Piątek 03 grudnia 2021 Wydanie nr 5030

Cywilne materialne

umowa o "odszkodowanie" za bezumowne korzystanie?

magda1311 napisał w dniu 12.07.2008 o godzinie 22:58:40 :

Ciekawa jestem waszego zdania w takiej sprawie.

Strony zawierają umowę najmu lub dzierżawy, określają w niej wysokość czynszu i zastrzegają, że po zakończeniu umowy najemca czy dzierżawca ma obowiązek zwrócić przedmiot umowy. W razie niewykonania tego obowiązku najemca/dzierżawca ma obowiązek zapłaty „odszkodowania w wysokości 300 % czynszu z ostatniego miesiąca za każdy rozpoczęty miesiąc bezumownego użytkowania”.

Nie ulega wątpliwości, że po zakończeniu stosunku umownego korzystanie z przedmiotu najmu czy dzierżawy stanowi bezumowne korzystanie, rodzące dla właściciela uprawnienie do żądania wynagrodzenia na podstawie art. 225 k.c. w zw. z art. 230 k.c. Wynagrodzenie powinno odpowiadać wysokości czynszu, jaki mógłby uzyskać gdyby rzecz wynajął lub wydzierżawił.

Czy wobec tego zastrzeżenie takiego „odszkodowania” stanowi obejście przepisów, bo nie jest dopuszczalne umowne regulowanie wysokości wynagrodzenia za bezumowne korzystanie i trzeba ustalać zgodnie z ogólnymi zasadami wysokość wynagrodzenia tak jak to określił SN w uchwale z 10 lipca 1984 r. (III CZP 20/84)?

Czy też można uznać, że jest to zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewykonania zobowiązania niepieniężnego – obowiązku zwrotu rzeczy?

Petrus napisał w dniu 13.07.2008 o godzinie 10:29:32 :

z racji użytego sformułowania "odszkodowanie" trudno tu chyba mówić o karze umownej i to jeszcze nieokreślonej w kwocie konkretnej, bo przecież nawet jeśliby w jakiś dziwny sposób miała być rozłożona na raty (353[1] kc) to jednak nie wiemy o jaką kwotę chodzi. wygląda to na uregulowanie samej kwoty czynszu w sytuacji braku podstawy prawnej posiadania przedmiotu umowy - i wiem, że się to wyklucza - brak umowy i jednocześnie regulacja co do zapłaty, chyba żeby przyjąć że w sposób dorozumiany nastąpił najem na nowych warunkach?

kudłaty napisał w dniu 14.07.2008 o godzinie 11:48:34 :

Uważam, że taka umowa jest dopuszczalna. Nie widzę przeszkód do uregulowania umownego w tej sferze. To roszczenie ma charakter w istocie odszkodowawczy i nie ma żadnego powodu, aby nie zastrzec odszkodowania umownego - czyli inaczej kary umownej. Czemu zasada swobody umów miałaby nie obowiązywać w tym wypadku? Przepisy o wysokości wynagrodzenia/odszkodowania za bezumowne korzystanie nie mają charakteru imperatywnego i można tu dokonywać dowolnych machinacji, jeśli tylko strony chcą.

Petrus napisał w dniu 14.07.2008 o godzinie 18:53:05 :

nieco kontynuując inny wątek, liberalizm posunięty do granic możliwości? mnie się jednak to nie zgadza, bo kara umowna nie ma charakteru prawdziwie odszkodowawczego, gdyż jest od szkody niezależna, a skoro nie wydał przedmiotu umowy, to już jest szkoda, bo właściciel dajmy na to, mógł wykorzystać inaczej przedmiot umowy, np. wynająć (lucrum...?); a kara umowna to kara umowna, określona kwota, to nie jest tak jak w tej sprawie: za każdy miesiąc tyle i tyle, a ile miesięcy to dłużniku zależy od ciebie, jak cię bardzo będzie boleć nowa kwota. nie pasuje mi to, co do charakteru odszkodowawczego jako takiego prędzej bym się zgodził...

kudłaty napisał w dniu 16.07.2008 o godzinie 11:48:13 :

coś mnie się nie zgadza - jak to kara umowna nie ma charakteru prawdziwie odszkodowawczego? To jaki ma jak nie odszkodowawczy. Mnie uczyli że to jest, za przeproszeniem, zakumulowane odszkodowanie.
i czemu liberalizm posunięty do granic możliwości?
do granic wyznaczonych w 353 k.c. czy który to tam jest - swoboda umów.
I ty Petrusie przeciwko mnie? Poza tym, nie widziałeś nigdy kar umownych zależnych od upływu czasu - przecież to bardzo częste. Np określony odsetek ceny sprzedaży za każdy dzień opóźnienia z oddaniem przedmiotu umowy w umowach deweloperskich. A sposób płatności to jest dla mnie rzecz wtórna. Nie wprowadzajmy ograniczeń tam gdzie ich nie ma i być nie może.

Petrus napisał w dniu 17.07.2008 o godzinie 01:30:57 :

III CZP 61/2003 uchw skł 7 sędz SN z 6.11.03 OSNC 2004/5 poz. 69
Zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania nie zwalnia dłużnika z obowiązku jej zapłaty w razie wykazania, że wierzyciel nie poniósł szkody.

chodziło mi o to, że odszkodowanie to niby mam być, ale jak szkody nie ma to i tak kara umowna jest, więc dla mnie to jest odpowiedzialność oderwana od funkcji odszkodowawczej... i tyle... przeciwko Tobie Kudłaczu nigdy! ja wymieniam poglądy, uczę się... ;-)

kudłaty napisał w dniu 18.07.2008 o godzinie 23:00:15 :

po pierwsze: wzbudzę pewnie uśmiech na twarzach niektórych (politowania), ale nie wszystko co SN pisze jest koniecznie bardzo mądre
po wtóre: nie zmienia to faktu, że i w tej koncepcji kara umowna odszkodowanie zastępuje

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.