Wtorek, 21 maja 2024
Dziennik wyroków i ogłoszeń sądowych
Rej Pr. 2512 | Wydanie nr 5930
Wtorek, 21 maja 2024

Forum sędziów

Apelacja przy wyroku łącznym

Iustus
02.11.2008 00:19:25

Sytuacja była taka:

Sąd I instancji miał do wydania wyrok łączny obejmujący wiele (bodajże 12) wyroków jednostkowych. Sytuacja była dość mocno skomplikowana, bo chodziło o wyroki wydane w przeciągu kilkunastu lat, były kary łączne w poszczególnych wyrokach, część wykonana, część nie, niektóre bezwzględne, niektóre warunkowo zawieszone.

No i się Sąd I instancji rzeczywiście pomylił, bo połączył kary z pominięciem tej uchwały SN z 25.02.2005 r. w spr. I KZP 36/04, to znaczy "wybrał" inny sposób połączenia kar, z pominięciem pierwszego chronologicznie wyroku (który mógł być połączony z innym wyrokiem, ale wydanym wiele lat później).

Tymczasem - gdyby zrobić to zgodnie z tą uchwałą, to byłyby zupełnie inne połączenia i co za tym idzie zupełnie inny wyrok łączny.

I tutaj pytanie do szanownego koleżeństwa:
Czy waszym zdaniem sąd odwoławczy musiał uchylać wyrok i przekazywać sprawę do ponownego rozpoznania, czy też mógł we własnym zakresie orzec merytorycznie inne kary łączne?

Z jednej strony to przecież cały materiał dowodowy już był, a chodziło tylko o inną ocenę prawną.
Ale z drugiej strony to rzeczywiście stronom chyba "zabierałoby się" tutaj instancję.

Dred
02.11.2008 09:25:24

Moim zdaniem Sąd Odwoławczy mógł i powinien był zmienić zaskarżony wyrok łączny.
Nie znajduję w kpk podstawy do uchylenia wyroku z powodu "zabrania instancji".
Niestety u mnie praktyka uchylania wyroków łącznych oraz ich uzasadnienia w ten właśnie sposób jest podobna.

bebek4
02.11.2008 10:44:22

Wiesz zaostrzając karę przy apelacji na niekorzyść też się w zasadzie zabiera instancję no nie? A praktyka sądów odwoławczych jest chyba wszędzie taka sama. Ale skoro było tyle możliwości i kombinacji to kto by się zastanawiał... prościej uchylić

A co myślicie o takiej kwestii. Skazany ma w zbiegu wiele kar w zawiasie i bez. Jedna z kar to maks ustawowy więc i tak kara łączna jest najsurowszą z jednostkowych. Czy waszym zdaniem nie należałoby tego wszystkiego połączyć przecież dla skazanego jest to jak najbardziej korzystne bo siedzi na jednej karze. Oczywiście że jest to sprzeczne ze stanowiskiem SN ale chyba rozsądne

Iustus
02.11.2008 12:56:49

"bebek4" napisał:

Wiesz zaostrzając karę przy apelacji na niekorzyść też się w zasadzie zabiera instancję no nie? A praktyka sądów odwoławczych jest chyba wszędzie taka sama. Ale skoro było tyle możliwości i kombinacji to kto by się zastanawiał... prościej uchylić

A co myślicie o takiej kwestii. Skazany ma w zbiegu wiele kar w zawiasie i bez. Jedna z kar to maks ustawowy więc i tak kara łączna jest najsurowszą z jednostkowych. Czy waszym zdaniem nie należałoby tego wszystkiego połączyć przecież dla skazanego jest to jak najbardziej korzystne bo siedzi na jednej karze. Oczywiście że jest to sprzeczne ze stanowiskiem SN ale chyba rozsądne


Pewnie, że tak.

