Wtorek 31 stycznia 2023 Wydanie nr 5454

Karne procedura

materiały niejawne jako jedyny dowód

asus napisał w dniu 02.07.2008 o godzinie 20:49:54 :

dostałem do referatu sprawę o handel narkotykami z zakupem kontrolowanym, gdzie dowody świadczące o winie (podsłuchy i stenogramy z nich) znajdują się tylko w aktach wydzielonych, którym prokurator nadał klauzulę ściśle tajne - tajemnica państwowa z uwagi na świadka dokonującego kontrolowanego zakupu ( funkcjonariusz operacyjny);
w aktach głównych poza protokołami zatrzymania, przesłuchania oskarżonego (nie przyznaje się), opinii biegłego, że zatrzymane rzeczy to narkotyki itp. nie ma nic ... a raczej żadnego świadka....
zastanawiam się nad zwrotem sprawy prokuraturze - aby zwrócili się do MS-u o zwolnienie tego świadka z tajemnicy państwowej - przecież muszę go przesłuchać oraz z uwagi na to, że nie ma protokołów zawierających treść podsłuchiwanych rozmów;
jak postępowaliście w takich sprawach? czy robiliście zwrot, czy też nie, sami zwracaliście się o zwolnienie z zachowania tajemnicy? czy też postępujecie w inny sposób ?

Graffi napisał w dniu 02.07.2008 o godzinie 23:56:40 :

"asus" napisał:

dostałem do referatu sprawę o handel narkotykami z zakupem kontrolowanym, gdzie dowody świadczące o winie (podsłuchy i stenogramy z nich) znajdują się tylko w aktach wydzielonych, którym prokurator nadał klauzulę ściśle tajne - tajemnica państwowa z uwagi na świadka dokonującego kontrolowanego zakupu ( funkcjonariusz operacyjny);
w aktach głównych poza protokołami zatrzymania, przesłuchania oskarżonego (nie przyznaje się), opinii biegłego, że zatrzymane rzeczy to narkotyki itp. nie ma nic ... a raczej żadnego świadka....
zastanawiam się nad zwrotem sprawy prokuraturze - aby zwrócili się do MS-u o zwolnienie tego świadka z tajemnicy państwowej - przecież muszę go przesłuchać oraz z uwagi na to, że nie ma protokołów zawierających treść podsłuchiwanych rozmów;
jak postępowaliście w takich sprawach? czy robiliście zwrot, czy też nie, sami zwracaliście się o zwolnienie z zachowania tajemnicy? czy też postępujecie w inny sposób ?


z tego co piszesz to tajemnicą nie jest to co świadek mówi tylko dane świadka, więc raczej wychodzi że zwolnienie świadka z tajemnicy nic nie da, jeśli już to ewentualnie potraktowanie go jako świadka anonimowego i przesłuchanie w tym trybie, ale to tak na gorąco piszę, bez zastanowienia...

suzana22 napisał w dniu 03.07.2008 o godzinie 00:15:03 :

"asus" napisał:

dostałem do referatu sprawę o handel narkotykami z zakupem kontrolowanym, gdzie dowody świadczące o winie (podsłuchy i stenogramy z nich) znajdują się tylko w aktach wydzielonych, którym prokurator nadał klauzulę ściśle tajne - tajemnica państwowa z uwagi na świadka dokonującego kontrolowanego zakupu ( funkcjonariusz operacyjny);


Nie bardzo rozumiem co to za akta wydzielone, kto wydzielił, jak, co było kryterium wydzielenia i co z nimi dalej będzie. A może to jest część Twoich akt, a jedynie obejmują te dokumenty, którym nadano klauzulę tajności, co się łączy z rygorami typu czytanie ich w kancelarii tajnej?

witoldw1 napisał w dniu 03.07.2008 o godzinie 10:11:43 :

