Czwartek, 23 maja 2024
Dziennik wyroków i ogłoszeń sądowych
Rej Pr. 2512 | Wydanie nr 5932
Czwartek, 23 maja 2024

Forum sędziów

Testament.

selena
28.02.2009 16:00:08

Prowadzę sprawę: o stwierdzenie nabycia praw do spadku na podstawie testamentu sporządzonego w formie aktu notarialnego.

Wydawałoby się, że nic skomplikowanego tylko, że data tegoż aktu notarialnego pisana cyframi arabskimi i słownie to 31.04 (trzydziesty pierwszy kwietnia). I to notariusz!

Wnioskodawca przedłożył wypis tegoż aktu notarialnego, co jest oczywiście prawem dopuszczalne – postanowienie SN z dnia 30.06.1972 I CR 403/72.

Zwróciłam uwagę, że na wypisie przedłożonego aktu notarialnego jako data wydania go stronie widnieje 31.03.

Jeszcze w sprawie nie podejmowałam żadnych czynności jestem na etapie czytania przepisów, w tym prawa o notariacie oraz dostępnych komentarzy.


Nie będę stawiała pytania, czy ktoś miał taką sprawę, bo to naprawdę nieprawdopodobne
Ale analizy poglądy mile widziane

Beatka
28.02.2009 17:18:58

Przede wszystkim zwróciłabym uwagę na datę słowną, zaś w dalszej kolejności zażądała nowego wypisu testamentu. Stare testamenty, jak wszystkie inne akty notarialne sporządzone w Państwowych Biurach Notarialnych, przechowywane są przez wydziały ksiąg wieczystych właściwych dla siedziby biura notarialnego (obecnie zaś kancelarii notarialnej, gdyż i one przekazują zbiory aktów). Być może rozwiązanie zagadki jest banalnie proste i polega na błędzie w samym wypisie.
Od jakiegoś czasu Prawo o notariacie przewiduje sprostowanie oczywistych omyłek popełnionych w aktach notarialnych, tylko nie odpowiedziałam jeszcze sobie samej na pytanie, czy sprostowanie takie jest możliwe w aktach dotkniętych omyłką przed datą wejścia w życie stosownego przepisu. W razie, gdyby błąd co do daty był w oryginale, zastanowiłabym się, czy można iść tą drogą.

selena
28.02.2009 21:04:10

Na to liczę, sprawdzę zgodność oryginału z wpisem.
Ale obawiam się że nie będzie tak prosto Na pewno testament został spisany po 2000 roku, na 99,5 % w 2001 roku. Przepraszam, że nie podaję pewnej daty co do roku, ale akta w sądzie, a nie jestem roku pewna.
Wygląda, że oryginał jak i jego wypis wydany stronie został wydegerowany jednocześnie przez ten sam zestaw komputerowy.
Na chwilę obecną jest za mało faktów.
Widzę, że ważny jest też rok sporządzenia aktu. Bo w świetle art. 80 § 4. prawa o notariacie dopiero od 23.09.2001 r. notariusz prostując akt nie musi wypełniać wymogów z Art. 94. § 1 tegoż prawa
"Akt notarialny przed podpisaniem powinien być odczytany przez notariusza lub przez inną osobę w jego obecności. Przy odczytaniu aktu notariusz powinien się przekonać, że osoby biorące udział w czynności dokładnie rozumieją treść oraz znaczenie aktu, a akt jest zgodny z ich wolą. Na żądanie powinny być odczytane również załączniki do aktu."

Sprawę jeszcze pewnie skomplikuje fakt, iż notariusz sporządzający akt nie prowadzi już żadnej kancelarii notarialnej.
Sprawa juz w przyszłym tygodniu., ustalę fakty. Pewnie się odezwę.

