Sobota 26 września 2020 Wydanie nr 4597
notice
Tytuł:
Sąd Apelacyjny w Łodzi z 2015-03-05
Data orzeczenia:
5 marca 2015
Data publikacji:
30 marca 2018
Data uprawomocnienia:
5 marca 2015
Sygnatura:
III AUa 504/14
Sąd:
Sąd Apelacyjny w Łodzi
Wydział:
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Przewodniczący:
Janina Kacprzak
Sędziowie:
Joanna Baranowska
Lucyna Guderska
Protokolant:
starszy sekretarz sądowy Kamila Tomasik
Hasła tematyczne:
Podleganie Ubezpieczeniom Społecznym
Podstawa prawna:
art. 6 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych
Powołane przepisy:
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.
(Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483)
Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu
(Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1349)
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego
(Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296)
Ustawa z dnia 1 lipca 2005 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych
(Dz. U. z 2005 r. Nr 169, poz. 1412)
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny
(Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93)
Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych
(Dz. U. z 1998 r. Nr 137, poz. 887)
Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy
(Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141)
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 grudnia 1975 r. w sprawie uprawnień pracowniczych osób wykonujących pracę nakładczą
(Dz. U. z 1976 r. Nr 3, poz. 19)

Sygn. akt III AUa 504/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 marca 2015 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: SSA Janina Kacprzak

Sędziowie: SA Lucyna Guderska (spr.)

del. SO Joanna Baranowska

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Kamila Tomasik

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 marca 2015 r. w Ł.

sprawy L. K.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Ł.

przy udziale zainteresowanej B. J. (1)

o podleganie obowiązkowi ubezpieczeń społecznych

na skutek apelacji wnioskodawcy

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 11 lutego 2014 r., sygn. akt: VIII U 1800/13,

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od L. K. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddziału w Ł. kwotę 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Sygn. akt III AUa 504/14

UZASADNIENIE

Decyzją z 20 marca 2013 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Ł. na podstawie art. 38 ust. 1 i art. 83 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 6 ust. 1 pkt 2 i pkt 4, art. 12 ust. 3, art. 13, art. 14, art. 91 ust. 5 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tj. Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.) stwierdził, że L. K. nie podlega w okresie od 1 sierpnia 2003 r. do 31 sierpnia 2003 r. ubezpieczeniom społecznym: ubezpieczeniu emerytalnemu, ubezpieczeniom rentowym i ubezpieczeniu wypadkowemu, natomiast w okresie od 1 września 2003 r. do 31 października 2005 r. ubezpieczeniom społecznym: ubezpieczeniu emerytalnemu, ubezpieczeniom rentowym z tytułu wykonywania umowy zlecenia oraz nie podlega w okresie od 1 listopada 2005 r. do 31 sierpnia 2008 r. ubezpieczeniom społecznym: ubezpieczeniu emerytalnemu, ubezpieczeniom rentowym i dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu z tytułu wykonywania pracy nakładczej w BIURO USŁUG (...). W uzasadnieniu organ rentowy wskazał, iż podpisanie umów zlecenia oraz umowy o pracę nakładczą było czynnościami pozornymi tj. nie dla wykonywania pracy, a miało na celu jedynie uniknięcie opłacania składek na ubezpieczenia społeczne od wyższej podstawy ich wymiaru z tytułu prowadzonej przez L. K. pozarolniczej działalności gospodarczej. Ponadto organ wskazał, że zgodnie z art. 58 § 1 Kodeksu cywilnego, nieważna jest czynność prawna mająca na celu obejście ustawy.

W odwołaniu od tej decyzji L. K. wniósł o jej zmianę i poprzez orzeczenie, że podlega w okresie od 1 do 31 sierpnia 2003 r. ubezpieczeniom społecznym tj. emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu, natomiast w okresie od 1 września 2003 r. do 31 października 2005 r. ubezpieczeniom społecznym tj. emerytalnemu i rentowym tytułem wykonywania umowy zlecenia u płatnika Biuro Usług (...) w Ł., oraz że podlega w okresie od 1 listopada 2005 r. do 31 sierpnia 2008 r. ubezpieczeniom społecznym tj. emerytalnemu, rentowym oraz dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu tytułem wykonywania pracy nakładczej u płatnika - Biuro Usług (...) w Ł.. Jednocześnie wniósł o zasądzenie od ZUS koszów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Organ rentowy wniósł o oddalenie odwołania.

Zainteresowana B. J. (1) prowadząca Biuro Usług (...) w Ł. przyłączyła się do odwołania.

Zaskarżonym wyrokiem z 11 lutego 2014r. Sąd Okręgowy w Łodzi oddalił odwołanie oraz zasądził od odwołującego się na rzecz organu rentowego kwotę 60 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Sąd I instancji ustalił, że L. K. prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą w zakresie naprawy sprzętu elektrycznego oraz ubezpieczeń od 1998 r. Z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej w okresie od 1 sierpnia 2003 r. do 1 września 2008 r. zadeklarował jedynie składki na obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne.

Płatnik składek B. J. (1) - BIURO USŁUG (...) w Ł. prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą w zakresie księgowości.

Odwołujący i zainteresowana zawarli umowę zlecenia datowaną na 1 września 2003r., której przedmiotem była archiwizacja dokumentów źródłowych, pakowanie, niszczenie starych dokumentów, zabezpieczanie zbiorów. Umowa obejmowała okres od 1 września 2003 r. do 31 grudnia 2003 r. Wykonawcy przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 50 zł brutto miesięcznie, ogółem za cały okres trwania umowy 200 zł, płatne do 30 - go każdego miesiąca.

Kolejna umowa zlecenia między tymi stronami datowana na 3 stycznia 2005 r. obejmowała okres od 3 stycznia 2004 r. do 31 grudnia 2004 r. Jej przedmiot i warunki wynagradzania były tożsame. Odwołujący i zainteresowana zawarli dalsze 2 umowy zlecenia na dotyczące okresów od 3 stycznia 2005 r. do 31 marca 2005 r. oraz od 1 kwietnia 2005 r. do 30 czerwca 2005 r., przedmiotem tych umów było sortowanie dokumentów, archiwizacja i zabezpieczenie za wynagrodzeniem w wysokości 50 zł płatnym do ostatniego dnia miesiąca.

Strony zawarły także umowę zlecenia z 1 lipca 2005 r., obejmującą okres od 1 lipca 2005r. do 31 października 2005r., której przedmiotem było przygotowanie dokumentów do archiwizacji, przepięcie dokumentów, sortowanie, zabezpieczanie przed zniszczeniem za wynagrodzeniem w wysokości 50 zł brutto miesięcznie.

L. K. podpisał też z B. J. (1) umowę o pracę nakładczą z dnia 31 października 2005 r. na czas nie określony od 1 listopada 2005 r., którek przedmiotem było sortowanie dokumentów do archiwizacji i zabezpieczenie. W § 3 strony zaznaczyły, że wykonawca będzie wykonywał powierzoną pracę w ilościach minimalnych zgodnych z § 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 grudnia 1975 r. w sprawie uprawnień pracowniczych osób wykonujących pracę nakładczą, a minimalna ilość pracy nie może przekroczyć 130% ilości minimalnej określonej zgodnie z § 3 pkt 1. Wykonawcy przysługiwało wynagrodzenie obliczone według stawki jednostkowej wynoszącej l,50 zł od teczki, płatne 20 dnia miesiąca następującego po miesiącu wykonania pracy. Podstawę wypłaty stanowiła miesięczna karta Wykonawcy.

W związku z zawarciem umowy odwołujący złożył zaświadczenie lekarskie, podpisał kartę szkolenia wstępnego oraz wypełnił kwestionariusz osobowy, opatrując go datą 1 listopada 2005 r., w którym podał wszystkie poprzednie okresy podlegania ubezpieczeniom społecznym, w tym okresy zatrudnienia i prowadzenia działalności gospodarczej, wskazując, iż ostatnią działalność gospodarczą prowadził od 2002 r. do 2008 r.

Umowa rozwiązana została z dniem 31 sierpnia 2008 r. na mocy porozumienia stron.

