Piątek 23 sierpnia 2019 Wydanie nr 4197

Prawo rodzinne

pytanie do sędziów rodzinnych

magda1311 napisał w dniu 04.07.2008 o godzinie 13:01:19 :

Tym razem proszę o poradę prawną, z tą częścią kro, która dotyczy władzy rodzicielskiej miałam do czynienia ostatnio chyba na aplikacji, a ktoś mnie poprosił o pomoc. Co trzeba zrobić, z jakim wnioskiem wystapić do sądu, w sytuacji gdy w wypadku samochodowym zginęło dwoje dzieci, jedno przeżyło a oboje rodzice są w bardzo ciężkim stanie, w śpiączce z niewielkimi szansami na przeżycie. Chodzi o zaopiekowanie się tym dzieckiem, które pozostało, a chce się nim zająć siostra ojca. Czy taki stan rodziców uzasadnia wniosek o zawieszenie władzy rodzicielskiej? A w jakim trybie ona mogłaby uzyskać jakiś tymczasowy tytuł do tego by zaopiekować się dzieckiem, czy może złożyć wniosek o zabezpieczenie przez umieszczenie dziecka u niej? Czy 109 kro może być do tego podstawą?

monikissima napisał w dniu 04.07.2008 o godzinie 17:14:28 :

Niech złoży wniosek o ustanowienie jej rodziną zastępczą wraz z wnioskiem o wydanie takiej decyzji także na czas postępowania. Podstawa wniosku - art. 109 kro (podpunkt o rodzinie zastępczej). Co do podstawy prawnej wniosku o zarządzenie tymczasowe, to są spory czy jest to art. 730 kpc (s. Haak) czy art. 569§2 kpc, ale tak, czy inaczej sąd winien to rozpoznać w terminie 7 dni. Najważniejsze jest, żeby teraz uzyskała szybką pieczę, a jak to się dalej rozwinie - czy w stronę zawieszenia, czy ograniczenia, czy tylko wydania jakichś zarządzeń - czas pokaże. Niech wnosi tylko o bycie rodziną zastępczą, pozostawiając formę ingerencji, co do władzy rodzicielskiej (w sensie - czy ograniczenie, czy zawieszenie) do uznania sądu.

magda1311 napisał w dniu 04.07.2008 o godzinie 18:31:19 :

wielkie dzięki

kazanna napisał w dniu 07.07.2008 o godzinie 19:44:18 :

w przypadku ciężkiego stanu rodziców zawieszenie władzy jest o tyle korzystniejsze ( zamiast ograniczenia) ,ze można potem ustanowić opiekę prawna.

paprotkav napisał w dniu 28.12.2010 o godzinie 19:57:21 :

Mam pytanko.Mam sprawę w której rodzice posiadający pełną władzę i każdy z nich wystąpił z wnioskiem o ustalenie miejsca pobytu dziecka przy matce i ojcu. Czy mogę na podstawie 755kpc wydać postanowienie, że na czas trwania postępowania ustalić , że miejsce pobytu dziecka będzie przy ojcu. Co wy na to?

kazanna napisał w dniu 28.12.2010 o godzinie 19:59:53 :

możesz, jak najbardziej... rozumiem , że masz wniosek o zabezpieczenie ?

paprotkav napisał w dniu 28.12.2010 o godzinie 20:11:42 :

Nie mam wniosku o zabezpieczenie, tylko się zastanawiam, czy mogę wydać takie postanowienie bez wniosku o zabezpieczenie, działając z urzędu. Bo rodzice walczą o dziecko , na razie jest przy ojcu , zapisał do żłobka nie podając informacji o matce i matka chciała odebrać córkę ale w żłobku jej nie wydali tylko zwrócili się do sądu o informację o matce.Tak więc zastanawiam się czy mogę z urzędu takie postanowienie wydać.

monikissima napisał w dniu 28.12.2010 o godzinie 20:22:25 :

Ja w sprawach dot. miejsca pobytu raczej z urzędu nic na czas postępowania nie wydaję, ale zakazu nie ma. Jeśli uważasz, że powinnaś takie postanowienie wydać, to wydaj. Możesz też określić np. tylko kwestię odbioru ze żłobka.
Tylko gdzie tu dbałość uczestników o swoją sprawę?
Ja zwykle, jak widzę, że przydałoby się coś takiego wydać, to na pierwszej rozprawie pouczam o prawie złożenia takiego wniosku, o jego wymogach formalnych. Zwykle składają.

