Środa 18 września 2019 Wydanie nr 4223

Karne procedura

postępowanie prywatnoskargowe warunki formalne a/o

Maltazar napisał w dniu 09.10.2008 o godzinie 12:55:24 :

Czy oskarżyciel prywatny może skutecznie domagać sie od sądu pomocy w ustalaniu miejsca popełnienia czynu (pomówienie art. 212 kk), z czym sam ma problem. Zwraca się do sądu o wystapienie do określonych instytucji o pisma, przy użyciu których popełniono czyny. A rzecz w tym, że nie mam żadnej pewności, że jestem właściwy do rozpoznania sprawy.
Jestem na etapie badania warunków formalnych aktu oskarżenia, w tym i właściwości.

Bogamaj napisał w dniu 09.10.2008 o godzinie 16:21:45 :

Mieliśmy ten sam problem przy omówieniu przez internet i uznaliśmy, że jednak powinien wskazać, le do końca chyba nikt nie ma pewności, czy dobrze zostało to zrobione.

markosciel napisał w dniu 10.10.2008 o godzinie 00:07:59 :

"Maltazar" napisał:

A rzecz w tym, że nie mam żadnej pewności, że jestem właściwy do rozpoznania sprawy.


Ale jeżeli wykonasz wnioskowane czynności - to masz szanse ustalić czy jesteś właściwy czy nie

Ja przynajmniej tak robię. Przecież przy czynach dokonywanych za pośrednictwem internetu czy sms-ów zwykły obywatel nie ma najmniejszej szansy dokonać ustaleń, kto i gdzie działał przeciwko niemu. A ponieważ oskarżyciel zazwyczaj składa akt oskarąenia w sądzie miejsca zamieszkania masz duże prawdopodobieństwo ustalenia, że sprawca działał w okręgu innego sądu

Ale zato skutek przestępczy z reguły nastąpił w okręgu Twojego sądu

suzana22 napisał w dniu 10.10.2008 o godzinie 09:07:36 :

"markosciel" napisał:

A rzecz w tym, że nie mam żadnej pewności, że jestem właściwy do rozpoznania sprawy.


Ale jeżeli wykonasz wnioskowane czynności - to masz szanse ustalić czy jesteś właściwy czy nie



No tak, rozumiem Ale jest i ta strona medalu, że sąd robi za pracownika dochodzeniowo-śledczego. I załózmy, że po swym dochodzeniu ustali, gdzie i kto zniesławił mu oskarżyciela prywatnego. I co, potem zapisze w protokole, że oskarżyciel prywatny właśnie przeciwko tej osobie i o ten konkretnie czyn wnosi akt oskarżenia i potem... skaże gościa. Moim zdaniem jak najbardziej zasadny byłby tu zarzut oskarżonego, że ten sąd to zwyczajnie inkwizycja. I trudno byłoby się dopatrzeć w tym wszystkim nawet pozorów kontradyktoryjności.

Podsumowując; ja jako sąd nie wchodziłabym w rolę organu ścigania. Takiemu oskarżycielowi prywatnemu chyba poradziłabym, żeby zawiadomił o przestępstwie organy ścigania i domagał się od nich przeprowadzenia czynności dochodzeniowych.

totep napisał w dniu 10.10.2008 o godzinie 11:09:13 :

a ja właśnie od kilku miesięcy w sprawie zniesławienia na forum internetowym prowadzę dochodzenie. Ustalam nr IP, tożsamość właścicieli itd. "końca nie widać" i mam te same wątpliwości co potem? czy żądać od odk. pryw. Nowego - uzupełnionego aktu oskarżenia. czy powinienem cokolwiek robić z urzędu ?? bo to by cchyba była przesada

Maltazar napisał w dniu 10.10.2008 o godzinie 11:28:03 :

ja skłaniam się ku temu, że nie powinniśmy wyręczać oskarżyciela. To on podejmuje ryzyko oskarżania a w związku z tym musi wykazać daleko idąca staranność. Ja sformułowałem pytania w zarządzeniu w taki sposób aby nie miał wątliwości jak sie właściwośc ustala. Tak więc albo został zniesławiony w określony sposób albo nie, jeśli nie ma pewności to juz jego problem.

