Piątek 24 września 2021 Wydanie nr 4960

Cywilna procedura

koszty egzekucji a ogłoszenie upadłości likwidacyjnej

yen napisał w dniu 30.07.2009 o godzinie 17:03:45 :

ciekaw jestem co myślicie o sytuacji, w której przed ogłoszeniem upadłości komornik egzekwuje od dłużnika pewną kwotę sporządza plan podziału,przed wydaniem nalezności wierzycielom zostaje ogłoszona upadlość likwidacyjna. Postanowienie w tym przedmiocie się uprawamacnia. Zgodnie z art. 146 prawa upadlościowego i naprawczego komornik ma obowiązek należności wyegzekwowane, które nie zostały wydane wierzycielom przekazać do masy, co też czyni potrącając wcześniej należne sobie opłaty egzekucyjne. Syndyk zaskarża czynność komornika wskazując, że powinien całość nalezności przekazać do masy, po czym zgłosić wierzytelność z tytułu kosztów egzekucyjnych i wówczas na mocy art. 342 ustawy prawo upadlościowe i naprawcze uzyskałby zaspokojenie. Moje pytanie sprowadza się do tego czy koszty egzekucji, o których mowa w pkt. 2, 3,4 art. 342 ustawy prawo upadlościowe i naprawcze to wyłącznie koszty egzekucji należne wierzycielowi, czy też są to równiez opłaty egzekucyjne należne komornikowi?

monika gajdzińs napisał w dniu 30.07.2009 o godzinie 22:26:40 :

Chyba się komornik trochę zagalopował :smile: Co do treści art. 342 puin, nie ma chyba wątpliwości że w typowej sytuacji chodzi o koszty należne wierzycielom, którzy zgłaszają danego rodzaju wierzytelność i zasądzono im albo przyznali sobie :smile: koszty od Upadłego. Wierzytelność idzie do określonej kategorii razem z kosztami egzekucji, to jest najprostsza sytuacja. Nie ma też wątpliwości, iż po ogloszeniu upadłości wszystko (cały majątek wg stanu na godz. zero w dniu ogłoszenia) wchodzi do masy i podlega zaspokojeniu w drodze podziałów. Niezaspokojone roszczenia, w tym komorników, także podlegają moim zdaniem zgłoszeniu. Co do kategorii, w której komornik zgłosi wierzytelność, niech się sam zastanawia. Teoretycznie nie widzę chyba przeszkód, aby w takiej sytuacji uznać jego wierzytelność za koszty egzekucji w wyżej wskazanym rozumieniu...

Hakoss napisał w dniu 30.07.2009 o godzinie 23:05:05 :

Zgadzam się z Przedmówczynią,
Przepisy nie zawierają rozróżnienia kosztów egzekucyjnych (np. art.1025) w zależności, czy należą się wierzycielowi czy komornikowi.
Co do kategorii proponuję czwartą. Komornik powinien więc - jak się wydaje - wydać postanowienie o kosztach i zgłosić je do planu podziału, ściągniętą od dłużnika (ale nie wyegzekwowawną) kwotę przekazać syndykowi.

yen napisał w dniu 31.07.2009 o godzinie 01:19:01 :

tak , tylko jak się ma do tego treść art. 49 ust. 1 zdanie trzecie, ze komornik ściąga opłatę proporcjponalnie do wysokości wyegzekwowanych kwot, a zatem czy w tej sytuacji skoro nalezność została wyegzekwowana, a komornik nie zdążył jej przekazać wierzycielowi, to czy przypadkiem koszty te nie zostały już w całości pobrane?
Poza tym czy gdyby intencją ustawodawcy było aby organ egzekucyjny jakim jest komornik zgłaszał swoją wierzytleność z tytułu kosztów egzekucji do masy upadłości to czy nie powinna ona wówczas zostać zaspokojona w I kategorii. Oczywiście przepis art. 342 ust.1 pkt. 1 puin nie daje żadnych podstaw do takiej interpretacji, ale idąc dalej skoro część z tych nalezności dotyczyła należności pracowniczych to czy powinny one być w takim razie zaspokojone w kategorii drugiej?, a w sytuacji gdy część nalezności egzekwowanych stanowiła inne nalezności to czy wówczas ta część opłat egzekucyjnych winna zostać zaspokojona w kategorii 4 ? , a jeśli tak to nie wydaje wam się, że to zupełnie nieuzasadniony dualizm, rozumiem badanie charakteru nalezności wierzyciela, ale żeby charakter egzekwowanej należności miał wpływ na kolejność klasyfikowania opłaty egzekwucyjnej naleznej komornikowi to chyba lekka przesada. Zaznaczam , że podobnie jak moi interlokutorzy uważam, że koszty egzekucji określone w art. 342 upuin to koszty egzekucji należne wierzycielom. Wyłacznie wierzycielom. Przy czym mówiąc wierzycieli nie mam na myśli komornika, bo to specyficzny wierzyciel i wolę wyrażac się o nim organ egzekucyjny i dlatego mam problem.

