Wtorek 03 sierpnia 2021 Wydanie nr 4908

Karne procedura

pokrzywdzony błędnie wskazany w ao

suzana22 napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 12:20:04 :

Zdaniem prokuratora pokrzywdzonymi przestępstwem z art. 286 kk są A, B oraz C; o nich mówi wprost w ao w opisie zarzuconego oskarżonemu przestępstwa, ich pouczał na etapie postępowania przygotowawczego, ich informował o przesłaniu ao do sądu itd.
A ja czytam akta przed rozprawą i wychodzi mi jak drut, że prokurator jest w błędzie, bo pokrzywdzonym czynem zarzuconym oskarżonemu jest tylko D.

Co byście w tej sytuacji zrobili;
- zawiadomili o terminie rozprawy D ze stosownymi pouczeniami i przyjęli do wiadomości, gdyby zgłosił wolę udziału w sprawie w charakterze osk. posiłkowego (gdyby posiłkiem zechciał być A, B lub C, to na podstawie art. 56 par. 2 kpk orzekli, że nie może nim być)?
- czy też nie ujawniali przed stronami przed wyrokiem, co myślicie odnośnie prawidłowości wskazania przez prokuratora pokrzywdzonych, (którzy w mojej akurat sprawie najprawdopodobniej oświadczenia o udziale jako osk. posiłkowy nie złożą)?

bladyswit napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 12:23:01 :

a nie rozważałaś zwrotu ?

suzana22 napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 12:32:44 :

"bladyswit" napisał:

a nie rozważałaś zwrotu ?


Cienko to widzę, bo sprawę dostałam w spadku po koleżance, która wprawdzie przewodu nie rozpoczęła, ale woziła się z nią przez ponad pół roku na kilku terminach rozprawy.

A nawet, gdyby próbować zwrócić, to z jakim uzasadnieniem? prawda jest taka, że nie doczytali sobie kodeksu cywilnego i kilku innych ustaw (niekarnych), więc żeby poczytali i zmienili opis czynu?

romanoza napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 12:35:04 :

"bladyswit" napisał:

a nie rozważałaś zwrotu ?

Kiedyś prokurator zgubił w ao kilka zarzutów, nie było postanowienia o umorzeniu, po prostu zniknęły. Zrobiłem zwrot z uzasadnieniem, że pokrzywdzeni nie będą mogli zrealizować swoich praw, zwrot nie chwycił.

bladyswit napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 12:48:29 :

myślałem o zwrocie formalnym, choc faktycznie jest już chyba za późno.


art. 337. § 1. (264) Jeżeli akt oskarżenia nie odpowiada warunkom formalnym wymienionym w art. 119, 332, 333 lub 335, a także gdy nie zostały spełnione warunki wymienione w art. 334, prezes sądu zwraca go oskarżycielowi w celu usunięcia braków w terminie 7 dni.


art. 334. § 1. Z aktem oskarżenia przesyła się sądowi akta postępowania przygotowawczego wraz z załącznikami, a także po jednym odpisie aktu oskarżenia dla każdego oskarżonego.
§ 2. (261) O przesłaniu aktu oskarżenia do sądu oraz o treści przepisów art. 335 i 387 oskarżyciel publiczny zawiadamia oskarżonego i ujawnionego pokrzywdzonego, a także osobę lub instytucję, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie. Pokrzywdzonego należy pouczyć o uprawnieniach związanych z dochodzeniem roszczeń majątkowych, a w razie potrzeby także o prawie do zgłoszenia oświadczenia o działaniu w charakterze oskarżyciela posiłkowego.



zwrot z uwagi na naruszenie praw pokrzywdzonego.

Bogamaj napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 12:49:41 :

Ja kilkakrotnie modyfikowałam to co wskazał prokurator dodając lub ujmując pokrzywdzonego, który nie był moim zdaniem pokrzywdzonym. I dalej mam zamiar tak czynić

Graffi napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 12:49:47 :

ja bym powiadomił prawidłowego pokrzywdzonego z pouczeniami...., zwrot raczej nie chwyci, chyba, że 7-mio dniowy formalny na art. 337 k.p.k.

Darkside napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 12:51:10 :

próbowałem, nie chwyci, jest brak, nawet istotny, ale można go konwalidować i nie spowoduje to przewlekłości postępowania - tak mi SO odpisał

bladyswit napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 12:52:30 :

a USA to byłby po prostu gol ...

suzana22 napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 12:56:23 :

"bladyswit" napisał:

a USA to byłby po prostu gol ...


a w Polsce święta inkwizycja tfu

Darkside napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 13:03:45 :

"suzana22" napisał:

a USA to byłby po prostu gol ...


a w Polsce święta inkwizycja tfu

była, jest i będzie ...

censor napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 13:18:27 :

Zdecydowanie pierwszy wariant. Zdarzają się takie wypadki i tak praktykuję, że nie czuję się związany prokuratorską listą pokrzywdzonych. U mnie to nie jest rzadkość, taka rozbieżność pomiędzy tym, kto faktycznie jest pokrzywdzonym, a tym, kogo wskaże prokuratura.

suzana22 napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 13:31:32 :

"censor" napisał:

Zdecydowanie pierwszy wariant. Zdarzają się takie wypadki i tak praktykuję, że nie czuję się związany prokuratorską listą pokrzywdzonych. U mnie to nie jest rzadkość, taka rozbieżność pomiędzy tym, kto faktycznie jest pokrzywdzonym, a tym, kogo wskaże prokuratura.