Ignacy napisał w dniu 12.10.2008 o godzinie 11:29:19 :

"totep" napisał:

a ja właśnie od kilku miesięcy w sprawie zniesławienia na forum internetowym prowadzę dochodzenie. Ustalam nr IP, tożsamość właścicieli itd. "końca nie widać" i mam te same wątpliwości co potem? czy żądać od odk. pryw. Nowego - uzupełnionego aktu oskarżenia. czy powinienem cokolwiek robić z urzędu ?? bo to by cchyba była przesada


ja bym się nie grzebał z kilku powodów:

art. 6 § 2 kk - czyn jest popełniony w miejscu gdzie sprawca działał lub zaniechał dzialania albo gdzie skutek wystapił lub miał wystapić

Na poczatek sedno sprawy - to jest prywatka. stosuje sie pzrepisy szczególne - art. 487 kpk - "akt oskarzenia może ograniczyć się do oznaczenia osoby oskarzonego, zarzucanego mu czynu oraz wskazania dowodów" a zatem oskarzyciel prywatny nie ma obowiazku wskazania miejsca czynu i nie można od niego wymadać tego w trybie art. 120

zatem co robić z takim pasztetem (mam tu na mysli kazus Totep lub podobne)

przy znieważeniu - przyjąlbym miejsce skutku, czyli znieważa mnie na forum, czytam to u siebie na kompie w domu - czyli skutek u mnie w domu, czyli SR dla mojego miejsca zam.

przy zniesławieniu ( a więc tak jak w kazusie totep) jest juz problem - tu chyba faktycznie miejsce działania, no ale ja dalej bym sie nie wpierpapier w robotę śledczego - jak już bym się nudził i bardzo chciałbym posadzić to przyjąłbym jakiekolwiek miejsce, nawet miejsce wystapienia skutku ( czyli tam gdzie pokrzywdzony pzreczytał) - no bo nawet jak to bedzie źle, to co z tego - jakie to uchybienie. pzrecież wiadomo, że nie bedzie właściwości SO, więc nawet jeżeli obsadzi nie ten SR co pwinien, to pzrecież jest uchybienie proceduralne o charakterze wzglednym - konia z rzędem temu, kto wykaże, że miało wpływ na treśc wyroku. A zatem świadomie bym sadził nawet pzry załozeniu ze nie jestem własciwy miejscowo, bo z tej tylko przyczyny mój SO by mi nie uchylił ( jestem tego pewien - choć nie na 100 tylko na 99,9 procent ). a ja wolałbym zacząc to sadzić, niż kilka miesięcy ustalac jakieś nr IP, prędzej bym to obsadził i zapomniał o sprawie.

natomiast gdybym nie miał takiego fajnego SO albo byłbym asesorem i bał się wizytatora, to wykorzystałbym art. 488 § 2 kpk - nakazałbym ustalenia miejsca czynu policji i do tego czasu zapomniałbym o sprawie .

totep napisał w dniu 12.10.2008 o godzinie 11:59:02 :

"Ignacy" napisał:

a ja właśnie od kilku miesięcy w sprawie zniesławienia na forum internetowym prowadzę dochodzenie. Ustalam nr IP, tożsamość właścicieli itd. "końca nie widać" i mam te same wątpliwości co potem? czy żądać od odk. pryw. Nowego - uzupełnionego aktu oskarżenia. czy powinienem cokolwiek robić z urzędu ?? bo to by cchyba była przesada


ja bym się nie grzebał z kilku powodów:

art. 6 § 2 kk - czyn jest popełniony w miejscu gdzie sprawca działał lub zaniechał dzialania albo gdzie skutek wystapił lub miał wystapić

