Sobota, 18 maja 2024
Dziennik wyroków i ogłoszeń sądowych
Rej Pr. 2512 | Wydanie nr 5927
Sobota, 18 maja 2024

Forum sędziów

Odtworzenie akt

adab
16.12.2008 19:17:29

Wpłynęła mi sprawa o odtworzenie akt po raz pierwszy poradzcie mi, jakie podejmujecie pierwsze czynności, chodzi o zaginięcie drugiego tomu akt o stwierdzenie nabycia spadku

ida
16.12.2008 19:21:20

podobny temat (choć procedura karna): http://sedziowie.kei.pl/phpBB2/viewtopic.php?p=48337#48337

dorota
16.12.2008 19:30:46

Ja ostatnio odtwarzałem akta - sprawa Ns o leczenie alkoholika.
Zakłada się nową sprawę o odtworzenie akt. Rep Co.
Wyznaczasz termin rozprawy (obligatoryjne), wzywasz strony, wysłuchujesz na okoliczność co im wiadomo w sprawie zaginionych akt i co mniej więcej było w nich. Ustalasz jakie kopie dokumentów ponadto strony posiadają z akt które zaginęły (kopie składanych przez nich pism, kopie protokołów itp).
Wydajesz postanowienie o odtworzeniu akt. Wskazujesz czy odtwarzasz wszystko czy tylko cześć i ewentualnie jaką.
Ma treść sentencji postanowienia brzmiała następująco:
odtworzyć w całości akta sprawy *********, toczącej się z wniosku Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych *****, z udziałem *********, o leczenie odwykowe.
Na postanowienie jest zażalenie.
I tyle.

galerius
16.12.2008 20:28:37

"dorota" napisał:

Ja ostatnio odtwarzałem akta - sprawa Ns o leczenie alkoholika.
Zakłada się nową sprawę o odtworzenie akt. Rep Co.
Wyznaczasz termin rozprawy (obligatoryjne), wzywasz strony, wysłuchujesz na okoliczność co im wiadomo w sprawie zaginionych akt i co mniej więcej było w nich. Ustalasz jakie kopie dokumentów ponadto strony posiadają z akt które zaginęły (kopie składanych przez nich pism, kopie protokołów itp).
Wydajesz postanowienie o odtworzeniu akt. Wskazujesz czy odtwarzasz wszystko czy tylko cześć i ewentualnie jaką.
Ma treść sentencji postanowienia brzmiała następująco:
odtworzyć w całości akta sprawy *********, toczącej się z wniosku Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych *****, z udziałem *********, o leczenie odwykowe.
Na postanowienie jest zażalenie.
I tyle.


No nie do końca
Co do wpisania co Co zgoda.
Natomiast sama procedura może przebiegać w dwojaki sposób.
Zgodnie z Art. 722. § 1 kpc Przewodniczący wzywa osoby, organy administracji publicznej lub instytucje wskazane we wniosku oraz znane sądowi urzędowo do złożenia w określonym terminie poświadczonych urzędowo odpisów dokumentów będących w ich posiadaniu albo do oświadczenia, że ich nie posiadają. Jeżeli złożą stosuje się art 724 kpc - jeżeli poświadczone urzędowo odpisy zostaną złożone, przewodniczący zarządza dołączenie ich do akt. Odpis zarządzenia doręcza się stronom.
Jak piszą komentatorzy "w doktrynie przyjmuje się, że wyłącza ono potrzebę prowadzenia postępowania w trybie określonym przepisem art. 725 i n., chyba że poprzez dołączenie odpisów do akt możliwe było odtworzenie jedynie części akt"
Dopiero gdy nie jest możliwe pelne odtworzenie akt według tej uproszczonej procedury stosuje się postępowanie opisane przez Dorotę

dorota
16.12.2008 21:56:25

Na swe usprawiedliwienie powiem że moje odtworzenie akt też robiłem pierwszy raz. Choć to marne usprawiedliwienie

magda1311
16.12.2008 22:46:46

"dorota" napisał:

Ja ostatnio odtwarzałem akta - sprawa Ns o leczenie alkoholika.
Zakłada się nową sprawę o odtworzenie akt. Rep Co.
Wyznaczasz termin rozprawy (obligatoryjne), wzywasz strony, wysłuchujesz na okoliczność co im wiadomo w sprawie zaginionych akt i co mniej więcej było w nich. Ustalasz jakie kopie dokumentów ponadto strony posiadają z akt które zaginęły (kopie składanych przez nich pism, kopie protokołów itp).
Wydajesz postanowienie o odtworzeniu akt. Wskazujesz czy odtwarzasz wszystko czy tylko cześć i ewentualnie jaką.
Ma treść sentencji postanowienia brzmiała następująco:
odtworzyć w całości akta sprawy *********, toczącej się z wniosku Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych *****, z udziałem *********, o leczenie odwykowe.
Na postanowienie jest zażalenie.
I tyle.