Philomea
10.03.2009 19:01:56

Sprawa juz w przyszłym tygodniu., ustalę fakty. Pewnie się odezwę.


i jak poszło?

ja miałam przypadek z testamentem, w którym notariusz napisał:

par. 1 Kowalski oświadcza, że powołuje swojego syna Kazia do dziedziczenia części spadku i ustanawia go w tej części jedynym spadkobiercą.

Nie określił tej części w ŻADEN sposób, ani jako ułamek ani przez wskazanie konkretnej/ych rzeczy.

a jeszcze dodał:
par.2 Kowalski nadmienia, że jest włascicielem nieruchomości X.

Jak byś zadziałała?

selena
10.03.2009 21:36:59

Zwróciłam się do notarisza wskazując błedną datę aktu notarialnego - testamentu i jej sprzeczność z datą wydania odpisu. Notariusz w tempie ekspresowym przed rozprawą, sprostował akt na datę 31.03. Wskazał iż taka data widniała w jego rejestrach. Dokonałam oględzin oryginału testamentu na sprawie był identyczny z wypisem. Testament został sporządzony w 2004r.

Nie było przeszkód do wydania postanowienia spadkowego na podstawie testamentu z dnia 31.03
Okazało się że żona zmarłego również ma testament z taką samą datą sporządzony w formie aktu notarialengo. Wyszlo to momencie oględzin oryginału testamentu jej męża. Bowiem jest on już archiwizowany przez sąd w oprawionej księdz,. a jej testament wszyty został przed testamentem jej męża. Pouczyłam Panią o konieczności udania się do notariusza.

Zatem odbyło się bez większych problemów.
A wydawałoby się, że testamenty notarialne nie powinny nastręczać stronom i sądom żadnych, ale to żadnych problemów.

Philomea
12.03.2009 19:48:06

fajnie że wszystko wyszło OK

ja w tej opisanej sprawie uznałam, że testamentu nie da się zinterpretować i zastosowałam dziedziczenie ustawowe. SO raczył się nie zgodzić i kazał (po uchyle) ustalać o co by mogło ewentualnie chodzić spadkodawcy i niestety nie wiem czy powołany w charakterze biegłego spirytysta coś ustalił....

selena
13.03.2009 23:49:26

Uważam, że zrobiłaś słusznie, bardzo słusznie.

Jak ustalić wartości przyznanego majątku spadkowego Kaziowi i przełożyć to na ułamek, skoro nie wiadomo co zostało Kaziowi przyznane

Nie da się z tak sformułowanych ogólnikowo zapisów wysupłać woli zmarłego, choćby nie wiem jak się myślało. Sąd II instancyjny mógł sam tę wolę wyinterpretować i mógł sam uzupełnić materiał dowodowy o zlecenie opinii biegłemu, ciekawe czy wytycznych zakreślił tezy dla biegłego.
Ty już masz spokój, ale biedny ten sąd który teraz musi prowadzić tę sprawę.

Prowadziłam kiedyś sprawę po uchyleniu - sprawa ze skargi na czynność komornika na zajęcie emerytury.
Sąd II instancji w wytycznych kazał badać, czy skarżący - dłuznik doznał postępowaniem egzekucyjnym szkody - ja nie żartuję

Związana wytycznymi wyznaczyłam rozprawę. Na rozprawę stawił się wierzyciel i dłużnik. Zapytałam się dłuznika: doznał Pan szkody postępowaniem egzekucyjnym?
Dłużnik prosty człowiek nie zrozumiał zapytania sądu. Wpisałam, do protokołu że dłuznik nic nie odpowiada. Będąc związana wytycznymi sądu II instancji dopuściłam dowód z przesłuchania stron na okoliczność, czy dłużnik doznał szkody toczącym się postępowaniem egzekucyjnym - ja nie żartuję.

Proszę bardzo - wykonałam zalecenia Sądu II instancji. Postanowienie wydałam identyczne jak to które zostało uchylone, z tym samym uzasadnieniem.
Dłużnik się na nie zażalił i sąd II insatncji w innym składzie utrzymał moje orzeczenie w mocy.
Nie wiem jaką ikonę emocji wstawić czy radości, czy smutku.