Zresztą z tymi poglądami co do łączenia kar w zawiasach i bezwzględnych w jedną bezwzględną to też różnie bywa.
Normalnie bym się chyba nie odważył, ale w takiej sytuacji, jaką opisałeś to chyba tak.


W ogóle ta instytucja kary łącznej jest bez sensu.

Znajomy sądził sprawę grupy przestępczej zajmującej się porwaniami dla okupu, rozbojami z bronią, wymuszeniami - wszystko bardzo brutalne, z przypalaniem ofiar żelazkiem itp.

Klienci dostali po ileś tam dość surowych kar jednostkowych, w tym kilka po 15 lat.
No i co? Łączna też 15 lat.

Normalnie się nóż w kieszeni otwiera.
I wytłumacz tu pokrzywdzonym, że takie mamy prawo.

bebek4
02.11.2008 17:09:07

Właśnie tak zrobiłem, dałem maksa i odwoławczy mi napisał że wszystko co napisałem w uzasie ma sens itd ale uchylił pisząc że nie widzi potrzeby kontestować ugruntowanego orzecznictwa SN

Iustus
02.11.2008 17:21:05

"bebek4" napisał:

Właśnie tak zrobiłem, dałem maksa i odwoławczy mi napisał że wszystko co napisałem w uzasie ma sens itd ale uchylił pisząc że nie widzi potrzeby kontestować ugruntowanego orzecznictwa SN


Poważnie?

Kasia
02.11.2008 19:03:10

moim zdaniem powinien uchylić: nie może orzekać co do istoty

Dred
02.11.2008 19:07:55

Na jakiej podstawie prawnej?

Kasia
02.11.2008 19:23:02

sorry, "oleciałam" skrótem myślowym.
żeby II instancja mogła w takiej sytuacji wydać wyrok, sąd odwoławczy musiałby przeprowadzić postępowanie dowodowe co do istoty sprawy, a tego robić nie powinien ( zakaz z art. 452 kpk )

bebek4
02.11.2008 19:34:10

sorry kasiu ale zmieniając orzeczenie na korzyść lub nie, umarzając, uniewinniając itd zawsze ocenia się postępowanie sądu I instancji ale to nie oznacza postępowania dowodowego co do istoty sprawy. Rozumiem że trzeba byłoby ściągać akta bo czegoś swoim wyrokiem nie objął sąd I instancji albo pojawiło się w międzyczasie coś nowego, co trzeba objąć tym wyrokiem. W takiej sytuacji pozwolę się z Tobą nie zgodzić

Dred
02.11.2008 19:40:34

Przepis, będący odpowiednikiem art. 402 d.k.p.k., normuje postępowanie dowodowe w sądzie odwoławczym, utrzymując zasady charakterystyczne raczej dla systemu rewizyjnego niż apelacyjnego. Przyjmuje się bowiem nadal jako regułę, że sąd odwoławczy nie przeprowadza postępowania dowodowego (§ 1) i jest jedynie sądem kontrolnym, orzekającym z założenia w oparciu o akta sprawy, stąd i możliwość zwrotu sprawy do ponownego rozpoznania, gdy zebrane dowody nie pozwalają ani na utrzymanie wyroku, ani na jego zmianę (zob. art. 437 § 2). Podobnie jednak jak w dawnym systemie rewizyjnym, zezwala się sądowi odwoławczemu wyjątkowo na samodzielne uzupełnianie postępowania dowodowego (§ 2), a nowy kodeks ujednolica przy tym uprawnienia sądu okręgowego i apelacyjnego, likwidując ograniczenia, jakim dotknięte było w k.p.k. z 1969 r. postępowanie przed sądem apelacyjnym (vide art. 402 § 3 d.k.p.k.).

