie (...) wznieśli za swoje środki budynek drewniany zwany później (...), połączony z budynkiem gospodarczym. Wybudowali szambo. W grudniu 1944 W. B. i J. B. zakupili od A. i J. E. cały należący do nich teren, łącznie ok. 6 ha. Zapłacili za niego kosztownościami. Z uwagi na trwającą wojnę nie było możliwości zachowania formy aktu notarialnego. Dlatego też, aby dodatkowo zabezpieczyć przejście własności, małżonkowie E. sporządzili również testament na rzecz W. i J. B..

W dniu 23 marca 1945 roku Powiatowy Urząd Ziemski w Ł., na podstawie dekretu PKWN z dnia 6 września 1944 roku o przeprowadzeniu reformy rolnej, przydzielił Lasom Państwowym w Ł. własność gospodarstwa poniemieckiego w gminie C. pow. Ł. obejmującego ogółem 5 ha lasu, po Niemcu E. oraz 37 ha (w tym 17 ha roli i łąk oraz 20 ha lasu), stanowiących własność sukcesorów P. B.. Jednocześnie pismem z dnia 4 kwietnia 1945 roku Powiatowy Urząd Ziemski w Ł. przydzielił w/w nieruchomości Zakładom (...) w Ł..

Po oględzinach w dniu 23 kwietnia 1945 roku Wojewódzki Urząd Ziemski w Ł. postanowił przedmiotowe nieruchomości wraz z budynkami, lasami i gruntami przekazać Państwowym Zakładom Manufaktury (...). E. na cele uzdrowiskowo-wypoczynkowe pracowników tych zakładów i ich rodzin, zaś decyzję Powiatowego Urzędu Ziemskiego w Ł. z dnia 23 marca 1945 roku uchylił.

Orzeczeniem z dnia 21 lutego 1950 roku Minister Rolnictwa i Reform Rolnych, działając na podstawie art. 15 dekretu z dnia 6 września 1944 roku o przeprowadzeniu reformy rolnej oraz mając na uwadze opinię Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Ł. z dnia 15 grudnia 1949 roku, wyłączył od parcelacji działkę gruntu nr (...) o pow. 6.4765 ha z gospodarstwa po E. oraz działkę nr (...) i pow. 5,5 ha przylegającą do niej od strony wschodniej z gospodarstwa w K. w pow. (...) na rzecz Ministerstwa Przemysłu Lekkiego, Państwowych Zakładów (...) w Ł. z przeznaczeniem dla prewentoriów i kolonii dla dzieci.

W dniu 18 września 1953 roku Minister Przemysłu Lekkiego wyraził zgodę w trybie Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 sierpnia 1949 roku w sprawie przekazywania nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych na przekazanie Zakładom (...) w zarządi użytkowanie dwóch wyżej wymienionych działek gruntu położonych w miejscowości K., gminie C., pow. (...), woj. (...) – celem wybudowania ośrodka kolonijnego dla dzieci.

Po wojnie w latach 50-tych na terenie uprzednio należącym do E. i B. Zakłady im. (...) rozpoczęły budowę ośrodka kolonijnego, a małżonkowie (...) wznieśli na przedmiotowym gruncie pomieszczenia gospodarcze oraz śmietnik murowany. Żaden z budynków nie miał fundamentów.

W latach 60-tych małżonkowie (...), aby odgrodzić się od terenu kolonii, postawili ogrodzenie wokół terenu, z którego korzystali, o pow. ok. 2.800 m 2. Ogrodzenie miało wysokość ok. 1,5 metra i było posadowione na słupkach. Jego budowa nie była uzgadniania z pracownikami zakładów im. M.. W obrębie ogrodzenia był sad, budynek gospodarczy, budynek hydroforni (obudowa studni głębinowej wykopanej jeszcze przez małżonków E.) oraz budynek mieszkalny zwany (...). Wcześniej granicę władztwa małżonków (...) wyznaczały zabudowania. Zakres ogrodzenia nigdy się nie zmieniał. Pierwotna studnia została zniszczona przez pracowników P., którzy wywiercili nową studnię, do której podłączyli także budynek (...). Z hydroforni korzystał zarówno ośrodek kolonijny, jak i (...). Budynek był w granicy, dostęp do niej mieli zarówno pracownicy zakładów (...) (P.), jak i wnioskodawca. Każdy miał swoje klucze. Można było wejść do budynku z zewnątrz nie wchodząc na ogrodzony teren.

Na ogrodzonej nieruchomości W. B. oraz wnioskodawca dokonywali napraw dachu, ogrodzenia, szamba, budynków gospodarczych. Po zamieszkaniu na nieruchomości A. Ł. w 1992 roku wraz z nią wnioskodawca wymieniał rynny w budynku mieszkalnym, naprawiał dach. Wymieniono nasadzenia drzew owocowych na nowe. Dokonując tych czynności posiadacze nie pytali nikogo o zgodę. J. K. na podwórzu trzymał samochód oraz dużą przyczepę kempingową. W. B. hodowała kury, dokonała wielu nasadzeń.

Wnioskodawca zawarł umowę o dostarczanie energii elektrycznej do przedmiotowego budynku w dniu 9 maja 1991 roku. Wraz z A. Ł. doprowadził wodę, obudował szambo, aby wody gruntowe do niego nie napływały.

Teren wykorzystywany przez Zakłady (...), a później przez P. był ogrodzony. Na teren prowadziły cztery bramy wjazdowe. Wnioskodawca i A. Ł. mieli klucze do bramy najbliżej ogrodzonego terenu. Klucze do tejże bramy mieli także pracownicy P., w tym administrator ośrodka pan W.. Z tej samej bramy korzystały także autokary przywożące i wywożące dzieci z kolonii. Z tego wjazdu wcześniej korzystali także E.. Ogrodzona przez małżonków (...) nieruchomość nie sąsiadowała z drogą publiczną. Na korzystanie z dojazdu wnioskodawca ani jego poprzednicy prawni nie musieli mieć żadnej zgody, nie występowali o nią, ich prawo do przejazdu nie było kwestionowane. Na terenie ogrodzonym przez W. i J. B. nigdy nie pojawiali się pracownicy P., nie korzystały z niego także dzieci kolonijne. W ogrodzeniu terenu posiadanego przez wnioskodawcę a przedtem państwa (...) od strony wschodniej była brama, do której klucze miał tylko wnioskodawca.