moim zdaniem jeżeli się napisze tylko "odtworzyć akta sprawy..." to trochę za mało. Jeżeli w sprawie zapadło orzeczenie merytoryczne to w sentencji postanowienia o odtworzeniu akt trzeba ująć też treść tego orzeczenia. Jeżeli sprawa nie została prawomocnie zakończona to odtwarzamy w ten sposób, że ustalamy np, że strona złożyła pismo procesowe o treści - i tu wpisujemy jakiej. Jeżeli odbyła się rozprawa to też trzeba wpisać co się na niej działo, np. jakie oświadczenia strony złożyły

oradek
03.02.2009 22:49:02

Ja w sentencji postanowienia o odtworzeniu nie wpisywałem treści konkretnych dokumentów (wyroków, zarządzeń, pism procesowych). Byłoby to karkołomne. Natomiast bezwzględnie oznaczałem (data, autor) w niej wszystkie dokumenty, w oparciu o które następowało odtworzenie. Odpis takiego postanowienia wszywa się do odtworzonych akt, a po nim poszczególne dokumenty. Dzięki temu wiadomo skąd się wzięły.

Adek
04.02.2009 20:20:27

robiłem to raz w karnym ale przeszło przez odwoławczy i utrzymali; w postanowieniu podałem w jakim zakresie uznałem z odtorzone czyli wskazałem jakie dokumenty znajdowały się w aktach; dysponowałem kserokopiami, odpisami itp. przesłuchałem na okoliczność dokumentów cały ówczesny skład orzekający, obrońców i kogo się dało; chodziło o akta z lat 70 tych a miało to związek z wnioskiem o wznowienie postępowania; trzeba wskazać co sąd uznał za odtworzone [ czyli to co złożyły strony, adwokaci, ksera z repertoriów itp]

Rose
02.06.2009 19:11:15

A mnie uchylili :-(

Bo odtworzyłam na posiedzeniu niejawnym, a nie na rozprawie.
W dodatku pisałam to postanowienie na komputerze i mam na na pendrivie, więc nie mam wątpliwości co do tego jak brzmiało. A obie strony (w tym jedna obecna na rozprawie) złożyły zażalenie co do prawdziwości odtworzenia.

A teraz koleżanka będzie odtwarzać na rozprawie - podobno ma przesłuchać mnie i ławników jako świadków.

markosciel
02.06.2009 23:27:55

"Rose" napisał:

A mnie uchylili :-(

Bo odtworzyłam na posiedzeniu niejawnym, a nie na rozprawie.
W dodatku pisałam to postanowienie na komputerze i mam na na pendrivie, więc nie mam wątpliwości co do tego jak brzmiało. A obie strony (w tym jedna obecna na rozprawie) złożyły zażalenie co do prawdziwości odtworzenia.

A teraz koleżanka będzie odtwarzać na rozprawie - podobno ma przesłuchać mnie i ławników jako świadków.


Tak z ciekawości - a na jaką okoliczność? Treści wydanego postanowienia - skoro zapadło na niejawnym

Rose
04.06.2009 23:31:32

"markosciel" napisał:

Tak z ciekawości - a na jaką okoliczność? Treści wydanego postanowienia - skoro zapadło na niejawnym
Co do treści tego pierwszego postanowienia (o przekazaniu nowego roszczenia do ZUS). Ono zapadło na rozprawie, z ławnikami, w obecności ubezpieczonego.
To postanowienie odtwarzające wydałam (niepotrzebnie) na niejawnym.

kreaounds
19.07.2009 o 12:45

Dobry wieczór Panie i Panowie Sędziowie!
Potrzebuję Waszej pomocy w sprawie, której jestem stroną. (Jeśli administrator przesunie mój wątek do działu Help for student nie obrażę się…) 🙏🏻

Sprawa rzecz jasna cywilna.

Otrzymałem wyrok pierwszej instancji, mój „rofesjonalny pełnomocnik” nie spisał się. Jestem z niego niezadowolony i chcę mu cofnąć pełnomocnictwo, zabrać dokumenty i pójść dwie ulice dalej do innej kancelarii, ale nagli mnie termin na odwołanie. Nie chcę oczywiście, aby je pisał mój dotychczasowy pełnomocnik.

Jak wygląda zatem procedura zmiany pełnomocnika. Nowy adwokat musi w końcu zapoznać się z kilkoma tomami akt, a na to potrzeba czasu - czas na odwołanie biegnie…

Wiem, że termin na odwołanie jest określony w ustawie. Czy sąd w takim wypadku (zmiana pełnomocnika, który musi zapoznać się z aktami) może go wydłużyć? Jeśli tak, to o ile?

Darkside
19.07.2009 o 13:23

sorrki ale porad prawnych nie udzielamy ❌

kreaounds
19.07.2009 o 13:44

Po poradę prawną pójdę do nowego adwokata w poniedziałek, ale od Was chciałem się dowiedzieć czego mogę się spodziewać.

Co do porad prawnych. Gdybyście ich udzielali to na pewno zarobilibyście więcej niż w sądzie.

Pozdrawiam.

Darkside
19.07.2009 o 15:27

co innego pomoc w rozwiązywaniu kazusów na poziomie akademickim, co innego pomoc w konkretnej sprawie.