Na poczatek sedno sprawy - to jest prywatka. stosuje sie pzrepisy szczególne - art. 487 kpk - "akt oskarzenia może ograniczyć się do oznaczenia osoby oskarzonego, zarzucanego mu czynu oraz wskazania dowodów" a zatem oskarzyciel prywatny nie ma obowiazku wskazania miejsca czynu i nie można od niego wymadać tego w trybie art. 120

zatem co robić z takim pasztetem (mam tu na mysli kazus Totep lub podobne)

przy znieważeniu - przyjąlbym miejsce skutku, czyli znieważa mnie na forum, czytam to u siebie na kompie w domu - czyli skutek u mnie w domu, czyli SR dla mojego miejsca zam.

przy zniesławieniu ( a więc tak jak w kazusie totep) jest juz problem - tu chyba faktycznie miejsce działania, no ale ja dalej bym sie nie wpierpapier w robotę śledczego - jak już bym się nudził i bardzo chciałbym posadzić to przyjąłbym jakiekolwiek miejsce, nawet miejsce wystapienia skutku ( czyli tam gdzie pokrzywdzony pzreczytał) - no bo nawet jak to bedzie źle, to co z tego - jakie to uchybienie. pzrecież wiadomo, że nie bedzie właściwości SO, więc nawet jeżeli obsadzi nie ten SR co pwinien, to pzrecież jest uchybienie proceduralne o charakterze wzglednym - konia z rzędem temu, kto wykaże, że miało wpływ na treśc wyroku. A zatem świadomie bym sadził nawet pzry załozeniu ze nie jestem własciwy miejscowo, bo z tej tylko przyczyny mój SO by mi nie uchylił ( jestem tego pewien - choć nie na 100 tylko na 99,9 procent ). a ja wolałbym zacząc to sadzić, niż kilka miesięcy ustalac jakieś nr IP, prędzej bym to obsadził i zapomniał o sprawie.

natomiast gdybym nie miał takiego fajnego SO albo byłbym asesorem i bał się wizytatora, to wykorzystałbym art. 488 § 2 kpk - nakazałbym ustalenia miejsca czynu policji i do tego czasu zapomniałbym o sprawie .

Problemem nie jest miejsce popełneinia czynu (przynajmniej na razie), problemem jest ustalenie sprawcy - bo nieznany. I pozostaje kwestia na ile sąd powinien angażować się w czynności stricte śledcze.

Ryszard napisał w dniu 12.10.2008 o godzinie 12:28:52 :

Skłaniam się niestety do poglądu, że w takim wypadku Sąd powinien podjąć czynności mające na celu ustalenie danych osobowych sprawcy. Zasadniczo nie będzie robił tego samodzielnie, a w drodze polecenia Policjina 488 par. 2 kpk. W tym zakresie zgodni są komentatorzy i jest też pogląd SNu (I KZP 4/97, postanow. SN 1997.04.17
Wokanda 1998/1/16). Często jest tak przecież, że narusza nietykalność/znieważa osoba, którą oskarżyciel jest w stanie rozpoznać, ale nie zna jej danych (miałem kiedyś sprawę kierowcy, któemy zajechała drogę ekipa śmieciarki, a potem jeden z nich go poszarpał i takie tam - wskazanie godziny i firmy pozwoliło na ustalenia policji, a potem rozpoznanie).
Nieco inna będzie sytuacja, kiedy oskarżyciel wskazuje oskarżonego induwidualizując go z imienia i nazwiska, a ten się nie przyznaje. Wtedy zasadniczo przyjdzie nam robić to samo - ustalać sprawcę np. znieważenia via internet - ale to normalne post. dowodowe, które ma wykazać winę/niewinność oskarżonego.

Ignacy napisał w dniu 12.10.2008 o godzinie 18:25:29 :

"totep" napisał:

Problemem nie jest miejsce popełneinia czynu (przynajmniej na razie), problemem jest ustalenie sprawcy - bo nieznany. I pozostaje kwestia na ile sąd powinien angażować się w czynności stricte śledcze.


