Piątek 24 września 2021 Wydanie nr 4960

Cywilna procedura

koszty zastępstwa przy wniosku o doręczenie tyt wykonawczego

sławo napisał w dniu 27.06.2008 o godzinie 12:33:07 :

klauzula wykonalności na nakaz zapłaty w upominawczyn nadawana jest z urzędu, powód zastępowany przez pełnomocnika wnosi jedynie o doręczeniu mu tytułu i żąda za to kosztów zastępstwa 60 zł. Zasądzacie te koszty? Bo niby za co, za złożenie wniosku o doręczenie już istniejącego tytułu?... :neutral:

cin napisał w dniu 27.06.2008 o godzinie 13:10:43 :

nie zasądzam

vanilka napisał w dniu 27.06.2008 o godzinie 13:30:08 :

Nie zasądzam i szczerze mówiąc to nawet nie rozpoznaję tego wniosku - nie oddalam go, bo mi szkoda na to czasu .

sławo napisał w dniu 27.06.2008 o godzinie 13:39:15 :

"vanilka" napisał:

Nie zasądzam i szczerze mówiąc to nawet nie rozpoznaję tego wniosku - nie oddalam go, bo mi szkoda na to czasno u .


no właśnie... a z pewnego towarzystwa ubezpieczeniowego oraz funduszu sekurytyzacyjnego wpłynęło mi ostatnio ponad 30 takich wniosków i co.... muszę to w diabły pooddalać bo u nas żaden wniosek nie może pozostać bez rozpoznania...

ubilexibi napisał w dniu 27.06.2008 o godzinie 16:09:10 :

Lege artis trzeba te wnioski pooddalać. Nie ma bowiem takiej kategorii kosztów zastępstwa za występowanie w sprawie o ,,wydanie tytułu wykonawczego". Koszty należą się jedynie za czynności w postępowaniu o ,,nadanie klauzuli wykonalności". Skoro tu już klauzulę nadano, to nic się nie należy.

Ale ponieważ temat jest interesujący i bardzo praktyczny rozwinę go w dwóch innych wątkach

kubalit napisał w dniu 27.06.2008 o godzinie 18:50:05 :

Także oddalamy takie wnioski z przyczyn podanych wyżej.

richter napisał w dniu 27.06.2008 o godzinie 21:01:17 :

ja może nieco inaczej...
w mnie ukształtował się pogląd, iż postępowanie klauzulowe nadal pozostaje funkcjonalnie wyodrębionym postępowaniem, więc nie można mówić, że się a priori nie należą koszty
przyjęła się zasada, iż przy prawidłowym procedowaniu sądu i niezwłocznemu nadaniu klauzuli po uprawomocnieniu się (ja przyjmuję, że jest to dwa tygodnie od daty upływu terminu na wniesienie sprzeciwu czy zarzutów, co uwzględnia opieszałość poczty, obieg korespondencji w sądzie, błędy stron w adresowaniu pism itp. czyli jakieś 4 tygodnie od momentu doręczenia nakazu) nie jest potrzebna reakcja wierzyciela i nie ma potrzeby, aby inicjował postępowanie klauzulowe
była jednak sytuacja, gdy akta się gdzieś zawieruszyły (same się zawieruszyły, schowały się w zasadzie, czy coś) i dwa miesiące nie nadano klauzuli, aż wierzyciel się zniecierpliwił, znalazł radcę i ten wniósł o klauzulę i koszty, koleżanka koszty oddaliła, okręg zmienił, uznając, że w tym konkretnym przypadku się należą, bo gdyby zrobiła to jak należy, to wierzyciel nie musiałby inicjować postępowania

jeśli nie zapomnę, to jak będę w poniedziałek na zakładzie, mogę znaleźć i wkleić moje uzasadnienie w tym zakresie czy też główne tezy uzasadnienia
oczywiście są to uzasadnienia oddalające, bo wszystkie wnioski o koszty jak dotąd oddaliłem, bo ja się oczywiście nie spóźniam

jarocin napisał w dniu 28.06.2008 o godzinie 08:43:29 :

Oddalam.

ubilexibi napisał w dniu 28.06.2008 o godzinie 11:07:19 :

Co do postu richtera. Wydaje się oczywiste, że jeżeli wierzyciel zdąży złożyć wniosek o nadanie klauzuli przed jej nadaniem z urzędu, to koszty się należą.

kubalit napisał w dniu 28.06.2008 o godzinie 11:16:56 :

"ubilexibi" napisał:

Co do postu richtera. Wydaje się oczywiste, że jeżeli wierzyciel zdąży złożyć wniosek o nadanie klauzuli przed jej nadaniem z urzędu, to koszty się należą.


