Czwartek 20 stycznia 2022 Wydanie nr 5078

Karne procedura

art. 6a ustawy z 29.03.2007r.

andrzej74 napisał w dniu 07.01.2008 o godzinie 11:42:57 :

http://www.sn.pl/orzecznictwo/uzasadnienia/ik/I-KZP-0038_07.pdf
Co ze sprawami, które wróciły do rejonu, przekazane przez okręg właśnie na podstawie art. 6a. Czy macie już jakieś przemyślenia.

Klara napisał w dniu 07.01.2008 o godzinie 12:37:55 :

myśmy sprzedali im część z powrotem przez apelację

andrzej74 napisał w dniu 07.01.2008 o godzinie 13:29:52 :

"Klara" napisał:

myśmy sprzedali im część z powrotem przez apelację

Możesz napisać coś więcej, tj. czy wydajecie ponowne postanowienia o niewłaściwości rzeczowej. U nas wygląda to tak, przekazaliśmy szereg spraw /nawet jak ktos skarżył to okręg to utrzymywał/. Po wporwadzeniu 6a Okręg wydawał postanowienie o przekazaniu do rejonu, często szły na to zażalenia do apelacji ale apelacja utrzymywała te post. okręgu i sprawy wróciły do nas. Ale powstaje pytanie co dalej, skoro SN uznał, iż 6a nie moze być podstawą przekazania sprawy do rejonu. Może za jakiś czas ktoś sie obudzi i stwierdzi, że my jesteśmy niewłaściwi rzeczowo i gdy ktoś swyda wyrok i będzie apelacja to może mieć skuteczny zarzut- bezwzględna podstawa odwoławcza.

Klara napisał w dniu 07.01.2008 o godzinie 18:12:14 :

Gdy zwrócili nam sprawy do rejonu - te uprzednio przekazane, w tych najtrudniejszych wystąpiliśmy w trybie art. 25 par. 2 kpk do SA z wnioskiem o przekazanie do SO i ku naszemu szczęściu chwyciło

"andrzej74" napisał:

myśmy sprzedali im część z powrotem przez apelację

Ale powstaje pytanie co dalej, skoro SN uznał, iż 6a nie moze być podstawą przekazania sprawy do rejonu. Może za jakiś czas ktoś sie obudzi i stwierdzi, że my jesteśmy niewłaściwi rzeczowo i gdy ktoś swyda wyrok i będzie apelacja to może mieć skuteczny zarzut- bezwzględna podstawa odwoławcza.

a możesz mi z kolei podać namiary na to orzeczenie SN, jakoś mi umknęło w ogniu codziennej walki:-)

[ Dodano: Pon Sty 07, 2008 6:13 pm ]
no dobra gamoń ze mnie teraz zauważyłam link

bladyswit napisał w dniu 07.01.2008 o godzinie 22:07:57 :

Ja w tych sprawach pozwracałem a/o prokuratorowi . I jakoś wszystko prawomocne. Teraz wniesie do SO.

bladyswit napisał w dniu 07.01.2008 o godzinie 22:09:52 :

Ale faktycznie - problem jest duży.

Klara napisał w dniu 07.01.2008 o godzinie 22:21:28 :

Ty to masz w Prok. autorytet u nas skarżą wszystko - do bólu! Taki numer by nie przeszedł!

Dred napisał w dniu 07.01.2008 o godzinie 22:28:24 :

Pewnie blademu też skarżyli

Klara napisał w dniu 07.01.2008 o godzinie 22:33:43 :

No jak skarżyli - to Bladyświcie - szacunek! u nas zwroty nie chwytają - 2 - 3 w roku! W ogóle nam się przestało chcieć pisać - ty wychodzisz z siebie pisząc co jest nie tak itd, itp Prokurator machnie na kolanie bylejakie zażalenie i postanowienie uwalone! Już większe sukcesy mamy w umorzeniach na art. 339§3 pkt. 2 kpk !!!

bladyswit napisał w dniu 07.01.2008 o godzinie 22:59:17 :

Nie uwierzycie - skarżyli ale w ósmym dniu

andrzej74 napisał w dniu 08.01.2008 o godzinie 08:05:56 :

Zwócić prokuratorowi, ale z jakich powodów. W większości spraw przed przekazaniem do SO były już prowadzone rozprawy, a u nas taka interpretacja, że jeżeli ktoś już wyszedł na rozprawę, a nawet nie odczytano a/o to zapomnij o zwrocie - chyba, że 397 k.p.k., tak w ogóle to z tymi zwrotami... A z przekazaniem do SO przez SA to u nas też problem, na palcach jednej ręki można policzyć ile takich spraw udało sie przekazać.

jaro123 napisał w dniu 08.01.2008 o godzinie 19:02:55 :

"andrzej74" napisał:

http://www.sn.pl/orzecznictwo/uzasadnienia/ik/I-KZP-0038_07.pdf
Co ze sprawami, które wróciły do rejonu, przekazane przez okręg właśnie na podstawie art. 6a. Czy macie już jakieś przemyślenia.