A jeżeli po przeprowadzeniu postępowania dowodowego okazałoby się, że ja się myliłam i to prokurator trafnie wytypował pokrzywdzonych? (akurat w mojej sprawie nie przypuszczam, żeby tak mogło być, ale co do zasady jest to możliwe przecież) I co wtedy ze słusznymi prawami tych A, B i C?

Kasia napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 14:15:23 :

ja miałam podobną sprawę, zgodnie z a/o pokrzywdzonym był A, mnie po lekturze akt wychodziło, że B
zawiadomiliśmy więc A jako pokrzywdzonego z a/o i B jako tego, który był faktycznym pokrzywdzonym
uważam przy tym, że A zachowuje swoje prawa do czasu zakończenia postępowania, pozbawienie go tych praw przed procesem stanowiłoby przedsąd, a poza tym zawsze może się okazać, że to jednak on jest pokrzywdzonym

censor napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 15:42:55 :

Nie nazywałbym tego przedsądem. W tych wypadkach, w których decyduję się zawiadomić inną osobę, akta sprawy mam na tyle przejrzane, ze jestem pewien, iz należy tak postąpić, a postępowanie dowodowe nie zaprowadzi do krańcowo innych wniosków, mówiąc nieco kolokwialnie, sprawa jest tego typu, że nic nowego się "nie urodzi".

Graffi napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 22:41:23 :

"censor" napisał:

Nie nazywałbym tego przedsądem. W tych wypadkach, w których decyduję się zawiadomić inną osobę, akta sprawy mam na tyle przejrzane, ze jestem pewien, iz należy tak postąpić, a postępowanie dowodowe nie zaprowadzi do krańcowo innych wniosków, mówiąc nieco kolokwialnie, sprawa jest tego typu, że nic nowego się "nie urodzi".

Ale właśnie oceniając przed wyrokiem jak należy postąpić i że nic nowego się nie urodzi dokonujesz swoistego przedsądu

censor napisał w dniu 27.03.2009 o godzinie 23:10:29 :

Wiele jest takich sytuacji kiedy dokonuje się "rzedsądu", jeśli przedsądem nazywać każdą pracę nad aktami np. prowadzącą do umorzenia na posiedzeniu. Jak ja słyszę takie argumenty, to tak jakbym czytał orzeczenia mojego (i pewnie nie tylko mojego) sądu odwoławczego, gdzie pewne przepisy, dotyczące umorzenia na posiedzeniu albo zwrotu do prokuratury się po prostu „średnio” przyjęły.

klurg napisał w dniu 28.03.2009 o godzinie 16:09:35 :

U mnie prokurator notorycznie pomija ubezpieczycieli jako pokrzywdzonych w wypadkach drogowych i wskazuje pokrzywdzonych w paserce (ja stoję na stanowisku, że tam pokrzywdzonego nie ma). W takich przypadkach wydaję deklaratoryjne zarządzenie "stwierdzić, że taki a taki jest / nie jest pokrzywdzonym" (żeby się zgadzało w urządzeniach ewidencyjnych i żeby było wiadomo, że niezawiadomienie nie jest wynikiem przeoczenia) i o rozprawie (posiedzeniu) zawiadamiam tych których uważam za naprawdę (materialnie) pokrzywdzonych. Ustawa nakazuje mi przecież o terminach zawiadomić "okrzywdzonych" a nie "osoby wskazane w akcie oskarżenia jako pokrzywdzone". Uważam za nie do pomyślenie żeby krąg pokrzywdoznych wskazany w a/o był dla sądu wiążący, choćby na etapie przygotowania do rozprawy. Robię tak "od zawsze" i bez uwag w tym zakresie przeszedłem kontrolę asesorską.

Graffi napisał w dniu 29.03.2009 o godzinie 17:09:09 :

"censor" napisał:

Wiele jest takich sytuacji kiedy dokonuje się "rzedsądu", jeśli przedsądem nazywać każdą pracę nad aktami np. prowadzącą do umorzenia na posiedzeniu. Jak ja słyszę takie argumenty, to tak jakbym czytał orzeczenia mojego (i pewnie nie tylko mojego) sądu odwoławczego, gdzie pewne przepisy, dotyczące umorzenia na posiedzeniu albo zwrotu do prokuratury się po prostu „średnio” przyjęły.


hej, na końcu było przecież "" proszę mnie tu do odwoławczego nie porównywać!

censor napisał w dniu 29.03.2009 o godzinie 19:15:56 :

bez komentarza...

Lookasik napisał w dniu 01.04.2009 o godzinie 18:52:33 :

"suzana22" napisał:

a nie rozważałaś zwrotu ?


A nawet, gdyby próbować zwrócić, to z jakim uzasadnieniem? prawda jest taka, że nie doczytali sobie kodeksu cywilnego i kilku innych ustaw (niekarnych), więc żeby poczytali i zmienili opis czynu?

z ciekawości jak wyglądała sytuacja?... pytam bo pokrzywdzony w rozumieniu cywila to nie zawsze to samo co w karnym.

Ja kiedyś miałem wskazanego pokrzywdzonego przy czynie wnioskowym , który był nabywcą wierzytelności i on złożył wniosek o ściganie (czyn popełniony przed nabyciem wierzytelności). Umorzyłem na brak wniosku od osoby uprawnionej i po sprawie.

pozdr
Ł

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.