Sądziłem kilka spraw z tajemnicą państwową i swiadkami in koguto w tym zakup kontrolowany broni i narkotyków od grupy przestępczej. Gliniarze ,którzy kupowali te precjoza ( w sumie sześciu ) mieli wlaśnie status świadków in koguto Słuchałem ich na rozprawie w drodze telekonferencji ( akurat ja byłem z nimi " gdzieś w Polsce" a reszta towarzystwa na sali rozpraw. Całą organizacją zajmowało się CBŚ. Co do materiałów tajnych ,ujawniasz je na rozprawie prowadzonej z wyłaczeniem jawności po pouczeniu obecnych o odpowiedzialności karnej za ujawnienie tajemnicy państwowej.Oczywiście nie ma mowy o ujawnieniu danych świadka.
Sądzę ,że ten gliniarz ,który dokonywał zakupów jest już zwolniony z tajemnicy państwowej ,inaczej nie mógłby zeznawać w postępowaniu przygotowawczym.Sprawdź dokładnie papiery w kancelarii tajnej.
Nie sugeruj się miejscem przechowywania dokumentów -to wszystko są akta twojej sprawy a tylko szczególne względy decydują o tym ,że część jest w sekretariacie a część w kancelarii tajnej.
Zwróć jeszcze uwagę na ostatnie orzecznictwo czerwone -nr 6 poz 50- jeśli masz skład ławniczy możesz mieć kłopot z jego skompletowaniem.
Generalna rada-poczytaj wszystkie przepisy o tajemnicach ,w tym wykonawcze ,dotyczące protokołowania itp. Jak ci uwalą wyrok to pikuś ,jak dasz ciała i poujawniasz tajemnice to możesz mieć dyscyplinarę , a żadna sprawa nie jest tego warta. Jeśli macie sensownego " generała" w kancelarii tajnej ,to pogadaj z nim ,oni są zwykle dobrze zorientowani w kwestiach technicznych.

asus napisał w dniu 03.07.2008 o godzinie 22:42:53 :

witoldw1 - dzięki za odpowiedź
a jak traktujesz stenogramy z nagranych rozmów (rozmowy mam ponagrywane na płytach cd i potem przelane na papier, ale zaznaczam, że nie w formie protokołu); czy mimo że to nie protokół to może to służyć jako dowód? czy można to ujawnić?

przejrzałem akta wydzielone i okazało się, że ten funkcjonariusz, który dokonywał zakupu nie był jednak przesłuchany; jedynym dowodem na to, że handlowano są więc te nieszczęsne stenogramy z nagrywanych rozmów

czy uważasz, że to wystarczający dowód ? i nie ma konieczności słuchania tego funkcjonariusza ?

a jeżeli tak, to żeby go przesłuchać, należy wpierw zwrócić się o zwolnienie z zachowania tajemnicy?

witoldw1 napisał w dniu 04.07.2008 o godzinie 10:30:36 :

asus ,ze stenogramami byłbym ostrożny, najlepiej odsłuchaj te nagrania na sali. Ja nie robię wtedy zapisu ich treści ,tylko piszę w protokole,że odsłuchano ( jak apelacja chce wiedzieć co tam jest ,to niech sobie też posłucha).
Uważam ,że glina dokonujący zakupu powinien być przesłuchany. Tylko pojawia się problem -jego dane powinny pozostać tajne , zwykle robią z nich świadków in koguto.
Ja na twoim miejscu zastanowiłbym się nad zwrotem sprawy do prokuratury.Na teraz to tyle bo idę sądzić

asus napisał w dniu 04.07.2008 o godzinie 18:04:49 :

o to co wyczytałem (Dawidowicz, Gaberle, orzeczenia apelacji lubelskiej i warszawskiej) - poprawcie mnie jeśli nie mam racji
jeżeli do sądu trafiają akta wydzielone objęte tajemnicą państwową (klauzula ściśle tajne) a może się tak zdarzyć (np. Żandarmeria wszystkie czynności operacyjne, które wykonuje robi jako ściśle tajne - tak im nakazuje ustawa - stąd mój pasztet)
to moim zdaniem:

zgodnie z art. 226 kpk należy uzyskać zgodę właśc. organu adm. państw. na ich odtajnienie - dopiero wówczas możemy zająć się kwestią ich wprowadzenia do procesu oraz uznania tego co tam jest za dowód, a potem jego oceną;

poprawcie mnie bo może przyjmuję zły aksjomat

w pierwszej kolejności sprawdzamy co tam jest, jeżeli są tylko notatki urzędowe sporządzone przez funkcjonariuszy operacyjnych (taką formę dokumentowania czynności przewiduje ustawa o Policji oraz o Żandarmerii Wojskowej) to mogą one stanowić dowód tylko tego kto, kiedy i na jaką okoliczność, czego dotyczącej, z jakiej czynności je sporządził (tu ułatwienie - zgodnie z art. 391 par. 1 kpk via ustawa o Policji art. 19 można je odczytywać na rozprawie), nie stanowią one jednak dowodu, tego że określone zdarzenie miało miejsce - temu muszą służyć inne dowody tj. przesłuchanie świadka będącego oficerem operacyjnym lub źródła rzeczowe np. zapisy audio i video prowadzonych z podejrzanym rozmów.
W pierwszym przypadku moim zdaniem należy słuchać doświadka jak anonimowego oczywiście po zwolnieniu go z tajemnicy państwowej;
w drugim przypadku uważam, że zapisy audio video można wprowadzić do procesu albo poprzez ich odtworzenie na rozprawie głównej (oczywiście również musi być zgoda na odtajnienie), ale bez zapisu ich treści w protokole albo poprzez sporządzenie formalnego protokołu z uwagi na treść art. 146 par. 1 pkt 7 kpk (za tym stanowiskiem się opowiadam) - dopiero wówczas stenogramy z zapisów staną się dowodem.