Z uzasadnienia uchwały wynika, że gdy sprawa wraca do ponownego rozpoznania można (a nawet trzeba sprawdzać właściwość) i wtedy można przekazać do SO jako sądu pierwszej instancji - polecam dwie ostatnie strony uchwały, tam wszystko podsumowano.

[ Dodano: Wto Sty 08, 2008 7:05 pm ]
"andrzej74" napisał:

Zwócić prokuratorowi, ale z jakich powodów. W większości spraw przed przekazaniem do SO były już prowadzone rozprawy, a u nas taka interpretacja, że jeżeli ktoś już wyszedł na rozprawę, a nawet nie odczytano a/o to zapomnij o zwrocie - chyba, że 397 k.p.k., tak w ogóle to z tymi zwrotami... A z przekazaniem do SO przez SA to u nas też problem, na palcach jednej ręki można policzyć ile takich spraw udało sie przekazać.


chociaż można byłoby się wtedy zastanowić nad prowazdeniem od początku, a więc cofamy się w czasie, tak jak gdyby przewód sądowy nie był otwarty i kierujemy na posiedzenie celem zwrotu, może właście coś takiego zrobił bladyswit

andrzej74 napisał w dniu 09.01.2008 o godzinie 08:36:02 :

Jaro 123- znam treść uzasadnienia uchwały i w zwiazku z tym uzasadnieniem powstało moje pytanie. Jednak sytuacją, o którą pytam wygląda inaczej. Chodzi mi o sprawy, gdzie po prawomocnym przekazaniu sprawy do SO z uwagi na nowelizację art. 25 k.p.k., SO wobec wprowadzenia do ustawy z 29 marca 2007r. art. 6a, właśnie na podstaie tego przepisu przekazał nam te sprawy z powrotem do rejonu. Pisząć w skrócie w uzasdnieniu w/w wyroku SN stwerdził, iż art. 6a nie może być podstawą przekazywania spraw. Zastanawiamy się teraz co z tym fantem zrobić, skoro SO przekazał nam sprawy w oparciu o przepis który SN "zmieszał z błotem".
Co do drugiej częsci Twojego postu -wszystkie sprawy przekazan nam z powrotem przez Okręg prowadzimy od początku. Teoretycznie możemy skorzystać z art. 345 k.p.k., ale jak pisałem wcześniej w 99% tych spraw były prowdzone poprzdnio ropzrawy i raczej nie mamy szans w Okręgu na utrzyjmanie "zwrota". Praktyka jest taka, że zwrot albo zaraz po wpłynieciu a/o - nie możemy nawet tego zrobić na rozprawie przed otwarciem przewodu sądowego /w innym okręgu gdzie poprzednio pracowałem taka możliowść była dopuszczana i w/g mnie słusznie/ albo po uchyleniu wyroklu i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania. No i pozostsaje 397 k.p.k., ale w tej sytuacji nic nam to nie daje.

bladyswit napisał w dniu 09.01.2008 o godzinie 09:34:17 :

To może tak: wydajemy postanowienie o umorzeniu postępowania na podst. art. 17 par. 1 pkt. 11 kpk - z uwagi na oczywistą i skutkującą nieważnością niewłaściwość SR, idzie zażalenie Proka, SO uchyla postanowienie i przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu jako sądowi I instancji.

andrzej74 napisał w dniu 09.01.2008 o godzinie 10:04:29 :

"bladyswit" napisał:

To może tak: wydajemy postanowienie o umorzeniu postępowania na podst. art. 17 par. 1 pkt. 11 kpk - z uwagi na oczywistą i skutkującą nieważnością niewłaściwość SR, idzie zażalenie Proka, SO uchyla postanowienie i przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu jako sądowi I instancji.


Poważnie , a mi robią dyscyplinarkę za rażące naruszenie przepisów. Dziękukę nie skorzystam.
Wierzcie mi, ale jest problem. Nie chcę, aby moja ciężka praca za jakiś czas poszła do kosza bo ministerstwo nie potrafiło dobrze napisać prostej ustawy, mimo iż już w listopadzie ubiegłego roku, jak i w okresie przed wejścem w zycie ustawy, wnosiliśmy uwagi co do ustawy z 29 marca 2007r. i konsekwencjach jej uchwaleniu w pierwotnym brzmieniu bez odpwowiednik art. 7 pwkpk.