J. B. pracował w ośrodku kolonijnym w G. w charakterze administratora w latach 1958-77. Z funkcją tą nie wiązało się prawo do korzystania z budynku (...) jako mieszkania służbowego. W. B. była zatrudniona w ośrodku kolonijnym w G. w latach 1953-1959. Z tą funkcją także nie wiązało się prawo do korzystania z budynku (...).

J. B. zmarł w dniu 21 września 1981 roku, zaś spadek po nim na podstawie ustawy nabyła żona W. B. z domu K.. W. B. zmarła w dniu 23 stycznia 1991 roku, zaś spadek po niej nabył w całości na podstawie testamentu bratanek J. K..

Wnioskodawca chodził do szkoły podstawowej w G.. Od 29 kwietnia 1946 roku wnioskodawca był na wyłącznym utrzymaniu J. B.. Mieszkał na przedmiotowej nieruchomości od 1949 roku poza pobytem w wojsku w latach 1965-67. Poza tym okresem nie wyprowadzał się nigdy z G..

A. Ł. mieszkała na przedmiotowej nieruchomości w latach 1992-2006.

Decyzją z dnia 5 października 1992 roku Urząd Wojewódzki w Ł. stwierdził nabycie przez zakłady (...) w likwidacji z dniem 5 grudnia 1990 roku prawa użytkowania wieczystego gruntu położonego w G., gm. Z. przy ul. (...) oznaczonego jako działki nr (...) dla których prowadzona była przez Sąd Rejonowy w Zgierzu KW nr (...) oraz odpłatne nabycie budynków i urządzeń znajdujących się na ty gruncie.

Pozwem z dnia 29 listopada 1993 roku Zakłady (...) w likwidacji wniosły o nakazanie J. K. oraz M. K. eksmisji z domu położonego w G. ul. (...) znajdującego się na nieruchomości mającej Kw (...), stanowiącego własność powodowych Zakładów (...) w likwidacji podnosząc, iż osoby te zajmują domek bez tytułu prawnego i zameldowania, oraz pomimo wezwania do opuszczenia pomieszczeń. W 2005 roku powództwo zostało oddalone wobec J. K. z uwagi na brak legitymacji procesowej czynnej po stronie powoda (zbycie praw) i umorzone wobec M. K. z uwagi na cofnięcie powództwa (zgon).

Postanowieniem z dnia 16 kwietnia 1993 roku Sąd Rejonowy w Łodzi postanowił uznać A. E., i J. E. za zmarłych z dniem 9 maja 1946 roku. Postanowieniem z dnia 23 maja 1995 roku Sąd Rejonowy w Łodzi stwierdził, iż spadek po A. E. synu C. i E., zmarłym w dniu 9 maja 1946 roku oraz J. E. z domu S., córce J. i O., zmarłej w dniu 9 maja 1946 roku, na podstawie testamentu z grudnia 1944 roku nabyli J. B. i W. B. po 1/2 części każde z nich.

W dniu 21 kwietnia 1998 roku J. K. wytoczył przeciwko Skarbowi Państwa oraz Zakładom (...) w likwidacji w Ł. powództwo o uzgodnienie treści księgi wieczystej nr (...) prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Zgierzu z rzeczywistym stanem prawnym poprzez wykreślenie z tejże księgi wpisu prawa własności Skarbu Państwa oraz użytkowania wieczystego na rzecz Zakładów (...) w likwidacji w Ł. i wpisanie jako właściciela J. K.. Prawomocnym wyrokiem z dnia 10 października 2001 roku powództwo zostało oddalone.

Pozwem z dnia 7 stycznia 2005 roku skierowanym przeciwko Skarbowi Państwa J. K. domagał się ustalenia nieistnienia przejścia z mocy ustawy własności całości nieruchomości stanowiącej przed wojną własność małżonków J. i A. E.. Prawomocnym wyrokiem z dnia 28 lipca 2006 roku Sąd Okręgowy w Ł. oddalił powództwo.

W dniu 1 sierpnia 2008 roku (...) Spółka Akcyjna w Ł. sprzedała prawo użytkowania wieczystego działek objętych wnioskiem na rzecz Park (...) sp. z o.o. w A. w organizacji. Uczestnik prowadzi obecnie inwestycję polegającą na budowie 13 budynków mieszkalnych jednorodzinnych z infrastrukturą.

W kwietniu 2006 roku uczestnik Park (...) sp. z o.o. w Ł. uniemożliwił wnioskodawcy i A. Ł. wejście na teren wykorzystywanej przez nich nieruchomości zamykając wszystkie bramy, a w dniu 27 czerwca 2006 roku zburzył budynki znajdujące się na przedmiotowym terenie.

W dniu 22 grudnia 2005 roku spółka wystąpiła z powództwem o eksmisję przeciwko J. K. i A. Ł.. Na skutek cofnięcia powództwa ze zrzeczeniem się roszczenia przez powoda, w związku ze zniszczeniem budynku (...), postępowanie to zostało umorzone.

Dla nieruchomości położonej w G. gm. Z. składającej się z działek ewidencyjnych nr (...) w dacie wszczęcia postępowania prowadzona była KW nr (...). W dniu 10 sierpnia 2012 roku Wójt Gminy Z. zatwierdził podział m.in. tej nieruchomości, stanowiącej własność Skarbu Państwa, a będącej w wieczystym użytkowaniu uczestnika Park (...) sp. z o.o. z siedzibą w Ł. na działki nr (...). Dla działek nr (...) (objętych wnioskiem) założona została księga wieczysta Kw (...). Granica terenu posiadanego przez wnioskodawcę w dniu 1 października 2005 roku mieści się w granicach działek dla których urządzona jest KW (...).