A to już nie mam żadnych wątpliwości - art. 487 kpk - "akt oskarzenia może ograniczyć się do oznaczenia osoby oskarzonego, zarzucanego mu czynu oraz wskazania dowodów" a zatem oskarzyciel prywatny ma obowiazek wskazania osoby - jak nie to wzywam w trybie art. 120
Przy miejscu czynu to jak wyżej wpisałem moznaby przyjac korzystną dla oskarżyciela prywatnego interpretację i uznać, że nie musi miejsca określać ( wtedy zlecałbym to policji) - ale jesli chodzi o osobę oskarzonego to nie mam żadnych wątpliwości i byłbym rygorystyczny - jek w terminie ze 120 kpk nie uzupełni, to wynocha z Sądu i nie wracać dopóki sam go nie określi ( a jak okresli nie tego co trzeba to najwyżej po pzrewodzie sądowym bedzie uniewinnienie)

markosciel napisał w dniu 12.10.2008 o godzinie 19:04:24 :

"Ignacy" napisał:

jesli chodzi o osobę oskarzonego to nie mam żadnych wątpliwości i byłbym rygorystyczny - jek w terminie ze 120 kpk nie uzupełni, to wynocha z Sądu i nie wracać dopóki sam go nie określi ( a jak okresli nie tego co trzeba to najwyżej po pzrewodzie sądowym bedzie uniewinnienie)


Ale to w wielu przypadkach może sprawić, że ochrona pokrzywdzonego będzie iluzoryczna. Przecież jeżeli Ciebie ktoś znieważy wysyłając Ci sms-a, maila, wiadomość na gg, albo wpisując post w dyskusji internetowej to jako Ignacy nie masz żadnej możliwości ustalić tożsamości sprawcy. A współpraca prokuratury czy policji zależy jedynie od jej dobrej woli. Niestety postęp technologiczny i życie poszło naprzód - a przepisy zostały w miejscu

Ryszard napisał w dniu 12.10.2008 o godzinie 20:20:53 :

"Ignacy" napisał:

ale jesli chodzi o osobę oskarzonego to nie mam żadnych wątpliwości i byłbym rygorystyczny - jek w terminie ze 120 kpk nie uzupełni, to wynocha z Sądu i nie wracać dopóki sam go nie określi ( a jak okresli nie tego co trzeba to najwyżej po pzrewodzie sądowym bedzie uniewinnienie)


Nieee, no ale jak to? Przy zniewadze via sieć, sms, telefon - nie ma możliwości prywatnego oskarżenia? Hm.. moim zdaniem ogromne ograniczenie praw oskarżyciela - jednak pokrzywdzonego.

Ignacy napisał w dniu 12.10.2008 o godzinie 21:22:00 :

"markosciel" napisał:

Ale to w wielu przypadkach może sprawić, że ochrona pokrzywdzonego będzie iluzoryczna. Przecież jeżeli Ciebie ktoś znieważy wysyłając Ci sms-a, maila, wiadomość na gg, albo wpisując post w dyskusji internetowej to jako Ignacy nie masz żadnej możliwości ustalić tożsamości sprawcy. A współpraca prokuratury czy policji zależy jedynie od jej dobrej woli. Niestety postęp technologiczny i życie poszło naprzód - a przepisy zostały w miejscu
_________________
"Ryszard" napisał:

Nieee, no ale jak to? Przy zniewadze via sieć, sms, telefon - nie ma możliwości prywatnego oskarżenia? Hm.. moim zdaniem ogromne ograniczenie praw oskarżyciela - jednak pokrzywdzonego


