Wtorek 20 października 2020 Wydanie nr 4621

Karne materialne

Prawo autorskie

bull78 napisał w dniu 21.05.2009 o godzinie 22:13:41 :

Potrzebuje rady kogoś obytego z prawem autorskim. Mam oskarżonego impresario, który zorganizował koncert zespołu (wykonującego utwory podlagające ochronie przez ZAIKS) a nie miał podpisanej licencji z ZAIKS- em. Zarzucono mu, że bez uprawnienia rozpowszachniał utwory tego zespołu art 116 ust 1 prawa autorskiego. Cos mi nie pasuje ta kwalifikacja. Rozumiem, jeśliby facet odtwarzał te utwory np. z CD na dyskotece lub u siebie w knajpie etc. ale on zorganizował koncert autorów tych utworów (właścicieli praw autorskich). Czy Waszym zdaniem jest to rozpowszechnianie w rozumieniu przepisu art 116 ust 1 prawa autorskiego.

markosciel napisał w dniu 21.05.2009 o godzinie 22:51:41 :

Nie mam teraz dostępu do przepisów - ale tu kłania się zdrowy rozsądek.

Prawo autorskie chroni majątkowe prawa do utworu przysługujące twórcom, a nie organizacjom zbiorowego zarządzania nimi. Skoro zatem klient zorganizował koncert zespołu będącego twórcą - w rozumieniu prawa autorskiego - i im za to zapłacił, to taki koncert nie podlega licencjonowaniu przez ZAiKS, albowiem jest to wykonywanie przez twórcę własnych utworów za wynagrodzeniem. To, że ma on podpisaną (tzn. twórca) umowę z ZAiKS-em nie znaczy, że nie może sam ze swoich uprawnień korzystać

Przecież stosując "argumentum ad absurdum" - jeżeli burmistrz jakiegoś miasta udostępni plac zespołowi na koncert - to też będzie odpowiadał za rozpowszechnianie bez umowy z ZaiKS-em

Bunio napisał w dniu 22.05.2009 o godzinie 13:28:00 :

Polska to dziwny kraj

szlomsky77 napisał w dniu 22.05.2009 o godzinie 22:45:04 :

Istotnie, dziwny.. Prowadziłem sprawę, w której Włoch w Niemczech kupił sobie Alfa Romeo z 1972 r., przywiózł je do Polski, wyremontował u polskiego mechanika, po czym - co zrozumiałe - chciał wrócić z nim do siebie, pojeździć w okolicach Gardy czy Como, ale gdzie tam.. nasi celnicy zatrzymali samochód na granicy jako dobro naszej kultury, zaś grzecznościowo przewożącemu samochód Polakowi postawiono zarzut z ustawy o ochronie zabytków.. Włoch na rozprawie miał jeden, niezmienny wyraz twarzy - Odniosłem wrażenie, że nie uwierzył już ani w uniewinnienie, ani w orzeczenie o zwrocie na jego rzecz samego samochodu.

bull78 - popieram przedmówców, ja bym pewnie umorzył na brak znamion

bull78 napisał w dniu 23.05.2009 o godzinie 09:38:50 :

Dzieki za pomoc. Niech się ZAiKS z zespołem (autorem) dochodzi na drodze cywilnej, że za jego plecami dogadał się z organizatorem koncertu, mimo że wcześniej upoważnił ZAiKS do ochrony swoich praw autorskich.

markosciel napisał w dniu 23.05.2009 o godzinie 19:27:46 :

"bull78" napisał:

Dzieki za pomoc. Niech się ZAiKS z zespołem (autorem) dochodzi na drodze cywilnej, że za jego plecami dogadał się z organizatorem koncertu, mimo że wcześniej upoważnił ZAiKS do ochrony swoich praw autorskich.


Ależ ta ochrona dotyczy innych pól niż własne wykonywanie utworów na swoich koncertach - na nich wynagrodzenie za prawa autorskie zawarte jest w honorarium. A ZAiKS działa na innych polach eksploatacji i ma zbierać pieniądze za publiczne odtwarzanie tych utworów.

