Sobota, 18 maja 2024
Dziennik wyroków i ogłoszeń sądowych
Rej Pr. 2512 | Wydanie nr 5927
Sobota, 18 maja 2024

Forum sędziów

Solidarna odpowiedz. osób zajmujących lokal bez tyt. pr.

Tomasz Zawiślak
05.06.2009 15:24:28

Właściciel lokalu domaga się zapłaty odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu od kilku osób, wobec których orzeczono eksmisję. Czy można tu mówić o solidarnej odpowiedzialności? Na pewno podstawy prawnej nie można upatrywać w przepisie dotyczącym najemców i dorosłych domowników. Więc może w art. 441 par. 1 kc? Tutaj niestety powstaje problem charakteru prawnego "odszkodowania", o którym mowa w ustawie o ochronie praw lokatorów. Sąd Najwyższy przyjął niedawno, iż odszkodowanie którego właściciel może domagać się od gminy za nie dostarczenie lokalu socjalnego nie ma charakteru deliktowego. Czy odszkodowanie w rozumieniu ww. ustawy należne od osoby zajmującej lokal bez tytułu prawnego ma taki charakter, czy tez jest to wynagrodzenie o jakim mowa w art. 224 -225 kc? Przy przejęciu tej drugiej koncepcji trudno mówić o solidarnej odpowiedzialności... Czy delikt miałby polegać na tym, że ktoś bez podstawy prawnej korzysta z cudzego lokalu i nie chce go wydać? W przypadku orzeczonego prawa do socjalu, trudno jednak mówić o bezprawności...
Wydaje mi się, iż nie da się tutaj obronić solidarności. Co to oznacza? Czy każdy odpowiada za całość odszkodowania (in solidum z pozostałymi "lokatorami", czy może w części (tylko w jakiej?).

RogerMortimer
05.06.2009 16:48:56

moim zdaniem in solidum. taka też mam praktykę.

ropuch
05.06.2009 19:26:51

Moim zdaniem z art. 18 ust. 1 ustawu o chr praw lokatorów. Zawsze zasądzałem solidarnie i SO tego nie kwestionował ale jak nie przekonuje was sformłowanie "osoby" i "obowiązane są" bo w istocie nie jest tam napisane wprost, że odpowiadają solidarnie to raczej in solidum bo odpowiedzialności podzielnej raczej nie da się w tym wypadku skonstuować bo i jak ?

Johnson
05.06.2009 19:47:57

Chyba było orzeczenie SN na ten temat:

Uchwała SN z dnia 7 grudnia 2007 r. (III CZP 121/07)

Odpowiedzialność gminy za szkodę wynikłą z zajmowania lokalu bez tytułu prawnego przez osobę uprawnioną z mocy wyroku do lokalu socjalnego oraz tej osoby jest odpowiedzialnością in solidum.
OSNC 2008/12/137, Biul.SN 2007/12/7

ropuch
05.06.2009 19:51:59

Tylko, że gmina i osoba zamieszkująca odpowiadają z innych podstaw prawnych, a wszystkie osoby zamiszujące z tej samej.

Johnson
05.06.2009 19:55:41

Sorry nie doczytałem początku i myślałem że chodzi o gminę.

"Tomasz Zawiślak" napisał:


Czy odszkodowanie w rozumieniu ww. ustawy należne od osoby zajmującej lokal bez tytułu prawnego ma taki charakter, czy tez jest to wynagrodzenie o jakim mowa w art. 224 -225 kc?


