Środa 22 maja 2019 Wydanie nr 4104

Karne materialne

Przemoc wobec osoby - gwałt na osobie

Darkside napisał w dniu 22.12.2008 o godzinie 12:10:41 :

Tu link do tekstu uchwały http://www.sn.pl/orzecznictwo/uzasadnienia/ik/I-KZP-0027_08.pdf

Stiopa napisał w dniu 02.01.2009 o godzinie 19:29:13 :

Wszystko fajnie w teorii, ale w praktyce jakiś dylemat wewnętrzny chyba jest (przynajmniej u mnie) - jeśli mam skazać na co najmniej 2 lata gościa, który po dyskotece, podkładając innemu pijaczkowi nogę na ulicy powoduje jego zachwianie, a nastepnie podnosi jego czapkę (która mu spadła na skutek tego podłożenia nogi) o wartości, aż 5 zł i daje z nią dyla.

P.S Kolejny przykład na to co oznacza nawet najbardziej "szlachetne" grzebanie w sprawdzonych instytucjach. Coś mi się wydaje, że prof. Zoll (a także inni szlachetni teoretycy) optując za likwidacją "kradzieży szczególnie zuchwałej" nie chcieli osiągnąć efektu jak wyżej w podanym przykładzie, a do czego prowadzi ta uchwała

Pozdrawiam

Alicja napisał w dniu 02.01.2009 o godzinie 20:27:12 :

Wcale nie musisz w tym przypadku wymierzać 2 lat kary pw, bo masz przecież wypadek mniejszej wagi z art. 283 kk, a wtedy zagrożenie jest przecież niższe.

censor napisał w dniu 02.01.2009 o godzinie 22:17:18 :

Trudno się wypowiadać na temat stanu faktycznego na podstawie tak krótkiego referatu i nie widząc akt, ale z tego co piszesz to raczej rozbój nie wychodzi. Bo trudno przyjmować, by zamiar zaboru czapki był najpierw i by w realizacjo tego zamiaru sprawca podcinał nogę ofierze. To mi wygląda na rozbój naciągany przez organy ścigania. Dość by to była osobliwa realizacja zamiaru zaboru czapki. Może trzeba przyjąć dwa czyny: jedno pobicie czy naruszenie nietykalności, zależy co Ci dowodowo wychodzi., a potem nagle jakiś nowy zamiar się pojawia kradzieży: wtedy karzesz za wykroczenie z art.119 §1 kw.

bladyswit napisał w dniu 02.01.2009 o godzinie 23:38:56 :

Nie do końca zgadzam się z treścią uchwały - po raz kolejny SN broni spójności systemu prawnego poprzez idealistyczne założenie racjonalnego ustawodawcy. Będę się upierał, że gwałt to nie to samo co przemoc.

np. sprawca żąda wydania 10 złotych mówiąc: "bo cię przeszukam".

Stiopa napisał w dniu 03.01.2009 o godzinie 12:34:16 :

Do Alicji i Censora

Właśnie o to chodzi. Żeby z takiej prostej sprawy wyjść z twarzą trzeba szukać jakichś do końca niezbyt zgodnych z lege artis kombinacji. Wypadek mniejszej wagi - to przecież cały konglomerat okoliczności przedmiotowo- podmiotowych (nie koniecznie decydujący wpływ będzie na jego przyjęcie miała np.niska wartość przedmiotu czynności wykonawczej). Z kolei dzielenie jednego czynu na dwa z uwagi na trudny do precyzyjnego ustalenia dowodwo i łatwy do zakwestionowania - dokładny moment powstania konkretnego zamiaru ? Sam wiesz ile trzeba się przy tym nakręcić, a efekt może być mizerny.
Generalnie chodzi mi o to, iż właśnie do takich "rawniczych zabiegów" jesteśmy zmuszani się uciekać, jeśli chcemy żeby wyrok był "wewnętrznie sprawiedliwy", ale czy tak powinno byc?

censor napisał w dniu 03.01.2009 o godzinie 13:37:08 :

