Sobota 20 lipca 2019 Wydanie nr 4163

Cywilna procedura

postępowanie o zniesienie współwłasności a samowola budowlan

gilgamesz napisał w dniu 10.09.2009 o godzinie 22:25:22 :

Problem sprowadza się do tego w jakim zakresie sąd prowadząc sprawę o zniesienie współwłasności powinien interesować się legalnością wszystkich dokonanych na nieruchomości zmian budowlanych.
Wiadomo, że jeśli toczy się równolegle jakieś postępowanie administracyjne co do samowoli budowlanej to można zawiesić zniesienie, żeby się wyjaśniło, czy nadzór budowlany nie nakaże np rozbiórki. Co jednak w sytuacji gdy nic takiego się nie toczy, choć są jakieś podejrzenia, że ktoś coś kiedyś przerobił bez pozwolenia ? Jak daleko brnąć w badanie tego i co jeśli się okaże, że pozwolenia nie było ? Przyjmować w postanowieniu o zniesieniu współwłasności fikcję - źle. De facto legalizować samowolę poprzez uwzględnienie tego w sposobie zniesienia współwłasności też nie za dobrze.
Macie jakieś przemyślenia?

Ps sprawa raczej pilna :smile:

Hakoss napisał w dniu 10.09.2009 o godzinie 23:52:03 :

Wysłałem ok. miesiąca temu zawiadomienie do Inspektora budowlanego o tym, że jeden z budynków objęty wnioskiem jest bliski katastrofy budowlanej (co stwierdziłem na oględzinach) - a ponadto dowiedziałem, się że toczy się postępowanie administracyjne w temacie nakazania rozbiórki. Na razie nie mam odpowiedzi, sprawa czeka. Znam przypadek zawieszenia postępowania o zniesienie współwłasności nieruchomości do czasu zakończenia postępowania administracyjnego. Wydaje mi się (przynajmniej obecnie), że to słuszny kierunek, chociaż może się zdarzyć taka sytuacja, gdy jeden ze współwłaścicieli wybudował (rozbudował) sobie budynek bez zgody pozostałych, i to przede wszystkim jest kwestią postępowania administracyjnego. Wydaje się, że co do legalności budowy postanowienie sądu nie ma decydującego znaczenia dla organu administracyjnego. Chociaż obecnie uległy złagodzeniu rygory prawa budowlanego. Wydaje się, że należy przede wszystkim kierować się stanowiskiem stron - jeżeli jest taki zarzut zgłoszony przez jednego ze współwłaścicieli, to raczej trzeba to zbadać. Zależy też od postulowanego sposobu zniesienia współwłasności.

Tomasz Zawiślak napisał w dniu 14.09.2009 o godzinie 21:43:14 :

Jest jeszcze jeden aspekt. Taka okoliczność (samowola budowlana) w zasadniczy sposób wpływa na wartość nieruchomości. Miałem kiedyś taką sytuację w podziale majątku dorobkowego. Takiego budynku w zasadzie nie można użytkować, a zatem nie jest to de facto budynek mieszkalny. Biegły wyceniając nieruchomość uwzględnił tę okoliczność. Nie toczyło się żadne postępowanie administracyjne. Nie zawiesiłem postępowania, tylko rozstrzygnąłem zgodnie ze stanem istniejącym na dzień zamknięcia rozprawy.

Hakoss napisał w dniu 14.09.2009 o godzinie 22:16:43 :

Nie ulega wątpliwości, że nie jesteśmy od naprawiania całego świata...
Jak sobie chcieli małżonkowie tak podzielić - ich wola,
gorzej, jeżeli w grę wchodzi wyodrębnienie samodzielnych lokali mieszkalnych,
jak mniemam starosta nie wyda wówczas zaświadczenia.

TDK napisał w dniu 16.09.2009 o godzinie 18:43:26 :

"Hakoss" napisał:

Nie ulega wątpliwości, że nie jesteśmy od naprawiania całego świata...
Jak sobie chcieli małżonkowie tak podzielić - ich wola,
gorzej, jeżeli w grę wchodzi wyodrębnienie samodzielnych lokali mieszkalnych,
jak mniemam starosta nie wyda wówczas zaświadczenia.


W postępowaniu sądowym starosta nie wydaje zaświadczenia. Sąd opiera się wyłącznie na opinii biegłego.

Do tej pory jak miałem wydać wyodrębnić samodzilene lokale mieszkalne, a budowa czy rozbudowa nie była zakończona to pisałem, że się nie da. Bo jest to budowa i nie ma w czym wyodrębniać...

Ostanio, w związku z licznymi przeształceniami lokali spółdzielczych WSA zajęło sie sprawą wyodrębniania lokali w "budynkach nieukończonych"(prawnie) i wydawania zaświadczeń.

WSA stoi na stanowisku, że definicja samodzileności lokalu jest definiacja odrębną i nie przewiduję powoływania na inne kryteria - w tym oddania do użykowania budynku.
Np wyrok WSA: III SA/Gd 318/08 , II SA/Sz 879/08.

Należy tu jednak zaznaczyć, że przedmiotem sprawy była odmowa wydania zaświadczenia przez Starostę.
Konsekwencje jednak są dalsze. Mając zaświadczenie można wyodrębnić lokale i wpisac do KW nieruchomosć lokalową.

W zasadzie chyba muszę się zgodzić tezą WSA.

Ustawa zawiera odrębną definiację i każdy lokal ją spełniajacy jest samodzielny.

Jako biegły najcześciej mam odpowiedzieć na pytanie, czy można wyodrębnić samodzielne lokale zgodnie z przesłankami zawartymi w ustawie o własnosci lokali. Odpowiedź będzie - TAK



Pozostaje jednak pytanie: czy sąd cywilny powinien badać przy zniesieniu współwłasności, czy można w tym budynku legalnie mieszkać? (Zwykle tego nie robi)

Hakoss napisał w dniu 16.09.2009 o godzinie 20:18:13 :

Niekoniecznie musi się zawsze opierać na opinii biegłego, jeżeli uczestnik przedstawi zaświadczenie starosty wraz z inwentaryzacją, nie ma potrzeby powoływania biegłego. Oczywiste jest natomiast to, że Sąd nie zwraca się do starosty o wydanie zaświadczenia.

Przynajmniej u mnie....

TDK napisał w dniu 17.09.2009 o godzinie 07:32:53 :

"Hakoss" napisał:

Niekoniecznie musi się zawsze opierać na opinii biegłego, jeżeli uczestnik przedstawi zaświadczenie starosty wraz z inwentaryzacją, nie ma potrzeby powoływania biegłego. Oczywiste jest natomiast to, że Sąd nie zwraca się do starosty o wydanie zaświadczenia.

Przynajmniej u mnie....


Oczywiście jeżeli loklae zostały juz wyodrębnione - posiadają zaświadczenie- to powołanie biegłego jest bezprzedmiotowe.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.