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał wniosek o zasiedzenie za uzasadniony. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia wskazano art. 172 k.c.

Dokonując analizy przesłanek zasiedzenia Sąd I instancji wywiódł, iż władanie rzeczą oraz wola kolejnych posiadaczy świadczą o samoistności tego posiadania. Podkreślono trwałość tego stanu datowaną od 1936 roku, kiedy to małżonkowie J. i W. B. na gruncie należącym do A. i J. E. wznieśli drewniany budynek mieszkalny wraz z przylegającym budynkiem gospodarczym oraz szambo, zaczęli dokonywać nasadzeń roślinnych. Sąd Rejonowy uznał, że od chwili sprzedaży nieruchomości (nie zachowującej formy aktu notarialnego) przez E. w grudniu 1944 roku oraz sporządzenia na ich rzecz testamentu, małżonkowie (...) mogli pozostawać w błędnym, lecz usprawiedliwionym okolicznościami przekonaniu, iż przysługuje im przymiot właścicieli przedmiotowej nieruchomości. Sąd Rejonowy podkreślił, że władztwo nad nieruchomością było stanem trwałym i charakteryzowało się wyrażoną na zewnątrz wolą władania dla siebie; było samodzielne, rzeczywiste, niezależne od woli innych, w szczególności użytkowników wieczystych. Świadczyć o tym miało: dokonywanie nasadzeń roślinnych, wznoszenie dodatkowych budynków gospodarczych, odgrodzenie placu. Sąd uznał, że następnie J. K. oraz A. Ł. traktowali przedmiotowy teren jak swoją własność.

Sąd Rejonowy przyjął, że małżonkowie (...) obejmując przedmiotową nieruchomość w posiadanie samoistne w grudniu 1944 roku byli w złej wierze. Powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2010 toku, sygn. akt II CSK 374/09 Sąd Rejonowy, oceniając należytą staranność nabywców uznał, że J. i W. B. wiedzieli, a przynajmniej wiedzieć powinni, iż sprzedaż nieruchomości bez zachowania formy aktu notarialnego, nie mogła wywołać skutków prawnych. W odniesieniu do testamentu natomiast zauważono, iż nieruchomość ta nie weszła do masy spadkowej żadnego z testatorów, gdyż z dniem 13 września 1944 roku stała się własnością Skarbu Państwa na podstawie dekretu (...) Komitetu (...) z dnia 6 września 1944 roku o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz. U z 1945 r., nr 3, poz. 13 ze zm). Dlatego, Sąd I instancji przyjął, że termin wymagany do zasiedzenia wynosi w tej sprawie 30 lat.

Jednocześnie podkreślono, że nieruchomość od dnia 13 września 1944 roku do chwili obecnej stanowi własność Skarbu Państwa. Tym samym, z chwilą wejścia w życie Kodeksu cywilnego nabycie jej przez zasiedzenie stało się niemożliwe. Stosując art. 10 ustawy z dnia 28 lipca 1990 roku o zmianie ustawy Kodeks cywilny (Dz. U z 1990 Nr 55, poz. 321), która weszła w życie z dniem 1 października 1990 roku, Sąd Rejonowy obliczył czas potrzebny do stwierdzenia zasiedzenia począwszy od dnia wejścia w życie powołanej ustawy – od 1 października 1990 roku. Uwzględniając stan istniejący przed tą datą, przyjął, że uległ on skróceniu o maksymalny – piętnastoletni – okres, przewidywany przez ustawę.

Mając to na względnie Sąd I instancji przyjął, że do zasiedzenia nieruchomości objętej wnioskiem doszło z dniem 1 października 2005 roku.

Odnosząc się do zarzutów uczestnika Sąd Rejonowy zauważył, że wnioskodawca nie nabył prawa własności do nieruchomości jako spadkobierca przedwojennych właścicieli — małżonków J. i A. E., gdyż nigdy nie doszło do skutecznego przeniesienia przez nich swoich praw na rzecz małżonków (...); z dniem 13 września 1944 roku stała się ona własnością Skarbu Państwa co potwierdzają zapisy księgi wieczystej, których nie obalono ani w postępowaniu o ustalenie prawa własności tej nieruchomości, ani w postępowaniu o uzgodnienie treści księgi wieczystej.

Za chybiony uznano zarzut, aby posiadanie małżonków B. miało charakter zależny; J. i W. B. byli bowiem zatrudnieni Zakładach im. (...), ale nie wiązało się to z korzystaniem z budynku (...) jako mieszkania służbowego. Przeczą temu dokumenty oraz fakt, że inni pracownicy zatrudnieni w ich miejsce także nie otrzymali takiego przedziału mieszkania służbowego.

Za nieskuteczny uznano także zarzut, aby powództwo o eksmisję z budynku mieszkalnego przerwało bieg zasiedzenia wobec całej nieruchomości.

W tym zakresie, odwołując się do art. 175 k.c. i art. 123. 1 pkt 1 k.p.c., Sąd Rejonowy uznał, że żądanie eksmisyjne nie mogło odnieść skutku w odniesieniu do gruntu, gdyż zostało sprecyzowane w odniesieniu do budynku. Tymczasem wniosek o zasiedzenie nie dotyczy budynku (wobec jego zniszczenia), a jedynie nieruchomości gruntowej. Sąd I instancji wsparł się również faktem, że taki też pogląd zaprezentował Sąd Okręgowy orzekając incydentalnie w przedmiocie zabezpieczenia. Sąd Rejonowy uznał wyrażony w tym postępowaniu pogląd za wiążący.

Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania stanowił art. 520 § 1 k.p.c. Od wnioskodawcy pobrano: opłatę od wniosku w kwocie 2000 zł, zwrot kosztów przejazdu świadka A. P. w kwocie 424,32 zł oraz koszty opinii biegłego geodety w łącznej kwocie 3.450,3 8 zł, zaś od uczestnika Park (...) sp.z o.o. w Ł. kwotę 990,57 zł tytułem wynagrodzenia biegłego ds. szacunku nieruchomości.

Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wywiódł uczestnik postępowania Park (...) Sp. z o.o. w Ł.. Postanowienie zaskarżono w części – w zakresie pkt 1, 2, 4 i 5.

Skarżonemu orzeczeniu zarzucono naruszenie:

prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie, a to przepisów:

1.  art. 172 § 2 w zw. z art. 232 i 233 k.c. poprzez przyjęcie możliwości nabycia przez wnioskodawcę prawa własności działek gruntu nr (...), podczas gdy przedmiot zasiedzenia stanowi grunt oddany w użytkowanie wieczyste, a więc posiadanie było wykonywane przeciwko prawu użytkownika wieczystego, a nie właściciela nieruchomości; w okresie objętym wnioskiem nie doszło do rozwiązania umowy o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste, zatem skutek nabycia przez zasiedzenie prawa własności musiałby odnosić się do prawa użytkowania wieczystego, a nie prawa własności nieruchomości;

2.  art. 175 w zw. z at. 123 § 1 pkt. 1 w zw. z art. 235 § 1 k.c. poprzez nieuprawnione przyjęcie, że wytoczenie przez ówczesnego użytkowania wieczystego nieruchomości – Zakłady (...) w likwidacji pozwu o nakazanie eksmisji wnioskodawcy i M. K. z domu, znajdującego się na nieruchomości, nie wywołało skutku w postaci przerwania biegu okresu zasiedzenia nieruchomości, na której zlokalizowany był budynek, podczas gdy wskazane roszczenie eksmisyjne stanowiło czynność podjętą przez uprawnionego użytkownika wieczystego gruntu oraz właściciela budynku znajdującego się na gruncie wynikającą z braku zgody na dalsze posiadanie nieruchomości przez wnioskodawcę, co ex lege wywołało skutek w postaci przerwania biegu zasiedzenia całej nieruchomości;

przepisów postępowania, mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, a to przepisu:

art. 386 § 6 Kodeksu postępowania cywilnego poprzez niezasadne przyjęcie, że pogląd prawny wyrażony przez Sąd Okręgowy w Łodzi w ramach uzasadnienia postanowienia z dnia 11.08.2009 r. w sprawie sygn. akt III Cz 917/09, wydanego na skutek zażalenia wnioskodawcy na postanowienie Sądu I instancji w przedmiocie zabezpieczenia wniosku o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenia, odnoszący się do kwestii przerwania biegu zasiedzenia nieruchomości na skutek wniesienia pozwu eksmisyjnego, wiąże Sąd I instancji rozpoznający wniosek o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości, podczas gdy związanie Sądu I instancji oceną prawną wyrażoną na tym etapie nie odnosi się do rozstrzygnięcia co do istoty sprawy, a jedynie do kwestii wpadkowej, jaką jest rozstrzygnięcie dotyczące zabezpieczenia.

W oparciu o powyższe zarzuty, na podstawie art. 368 § 1 pkt. 5 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. apelujący wniósł o zmianę skarżonego postanowienia poprzez oddalenie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia, ewentualnie o uchylenie postanowienia w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie od wnioskodawcy na rzecz uczestnika postępowania kosztów postępowania za obie instancje z uwzględnieniem kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu odwołano się do poglądu, zgodnie z którym w przypadku istniejącego już prawa użytkowania wieczystego gruntu, w sytuacji w której skutki ewentualnego zasiedzenia kierowałyby się przeciwko dotychczasowego użytkownikowi wieczystemu, zasiedzenie możliwe jest jedynie w odniesieniu do prawa użytkowania wieczystego gruntu. Argumentowano, iż wzajemna relacja właściciela i użytkownika, mająca źródło w umowie o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste wpływa na relacje pomiędzy tymi podmiotami, a osobami trzecimi, do kręgu których należy również zaliczyć samoistnego posiadacza tego gruntu. Podniesiono, że w ramach umowy o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego dokonuje swoistego scedowania uprawnień właścicielskich na użytkownika wieczystego bez wyzbywania się prawa własności sensu stricte, a właściciel nieruchomości nie został wyposażony w instrumenty prawne, które umożliwiałyby mu bieżące monitorowanie sytuacji i stanu nieruchomości oraz ingerowanie w uprawnienia użytkownika wieczystego poza możliwością rozwiązania umowy o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste, która to możliwość nie musi być adekwatna do sytuacji sprawowania posiadania przez podmiot nie będący użytkownikiem wieczystym, o ile wykorzystanie gruntu przez tego posiadacza następuje w celu zgodnym z celem ustanowienia użytkowania wieczystego.

Powyższe, zdaniem apelującego, wyklucza możliwość wykonywania posiadania samoistnego przeciwko prawu właściciela tego gruntu tym bardziej, że konsekwencją nabycia w drodze zasiedzenia prawa własności gruntu, prawo użytkowania wieczystego musiałby wygasnąć wobec regulacji zawartej w art. 232 § 1 Kodeksu cywilnego. Powołano pogląd, iż skutek taki nie ma umocowania normatywnego.

W odniesieniu do zarzutu przerwania biegu zasiedzenia wskazano, że skutek taki wywołuje każda czynność będąca rodzajem „akcji zaczepnej” przeciwko samoistnemu posiadaczowi przy czym bez znaczenia pozostaje ostateczny wynik postępowania prowadzonego na skutek tej czynności. Powołując się na postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10.09.2009 r. (sygn. akt V CSK 78/09) podniesiono, że skutek w postaci przerwania biegu zasiedzenia nie może być oceniany przez pryzmat sformułowania żądania, lecz skutku jaki ma odnieść jego uwzględnienie. Jeśli skutek ten ma polegać na potwierdzeniu przez właściwy organ, że właściciel nie rezygnuje ze swoich praw, aktywnie dowodzi posiadaczowi, że jego samoistne posiadanie nie ma uzasadnienia prawnego, a uwzględnienie żądania spowoduje usunięcie posiadacza i odzyskanie władztwa nad rzeczą, to takie roszczenie przerywa bieg zasiedzenia. Wskazano, że części składowe stanowią jedność z nieruchomością i posiadanie ich jest przejawem posiadania nieruchomości, w skład której wchodzą.

