Środa 18 września 2019 Wydanie nr 4223

Dyskusja nad protestem sędziów

reperkusje w związku z udziałem DBW

ossa napisał w dniu 26.11.2008 o godzinie 11:31:05 :

Proponuję, żeby wszyscy podzielili sie informacjami o ewentualnych "nieprzyjemnosciach" związanych z udziałem w protescie.

Oczywiście chodzi tu głównie o postepowania dyscypilinarne, które miejmy nadzieje nie zostana nigdy i wobec nikogo wszczete z tego powodu.

Myślę, jednak że warto zasygnalizowac wszelkie inne przejawy niezadowolenia naszych decydentów wobec sędziów nie orzakajacych w dniach bez rozprawy.


Postanowiłam założyć ten temat po telefonie Pani z administracyjnego S.O. do mojej PW o podanie przyczyny niewyznaczania przez sedziów w dniu dzisiejszym rozpraw. Chodziło tu nie tylko o znoszenie rozpraw już wyznaczonych.

Na szczęście moja PW powiedziała, że jak się chce dowiedzieć dlaczego sedzia wyznacza lub nie wyznacza w jakiś dzień sesji to należy się spytać jego.

jeśli owa Pani z administracyjnego zadzwoni do mnie to przede wszytkim zapytam ja na czyje polecenie dzwoni i na jakiej podstawie mam jej udzielac jakiejkolwiek odpowiedzi.

picu napisał w dniu 26.11.2008 o godzinie 11:47:55 :

"ossa" napisał:


jeśli owa Pani z administracyjnego zadzwoni do mnie to przede wszytkim zapytam ja na czyje polecenie dzwoni i na jakiej podstawie mam jej udzielac jakiejkolwiek odpowiedzi.


No więc właśnie. Od kiedy to i na jakiej podstawie sędzia ma się spowiadać kiedy ma wokandę, a kiedy nie. Mam czasem wrażenie że ci nasi Prezesi Apelacyjni i Okręgowi to bardziej się czują nadzorcami z ramienia MS niż sędziami

atyde123 napisał w dniu 26.11.2008 o godzinie 14:04:02 :

Bardzo trudno względem sędziego, który w danym dniu nie miał wokandy, wyciągnąć jakiekolwiek reperkusje. Sędzia przecież jest w pracy. Musicie mi wybaczyć, ale ja z perspektywy prokuratora, który brał udział w akcji urlopów na żądanie , patrzę na "akcję dni bez wokand" trochę jak na dziecinną igraszkę(bez urazy). Zdaję sobie sprawę , że na pewno trudno zorganizować taką akcję - by wszyscy w jednym czasie nie wyznaczali wokand, ale takim działaniem w zasadzie nie ryzykujecie.
W sytuacji natomiast brania urlopów na żądanie (jak w naszym przypadku) jest groźba sparaliżowania jednostki i takie przypadki były, że cały skład Prokuratury nie był obecny w pracy. Z dochodzących do nas głosów już wiadomo, że są dyscyplinarki z tego tytułu, jeden Szef rejonu zleciał ze stołka, bo nie zapewnił prawidłowego funkcjonowania jednostki, kogoś innego zdjęli z kierownika działu. Ludzie zaczynają się bać.
Dziękuję założycielowi tego tematu za pomysł i proszę o pozwoleństwo skopiowania na forum prokuratorskim.

[ Dodano: Sro Lis 26, 2008 2:05 pm ]
Właśnie zostałam aplikantem- ale szybki awans mnie spotkał :smile:

kbm napisał w dniu 26.11.2008 o godzinie 18:05:14 :

A co myślicie o pismach z "góry" w sprawie wskazania powodów zniesienia rozpraw.

walenty napisał w dniu 26.11.2008 o godzinie 18:16:50 :

Do nas też dzwonili z S.O. Powiedziałem jak na spowiedzi, że biorę udział w proteście.

witoldw1 napisał w dniu 26.11.2008 o godzinie 19:57:14 :

"atyde123" napisał:

Bardzo trudno względem sędziego, który w danym dniu nie miał wokandy, wyciągnąć jakiekolwiek reperkusje. Sędzia przecież jest w pracy. Musicie mi wybaczyć, ale ja z perspektywy prokuratora, który brał udział w akcji urlopów na żądanie , patrzę na "akcję dni bez wokand" trochę jak na dziecinną igraszkę(bez urazy). Zdaję sobie sprawę , że na pewno trudno zorganizować taką akcję - by wszyscy w jednym czasie nie wyznaczali wokand, ale takim działaniem w zasadzie nie ryzykujecie.
W sytuacji natomiast brania urlopów na żądanie (jak w naszym przypadku) jest groźba sparaliżowania jednostki i takie przypadki były, że cały skład Prokuratury nie był obecny w pracy. Z dochodzących do nas głosów już wiadomo, że są dyscyplinarki z tego tytułu, jeden Szef rejonu zleciał ze stołka, bo nie zapewnił prawidłowego funkcjonowania jednostki, kogoś innego zdjęli z kierownika działu. Ludzie zaczynają się bać.
Dziękuję założycielowi tego tematu za pomysł i proszę o pozwoleństwo skopiowania na forum prokuratorskim.

