Piątek 23 października 2020 Wydanie nr 4624

Cywilna procedura

Elektroniczne postępowanie upominawcze

lejdi napisał w dniu 04.08.2009 o godzinie 21:44:54 :

chciałam zapytać szanowne grono,czy komuś coś jest wiadome na temat postępu w prowadzeniu "elektronicznego postępowania upominawczego", które teoretycznie ma wejść w życie 1.01.2010 ?

choć sama znalazłam tylko to
http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,6883245,Wirtualny_sad_zaczyna_zatrudniac.html

falkenstein napisał w dniu 04.08.2009 o godzinie 23:14:50 :

"lejdi" napisał:

chciałam zapytać szanowne grono,czy komuś coś jest wiadome na temat postępu w prowadzeniu "elektronicznego postępowania upominawczego", które teoretycznie ma wejść w życie 1.01.2010 ?

choć sama znalazłam tylko to
http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,6883245,Wirtualny_sad_zaczyna_zatrudniac.html



dowiemy się z gotowego projektu przysłanego nam do zaopiniowania z terminem na zglaszanie uwag "do jutra do 10.00"

Joasia napisał w dniu 05.08.2009 o godzinie 11:18:47 :

No, trochę wiadomo. Od komorników, bo oni mieli już pierwsze szkolenie z MS, i widzieli już projekt rozporządzenia. Choć podobno są możliwe jeszcze jakieś korekty.
Więc ma być tak:
Powód wysyła internetem pozew i dowód wpłaty via bank. To na wzór brytyjski. Dowód wpłaty bankowy załatwia identyfikację powoda - w ten sposób wyeliminowali potrzebę podpisu elektronicznego. Co do pełnomocników - to ma być ich jakaś lista, ale to nie jest jeszcze przesądzone.
Esąd wydaje nakaz (1 plik). Esąd drukuje odpis nakazu i wysyła go pozwanemu. Jeśli jest sprzeciw - drukuje też pozew i przesyła do sądu wg miejsca zamieszkania pozwanego. Tamten sąd bawi się w normalne uzupełnianie braków. Pozwód nie ma możliwości wybrania innego sądu, choćby z właściwości przemiennej.
Jeśli nie ma sprzeciwu - esąd wydaje klauzulę wykonalności (2 plik). Te 2 pliki wiszą sobie razem powiązane w systemie. Nic nie mówili o tym, co będzie, gdy pozwany się spóźni ze sprzeciwem i np. wniesie o przywrócenie terminu.
Wierzyciel wysyła wniosek egzekucyjny z numerem nakazu, internetem do komornika. Sam wniosek, bez tytułu.
Komornik, który ma hasło (wszyscy muszą mieć) loguje się w esądzie i sprawdza numer tytułu (czy się strony zgadzają). Nic nie mówili o tym, co ma być, gdy wierzyciel jest kolejnym wierzycielem.
I tu się kończy wiek XXI, a zaczynają czasy króla Ćwieczka. Bo Komornik od tej chwili przechodzi na papier. Mianowicie - drukuje nakaz i klauzulę, i odnotowuje na nich (długopisem?) datę, godzinę i minutę wejścia do systemu esądu. W ogóle musi robić pisemne adnotacje o każdym wejściu do systemu (po co? nie wiem. przecież system widzi, kto w nim był i kiedy?) A potem prowadzi normalną egzekucję, tyle że na wniosku egzekucyjnym nie ma podpisu wierzyciela. Nie może prowadzić akt w formie elektronicznej, nawet jeśli dysponuje podpisem elektronicznym kwalifikowanym bezpiecznym certyfikatem - co uważam za absolutne dno tego projektu.

Pozdrawiam. Joasia.

lejdi napisał w dniu 05.08.2009 o godzinie 11:37:09 :

O Jezu

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.