Zainteresowana zawarła także umowy zlecenia obejmujące okresy: od 1 VIII do 31 XII 2003 r., od 3 I 2004 r. do 31 XII 2004 r., od 1 IV 2005 r. do 30 VI 2005 r., od 1 VII 2005 r. do 31 X 2005 r. z M. B. również prowadzącym własną działalność gospodarczą. Przedmiotem umów było wykonywanie, cięcie oraz roznoszenie ulotek reklamowych za wynagrodzeniem 50 zł miesięcznie. Od 1 XI 2005 r. te same strony zawarły umowę o pracę nakładczą na czas nie określony, w zakresie archiwizacji bazy danych, z wynagrodzeniem 1,50 zł od rejestru. Pozostałe warunki określone zostały podobnie jak w umowie o prace nakładczą zawartej między L. K. a B. J. (1).

W dniu 29 listopada 2011 r. odwołujący został zgłoszony przez BIURO USŁUG (...) do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych tj. emerytalnego, rentowego i wypadkowego jako osoba wykonująca umowę zlecenia od 1 sierpnia 2003r. W dniu 30 listopada 2011 r. zainteresowana złożyła druk wyrejestrowania L. K. z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych od 1 września 2003 r.

W dniu 22 grudnia 2011 r. L. K. został zgłoszony przez BIURO USŁUG (...) do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych tj. emerytalnego, rentowego jako osoba wykonująca umowę zlecenia od 1 września 2003 r.

W dniu 22 grudnia 2011 r. zainteresowana złożyła druk wyrejestrowania wnioskodawcy z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych od 1 listopada 2005 r.

W dniu 22 grudnia 2011 r. L. K. został zgłoszony przez BIURO USŁUG (...) do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych tj. emerytalnego, rentowego oraz dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego jako osoba wykonująca pracę nakładczą od 1 listopada 2005 r.

W dniu 4 grudnia 2011 r. zainteresowana złożyła druk wyrejestrowania wnioskodawcy z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych oraz dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego od 1 września 2008 r.

Z tytułu wykonywania umowy zlecenia L. K. w okresie od sierpnia 2003r. do października 2005r. osiągał przychód stanowiący podstawę wymiaru składek w kwocie 50 zł brutto miesięcznie.

Z tytułu wykonywania pracy nakładczej odwołujący się osiągał przychód stanowiący podstawę wymiaru składek w okresie od listopada 2005 r. do grudnia 2007 r. w kwocie 100 zł brutto miesięcznie, zaś od stycznia 2008 r. do sierpnia 2008 r. w kwocie 150 zł brutto miesięcznie. Kwoty te były znacznie niższe od kwot stanowiąca podstawę wymiaru składek z tytułu prowadzonej pozarolniczej działalności gospodarczej.

Najniższa podstawa wymiaru składek z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej wynosiła miesięcznie przykładowo:

- w 2005 r. za listopad – 1.391,12 zł, za grudzień – 1.408,34 zł,

- w 2006 r. za styczeń, luty – 1408,34 zł, marzec, kwiecień, maj – 1.517,17 zł, czerwiec, lipiec, sierpień – 1.518,11 zł, wrzesień, październik, listopad – 1.456,36 zł, grudzień – 1.478,80 zł,

- w 2007 r. za styczeń, luty – 1.478,80 zł, marzec – 1.597,51 zł, kwiecień, maj – 1.597,51 zł, czerwiec, lipiec, sierpień – 1.625,48 zł, wrzesień, październik, listopad – 1.586,60 zł, grudzień – 1.622,05 zł,

- w 2008 r. za styczeń, luty 1.622,05 zł, marzec, kwiecień, maj – 1.739,90 zł, czerwiec, lipiec sierpień – 1.790,39 zł.

Przychody oraz dochody L. K. w latach 2003 – 2008 osiągane również z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej kształtowały się w sposób następujący:

- za rok 2003 w kwocie 37.638,02 zł i odpowiednio 7.151,14 zł;

- za rok 2004 w kwocie 32.497,47 zł i odpowiednio 2.720,67 zł ;

- za rok 2005 w kwocie 22.211,41 zł i odpowiednio 9.300,15 zł ;

- za rok 2006 w kwocie 27.953,36 zł i odpowiednio 12.228,19 zł ;

- za rok 2007 w kwocie 39.319,95 zł i odpowiednio 15.599,18 zł ;

- za rok 2008 w kwocie 47.383,29 zł i odpowiednio 19.384,26 zł.

Sąd Okręgowy odmówił wiary zeznaniom L. K. oraz świadków H. K., J. L. i K. B. w zakresie faktycznego wykonywania przez wnioskodawcę spornych umów zlecenia i umowy o pracę nakładczą podnosząc, że nie znajdują one oparcia w pozostałym materiale dowodowym a poza tym są wewnętrznie sprzeczne. Sprzeczne są także z informacyjnym wysłuchaniem zainteresowanej, która nie stawiła się na ostatnim terminie rozprawy, wobec czego sąd pominął dowód z jej przesłuchania.

Sąd podkreślił, że żadna ze stron spornych umów nie przedstawiła dokumentów świadczących o przekazywaniu dokumentów L. K. do archiwizacji, ich ponownego zdania do zainteresowanej oraz protokołów zniszczenia i to pomimo potwierdzenia przez zainteresowaną faktu ich posiadania i zobowiązania się do ich złożenia. Nie złożył ich również odwołujący się, choć twierdził, że sporządzane były w dwóch kopiach. Zdaniem Sądu I instancji świadczy to o tym, że dokumenty te nie były sporządzone, przy czym zarówno wnioskodawca jak i zainteresowana są niewiarygodni, bowiem oboje podkreślali jak ważne są to dokumenty księgowe, objęte tajemnicą zawodową. Okoliczność ta, zdaniem sądu, wskazuje na fikcyjny charakter zatrudnienia, bowiem żaden nawet dość lekkomyślny przedsiębiorca zajmujący się sprawami księgowo – kadrowymi na zlecenie innych firm nie przekazałby żadnych, a już na pewno objętych tajemnicą zawodową, dokumentów osobie trzeciej bez dokładnego odnotowania, jakie dokumenty i kiedy zostały przekazane oraz co należy z nimi zrobić. W podobny sposób należałoby sporządzać protokoły zniszczenia dokumentów.

Sąd Okręgowy zaznaczył ponadto, że żadna ze stron nie przedłożyła ani jednej karty pracy, w oparciu o którą miało być naliczane i wypłacane wynagrodzenie za pracę nakładczą. Oznacza to, że nie były one sporządzane, a co za tym idzie - strony nie były zainteresowane faktycznym rozliczaniem wykonania umowy o pracę nakładczą, bowiem celem jej zawarcia nie było świadczenie pracy.

Za niewiarygodne uznał też Sąd twierdzenia zainteresowanej, iż motywacją L. K. do zmiany umowy zlecenia na pracę nakładczą była chęć korzystania z urlopów wypoczynkowych, gdyż nie złożono żadnego dokumentu świadczącego o korzystaniu przezeń z urlopu. O fakcie tym nie świadczy, choćby pośrednio, wysokość wynagrodzeń naliczanych odwołującemu, bowiem w każdym miesiącu otrzymywał on identyczną kwotę (różną tylko w zależności od okresu, którego dotyczyła umowa).

Sprzeczne są również zeznania świadków H. K. i J. L. w zakresie miejsca przechowywania dokumentów. H. K. podała, że był to odrębny wyremontowany pokój na piętrze, posiadający odrębny zamek, do którego dostępu nie miał nikt inny, natomiast świadek J. L. podał, że dokumenty przechowywane były na parterze w pomieszczeniu, w którym również on trzymał swoje rzeczy. Zeznania te nie tylko są sprzeczne w podanym zakresie, ale nielogiczne również w kontekście tego, że dokumenty te objęte były tajemnicą zawodową i żadna osoba trzecia nie powinna mieć do nich dostępu. Zdaniem Sądu zeznania w/w świadków są również sprzeczne w zakresie informacji o uczestniczeniu zainteresowanej w niszczeniu dokumentów i jej wizyt u wnioskodawcy. Za niewiarygodne uznał też Sąd zeznania świadka K. B. w zakresie, w którym potwierdziła przygotowywania i wydawanie dokumentów L. K., gdyż dokumenty takie nie zostały przedstawione a innych szczegółów współpracy stron świadek nie znała lub nie pamiętała. Nie bez znaczenia jest przy tym fakt, że wedle zeznań świadka obowiązki odwołującego się wyglądały właściwie tak samo w całym okresie współpracy, podczas gdy z dokumentów wynika, że były to różne umowy ( zlecenie i praca nakładcza).