[ Dodano: Sro Lis 26, 2008 2:05 pm ]
Właśnie zostałam aplikantem- ale szybki awans mnie spotkał :smile:

Sorry wodzu ,ale poproszę o wskazanie jednej prokuratury w Polsce ,w której jakoby nie było nikogo w robocie .Po 15 latach pracy w karnym i poznaniu dziesiątek prokuratorów i specyfiki tej firmy ,jakoś na słowo ci nie uwierzę .

xvart napisał w dniu 26.11.2008 o godzinie 20:44:30 :

a mnie kazali złożyć oświadczenie o powodzie odwołania wokandy. Złożyłem. A co. I nie boję się.
Uważam, że skoro jesteśmy sedziami to nie powinniśmy się bać brać odpowiedzialność za swoje czyny. Odwołałem bo protestowałem. I tak napisałem.

Rose napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 07:26:55 :

U nas też pytali się za pośrednictwem kierowniczki, czy coś odwoływaliśmy i czy sądzimy. Ale większość sesji się odbędzie, bo u nas trzeba mieć zgodę Przewodniczącej na zmianę terminu rozprawy na późniejszy (praktycznie udaje się to tylko przy dwóch chorych pełnomocnikach ;-) )

romanoza napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 08:20:21 :

"Rose" napisał:

U nas też pytali się za pośrednictwem kierowniczki, czy coś odwoływaliśmy i czy sądzimy. Ale większość sesji się odbędzie, bo u nas trzeba mieć zgodę Przewodniczącej na zmianę terminu rozprawy na późniejszy (praktycznie udaje się to tylko przy dwóch chorych pełnomocnikach ;-) )

Jak to zgodę przewodniczącej A co ona ma do tego To jak sędzia referent wyda zarządzenie o zmianie terminu rozprawy to PW jako wyższa instancja uchyli Jestem PW, ale taki idiotyzm, żeby ingerować w tego rodzaju sprawy nie przyszedłby mi do głowy. Rose, Ty powiedz coś swojej PW do słuchu, najlepiej dosadnie, może być w mieszanych językach słowiańskich z olbrzymią przewagą rosyjskiego. A poważnie to mam wrażenie, że daliście się zastraszyć. Ciekawy jestem, co niby PW może wam zrobić, bo według mnie najwyżej groźną minę. Rozpacz mnie ogarnia jak czytam takie posty

Michał44 napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 08:27:22 :

Czy to znaczy, że jeżeli chory jest jeden pełnomocnik i strona wnosi o zmianę terminu rozprawy, to PW uważa, że rozprawa ma się odbyć z naruszeniem prawa strony do obrony
W takim razie z całym szacunkiem, ale to Wy macie poważny problem ze sobą, a PW to po prostu wykorzystuje.

grabka napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 09:03:17 :

"anpod" napisał:

bo u nas trzeba mieć zgodę Przewodniczącej na zmianę terminu rozprawy na późniejszy


musze powiedziec, ze od czasu wejscia na to forum moj obraz wymiaru sprawiedliwosci sie dosc przekształcił....

tak bardzo, ze nie sądziłam, ze jeszcze mnie cos zadziwi....

a jednak...

z kazdym wnioskiem o zmianę terrminu rozprawy, czy własną decyzją w tej sprawie biegacie do PW ?

Ja też jestem w szoku

Maltazar napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 09:08:24 :

Jak będą Was pytać dlaczego zdjęliście wokandę to bajerujcie ile wlezie.
Kto powinien ten i tak wie dlaczego wokandy spadały. Można np odpowiedzieć, że to nadmiar obowiązków zmusił do tego by pracować w gabinecie.
To ja decyduję czy w danym momencie istnieje potrzeba wyznaczenia wokandy. Bywa tak, że przez cały tydzień nie zpada żaden wyrok na rozprawie ale za to 30 nakazowych.

Sandman napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 09:15:07 :

"Rose" napisał:

U nas też pytali się za pośrednictwem kierowniczki, czy coś odwoływaliśmy i czy sądzimy. Ale większość sesji się odbędzie, bo u nas trzeba mieć zgodę Przewodniczącej na zmianę terminu rozprawy na późniejszy (praktycznie udaje się to tylko przy dwóch chorych pełnomocnikach ;-) )

suzana22 napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 09:24:38 :

Rose, a chodzicie też do PW z grzecznym pytaniem, czy już można w sprawie wydać wyrok i jaki najlepiej, żeby był?

Smutne to. Przecież w takich realiach jak półbóg PW zwany powie swojemu sędziemu, że ten jest winny, a tamtemu trzeba pomóc, to dostanie, co zechce.

kzawislak napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 10:16:26 :

dostaliśmy takie pismo:

"Proszę o nadesłanie informacji dotyczacej liczby przypadków odstąpienia od wykonywania wszystkich obowiązków przez referendarzy sądowych w podległych Pani/Panu Sądzie w dniach 26-28 listopada 2008 r. do Wydziału VI Wizytacyjnego Sądu Okregowego we Wrocławiu w nieprzekraczalnym terminie do dnia 1 grudnia 2008 r. "

magdam napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 10:29:20 :

A u nas wszyscy sędziowie, w związku z moją prośbą o rozwieszenie w DBW informacji o przyczynach protestu sędziów, dostali od Pani Prezes maila:
"Informuję, że w budynku sądu obwieszczenia mogą być wywieszane tylko po uzyskaniu uprzedniej zgody Prezesa, dlatego pomimo apeli sędzi M.Modrzyńskiej liczę na państwa rozsądek".