Zastanawiam się jednak czy w tym wypadku działamy na wniosek, czy jednak nadal z urzędu. I - wyprzedzając nieco potencjalny argument - nie wiem czy porównywanie tej sytuacji do prostowania orzeczenia na podstawie art. 350 k.p.c. byłoby tutaj wskazane. Art. 782 par. 2 k.p.c. w sposób kategoryczny stwierdza, że klauzulę nakazowi nadajemy z urzędu. Strona może zatem sobie o to wnosić, ale w świetle przytoczonego przepisu i tak sąd działa w tym względzie z urzędu. A w takiej sytuacji wniosek strony jest zbyteczny, a koszt związany z tym wnioskiem nie jest kosztem celowym.

ubilexibi napisał w dniu 28.06.2008 o godzinie 11:19:49 :

No dobra, a co wtedy, gdy sąd nie nada tej klauzuli przez miesiąc albo rok? Czy złożenie wniosku nadal uznałbyś za niecelowe?

kubalit napisał w dniu 28.06.2008 o godzinie 11:22:55 :

Pytanie tylko czy taki wniosek trzeba by traktować jako wniosek o nadanie klauzuli (bez którego klauzuli tej nadać nie można) czy raczaj jako wniosek o to, by Sąd - zgodnie z przepisem art. 782 par. 2 k.p.c. - nadał klauzulę z urzędu (do czego przepis ten go obliguje).

ubilexibi napisał w dniu 28.06.2008 o godzinie 11:32:04 :

Jeżeli profesjonalny pełnomocnik pisze: ,,wnoszę o nadanie klauzuli wykonalności i wydanie tytułu wykonawczego", to ja nie widzę możliwości uznania, że nie jest to wniosek o nadanie klauzuli wykonalności.
Jak by taki wniosek złożył nieprofesjonalista to możnaby się zastanawiać nad jego interpretacją.

kubalit napisał w dniu 28.06.2008 o godzinie 11:35:39 :

Zgoda. Ale z uwagi na treść art. 782 par. 2 k.p.c. wniosek ten jest nadal zbyteczny. Równie dobrze pełnomocnik może pisać do prezesa by ponaglił sędziego. I za takie pismo zwrotu kosztów postępowania od strony przeciwnej raczej otrzymać nie powinien.

beatah napisał w dniu 28.06.2008 o godzinie 11:51:42 :

Ta cała dyskusja prowadzona jest chyba przy założeniu, że ustawodawca wprowadzając regulację zawartą w 782 k.p.c. miał na uwadze treść § 11.  ust. 1 pkt 13 rozporządzenia w sprawie opłat adwokackich, w którym mowa jest jedynie o zaopatrzeniu tytułu. Raczej tak nie było. Stąd raczej nie należy uznawać, że koszty nie należą się, jeżeli wniosek wpłynął po nadaniu z urzędu klauzuli. Bo co należałoby zrobić w sytuacji, gdy wniosek został nadany na poczcie przed dniem nadania klazuli i wpłynał fizycznie do sądu po nadaniu. Klauzula została już nadana, ale wniosek zmierzał do nadania klazuli i doręczenia tytułu. A że sądowi udało się być szybszym od pełnomocnika, to oznacza, że pełnomocnik (w istocie strona) ma nie uzyskać zwrotu kosztów wystąpienia z takim wnioskiem?

kubalit napisał w dniu 28.06.2008 o godzinie 12:19:40 :