O charakterze takiego odszkodowania jest w orzeczeniu które podałem, cytuję:
"... Odpowiedź na to pytanie należy rozpocząć od ustalenia nienasuwających wątpliwości okoliczności związanych z odpowiedzialnością unormowaną w art. 18 ust. 1-3. W przepisach tych jest wyraźnie mowa o odpowiedzialności odszkodowawczej; określają one wysokość należnego odszkodowania i sposób jego uiszczania i nie uzależniają obowiązku zapłaty tego odszkodowania od zawinienia. W przypadku osoby uprawnionej do lokalu socjalnego, obowiązek uiszczania odszkodowania połączony jest z uprawnieniem do zajmowania lokalu do czasu złożenia przez gminę oferty zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego (art. 14 ust. 6 u.o.l.). Ponadto z ugruntowanego orzecznictwa wynika, że art. 18 ust. 3 u.o.l. dotyczy tylko takich osób zajmujących lokal bez tytułu prawnego, które uprzednio ten tytuł miały, a więc były lokatorami w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 1 u.o.l. (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2001 r., III CZP 66/01, OSNC 2002, nr 9, poz. 109, oraz uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 2005 r., III CZP 6/05, OSNC 2006, nr 1, poz. 1). Przytoczone w wymienionych uchwałach argumenty na rzecz tezy, że w wyroku nakazującym opróżnienie lokalu mieszkalnego przez osobę, która samowolnie go zajmuje, sąd nie orzeka co do lokalu socjalnego, w szczególności argument odwołujący się do zakresu regulacji zawartej w rozdziale 2 u.o.l., w którym znajduje się nie tylko art. 14, ale także art. 18, przemawiają za tym, że również art. 18 ust. 1 i 2 u.o.l. nie stosuje się do osób wyeksmitowanych z samowolnie zajętego lokalu.
Uogólniając, wszystkie przepisy art. 18 dotyczą tylko takich osób zajmujących lokal bez tytułu prawnego, które uprzednio ten tytuł miały, a więc były lokatorami w rozumieniu 2 ust. 1 pkt 1 u.o.l. W powołanym przepisie chodzi o bardzo różne tytuły prawne, nie tylko obligacyjne, ale i prawnorzeczowe. Z niektórymi z tych tytułów ustawa łączy wyraźnie obowiązek zwrotu lokalu z chwilą wygaśnięcia tytułu (zob. w szczególności art. 675 § 1 w związku z art. 680 k.c., art. 718 § 1 k.c. oraz art. 11 ust. 24 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych, jedn. tekst: Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1116 ze zm.). Należy przyjąć, że przepisy te są wyrazem dość oczywistej myśli, aktualnej w odniesieniu do wszystkich tytułów prawnych, które ma na względzie art. 2 ust. 1 pkt 1 u.o.l.
Poczynione ustalenia nie pozwalają na traktowanie odpowiedzialności, o której mowa w art. 18 ust. 1-3 u.o.l., jako odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego. Rezygnacja w tych przepisach z winy jako przesłanki odpowiedzialności nie pozwala kwalifikować stanów faktycznych objętych ich hipotezami jako deliktów w rozumieniu art. 415 k.c., a nie wchodzi w grę ich subsumcja pod inne przepisy kodeksu cywilnego o czynach niedozwolonych. Nie ma także podstaw do przyjęcia, że przepisy te same określają delikt szczególnego rodzaju, a w każdym razie taka ewentualność odpada w odniesieniu do osób zajmujących lokal bez tytułu prawnego, na rzecz których w wyroku eksmisyjnym orzeczono o uprawnieniu do lokalu socjalnego. To samo dotyczy sytuacji, w której sąd orzekł o wstrzymaniu wykonania opróżnienia lokalu do czasu dostarczenia lokalu zamiennego. W przypadkach tych, dopóki nie doszło do dostarczenia lokalu socjalnego lub zamiennego, dopóty nie można uznawać zajmowania lokalu przez osobę, której eksmisję orzeczono, za działanie bezprawne. W poruszanych przypadkach można by więc co najwyżej konstruować odpowiedzialność za szkody powstałe na skutek wykonywania praw podmiotowych lub podejmowania działania na podstawie upoważnienia ustawowego.
Z tych względów za najwłaściwsze należy uznać ujmowanie odpowiedzialności, o której mowa w przepisach art. 18 ust. 1 i 2 u.o.l., jako odpowiedzialności odszkodowawczej za naruszenie obowiązku zwrotu lokalu po wygaśnięciu do niego tytułu prawnego, zmodyfikowaną w sposób przewidziany w tych przepisach, tj. jako odpowiedzialność ex contractu opartą na zasadach art. 471 i nast. z daleko idącymi zmianami dokonanymi przez art. 18 ust. 1 i 2 u.o.l. Jak wynika z wcześniejszych rozważań, z chwilą wygaśnięcia tytułu prawnego do lokalu powstaje obowiązek jego niezwłocznego zwrotu przez byłego lokatora właścicielowi. Jeżeli zdarzeniem będącym źródłem tytułu prawnego do lokalu jest umowa, obowiązek ten ma podstawę w tej umowie (por. art. 56 k.c.). Nienależyte wykonanie tego obowiązku pociąga za sobą konsekwencje określone w art. 471 i nast., chyba że co innego zastrzeżono w umowie będącej źródłem tytułu prawnego do lokalu lub co innego wynika z ustawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1999 r., III CKN 198/98, OSNC 1999, nr 10, poz. 175)...."