Sąd wskazał również na wewnętrzne sprzeczności i nielogiczności w zeznaniach odwołującego się, a dotyczących motywacji zawarcia spornych umów, przyczyn uzyskiwania w każdym miesiącu wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę nakładczą w równej kwocie, podczas gdy miało być ono iloczynem kwoty należnej za jedną teczkę i liczby teczek. O fikcyjności zawartych umów świadczy, zdaniem Sądu I instancji, także fakt zgłoszenia L. K. do ubezpieczeń społecznych z ich tytułu po wielu latach od ich rzekomego zawarcia oraz zapis w kwestionariuszu osobowym, wypełnionym 1 XI 2005 r., czyli w dzień świąteczny, w którym podał on, że prowadził działalność gospodarczą w latach 2002 -2008.

W oparciu o powyższe ustalenia Sąd Okręgowy uznał, że odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie i jako takie podlega oddaleniu.

Przywołując treść art. 6 ust. 1 i art. 13 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z 13 października 1998 r. Sąd podniósł, że z mocy art. 9 ust. 2 tej ustawy osoba spełniająca warunki do objęcia obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi z kilku tytułów, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 2, 4-6 i 10, jest objęta obowiązkowo ubezpieczeniami z tego tytułu, który powstał najwcześniej. Może ona jednak dobrowolnie, na swój wniosek, być objęta ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi także z pozostałych, wszystkich lub wybranych tytułów lub zmienić tytuł ubezpieczeń.

Przepis w powyższym brzmieniu obowiązuje do chwili obecnej, jednakże w okresie do 31 października 2005 r. brak było zapisu art. 9 ust. 2a, który został wprowadzony od 1 listopada 2005 r. A zatem w okresie do 31 października 2005 r. zawarcie każdej umowy, w tym umowy zlecenia, bez względu na wskazaną w niej podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, dawało możliwość osobie prowadzącej działalność gospodarczą, dokonania wyboru tytułu ubezpieczenia.

Zgodnie z art. 9 ust. 2a osoba, o której mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4 (tj. wykonująca pracę na podstawie umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług) - prowadząca jednocześnie pozarolniczą działalność, o której mowa w art. 8 ust. 6 pkt 1 - podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym z tytułu tej działalności, jeżeli z tytułu wykonywania umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, oraz współpracy przy wykonywaniu tych umów podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe jest niższa od obowiązującej tę osobę najniższej podstawy wymiaru składek dla osób prowadzących pozarolniczą działalność. Może ona dobrowolnie, na swój wniosek, być objęta ubezpieczeniami emerytalnymi i rentowymi również z tytułu, o którym mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4.

Przywołany przepis obowiązuje od 1 listopada 2005 r. (wprowadzony ustawą o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z dnia 1 lipca 2005 r.), a zatem od tej daty zawarcie umowy zlecenia, z niższą podstawą wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, niż najniższa podstawa wymiaru składek dla osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą, nie dawało już możliwości takiej osobie, dokonania wyboru jednego tytułu ubezpieczenia. Jednakże była możliwość dokonania wyboru tytułu ubezpieczenia, bez względu na podstawę wymiaru składek, w przypadku zawierania m.in. umów o pracę nakładczą.

Przepisy we wskazanym wyżej kształcie obowiązywały do 28 lutego 2009 r., kiedy to wprowadzono przepis art. 9 ust. 2b, zgodnie z którym „osoba, o której mowa w art. 6 ust. 1 pkt 2 (to jest wykonująca pracę nakładczą), prowadząca jednocześnie pozarolniczą działalność, o której mowa w art. 8 ust. 6 pkt 1, podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym z tytułu tej działalności, jeżeli z tytułu wykonywania pracy nakładczej podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe jest niższa od obowiązującej tę osobę najniższej podstawy wymiaru składek dla osób prowadzących pozarolniczą działalność. Może ona dobrowolnie, na swój wniosek, być objęta ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi również z tytułu, o którym mowa w art. 6 ust. 1 pkt 2”. A zatem od 1 marca 2009 r. zawarcie umowy o pracę nakładczą, z niższą podstawą wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, niż najniższa podstawa wymiaru składek dla osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą nie dawało już możliwości takiej osobie, dokonania wyboru jednego tytułu ubezpieczenia. Jednakże była i jest możliwość dokonania wyboru tytułu ubezpieczenia, przy zawarciu umowy o pracę z wysokością minimalnego wynagrodzenia.

Umowa zalecenia została zdefiniowana w art. 734 § 1 k.c., zgodnie z którym przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Z mocy art. 750 k.c. przepisy o zleceniu stosuje się odpowiednio do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami.

Sąd wskazał, ze zgodnie z § 3 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 grudnia 1975 r. w sprawie uprawnień pracowniczych osób wykonujących pracę nakładczą (Dz. U. z 1976 r., Nr 3, poz. 19 ze zm) w umowie o pracę nakładczą strony określają minimalną miesięczną ilość pracy, której wykonanie należy do obowiązków wykonawcy. Minimalna ilość pracy powinna być tak ustalona, aby jej wykonanie zapewniało uzyskanie co najmniej 50 % najniższego wynagrodzenia. Jeżeli praca nakładcza stanowi jedyne źródło utrzymania wykonawcy, wysokość wynagrodzenia nie może być niższa niż najniższe wynagrodzenie /ust. 2/. Zgodnie zaś z § 6 ust. 1 nakładca może rozwiązać umowę bez wypowiedzenia z winy wykonawcy w razie ciężkiego naruszenia przez niego obowiązków wynikających z umowy, a w szczególności m.in. niewykonywania bez uzasadnionych przyczyn przez okres 3 miesięcy ilości pracy, o której mowa w § 3 ust. 1.

Sąd I instancji zauważył, że w licznych orzeczeniach dotyczących umów o pracę jako podstawy podlegania ubezpieczeniom społecznym podkreślano, iż umowa jest zawarta dla pozoru, a przez to nie stanowi tytułu do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a podmiot wskazany jako pracodawca nie będzie korzystać z jego pracy, czyli strony z góry zakładają, iż nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy. Natomiast o czynności prawnej sprzecznej z ustawą lub mającej na celu obejście ustawy można mówić tylko wtedy, gdy czynność taka pozwala na uniknięcie zakazów, nakazów lub obciążeń wynikających z przepisu ustawy i tylko z takim zamiarem została dokonana. Podobnie ma się rzecz z innymi umowami będącymi tytułem do podlegania ubezpieczeniom społecznym, także umowami zlecenia i umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Sąd podkreślił przy tym, że nie samo zawarcie umowy zlecenia, lecz dopiero faktyczne wykonywanie usług na jej podstawie stwarza obowiązek ubezpieczeń emerytalnego i rentowych oraz możliwość wyboru tego tytułu ubezpieczenia w myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 oraz art. 9 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Podleganie ubezpieczeniom społecznym wynika bowiem z prawdziwego zatrudnienia, a nie z samego faktu zawarcia stosownej umowy, a dokument w postaci umowy nie jest niepodważalnym dowodem na to, że osoby podpisujące go, jako strony, faktycznie złożyły niewadliwe oświadczenie woli o treści zapisanej w tym dokumencie.

Sąd podkreślił, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowane zostało stanowisko, iż zarówno wykładnia funkcjonalna jak i systemowa przepisów prawa pracy i prawa ubezpieczeń społecznych prowadzi do wniosku, iż doniosłość prawną ma jedynie taka umowa o pracę nakładczą, w której strony nie tylko uzgodniły, ale i realizowały, rozmiar wykonywanej pracy w ilości gwarantującej wynagrodzenie w wysokości co najmniej połowy minimalnego wynagrodzenia za pracę. Pozorna umowa o pracę nakładczą, na podstawie której strony nie miały zamiaru i nie realizowały tejże konstrukcyjnej cechy zobowiązania, nie stanowi tytułu podlegania obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym osób wykonujących pracę nakładczą w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i w świetle art. 9 ust. 2 powołanego aktu nie uprawnia do dokonania wyboru tegoż tytułu ubezpieczeń społecznych. Pogląd taki Sąd Najwyższy wyraził w stanie prawnym obowiązującym przed wprowadzoną od 1 marca 2009 r. zmianą ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, i powtórzył w późniejszych orzeczeniach z 21 maja 2010 r. sygn. I UK 43/10 (LEX nr 619658) i z 3 września 2010 r. sygn. I UK 91/10 /LEX nr 653668/.