Oczywiście, że rozwiesiłam.

Sandman napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 10:31:21 :

"magdam" napisał:

A u nas wszyscy sędziowie, w związku z moją prośbą o rozwieszenie w DBW informacji o przyczynach protestu sędziów, dostali od Pani Prezes maila:
"Informuję, że obwieszczenia mogą być wywieszane tylko po uzyskaniu uprzedniej zgody Prezesa, dlatego pomimo apeli sędzi M.Modrzyńskiej liczę na państwa rozsądek".

Oczywiście, że rozwiesiłam.

Dobre

romanoza napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 10:39:42 :

"magdam" napisał:

A u nas wszyscy sędziowie, w związku z moją prośbą o rozwieszenie w DBW informacji o przyczynach protestu sędziów, dostali od Pani Prezes maila:
"Informuję, że w budynku sądu obwieszczenia mogą być wywieszane tylko po uzyskaniu uprzedniej zgody Prezesa, dlatego pomimo apeli sędzi M.Modrzyńskiej liczę na państwa rozsądek".

Oczywiście, że rozwiesiłam.

super Magda

marjul2 napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 10:50:17 :

Jestem w szoku, najpierw dyktatorskie zapędy PW, a potem wymowna korespondencja mailowa.
Jak sami sobie wobec siebie - Sędziowie wobec Sędziów możemy tak się zachowywać????

gilgamesz napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 11:12:32 :

"magdam" napisał:


"Informuję, że w budynku sądu obwieszczenia mogą być wywieszane tylko po uzyskaniu uprzedniej zgody Prezesa, dlatego pomimo apeli sędzi M.Modrzyńskiej liczę na państwa rozsądek".



No to macie szczęście że Iusticja nie wydała OBWIESZCZENIA a jedynie KOMUNIKAT

magdam napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 11:26:20 :

A oto fragment dzisiejszej radosnej twórczości Prezesa SO i Prezesa SR w Elblągu.

Prezes SO do Prezesa SR "Zwracam się o zwrócenie uwagi sędziom Magdalenie Modrzyńskiej i .... (mojej koleżance), co do sposobu korzystania z sieci informatycznej SR i SO w Elblągu.
Uważam, że sędziowie ci winni wykorzystywać sieć jedynie w sprawach zw. z pełnieniem obowiązków sędziego, a obowiązki zw. z faktem bycia członkiem SSP "Iustitia" przez w/w sędziów nie są takimi obowiązkami (...)
Wskazuję, że co najmniej niestosowne jest publikowanie w sieci swojego "racodawcy" nawoływania do łamania dyscypliny pracy"

Prezes SR do mnie "Informuję, że wykorzystywanie sieci informatycznej sądu w innych sprawach niż związane z pełnionymi obowiązkami sędziego, skutkować będzie ponownym odcięciem dostępu do sieci i internetu" (zablokowano mi internet od marca do końca października 2008r. za informowanie o proteście sędziów).

Sandman napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 11:28:48 :

"Łamanie dyscypliny pracy"?! Mocne!
A jak wyglądała decyzja o zablokowaniu dostępu do internetu? Na piśmie czy polecenie informatykowi?

suzana22 napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 11:35:37 :

Hmm, tak się zastanawiam nad drogą odwoławczą od zarządzenia o odcięciu sędziego od netu. Jak myślicie? Czy jak prezes SO przyklepie zarzadzenie prezesa SR, to już koniec?

anpod napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 11:48:29 :

Jaka droga odwoławcza??

Fajnie sie zartuje...

Natomiast ja chciałabym , Magdo i.... ( tu kolezanka Magdy ) Ido , wyrazic Wam wyrazy ogromnego szacunku i uznania

Bo wiekszośc z nas tu wiele mowi o probie charakteru, o niezalezności sędziów, krytykuje tych, ktorzy nie sa w stanie oprzec sie woli prezesa i podporzadkowują sie jego woli...

Jednak wiekszość z nas nigdy nie miała okazji tak naprawde sprawdzić siły swego charakteru.
To, co Wy robicie, działanie tak aktywne, na tak trudnym terenie warte jest dostrzezenia, zauważenia i czegoś więcej niz tylko podkpiwywania sobie z Waszych prezesów.

Ja osobiscie- podziwiam, nie mam pojecia, jak zachowałabym sie w Waszej sytuacji

I fajnie, ze macie wsparcie w sobie

Haze napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 11:51:30 :

Składam wyrazy uznania i szacunku Magdzie i jej koleżance.

Krzych napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 11:52:25 :

"magdam" napisał:

A oto fragment dzisiejszej radosnej twórczości Prezesa SO i Prezesa SR w Elblągu.

Prezes SO do Prezesa SR "Zwracam się o zwrócenie uwagi sędziom Magdalenie Modrzyńskiej i .... (mojej koleżance), co do sposobu korzystania z sieci informatycznej SR i SO w Elblągu.
Uważam, że sędziowie ci winni wykorzystywać sieć jedynie w sprawach zw. z pełnieniem obowiązków sędziego, a obowiązki zw. z faktem bycia członkiem SSP "Iustitia" przez w/w sędziów nie są takimi obowiązkami (...)
Wskazuję, że co najmniej niestosowne jest publikowanie w sieci swojego "racodawcy" nawoływania do łamania dyscypliny pracy"

Prezes SR do mnie "Informuję, że wykorzystywanie sieci informatycznej sądu w innych sprawach niż związane z pełnionymi obowiązkami sędziego, skutkować będzie ponownym odcięciem dostępu do sieci i internetu" (zablokowano mi internet od marca do końca października 2008r. za informowanie o proteście sędziów).