Ustawodawca stwierdził, że aparat ścigania nie będzie angażował się w czyny z 212 i 216 itp, chyba że zajdą okoliczności z 60 par. 1 kpk - a więc gdy prokurator uzna, że wymaga tego interes społeczny.
Pamietajcie - ustawodawca jest racjonalny
Ustawodawca obradując w sejmie na bieżąco reaguje na rozwój technologiczny kraju
Zatem - co to mnie obchodzi że pokrzywdzonemu cieżko - niech zaapeluje do swego pzredstawiciela w sejmie, aby wykazał inicjatywę ustawodawczą w kierunku nowelizacji KK tak, aby np 212 popełnione w sieci internetowej były ścigane na wniosek
dopóki tego nie bedzie - pozostaje mu wnosić do prokuratora aby ten objał ściganiem. Wszak to prokuratura czuwa nad interesem spolecznym obywateli

markosciel napisał w dniu 12.10.2008 o godzinie 23:01:41 :

A przecież to właśnie sądy - jako trzecia władza - muszą naprawiać uchybienia ustawodawcy w zakresie pozbawienia prawa do sądu ??:

Ja jednak bym się nie odważył uwalić sprawy tak na bezczelnego - radź se chłopie sam

Już pomijając lekceważenie skrzywdzonego przez anonimowego sprawcę (którego nie jest w stanie bez pomocy organów Pańśtwa zidentyfikować) - to takie działenie właśnie umacnia w społecznym odbiorze opinię o bezdusznych sądach.

Prawo ma być jednak dla ludzi - a nie ludzie dla prawa

Ryszard napisał w dniu 12.10.2008 o godzinie 23:37:32 :

"Ignacy" napisał:


Pamietajcie - ustawodawca jest racjonalny
Ustawodawca obradując w sejmie na bieżąco reaguje na rozwój technologiczny kraju
Zatem - co to mnie obchodzi że pokrzywdzonemu cieżko - niech zaapeluje do swego pzredstawiciela w sejmie, aby wykazał inicjatywę ustawodawczą w kierunku nowelizacji KK tak, aby np 212 popełnione w sieci internetowej były ścigane na wniosek
dopóki tego nie bedzie - pozostaje mu wnosić do prokuratora aby ten objał ściganiem. Wszak to prokuratura czuwa nad interesem spolecznym obywateli


Po kolejnym przeczytaiu Twojego postu zdecydowałem się uznać go za żartobliwy, a nie merytoryczny, w czum pomaga ilość uśmiechów
Ale gdyby jednak nie, to zwróć uwagę, że jest różnica pomiędzy skargą z art. 488 kpk a a.o z 487. Racjonalność wskazuje, że ustawodawca nie przypadkiem wprowadza dwa pojęcia. Jeśli zatem chcesz podstawy do polecenia policji, nawet bez wezwania w trybie 120 kpk, potraktuj pismo bez wskazania tożsamości oskarżonego jako skargę i po prostu prześlij ją policji, w celu wykonania czynności w trybie art. 308 kpk.

markosciel napisał w dniu 13.10.2008 o godzinie 00:04:01 :

I nawet możesz posłużyć się argumentem o racjonalności ustawodawcy :D

Ignacy napisał w dniu 13.10.2008 o godzinie 10:35:11 :

"Ryszard" napisał:


Pamietajcie - ustawodawca jest racjonalny
Ustawodawca obradując w sejmie na bieżąco reaguje na rozwój technologiczny kraju
Zatem - co to mnie obchodzi że pokrzywdzonemu cieżko - niech zaapeluje do swego pzredstawiciela w sejmie, aby wykazał inicjatywę ustawodawczą w kierunku nowelizacji KK tak, aby np 212 popełnione w sieci internetowej były ścigane na wniosek
dopóki tego nie bedzie - pozostaje mu wnosić do prokuratora aby ten objał ściganiem. Wszak to prokuratura czuwa nad interesem spolecznym obywateli


Po kolejnym przeczytaiu Twojego postu zdecydowałem się uznać go za żartobliwy, a nie merytoryczny, w czum pomaga ilość uśmiechów
Ale gdyby jednak nie, to zwróć uwagę, że jest różnica pomiędzy skargą z art. 488 kpk a a.o z 487. Racjonalność wskazuje, że ustawodawca nie przypadkiem wprowadza dwa pojęcia. Jeśli zatem chcesz podstawy do polecenia policji, nawet bez wezwania w trybie 120 kpk, potraktuj pismo bez wskazania tożsamości oskarżonego jako skargę i po prostu prześlij ją policji, w celu wykonania czynności w trybie art. 308 kpk.