SSR
14.03.2009 00:10:30

"selena" napisał:

Uważam, że zrobiłaś słusznie, bardzo słusznie.

Jak ustalić wartości przyznanego majątku spadkowego Kaziowi i przełożyć to na ułamek, skoro nie wiadomo co zostało Kaziowi przyznane

Nie da się z tak sformułowanych ogólnikowo zapisów wysupłać woli zmarłego, choćby nie wiem jak się myślało. Sąd II instancyjny mógł sam tę wolę wyinterpretować i mógł sam uzupełnić materiał dowodowy o zlecenie opinii biegłemu, ciekawe czy wytycznych zakreślił tezy dla biegłego.
Ty już masz spokój, ale biedny ten sąd który teraz musi prowadzić tę sprawę.

Prowadziłam kiedyś sprawę po uchyleniu - sprawa ze skargi na czynność komornika na zajęcie emerytury.
Sąd II instancji w wytycznych kazał badać, czy skarżący - dłuznik doznał postępowaniem egzekucyjnym szkody - ja nie żartuję

Związana wytycznymi wyznaczyłam rozprawę. Na rozprawę stawił się wierzyciel i dłużnik. Zapytałam się dłuznika: doznał Pan szkody postępowaniem egzekucyjnym?
Dłużnik prosty człowiek nie zrozumiał zapytania sądu. Wpisałam, do protokołu że dłuznik nic nie odpowiada. Będąc związana wytycznymi sądu II instancji dopuściłam dowód z przesłuchania stron na okoliczność, czy dłużnik doznał szkody toczącym się postępowaniem egzekucyjnym - ja nie żartuję.

Proszę bardzo - wykonałam zalecenia Sądu II instancji. Postanowienie wydałam identyczne jak to które zostało uchylone, z tym samym uzasadnieniem.
Dłużnik się na nie zażalił i sąd II insatncji w innym składzie utrzymał moje orzeczenie w mocy.
Nie wiem jaką ikonę emocji wstawić czy radości, czy smutku.


smutku, wielkiego smutku i żałości....

kreaounds
19.07.2009 o 12:45

Dobry wieczór Panie i Panowie Sędziowie!
Potrzebuję Waszej pomocy w sprawie, której jestem stroną. (Jeśli administrator przesunie mój wątek do działu Help for student nie obrażę się…) 🙏🏻

Sprawa rzecz jasna cywilna.

Otrzymałem wyrok pierwszej instancji, mój „rofesjonalny pełnomocnik” nie spisał się. Jestem z niego niezadowolony i chcę mu cofnąć pełnomocnictwo, zabrać dokumenty i pójść dwie ulice dalej do innej kancelarii, ale nagli mnie termin na odwołanie. Nie chcę oczywiście, aby je pisał mój dotychczasowy pełnomocnik.

Jak wygląda zatem procedura zmiany pełnomocnika. Nowy adwokat musi w końcu zapoznać się z kilkoma tomami akt, a na to potrzeba czasu - czas na odwołanie biegnie…

Wiem, że termin na odwołanie jest określony w ustawie. Czy sąd w takim wypadku (zmiana pełnomocnika, który musi zapoznać się z aktami) może go wydłużyć? Jeśli tak, to o ile?

Darkside
19.07.2009 o 13:23

sorrki ale porad prawnych nie udzielamy ❌

kreaounds
19.07.2009 o 13:44

Po poradę prawną pójdę do nowego adwokata w poniedziałek, ale od Was chciałem się dowiedzieć czego mogę się spodziewać.

Co do porad prawnych. Gdybyście ich udzielali to na pewno zarobilibyście więcej niż w sądzie.

Pozdrawiam.

Darkside
19.07.2009 o 15:27

co innego pomoc w rozwiązywaniu kazusów na poziomie akademickim, co innego pomoc w konkretnej sprawie.