Szok
Gdyby mi odcięli intenet z takiego powodu, to jako osoba złośliwa, codziennie bym składał pisemne wnioski do Prezesa o odnalezienie w zasobach internetu jakoś orzeczeń, najlepiej ETSu, z uzasadnieniem, że w posiadanych programach typu lex ich nie mam

Darkside napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 11:52:40 :

"anpod" napisał:



I fajnie, ze macie wsparcie w sobie


No, fajne dziewczyny i odważne

Ale , mają też wsparcie w nas, FORUM

Zaraz powspieram koleżankę Magdy osobiście

justice napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 12:00:19 :

Mam nadzieję, że magdam nie będzie musiała konspiracyjnie biegać z laptopem i podpinać się w pokoju kolegów, śledzona przez Panią Prezes . Chyba jednak jesteśmy jako sędziowie poważnymi ludźmi.
Można to nazywać łamaniem dyscypliny, a można troską o kształt wymiaru sprawiedliwości i status zawodu sędziego.
Na szczęście prezesem się bywa.....
Magda, trzymaj się.

falkenstein napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 12:07:30 :

"Sandman" napisał:

"Łamanie dyscypliny pracy"?! Mocne!
A jak wyglądała decyzja o zablokowaniu dostępu do internetu? Na piśmie czy polecenie informatykowi?



może należałoby przypomnieć pp prezesom że sędziowie mają czas pracy wyznaczony wymiarem ich zadań więc nie może być mowy o jakiejkolwiek "dyscyplinie pracy". Bo jedynym obowiązkiem sędziego jest sumienne wykonywanie jego obowiązków. Nie wydaje mi sie aby gdziekolwiek istniał przepis nakazujący sędziemu wychodzenie na rozprawę wbrew jego woli. To ze prezes ustala "lan sesji" oznacza tylko tyle, że sędzia nie powinien wyznaczać sesji z jego naruszeniem, bo wiązałoby sie to z problemami organizacyjnymi. n Mi zawsze się wydawało że decyzja o wyznaczeniu bądź nie jakiejś sprawy na wokandę i decyzja co do terminu to wyłącznie moja decyzja. Bo tylko ja wiem co sie w sprawie dzieje i kiedy będzie najsensowniej ją wyznaczyć. Jak jeszcze orzekałem w grodzkim plan sesji był rozumiany wyłącznie jako dni w których mogę wyznaczyc rozprawy bo mam wtedy do dyspozycji salę. Ale nie raz i nie dwa decydowałem że zamiast wyznaczać rozprawę zrobie wokande nakazową i wydam tych 30-40 fotoradarów, spożywaczy, czy co tam miałem na tapecie. Sprawy się kręciły, referat nie leżał i wszystko było ok.

A tak ogólnie to uważam że obowiązkiem prezesa jest dbanie o taką organizację pracy sądu by sędziowie mogli sprawnie pracować. Ma dbać o to by byla odpowiednia ilosć pracowników obsługi, by była zapewniona pomoc serwisowa jak cos sie zepsuje, pośredniczyc w kontaktach sędziów ze światem zewnętrznym - jeżeli jest to konieczne, dbac o to by posiadane siły i środki były odpowiednio wykorzystane. Ale NIE MOŻE ingerowac w sferę orzeczniczą. Zastanówcie się - jeżeli prezes wydaje wytyczne co do tego że na każdej sesji musi być np 2 sprawy "stare", to nie jest to nic innego jak polecenie wydania zarządzeń o okreslonej treści. Czym to się więc różni od wydania wytycznych nakazujących wydanie zarzadzenia o zwrocie pozwu w odniesieniu do co najmniej 20% dziennego wpływu?

rbk napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 12:10:30 :

Dobrze wiedzieć komu nie podawać ręki na szkoleniach. Listę takich urzędników ministra sprawiedliwosci należy upublicznić dla wszystkich sędziów.

Krzych napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 12:15:09 :

"falkenstein" napisał:

Ale NIE MOŻE ingerowac w sferę orzeczniczą. Zastanówcie się - jeżeli prezes wydaje wytyczne co do tego że na każdej sesji musi być np 2 sprawy "stare", to nie jest to nic innego jak polecenie wydania zarządzeń o okreslonej treści. Czym to się więc różni od wydania wytycznych nakazujących wydanie zarzadzenia o zwrocie pozwu w odniesieniu do co najmniej 20% dziennego wpływu?

No właśnie. Podobnie z "zakazami" odroczeń. Odroczenie rozprawy jest to postanowienie SĄDU. Zdaje się, że niezawisłego. Więc podlega tylko kontroli instancyjnej i w skardze na przewlekłość.
Wyrazy uznania dla Magdy i jej koleżanki

rosan napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 12:22:38 :

to odcinanie internetu to nadaje się co najmniej do Superexpresu

dorota napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 12:26:13 :

A może zastanówmy się co z tym zrobić? No nie może być tak, że wobec sędziego aktywnie działającego w Iustitii stosuje się jakieś formy nacisku czy reperkusji, choćby w formie odcinania internetu.