paprotkav napisał w dniu 29.12.2010 o godzinie 09:43:43 :

Poza tym strony mają pełnomocników profesjonalnych to postanowiłam z urzędu nie wydawać takiego postanowienia. Dzięki za informację koleżankom.

sponn napisał w dniu 29.12.2010 o godzinie 11:56:46 :

i bardzo slusznie... wydanie postanowienia w sprawie o miejsca zamieszkania z urzedu jest cokolwiek ryzykowne pomijajac juz czy w ogole dopuszczalne.

kazanna napisał w dniu 29.12.2010 o godzinie 15:49:52 :

zdecydowanie nie warto wybiegać naprzód postanowieniami tymczasowymi, zwłaszcza jak są pełnomocnicy. Ostatnio oddaliłam wnioski pełnomocników obu stron, na zasadzie - oni : pilnie ! zaraz ! natychmiast ! tymczasowo !! ja : to nie piekarnia, a wnioski przedwczesne i nie uprawdopodobnione... radzę podobna ostrożność...
z urzędu zabezpieczam tylko w sprawach , w których rzeczywiście brak zabezpieczenia stwarzałby zagrożenie dla dziecka... co w praktyce oznacza prawie wyłącznie pilne umieszczenia w środowisku zastępczym. Na wniosek- jak już się rozeznam w sprawie i rzeczywiście widzę przesłanki...
paprotkav nie daj sie

paprotkav napisał w dniu 03.01.2011 o godzinie 16:00:32 :

Mam pytanko, czy w przypadku pozwu o ustalenie wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego wzgledem pełnoletniego dziecka, tatuś żąda wygaśnięcia alimentów z dnie 20 maja 2004r., bo wtedy dziecko uzyskało pelnoletność. , to czy datą wsteczną można orzec , gdyby faktycznie okazało się że dziecko wtedy się nie uczyło i zarabiało. Co wy na to?

sponn napisał w dniu 03.01.2011 o godzinie 19:25:43 :

co do zasady od dnia wniesienia powodztwa (lub doreczenia pozwu jak kto woli)

Co do daty wstecznej - raczej oddalam, uwzgl3edniam w ekstremalnych przypadkach.

I tak nawet jak uchylisz to prawdopodobnie dziecko zuzytkowalo srodki. Co wiecej pewnie facetowi chodzi o to zeby sie wykrecic od zaleglosci na rzecz funduszu ale z tym nie jest prosto

paprotkav napisał w dniu 03.01.2011 o godzinie 20:25:37 :

Dzięki za odpowiedź sponn.

monikissima napisał w dniu 04.01.2011 o godzinie 22:45:43 :

Ja np. często uwzględniam z datą daleko wsteczną, bo u nas często wierzyciele mimo pełnoletniości i pracy od kilku lat, bywają na tyle bezczelni, że występują o egzekucję za okres np. 7 ostatnich lat w kwocie np. 65.000 zł Zobowiązany nie płacił od tych 7 lat, bo myślał, że skoro dzieciak skończył studia i pracuje, to nie musi. I jak tu tego nie uwzględnić?

Natomiast, jeżeli w okresie objętym żądaniem pozwu, uprawniony pobierał świadczenia z Funduszu, to nie możesz raczej uchylić za ten okres pobierania świadczeń. Tak stanowi orzeczenie SN, którego sygnatury i daty wydania nie znam, ale wiem, że takowe jest

kry_mi napisał w dniu 04.01.2011 o godzinie 23:36:47 :

"monikissima" napisał:

Ja np. często uwzględniam z datą daleko wsteczną, bo u nas często wierzyciele mimo pełnoletniości i pracy od kilku lat, bywają na tyle bezczelni, że występują o egzekucję za okres np. 7 ostatnich lat w kwocie np. 65.000 zł Zobowiązany nie płacił od tych 7 lat, bo myślał, że skoro dzieciak skończył studia i pracuje, to nie musi. I jak tu tego nie uwzględnić?