Dlatego, zdaniem skarżącego, wniesienie przez poprzedniego użytkownika wieczystego nieruchomości Zakłady (...) w likwidacji w dniu 29.11.1993 r. powództwa eksmisyjnego w sprawie sygn. akt I C 638/05 przerwało trwający od 1990 r. bieg zasiedzenia nieruchomości, który po przerwie nie upłynął ponownie w wymaganym ustawowo zakresie.

Apelacja uznała za błędny również pogląd, że Sąd I instancji związany był poglądem prawnym Sądu odwoławczego w zakresie oceny przerwania biegu zasiedzenia w wyniku wniesienia w 1993 r. powództwa eksmisyjnego. Zarzucono, iż przepis art. 386 § 6 k.p.c. nie może dotyczy postanowień wydanych w przedmiocie zabezpieczenia, które zapadły przed doręczeniem uczestnikom postępowania odpisu wniosku.

W odpowiedzi na apelację wnioskodawca wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od apelującego na rzecz wnioskodawcy kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu odwoławczym według norm przepisanych.

W uzasadnieniu argumentowano, iż W. i J. B. byli samoistnymi posiadaczami nieruchomości w złej wierze od grudnia 1944 r. Tymczasem prawo użytkowania wieczystego wprowadzono do polskiego systemu prawnego od 22 października 1961 r. w związku z wejściem w życie ustawy z dnia 14 lipca lxi r.o gospodarce terenami w miastach i osiedlach (Dz. U. tekst jedn. z 1969 r. Nr 22, poz. 159), a przedmiotowa nieruchomość stała się przedmiotem użytkowania wieczystego z dniem 5 grudnia 1990 r. To, w ocenie wnioskodawcy wskazuje, że posiadanie samoistne W. i J. B. dotyczyło prawa własności.

Za niezasadny uznano zarzut apelacji, aby wytoczenie powództwa o nakazanie opróżnienia lokalu mieszkalnego spowodowało przerwanie biegu zasiedzenia gruntu.

Zarzucono, że o przerwie biegu zasiedzenia decyduje treść zgłoszonego roszczenia; więc gdy powództwo skierowane przeciwko posiadaczowi dotyczy tylko części nieruchomości, spowoduje przerwę zasiedzenia tylko w stosunku do tej jej części.

W niniejszej sprawie natomiast na gruncie znajdowały się: budynek mieszkalny, gospodarczy i hydrofornia, a powództwo eksmisyjne dotyczyło tylko lokalu mieszkalnego. Argumentowano, że powództwo dotyczyło tylko lokalu należącego do części budynkowej, która nie była częścią składową gruntu, lecz odrębną od gruntu nieruchomością, stanowiącą własność użytkownika wieczystego.

W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 386 § 6 k.p.c. wskazano, że przepis ten wprowadza dwukierunkowe związanie oceną prawną i wskazaniami wyrażonymi przez sąd drugiej instancji, w sprawie nie doszło do zmiany stanu prawnego czy faktycznego, które uzasadniałby odejście od poglądu wyrażonego przez Sąd Okręgowy.

Pełnomocnik Skarbu Państwa na rozprawie w dniu 13 marca 2015 roku wniósł o oddalenie apelacji.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja jest uzasadniona i skutkuje zmianą zaskarżonego postanowienia.

W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów naruszenia prawa procesowego. Dopiero bowiem niewadliwe ustalenia faktyczne pozwolą na właściwe zastosowanie prawa materialnego.

W tym zakresie podniesiony został zarzut naruszenia art. 386 § 6 k.p.c.

W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że analiza treści uzasadnienia Sądu Rejonowego prowadzi do wniosku, iż – wbrew wywodom apelacji – Sąd nie uchylił się od dokonania własnych ocen prawnych, powołując się jedynie na pogląd wyrażony przez Sąd Okręgowy w postępowaniu zażaleniowym dotyczącym zabezpieczenia. Uzasadnienie zawiera własną ocenę Sądu orzekającego, który uznał, że zakres przedmiotowy powództwa eksmisyjnego był inny niż wniosku o zasiedzenie. Dlatego, zdaniem Sądu Rejonowego, powództwo z 1993 roku nie spowodowało przerwania biegu zasiedzenia nieruchomości.

Odnosząc się natomiast do problemu związania Sądu I instancji oceną prawną wyrażoną w postępowaniu zabezpieczającym, należy uznać pogląd wyrażony przez apelującego za słuszny. Można dostrzec w orzecznictwie Sądu Najwyższego, iż zakres związania Sądu I instancji orzeczeniem wydanym w postępowaniu zażaleniowym jest ograniczony. Zagadnienie prawne powstałe w tym zakresie jest przedmiotem rozstrzygania, może być przedmiotem pytania prawnego. Wówczas pogląd wyrażony przez Sąd wyższej instancji jest wiążący, ale dotyczy to samego postępowania zażaleniowego. Zagadnienie to winno być z tym postępowaniem ściśle związane. Nie jest możliwe w trybie postępowania zażaleniowego poddanie pod osąd zagadnienia prawnego, które dotyczy podstawy prawnej samego roszczenia, gdyż prowadziłoby to do przesądzenia w postępowaniu incydentalnym o zasadności dochodzonego roszczenia, co praktycznie pozbawiałoby stronę możności przedstawienia argumentów na poparcie swojego stanowiska (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13.03.1964 r., sygn. akt III CO 4/64, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12.04.2006 r., sygn. akt III SZP 2/06).

