Czwartek, 23 maja 2024
Dziennik wyroków i ogłoszeń sądowych
Rej Pr. 2512 | Wydanie nr 5932
Czwartek, 23 maja 2024

Forum sędziów

umowa o "odszkodowanie" za bezumowne korzystanie?

magda1311
12.07.2008 22:58:40

Ciekawa jestem waszego zdania w takiej sprawie.

Strony zawierają umowę najmu lub dzierżawy, określają w niej wysokość czynszu i zastrzegają, że po zakończeniu umowy najemca czy dzierżawca ma obowiązek zwrócić przedmiot umowy. W razie niewykonania tego obowiązku najemca/dzierżawca ma obowiązek zapłaty „odszkodowania w wysokości 300 % czynszu z ostatniego miesiąca za każdy rozpoczęty miesiąc bezumownego użytkowania”.

Nie ulega wątpliwości, że po zakończeniu stosunku umownego korzystanie z przedmiotu najmu czy dzierżawy stanowi bezumowne korzystanie, rodzące dla właściciela uprawnienie do żądania wynagrodzenia na podstawie art. 225 k.c. w zw. z art. 230 k.c. Wynagrodzenie powinno odpowiadać wysokości czynszu, jaki mógłby uzyskać gdyby rzecz wynajął lub wydzierżawił.

Czy wobec tego zastrzeżenie takiego „odszkodowania” stanowi obejście przepisów, bo nie jest dopuszczalne umowne regulowanie wysokości wynagrodzenia za bezumowne korzystanie i trzeba ustalać zgodnie z ogólnymi zasadami wysokość wynagrodzenia tak jak to określił SN w uchwale z 10 lipca 1984 r. (III CZP 20/84)?

Czy też można uznać, że jest to zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewykonania zobowiązania niepieniężnego – obowiązku zwrotu rzeczy?

Petrus
13.07.2008 10:29:32

z racji użytego sformułowania "odszkodowanie" trudno tu chyba mówić o karze umownej i to jeszcze nieokreślonej w kwocie konkretnej, bo przecież nawet jeśliby w jakiś dziwny sposób miała być rozłożona na raty (353[1] kc) to jednak nie wiemy o jaką kwotę chodzi. wygląda to na uregulowanie samej kwoty czynszu w sytuacji braku podstawy prawnej posiadania przedmiotu umowy - i wiem, że się to wyklucza - brak umowy i jednocześnie regulacja co do zapłaty, chyba żeby przyjąć że w sposób dorozumiany nastąpił najem na nowych warunkach?

kudłaty
14.07.2008 11:48:34

Uważam, że taka umowa jest dopuszczalna. Nie widzę przeszkód do uregulowania umownego w tej sferze. To roszczenie ma charakter w istocie odszkodowawczy i nie ma żadnego powodu, aby nie zastrzec odszkodowania umownego - czyli inaczej kary umownej. Czemu zasada swobody umów miałaby nie obowiązywać w tym wypadku? Przepisy o wysokości wynagrodzenia/odszkodowania za bezumowne korzystanie nie mają charakteru imperatywnego i można tu dokonywać dowolnych machinacji, jeśli tylko strony chcą.

Petrus
14.07.2008 18:53:05

nieco kontynuując inny wątek, liberalizm posunięty do granic możliwości? mnie się jednak to nie zgadza, bo kara umowna nie ma charakteru prawdziwie odszkodowawczego, gdyż jest od szkody niezależna, a skoro nie wydał przedmiotu umowy, to już jest szkoda, bo właściciel dajmy na to, mógł wykorzystać inaczej przedmiot umowy, np. wynająć (lucrum...?); a kara umowna to kara umowna, określona kwota, to nie jest tak jak w tej sprawie: za każdy miesiąc tyle i tyle, a ile miesięcy to dłużniku zależy od ciebie, jak cię bardzo będzie boleć nowa kwota. nie pasuje mi to, co do charakteru odszkodowawczego jako takiego prędzej bym się zgodził...

kudłaty
16.07.2008 11:48:13

coś mnie się nie zgadza - jak to kara umowna nie ma charakteru prawdziwie odszkodowawczego? To jaki ma jak nie odszkodowawczy. Mnie uczyli że to jest, za przeproszeniem, zakumulowane odszkodowanie.
i czemu liberalizm posunięty do granic możliwości?
do granic wyznaczonych w 353 k.c. czy który to tam jest - swoboda umów.
I ty Petrusie przeciwko mnie? Poza tym, nie widziałeś nigdy kar umownych zależnych od upływu czasu - przecież to bardzo częste. Np określony odsetek ceny sprzedaży za każdy dzień opóźnienia z oddaniem przedmiotu umowy w umowach deweloperskich. A sposób płatności to jest dla mnie rzecz wtórna. Nie wprowadzajmy ograniczeń tam gdzie ich nie ma i być nie może.

Petrus
17.07.2008 01:30:57

III CZP 61/2003 uchw skł 7 sędz SN z 6.11.03 OSNC 2004/5 poz. 69
Zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania nie zwalnia dłużnika z obowiązku jej zapłaty w razie wykazania, że wierzyciel nie poniósł szkody.

chodziło mi o to, że odszkodowanie to niby mam być, ale jak szkody nie ma to i tak kara umowna jest, więc dla mnie to jest odpowiedzialność oderwana od funkcji odszkodowawczej... i tyle... przeciwko Tobie Kudłaczu nigdy! ja wymieniam poglądy, uczę się... ;-)

kudłaty
18.07.2008 23:00:15

po pierwsze: wzbudzę pewnie uśmiech na twarzach niektórych (politowania), ale nie wszystko co SN pisze jest koniecznie bardzo mądre
po wtóre: nie zmienia to faktu, że i w tej koncepcji kara umowna odszkodowanie zastępuje

kreaounds
19.07.2009 o 12:45

Dobry wieczór Panie i Panowie Sędziowie!
Potrzebuję Waszej pomocy w sprawie, której jestem stroną. (Jeśli administrator przesunie mój wątek do działu Help for student nie obrażę się…) 🙏🏻

Sprawa rzecz jasna cywilna.

Otrzymałem wyrok pierwszej instancji, mój „rofesjonalny pełnomocnik” nie spisał się. Jestem z niego niezadowolony i chcę mu cofnąć pełnomocnictwo, zabrać dokumenty i pójść dwie ulice dalej do innej kancelarii, ale nagli mnie termin na odwołanie. Nie chcę oczywiście, aby je pisał mój dotychczasowy pełnomocnik.

Jak wygląda zatem procedura zmiany pełnomocnika. Nowy adwokat musi w końcu zapoznać się z kilkoma tomami akt, a na to potrzeba czasu - czas na odwołanie biegnie…

Wiem, że termin na odwołanie jest określony w ustawie. Czy sąd w takim wypadku (zmiana pełnomocnika, który musi zapoznać się z aktami) może go wydłużyć? Jeśli tak, to o ile?

Darkside
19.07.2009 o 13:23

sorrki ale porad prawnych nie udzielamy ❌

kreaounds
19.07.2009 o 13:44

Po poradę prawną pójdę do nowego adwokata w poniedziałek, ale od Was chciałem się dowiedzieć czego mogę się spodziewać.

Co do porad prawnych. Gdybyście ich udzielali to na pewno zarobilibyście więcej niż w sądzie.

Pozdrawiam.

Darkside
19.07.2009 o 15:27

co innego pomoc w rozwiązywaniu kazusów na poziomie akademickim, co innego pomoc w konkretnej sprawie.