Klara napisał w dniu 09.01.2008 o godzinie 10:57:50 :

"andrzej74" napisał:

Jaro 123- znam treść uzasadnienia uchwały i w zwiazku z tym uzasadnieniem powstało moje pytanie. Jednak sytuacją, o którą pytam wygląda inaczej. Chodzi mi o sprawy, gdzie po prawomocnym przekazaniu sprawy do SO z uwagi na nowelizację art. 25 k.p.k., SO wobec wprowadzenia do ustawy z 29 marca 2007r. art. 6a, właśnie na podstaie tego przepisu przekazał nam te sprawy z powrotem do rejonu. Pisząć w skrócie w uzasdnieniu w/w wyroku SN stwerdził, iż art. 6a nie może być podstawą przekazywania spraw. Zastanawiamy się teraz co z tym fantem zrobić, skoro SO przekazał nam sprawy w oparciu o przepis który SN "zmieszał z błotem".
Co do drugiej częsci Twojego postu -wszystkie sprawy przekazan nam z powrotem przez Okręg prowadzimy od początku. Teoretycznie możemy skorzystać z art. 345 k.p.k., ale jak pisałem wcześniej w 99% tych spraw były prowdzone poprzdnio ropzrawy i raczej nie mamy szans w Okręgu na utrzyjmanie "zwrota". Praktyka jest taka, że zwrot albo zaraz po wpłynieciu a/o - nie możemy nawet tego zrobić na rozprawie przed otwarciem przewodu sądowego /w innym okręgu gdzie poprzednio pracowałem taka możliowść była dopuszczana i w/g mnie słusznie/ albo po uchyleniu wyroklu i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania. No i pozostsaje 397 k.p.k., ale w tej sytuacji nic nam to nie daje.


na ile ja rozumiem tą uchwałę (blady i dred - zakaz komentarzy) to to, że okręg podał Ci błędną podstawę (6a) nie oznacza jeszcze, że nie jesteś właściwy!

andrzej74 napisał w dniu 09.01.2008 o godzinie 11:07:39 :

na ile ja rozumiem tą uchwałę (blady i dred - zakaz komentarzy) to to, że okręg podał Ci błędną podstawę (6a) nie oznacza jeszcze, że nie jesteś właściwy!

Nie kwestionuję swojej właściwości, ale nie zgodzę się że wskazanie błędnej podstawy nie ma znaczenia. SN wyrażnie wskazał, iż 6a nie może być podstawą przekazania sprawy, a więc rodzi się pytanie o właściwą podstawę przekazania sprawy z powrotem do rejonu.
W swoich refertach mamy po ok. 30 i więcej tego typu spraw, wszystkie wielotomowe /plus szereg załączników/ i chyba warto aby przed ponownym otwarciem przewodów sądowych kwestia ta była jasna i ostatecznie rozwiązana. Nie uchylamy się od rozpoznania tych spraw, ale szanujemy swój czsa jak i czas stron postępowania, obrońców i pełnomocników.

bladyswit napisał w dniu 09.01.2008 o godzinie 14:30:11 :

"Klara" napisał:

Jaro 123- znam treść uzasadnienia uchwały i w zwiazku z tym uzasadnieniem powstało moje pytanie. Jednak sytuacją, o którą pytam wygląda inaczej. Chodzi mi o sprawy, gdzie po prawomocnym przekazaniu sprawy do SO z uwagi na nowelizację art. 25 k.p.k., SO wobec wprowadzenia do ustawy z 29 marca 2007r. art. 6a, właśnie na podstaie tego przepisu przekazał nam te sprawy z powrotem do rejonu. Pisząć w skrócie w uzasdnieniu w/w wyroku SN stwerdził, iż art. 6a nie może być podstawą przekazywania spraw. Zastanawiamy się teraz co z tym fantem zrobić, skoro SO przekazał nam sprawy w oparciu o przepis który SN "zmieszał z błotem".
Co do drugiej częsci Twojego postu -wszystkie sprawy przekazan nam z powrotem przez Okręg prowadzimy od początku. Teoretycznie możemy skorzystać z art. 345 k.p.k., ale jak pisałem wcześniej w 99% tych spraw były prowdzone poprzdnio ropzrawy i raczej nie mamy szans w Okręgu na utrzyjmanie "zwrota". Praktyka jest taka, że zwrot albo zaraz po wpłynieciu a/o - nie możemy nawet tego zrobić na rozprawie przed otwarciem przewodu sądowego /w innym okręgu gdzie poprzednio pracowałem taka możliowść była dopuszczana i w/g mnie słusznie/ albo po uchyleniu wyroklu i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania. No i pozostsaje 397 k.p.k., ale w tej sytuacji nic nam to nie daje.


na ile ja rozumiem tą uchwałę (blady i dred - zakaz komentarzy) to to, że okręg podał Ci błędną podstawę (6a) nie oznacza jeszcze, że nie jesteś właściwy!