Zdaniem Sądu Okręgowego, zebrany w sprawie materiał dowodowy uzasadnia twierdzenie, że zakwestionowane przez ZUS umowy zlecenia i umowa o pracę nakładczą zostały zawarte dla pozoru, to jest bez zamiaru realizacji obowiązków z niej wynikających, a jedynie celem umożliwienia odwołującemu się uzyskania drugiego tytułu do ubezpieczeń społecznych, zaś zainteresowanej co najmniej celem umożliwienia odliczania wykazywanych wynagrodzeń do przychodów firmy. Umowa taka z mocy art. 83 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. jest nieważna.

Sąd wskazał, że przysługujące odwołującemu się z tytułu wykonywania spornych umów zlecenia oraz umowy o pracę nakładczą kwoty wynagrodzenia będące przychodem stanowiącym podstawę wymiaru składek były znacznie niższe niż kwoty stanowiące podstawę wymiaru składek z tytułu prowadzonej przezeń działalności gospodarczej. Podkreślił, że po wejściu w życie przepisu art. 9 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, zainteresowana z dniem 1 listopada 2005 r. zaczęła zmieniać pracownikom umowy zlecenia na umowy o pracę nakładczą, przy czym umowa ta w przypadku L. K. została sformułowana w ten sposób, że rodzaj wykonywanej na jej podstawie pracy został określony w sposób alternatywny. Praca miała więc polegać na: sortowaniu dokumentów do archiwizacji i zabezpieczeniu. Wykonawcy przysługiwało wynagrodzenie obliczone według stawki jednostkowej wynoszącej l,50 zł od teczki, przy czym podstawę wypłaty stanowiła miesięczna karta wykonawcy, zaś ani odwołujący się, ani zainteresowana nie przedstawili ani jednej takiej karty.

Dla oceny prawnej zasadnicze znaczenie ma fakt, iż w dacie kiedy odwołujący się zawierał z „ BIURO USŁUG (...)” umowy zlecenia obowiązywał przepis art. 9 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, dający w przypadku zbiegu tytułów do ubezpieczenia społecznego prawo wyboru tytułu do ubezpieczenia, bez względu na wysokość podstawy wymiaru składek. W przypadku więc zbiegu tytułów ubezpieczenia społecznego osoby prowadzącej pozarolniczą działalność, która jest zobowiązana do opłacania składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe od zadeklarowanej kwoty, nie niższej jednak niż 60 % przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w poprzednim kwartale (art. 18 ust. 8 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych), oraz tej samej osoby, która podjęła się wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia, osoba taka mogła dobrowolnie, na swój wniosek, zmienić tytuł ubezpieczenia na ubezpieczenie z tytułu umowy zlecenia, dla której podstawę wymiaru składek stanowił przychód z tytułu tej pracy (art. 18 ust. 1 tej ustawy). Jednocześnie przepisy nie ustanawiały ustawowego minimum podstawy wymiaru składek, z tego wybranego lub zmienionego tytułu ubezpieczeń emerytalnego i rentowych. Wymieniona luka w przepisach – ale wyłącznie, co do osób wykonujących zatrudnienie w oparciu o umowy agencyjne lub umowy zlecenia albo inne umowy o świadczenie usług - została usunięta przez ustawodawcę z dniem 1 listopada 2005 r., to jest z dniem wejścia w życie przepisu art. 9 ust. 2a, w którym określono minimum podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne, osób wykonujących pracę na podstawie umów zlecenia, warunkujące możliwość wyboru tytułu ubezpieczenia. Podstawa ta od 1 listopada 2005 r. nie mogła więc być niższa od obowiązującej najniższej podstawy wymiaru składek dla osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą. Tak skonstruowane przepisy dawały osobom prowadzącym działalność gospodarczą możliwość zmiany tytułu ubezpieczenia z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej, na ubezpieczenie z tytułu umowy o pracę nakładczą i to bez względu na wysokość podstawy wymiaru składek. Minimum tej podstawy wynikało z przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z 31 grudnia 1975 r., zgodnie z którym wynagrodzenie z tytułu wykonywania pracy nakładczej musiało wynosić co najmniej 50 % najniższego wynagrodzenia. Minimalna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne osób wykonujących pracę nakładczą, warunkująca możliwość wyboru tytułu do ubezpieczenia, identycznie jak w przypadku umów zlecenia, została określona dopiero z dniem 1 marca 2009 r., to jest z dniem wejścia w życie art. 9 ust. 2b ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

W rozpoznawanej sprawie zawarcie umowy o pracę nakładczą nastąpiło od 1 listopada 2005 r., tj. od dnia wejścia w życie przepisu art. 9 ust. 2a na podstawie, którego zatrudniony u zainteresowanej L. K., prowadzący działalność gospodarczą, musiałyby odprowadzać składki w wysokości co najmniej minimalnej podstawy wymiaru składek z działalności gospodarczej. Zmiana formy zatrudnienia i zawarcie umowy o pracę nakładczą, zostało – w ocenie Sądu - dokonana jedynie w celu umożliwienia L. K. wyboru korzystniejszego tytułu ubezpieczenia, co w tym czasie dawało zawarcie umowy o pracę nakładczą.

W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, iż zawarte przez strony umowy zlecenia i umowy o pracę nakładczą były czynnościami pozornymi, które z mocy art. 83 § 1 k.c. należało uznać za nieważne. Okoliczności, w jakich doszło do zawarcia przedmiotowych umów oraz fakt, iż odwołujący się i zainteresowana nie wykazali, aby na ich podstawie była wykonywana jakakolwiek praca, uprawniają, zdaniem Sądu Okręgowego, do twierdzenia, że strony umowy zlecenia, a potem umowy o pracę nakładczą zawarły sporne umowy jedynie w celu zagwarantowania odwołującemu się możliwość skorzystania z wyboru korzystniejszego tytułu ubezpieczenia, z którego odprowadzał składkę w znacznie niższej wysokości niż składki, jakie musiałby odprowadzać z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej. Zdaniem sądu, odwołujący się nie wykonywał żadnych obowiązków na rzecz zainteresowanej w ramach podpisanych umów. Korzyścią dla firmy z tak skonstruowanej umowy, była chociażby możliwość odliczania wykazywanych wynagrodzeń od przychodów tej firmy, a tym samym unikanie płacenia wyższych zobowiązań podatkowych. Nie bez znaczenia jest przy tym fakt, iż B. J. (2) w latach 2003 - 2009 zatrudniała innego pracownika M. B. na podstawie umów zlecenia oraz umowy o pracę nakładczą, która to osoba jednocześnie prowadziła własną działalność gospodarczą. W ocenie Sądu, celem tych umów było uniknięcie przez ubezpieczonego obowiązku uiszczenia składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności. Z chwilą wejścia w życie art. 9 ust. 2a ustawy systemowej, ograniczającej możliwość uniknięcia opłacania składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności przy zbiegu z obowiązkiem ubezpieczeniowym z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia, strony zamieniły umowę zlecenia na umowę o pracę nakładczą i starały się skonstruować postanowienia tej ostatniej umowy w taki sposób, aby jej cechy odpowiadały przepisom prawa. Działania stron umowy, chociażby przez stworzenie całej dokumentacji dotyczącej zatrudnienia, wyłącznie pozorowały wykonywanie umów. Te pozorowane, wykonywane bez nakładu pracy i kosztów, czynności wnioskodawcy, nie stanowiły podstawy do zastosowania wobec nich przywileju wyboru tytułu ubezpieczenia.

Zdaniem Sądu I instancji, strony nie miały zamiaru zawierania rzeczywistych umów zlecenia i umowy o pracę nakładczą, z której odwołujący się miałby otrzymywać określone wynagrodzenie, zaś zainteresowana miałaby korzystać z jego pracy, a jedynie zamierzali zawrzeć umowę umożliwiającą skorzystanie z możliwości wyboru tytułu ubezpieczenia społecznego przez odwołującego, związanego z opłacaniem niższych składek. Za taką tezą przemawia fakt zadeklarowania niskich podstaw wymiaru składek z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia i umowy o pracę nakładczą, w stosunku do minimalnych podstaw wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu wykonywania działalności gospodarczej. W tym stanie rzeczy, skoro strony nie zamierzały osiągnąć skutków wynikających z umowy, a jedynym celem było umożliwienie skorzystania z wyboru tytułu do ubezpieczeń, to takie umowy, z mocy art. 83 k.c., są nieważne. Fikcyjne, czyli tylko pozorne zawarcie umowy, nie mogło stanowić podstawy do objęcia wnioskodawców obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi z tego tytułu.

