Poniedziałek, 20 maja 2024
Dziennik wyroków i ogłoszeń sądowych
Rej Pr. 2512 | Wydanie nr 5929
Poniedziałek, 20 maja 2024

Forum sędziów

dwa akty zgonu w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku

humbert
25.01.2009 16:19:52

Sytuacja jest taka: wnioskdawca (SP) wnosi o stwierdzenie nabycia spadku po XY - osobie wyznania mojżeszowego, przedkładając akt zgonu tej osoby, wydany na podstawie postanowienia o uznaniu za zmarłą. W akcie zgonu wskazano datę śmierci - 1.01.1956 Po ogłoszeniu zgłasza się pełnomocnik deklarujący, że działa z upoważnienia następców prawnych spadkodawcy i jednocześnie podnosi, że spadkodawca zmarł jakieś 20 lat po dacie wskaznej w akcie zgonu na dowód czego przedkłada akt zgonu sporządzony w Izraelu
Czy sąd ma obowiązek w jakikolwiek sposób sugerować pełnomocnikowi podjęcie działań zmierzających do wyeliminowania pierwotnego aktu zgonu z obrotu ,czy też może przyjąć, że skoro nie zgłosił się żaden spadkobierca XY, zmarłego 1.01.1956 to spadek po nim dziedziczy Skarb Państwa?

Ignotus
27.01.2009 00:17:43

Problem ciekawy. Dotychczas się z takim nie spotkałem - to efekt pracy na "ziemiach odzyskanych". Sądzę, że choćby ze względu na 670 kpc nie można przejść nad tym do porządku dziennego, tym bardziej, że - jak wnioskuję z Twojego posta - tak naprawdę nie budzi większej wątpliwości okoliczność, że "obaj spadkodawcy" to jedna i ta sama osoba. Problem tkwi bardziej w tym co zrobić i czy to coś zrobić z urzędu. Wychodzi mi na to, że trzeba by ruszyć postanowienie w przedmiocie uznania za zmarłego. Teoretycznie, zgodnie z 541 par. 1 k.p.c. można by to zrobić z urzędu. Jednakże pojawia się tutaj pewien problem interpretacyjny, związany z brzmieniem 542 k.p.c.
Zgodnie z poglądem K. Korzana, na podstawie art. 539 może nastąpić: a) uchylenie obu postanowień, gdy okaże się, że osoba uznana za zmarłą lub której zgon został stwierdzony - żyje; następuje to albo w trybie uproszczonym albo po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, b) uchylenie postanowienia o uznaniu za zmarłego, jeżeli materiał dowodowy uzasadnia stwierdzenie zgonu, c) uchylenie obu postanowień, gdy osoba, którą uznano za zmarłą lub której zgon stwierdzono zjawi się osobiście w sądzie i wykaże swoją tożsamość ( art. 543) oraz d) zmiana postanowienia o uznaniu za zmarłego lub stwierdzenie zgonu, gdy zostanie ustalona inna chwila śmierci niż przyjęta w postanowieniach.
A zatem sytuacja przez Ciebie opisana nijak tu nie przystaje. Pozostaje zatem podzielić pogląd SN :
Postanowienie SN z dnia 26 czerwca 2002 r. III CKN 898/00
Jeżeli zostanie wykazane, że osoba uznana prawomocnym postanowieniem za zmarłą żyła w chwili orzekania przez sąd, a następnie zmarła i akt zgonu został sporządzony, zainteresowany może domagać się uchylenia tego postanowienia tylko w drodze skargi o wznowienie postępowania; przepis art. 542 zdanie drugie k.p.c. nie ma w tej sytuacji zastosowania.

W takiej sytuacji próbowałbym zmotywować pełnomocnika lub ewentualnie spowodować wniesienie skargi przez prokuratora.

humbert
27.01.2009 20:25:25

Dzięki, chociaż nadal nie wiem co mam zrobić. Moim zdaniem skoro pełnomocnik nie składa wniosku o zmianę postanowienia o zuznaniu za zmarłego to dla nmie bezwględeni wiążący jest akt stanu cywilnego (polskiego) oraz treść wniosku, gdzie wskazano jako datę zgonu datę z asc.