Istotnie forma postu była żartobliwa, ale potwierdzam, że ja nie prowadziłbym dochodzenia za oskarzyciela prywatnego. Sąd nie jest organem sledczym. Ponizej wyjasnieę, co bym zrobił:
No to teraz poważnie - wpływa a.o. bez wskazania oskarzonego - jesli to nie jest brak formalny uniemożliwaijący nadanie dalszego biegu postepowaniu sądowemu, to ja juz nie wiem, co takim brakiem mogłob być. stosuje więc 120 - wzywam do usuniecia. nie usuwa - pismo bezskuteczne. jednak nie oznacza to, że lekceważę pokrzywdzonego, albowiem wzywając do braków pouczam go, co może z tym fantem zrobić ( o czym poniżej)

art 488 prr 2 - zlecenie przez sąd policji czynnosci - może nastapić dopiero po wszczęciu postepowania pzred sadem, a wiec po skutecznym wniesieniu a.o - odsylam do komentarza Hofmańskiego. A więc nie moge zlecić sobie policji ustalania oskarzonego. Nie widzę podstaw do pzresyłania niekompletnego a.o. policji w trybie 488 par 1 albowiem z literalnej tresci tego pzrepisu wynika, że zrobic to może jedynie pokrzywdzony.

co zatem bym zrobił ( już bez żartów) - nie przyjałbym takiego a.o. bo moim zdaniem bym nie mógł tego zrobic, ale pouczyłbym pokrzywdzonego o tresci 488par1 - i na jego żądanie policja musi wykonać czynnosci z 308 kpk a więc równiez ustalić tozsamośc oskarzonego a dopiero po tym pzresłac skarge do sądu - pokrzywdzony jest zabezpieczony, bo wniesienie skargi na policje pzrerywa mu bieg pzredawnienia, policja ma obowiązek to zrobic i ma stosowne instruumenty, a Sąd dostanie kompletny a.o. - wszyscy sa szcześliwi ( może z wyjątkiekm policji)
Ponadto - tak jak posałem wczesniej - pouczyłbym pokrzywdzonego o 60 kpk

Ryszard napisał w dniu 13.10.2008 o godzinie 12:01:29 :

Takie postępowanie jest jednak ograniczaniem praw pokrzywdzonego, już niemówiąc o powodowaniu jego przewlekłości.
Nie ma czegoś takiego jak wszczęcie postępowania prywatnoskargowego, bo jest ono inicjowane samym wniesieniem a/o. Można przesłać pismo oskarżyciela Policji, jako skargę, bo charakter pisma oceniamy po jego treści a nie tytule. Uznając, ze nie spełnia ono wymogów prywatnego a/o (bo nie ma wskazanej tożsamości oskarżonego) możesz uznać, że jest to skarga, która jest mnie sformalizowana, i przesłać ją Policji, celem wykonania czynności, o których mowa w art. 488 kpk. Wzywanie na 120 jest bezcelowe, bo umówmy się - gdyby znał oskarżyciel dane to by je podał, nie? A zawsze jest takj, że jak nie zna, to pisze to w prost w pierwszym piśmie.
I jeśli już opieramy się na publikacjach:
"Komentarz do art.488 kodeksu postępowania karnego (Dz.U.97.89.555), [w Z. Gostyński (red.), J. Bratoszewski, L. Gardocki, S.M. Przyjemski, R.A. Stefański, S. Zabłocki, Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Tom II, Dom Wydawniczy ABC, 1998.
Stan prawny: 1998.09.01
6. Policja jest obowiązana podjąć czynności dowodowe na polecenie sądu. Może to mieć miejsce wówczas, gdy pokrzywdzony skierował bezpośrednio akt oskarżenia do sądu, a także wtedy gdy złożył skargę do Policji, która przekazała ją do sądu, jeżeli ten uzna za potrzebne podjęcie takich czynności. Sąd nie może zlecić przeprowadzenia dochodzenia, a jedynie jest uprawniony do zlecenia Policji określonych czynności. Czynności te są namiastką dochodzenia (W. Daszkiewicz: Dochodzenie..., NP 1974, nr 6, s. 757). Takie ograniczenie możliwości sądu wynika z tego, że w modelu postępowania w sprawach z oskarżenia prywatnego przyjętym w k.p.k. nie jest w ogóle przewidziane dochodzenie. Chodzi o czynności, których przeprowadzenie przez sąd jest niemożliwe lub utrudnione albo połączone z nadmiernymi trudnościami, np. zebranie danych osobopoznawczych oskarżonego, sprawdzenie określonych okoliczności, dokonanie przeszukania.

