Piątek 24 września 2021 Wydanie nr 4960
seszele napisał w dniu 08.10.2009 o godzinie 20:00:20 :

sytuacja zmusza mnie do zapytania i ogromnej prośby o szczere odpowiedzi (chociażby na priv).

Ile średniostatystycznie w dłuższej skali czasu (dziennie, tygodniowo, m-cznie) można/powinno się realnie i właściwie (rzetelnie) załatwiać spraw o nadanie klauzuli wykonalności na bte.

Nie żebym sugerował, albo wyrażał swoją opinie, ale aby uprościć sprawę orientacyjnie czy jest to:
a. ok. 30 dziennie
b. między 60 a 80 dziennie
c. 120 - "na jeden raz"
d. ok. 400 m-cznie
e. zdecydowanie conajmniej 600 m-cznie
d. albo więcej - w sensie ok. 300 tygodniowo, czyli ok 1500 m-cznie.

Sesz.

ps. naprawdę potrzebuję możliwie największej liczby zdań na ten temat. Szczególnie proszę o odpowiedź osoby które mają doświadczenie w tym zakresie tzn. które orzekały przez dłuższy czas w post.klauzulowym tzn. przy kilkuset załatwieniach, a nie okazjonalnie w sensie załatwiania przy okazji 30-50 wniosków m-cznie.

Tomasz Zawiślak napisał w dniu 08.10.2009 o godzinie 20:19:47 :

Nie wydaje mi się, żebym kiedykolwiek wydał więcej niż 20-30 takich postanowień dziennie. Oczywiście już przy tej ilości można mieć dość... Nie jestem w stanie określić ile maksymalnie rozpoznałem takich wniosków miesiecznie. Do minimum ogranicza sie także badanie tytułów. Jak sie nabierze pewnej wprawy i dysponuje odpowiednio dużą ilościa dobrze przegotowanych (czytaj zawierajacych jak najmniej elementów wymagających każdorazowego wklepania) wzorów, to wiadomo co sprawdzać i idzie to szybko. Jest to jednak ogłupiająca robota.
Obecnie w moim wydziale robi to referendarz, a do mnie trafiaja co najwyżej skargi na jego orzeczenia.

Joasia napisał w dniu 08.10.2009 o godzinie 21:33:37 :

24 dziennie to moje rekordy z końcówek miesiąca. Nie jestem w stanie zrobić tego więcej, bo już po 15-tu mnie mdli. W ogóle staram się to dawać asystentowi (teraz mam baaardzo sensownego).
U nas bte są rozdzielone pomiędzy wszystkich sędziów. Wychodzi po ok. 30 - 50 na osobę na miesiąc, choć ostatnio zaczęło niepokojąco wzrastać (ale może to tylko ten wrzesień był taki zwariowany).
Przy czym my to w zasadzie w 90 % teraz oddalamy. Idą tylko lucasy i chyba AIG, bo reszta nie wpisuje do bte maksymalnej kwoty z oświadczenia. Wszystko żalą, nic jeszcze nie wróciło.
W poniedziałek mogę Ci wysłać (ale przypomnij mi, proszę) takie formularze w wordzie, które sobie zrobiłam - mocno ułatwiają życie, ale nie chodzą pod vistą.

mamaciek napisał w dniu 08.10.2009 o godzinie 22:16:37 :

Myślę, że 30 rozpoznanych wniosków dziennie to max. Mam na myśli rozpoznanie a nie podstawienie danych do wcześniej opracowanego wzoru postanowienia.
Poza tym należy zachować higienę pracy

RogerMortimer napisał w dniu 09.10.2009 o godzinie 11:23:22 :

my robimy średnio koło 100 miesięcznie. wtedy można to nazwać "rzetelnie". niektóre banki ułatwiają robotę , a niektóre utrudniają. jak to w życiu

Joasia napisał w dniu 09.10.2009 o godzinie 22:04:49 :

100 samych klauzul? A kiedy robicie RESZTĘ?

RogerMortimer napisał w dniu 11.10.2009 o godzinie 14:36:14 :

ano, robimy resztę. a mamy wyjście inne? pytanie retoryczne...

seszele napisał w dniu 11.10.2009 o godzinie 19:01:57 :

pięknie dziękuję wszystkim odpowiadającym.