Bunio napisał w dniu 23.05.2009 o godzinie 21:39:33 :

Ja natomiast słyszałem o sprawie, którą przegrał z ZAIKSEM fryzjer w jakimś mieście w Polsce za to, że z radia które miał włączone leciała bodajże albo z ZETKI albo z Trójki muzyka. Panowie z Zaiksu "zatańczyli z nim" za to, że nie wykupił od nich praw. Dokładnie przebiegu nie pamiętam, ale musiał im zapłacić niebagatelną sumę. Co Wy na to? Czy to nie jest tak, że jak z radia leci muzyka to już są prawa do jej upubliczniania wykupione przez nadawcę??

suzana22 napisał w dniu 23.05.2009 o godzinie 22:34:59 :

"Bunio" napisał:

Ja natomiast słyszałem o sprawie, którą przegrał z ZAIKSEM fryzjer w jakimś mieście w Polsce za to, że z radia które miał włączone leciała bodajże albo z ZETKI albo z Trójki muzyka. Panowie z Zaiksu "zatańczyli z nim" za to, że nie wykupił od nich praw. Dokładnie przebiegu nie pamiętam, ale musiał im zapłacić niebagatelną sumę. Co Wy na to? Czy to nie jest tak, że jak z radia leci muzyka to już są prawa do jej upubliczniania wykupione przez nadawcę??


Hmm, moja fryzjerka też powiedziała, że draniom darmozjadom grosza nie zapłaci i... strzyże i czesze bez muzyki, za to konwersacja kwitnie

markosciel napisał w dniu 23.05.2009 o godzinie 22:51:36 :

"suzana22" napisał:

Ja natomiast słyszałem o sprawie, którą przegrał z ZAIKSEM fryzjer w jakimś mieście w Polsce za to, że z radia które miał włączone leciała bodajże albo z ZETKI albo z Trójki muzyka. Panowie z Zaiksu "zatańczyli z nim" za to, że nie wykupił od nich praw. Dokładnie przebiegu nie pamiętam, ale musiał im zapłacić niebagatelną sumę. Co Wy na to? Czy to nie jest tak, że jak z radia leci muzyka to już są prawa do jej upubliczniania wykupione przez nadawcę??


Hmm, moja fryzjerka też powiedziała, że draniom darmozjadom grosza nie zapłaci i... strzyże i czesze bez muzyki, za to konwersacja kwitnie

Już się kiedyś w takiej sprawie wypowiadał SN i stwierdził, że jeżeli mużyka jest odtwarzana dla stworzenia przyjemnej atmosfery w lokalu (np. w restauracji) - to trzeba płacić, a jeżeli służy uprzyjemnieniu pracy (np. szewcowi) - to nie.

A do fryzjera nie chodzi się dlatego, że gra tam radio - ale dlatego, że trzeba się ostrzyc, a w tym lokalu robią to dobrze

Sandman napisał w dniu 24.05.2009 o godzinie 07:56:02 :

Stanu faktycznego prawie nie pamietam, ale ..... chyba było tak: w 2003 r. rozpoznawałem zażalenia ZAIKSu bądź FOTY na odmowy wszczęcia za rozpowszechnianie (116). Pierwsza sprawa pizzeria druga sklep z alkoholami... i przyjąłem taka argumentację jak Marko: do sklepu wchodzisz, kupujesz i wychodzisz...atmosfera (budowana również przez muzykę) nie ma większego znaczenia...co innego lokal użytkowy - w tym przypadku idziesz tam gdzie jest fajnie, a jest fajnie w lokalu gdzie leci jakaś fajna muzyczka. Stanowi ona element budowania wizerunku lokalu, ma to charakter zarobkowy więc opłaty się należą..... Kwestia uiszczenia opłat w radio nie ma znaczenia...
PS> W nawiązaniu do rozmowy o grodzkich (projekt USP): mój stary grodzki miał przyjemność rozpoznawania spraw z autorskiego z całego okręgu, zaś PW uważał, że to ja powienienem w tym się specjalizować...no i miałem to autorskie i kpk, kpw, kk, kw,kpc, kks, kkw
PPS> Co do pytania z I postu: wydaje mi się, że ZAIKS może mieć rację - pola ochrony są trochę różne i niezależnie od dogadania się impresario z zespołem powienien on "coś: uiścić na organizację....

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.