monika gajdzińs napisał w dniu 31.07.2009 o godzinie 15:14:48 :

Moim zdaniem ogłoszenie upadłosci wyłącza uprawnienie komornika z przytoczonego przepisu art. 49. Ustawa PUiN wprowadza specyficzną sytuację, w której komornik nie może sobie sam naliczyć i potrącić. Można się też zastanawiać, czy przez wyegzekwowanie nie nalezy chyba też rozumieć zakonczenia procesu egzekucji tzn łącznie z przekazaniem uprawnionemu, co w sytuacji upadłosci nie ma miejsca, właśnie z uwagi na jej specyficzne uwarunkowania. Nie mam też problemu z zaliczaniem kosztów egzekucji do różnych kategorii, w zalezności od tego, czego ona dotyczyła. Skoro nalezności egzekwowane mogą być różnie kwalifikowane, to koszty dotyczące ich ściągania także.

yen napisał w dniu 31.07.2009 o godzinie 17:38:13 :

owszem ogłoszenie upadłości wyłacza uprawnienie do pobrania kosztów, ale czy nie jest przypadkiem tak, że skoro komornik wyegzekwował roszczenie a wraz z nim swoje koszty, to automatycznie koszty mu należne zostały pobrane, a zatem miał jedynie obowiązek wydać wyegzekwowane sumy wierzycielem, czego nie zrobił bo ogłoszono upadłość. W tym miejscu rodzi się pytanie kiedy powstaje uprawnienie komornika do pobrania kosztów? z chwilą skutecznej egzekucji świadczenia, proporcjonalnie do wyegzekwowanej sumy, czy z chwilą zakończenia postępowania i ustalenia kosztów w postanowieniu?, przy drugiej opcji nie ma wątpliwości że komornik winien przelać koszty do masy, a przy pierwszej wydaje się że z chwilą skutecznej egzekucji świadczenia najpierw pobiera koszty dla siebie zgodnie z treścią art. 1025 kc, zaspokaja najpierw swoją należność, a potem winien zaspokoić wierzycieli, skoro nie zdążył to przelewa do masy tylko część wyegzekwowanej należności, która miała być wydana wierzycielom, bo należną opłatę egzekucyjną już wydał osobie uprawnionej czyli sobie. Odnośnie rozumienia słowa "wyegzekwowanie" chyba nie można go zawężać do sytuacji, w której komornik nie tylko ściągnął należność, ale dodatkowo przekazał ją wierzycielowi, w takiej sytuacji zapis art. 146 ust. 2 puin nie miałby sensu, bo mowa w nim o wyegzekwowanych naleznościach, a poza tym wówczas koszty komornikowi by sie w ogóle nie należały bo koszty oblicza się przecież biorąc za podstawe wyegzekwowane należności, poza tym co z sytuacji gdyby komornik ściągnął należność z przyczyn niezależnych od siebie nie mógłby jej przekazać wierzycielowi i złożyłby ją do depozytu sądowego, czy wówczas mówilibyśmy, ze nie wyegzekwował nic? A co do kwalifikacji kosztów komorniczych to wjaki sposób komornik miałby wskazać, iż w danym postępwoaniu ścigał należności pracownicze skoro nie dysponowałby tytułem, bo po umorzeniu egzekucji, w której nie zaspokojono wierzyciela w całości powstaje obowiazek zwrotu tytułu wierzycielowi

monika gajdzińs napisał w dniu 31.07.2009 o godzinie 21:19:57 :