magda1311
05.06.2009 23:49:49

a może z 370 kc da się wyprowadzić solidarną odpowiedzialność?

taki pomysł rzucam bez głębszych przemyśleń

Floyd
06.06.2009 00:02:36

Chyba nie bardzo - to nie jest "wspólne mienie"

magda1311
06.06.2009 12:45:17

nie upieram się nadmiernie, ale mienie to bardzo obszerne pojęcie
M. Bednarek "Mienie" - Komentarz do art. 44 - 55(3), Zakamycze 1997
termin mienie jest zbiorczą nazwą dla ogólu podmiotowych praw majątkowych (bezwzględnych i względnych), tak cywilnych jak i pozostałych, mienie jest więc pojęciem nadrzędnym (ogólnym) wobec poszczególnych praw majątkowych

Floyd
06.06.2009 13:07:55

To prawda, ale skoro mowa jest o prawach, a w tym przypadku posiadacze nie mają żadnego tytułu prawnego do lokalu...

Tomasz Zawiślak
06.06.2009 14:43:44

Koncepcja przedstawiona w uzasadnieniu uchwały III CZP 121/07 dotycząca odpowiedzialności kontraktowej nie obejmuje wszystkich możliwych przypadków. Dotyczy to w szczególności tych lokatorów w rozumieniu ustawy o ochronie praw lokatorów, których tytuł do zajmowania lokalu miał charakter pochodny, np. osób którym najemca podnajął lub użyczył lokal. W takiej sytuacji trudno mówić o stosunku obligacyjnym między właścicielem a tymi osobami.
W praktyce spotkałem się z orzeczeniem SO, w którym sąd ten przyjął bardzo oryginalna koncepcję, że właścicielowi należy się od gminy tylko taka część odszkodowania, jaka przypada na osoby które miały prawo do lokalu socjalnego. W tamtej sprawie dwie osoby eksmitowane miały prawo do lokalu socjalnego a jedna nie. Z tego powodu SO obniżył odszkodowanie o 1/3... Z tego wynikało, iż odszkodowanie ma charakter podzielny. Być może ma znaczenie, czy osoby zajmujące lokal korzystają z całości czy z określonych części? Jeśli z części, to może jednak należałoby dzielić odszkodowanie na poszczególne osoby... Wiem, że to karkołomne, ale jest to jakaś koncepcja...

ropuch
06.06.2009 15:57:27

Nie sądzę, żeby dało sie to jaoś dzielić w zależności od tego kto jaka częśc zajmował bo to praktyce w dużej ilości spraw mogłoby się stac niewykonalne zwłaszcza gdy nasi dzicy lokatorzy prowadzą wspólne gospodarstwo domowe. Myslę, że w omawianym zakrsie SO obniżył odszkodowanie z uwagi inny zakres szkody i odszkodowania naleznego od gminy w zalezności od tego czy lokator ma ustalone uprawnienie do lokalu socjalnego czy nie. Gmina odpowiada przecież tylko za tych z socjalem i też nie za calość.

Tomasz Zawiślak
06.06.2009 17:42:29

Gmina odpowiada za tych z prawem do socjalu, to fakt, ale jeśli było dwóch takich a jeden bez i tych dwóch korzystało z całego lokalu, to obniżenie odszkodowania o 1/3 musiało oznaczać, że zdaniem SO to odszkodowanie ma charakter podzielny. Inaczej mówiąc, gdyby nie było tej jednej osoby bez socjalu, to pozostali i tak korzystaliby z całego lokalu. Przy przyjęciu koncepcji niepodzielności odszkodowania należałoby się od nich (od gminy też) odszkodowanie nie zależące od ilości osób w lokalu.

ropuch
06.06.2009 19:11:55

Chyba się jednak nie rozumiemy Tomku ale pogadamy w realu bo temat ciekawy i na czasie.
To ilu ich w tym lokalu faktycznie przebywało ?