Hajdys P. artykuł Rzeczposp. 2006/3/29
I bez prokuratora sprawcę można zidentyfikować.
To właśnie zadaniem policji jest ustalenie, wskutek wniesionej przez pokrzywdzonego ustnie lub pisemnie skargi, tożsamości sprawcy przestępstwa w toku zabezpieczenia dowodów, a następnie przesłania skargi spełniającej już wymagania stawiane prywatnemu aktowi oskarżenia do sądu. (...)
Można jedynie postulować, by sąd, mając do czynienia z prywatnym aktem oskarżenia, w którym pokrzywdzony z braku wiedzy nie wskazał imienia i nazwiska oskarżonego, uznał to pismo procesowe nie za akt oskarżenia, lecz za skargę w rozumieniu art. 488 § 1 k.p.k. i jako taką przesłał organowi właściwemu, czyli policji. Pozwoliłoby to ominąć zarówno procedurę wzywania do uzupełnienia braków formalnych, jak i uregulowanie art. 488 § 2 k.p.k. Podstawę do tego daje art. 118 § 1 k.p.k, nakazujący ocenę znaczenia czynności procesowej według jej treści, a nie formy, oraz art. 35 § 1 k.p.k., wedle którego sąd winien badać swoją właściwość z urzędu i w razie stwierdzenia braku właściwości powinien przekazać sprawę właściwemu sądowi lub innemu właściwemu organowi.

Światłowski A.R. recenzja Prok.i Pr. 2001/11/135
Rec.: D. Kala, Kodeksowe postępowania szczególne, Warszawa 2001. Teza nr 1
Pokrzywdzony nie musi znać imienia i nazwiska sprawcy składając skargę, o której mowa w art. 488 k.p.k.

Przepraszam za obszerność.

Ignacy napisał w dniu 13.10.2008 o godzinie 12:24:10 :

Obszernie ale merytorycznie - gratuluję
argument, żeby potraktować taki akt oskarzenia jako skargę z 488 par 1 i przesłać policji faktycznie skraca dorgę ( ja postulowalem, żeby pouczyć pokrzywdzonego żeby sam to zrobił we wlasnym imieniu) - za moją koncepcją pzremawia literalne brzmienie pzrepisu, za Twoją głos doktryny i ekonomika postepowania. Sam juz nie wiem - nie jestem do końca pzrekonany do Twojej koncepcji, ale przyznać muszę, że zasiałeś we mnie wątpliwości.
Mam tylko watpliwość - czy zarejestrowałbyś taką sprawe w rep K przed wysłaiem jej do policji jako skargi w trybie 488 - moim zdaniem nie powinieneś tego robić. ponadto, powinieneś (moim zdaniem) zwrócić się do pokrzywdzonego, czy akceptuje Twoją decyzję, czy taka jest jego wola, aby pzresłac to na policję -

w praktyce mogloby to wyglądac tak - wzywamy w trybie 120 pod rygorem, że potraktujemy jako skargę w trybie 488 par 1 - nie usuwa w terminie braku, więc dla sadu a.o. nieskuteczny ( nie rejestruje sie w rep K) ale pzresyłamy na policję w trybie 488 par. 1 z zaleceiem wykonania czynnosci z 308, obszernie pouczamy pokrzywdzonego o jego prawach w tym trybie. To miałoby sens.