Nawet jeżeliby przyjąć, iż łączące strony umowy były w jakimś, minimalnym zakresie realizowane, co - w ocenie tego Sądu - w żaden sposób nie wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, to należałoby uznać, iż były one niezgodne z zasadami współżycia społecznego i miały one głównie na celu uzyskanie prawa do wyboru tytułu ubezpieczenia. Mając na uwadze całokształt okoliczności faktycznych przedmiotowej sprawy uprawnione, przy takim założeniu byłoby zdaniem Sądu twierdzenie, iż przedmiotowe umowy, jako zawarte w celu uzyskania prawa do wyboru tytułu ubezpieczenia nie mogą wywoływać skutków prawnych (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p.). O naruszeniu zasad współżycia społecznego i obejściu prawa mówić można bowiem w sytuacji, gdy strony działając w zamiarze nawiązania umowy zlecenie lub umowy o pracę nakładczą, określają wzajemne prawa i obowiązki w sposób zgodny z prawem i zasadami współżycia społecznego, jednak celem ich działania nie jest uzyskanie świadczeń w postaci pracy i wynagrodzenia, a jedynie osiągnięcie innych korzyści, które prawo wiąże z istnieniem takich umów np. możliwość wyboru tytułu ubezpieczenia. Należy bowiem podkreślić, iż intencją ustawodawcy jest, aby cel zawarcia danej umowy stanowiło nawiązanie stosunku cywilno - prawnego, a jedynie rezultatem i pośrednim celem zatrudnienia, było uzyskanie wskazanych korzyści.

Tymczasem przy takim założeniu, w rozpoznawanej sprawie cele te uległy odwróceniu. Stronom chodziło bowiem jedynie o uzyskanie z jednej strony prawa do wyboru tytułu ubezpieczenia, zaś z drugiej zwiększenia wydatków firmy, podlegających wliczeniu w tzw. koszty, a tym samym zmniejszenia wysokości odprowadzanych podatków i temu celowi strony podporządkowały konstruowanie określonej sytuacji prawnej – sporne umowy stanowić miały przede wszystkim narzędzie realizacji tego celu.

Sąd podkreślił, że wprawdzie zarówno przepisy prawa cywilnego, prawa ubezpieczeń społecznych, jak i przepisy ustrojowe, pozwalają tak kształtować elementy stosunku cywilno-prawnego, jaka jest wola stron, jednakże przestaje powyższa kwestia być tylko sprawą stron nawiązujących taki stosunek, gdy powyższe działania mają na celu jedynie uszczuplenie odprowadzanych świadczeń publiczno-prawnych.

Zdaniem Sądu Okręgowego, przeprowadzone postępowanie dowodowe pozwala zasadnie przyjąć, iż odwołujący się i zainteresowana zawierając sporne umowy działali z zamiarem obejścia przepisów prawa i naruszenia zasad współżycia społecznego. Strony wiedziały, iż kreowany przez nie stosunek prawny nie jest głównym celem zawieranej umowy. Bez znaczenia przy tym, pozostawałaby okoliczność, czy skarżący rzeczywiście świadczył w jakimś zakresie „umówioną” pracę. Chodziło bowiem tylko o przedmiotowe wykorzystanie przepisów o ubezpieczeniu społecznym i stworzenie formalnej podstawy ubezpieczenia, która nie była realizowana w sposób typowy dla umowy zlecenie czy umowy o pracę nakładczą, a za jedyny cel miała unikanie płacenia składek na ubezpieczenia społeczne z prowadzonej działalności gospodarczej, jak również znaczne obniżenie wysokości dochodów zainteresowanej.

Sąd przywołał przy tym stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone m.in. w uzasadnieniu wyroku z 17 kwietnia 2009 r. I UK 314/08, że zastosowanie klauzuli nieważności z art. 58 § 1 k.c. jest szczególne (wyjątkowe), a zarazem szerokie, gdyż ocenie poddaje się skutki różnych zdarzeń i czynności prawnych. Samo stwierdzenie wykonywania w jakimś zakresie obowiązków z umowy nakładczej, nie jest wystarczające do uznania braku podstaw do przypisania takiej umowie celu obejścia prawa. Jeżeli umowa o pracę nakładczą jest zawarta przez przedsiębiorcę w sposób pozorny, a składki ubezpieczeniowe liczone są od wynagrodzenia niższego niż połowa płacy minimalnej, Zakład Ubezpieczeń Społecznych ma prawo odmówić objęcia wnioskodawcy korzystniejszym ubezpieczeniem. Podkreślił również, że przedmiotowa sprawa nie jest odosobniona, gdyż wskazuje na realizację określonego schematu przez ubezpieczonych, polegającego na instrumentalnym wykorzystywaniu umowy o pracę nakładczą w celu uniknięcia wyższej składki od rzeczywistej podstawy ubezpieczenia wynikającej z prowadzonej działalności gospodarczej. A zatem ewentualna, zdaniem Sądu, nie udowodniona w niniejszej sprawie, znikoma ilość pracy nakładczej w stosunku do umówionej, nie stanowiła podstawy ubezpieczenia społecznego, gdy jednocześnie wykonawca prowadził działalność gospodarczą, a umowę o pracę nakładczą zawarł jedynie w celu niepłacenia składek na ubezpieczenia społeczne z tej działalności tj. obejścia prawa z art. 58 § 1 k.c. Także ustawodawca dostrzegł problem pozornego zbiegu podstaw ubezpieczenia i dodał przepis art. 9 ust. 2b w ustawie o s.u.s. (od 1 marca 2009 r.).

Nadto, jak podkreślił Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 9 stycznia 2008 r., sygn. III UK 75/07, „dążenie do uzyskania pełnej ochrony prawa ubezpieczeń społecznych od przychodu z pracy nakładczej, uzyskiwanego w niskich kwotach przy opłacaniu przez płatnika i ubezpieczonego składek na te ubezpieczenia, w kwotach po kilka złotych miesięcznie, narusza wszelkie nazwane normatywne i nienazwane zasady współżycia społecznego, w tym: zasadę równego traktowania wszystkich ubezpieczonych, zasadę solidaryzmu ubezpieczeń społecznych, zasadę ochrony interesów i niepokrzywdzenia innych ubezpieczonych, zasadę nieuprawnionego nieuszczuplania środków funduszu ubezpieczeń społecznych oraz wszelkie elementarne zasady uczciwego obrotu prawnego, zmierzając do objęcia nieuprawnionym tytułem ubezpieczenia społecznego wykonawcy pozornej umowy o pracę nakładczą. Taką osobę mogą przecież spotkać ryzyka ubezpieczeniowe, takie jak, np. choroba, wypadek przy pracy nakładczej, czy utrata zdolności do wykonywania tej pracy. W przypadku wystąpienia tego rodzaju ryzyk uzyskanie gwarancji ubezpieczeniowych od utraconego dochodu, w tak niskich kwotach w postaci chociażby minimalnych świadczeń emerytalnych, rentowych lub wypadkowych, pozostawałoby w oczywistej sprzeczności i rażącej dysproporcji do opłaconych składek na ubezpieczenia społeczne w kwotach zaledwie po kilka złotych miesięcznie”. W tej sytuacji w uznaniu Sądu Najwyższego, pozorne czynności prawne lub zachowania naruszające zasady współżycia społecznego nie korzystają z ochrony Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

W ocenie Sądu Okręgowego sytuacja, w której odwołujący się dążył do uzyskania pełnej ochrony prawa ubezpieczeń społecznych, od fikcyjnie zawieranych umów i od przychodów z tytułu tych umów zlecenia w wysokości 50 zł miesięcznie, a od umów o pracę nakładczą w wysokości od 100 do 150 zł miesięcznie, nie zasługuje na jakąkolwiek ochronę prawną. W konsekwencji Sąd uznał, iż sporne umowy zlecenia i umowa o pracę nakładczą, są nieważne przede wszystkim z uwagi na ich pozorność (art. 83 § 1 k.c.), a także – w przypadku uznania wykonywania niektórych czynności, co nie zostało w żaden sposób udowodnione w toku postępowania - z uwagi na cel obejścia prawa i sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (art. 58 k.c.).