Moim zdaniem, sam wniosek o nadanie klauzuli wykonalności - o czym pisałem wcześniej - jest zbyteczny (a tym samym nie może generować kosztów celowych), skoro sąd nadaje klauzulę wykonalności z urzędu. I pełnomocnik (w szczególności profesjonalny) powinien zdawać sobię z tego sprawę. Pełnomocnik może jedynie wystapić z wnioskiem o doręczenie mu tytułu wykonawczego, za który nie powinno mu się przyznawać zwrotu wynagrodzenia. Tak jak nie należałby się zwrot kosztów (w postaci wynagrodzenia pełnomocnika) gdyby po sporządzeniu przez Sąd z urzędu uzasadnienia wyroku pełnomocnik ten złożył następnie wniosek o jego doręczenie.
Nie możemy przy tym zakładać, że ustawodawca tworząc określony przepis nie brał pod uwagę przepisów już istniejących. Takie założenie kłóci się z zasadą racjonalnego ustawodawcy.

ubilexibi napisał w dniu 28.06.2008 o godzinie 16:39:17 :

Co raz bardziej przekonuję się do poglądu kubalita. Zwłaszcza przykład beatyh jest ciekawy. Jestem skłonny przyjąć, że koszty nie należą się, niezależnie od chwili złożenia wniosku, który w świetle art. 770 k.p.c. jest niecelowy - zbędny.

richter napisał w dniu 28.06.2008 o godzinie 17:55:32 :

"ubilexibi" napisał:

Co raz bardziej przekonuję się do poglądu kubalita. Zwłaszcza przykład beatyh jest ciekawy. Jestem skłonny przyjąć, że koszty nie należą się, niezależnie od chwili złożenia wniosku, który w świetle art. 770 k.p.c. jest niecelowy - zbędny.


no więc widać, jak ważne są dyskusje, skoro nawzajem się przekonujemy

ps. bardzo ciekawa odmiana nicka Formumowiczki Beatah
kto co: beatah
kogo czego (wg Ubiego): beatyh
komu czemu: beacieh?

alutka napisał w dniu 28.06.2008 o godzinie 20:04:59 :

"sławo" napisał:

klauzula wykonalności na nakaz zapłaty w upominawczyn nadawana jest z urzędu, powód zastępowany przez pełnomocnika wnosi jedynie o doręczeniu mu tytułu i żąda za to kosztów zastępstwa 60 zł. Zasądzacie te koszty? Bo niby za co, za złożenie wniosku o doręczenie już istniejącego tytułu?... :neutral:

W jednym z wątków pisałam, iż po zmianie regulaminu nakazowi zapłaty w postępowaniu upominawczym klauzulę wykonalności zaczęliśmy nadawać na wniosek strony (jej pełnomocnika) Po zmianie stanowiska nadajemy tę klauzulę z urzędu zgodnie z art. 782 par. 2 kpc, pozostawiając tytuł wykonawczy w aktach sprawy.
Sławo odpowiadając na Twoje pytanie: kosztów zastępstwa procesowego nie zasądzamy, wniosek oddalamy.

viga29 napisał w dniu 28.06.2008 o godzinie 23:42:32 :

No z nieba mi spadł ten temat! Właśnie z poniedziałku będąc na zakładzie (za richterem) miałam rozpocząć telefonienie po innych zakładach celem ustalenia wspólnej praktyki w tym temacie. A żeby oddalać w pełni się zgadzam.

sławo napisał w dniu 30.06.2008 o godzinie 10:01:31 :

no dzięki wielkie... nadal oddalam i pogląd kubalita, co do tego, iż bez względu na moment złożenia wniosku Sąd nadaje z urzędu klauzulę - przekonuje mnie i jestem za

czarny napisał w dniu 12.07.2008 o godzinie 19:47:51 :

bez przesady to nie wyścig między sądem a pełnomocnikiem klauzula jest nadawana z urzędu i wniosek o nadanie jej który składa pełnomocnik jest bezprzedmiotowy nie dostaje kosztów

rjaw napisał w dniu 30.07.2008 o godzinie 21:52:15 :

"alutka" napisał:

klauzula wykonalności na nakaz zapłaty w upominawczyn nadawana jest z urzędu, powód zastępowany przez pełnomocnika wnosi jedynie o doręczeniu mu tytułu i żąda za to kosztów zastępstwa 60 zł. Zasądzacie te koszty? Bo niby za co, za złożenie wniosku o doręczenie już istniejącego tytułu?... :neutral:

W jednym z wątków pisałam, iż po zmianie regulaminu nakazowi zapłaty w postępowaniu upominawczym klauzulę wykonalności zaczęliśmy nadawać na wniosek strony (jej pełnomocnika) Po zmianie stanowiska nadajemy tę klauzulę z urzędu zgodnie z art. 782 par. 2 kpc, pozostawiając tytuł wykonawczy w aktach sprawy.
Sławo odpowiadając na Twoje pytanie: kosztów zastępstwa procesowego nie zasądzamy, wniosek oddalamy.
Kosztów też nie zasądzamy, ale doręczmy z urzedu, bo gdy próbowliśmy to nam wizytacja zarzciła z uwagi na podane niżej orzeczenie z 7 XII 05r. (ICa1/06) Nie macie problemów?