Jest przecież już w Iustitii powołany zespół do spraw monitorowania postępowań dyscyplinarnych. Nazwa może jest myląca, ale z tego co wiem to właśnie zadaniem zespołu jest monitorowanie nie tylko postępowań dyscyplinarnych, ale wszelkich przejawów nacisków na sędziów.

suzana22 napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 12:29:19 :

"anpod" napisał:

Jaka droga odwoławcza??

Fajnie sie zartuje...

To, co Wy robicie, działanie tak aktywne, na tak trudnym terenie warte jest dostrzezenia, zauważenia i czegoś więcej niz tylko podkpiwywania sobie z Waszych prezesów.


A kto tu z tej sytuacji żartuje?
Bo ja anpod na pewno nie. Szukam natomiast sensownego i realnego rozwiązania problemu.

magdam napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 12:29:27 :

Dziękuję bardzo wszystkim za wsparcie.
Wysłałam już pismo do Zarządu mojego Oddziału "Iustitii" z propozycją, aby zwrócili się do prezesa SO i prezesów SR w naszym okręgu o udostępnienie sieci sądu do przesyłania informacji "Iustitii".
A do wszystkich sędziów okręgu elbląskiego (również wspomnianych prezesów ) wysłałam maila, że nadal będę przesyłać informacje dotyczące pełnienia urzędu sędziego i statusu sędziów RP - kierując się m.in. zapisem § 4 Zbioru Zasad Etyki Zawodowej Sędziów, że "Sędzia powinien dbać o autorytet swojego urzędu, o dobro sądu, w którym pracuje, a także o dobro wymiaru sprawiedliwości i ustrojową pozycję władzy sądowniczej" (dzięki za inspirację art 60). Poprosiłam również, że z uwagi na treść pism proszę osoby zainteresowane o podanie adresów mailowych (na wszelki wypadek).

Markiel napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 12:42:04 :

Magdo - to Ty masz rację, a nie Twoja prezes. W mojej ocenie prezes się skompromitowała, odcinając dostęp do internetu. Jest to czysta złośliwość - cecha, która powinna być obca każdemu człowiekowi, a co dopiero sędziemu.
Jeśli Pani prezes to czyta - to uważam, że powinna się Pani zastanowić nad elementarnymi zasadami etyki. Otóż chciałbym zauważyć, iż pracodawca nie ma prawa żądać informacji od pracownika do kogo wysyła maile. Skąd prezes widziała dokąd Maga wysyła maile. Ciekawe czy prezes sprawdza innym sędziom jakie strony internetowe oglądają (czy wolno wchodzić na strony np. gazet prawniczych etc). To całkowita żenada. Wyrazy współczucia.

censor napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 12:50:39 :

"magdam" napisał:


Wysłałam już pismo do Zarządu mojego Oddziału "Iustitii" z propozycją, aby zwrócili się do prezesa SO i prezesów SR w naszym okręgu o udostępnienie sieci sądu do przesyłania informacji "Iustitii".

Jeśli teraz prezes będzie dochodził(a) do tego, skąd Magda wzięła papier na pismo (czy też od „racodawcy” to to już będzie ewidentne 207 i do prokuratury z tym.

magdam napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 12:57:05 :

Niektórzy na forum wiedzą, że już dochodziła (po odcięciu internetu informacje do każdego sędziego wysyłałam pisemnie).

zziajany napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 13:14:38 :

Wyrazy uznania dla Magdy i Koleżanki - wysłane z net-u służbowego.

andrzej74 napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 13:17:36 :

Dla mnie postawa wspomnianych prezesów jest jasna, o ile pamiętam w rankingu Wprost elbląski sąd był uznany za najlepszy w Polsce - trzeba wszak ten wynik utrzymać.
Pozdrawiam Magdę i Sędziów z okręgu elbląskiego - robiłem tam aplikację, no i sądziłem parę lat w jednym z tamtejszych sądów. Imprezy integracyjne były super.

Jagoda napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 13:23:39 :

Magda !!! Ta Pani Prezes w Elblągu to jednak biedna kobieta mnie zawsze szkoda takich ludzi.... w tym zawodzie. Bądź dla niej wyrozumiała i może wybacz... myślę, że nie wie co czyni... może ona potrzenuje jakiejś pomocy...?

justice napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 13:54:32 :

Z dedykacją dla Magdy:

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Mt 5,6

piotr412 napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 14:16:43 :

Wyrazy poarcia, podziwu i solidarności dla magdam
Jak to poczytałem, to dosłownie przez pierwsze kilkanaście sekund nie mogłem uwierzyć, nie docierał do mnie sens czytanych słów. Odciąć sędziego od netu za to, że nawołuje do protestów? Cenzura prewencyjna? Groźba ponownego odcięcia? Monitorowanie wysyłanej poczty sędziego? Zamurowało mnie totalnie.

Pozdrawiam magdam! Nie sztuka protestować w taki sądzie jak mój, gdzie większosć sędziów protest popiera. Widzę że w Elblągu każda niewyzanczona wokanda powinna być liczona co najmniej x 3 (wprowadźmy taki współczynnik korygujący dla tego Sądu ze względu na szczególne warunki pracy).
(ciągle w szoku) Piotr.

ujw napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 15:46:44 :

"magdam" napisał:

A oto fragment dzisiejszej radosnej twórczości Prezesa SO i Prezesa SR w Elblągu.