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c. oddalił odwołanie.

Stosownie do treści art. 98 k.p.c. Sąd obciążył L. K. obowiązkiem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego poniesionych przez organ rentowy, określając ich wysokość na podstawie § 11 ust. 2 w zw. z § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu.

Apelację od powyższego rozstrzygnięcia złożył L. K., zarzucając mu:

1.  błędne ustalenie stanu faktycznego sprawy poprzez uznanie, iż faktycznie nie wykonywał on zawartych umów z B. J. (1) prowadzącą Biuro Usług (...) w Ł.,

2.  naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów,

3.  naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 83 § 1 k.c. poprzez uznanie, iż podpisanie umów zlecenia (za okres od 1 sierpnia 2003 r. do 31 października 2005 r.) oraz umowy o pracę nakładczą (za okres od 1 listopada 2005 r. do 31 sierpnia 2008 r.) było czynnościami pozornymi tj. nie dla wykonania pracy, a miało na celu jedynie uniknięcie opłacania składek na ubezpieczenia społeczne od wyższej podstawy ich wymiaru z tytułu prowadzonej przez ubezpieczonego pozarolniczej działalności gospodarczej;

4.  naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie przepisu art. 58 § 1 k.c. poprzez uznanie iż podpisanie umów zlecenia (za okres od 1 sierpnia 2003 r. do 31 października 2005 r.) oraz umowy o pracę nakładczą (za okres od 1 listopada 2005 r. do 31 sierpnia 2008 r.) było czynnościami nieważnymi, gdyż jako niezgodne z zasadami współżycia społecznego, miało na celu obejście ustawy.

Wskazując na te zarzuty L. K. wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości przez uwzględnienie odwołania (i orzeczenie, że L. K. w okresie od 1 sierpnia 2003 r. do 31 sierpnia 2003 r. podlegał ubezpieczeniom społecznym tj. emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu, natomiast w okresie od 1 września 2003 r. do 31 października 2005 r. ubezpieczeniom społecznym tj. emerytalnemu i rentowym tytułem wykonywania umowy zlecenia u płatnika B. J. (1) prowadzącej Biuro Usług (...) w Ł., oraz że L. K. w okresie od 1 listopada 2005 r. do 31 sierpnia 2005 r. podlegał ubezpieczeniom społecznym tj. emerytalnemu, rentowym oraz dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu tytułem wykonywania pracy nakładczej u płatnika B. J. (1) prowadzącej Biuro Usług (...) w Ł.) oraz o zasądzenie od organu rentowego na rzecz ubezpieczonego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Uzasadniając zarzuty błędnego ustalenia stanu faktycznego oraz naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. skarżący wskazał, że do nawiązania współpracy pomiędzy nim a B. J. (1) doszło z inicjatywy jego żony H. K., która korzystała wówczas z Biura Usług (...). Podniósł, że zakres jego obowiązków nie był wówczas szeroki, stąd jego miesięczne wynagrodzenie wynosiło 50 zł. Wskazał, że u B. J. (1) bywał średnio raz albo dwa razy w miesiącu, w celu przekazania dokumentów do rozliczenia swojej żony oraz odebrania kolejnych akt celem ich zarchiwizowania i zabezpieczenia. W tym czasie w domu ubezpieczony przechowywał także inne rzeczy należące do jego znajomych, w tym świadka J. L.. Od 1 listopada 2005 r. zmieniła się forma umowy (zlecenia na pracę nakładczą), a następnie w związku z zakończeniem remontu domu L. K. zakończył współpracę z B. J. (1) i wydał płatnikowi wszystkie (niezniszczone wcześniej protokolarnie) dokumenty.

Skarżący podkreślił, że realizował postanowienia umów (zarówno zlecenia, jak i umowy o pracę nakładczą), co wynika z jego zeznań oraz zeznań świadków (H. K., J. L. oraz K. B.). W trakcie obowiązywania każdej z nich zleceniodawca nigdy nie składał pod adresem ubezpieczonego żadnych uwag co do ich realizacji.

Zdaniem skarżącego, Sąd Okręgowy kwestionując ich wykonanie myli dokumenty księgowe sensu stricte z tymi, które dotyczyły tylko ich wydania, odbioru lub zniszczenia. Doniosłość miały dokumenty księgowe (ich przechowywanie winno trwać zwykle pięć lat od zakończenia roku, którego dotyczyły). Po tym okresie mogły zostać zniszczone (zgodnie z umowami protokolarnie, co zresztą zwykle następowało). Skoro przystępowano do zniszczenia akt (co miało miejsce zawsze z udziałem B. J. (1)) należało przyjąć, iż dokumenty księgowe mają tyle lat, iż można je było zniszczyć. Zatem po tym fakcie również dokument (protokół zniszczenia) mógł ulec zniszczeniu (zwłaszcza, iż cała procedura zniszczenia przebiegała zgodnie z umową i pod nadzorem osoby do tego uprawnionej). Stąd strony nie miały obowiązku przechowywania samych umów, jak również wszelkich dokumentów im towarzyszącym. Umowy zlecenia zawierane były między stronami od 1 września 2003 r. i obowiązywały do 31 października 2005 r. Nawet jeśli był obowiązek przechowywania dokumentów księgowych, to z końcem 2011 roku mogły i zapewne uległy zniszczeniu. Także dokumenty (a przynajmniej ich część) dotyczące zawartej w dniu 1 listopada 2005 r. umowy o pracę nakładczą, zgodnie z tym co wyżej napisano, mogły ulec zniszczeniu (w tym karty pracy).

Bez znaczenia – zdaniem skarżącego - są zeznania J. L. w zakresie wskazanego przezeń miejsca przechowywania dokumentów księgowych, które były docelowo przechowywane w pomieszczeniu na piętrze, do którego nikt poza L. K. nie miał żadnego dostępu. Dokumenty te mogły być początkowo tj. bezpośrednio po ich przyniesieniu składowane przez ubezpieczonego w domu na parterze, ale później zawsze przenoszone były do pomieszczenia na piętrze. Podniósł, że sposób, w jaki przechowywane były dokumenty, był nadzorowany przez B. J. (1), która składała wizyty w domu L. K. chociażby przy okazji uczestniczenia w niszczeniu dokumentów.

Bez znaczenia są również rozbieżności w zeznaniach świadków J. L. i H. K. w zakresie uczestniczenia przez B. J. (1) w niszczeniu dokumentów. Okoliczność, że J. L. nie widział B. J. (1) w domu L. K. nie wykluczało nieobecności świadka w swoim domu, tym bardziej, że jest on osobą czynną zawodowo (a przynajmniej był w latach 2003 - 2008).

W przekonaniu skarżącego, Sąd Okręgowy bezzasadnie poddał w wątpliwość również wiarygodność zeznań świadka K. B. w zakresie, w którym ta potwierdziła przygotowywanie i wydawanie dokumentów ubezpieczonemu. Skarżący podniósł, że świadek ten nie jest już zatrudniony przez B. J. (1) a więc nie ma żadnego interesu, aby zeznawać w sposób niezgodny z rzeczywistym stanem.

W ocenie skarżącego, błędne ustalenie przez Sąd stanu faktycznego oraz naruszenie przez Sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. doprowadziło do naruszenia przez Sąd przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 58 § 1 k.c. poprzez uznanie iż podpisanie umów zlecenia oraz umowy o pracę nakładczą było czynnościami nieważnymi, gdyż jako niezgodne z zasadami współżycia społecznego, miało na celu obejście ustawy.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie.

Sąd Okręgowy trafnie rozstrzygnął, że zakwestionowane przez organ rentowy w decyzji poddanej kontroli sądowej w niniejszym postępowaniu umowy zlecenia i umowa o pracę nakładczą zawarte przez skarżącego z B. J. (1) - właścicielką Biura Usług (...) nie mogły w okresie od 1 sierpnia 2003r. do 31 sierpnia 2008 r. stanowić tytułu do podlegania ubezpieczeniom społecznym. Orzeczenie Sądu I instancji zostało wydane w oparciu o niewadliwe ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny w całości podziela.