Przepis art. 782 § 2 k.p.c. nakłada na sąd obowiązek nadania nakazowi zapłaty klauzuli wykonalności z urzędu oraz doręczenia - także z urzędu - tytułu wykonawczego wierzycielowi.
OSNC 2006/6/109,

Johnson napisał w dniu 30.07.2008 o godzinie 22:40:29 :

"rjaw" napisał:


Przepis art. 782 § 2 k.p.c. nakłada na sąd obowiązek nadania nakazowi zapłaty klauzuli wykonalności z urzędu oraz doręczenia - także z urzędu - tytułu wykonawczego wierzycielowi.


Taki sobie niczym nieuzasadniony pogląd SN. Szkoda że bezkrytycznie przyjmowany przez wizytatorów.
Gdyby sam zwrot nadaje klauzulę wykonalności z urzędu oznaczał również doręczenie tytułu wykonawczego nie byłoby wyraźnych zapisów o obowiązku doręczenia w art. 1082 kpc, art. 477 [6] §3 kpc. Skoro takie przepisy istnieją to nadanie z urzędu klauzuli wykonalności z urzędu nie jest równoznaczne z ich doręczeniem.

Petrus napisał w dniu 30.07.2008 o godzinie 23:31:57 :

a tu się Johnson zgodzę

underinfluence napisał w dniu 04.08.2008 o godzinie 12:26:27 :

czy można poprosić o jakiś wzór ktoś obiecał wrzucić!

Harry napisał w dniu 08.08.2008 o godzinie 18:36:53 :

Wniosek o koszty w postępowaniu klauzulowym w takim przypadku oczywiście oddalam - klauzula nadana z urzędu, pełnomocnik nie dokonał żadnej czynności w postępowaniu klauzulowym.
Wniosek pełnomocnika o nadanie klauzuli wykonalności prawomocnemu nakazowi zapłaty odrzucam, jako niedopuszczalny w świetle przepisu art.782 par.2 kpc i nigdy nikt na takie rozstrzygnięcia się nie zażalił.

suetto napisał w dniu 27.03.2011 o godzinie 15:04:48 :

"Johnson" napisał:


Przepis art. 782 § 2 k.p.c. nakłada na sąd obowiązek nadania nakazowi zapłaty klauzuli wykonalności z urzędu oraz doręczenia - także z urzędu - tytułu wykonawczego wierzycielowi.


Taki sobie niczym nieuzasadniony pogląd SN. Szkoda że bezkrytycznie przyjmowany przez wizytatorów.
Gdyby sam zwrot nadaje klauzulę wykonalności z urzędu oznaczał również doręczenie tytułu wykonawczego nie byłoby wyraźnych zapisów o obowiązku doręczenia w art. 1082 kpc, art. 477 [6] §3 kpc. Skoro takie przepisy istnieją to nadanie z urzędu klauzuli wykonalności z urzędu nie jest równoznaczne z ich doręczeniem.

Rzeczywiście wykładnia dokonana przez SN w tym orzeczeniu, w kontekście powołanych przez Johnson przepisów, wydaje się sprzeczna z założeniem o racjonalności ustawodawcy. Jeżeli racjonalny ustawodawca chciałby, aby taki tytuł wykonawczy był doręczany z urzędu wierzycielowi przez sąd, to zawarłby w art. 782 § 2 k.p.c. stosowną regulację - na wzór 477[6] § 3 i art. 1082 zd. 2 k.p.c. Skoro tak nie uczynił, to powinniśmy przyjąć, że nakaz z klauzulą powinien być doręczany dopiero na wniosek wierzyciela.