wierzytelności Skarbu Państwa - Kasy Sądowej np z tytułu tymczasowo wyłożonych kosztów powstają dopiero gdy zapadnie postanowienie. Tutaj zatem chyba per analogiam skłaniałabym się do opcji nr. 2. czyli teoretycznie można sobie wyobrazić sytuację, gdy SP coś wyłozył tymczasowo a postępowanie umorzono i nie ma wierzytelności bo nie ma tytułu. czy z komornikiem nie jest aby podobnie? jeżeli nie ma postanowienia, to komornik ma pecha. takiej koncepcji w ogóle chyba nie ma wierzytelności. i odpada problem z kategoryzacją
A propos depozytu to już tylko na marginesie dodam, że złożenie do depozytu byłoby równoznaczne z przekazaniem wierzycielowi. A dowodzenie przez komornika możliwe jest wszystkimi dostępnymi metodami np kserokopiami czy też nawet własnymi zeznaniami. W prosty sposób może np podać dane wierzyciela Upadłego, na którego rzecz egzekwował, a syndyk powinien mieć oryginał lub poświadczoną kopię tytułu, bo sam wierzyciel zgłaszając wierzytelnośc powinien je dołączyć. Syndyk tez to powinien mieć w księgach i jako funkcjonariusz publiczny musi z drugiej strony rzetelnie weryfikować zgłoszenia.

AKSR Radom napisał w dniu 05.08.2009 o godzinie 21:37:35 :

Zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości??

Problem według mnie należy rozwiązać w ten sposób:

1.Obydwie ustawy regulują egzekucję, k.p.c. - syngularną p.u i. n -uniwersalną. Są równorzędnymi aktami prawnymi, obydwie mają status lex.


2. Każda z ustaw zakłada bezwzględne pierwszeństwo kosztów/opłat stosunkowych należnych organowi egzekucyjnemu/syndykowi przed innymi należnościami. Nie powinien dziwić fakt, że nie ma mowy w p.u i n. o opłatach stosunkowych/kosztach należnych komornikowi.

Można nawet wysunąć wniosek, że p.u i. n zakłada, że nie powinno dojść do sytuacji by należna opłata stosunkowa z art. 49 u.o.k.s i.e nie została pobrana w przypadkach określonych w art. 146 ust.1 p.u i .n i była przedmiotem wierzytelności.

Biorąc pod uwagę charakter ustaw wydaje się to logiczne.


3. Komornik ma prawo pobrać opłatę proporcjonalnie do wyegzekwowanych kwot art 49, 770 k.p.c.

W przypadku egzekucji z nieruchomości wyegzekwowana kwota to kwota która wpływa na rachunek depozytowy sądu. Z dniem wpływu na rachunek depozytowy komornik ma prawo pobrać od niej opłatę stosunkową. Nie może jej pobrać ponieważ nie dysponuje fizycznie tymi środkami (komornik nalicza opłatę stosunkową i pobiera ją w chwili wyegzekwowania środków czyli wpływu na jego rachunek, do kasy komornika. Uwagi Pani Moniki w/w kwestii nie znajdują oparcia w ustawie.

Ustawodawca wykazał się sporą racjonalnością i wskazał, że dopiero po zakończeniu postępowania komornik ma obowiązek ustalić ile wyniosły koszty (w tym opłata/y stosunkowa/e) w całości - art. 770 k.p.c., wydając postanowienie (Inna jest sytuacja opłat należnych komornikowi a jeszcze niepobranych np. 49 ust.2).


4. Bardzo ważna jest wykładnia art. 146 ust.2 który pozwolę sobie zacytować:

"Sumy uzyskane w zawieszonym postępowaniu egzekucyjnym, a jeszcze niewydane, przelewa się do masy upadłości po uprawomocnieniu się postanowienia o ogłoszeniu upadłości."

Kluczowe jest słowo niewydane, opłata stosunkowa nie podlega wydaniu, tylko pobraniu. Kwoty po pobraniu opłaty stosunkowej podlegają wydaniu. W mojej opinii nie ma wątpliwości że chodzi o kwoty podlegające wydaniu stronom postępowania po pobraniu należnej komornikowi opłaty.

KONKLUZJE:
W wymienionym na początku przypadku wszystko odbyło się zgodnie z procedurą. Sąd nie jest organem prowadzącym egzekucję z nieruchomości, lecz jedynie nadzorującym, więc zwrócił komornikowi pieniądze uzyskane ze sprzedaży nieruchomości, komornik pobrał należną mu opłatę (prawo to przysługiwało mu z dniem wpływu środków na rachunek depozytowy) i zwrócił resztę do masy upadłości.

Pragnę zauważyć, że inna interpretacja tego zagadnienia (prezentowana przez część użytkowników) mogłaby prowadzić wprost do obejścia prawa i uniknięcia zapłaty przez dłużnika należnej opłaty stosunkowej. Pozbawia też ona komornika wynagrodzenia za wykonaną pracę.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.