W niniejszej sprawie jest to widoczne tym bardziej, że rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego dotyczyło wniosku o zabezpieczenia. Tymczasem w postępowaniu zabezpieczającym warunkiem orzekania jest jedynie uprawdopodobnienia roszczenia. Nie jest wymagana weryfikacja wiarygodności przedstawionych dowodów. Analiza jego rzeczywistej zasadności odbywa się dopiero po przeprowadzeniu całego postępowania dowodowego, a ostateczna ocena – wynik całego postępowania – może być zgoła odmienna niż na etapie orzekania w przedmiocie zabezpieczenia. Widoczne jest to także w niniejszej sprawie; Sąd Okręgowy w uzasadnieniu wskazał na konieczność zbadania samoistności posiadania, zauważył, że dopiero ustalenie charakteru posiadania pozwoli na prawidłowe ustalenia skutków powództwa eksmisyjnego oraz podkreślił, że żadne postępowanie dowodowe nie zostało jeszcze przeprowadzone.

Rozstrzygnięcie to nie ma zatem waloru wiążącej oceny w rozumieniu art. 386 § 6 k.p.c.

W odniesieniu do samych ustaleń faktycznych, nie podniesiono jakichkolwiek zarzutów – spór w postępowaniu międzyinstancyjnym został ograniczony do zagadnień prawnych i jest wynikiem nadawania poczynionym przez Sąd Rejonowy i niekwestionowanym ustaleniom odmiennego znaczenia prawnego przez wnioskodawcę i uczestnika. Sąd Okręgowy także podziela i uznaje za własne ustalenia faktyczne Sądu I instancji, szeroko przytoczone powyżej. Jednak ich odmienna ocena prawna doprowadziła do zmiany skarżonego postanowienia. Uwzględnione zostały bowiem zarzuty naruszenia prawa materialnego, polegające na błędzie w subsumcji, czyli wadliwym przyjęciu istnienia związku pomiędzy ustalonym stanem faktycznym a normami prawa. Skarżący wskazał, że naruszenie prawa nastąpiło przez niewłaściwe odniesienie norm prawa materialnego do ustalonego stanu faktycznego; nieprawidłowe skonfrontowanie okoliczności stanu faktycznego z hipotezą norm art. 172 § 2 z zw. z art. 232 i 233 oraz art. 175 w zw. z at. 123 § 1 pkt. 1 w zw. z art. 235 § 1 k.c., poddanie tego stanu błędnej ocenie prawnej w odniesieniu do zarzutu braku możliwości nabycia przez zasiedzenie prawa własności i zarzutu przerwania biegu zasiedzenia.

W ocenie Sądu Okręgowego, zarzuty są zasadne.

Pierwszy z nich koncentrował się na charakterze prawa, będącego przedmiotem wniosku o zasiedzenie; zarzucono, iż rozstrzygnięcie dotyczy prawa własności podczas, gdy nieruchomość oddana została w użytkowanie wieczyste.

W judykaturze rzeczywiście podkreślony został różny charakter posiadania prowadzącego do nabycia prawa użytkowania wieczystego i władania jak właściciel; w każdym z przypadków władanie odbywa się w zakresie różnych praw, inny jest jego charakter (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24.06.2010, sygn. akt IV CSK 553/09).

Na gruncie poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń należy stwierdzić, iż posiadanie poprzedników prawnych wnioskodawcy – małżonków (...) rozpoczęło się pod koniec wojny – początek posiadania o charakterze prowadzącym do zasiedzenia to chwila zawarcia nieformalnej umowy sprzedaży w grudniu 1944 roku. Nie ulega wątpliwości, że wykonywane wówczas posiadanie miało charakter właścicielski; instytucja użytkowania wieczystego nie była znana ówczesnemu systemowi prawnemu. Jednak posiadanie to nie doprowadziło i nie mogło prowadzić do zasiedzenia nieruchomości, gdyż z chwilą wejścia w życie Kodeksu cywilnego w dniu 1 stycznia 1965 roku, przepisy ustawy uniemożliwiły nabycie przez zasiedzenie nieruchomości państwowych. Tymczasem nie ulega wątpliwości, że – na gruncie poczynionych ustaleń oraz orzeczeń wydanych na skutek powództw J. K. o uzgodnienie treści księgi wieczystej i ustalenie – w niniejszej sprawie nieruchomość stanowiła własność państwową od 1944 roku. Posiadanie właścicielskie małżonków nie doprowadziło do zasiedzenia nieruchomości przed wejściem w życie Kodeksu cywilnego – z uwagi na złą wiarę (opisaną już we wniosku) nie upłynął bowiem wymagany czas sprawowania władztwa. Posiadanie to nie mogło doprowadzić do zasiedzenia prawa własności także później – z uwagi na wprowadzony w odniesieniu do nieruchomości państwowych ustawowy zakaz. Tym samym, do momentu wejścia w życie przepisów wprowadzających instytucję użytkowania wieczystego, ani do momentu oddania gruntu w użytkowanie wieczyste, nie doszło do zasiedzenia.

Zakres zakazu pierwotnego nabycia gruntów państwowych rozumiano tak szeroko, że to z niego wywiedziono pogląd, że nie można nabyć przez zasiedzenie użytkowania wieczystego, jeśli tylko nie zostało ono wcześniej ustanowione. W uchwale Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z 11.12.1975, sygn. akt III CZP 63/75, jako jeden z argumentów wskazano właśnie państwowy charakter nieruchomości; tylko akt w postaci decyzji o oddaniu w użytkowanie wieczyste mógł w ogóle stanowić o zaistnieniu prawa użytkowania i dopiero wówczas można było rozważyć kwestie nabycia tego prawa (nawet w pierwotny sposób). To obrazuje siłę ochrony nieruchomości stanowiących własność państwową. Tej samej ochronie podlegała nieruchomość objęta niniejszym postępowaniem.

Zatem, władztwo małżonków (...), odpowiadające swoim zakresem wykonywaniu prawa własności, nie doprowadziło do nabycia tego prawa. Natomiast dalsze zmiany prawa oraz statusu prawnego nieruchomości, zdaniem Sądu Okręgowego, wyłączyły taką możliwość w późniejszym okresie.