Poza tym, nie można przecież wykluczyć, że doręczanie tytułu wykonawczego z urzędu może okazać się zbędne, bo np. dłużnik po otrzymaniu nakazu zapłaty dobrowolnie zaspokoi wierzyciela. W świetle zaś w/w orzeczenia SN, sąd mimo zaspokojenia wierzyciela przez dłużnika, musiałby i tak doręczać nakaz z klauzulą z urzędu.

gilgamesz napisał w dniu 27.03.2011 o godzinie 19:22:42 :

"suetto" napisał:

wydaje się sprzeczna z założeniem o racjonalności ustawodawcy.


czy od czasu, gdy są powszechnie dostępne w sieci stenogramy z posiedzeń komisji przy uchwalaniu poszczególnych przepisów ktoś jeszcze przy wykładni korzysta z założenia racjonalności ustawodawcy...

Włóczykij napisał w dniu 27.03.2011 o godzinie 23:37:55 :

no moje doświadczenie wskazuje na "kogo obchodzą stengramy" i chodzi mi nie o moje podejście do wykładania prawa, ale jakby powiem dalsze... no coż wykładnia dynamiczna, historyczna ... brak wiedzy o teorii wykładni... .../coż nie każy był pod presją "Krwawej Joli" na studiach ... /

Katon napisał w dniu 19.08.2011 o godzinie 13:20:35 :

witam
orzeczenie SN jest nieaktualne bo zapadło na gruncie nieobowiązującego już regulaminu USP. W nowym regulaminie z 2007 r. kwestię tę porusza par. 188 pkt 4. Tytuł wykonawczy wydaje sie jedynie na wniosek wierzyciela jeżeli jest nim nakaz zapłaty opatrzony klauzlą z urzędu. Pozdrawiam

Włóczykij napisał w dniu 23.08.2011 o godzinie 18:08:42 :

Katonie u nas przyjmujemy, że jednak regulamin narusza kpc i jednak stosujemy doręczenie z urzędu /tak dla zobrazowania różnorodności sądowej / .

Katon napisał w dniu 24.08.2011 o godzinie 00:28:36 :

Witam Włóczykiju!
My nie wysyłamy tytułu wykonawczego z urzędu. Doręczamy natomiast wierzycielowi postanowienie o nadaniu kw . Pojęcia nie mam dlaczego nie doręczamy go dłużnikowi (powielam wieloletnią praktykę wydziału, a z koniem kopać się nie zamierzam ). Znam pogląd komentatorów którzy taką praktykę uzasadniają koniecznością zachowania w tajemnicy przed dłużnikiem, faktu nadania klauzuli wykonalności. Tym nie mniej moim skromnym zdaniem pogląd ten nie znajduje oparcia w przepisach kpc. Art. 795 par 2 kpc normuje jedynie kwestę terminu do wniesienia zażalenia (lex specali dla art. 394 par 2 kpc). Nie mówi natomiast nic w kwestii doręczania stronom postanowienia o nadaniu kw. W tym zakresie rozstrzygający jest art. 357 par 2 kpc. Innego przepisu nie znam. W efekcie dłużnik nie dostaje zarówno postanowienia o nadaniu kw, jak i pouczenia o możliwości i terminie jego zaskarżenia.
pozdrawiam

Włóczykij napisał w dniu 24.08.2011 o godzinie 00:47:34 :

Miłe przywitanie i forma listowa ale przy większej ilości wpisów będzie za Ci tego za dużo
795 par. 2 napisany jest jak jest, al emyslę, że spokojnie jego ustalona wykładnia znajduje uzasadnienie w zapisie językowym /przy tym nawiązującym do normalnych czasów, gdy postanowienie było tylko pieczątką/, czyli że orzeczenie klazulowe idzie tylko do wierzyciela (stąd przy okazji jednym zamachem zawiera się to w informacji o wydaniu - doręczeniu), a dłużnik te informację dostaje dopiero w związku z zawiadomieniem o egzekucji i wówczas dostaje ! poczenie o zażaleniu na klazulę (poprzednio była tylko pieczątku, więc samego posatnowienia nie mógł dostać/

zatem tu co znasz to nie tajemna praktyka wydziału, ale ustalone powszechnie orzecznictwo ... /po wyroku TK wszytsko coś się tu zaczyna rozjeżdżać /