Grzegorczyk Tomasz
komentarz
Zakamycze 2003
Komentarz do art.452 kodeksu postępowania karnego (Dz.U.97.89.555), [w T. Grzegorczyk, Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Zakamycze, 2003, wyd. III.
Stan prawny: 2004.01.01

Iustus
02.11.2008 21:09:29

"bebek4" napisał:

sorry kasiu ale zmieniając orzeczenie na korzyść lub nie, umarzając, uniewinniając itd zawsze ocenia się postępowanie sądu I instancji ale to nie oznacza postępowania dowodowego co do istoty sprawy. Rozumiem że trzeba byłoby ściągać akta bo czegoś swoim wyrokiem nie objął sąd I instancji albo pojawiło się w międzyczasie coś nowego, co trzeba objąć tym wyrokiem. W takiej sytuacji pozwolę się z Tobą nie zgodzić


Akurat w tej sprawie trzeba by było ściągać akta, bo Sąd I instancji nie dysponował aktami tego pierwszego chronologicznie wyroku (miał tylko odpis wyroku). Tym samym tych akt nie było również w toku postępowania apelacyjnego.
Tymczasem tam był taki problem, że klient faktycznie odbył tylko część kary orzeczonej tym pierwszym chronologicznie wyrokiem, bo z reszty został warunkowo przedterminowo zwolniony. No a sąd I instancji miał tylko adnotację na odpisie wyroku wyroku, że zastosowano WPZ. Nie było natomiast postanowienia o zastosowaniu WPZ, ani jakiejkolwiek formalnej informacji o tym, czy WPZ odwołano, czy nie.
Tymczasem przy ewentualnym zaliczeniu tej kary na poczet kary łącznej trzeba byłoby ją zaliczyć w całości - o ile nie odwołano WPZ.
A do tego potrzebne byłyby ustalenia, których sąd I instancji nie zrobił, bo w ogóle zlekceważył ten wyrok.

Darkside
02.11.2008 21:11:49

"Kasia" napisał:

sorry, "oleciałam" skrótem myślowym.
żeby II instancja mogła w takiej sytuacji wydać wyrok, sąd odwoławczy musiałby przeprowadzić postępowanie dowodowe co do istoty sprawy, a tego robić nie powinien ( zakaz z art. 452 kpk )


Ale jakie postępowanie dowodowe przy wyroku łącznym ??:

Zakładając, że akta wszystkich spraw zostały dołączone, nie ma tu potrzeby jakiegokolwiek postępowania dowodowego, wystarczy jeszcze raz połączyć.

Tyle, że mój SO w takie sytuacji nie bawiłby się w orzekanie co do meritum tylko spuścił sprawę do SR.

"Iustus" napisał:



Akurat w tej sprawie trzeba by było ściągać akta, bo Sąd I instancji nie dysponował aktami tego pierwszego chronologicznie wyroku (miał tylko odpis wyroku). Tym samym tych akt nie było również w toku postępowania apelacyjnego.
Tymczasem tam był taki problem, że klient faktycznie odbył tylko część kary orzeczonej tym pierwszym chronologicznie wyrokiem, bo z reszty został warunkowo przedterminowo zwolniony. No a sąd I instancji miał tylko adnotację na odpisie wyroku wyroku, że zastosowano WPZ. Nie było natomiast postanowienia o zastosowaniu WPZ, ani jakiejkolwiek formalnej informacji o tym, czy WPZ odwołano, czy nie.
Tymczasem przy ewentualnym zaliczeniu tej kary na poczet kary łącznej trzeba byłoby ją zaliczyć w całości - o ile nie odwołano WPZ.
A do tego potrzebne byłyby ustalenia, których sąd I instancji nie zrobił, bo w ogóle zlekceważył ten wyrok.


To zmienia postać rzeczy aczkolwiek nawet uzupełnienie w tym zakresie postępowania dowodowego w mojej ocenie nie uzasadnia gola.

bebek4
02.11.2008 21:47:53

Jasne Iustus że w takiej sytuacji można się zastanawiać, choć ja bym tego nie zrobił i po prostu ściągnął akta i zmienił wyrok. W mojej sprawie było wszystko a uchylenie było wynikiem innego zapatrywania na ocenę prawną

Iustus
02.11.2008 22:01:58

A swoją drogą, to czy zawsze do wyroku łącznego ściągacie wszystkie akta spraw z danych o karalności?

