Środa 08 grudnia 2021 Wydanie nr 5035
agarodzinna napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 09:23:22 :

dzięki kazanna trochę mi ulzyło
pewnie teraz uznacie mnie za ignorantkę - ale zanim znajdę to może mi doradzicie - rzecz nie o ochronie zdrowai psych ale o doręczeniach .... ostatnio przyszło do wydziałów jaieś info ale mam bałagan w szufladzie .....muszę doręczyć pozew Polce na Florydę - jak to zrobić ....

monikissima napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 18:09:12 :

Za zwrotnym potwierdzeniem odbioru lub przez Konsulat, ale wtedy lepiej, żeby samo doręczenie się odbyło na terenie Konsulatu tzn., że ona stawia się w Konsulacie po odbiór korespondencji, a nie Konsulat przesyła jej to pocztą.

dorota napisał w dniu 27.11.2008 o godzinie 19:06:50 :

"monikissima" napisał:

....lub przez Konsulat, ale wtedy lepiej, żeby samo doręczenie się odbyło na terenie Konsulatu tzn., że ona stawia się w Konsulacie po odbiór korespondencji, a nie Konsulat przesyła jej to pocztą.


Genialny pomysł. Jeżeli strona mieszka na Florydzie to najbliższy konsulat RP (nie liczę Konsulatów honorowych) znajduje się w Waszyngtonie, czyli 1000 mil dalej ( to jest około 1600 km)
Już widzę jak strona mknie dwa dni po autostradzie non-stop odebrać korespondencję z Konsulatu A później dzień odpoczynku i znów dwa dni jazdy do domu. Super sposób na spędzenie urlopu, który w Stanach z reguły wynosi tydzień

Napisz czego ta sprawa dotyczy? Alimenty? Kontakty? W tych sprawach jeżeli miałaby być później prowadzona egzekucja na terenie USA doręcz korespondencję w trybie Konwencji haskiej. Może nie jest to najszybsza metoda, ale znacznie pewniejsza. Koszt 95$ plus koszt tłumaczenia dokumentów na angielski. Jeżeli strona nie jest zwolniona od kosztów sądowych wezwij do wpłacenia zaliczki.

Żółwik napisał w dniu 28.11.2008 o godzinie 08:54:59 :

Kochani zwracam się ponownie z prośbą o utworzenie odrębnego działu - OZ. Jak widać są problemy, może warto by było zgromadzić tematykę obrotu w jednym miejscu.

Jeżeli chodzi o doręcznie na Florydę stawiam na Doris i na Konwencję haską . Z mojego doświadczenia wynika, że jeżeli chodzi o doręczenia przez konsula są potem same problemy. Nie przysyłają zwrotek, a tylko potwierdzenie wysłania przesyłki. Jeżeli strona nie odbierze osobiście dokumentów to i tak masz nieskuteczne doręczenie. Jeżeli doręcza szeryf to przynajmniej jest zabawa przy czytaniu protokołu doręczenia .

[ Dodano: Pią Lis 28, 2008 9:01 am ]
PS A tak na marginesie Doris w dziale orzecznictwo piszesz sam bo nastraszyłeś ludzi na samym początku jakimś kasowaniem postów, niezaskarżalnością decyzji Jesteś zbyt szybki dla takiego żółwika jak ja, ledwo orzeczenie ukazało się w gazecie a tu już doris je wkleja Gratulacje.

monikissima napisał w dniu 28.11.2008 o godzinie 13:37:50 :

"monikissima" napisał:

lepiej


Czytaj ze zrozumieniem, a jeżeli nie znasz zasad stopniowania, to mogę Ci udzielić odpłatnie korepetycji. ??:

Poza tym "lepiej" nie odnosiło się do wygody strony, tylko do proceduralnego aspektu oceny skuteczności doręczenia.

monikissima napisał w dniu 28.11.2008 o godzinie 23:44:59 :

Brawo, pięknie wycięte. To tym razem na temat:

Jeżeli doroto wysyłasz do USA Polce pozew w trybie Konwencji Haskiej już w pierwszym podejściu, tłumacząc dokumenty na angielski, to gratuluję pomysłowości, współczuję stronom i sekretarce. :neutral:

asesor monika napisał w dniu 29.11.2008 o godzinie 15:58:04 :

A ja mam taki problem z tłumaczeniami - kiedy powstaje obowiązek dokonania tłumaczenia?

Pozwany w sprawie o obniżenie alimentów 18latek dorósł mi w toku procesu, w którym wcześniej był reprezentowany przez matkę. Zarówno pozwany 18latek jak i jego matka mają obywatelsto polskie i niemieckie. Matka zna polski i niemiecki bardzo dobrze, ale zażądała aby wezwanie na rozprawę dla pozwanego 18latka doręczyć mu w języku niemieckim, bowiem on słabo zna polski, bo mieszka od 4 roku życia w Niemczech. Wiadomo że pozwany jest uczniem, mieszka z matką i faktycznie gdyby on miał problemy ze zrozumieniem jakiegoś zwrotu to ona by mu mogła pomóc i powiedzieć co to znaczy.
Oczywiscie strona pozwana działa ewidentnie celem przedłużenia postępowania.
A ponadto matka ma adwokata w sprawie, ale pozwany nie chce udzielić pełnomocnictwa adwokatowi, tylko bardzo chce działać samodzielnie w procesie (oczywiscie aby przedłużyć postępowanie).
Niestety adwokat powoda niemal śpi na rozprawach i nic sensownego nie zasugerował.