Nietrafny jest w szczególności zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Stosownie do treści tego przepisu sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przepis ten, przy uwzględnieniu treści art. 328 § 2 k.p.c., nakłada na sąd orzekający obowiązek: po pierwsze – wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, po drugie – uwzględnienia wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, po trzecie – skonkretyzowania okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności, po czwarte – wskazania jednoznacznego kryterium oraz argumentacji pozwalającej na weryfikację dokonanej oceny w przedmiocie uznania dowodu za wiarygodny bądź też jego zdyskwalifikowanie, po piąte – przytoczenia w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dowodów, na których sąd się oparł i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności. Jak trafnie przyjmuje się przy tym w orzecznictwie, jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w powiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej, albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnia jednoznacznych, praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z 27.09.2002r., II CKN 817/00, LEX nr 56906). Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, które w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowania sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 23.01.2001r., IV CKN 970/00, LEX nr 52753).

W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd I instancji wszechstronnie rozważył zebrany w sprawie materiał dowodowy, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w toku postępowania, oraz dokonał ich oceny bez przekroczenia granic wyznaczonych przepisem art. 233 § 1 k.p.c. I tak w pełni zaaprobować należy stanowisko tego Sądu, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do przyjęcia, że L. K. realizował obowiązki wynikające z podpisanych z zainteresowaną umów zlecenia oraz umowy o pracę nakładczą. Jak trafnie wskazał Sąd Okręgowy, żadna ze stron nie przedstawiła żadnego materialnego dowodu świadczącego o faktycznym przekazaniu skarżącemu jakichkolwiek dokumentów Biura Usług (...), czy też ich zniszczeniu. Nawet gdyby przyjąć, jak twierdzi skarżący, że część dokumentów została zgodnie z przepisami zniszczona po upływie obowiązującego okresu ich przechowywania, podobnie jak i zniszczeniu mogły już ulec protokoły dokonania tego zniszczenia, to i tak nieprawdopodobne jest, by ani skarżący, ani tym bardziej zainteresowana nie zachowała chociażby części protokołów czy wykazów dotyczących zniszczenia dokumentacji finansowo-rachunkowej klientów Biura, przynajmniej z końcowego okresu 2005r., których termin przechowywania mijał dopiero z końcem 2011r. Nieprzekonujące są przy tym twierdzenia skarżącego, że wszystkie przechowywane przez niego akta i dokumenty Biura zainteresowanej nadawały się do zniszczenia, a wszystkie dokumenty (protokoły) dotyczące ich zniszczenia również uległy zniszczeniu, zwłaszcza w sytuacji, gdy sporządzane były w dwóch egzemplarzach. Równie niewiarygodna jest argumentacja skarżącego co do przyczyn braku kart pracy dotyczących realizacji umowy o pracę nakładczą. Za gołosłowną polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji należy też uznać twierdzenia skarżącego co do oceny wartości dowodowej zeznań świadków J. L., H. K., K. B. oraz zeznań zainteresowanej i samego odwołującego się. Skarżący w żaden sposób nie wyjaśnił przy tym, dlaczego w kwestionariuszu wypełnionym jakoby w 2005r. podał, że działalność gospodarczą prowadził w latach 2002 – 2008, dlaczego w każdym miesiącu trwania umowy o pracę nakładczą otrzymywał wynagrodzenie w stałej kwocie 100zł i to w sytuacji, gdy – jak wynika z umowy – wynagrodzenie miało być iloczynem kwoty 1,50zł (za jedną teczkę) i liczby sortowanych i zabezpieczanych teczek.

Analizując całość zebranego w sprawie materiału dowodowego istotnego dla rozstrzygnięcia nie sposób przy tym pominąć okoliczności świadczących o braku po obu stronach spornych umów zlecenia i umowy o pracę nakładczą od początku ich zawarcia zamiaru wykonywania ich postanowień w sposób zgodny z postanowieniami umów w zakresie ilości pracy i w konsekwencji - w zakresie wysokości wynagrodzenia. Trudno bowiem przyjąć, iż skarżący zawarł sporne umowy, by świadczyć pracę i osiągać z tego tytułu dodatkowy przychód w wysokości jedynie 50 zł miesięcznie (z tytułu umów zlecenia) i 100 – 150 zł za miesiąc (z tytułu umowy o pracę nakładczą). Nie bez znaczenia dla oceny ważności zakwestionowanych umów jest także okoliczność, że po wejściu w życie art. 9 ust. 2 a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, tj. z dniem 1 listopada 2005r. strony zastąpiły umowę zlecenia umową o pracę nakładczą. Znamienne jest również i to, że zgłoszenie L. K. do ubezpieczeń społecznych z tytułu będących sporem umów nastąpiło dopiero w listopadzie 2011r., to jest po upływie ponad 8 lat od daty zawarcia pierwszej z nich i ponad 3 lat od daty zawarcia ostatniej umowy.

W świetle dokonanych ustaleń faktycznych Sąd Okręgowy uprawniony był przyjąć, że zarówno umowy zlecenia jak i umowa o pracę nakładczą zostały przez L. K. z zainteresowaną zawarte dla pozoru, bez zamiaru realizacji obowiązków z niej wynikających. W pełni zaaprobować należy też stanowisko Sądu I instancji, w myśl którego celem zawartych przez L. K. z B. J. (1) umów (najpierw zlecenia a od 1 listopada 2005r. umowy o pracę nakładczą) było obejście prawa. W wyroku z dnia 26 stycznia 2011 r., sygn. I UK 281/10 (LEX nr 786372) Sąd Najwyższy stwierdził, że wprawdzie ostatnio w orzecznictwie Sądu Najwyższego przedstawiono pogląd, iż wykonywanie umowy o pracę nakładczą - choćby w znikomym, szczątkowym stopniu - nie daje podstaw do uznania jej za czynność prawną zawartą dla pozoru (wyrok z 19 stycznia 2010 r., I UK 261/09, LEX nr 577825), to ostatecznie i tak przyjęto, że brak pozorności umowy o pracę nakładczą nie wyklucza badania, czy jej zawarcie nie zmierzało do obejścia prawa, przez co jest nieważna (art. 58 § 1 k.c.). Problem ten nie ma jednak większego znaczenia w praktyce, gdyż zarówno w razie pozorności umowy, jak i zawarcia jej w celu obejście prawa, występuje identyczny skutek w postaci nieważności czynności prawnej i niewywoływania przez taką umowę skutków prawnych w sferze ubezpieczeń społecznych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2009 r., I UK 314/08, OSNP 2010 nr 21-22, poz. 272). Innymi słowy, umowy zlecenia oraz umowy o pracę nakładczą, której stroną był odwołujący się, jako nieważne z mocy prawa, nie były dla niego tytułem ubezpieczenia społecznego w okresie wskazanym w decyzji organu rentowego, niezależnie od tego, czy powinny być zakwalifikowane jako czynność prawna pozorna (art. 83 § 1 k.c.), czy też jako czynność prawna zawarta w celu obejścia prawa (art. 58 § 1 k.c.).

Z przeprowadzonego w sprawie postępowania, a zwłaszcza z dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny okoliczności zawarcia przez strony umów zlecenia a następnie umowy o pracę nakładczą, treści tych umów, sposobu ich realizacji wynika jednoznacznie, że B. J. (1) nie była faktycznie zainteresowana wykonywaniem umowy przez L. K., a tylko umożliwieniem mu uzyskania drugiego tytułu do ubezpieczeń społecznych, umożliwiającego opłacanie składek w zakresie minimalnej podstawy wymiaru składek. W całości na uwzględnienie zasługuje dokonana przez Sąd I instancji ocena, że objęte sporem umowy zawarte przez odwołującego się zmierzały do obejścia ustawy i jako takie stanowią nieważną czynność prawną na podstawie art. 58 § 1 kodeksu cywilnego. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 25 listopada 2004 r., sygn. akt I PK 42/04, OSNP 2005 Nr 14, poz. 209, stwierdził, że czynności mające na celu obejście ustawy (in fraudem legis) zawierają jedynie pozór zgodności z ustawą. Czynność prawna mająca na celu obejście ustawy polega na takim ukształtowaniu jej treści, która z punktu widzenia formalnego (pozornie) nie sprzeciwia się ustawie, ale w rzeczywistości (w znaczeniu materialnym) zmierza do zrealizowania celu, którego osiągnięcie jest przez nią zakazane. Chodzi tu zatem o wywołanie skutku sprzecznego z prawem (podobnie uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 25 stycznia 2005 r., II UK 141/04, OSNP 2005 Nr 15, poz. 235). Ujmując sprawę z pewnym uproszczeniem należy stwierdzić, że obejście ustawy to zachowanie podmiotu prawa, który napotykając prawny zakaz dokonania określonej czynności prawnej "obchodzi" go w ten sposób, że dokonuje innej niezakazanej formalnie czynności w celu osiągnięcia skutku związanego z czynnością zakazaną, a tym samym sprzecznego z prawem (por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2005 r., III UK 89/05, OSNP 2006, nr 11-12, poz. 192 - i tam powołane orzeczenia i poglądy doktryny).