ps. wytrwałości w pisaniu, bo dobrze jest tak "omerytorykować"

w sumie macie moce przerobowe - wysyłać samo postanowienie, a potem osobno orzeczenie z pieczątku ? /w sumie to dziwna praktyka, bo teraz to posatnowienie "robi " za klazulę i stąd my to zszywamy /jak poprzednio przy innych tytułach, gdzie zawsze się wydawało odrębne posatnowienie/, na to nabijamy pieczątkę jak dawniej i ten komplet idzie do wierzyciela (plus egzeplarz postanowienia, zeby przekazać komornikowi do doręczenia dłużnikowi)

w sumie powstał już problem podpisywania - bo zgodziliśmy się u nas, że pieczątkę może podpisać tylko ten, co podpisał postanowienie /poprzednio zdarzało się podpisywać pieczątęe mimo, że zarządzenie o jej nabiciu dawał kto inny - no bo zaskrżalna była pieczątka jako posatnowienie/, ale teraz jednak była taka sytuacja, że w końcu doszłam do wniosku, że ta pieczątka teraz to tylko takie zaświadczenie,że postanowienie jest OK i wobec tego może ją jednak podpsiać inny sędzia/referendarz /a czasami jest taka potrzeba/

Katon napisał w dniu 24.08.2011 o godzinie 17:32:12 :

Siemaka!
Same postanowienia o nadaniu KW wysyłamy jedynie w przypadku tytuów o których mowa w art. 782 par 2 kpc) oczywiście o tyle o ile powód w pozwie (lub przed nadaniem KW z urzędu) nie żąda wydania tytułu wykonawczego. Jeśli takiego żądania nie ma, wychodzimi z założenia że mamy obowiązek z urzędu nadać nakazowi klauzlę a nie wydać wierzycielowi tytuł wykonawczy. Przypadki wydawania tytuów wykonaczych z urzędu enumeratywanie wprost wymienia kpc (np. 1082 kpc).
Fakt, że praktyka niedoręczania dłużnikowi postanowienia o KW jest powszechna nie zawsze oznacza, że słuszna . Argument, że przepis art. 795 par 2 kpc w zakesie doręczania postanowienia o KW był dostosowany od czasów "ieczątkowych" (TK uznał że to było bardzo beee..) jest o tyle słaby, że także w czasach "rzedtrybunałowych" wydawano postanowienia o nadaniu KW w formie "niepieczątkowej" (BTE, małżonek, akt notarialny itp). Takie postanowienie można było (od strony technicznej) bez kłopotu doręczyć dłużnikowi. Ale tego nie robiono z powołaniem się na art. 795 par 2 kpc. Ta praktyka przypomina mi czasy kiedy powszechnie uważano, że na postanowienie o oddaleniu wniosku o przywrócenie terminu zawitego przysługuje zażalenie (wszystkich "wyprostował" dopiero SN).
Wracjąc do waszej praktyki, na jakiej podstawie prawnej zobowiązujecie wierzyciela do przekazania komornikowi odpisu postawnowienia o KW dla dłużnika i w jaki sposób sprawdzacie czy to zrobił ? na jakiej podstawie prawnej komornik ma obowiązek doręczania dłużnikowi postanowień sądu przekazanych mu przez wierzyciela?
Różnorodność praktyki w zakresie wydawania TW (w przypadku gdy jest nim nakaz), świadczy miom zdaniem o tym, że na siłę póbuje się "zrobić dobrze" wierzycielowi. Wydać z urzędu tytuł (choć o to nie wnosi), ukryć przed dłużnikiem fakt nadania klauzli choć dłużnik może przyjśc do sądu i sprawdzić sobie w aktach czy wydano wierzycielowi tytuł.

Joasia napisał w dniu 24.08.2011 o godzinie 17:43:52 :

/przy tym nawiązującym do normalnych czasów, gdy postanowienie było tylko pieczątką/


Chciałam tylko powiedzieć, że te normalne czasy w Warszawie trwają nadal

Katon napisał w dniu 24.08.2011 o godzinie 21:50:55 :

Wiadoma rzecz STOLICA .....