Prezes SO do Prezesa SR "Zwracam się o zwrócenie uwagi sędziom Magdalenie Modrzyńskiej i .... (mojej koleżance), co do sposobu korzystania z sieci informatycznej SR i SO w Elblągu.
Uważam, że sędziowie ci winni wykorzystywać sieć jedynie w sprawach zw. z pełnieniem obowiązków sędziego, a obowiązki zw. z faktem bycia członkiem SSP "Iustitia" przez w/w sędziów nie są takimi obowiązkami (...)
Wskazuję, że co najmniej niestosowne jest publikowanie w sieci swojego "racodawcy" nawoływania do łamania dyscypliny pracy"

Prezes SR do mnie "Informuję, że wykorzystywanie sieci informatycznej sądu w innych sprawach niż związane z pełnionymi obowiązkami sędziego, skutkować będzie ponownym odcięciem dostępu do sieci i internetu" (zablokowano mi internet od marca do końca października 2008r. za informowanie o proteście sędziów).



jestem w szoku...

magdam, trzymaj się...mimo wszystko :D

witoldw1 napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 16:22:20 :

"magdam" napisał:

A oto fragment dzisiejszej radosnej twórczości Prezesa SO i Prezesa SR w Elblągu.

Prezes SO do Prezesa SR "Zwracam się o zwrócenie uwagi sędziom Magdalenie Modrzyńskiej i .... (mojej koleżance), co do sposobu korzystania z sieci informatycznej SR i SO w Elblągu.
Uważam, że sędziowie ci winni wykorzystywać sieć jedynie w sprawach zw. z pełnieniem obowiązków sędziego, a obowiązki zw. z faktem bycia członkiem SSP "Iustitia" przez w/w sędziów nie są takimi obowiązkami (...)
Wskazuję, że co najmniej niestosowne jest publikowanie w sieci swojego "racodawcy" nawoływania do łamania dyscypliny pracy"

Prezes SR do mnie "Informuję, że wykorzystywanie sieci informatycznej sądu w innych sprawach niż związane z pełnionymi obowiązkami sędziego, skutkować będzie ponownym odcięciem dostępu do sieci i internetu" (zablokowano mi internet od marca do końca października 2008r. za informowanie o proteście sędziów).


Ja uprzejmie proszę o podanie mi ( może byc na PW ) adresów mailowych do w/w prezesów abym mógł osobiście napisać im przy pomocy sieci co o nich sądzę

amelius napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 16:35:15 :

"ujw" napisał:

A oto fragment dzisiejszej radosnej twórczości Prezesa SO i Prezesa SR w Elblągu.

Prezes SO do Prezesa SR "Zwracam się o zwrócenie uwagi sędziom Magdalenie Modrzyńskiej i .... (mojej koleżance), co do sposobu korzystania z sieci informatycznej SR i SO w Elblągu.
Uważam, że sędziowie ci winni wykorzystywać sieć jedynie w sprawach zw. z pełnieniem obowiązków sędziego, a obowiązki zw. z faktem bycia członkiem SSP "Iustitia" przez w/w sędziów nie są takimi obowiązkami (...)
Wskazuję, że co najmniej niestosowne jest publikowanie w sieci swojego "racodawcy" nawoływania do łamania dyscypliny pracy"

Prezes SR do mnie "Informuję, że wykorzystywanie sieci informatycznej sądu w innych sprawach niż związane z pełnionymi obowiązkami sędziego, skutkować będzie ponownym odcięciem dostępu do sieci i internetu" (zablokowano mi internet od marca do końca października 2008r. za informowanie o proteście sędziów).



jestem w szoku...

magdam, trzymaj się...mimo wszystko :D
O kurczę, tego się spodziewałem!

Jak to nazwać? Nadgorliwość? Czy może to co jest od niej lepsze.

octawiabis napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 16:48:59 :

Magdo wyrazy poparcia.

censor napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 16:55:44 :

"witoldw1" napisał:

Ja uprzejmie proszę o podanie mi ( może byc na PW ) adresów mailowych do w/w prezesów abym mógł osobiście napisać im przy pomocy sieci co o nich sądzę

To może PT Admini wypowiedzą się, czy będzie kolejna akcja mailowa? Gdzie jest powiedziane, że adresatem takich akcji ma być jedynie - jak to dotąd bywało - Kancelaria Prezesa Rady Ministrów?

Darkside napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 16:59:08 :

"censor" napisał:

Ja uprzejmie proszę o podanie mi ( może byc na PW ) adresów mailowych do w/w prezesów abym mógł osobiście napisać im przy pomocy sieci co o nich sądzę

To może PT Admini wypowiedzą się, czy będzie kolejna akcja mailowa? Gdzie jest powiedziane, że adresatem takich akcji ma być jedynie - jak to dotąd bywało - Kancelaria Prezesa Rady Ministrów?

Może jednak zostawmy sprawy Magdzie jak pisała radzi sobie i wrzućmy na luz, co?

witoldw1 napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 17:12:16 :

"Darkside" napisał:

Ja uprzejmie proszę o podanie mi ( może byc na PW ) adresów mailowych do w/w prezesów abym mógł osobiście napisać im przy pomocy sieci co o nich sądzę

To może PT Admini wypowiedzą się, czy będzie kolejna akcja mailowa? Gdzie jest powiedziane, że adresatem takich akcji ma być jedynie - jak to dotąd bywało - Kancelaria Prezesa Rady Ministrów?