Niech się prokurator martwi i udowodni, że sprawca miał zamiar zaboru czapki za 5 zł i w tym celu podłożył nogę swemu kolesiowi. To jego zmartwienie, on oskarża o rozbój. I musi to udowodnić przed sądem, wszystko jedno czy ma być z zastosowaniem art.283 kk, czy bez. Jak się tego nie da udowodnić, to po myśli art.5 par.2 kpk trzeba podzielić na 2 czyny.
Ja ze swego doświadczenia wiem, że jak tylko jest znany sprawca, to prokuratorzy naciągają jak się da na rozbój i - oczywiście - prowadzą na areszt. Wystarczy że ktoś dostał po buzi i temu komuś coś zginęło (przynajmniej ten ktoś tak twierdzi, ze miał 20 zł w tylnej kieszeni spodni i stwierdził potem, że ich nie ma). Ich nie interesuje konkretna konfiguracja faktów, jest ich zdaniem rozbój i kropka.

Alicja napisał w dniu 03.01.2009 o godzinie 23:06:51 :

"Stiopa" napisał:

Do Alicji i Censora

Właśnie o to chodzi. Żeby z takiej prostej sprawy wyjść z twarzą trzeba szukać jakichś do końca niezbyt zgodnych z lege artis kombinacji. Wypadek mniejszej wagi - to przecież cały konglomerat okoliczności przedmiotowo- podmiotowych (nie koniecznie decydujący wpływ będzie na jego przyjęcie miała np.niska wartość przedmiotu czynności wykonawczej). Z kolei dzielenie jednego czynu na dwa z uwagi na trudny do precyzyjnego ustalenia dowodwo i łatwy do zakwestionowania - dokładny moment powstania konkretnego zamiaru ? Sam wiesz ile trzeba się przy tym nakręcić, a efekt może być mizerny.
Generalnie chodzi mi o to, iż właśnie do takich "rawniczych zabiegów" jesteśmy zmuszani się uciekać, jeśli chcemy żeby wyrok był "wewnętrznie sprawiedliwy", ale czy tak powinno byc?


O naiwności! pisząc swój poprzedni post założyłam, że zamiar zaboru najdalej w chwili przemocy był A tak poważnie to odniosłam się tylko do ewentualnego wymiaru kary w przypadku, gdyby w podanej przez Ciebie sytuacji rozbój jednak był, a g z okoliczności wynikało, że możemy zastosować wypadek mniejszej wagi - w tym przypadku nie widzę problemu Co do konieczności przeprowadzenia"szeregu zabiegów", aby uniknąć uchyłki, to całkowicie się z Tobą zgadzam. Właściwie od wpłynięcia sprawy do sądu to tak naprawdę ( niestety) dość często od tej pory to już nasz, a nie prokuratora problem. Nie mogę się z tym pogodzić, ale to już mój problem.

bull78 napisał w dniu 07.01.2009 o godzinie 17:18:16 :

"censor" napisał:

Niech się prokurator martwi i udowodni, że sprawca miał zamiar zaboru czapki za 5 zł i w tym celu podłożył nogę swemu kolesiowi. To jego zmartwienie, on oskarża o rozbój. I musi to udowodnić przed sądem, wszystko jedno czy ma być z zastosowaniem art.283 kk, czy bez. Jak się tego nie da udowodnić, to po myśli art.5 par.2 kpk trzeba podzielić na 2 czyny.
Ja ze swego doświadczenia wiem, że jak tylko jest znany sprawca, to prokuratorzy naciągają jak się da na rozbój i - oczywiście - prowadzą na areszt. Wystarczy że ktoś dostał po buzi i temu komuś coś zginęło (przynajmniej ten ktoś tak twierdzi, ze miał 20 zł w tylnej kieszeni spodni i stwierdził potem, że ich nie ma). Ich nie interesuje konkretna konfiguracja faktów, jest ich zdaniem rozbój i kropka.


Taak wypadło mi 20 złotych z tylnej kieszeni.... Nie wiedziałem, że tak jest w całej Polsce (zgadza się i kwota i kieszeń). U nas też to z lubością trenują policjanci przy wnioskach o areszt. Czy jest jakieś zarządzenie Komendanta Głównego Policji w tym zakresie ?

censor napisał w dniu 07.01.2009 o godzinie 18:45:20 :

Bez komentarza, Bull, mamy podobne myśli...
Szpiedzy na forum mogą donieść gdzie trzeba, że sędziowie nie są w ciemię bici i swoje wiedzą.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.