Natomiast, jeżeli w okresie objętym żądaniem pozwu, uprawniony pobierał świadczenia z Funduszu, to nie możesz raczej uchylić za ten okres pobierania świadczeń. Tak stanowi orzeczenie SN, którego sygnatury i daty wydania nie znam, ale wiem, że takowe jest


Ja tak samo, tak samo co do pierwszej wypowiedzi. Co do drugiej to w poprzedniej ustawie o funduszu alimentacyjnym (z 1974 r.) było wprost nspisane w art. 15 ust. 1 i 2 , że nie można było uchylać lub ograniczać "jeżeli to naruszałoby prawa ZUS"
W aktualnej ustawie z 07. września 2007 o pomocy uprawnionym do alimentów jakoś tak piszą w podobnym stylu w art. 43. Mam akurat taką sprawę, ale widzę, że przyznano alimenty z funduszu z obrazą art. 9 ustawy z 07.września 2007 roku. Próbuję coś "wywalczyć" z tą decyzją, bo nie mogę patrzeć na to spokojnie, że dłużnik miałby zwracać alimenty wypłacone z funduszu absolutnie niezasadnie. Zobaczę co da się z tym zrobić. Może GOPS uchyli swoją decyzję i zażąda od "uprawnionej" zwrotu pieniędzy.Natomiast ja będę mogła ustalić wygaśnięcie z wcześniejszą datą.

paprotkav napisał w dniu 07.01.2011 o godzinie 10:27:27 :

Własnie po przesłuchaniu powoda okazuje się, że ma od maja 2004r, zaległości obecnie ma na ponad 66000zł w ZUS-ie za niepłacenie, komornik pozajmował mu konta bo rozpoczął teraz prowadzenie działalności, stąd chce z tą datą wsteczną uchylenia obow.alim. oczywiście pozwana się zgadza , choć nie wie do kiedy dostawała z funduszu alimenty.Więc zwróciłam sie do ZUS-u o informację do kiedy wypłacano alimenty.

wróbel napisał w dniu 11.01.2011 o godzinie 21:01:14 :

"paprotkav" napisał:

Mam pytanko.Mam sprawę w której rodzice posiadający pełną władzę i każdy z nich wystąpił z wnioskiem o ustalenie miejsca pobytu dziecka przy matce i ojcu.


to jak wątek ze stoma pytaniami, to ja też mam wątpliwość co do właściwości w takiej sprawie o ustalenie miejsca pobytu dziecka - wniosła matka twierdząc, że dziecko zostało "zabrane podstępem" przez ojca i mieszka z nim w innym mieście niż ona. czy właściwy będzie sąd miejsca zamieszkania ojca czy matki, skoro art. 26 § 2 kc stanowi, że jeżeli władza rodzicielska przysługuje na równi obojgu rodzicom mającym osobne miejsce zamieszkania, miejsce zamieszkania dziecka jest u tego z rodziców, u którego dziecko stale przebywa. i jak miałoby się odbyć określanie przez sąd opiekuńczy miejsca zamieszkania dziecka w przypadku, gdyby uznać, że dziecko nie przebywa stale u żadnego z rodziców? niby nic, a zgłupiałam...

kazanna napisał w dniu 11.01.2011 o godzinie 21:07:25 :

bo to wcale nie jest proste ) uważam że w takiej równoważnej sytuacji właściwy jest ten sąd na terenie którego dziecko faktycznie przebywa.

wróbel napisał w dniu 11.01.2011 o godzinie 21:11:48 :

tak właśnie przyjęłam, wydałam postanowienie o przekazaniu, pani wniosła zażalenie - ale po terminie, więc odrzuciłam i wtedy wróciła korespondencja od pana, że adres jest nieprawidłowy

kazanna napisał w dniu 11.01.2011 o godzinie 21:39:56 :

znaczy że teraz nie wiesz gdzie jest tatuś i dziecko ? no to fajnie....

monikissima napisał w dniu 11.01.2011 o godzinie 21:41:03 :

Ja też bym przekazała, jeżeli nie było dotąd żadnego innego orzeczenia w kwestii miejsca zamieszkania.

kry_mi napisał w dniu 12.01.2011 o godzinie 00:07:15 :