Kolejny posiadacz – J. K. po śmierci W. B. w 1991 roku objął w posiadanie nieruchomość, będącą już (od grudnia 1990 roku) przedmiotem użytkowania wieczystego. Z chwilą uchylenia przepisów chroniących własność państwową, nieruchomość objęta wnioskiem została powierzona użytkownikowi wieczystemu.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego odniesiono się do sytuacji ustanowienia użytkowania wieczystego, skutków decyzji w tym przedmiocie. W postanowieniu z dnia 14.03.2012, sygn. akt II CSK 127/11 Sąd Najwyższy nadał tym decyzjom zasadnicze znaczenie w odniesieniu do relacji między właścicielem gruntu i użytkownikiem wieczystym a osobami trzecimi. Wskazano, że rzutują one także na interpretację przepisów o zasiedzeniu.

Odwołując się do funkcji i charakteru użytkowania wieczystego jako instytucji, która pozwala Skarbowi Państwa lub jednostce samorządu terytorialnego na scedowanie uprawnień właścicielskich bez wyzbycia się prawa własności, zwrócono uwagę, że z chwilą oddania gruntu w użytkowanie wieczyste w relacje prawnorzeczowe z osobami trzecimi wchodzi tylko użytkownik wieczysty. Właściciel nie ma możliwości na bieżąco śledzić losów nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste, kontrolować stanu posiadania, czy władztwa osoby trzeciej. Zaistnienie takiej sytuacji nie może być podstawą rozwiązania użytkowania wieczystego. „Oznacza to, że oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste wpływa także na relacje prawne między właścicielem nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste a osobami trzecimi. Dlatego samoistny posiadacz nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste nie może nabyć własności, lecz, co najwyżej, użytkowanie wieczyste” (postanowienie z dnia 14.03.2012, sygn. akt II CSK 127/11). Znamiennym jest, że Sąd Najwyższy wyraził swoje zapatrywanie na gruncie identycznego stanu faktycznego – decyzji wydanej w odniesieniu do nieruchomości pozostającej w posiadaniu osoby trzeciej.

W ocenie Sądu Okręgowego, oddanie w użytkowanie wieczyste spowodowało zmianę statusu prawnego nieruchomości. Skutkowało ono utratą zasadniczych uprawnień właścicielskich na rzecz użytkownika wieczystego. Jednocześnie ich scedowanie pozbawiło właściciela możliwości reagowania na sytuację istniejącą na gruncie. Jednocześnie użytkownik wieczysty został wyposażony w instrumenty ochrony, ale swojego prawa, nie prawa właściciela; należy podkreślić, że powierzone mu władztwo odpowiada użytkowaniu wieczystemu, nie prawu własności.

Zmiana stanu prawnego nieruchomości wyłączyła więc możliwość reagowania na sytuację zagrożenia prawa własności. Powstały natomiast instrumenty, które pozwalają na ochronę użytkowania wieczystego. W taki sposób nieruchomość oddana w użytkowanie wieczyste zmieniła swój charakter. Dlatego judykatura, odnosząc się do takich nieruchomości, w reakcji na potrzeby posiadaczy tych gruntów, dopuściła np. możliwość nabycia przez zasiedzenie prawa użytkowania wieczystego. Natomiast wyłączenie możliwości skierowania prawa posiadacza (zasiedzenia) przeciwko prawu własności uzasadnione jest stosunkiem pomiędzy właścicielem i użytkownikiem, skutkującym opisanym powyżej ograniczeniem możliwości reagowania przez właściciela na naruszenia na gruncie. Taki pogląd znalazł wyraz również w powołanym powyżej postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 14.03.1012 roku.

Powyższą argumentację dodatkowo wspiera fakt, że zasiedzenie to stan faktyczny skierowany przeciwko prawu własności. Jest to prawo chronione konstytucyjnie. Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 28.10.2003 r., sygn. akt P 3/03 i Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 07.10.2010 r., sygn. akt IV CSK 152/10 słusznie podkreślili, iż skoro zasiedzenie jest odstępstwem od konstytucyjnej zasady nienaruszalności prawa własności to wszelkie wątpliwości powinny być tłumaczone na korzyść ochrony własności, a nie odwrotnie, gdyż Konstytucja nie gwarantuje prawa osób znajdujących się w sytuacji faktycznej prowadzącej do zasiedzenia.

Jeśli więc z chwilą oddania nieruchomości w użytkowanie wieczyste, sytuacja prawna właściciela uległa zmianie w wyniku powstania określonej relacji zobowiązaniowej pomiędzy użytkownikiem a właścicielem, to tym bardziej winna ona odnieść skutek w odniesieniu do posiadacza, jako osoby trzeciej. To stan prawny nieruchomości determinuje bowiem wszelkie uprawnienia i stosunki: wobec osób trzecich, osób posiadających prawa rzeczowe, a nawet właściciela. Jeśli ustanowienie użytkowania wieczystego na nowo zdefiniowała prawa i obowiązki osób posiadających tytuł prawny, to przez pryzmat tych zmian ocenić należy także prawa posiadacza. Nie można bowiem uznać, że skoro oddając nieruchomość w użytkowanie wieczyste (w ramach korzystania ze swoich uprawnień właścicielskich), właściciel traci część swoich uprawnień, w tym możliwość ochrony przed skierowanym przeciwko niemu posiadaniem, to dzieje się to z korzyścią osoby władającej gruntem bez żadnych uprawnień. Podkreślić przy tym należy, że oddanie gruntu w użytkowanie jest sytuacją wyjątkową – powierzenie posiadania w ramach jakiegokolwiek innego stosunku prawnego nie wywołuje takich skutków.

Z tych względów, Sąd Okręgowy podziela pogląd apelacji, że w niniejszym stanie faktycznym nie mogło dojść do zasiedzenia prawa własności. Jednocześnie nie ma podstaw do wypowiadania się w przedmiocie nabycia przez zasiedzenie użytkowania wieczystego nieruchomości, bowiem przedmiotem rozpoznawanej sprawy jest wniosek o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie prawa własności.