proszę o komentarze

Graffi napisał w dniu 04.07.2008 o godzinie 21:15:13 :

może się czepiam, ale jeżeli przesłuchasz świadka jako anonimowego na okoliczność tego tylko, że nabył narkotyki a nie na okoliczność tego, co tam niby robił, to tajemnicy państwowej w tym nie będzie żadnej - nabyucie narkotyków nie jest objęte tajemnicą, tylko fakt że był to funkcjonariusz Policji czy też ŻW, a tego typu pytań bym nie dopuścieł jako nie związanych ze sprawą. Czyli dalej się trzymam tego - zeznania nie będą naruszały tajemnicy o ile będą dotyczyły samego nabycia narkotyków a nie osoby świadka, więc nie ma z czego zwalniać a co do osoby świadka to żaden organ Ci nie zwolni go z tajemnicy, co do wykonywanych czynności operacyjnych zresztą też nie, tyle że te dane nie są potrzebne do wydania wyroku

zgredmen napisał w dniu 05.07.2008 o godzinie 09:38:37 :

"asus" napisał:

w drugim przypadku uważam, że zapisy audio video można wprowadzić do procesu albo poprzez ich odtworzenie na rozprawie głównej (oczywiście również musi być zgoda na odtajnienie), ale bez zapisu ich treści w protokole albo poprzez sporządzenie formalnego protokołu z uwagi na treść art. 146 par. 1 pkt 7 kpk (za tym stanowiskiem się opowiadam) - dopiero wówczas stenogramy z zapisów staną się dowodem.

proszę o komentarze


a gdyby tak na czas odtworzenia zapisów AV wyłączyć jawność rozprawy, a obecnych pouczyć o 241par2 kk?
Materiał 00 (ściśle tajny) zostałby ujawniony na rozprawie głównej (410 kpk), tylko jeszcze nie sprawdzałem, co na ten temat ustawa o ochronie informacji niejawnych.

Gdy miałem podobną sprawę nasz "generał" poradził, by w protokole rozprawy uczynić wzmiankę, że Przewodniczący w dniu takim a takim zapoznał się z materiałami w kancelarii tajnej, a gdyby któryś z adwokatów był zainteresowany, to zaprasza do siebie i może im akta udostępnić.
Z wynoszeniem materiałów z kancelarii tajnej byłbym ostrożny a to z uwagi na rygorystyczne wymogi, jakie należy spełnić przy transportowaniu dokumentów (specjalna waliza etc).

witoldw1 napisał w dniu 05.07.2008 o godzinie 12:24:49 :

Z tego co ja się zetknąłem z tego typu sytacjami , a niestety kilka razy miałem taką przyjemność ,to policjant robiący zakup kontrolowany a mający zeznawać jako świadek zawsze będzie zasłaniał się tajemnicą państwową bo do takich dzialań wykorzystywane są techniki operacyjne ( a instrukcja pracy operacyjnej nie może być odtajniona nigdy). Problem jaki ma asus polega na tym ,że sąd może wystapić o zwolnienie świadka z tajemnicy państwowej po tym ,jak świadek się na nią powoła.A nie możesz go przecież normalnie wezwac na rozprawę bo go "spalisz". Z tego co piszesz wynika ,że ta sprawa jest skopana przez prokuraturę. Wszystkie dokumenty mające być dowodem ,w tym te tajne ,powinny być ci dostarczone w takiej postaci ,abys mogł je ujawni stronom ( oczywiście na rozprawie prowadzonej z wyłączeniem jawności) .To nie ty masz się zwracać do kogokolwiek o odtajnianie ,to powinno być zalatwione przez prokuratora.Ja owszem występowałem o odtajnienie dokumentów o MSWiA ale w sytuacji ,kiedy były to nowe dowody ,nieznane Prokuratorowi wcześniej ( z wiadomych względow nie podaję szczegułów).Nie może być przecież dowodu utajnionego przed stronami-w tym oskarżonym.Tajność dowodu sprowadza się do tego ,że jest on tajny dla osób postronnych ,a osoby z nim zapoznane ( obroncy ,oskarżony ) pod odpowiedzialnością karną nie moga go ujawnić.
Oczywistym jest ,że na czas ujawniania materiałów tajnych musisz wyłączyć jawność rozprawy. Protokół najbezpieczniej zrobić ręcznie ( wątpię by sąd miał kompa z atestem ABW- mój SO nie ma )-i złożyć w kancelarii tajnej.