Odnosząc powyższe rozważania do realiów niniejszej sprawy trafnie Sąd Okręgowy stwierdził, iż zawarcie przez odwołującego się w okresie objętym będącą przedmiotem sporu decyzją organu rentowego umów zlecenia oraz umowy o pracę nakładczą z B. J. (1) musi być oceniane w aspekcie skorzystania z instytucji przewidzianej w przepisie art. 9 ust. 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Zgodnie z tym przepisem, osoba spełniająca warunki do objęcia obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi z kilku tytułów, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 2, 4-6 i 10, jest objęta obowiązkowo ubezpieczeniami z tego tytułu, który powstał najwcześniej. Może ona jednak dobrowolnie, na swój wniosek, być objęta ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi także z pozostałych, wszystkich lub wybranych tytułów lub zmienić tytuł ubezpieczeń. Nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego możliwość stosowania instytucji wynikającej z przepisu art. 9 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, skoro przewidział to ustawodawca i w sytuacji zbiegu różnych tytułów do podlegania ubezpieczeniu społecznemu, zapewnił ubezpieczonym możliwość wyboru jednego z tych tytułów. Jednakże w ocenie Sądu Apelacyjnego zamiarem ustawodawcy było stosowanie tej instytucji wówczas, gdy u danej osoby wystąpi rzeczywisty zbieg tytułów do podlegania ubezpieczeniu społecznemu, nie zaś wtedy, gdy ubezpieczony w sposób sztuczny i nienaturalny doprowadza do wytworzenia takiego zbiegu, wyłącznie na użytek skorzystania ze swoistego ustawowego dobrodziejstwa przewidzianego w przepisie art. 9 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Nie można dopatrzeć się jakichkolwiek niedozwolonych działań w sytuacji, gdy dany podmiot prowadzący pozarolniczą działalność gospodarczą, jednocześnie podejmuje dodatkowe zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę nakładczą i decyduje się następnie na podleganie ubezpieczeniu z tytułu zawartej umowy o pracę nakładczą. Istotne jest jednak, żeby zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę nakładczą miało dla podmiotów zawierających umowę realny wymiar i znaczenie. W okolicznościach przedmiotowej sprawy, gdy L. K. prowadzi działalność gospodarczą w zakresie napraw sprzętu elektrycznego i ubezpieczeń, będącą dla niego zasadniczym źródłem utrzymania i wokół tej działalności koncentruje swoją aktywność życiową i zawodową, a jednocześnie podejmuje się wykonywania umowy zlecenia, z tytułu której uzyskuje (przez długi okres ponad 2 lat) dochód wynoszący miesięcznie 50 złotych, a od 1 listopada 2005r. – umowy o pracę nakładczą, z tytułu której uzyskuje przez kolejne 3 lata wynagrodzenie w wysokości 100 – 150 zł, w pełni uzasadniony jest wniosek, iż zatrudnienie na podstawie umów zlecenia oraz umowy o pracę nakładczą ma dla niego znaczenie iluzoryczne, a jedynym motywem zawarcia takiej umowy jest chęć znaczącego obniżenia podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne, w wyniku wybrania umów zlecenia i umowy o pracę nakładczą jako tytułu do podlegania ubezpieczeniu społecznemu.

Takie zachowanie nie zasługuje też na akceptację z punktu widzenia zasad, na jakich opiera się funkcjonowanie całego systemu ubezpieczeń społecznych, ponieważ korzyść osiągana w ten sposób przez strony umowy odbywa się kosztem innych uczestników systemu ubezpieczeń społecznych, zwłaszcza innych przedsiębiorców nie podejmujących tego rodzaju praktyk. W przedmiotowej sprawie istnieje zbyt duża dysproporcja w rozmiarze i znaczeniu dla odwołującego się działalności gospodarczej oraz zatrudnienia wynikającego z umów zlecenia i umowy o pracę nakładczą, by przyjąć, iż nie doszło tutaj do obejścia przepisów ustawy. W ocenie Sądu Apelacyjnego, rozwiązanie przewidziane w przepisie art. 9 ust. 2, a od 1.11.2005r. w art. 9 ust. 2 a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych nie zostało pomyślane, jako służące do niczym nieuzasadnionego odprowadzania minimalnych składek na ubezpieczenie społeczne. W niniejszej sprawie miała miejsce taka sytuacja, że L. K. dokonał czynności, które z formalnego punktu widzenia nie sprzeciwiały się przepisom ustawowym, lecz w rzeczywistości zmierzał do wywołania celu, którego osiągnięcie jest zakazane przez ustawę. Zgodzić się trzeba ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że dla skarżącego umowy zlecenia i umowa o pracę nakładczą miały umożliwić uniknięcie wynikającego z ustawy obciążenia polegającego na odprowadzaniu składek na ubezpieczenie społeczne z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej i tylko z takim zamiarem zostały one zawarte. Rzeczywiste znaczenie dla L. K. miało wyłącznie prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej, a zawarte umowy zlecenia i umowa o pracę nakładczą miały służyć tylko opłacaniu bardzo niskich składek ubezpieczeniowych. Na szczególne podkreślenie zasługuje, że przedmiotowe umowy nie wymagały od odwołującego się żadnej aktywności i żadnych obciążających czynności - z relacji skarżącego wynika wręcz, że miały one być realizowane niejako "przy okazji" wykonywania działalności gospodarczej. Należy przy tym podnieść, że umowa o pracę nakładczą nie podlegała też weryfikacji przez nakładcę w zakresie wywiązywania się przez odwołującego się z warunków zawartej umowy. W umowie tej brak jest też postanowień, z których wynikałoby zaistnienie dla odwołującego się ujemnych skutków w związku z np. wykonywaniem umowy w niezadowalającym dla zlecającego zakresie. Powyższe okoliczności świadczą o tym, że skarżący podejmował czynności mające stanowić realizowanie umowy, lecz jedynie po to, by nie narazić się na zarzut pozorności tej umowy i aby uniknąć odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne z tytułu pozarolniczej działalności gospodarczej. Usprawiedliwiona jest więc konkluzja, że zawarcie formalnej umowy o pracę nakładczą, a wcześniej umów zlecenia nie miało na celu rzeczywistej realizacji wynikających z nich zobowiązań, ale miało na celu wyłącznie skorzystanie z możliwości wyboru tytułu ubezpieczenia społecznego, związanego z opłacaniem zaniżonych składek z nieuprawnionego tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym przez osobę niewykonującą pracy nakładczej w uzgodnionym rozmiarze. Celem zawarcia pomiędzy odwołującym się i zainteresowaną spornych umów było bowiem nie tyle zapotrzebowanie na konkretne usługi po stronie B. J. (1) i rzeczywiste ich świadczenie przez skarżącego, co uniknięcie opłacania składek na ubezpieczenia społeczne według zasad dotyczących osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą.

Sąd Apelacyjny akceptuje stanowisko, że przepisy obowiązujące w spornym okresie w zakresie ubezpieczeń społecznych pozwalały na dokonywanie wyboru tytułu podlegania ubezpieczeniu społecznemu, jednak rozważając ich treść na kanwie okoliczności faktycznych niniejszej prawy uznać należy, iż w sferze ubezpieczeń społecznych nie można przyznawać pierwszeństwa fikcyjnym stanom rzeczy. Dokonanie wyboru tytułu ubezpieczenia społecznego jest więc dopuszczalne tylko wtedy, gdy każda z form działalności, uznawanych przez ustawodawcę za samodzielny tytuł do podlegania ubezpieczeniom, jest rzeczywiście realizowana w sposób powodujący powstanie tytułu ubezpieczenia.

Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny, uznając apelację za bezzasadną w całości, orzekł jak w punkcie pierwszym sentencji na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na zasadzie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i w zw. z § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 490 j.t.).

Sędziowie: Przewodniczący:

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.