Jeśli to są 2-3 sprawy to nie problem, ale jeśli około 10?

Ja już kilka razy robiłem tak, że zatrzymuję do dalszego postępowania akta tylko tych spraw, z których wyroki rzeczywiście "wchodzą" do wyroku łącznego. A z pozostałych mam tylko odpisy wyroków.

I nikt się o to nie czepiał.

gzrech
03.11.2008 17:46:27

Mój SO w takiej sytuacji by uchyliłby wyrok z uzasadnieniem, że orzekanie co do meritum spowodowałoby pozbawienie oskarzonego możliwości złożenia apelacji. Zastanawiam się tylko jaki byłby skutek pozbawienie strony możliwości odwołania - skoro w uzasadnieniu piszą że zmieniony wyrok byłby prawidłowy.

Taki tok rozumowanie prowadzi do wniosku, że można wydawać wylko 2 rodzaje wyroków w II instancji: utrzymujący w mocy, bądź uchylający, bo zmieniający pozbawia strony możliwości odwołania.

Iustus
03.11.2008 20:04:40

"gzrech" napisał:

Mój SO w takiej sytuacji by uchyliłby wyrok z uzasadnieniem, że orzekanie co do meritum spowodowałoby pozbawienie oskarzonego możliwości złożenia apelacji. Zastanawiam się tylko jaki byłby skutek pozbawienie strony możliwości odwołania - skoro w uzasadnieniu piszą że zmieniony wyrok byłby prawidłowy.

Taki tok rozumowanie prowadzi do wniosku, że można wydawać wylko 2 rodzaje wyroków w II instancji: utrzymujący w mocy, bądź uchylający, bo zmieniający pozbawia strony możliwości odwołania.



Ale coś chyba jest na rzeczy.
Dzisiaj np. przeglądałem pod tym kątem orzecznictwo, i znalazłem np. takie coś:
"Jakkolwiek bezdyskusyjne pozostaje w świetle art. 437 § 2 k.p.k. prawo sądu odwoławczego do odmiennego orzeczenia co do istoty, to jednak nie oznacza to wyeliminowania obowiązującej w polskim procesie karnym zasady bezpośredniości. Odmienna zatem ocena przeprowadzonych przez sąd pierwszej instancji dowodów w postępowaniu odwoławczym może być dokonana tylko w warunkach, gdy dowody te są w swej treści kategoryczne i jednoznaczne, a ich ocena przeprowadzona przez sąd a quo jest skutkiem błędu, zazwyczaj ewidentnego, w rozumowaniu. Odmiennego orzekania co do istoty, zwłaszcza radykalnego, dokonywać więc należy w fazie postępowania drugoinstancyjnego z ostrożnością, tym bardziej, że w wyniku takiego reformatoryjnego rozstrzygnięcia doznaje ograniczenia gwarantowane konstytucyjnie prawo strony procesu do kontroli instancyjnej - art. 176 ust. 1 Konstytucji RP (wyrok SN z 2007.02.01 w spr. II KK 375/06, opubl. w Prok.i Pr. 2007/5/25)."

bebek4
03.11.2008 21:04:56

pełna zgoda Iustus ale nie zapominajmy że mówimy o wyroku łącznym...traktując zagadnienie oczywiście poważnie

Iustus
03.11.2008 21:25:32

"bebek4" napisał:

pełna zgoda Iustus ale nie zapominajmy że mówimy o wyroku łącznym...traktując zagadnienie oczywiście poważnie


No ale w wyroku łącznym ustaleniami faktycznymi jest to jaka była treść wyrokó oraz jak wykonano kary.