Więc w sumie nie wiem czy mam dla niego tłumaczyć dokumenty czy nie?
Robi się z tego trochę absurd, ale nie ukrywam że wolałabym nie mieć uchylonego wyroku.

dorota napisał w dniu 29.11.2008 o godzinie 18:13:29 :

Usystematyzujmy pewne rzeczy.

1. Po pierwsze fakt, iż małoletni w toku procesu stał się pełnoletni powoduje, iż jego przedstawiciel ustawowy stracił wszelkie uprawnienia w tym procesie. Nie jest uprawniony do reprezentowania pozwanego, nie jest zobowiązany do tłumaczenia mu czegokolwiek.
2. Dyskusyjna jest kwestia czy doręczać temu pozwanemu pozew "onownie", bowiem już przecież został pozew doręczony stronie pozwanej. Z drugiej strony fakt ewentualnego wskazywania przez pozwanego, że nie znał treści pozwu bo ... matka mi go nie pokazała, nie przetłumaczyła, nie zrozumiał go, bo nie zna języka - może spowodować nieważność postępowania, z uwagi na podniesienie zarzutu uniemożliwienia pozwanemu obrony. Osobiście chyba bym nie ryzykował i mu jednak doręczył ten pozew, ale patrz punkt następny
3. Pełnomocnik z wyboru. Trzeba zapytać pozwanego czy podtrzymuje pełnomocnictwo dla owego pełnomocnika, którego wcześniej ustanowiła w jego imieniu matka. Jeżeli podtrzymuje to pełnomocnictwo - sprawa jest prosta. Pełnomocnik (adwokat) jest Polakiem. Sprawa i pozew jest mu znany. Nie ma co doręczać. Jeżeli jednak nasz pozwany nie podtrzymuje pełnomocnictwa udzielonego pełnomocnikowi wracamy do punktu 2
4. Język w jakim należy doręczyć pozwanemu pozew. Jeżeli twierdzi że nie zna biegle języka polskiego - należy mu ten pozew doręczyć przetłumaczony na j. niemiecki. Ja wierzę mu, że może nie znać dobrze języka polskiego. Byłem parę lat temu w Niemczech u znajomej mojej mamy, która ma syna w wieku jakiś 28 lat. Wyjechali do Niemiec jak miał 10 lat. Mówią w domu po polsku. Bywa w Polsce, ale jego język polski niestety pozostawia wiele do życzenia. Brakuje słów, nie rozumie pewnych rzeczy, o charakterze bardziej skomplikowanym. Na pewno miałby problem ze zrozumieniem pozwu, jeżeli byłby pisamy językiem prawniczym.
5. Doręczenie. Zgodnie z przepisami unijnymi. UWAGA! Obecnie obowiązuje nowe Rozporządzenie Rady (WE) w sprawie doręczania dokumentów w sprawach cywilnych i handlowych. Tu masz jego treść: KLIKNIJ TU
Zasadniczo możesz mu doręczyć listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru.

I to chyba tyle co mam do powiedzenia w tej materii. A jeszcze najważniejsza rzecz - obowiązek tłumaczenia pozwu. Kiedy i z czego to wynika. Wynika to z cytowanego wcześniej rozporządzenia unijnego. Tam jest przepis, którego brzmienie jest zbliżone do brzmienia naszego art. 1132 par 2 kpc. Czyli pismo do strony winno być przetłumaczone na język urzędowy kraju doręczenia. Można nie tłumaczyć, ale należy stronę pouczyć, iż może odmówić przyjęcia takiej korespondencji lub w terminie 7 dni je zwrócić z informacją, iż odmawia przyjęcia (ta ostatnia część dotyczy sytuacji gdy doręczamy korespondencję listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Wtedy wiadomo pouczenie jest w środku. Czyli ktoś odbiera, czyta pouczenie i nam odsyła to w terminie 7 dni z informacją, iż odmawia przyjęcia bo nie jest przetłumaczone, bo np. twierdzi że nie zna języka)

dorota napisał w dniu 04.12.2008 o godzinie 11:35:17 :

Uwaga do pkt 3 mej wcześniejszej wypowiedzi.

I CR 34/83 wyrok SN 1983.03.09
OSNC 1983/11/180
Pełnomocnictwo procesowe udzielone adwokatowi przez przedstawiciela ustawowego małoletniego dziecka w jego imieniu nie wygasa z chwilą dojścia do pełnoletności. Uzyskanie pełnoletności ma jedynie ten skutek, że ustaje przedstawicielstwo ustawowe. Okoliczność ta pozostaje jednak bez wpływu na udzielone w imieniu dziecka pełnomocnictwo, które może odwołać ono samo.

Myślę że to orzeczenie wiele wyjaśnia w tej sprawie. Skoro małoletni, który stał się w toku procesu pełnoletni ma pełnomocnika w osobie adwokata i nie odwołał tegoż pełnomocnictwa - to sprawa chyba w tym momencie jest jasna.

adab napisał w dniu 04.05.2012 o godzinie 12:22:41 :

wracając do starego tematu doręczenia do USA mam pytanie w jaki sposób najskuteczniejszy to robicie. Ja muszę doręczyć odpis wniosku o pozbawienie władzy rodzicielskiej obywatelowi Bahama aktualnie mieszkającemu w USA, znającemu oczywiście język angielski, a nie język polski.

Morg napisał w dniu 04.05.2012 o godzinie 13:34:38 :

Może sposób numer dwa opisany w tym poście pomoże (choć nie znam Konwencji i nie wiem jak by się w tym przypadku miała do obywatela USA - trzebaby to chyba sprawdzić). Firma o której mowa to, o ile dobrze pamiętam, Process Forwarding International.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.