W świetle powyższego, już z tych względów wniosek o stwierdzenie zasiedzenia podlegał oddaleniu. Należy jednak stwierdzić, że w niniejszej sprawie bieg terminu zasiedzenia został przerwany. Sąd Okręgowy nie podziela w tym zakresie oceny dokonanej przez Sąd Rejonowy w odniesieniu do powództwa eksmisyjnego wytoczonego w 1993 roku.

Nie budzi wątpliwości pogląd, na który powołują się wnioskodawca i uczestnik, że o przerwaniu biegu terminu zasiedzenia decyduje zakres przedmiotowy czynności, która w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 1 k.p.c. została przedsięwzięta bezpośrednio w celu dochodzenia, czy zabezpieczenia prawa. Należy jednak dodatkowo wskazać, że zakres ten należy ocenić z punktu widzenia skutków tej czynności.

W postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10.09.2009 r., sygn. akt V CSK 78/09 za błędny uznano pogląd, że czynność zaczepna, przerywająca bieg zasiedzenia z mocy art. 123 § 1 pkt 1 k.c. w zw. z art. 175 k.c., musi wprost, w samym żądaniu wyrażać wolę odzyskania całej nieruchomości. Decydujące jest nie samo sformułowanie żądania, lecz skutek, jaki ma odnieść jego uwzględnienie: „Skutek ten polegać ma na potwierdzeniu przez właściwy organ, że właściciel nie rezygnuje ze swoich praw, przeciwnie – aktywnie dowodzi posiadaczowi, że jego samoistne posiadanie nie ma uzasadnienia prawnego. Taki cel właściciel może przede wszystkim osiągnąć, kierując przeciwko posiadaczowi roszczenie mające wyzuć go z posiadania z uwagi na brak po jego stronie uprawnienia do władania rzeczą.”

Sposób sformułowania roszczenia może być różny, ale jeżeli uwzględnienie żądania umożliwi właścicielowi, w drodze wykonania orzeczenia, usunięcie posiadacza i odzyskanie władztwa nad rzeczą – takie roszczenie przerywa bieg zasiedzenia.

W niniejszej sprawie wnioskodawca dowodził, że nieruchomość stanowiła jego miejsce zamieszkania – posiadanie nieruchomości przejawiało się w korzystaniu z niej jako miejsca zamieszkania i miejsca przechowywania mienia ruchomego. Zatem żądanie nakazania mu opróżnienia pomieszczeń pozbawiłoby go posiadania i doprowadziło do odzyskania nieruchomości przez właściciela. Zwraca uwagę, że treść samego pozwu z 1993 roku wskazuje, że dotyczy on „domu”, a w uzasadnieniu podano, że „domek mieszkalny znajdujący się na rzeczonej nieruchomości zajmują bez tytułu prawnego”.

Nie może w tym zakresie odnieść skutku zarzut, że posiadanie dotyczyło trzech budynków. Korzystanie z każdego z nich wiązało się bowiem niezaprzeczalnie z funkcją mieszkaniową – pozostałe dwa budynki to pomieszczenie gospodarcze oraz hydrofornia wykorzystywana przez posiadacza i użytkownika wieczystego.

Nie można również podzielić stanowiska wnioskodawcy, że roszczenie eksmisyjne dotyczyło tylko części składowej nieruchomości, która nie ma samodzielnego bytu. Lokal jest elementem budynku, nie stanowi osobnej, samodzielnej części. Eksmisja z lokalu spowodowałaby opuszczenie budynku. Natomiast prawo własności budynku wiąże się nierozerwalnie z prawem użytkowania wieczystego. Wcześniej natomiast, części budynkowe stanowiły jedność z nieruchomością i posiadanie ich było przejawem posiadania nieruchomości. Ich funkcje, wykorzystanie wiązały się z posiadaniem całej nieruchomości, jej przeznaczeniem, sposobem korzystania.

Nie zmienia tej oceny również fakt oddalenia powództwa eksmisyjnego w 2005 roku – przyczyną takiego rozstrzygnięcia była utrata legitymacji czynnej przez dotychczasowego użytkowania wieczystego. Nie dokonano oceny zasadności samego żądania.

Skoro więc zostało wykazane, że posiadanie nieruchomości wyrażało się w zamieszkiwaniu na niej, to żądanie eksmisji z lokalu mieszkalnego decydowało o przerwaniu biegu zasiedzenia z przyczyn wskazanych w art. 123 § 1 pkt 1 k.c. w zw. z art. 175 k.c.

Z tych względów, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., Sąd Okręgowy zmienił zaskarżone postanowienie i oddalił wniosek o stwierdzenie zasiedzenia.

Konsekwencją zmiany orzeczenia Sądu I instancji była zmiana rozstrzygnięcia o kosztach sądowych poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa.

Sąd Rejonowy, wobec uwzględniania wniosku o zasiedzenie, częściowo tylko obciążył wnioskodawcę nieuiszczonymi kosztami, kierując się jego interesem w uzyskaniu rozstrzygnięcia. Natomiast zmiana rozstrzygnięcia i oddalenie wniosku w całości powodują, że wnioskodawca nie ostał się ze swoim roszczeniem w żadnym zakresie. Nie było zatem podstaw do obciążenia uczestnika kosztami sądowymi w żadnej części. Dostrzegając sprzeczność interesów Sąd Okręgowy obciążył wnioskodawcę całością kosztów sądowych, które poniósł tymczasowo Skarb Państwa.

Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego zapadło zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 520 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.

Sprzeczność interesów uczestników uwypukliła się w postępowaniu apelacyjnym, na grunt którego przeniesiony został spór co do skutków posiadania nieruchomości. Z tych względów, mając na uwadze wynik postępowania apelacyjnego, zasądzono na rzecz skarżącego zwrot kosztów, na które złożyło się wynagrodzenie jego pełnomocnika w kwocie 900 zł (§ 7 pkt 10 w związku z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.) oraz opłata od apelacji w wysokości 2.000 zł.

Najczęściej czytane
ogłoszenia

Udostępnij