mikael nordall
31.05.2012 10:22:24

"Tomasz Zawiślak" napisał:

Właściciel lokalu domaga się zapłaty odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu od kilku osób, wobec których orzeczono eksmisję. Czy można tu mówić o solidarnej odpowiedzialności? Na pewno podstawy prawnej nie można upatrywać w przepisie dotyczącym najemców i dorosłych domowników. Więc może w art. 441 par. 1 kc? Tutaj niestety powstaje problem charakteru prawnego "odszkodowania", o którym mowa w ustawie o ochronie praw lokatorów. Sąd Najwyższy przyjął niedawno, iż odszkodowanie którego właściciel może domagać się od gminy za nie dostarczenie lokalu socjalnego nie ma charakteru deliktowego. Czy odszkodowanie w rozumieniu ww. ustawy należne od osoby zajmującej lokal bez tytułu prawnego ma taki charakter, czy tez jest to wynagrodzenie o jakim mowa w art. 224 -225 kc? Przy przejęciu tej drugiej koncepcji trudno mówić o solidarnej odpowiedzialności... Czy delikt miałby polegać na tym, że ktoś bez podstawy prawnej korzysta z cudzego lokalu i nie chce go wydać? W przypadku orzeczonego prawa do socjalu, trudno jednak mówić o bezprawności...
Wydaje mi się, iż nie da się tutaj obronić solidarności. Co to oznacza? Czy każdy odpowiada za całość odszkodowania (in solidum z pozostałymi "lokatorami", czy może w części (tylko w jakiej?).


z ostatniego uzasadnienia odwolawczego jakie mialem w reku wynika, ze solidarnosc wynika z art. 688 ze zn 1 k.c. w zw. z art 18 ustawy o ochronie ...

Włóczykij
31.05.2012 19:33:23

ja tu solidarność wywodzę z odpowiedzialności za zobowiązanie dotyczącego jednego przedmiotu mienia (to tak hasłow, bo trzeba by dłużej się powywodzić)
ps. a jednopodmitowość, bo każdy korzystał z całości lokalu, no bo przecież nie mieli podziału jak kto korzystał, który wiązałby wierzyciela, zatem konstrukcje na solidarną są do zbudowania

mikael nordall
01.06.2012 08:58:20

a przy okazji - to takie sprawy - skoro to odpowiedzialnosc ex contractu - przy wps do 10.000 - robicie w postepowaniu uproszczonym czy zwyklym ?

kreaounds
19.07.2009 o 12:45

Dobry wieczór Panie i Panowie Sędziowie!
Potrzebuję Waszej pomocy w sprawie, której jestem stroną. (Jeśli administrator przesunie mój wątek do działu Help for student nie obrażę się…) 🙏🏻

Sprawa rzecz jasna cywilna.

Otrzymałem wyrok pierwszej instancji, mój „rofesjonalny pełnomocnik” nie spisał się. Jestem z niego niezadowolony i chcę mu cofnąć pełnomocnictwo, zabrać dokumenty i pójść dwie ulice dalej do innej kancelarii, ale nagli mnie termin na odwołanie. Nie chcę oczywiście, aby je pisał mój dotychczasowy pełnomocnik.

Jak wygląda zatem procedura zmiany pełnomocnika. Nowy adwokat musi w końcu zapoznać się z kilkoma tomami akt, a na to potrzeba czasu - czas na odwołanie biegnie…

Wiem, że termin na odwołanie jest określony w ustawie. Czy sąd w takim wypadku (zmiana pełnomocnika, który musi zapoznać się z aktami) może go wydłużyć? Jeśli tak, to o ile?

Darkside
19.07.2009 o 13:23

sorrki ale porad prawnych nie udzielamy ❌

kreaounds
19.07.2009 o 13:44

Po poradę prawną pójdę do nowego adwokata w poniedziałek, ale od Was chciałem się dowiedzieć czego mogę się spodziewać.

Co do porad prawnych. Gdybyście ich udzielali to na pewno zarobilibyście więcej niż w sądzie.

Pozdrawiam.

Darkside
19.07.2009 o 15:27

co innego pomoc w rozwiązywaniu kazusów na poziomie akademickim, co innego pomoc w konkretnej sprawie.