Ryszard napisał w dniu 13.10.2008 o godzinie 12:39:18 :

"Ignacy" napisał:


Mam tylko watpliwość - czy zarejestrowałbyś taką sprawe w rep K przed wysłaiem jej do policji jako skargi w trybie 488 - moim zdaniem nie powinieneś tego robić. ponadto, powinieneś (moim zdaniem) zwrócić się do pokrzywdzonego, czy akceptuje Twoją decyzję, czy taka jest jego wola, aby pzresłac to na policję -


Nie, nie rejestrowałbym tego. Konsekwentnie - jeżeli rozróżniamy prywatny a/o od skargi z 488, a uznajemy, że pismo nie jest a/o, to nie rejestruję, tylko przekazuję Policji. Wystapienie o usunięcie braku formalnego w trybie 120 powodowałoby już konieczność zarejestrowania sprawy w K (vide np. wstępna kontrola a/o w trybie 337 w zw. z art. 119 kpk, a także par. 372 ust.1 Instrukcji, z którego wynika, że w przypadku nie uiśzczenia ryczałtu, pomimo wezwania (właśnie w trybie 120kpk) numer zakreśla się, czyli wcześniej musi być wpisany.

Zwróć także uwagę na art. 118 kpk. Oceniasz pismo po treści, bez zgody autora. Uznając, że jest omyłkowo wniesione - do Sądu miast na Policję, przekazujesz w trybie art. 118 par. 3 kpk, a tam też niema nic o zgodzie. Poinformowałbym go pismem o przekazaniu jego pisma , jako skargi, do właściwego komisariatu.

justice napisał w dniu 21.10.2008 o godzinie 11:24:33 :

Trochę na marginesie rozważań nt. ścigania zniesławienia w internecie polecam artykuł panów T.Fołty i A.Muchy zamieszczony w Prokuraturze i Prawie z 2006r. nr 11, o trudnościach ze ściganiem i ustalaniem sprawcy, ; można go też ściągnąć tu: http://www.policja.pl/portal/pol/302/6240/Znieslawienie_i_zniewazenie_w_internecie.html
W każdym razie wnioski nie są krzepiące.

anetus38 napisał w dniu 08.12.2008 o godzinie 19:01:47 :

"markosciel" napisał:

A przecież to właśnie sądy - jako trzecia władza - muszą naprawiać uchybienia ustawodawcy w zakresie pozbawienia prawa do sądu ??:

Ja jednak bym się nie odważył uwalić sprawy tak na bezczelnego - radź se chłopie sam

Już pomijając lekceważenie skrzywdzonego przez anonimowego sprawcę (którego nie jest w stanie bez pomocy organów Pańśtwa zidentyfikować) - to takie działenie właśnie umacnia w społecznym odbiorze opinię o bezdusznych sądach.

Prawo ma być jednak dla ludzi - a nie ludzie dla prawa


Oczywiście prawo jest dla ludzi a nie ludzie dla prawa. Jednakże ustawodawca wymaga aby osk. prywatny oznaczył osobę oskarżonego i nie przewidział wyjątków od tej zasady. Oskarżyciel musi zrobić to sam, bez naszej pomocy. Zasady słuszności nie wchodzą tu w grę. Ja żadam uzupełnienia braków formalnych, a jak oskarżyciel ich nie uzuzpełni, to nie rozpoznaję sprawy. Krzywdzi się w ten sposób pokrzywdzonego, który nie może ustalić np kto wysyła do niego obraźliwe sms z zastrzezonego numeru? Być może, ale brak jest podstawy prawnej, aby sąd działał za pokrzywdzonego.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.