Ignotus
27.01.2009 23:20:44

"humbert" napisał:

...bezwględeni wiążący jest akt stanu cywilnego (polskiego) oraz treść wniosku, gdzie wskazano jako datę zgonu datę z asc.

I z tym zgodzić się nie mogę. A co z 1138 k.p.c. ? Skoro masz dwa akty zgonu po tej samej osobie, to uważam, że nijak nie możesz tego pominąć milczeniem. Skoro pełnomocnik nie łapie problemu, to jak pisałem, trzeba zawiadomić prok. o potrzebie złożenia skargi o wznowienie.

humbert
28.01.2009 00:00:19

sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, to znaczy nie ma 100% pewności, że chodzi o te same osoby, po za tym prokurator bierze udział w postepowaniu i raczej nie przejawia większej aktywności

Ignotus
28.01.2009 00:06:37

Z mojego doświadczenia wynika, że proki, co do zasady, w postępowaniu cywilnym nie przejawiają nie tylko większej, ale nawet minimalnej aktywności
A jeśli wolno zapytać, co oprócz nazwiska łączy "spadkodawców" ? Tożsama data i miejsce urodzenia, dane rodziców ?

humbert
28.01.2009 00:20:30

data roczna urodzin i imię ojca. W izraelskim az brak imienia matki i brak daty dziennej urodzin, po za tym inne brzmienie imienia (ale z innych danych wynika, że spadkodawca mógł posługiwać sie także imieniem z izraelskiego az)

Ignotus
30.01.2009 00:28:33

No to rzeczywiście troszkę mniej klarowna sytuacja. Mimo wszystko próbowałbym zasugerować prok. potrzebę rozważenia wystąpienia ze skargą. Oni nie siedzą w tej działce, robią to, bo muszą wykazać się statystykami. Sądzę, że po takim formalnym piśmie wystąpią, a jeśli nie to tożsame pismo skierować do P.Okręgowej. Nie wiem jak to wygląda u Ciebie, ale w naszym okręgu orzeczenie wydane bez uprzedniego wyjaśnienia tej kwestii, zostałoby z pewnością uchylone.

kreaounds
19.07.2009 o 12:45

Dobry wieczór Panie i Panowie Sędziowie!
Potrzebuję Waszej pomocy w sprawie, której jestem stroną. (Jeśli administrator przesunie mój wątek do działu Help for student nie obrażę się…) 🙏🏻

Sprawa rzecz jasna cywilna.

Otrzymałem wyrok pierwszej instancji, mój „rofesjonalny pełnomocnik” nie spisał się. Jestem z niego niezadowolony i chcę mu cofnąć pełnomocnictwo, zabrać dokumenty i pójść dwie ulice dalej do innej kancelarii, ale nagli mnie termin na odwołanie. Nie chcę oczywiście, aby je pisał mój dotychczasowy pełnomocnik.

Jak wygląda zatem procedura zmiany pełnomocnika. Nowy adwokat musi w końcu zapoznać się z kilkoma tomami akt, a na to potrzeba czasu - czas na odwołanie biegnie…

Wiem, że termin na odwołanie jest określony w ustawie. Czy sąd w takim wypadku (zmiana pełnomocnika, który musi zapoznać się z aktami) może go wydłużyć? Jeśli tak, to o ile?

Darkside
19.07.2009 o 13:23

sorrki ale porad prawnych nie udzielamy ❌

kreaounds
19.07.2009 o 13:44

Po poradę prawną pójdę do nowego adwokata w poniedziałek, ale od Was chciałem się dowiedzieć czego mogę się spodziewać.

Co do porad prawnych. Gdybyście ich udzielali to na pewno zarobilibyście więcej niż w sądzie.

Pozdrawiam.

Darkside
19.07.2009 o 15:27

co innego pomoc w rozwiązywaniu kazusów na poziomie akademickim, co innego pomoc w konkretnej sprawie.