Niedziela 20 października 2019 Wydanie nr 4255
ujw napisał w dniu 21.06.2009 o godzinie 21:28:37 :

Spadkobierca urodził się i mieszka w Australii.... ojciec Polak, matka - nie wiadomo...
Czy:
1. kierować odezwę w trybie konwencji haskiej z 1970r. - o odebranie zapewnienia spadkowego od uczestnika (przy okazji doręczyć o/wniosku); a tu tłumaczenia i takie tam...
2. sprawdzać obywatelstwo - to wiąże się z kierowaniem pisma za pośrednictwem prezesa so do właściwego konsulatu, co przedłuża zabawę;
3. założyć, że ma obywatelstwo polskie i wniosek o odebranie zapewnienia kierować od razu do konsulatu... oczywiście za pośr. prezesa so
w końcu ... urodził się w grudniu 1986r. i nie wiadomo czy nabył obywatelstwo przez urodzenie - brak danych czy rodzice byli rezydentami lub obywatelami australijskimi...ale nawet jakby był obywatelem australijskim, to Australia toleruje podwójne obywatelstwo... prawdopodobieństwo więc, że nie jest już obywatelem polskim jest nieduże..

kombinuję i kombinuję... potrzebuję rady praktycznej... może ktoś już to przerabiał

chiyoda napisał w dniu 21.06.2009 o godzinie 21:38:57 :

ja bym skierował wniosek do konsulatu RP, najwyżej jak się okaże, że nie ma obywatelstwa to wtedy konsulat nie wykona, nie trwa to wcale tak długo nasz Konsulat w Australii (w Sydney bodajże) jest bardzo sprawny i chętny do pomocy ...
A przy obrocie prawnym z Australią z doświadczenia radzę napisać łopatologicznie sekretariatowi w zarządzeniu, że ma być WYSŁANE POCZTĄ LOTNICZĄ, bo mnie kiedyś panny wysłały listem zwykłym i konsul mi potem odpisał że uprzejmie przeprasza, ale list przypłynął do Autralii statkiem w dwa miesiące po terminie posiedzenia Sądu (czyli po pół roku), więc nie mógł wykonać odezwy w terminie ... ;-)
A w ogóle to bym sie zastanowił czy jesli klient by jednak nie miał obywatelstwa nie byłoby prościej i szybciej zrobić ogłoszenie spadkowe i skończyć po 6 miesiącach bez zapewnienia spadkowego niż uszczęśliwać Sąd Australijski przesłuchaniem ...

ujw napisał w dniu 21.06.2009 o godzinie 21:42:50 :

nie ma podstaw do ogłoszenia... uczestnik znany z imienia i adresu ... pewnego...

nawet jakbym pominęła dowód z odebrania zapewnienia i przesłuchania... to i tak pozostaje doręczenie - konwencja haska z 1965r. i podobna zabawa z tłumaczeniami...

chiyoda napisał w dniu 21.06.2009 o godzinie 22:56:21 :

chodziło mi wyłącznie o ogłoszenie zamiast przesłuchania przez Sąd zagraniczny - że trzeba niestety doręczyć to wiem ... ;-) a na język angielski to w sumie jest tylu tłumaczy że się w ciągu jednego dnia niektórzy wyrabiają i wcale to takie drogie nie jest - więc może to nie aż taka koszmarna zabawa ...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.