Różnie to w życiu bywa i człowiek często jest mniej lub bardziej zmuszony robić dziwne rzeczy. Tym zapytaniem musiałem jednak po prostu zrobić coś aby przypomnieć sobie jaka w tym szaleństwie jest norma(lność), bo do samego siebie już zaufanie straciłem.

Ciekawi mnie też w jaki sposób na te kwestie spojrzałoby MS w ramach tzw. mapowania czynność sądowych. O statystycznym wyliczeniu czasu niezbędnego na wszystkie czynności dokonywane przez orzekających wspominano przy jakiejś okazji ostatnio.
Zważywszy, że czas pracy sędziego nie byłby zadaniowym czasem pracy z KP tych wyliczeń nie byłoby do czego przyrównać - chyba jedynie do zdrowego rozsądku.

pozdrawiam
Sesz.

SRS napisał w dniu 12.10.2009 o godzinie 19:21:33 :

"RogerMortimer" napisał:

my robimy średnio koło 100 miesięcznie. wtedy można to nazwać "rzetelnie". niektóre banki ułatwiają robotę , a niektóre utrudniają. jak to w życiu



czy też macie problemy z Euro b-k?

RogerMortimer napisał w dniu 14.10.2009 o godzinie 08:21:50 :

a jakiej natury problemy? problemów to nie mamy tylko z lukas i ge, a inne banki są niereformowalne.

seszele napisał w dniu 14.10.2009 o godzinie 18:24:26 :

z Ojro B problem jest taki że normą jest konieczność nadawania 2 lub 3 sygnatur dla jednej sprawy w ramach zwrotów wniosku a i kilka spraw z 4 sygnaturą też się zdarzało, nie wspominając o oddaleniach z powodu podstawowych błędów.

Do tego dochodzą regularnie pisma o info na jakim etapie jest ich kilkaset spraw z ostatnich 6 m-cy gdy 90% jest dawno prawomocnie zakończonych.

Sesz.

kate napisał w dniu 15.10.2009 o godzinie 04:36:01 :

dopiero dziś natknęłam się na wątek BTE, a w chwili obecnej to większość spraw jakie wpływa do mojego wydziału. Od początku roku wpływ systematycznie wzrastał, a w chwili obecnej to jakiś koszmar. Od 3 miesięcy mamy referendarza więc można jakoś przeżyć, ale i tak w miesiącu robimy ok. 100 bte, a ref. ok. 400. Całe szczęście, że mamy asystenta, który świetnie sobie radzi z KW, bo byłoby kiepsko. Zadano pytanie ile mona zrobić dziennie. Myślę, że 25 to maks, bo to przecież tylko niewielki fragment pracy. Kilka lat temu, jeden z Sędziów z mojego wydziału zwrócił się z pytaniem do TK - chodziło o zmianę w prawie bankowym i przez kilka miesięcy wszystkie sprawy z bte leżały. Potem trzeba było wyrabiać zaległości - wychodziło ok. 350 bte na miesiąc. Nie było asystentów do pomocy. Nawet nie chce mi się wspominać tego okresu, zwłaszcza że byłam asesorem.
My jakoś nie mamy problemów z Euro. Zdarzają się jakieś pisma, ale sporadycznie; podobnie zwroty i wpisywanie pod nowy numer.

RogerMortimer napisał w dniu 16.10.2009 o godzinie 11:13:15 :

"seszele" napisał:

z Ojro B problem jest taki że normą jest konieczność nadawania 2 lub 3 sygnatur dla jednej sprawy w ramach zwrotów wniosku a i kilka spraw z 4 sygnaturą też się zdarzało, nie wspominając o oddaleniach z powodu podstawowych błędów.

Do tego dochodzą regularnie pisma o info na jakim etapie jest ich kilkaset spraw z ostatnich 6 m-cy gdy 90% jest dawno prawomocnie zakończonych.

Sesz.


taaaa, nadajemy na jeden wniosek dwie , trzy czasem sygnatury. ogólnie głupiego robota jak to się mowi

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.