"wróbel" napisał:

tak właśnie przyjęłam, wydałam postanowienie o przekazaniu, pani wniosła zażalenie - ale po terminie, więc odrzuciłam i wtedy wróciła korespondencja od p
ana, że adres jest nieprawidłowy


Mam pytanie, czy doręczono ojcu skutecznie odpis postanowienia o przekazaniu sprawy, bo jeżeli tak to postanowienie o odrzuceniu pozostawiłabym w aktach ze skutkiem doręczenia i przesłałabym akta zgodnie z postanowieniem. Wiem, że to ból dla sądu, któremu przekazano, ale nieraz już tak bywało, że strony znikały z terenu właściwości sądu, któremu przekazano sprawę, a objawiały się na terenie właściwości jeszcze innego sądu i co? trzeba było prowadzic postępowanie. Jeżeli natomiast nie doręczono ojcu skutecznie odpisu postanowenia o przekazaniu sprawy, to chyba zobowiązać matkę do wskazania adresu zamieszkania ojca dziecka pod rygorem zawieszenia postepowania? Bo co innego można zrobić ? Jeżeli nie wskaże to zawiesić, jeżeli wskaże adres z terenu właściwości innego sądu, aniżeli ten do którego przekazano to chyba trzeba będzie uchylić postanowienie o przekazaniu i przekazać do tego innego sądu? To faktycznie jest pat.

paprotkav napisał w dniu 12.01.2011 o godzinie 14:25:56 :

mam pytanko, osoba wnosi pozew 27 lipca 2010r. i chce ustanowic rozdzielność majatkową z dniem 20.06.2010r. Informując, że w dniu 13 .07.2010r. złożyła pozew o rozwód; jak faktycznie na sprawie wyjdzie że są w separacji faktycznej od czerwca to będzie można ustanowić rozdzielbność od 20.06.2010 a jak nie to oddalić. co wy na to

sponn napisał w dniu 12.01.2011 o godzinie 18:08:29 :

paprotkav nie za bardzo rozumiem pytanie... prowadzisz normalnie, jak wychodzi ze byly spelnione przeslanki w dacie 20.06 to znosisz z ta data, jak nie to z data wyroku (wniesienia pozwu jak kto chce).

Co do zaleglosci, uchylenia obowiazku, itp. to mialem gdzies dlugie uzasadnienie w ktorym sie z tym rozprawialem, niestety usilowalem szukac ostatnio ale gdzies przepadlo

wróbel napisał w dniu 16.01.2011 o godzinie 19:01:12 :

Mam pytanie, czy doręczono ojcu skutecznie odpis postanowienia o przekazaniu sprawy, bo jeżeli tak to postanowienie o odrzuceniu pozostawiłabym w aktach ze skutkiem doręczenia i przesłałabym akta zgodnie z postanowieniem. Wiem, że to ból dla sądu, któremu przekazano, ale nieraz już tak bywało, że strony znikały z terenu właściwości sądu, któremu przekazano sprawę, a objawiały się na terenie właściwości jeszcze innego sądu i co? trzeba było prowadzic postępowanie. Jeżeli natomiast nie doręczono ojcu skutecznie odpisu postanowenia o przekazaniu sprawy, to chyba zobowiązać matkę do wskazania adresu zamieszkania ojca dziecka pod rygorem zawieszenia postepowania? Bo co innego można zrobić ? Jeżeli nie wskaże to zawiesić, jeżeli wskaże adres z terenu właściwości innego sądu, aniżeli ten do którego przekazano to chyba trzeba będzie uchylić postanowienie o przekazaniu i przekazać do tego innego sądu? To faktycznie jest pat.


ojcu niczego nie doręczono, odpis postanowienia o przekazaniu wrócił z adnotacją o złym adresie. rzeczywiście wydałam postanowienie o odrzuceniu zażalenia wnioskodawczyni na postan o przekazaniu i póki co ojcu nie wysyłałam - zobowiązałam matkę do wskazania jego adresu pod ryg zawieszenia, ale po lekturze postów może uchylić to zarządzenie i przekazać...?

paprotkav napisał w dniu 18.01.2011 o godzinie 19:25:40 :

co zrobić? zgodnie z art. 72kro uznanie ojcostwa nie może nastąpić, jeżekli toczy sie sprawa o ustalenie ojcostwa. Na rozprawie powódka oświadcza , że pozwany uznał dziecko więc cofa powodztwo w zakresie ustalenia i żąda tylko alimentów. czy moge umorzyć ?

monikissima napisał w dniu 19.01.2011 o godzinie 11:37:20 :

No właśnie dziś o tym dyskutowaliśmy.