SRS napisał w dniu 01.10.2011 o godzinie 21:33:02 :

"vanilka" napisał:

Nie zasądzam i szczerze mówiąc to nawet nie rozpoznaję tego wniosku - nie oddalam go, bo mi szkoda na to czasu .


tak samo

mpałka napisał w dniu 07.10.2011 o godzinie 09:55:09 :

Za doręczaniem z urzędu n.z. z klauzulą następujące argumenty:
1. różnica między 782 § 2 a 1082 to błąd legislacyjny, który praktyka powinna skorygować bo klauzula wykonalności zalegająca w aktach sprawy i niedoręczona wierzycielowi to absurd: samo nadanie klauzuli bez jego doręczenia nie spełnia żadnej społeczno-gospodarczej roli. Niemożliwe żeby ustawodawca tego chciał. Nadanie klauzuli bez jej doręczenia ma tylko takie znaczenie, że tw. jest gotowy i sobie czeka - to byłoby tylko takie usprawnienie o charakterze administracyjnym, a na tego typu normy nie ma miejsca w kpc.
2. § 188 ust. 4 regulaminu jest przeczny z konstytucją bo przekracza zakres upoważnienia w ustawie. Sędziemu wolno odmówić zastosowania przepisu rozporządzenia. W takim razie referendazowi chyba też tak wolno, skoro orzeka jako substytut sędziego.

Joasia napisał w dniu 22.11.2011 o godzinie 17:45:49 :

To nie jest żaden błąd legislacyjny, tylko najnormalniejsze i racjonalne podejście. Nakazy generują głównie masowi. Masowi są obsługiwani masowo przez pełnomocników. Ustawodawca nie chciał dodatkowo karmić tych pełnomocników po 60,- zł za sztukę nakazu. I nie chciał przysparzać pracy biednym sędziom, którzy musieliby przystawiać pieczątki i wpypełniać je jeszcze danymi stron. Rozumiesz zatem, że takie działanie ustawodawcy jest bardzo racjonalne i tylko taka wykładnia załuguje na miano logicznej i uzasadnionej.

Dlatego trzeba się trzymać racjonalnej wykładni przedstawionej powyżej w tym wątku - że skoro sąd klauzuluje z urzędu, to wniosek o to, by wykonał swoją pracę, nie może być wynagradzany.

A co do postanowień o odmowie albo o odrzuceniu wniosku: czy Wy, drodzy, nie macie czasem za dużo wolnego czasu?
Rozstrzygnięcie o kosztach nie musi zawierać wyraźnie wskazanej odmowy przyznania kosztów. Nie ma nic o wynagrodzeniu - to znaczy że sąd go nie przyznał. Rozstrzygnięcie o kosztach w ogóle w klauzuli jest - bo jest tam wzmianka "za opłata kancelaryjną.... zł". W wyroku tez piszecie: "w pozostałej części wniosek o zasądzenie kosztów oddala"? Dlaczego mamy być świętsi od papieża i w postanowieniu klauzulowym bardziej skrupulatni niż w wyroku?

Jak chcę przyznać wynagrodzenie pełnomocnikowi - to pod pieczątką klauzulową przystawiam pieczątkę o przyznaniu tego wynagrodzenia. A jak nie chcę go przyznać - tonie przystawiam tej drugiej pieczątki i tyle.

Johnson napisał w dniu 22.11.2011 o godzinie 17:51:44 :

"Joasia" napisał:


Jak chcę przyznać wynagrodzenie pełnomocnikowi - to pod pieczątką klauzulową przystawiam pieczątkę o przyznaniu tego wynagrodzenia. A jak nie chcę go przyznać - tonie przystawiam tej drugiej pieczątki i tyle.


Tak z ciekawości spytam ... ile masz tych wszystkich pieczątek i na jakie okoliczności ??

falkenstein napisał w dniu 22.11.2011 o godzinie 18:11:26 :

Ja miałem taką z kosztami, ale gdzieś mi się zawieruszyła jakieś trzy lata temu to i nie miałem czym dawać kosztów zastępstwa. Przez ten czas tylko TRZY razy jakiś pełnomocnik upomniał się o te 60 zł. Wynika z tego, że wcale im na nich nie zależy :-)

Joasia napisał w dniu 24.11.2011 o godzinie 01:17:28 :

Pieczątek ci u nas dostatek

Gorzej z długopisami, papierem, tonerem i drukarkami, że o komputerach nie wspomnę.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.