Może jednak zostawmy sprawy Magdzie jak pisała radzi sobie i wrzućmy na luz, co?
Ja jestem wyluzowany ,dlatego napisałem do Magdy ,że uprzejmie proszę . Jeśli uzna ,że daje sobie radę to ok.

mario69 napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 17:42:13 :

Wielki szacunek i pozdrowienia dla Magdy M. Współczuję, że musisz pracować w takim sądzie. Jak widać niektórzy potrafią tylko marudzić tylko przy kawie, a gdy trzeba wyrazić jasne stanowisko to cicho sza. To Ty pokazałaś prawdziwą klasę i troskę o dobro środowiska, szkoda, że inni dbają tylko o własny ogonek. Jesteś wspaniała!!!!

Rose napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 19:51:33 :

"Rose" napisał:

u nas trzeba mieć zgodę Przewodniczącej na zmianę terminu rozprawy na późniejszy (praktycznie udaje się to tylko przy dwóch chorych pełnomocnikach ;-) )
"romanoza" napisał:

Jak to zgodę przewodniczącej A co ona ma do tego
Jest takie zarządzenie pani Prezes, które też nakazuje nam mieć co najmniej 7 spraw na wokandzie - więc jak mam już siedem a jedna miałaby by odwołana, to byłoby za mało. I dlatego PW uważa, że lepiej żeby ludzie przyszli i sprawa spadła niż żeby ją odwołać.

gilgamesz napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 19:55:50 :

"Rose" napisał:

PW uważa, że lepiej żeby ludzie przyszli i sprawa spadła niż żeby ją odwołać.


No co ty
To się nadaje jeśli nie na dyscyplinarkę (bo ta winna być zastrzeżona do wyjątkowych wypadków) to w każdym razie na pewno na odwołanie z PW. Oczywisty brak kwalifikacji do kierowania wydziałem. Czy Prezesi o tym wiedzą czy to jej własna incjatywa?

Michał44 napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 19:56:54 :

"Rose" napisał:

u nas trzeba mieć zgodę Przewodniczącej na zmianę terminu rozprawy na późniejszy (praktycznie udaje się to tylko przy dwóch chorych pełnomocnikach ;-) )
"romanoza" napisał:

Jak to zgodę przewodniczącej A co ona ma do tego
Jest takie zarządzenie pani Prezes, które też nakazuje nam mieć co najmniej 7 spraw na wokandzie - więc jak mam już siedem a jedna miałaby by odwołana, to byłoby za mało. I dlatego PW uważa, że lepiej żeby ludzie przyszli i sprawa spadła niż żeby ją odwołać.

A jak Ty uważasz ?

romanoza napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 21:06:29 :

"Rose" napisał:

u nas trzeba mieć zgodę Przewodniczącej na zmianę terminu rozprawy na późniejszy (praktycznie udaje się to tylko przy dwóch chorych pełnomocnikach ;-) )
"romanoza" napisał:

Jak to zgodę przewodniczącej A co ona ma do tego
Jest takie zarządzenie pani Prezes, które też nakazuje nam mieć co najmniej 7 spraw na wokandzie - więc jak mam już siedem a jedna miałaby by odwołana, to byłoby za mało. I dlatego PW uważa, że lepiej żeby ludzie przyszli i sprawa spadła niż żeby ją odwołać.
Rose, ja w poniedziałek na posiedzeniu wykonawczym miałem 41 spraw, ale to mój wybór, sam sobie je wyznaczyłem. Zastanawiam się, na jakiej podstawie prezes wydał takie zarządzenie i na jakiej podstawie PW to egzekwuje. A druga rzecz, co to znaczy że lepiej, żeby sprawa spadła Znaczy ludzie mają przyjść bez sensu i sobie pójść No na mój gust jednak Twoja PW powinna mieć co najmniej dyscyplinarkę za coś takiego. I co, może lekką ręką podpisuje zwrot kosztów podróży dla świadków, którzy przyjechali tylko dlatego, że PW jest przeciwna odwoływaniu (przekładaniu) rozpraw Takich ludzi trzeba bezwzględnie eliminować Jest wiele głosów z zewnątrz, że nasze środowisko powinno oczyścić się samo. Ja już wiem z jakich osób. Wiesz co myślą o nas ludzie, którzy przyszli do sądu na rozprawę, która się nie odbyła? Można o tym później przeczytać w komentarzach do artykułów w GP i innych. Trudno mi uwierzyć, że pracujemy w tym samym wymiarze sprawiedliwości

suzana22 napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 21:07:08 :

"Rose" napisał:

u nas trzeba mieć zgodę Przewodniczącej na zmianę terminu rozprawy na późniejszy (praktycznie udaje się to tylko przy dwóch chorych pełnomocnikach ;-) )

Jest takie zarządzenie pani Prezes, które też nakazuje nam mieć co najmniej 7 spraw na wokandzie - więc jak mam już siedem a jedna miałaby by odwołana, to byłoby za mało. I dlatego PW uważa, że lepiej żeby ludzie przyszli i sprawa spadła niż żeby ją odwołać.