asus napisał w dniu 05.07.2008 o godzinie 14:24:27 :

otóż to
sprawa jest skopana od samego początku
problem u mnie polega na tym, że w aktach głównych nie mam nic
a "dowody" czyli stenogramy są w tajnych
zgodnie z doktryną i orzecznictwem muszą być przekute na protokoły, żeby stanowiły dowód
więc albo sam to muszę zrobić, albo tak jak mi radzi witoldw1 odtworzę je na rozprawie czyniąc odpowiednią wzmiankę w protokole
ale jest jeszcze problem ( a może nie go nie ma ) co z tymi aktami?
czy mimo, że są objęte klauzulą ściśle tajne, to mogę je wykorzystać, z wszystkimi ograniczeniami o których piszecie w procesie bez zwracania się o zgody na ich ujawnienie ?

[ Dodano: Sob Lip 05, 2008 2:27 pm ]
co do świadka zgadzam się nie wezwę go, bo go spalę
i nie zwrócę się o zwolnienie go bez wcześniejszego wezwania i powołania się przez niego na tajemnicę
czyli mam pata

ale czy waszym zdaniem, te nieszczęsne stenogramy po ich ujawnieniu są wystarczające do skazania - jest na nich wszystko nagrane?

witoldw1 napisał w dniu 05.07.2008 o godzinie 16:41:43 :

asus ,ja oczywiście nie znam sprawy ,ale już to sugerowałem a teraz piszę wprost- zwróć sprawę do prokuratury jeśli jest tak skopana jak piszesz. Jeśli jest świadek najistotniejszy-ten który kupował narkotyki- a nie jest on przesłuchany i ty tego nie możesz zrobić ,to to jest podstawa do zwrotu.A uzupełnianie tych brakow przed sądem to będzie droga przez mękę. Zwróć uwagę ,że zeznania tego gliny są również istotne dla oceny wiarygodności nagrań ,bo tak naprawde tylko on może ci potwierdzić jak one powstały. Rozumiem ,że nie możesz tu pisac wszystkiego ( ja zresztą też) ,ale naprawdę zastanow się nad zwrotem. Ja w SO robiłem sporo spraw " tajnych" ( generał smieje się ze mnie ,że z jeszcze jednym kolegą jesteśmy do nich wytypowani) i to jest problem i stres nawet wtedy ,gdy postępowanie przygotowawcze jest zrobione idealnie ( miałem kontakt z takimi sprawami ,choć wydaje się to niewiarygodne ). Nich prokurator sobie suszy glowę tym ,co powinien zrobić od początku.

asus napisał w dniu 05.07.2008 o godzinie 18:24:54 :

po przemyśleniu - tak też mam zamiar zrobić
uprzejmie dziękuję za informację

rzucę Wam jeszcze jedną zagwozdkę - a co, kiedy macie takiego delikwenta na areszt zaraz po złapaniu na gorącym uczynku, a w aktach poza nagraniami nie ma nic ?

tu uważam jest dopiero problem, bo sąd musi opierać się na dowodach, których nie ma wprowadzonych do procesu!
czy może ?

suzana22 napisał w dniu 05.07.2008 o godzinie 19:21:47 :

Przy wniosku o areszt to jest akurat proste: nie ma dowodu na zawinione sprawstwo = nie zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez zatrzymanego przestępstwa, zatem nie wolno go aresztować.

asus napisał w dniu 06.07.2008 o godzinie 09:59:19 :

sąd okręgowy myślał inaczej, kiedy w podobnej sprawie puściłem gości uznając, że nie ma dowodów

suzana22 napisał w dniu 06.07.2008 o godzinie 10:22:41 :

"asus" napisał:

sąd okręgowy myślał inaczej, kiedy w podobnej sprawie puściłem gości uznając, że nie ma dowodów

Widocznie ocenił, że te dowody, jakie miałeś, były wystarczające. Jednak w sytuacji, gdy nie masz żadnych poza - jak piszesz - notatkami i protokołem zatrzymania, to rozpoznając wniosek o areszt nie masz możliwości poszukiwania dowodów (choćby dlatego, że nie ma na to czasu) czy też dopuszczania ich z urzędu. Gorzej jest niestety po wniesieniu aktu oskarżenia i rozpoczęciu przewodu sądowego.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.