Przepis jest jasny, więc nie wymaga żadnej wykładni. Bo jeśli spojrzeć celowościowo, to jednak intencją ustawodawcy było uniemożliwienie takiej sytuacji, że np. biologiczny ojciec wnosi o ustalenie ojcostwa, a w tym czasie narzeczony matki uznaje dziecko. Ale, czy możemy/musimy analizować przepisy łącznie z uzasadnieniem ich wprowadzenia? IMO - źle jest sformułowany ten przepis.
Gdy już doszło do uznania dziecka i to przez Twojego pozwanego, to ja jednak prowadziłabym sprawę tylko w zakresie alimentów, umorzyła w pozostałej części. Bo jeżeli nie tak, to co?
- powiadamianie PR o konieczności unieważnienia uznania?
- odrzucenie pozwu?
- zawieszenie postępowania?
Strasznie to karkołomne.

paprotkav napisał w dniu 19.01.2011 o godzinie 12:09:48 :

Dzięki za odpowiedź . Tak też myśłałam , że zrobię. pozdrawiam monikissima

kry_mi napisał w dniu 20.01.2011 o godzinie 21:16:54 :



Myślę, że niczego nie uchylać. Poczekać na wskazanie adresu, a jeżeli nie wskaże to zawiesić. Jeżeli wskaże, to w przypadku gdyby to był teren właściwości innego sądu, to ja bym się zastanowiła i chyba uchyliła postanowienie o przekazaniu (bo przecież nie jest jeszcze prawomocne, skoro nie doręczono ojcu) i wydałabym nowe o przekazaniu sprawy, doręczyłabym wtedy ojcu odpis postanowienia o przekazaniu i o odrzuceniu zażalenia, jak również matce doręczyłabym odpis tego postanowienia o uchyleniu i o przekazaniu do właściwego sądu. Matka wtedy pewnie nie wniesie zażalenia na odrzucenie zażalenia. Zastanawiam się tylko co będzie się działo jeżeli matka złoży zażalenie na postanowienie o odrzuceniu zażalenia zanim poda aktualny adres ojca. Myślę, że nie można będzie nadać biegu zażaleniu, bo nie będzie można doręczyć odpisu postanowienia o odrzuceniu zażalenia ani odpisu zażalenia. Uff ale się napisałam.

paprotkav napisał w dniu 02.04.2011 o godzinie 23:51:21 :

Mam ciekawą sytuację : małoletnia (14 lat ) rodzi dziecko, matka jej nie chce być opiekunem bo sama nie daje rady sobie z córką ( ma ogr władz poprzez nadzór kuratora) oraz tłumaczy że nie ma warunków. Znajomi matki składaja wniosek o rodzinę zstepczą dla dziecka . Nikt z rodziny matki małoletniej ani ze strony tatusia dziecka, bo został skazany wyrokiem, nie chce byc opiekunem dla dziecka. A tymczsem małoletnia z dzieckiem ucieka do rodziców tatusia dziecka. czy w takiej sytuacji ustanowic rodziną zastępczą niespokrewnionych z rodziną/ czy też zlecić wywiad do dziadków i może oni będa chccieli być opiekunami dla dziecka, bo są br spokrewnieni ( choc podobno jest tam patologia) , bo może małoletnia związana jest z dzieckiem i będzie to dla niej szok jak dziecko trafi do obcych ludzi. I co jak małoletnia nie będzie chciała wydac im dziecka. Ciekawa jestem co robicie w takiej sytuacji.?

Katie napisał w dniu 04.04.2011 o godzinie 21:24:25 :

Wydaje mi sie, że trzeba patrzeć z punktu widzenia dobra dziecka, a nie jego matki - choć ta sama jest dzieckiem. Trzeba porównać kto ma lepsze predyspozycje. Przy czym rodzina niespokrewniona powinna zrobić uprawnienia.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.