Takie zarządzenie moim zdaniem kwalifikuje tę przewodniczącą przynajmniej do rozmowy dyscyplinującej z jej przełożonym (skoro prezes jak rozumiem to akceptuje, to z prezesem SO). Przecież to jest wbrew zasadom ekonomii procesowej, wbrew szacunkowi do stron i innych uczestników postępowania, wbrew przyzwoitości w końcu wcześniej wiedząc, że rozprawa się nie odbędzie i móc uprzedzić o tym strony i świadków, jednak tego nie zrobić, tylko pozwalać ludziom, którzy niczego nieświadomi przyjeżdżają do sądu, tracić czas, pieniądze i nerwy. Że też można być tak aroganckim wobec petenta....

falkenstein napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 21:25:14 :

moim zdaniem samo zarządzenie narzucające że ma być 7 spraw na wokandzie jest lekko nie na miejscu. Sprawa sprawie nie równa, i bywają takie ze jeżeli człowiek ja przeżyje to choćby była dopiero 14.00 to już nic więcej nie osądzi. A co w przypadku gdy zgłoszono wniosek o przesłuchanie 8 świadków? Od 8.30 do 15:30 jest siedem godzin. Jak każdy świadek będzie opowiadał prze minimum pół godziny, z pytaniami od stron itp (np w działówce czy przywróceniu posiadania) to daje 4 godziny na samych świadków. A jeżeli jeszcze zabierzemy się za słuchanie stron to cały dzień do tyłu. Ale co tu mówić o świadkach. w jednej działówce słuchanie jednej ze stron trwało trzy godziny, bo na więcej zabrakło mi czasu.
Rozumiem że trzeba ustalić jakiś standard obciążenia, wskazując na przykład że miesięcznie powinno trafić na rozprawę około 50 spraw - i jeżeli ktoś od tej normy odstaje, a nie ma dobrego wytłumaczenia to należy zobaczyć dlaczego. Czy po prostu ma pecha i trafił na same "trupy" czy po prostu mu się nie chce robić i trzeba go jakos zdyscyplinować. A to jak on te sprawy wyznacza i jak je sadzi to już powinien byc tylko jego problem.

Beleg napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 21:39:12 :

"anpod" napisał:

Rose, ale sie upewnie .... ??

Ty orzekasz w naszym pięknym kraju ??


Nie ona jedna, mam podobnie

xvart napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 22:44:27 :

tak sobie czytam te posty i po prostu NIE WIERZĘ.

Ale czyja to wina? Nas samych i naszych nawyków rodem z poprzedniego ustroju. Prezes sądu to taki sam sędzia jak my wszyscy. I tak trochę się dziwię co poniekórym prezesom, że nie dociera do nich, że kadencja kiedyś się skończy. I trzeba będzie wrócić do szeregu. Albo zmienić pracę.

markosciel napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 23:42:37 :

"xvart" napisał:

tak sobie czytam te posty i po prostu NIE WIERZĘ.

Ale czyja to wina? Nas samych i naszych nawyków rodem z poprzedniego ustroju. Prezes sądu to taki sam sędzia jak my wszyscy. I tak trochę się dziwię co poniekórym prezesom, że nie dociera do nich, że kadencja kiedyś się skończy. I trzeba będzie wrócić do szeregu. Albo zmienić pracę.


Jak przestanie być prezesem - to będzie znowu taki brat - łata Ale dajcie mu znowu władzę

A co do ilości spraw na sesji - to tylko sędzia znający akta (i po pierwszej rozprawie strony i ich pełnomocników) może w przybliżeniu określić czas potrzebny do przesłuchania świadków czy stron. Ja kiedyś w prywatce słuchałem oskarżonego i oskarżyciela prywatnego przez 13 godzin - i to tylko dlatego, że nie pozwalałem im na odchodzenie od tematu. Ijak wizytator zobaczył na wokandzie 1 prywatkę bez świadków na cały dzień, to się zaperzył, ale po zapoznaniu się z aktami stwierdził, że wszystko OK. Więc zadne zarządzenie prezesa nie zmusiło by mnie do zmiany sposobu wyanaczania spraw. Zdarza mi ię miwć na wokandzie spraw 20 - 30, ale też 1 -2. I wiem, że jeżeli ktoś weźnie do ręki akta z tej sesji - to zobaczy, że była ona obsadzona z maksymalnym wykorzystaniem czasu pracy.

bas napisał w dniu 28.11.2008 o godzinie 11:25:01 :

Wczoraj w ramach DBW, korzystałem z urlopu i byłem na wycieczce szkolnej z córką. Rozmawiałem z nauczycielami, którzy znają mnie jako rodzica, od kilku lat, wiedzą też kim jestem z zawodu. Zapytali czy właśnie protestuję. Wytłumaczyłem im (nie wiem czy dobrze), że w akcji DBW nie chodzi o to, żeby sprawy były rozpoznane z opóźnieniem, lecz o zwrócenie uwagi na problem. Wytłumaczyłem im, że sędzia normalnie nie sądzi codziennie. Wyrażali akceptację i byli zdziwieni, że sędziowie nie zarabiają przynajmniej 10.000 zł netto.
Jest w narodzie zrozumienie.

Sandman napisał w dniu 28.11.2008 o godzinie 11:38:37 :

Nauczyciele to nie jest reprezentatywna grupa, której poglądy odpowiadają poglądowi statystycznego obywatela....

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.