No a jeśli sąd I instancji takich ustaleń nie poczynił, a nawet nie zebrał odpowiedniego materiału dowodowego to chyba rzeczywiście powinno być "ozamiatane".

bebek4
03.11.2008 21:35:29

sorry ale ja z uporem maniaka nawiązuje do podanego przeze mnie przykładu

Iustus
03.11.2008 22:10:46

"bebek4" napisał:

sorry ale ja z uporem maniaka nawiązuje do podanego przeze mnie przykładu


A ja do mojego

Tak to jest, jak się dwóch maniaków zejdzie

picu
04.11.2008 14:31:54

"Iustus" napisał:


W ogóle ta instytucja kary łącznej jest bez sensu.


zgadzam się. Powinni to zlikwidować podobnie zresztą jak ułaskawienie.

"Iustus" napisał:

A swoją drogą, to czy zawsze do wyroku łącznego ściągacie wszystkie akta spraw z danych o karalności?


Moim zdaniem na pewno trzeba ściągnąć akta spraw wymienionych we wniosku

§ 432 Instrukcji: Dla sprawy o wydanie wyroku łącznego zakłada się nowe akta zawierające wniosek lub zarządzenie w przedmiocie wydania wyroku łącznego, odpisy prawomocnych wyroków, które podlegać mają połączeniu, oraz akta spraw, w których wydano te wyroki.

Nie ma chyba sensu ściągania wszystkich akt z karty karnej gdy na pierwszy rzut oka widać, że się nie łączy.

bzyk
04.11.2008 14:49:42

Według mnie sens i konieczność skompletowania akt jest zawsze. Widziałem już wpisy w karcie karnej z takimi błędami (np. w zakresie daty wydania czy treści wyroku), że całkowicie zmieniały koncepcję tego co z czym się łączy, a co nie. Odnośnie tego, czy można w II instancji coś zmienić, uchylić czy klepnąć należy także pamiętac o kierunkach i granicach środka(ów) zaskarżenia, tresci zarzutów, art. 433 par.1 kpk, art. 434 par. 1 kpk, bezwzględnych przyczynach odwoławczych 439 kpk i jeszcze kilku orzczeniach i uchwałach SN.

kreaounds
19.07.2009 o 12:45

Dobry wieczór Panie i Panowie Sędziowie!
Potrzebuję Waszej pomocy w sprawie, której jestem stroną. (Jeśli administrator przesunie mój wątek do działu Help for student nie obrażę się…) 🙏🏻

Sprawa rzecz jasna cywilna.

Otrzymałem wyrok pierwszej instancji, mój „rofesjonalny pełnomocnik” nie spisał się. Jestem z niego niezadowolony i chcę mu cofnąć pełnomocnictwo, zabrać dokumenty i pójść dwie ulice dalej do innej kancelarii, ale nagli mnie termin na odwołanie. Nie chcę oczywiście, aby je pisał mój dotychczasowy pełnomocnik.

Jak wygląda zatem procedura zmiany pełnomocnika. Nowy adwokat musi w końcu zapoznać się z kilkoma tomami akt, a na to potrzeba czasu - czas na odwołanie biegnie…

Wiem, że termin na odwołanie jest określony w ustawie. Czy sąd w takim wypadku (zmiana pełnomocnika, który musi zapoznać się z aktami) może go wydłużyć? Jeśli tak, to o ile?

Darkside
19.07.2009 o 13:23

sorrki ale porad prawnych nie udzielamy ❌

kreaounds
19.07.2009 o 13:44

Po poradę prawną pójdę do nowego adwokata w poniedziałek, ale od Was chciałem się dowiedzieć czego mogę się spodziewać.

Co do porad prawnych. Gdybyście ich udzielali to na pewno zarobilibyście więcej niż w sądzie.

Pozdrawiam.

Darkside
19.07.2009 o 15:27

co innego pomoc w rozwiązywaniu kazusów na poziomie akademickim, co innego pomoc w konkretnej sprawie.