Ale ja od dziś postanowiłem zawsze się z Tobą zgadzać w kwestii interpretacji przepisów

andrzej74 napisał w dniu 09.01.2008 o godzinie 15:07:42 :

Ale ja od dziś postanowiłem zawsze się z Tobą zgadzać w kwestii interpretacji przepisów

No nie chyba żartujesz : To nie jest tak do końca bezpieczne
Nie trawię po prostu bezmyślności i jak ktoś nie szanuje cudzej ciężkiej pracy.
A tak poważnie i na serio, może uważacie że nie ma problemu i szukam/szykamy (nie tylko ja stoję na podobnym stanowisku) problemu tam gdzie go nie ma.
No i zazdroszczę Koledze prokuratorów - złożyć zażalenie 8 dnia, widzę że czasami potrafią zachować się rozsądnie.

Adek napisał w dniu 09.01.2008 o godzinie 17:08:38 :

Zgodnie z art.35§1kpk sąd bada swoją właściwość non stop, każdego dnia i o każdej godzinie. Postanowienie SO o zwróceniu sprawy oparte było jedynie o wskazywaną nowelizację; nie było jeszcze wtedy uchwały SN z grudnia; można więc przyjąć, że sytuacja odnośnie właściwości od daty uchwały uległa zmianie i ponownie wydać postanowienie o swojej niewłaściwości; podobny pomyśł podsunął mi kiedyś SA w Warszawie gdy tamtejszy SO na podstawie przepisów wprowadzających obecny KPK zepchnął mi kilkudziesięciotomową sprawę, może niektórzy pamiętają tamte czasy i problemy. Wtedy SO zrobił mi to pomimo istnienia już uchwały SN w tym zakresie. Będąc w kropce podjąłem próbę pozbycia się sprawy przez SA, jednak ten tego nie uczynił podsuwając jednocześnie w uzasadnieniu pomysł by wydać postanowienie o swojej niewłaściwości powołując się na uchwałę SN, która najwidzoczniej sędziom SO w dacie wydawania postanowienia nie byłą znana co też uczyniłem i sprawy więcej nie widziałem

Klara napisał w dniu 09.01.2008 o godzinie 17:57:57 :

"andrzej74" napisał:

Zwócić prokuratorowi, ale z jakich powodów. W większości spraw przed przekazaniem do SO były już prowadzone rozprawy, a u nas taka interpretacja, że jeżeli ktoś już wyszedł na rozprawę, a nawet nie odczytano a/o to zapomnij o zwrocie - chyba, że 397 k.p.k., tak w ogóle to z tymi zwrotami... A z przekazaniem do SO przez SA to u nas też problem, na palcach jednej ręki można policzyć ile takich spraw udało sie przekazać.


Myśmy spraw, które były w toku (w tym nawet odroczonych z uwagi na przekroczenie 35 dni) po zapoznaniu się z orzecznictwem SN do 7 i 8 pwkpk, a następnie po ustaleniu stanowiska z instancją odwoławczą po prostu nie przekazywali! A gdy ktoś składał taki wniosek - nie uwzględniali a SO to klepał. Ta uchwała potwierdza, że mieliśmy rację. Więc trochę nie bardzo rozumiem Twoje uwagi o bezmyślności i nieszanowaniu pracy. Jeżeli uważasz, że nie powinieneś tych spraw sądzić to zrób tak jak mówi Adek na 35 kpk bądź wystąp ponownie do SA i tyle. I dalej uważam, że skoro badasz swoją właściwość z urzędu i jeżeli jesteś rzeczywiście właściwy do rozpoznania sprawy - to to,że sprawa Ci ta została przekazana na podstawie nazwijmy to "nieprawidłowego" postanowienia nie zmienia tego faktu!

No a teraz Bladyświcie dotrzymuj słowa

Dred napisał w dniu 09.01.2008 o godzinie 19:48:38 :

Ja nie czytałem tej uchwały, bo nie mam takiej potrzeby a jest full innej roboty , ale jeśli jest tak jak piszecie, to bym jednak ponownie uznał swoją niewłaściwość, powołał się na OSN i wysłał do SO. Problem jest poważny, bo wszystko co zrobisz może być wyrzucone do kosza!!!Szkoda roboty, terminów i ludzi!

Dred napisał w dniu 09.01.2008 o godzinie 19:49:43 :

Z tych samych względów jak wyżej nie czytałem tego co napisała Klara, ale popieram ją ze wszystkich sił!

Adek napisał w dniu 09.01.2008 o godzinie 20:02:19 :

Ja jednak uważam, że uchwała SN jednoznacznie wskazuje [vide uzasadnienie in fine] który sąd jest właściwy do rozpoznaia sprawy po uchyleniu wyroku i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania tzn. SO ; obecnie testujemy ponowne uznanie się za niewłaściwych w takiej własnie sytuacji; na razie postanowienie zostały przesłane stronom

bladyswit napisał w dniu 09.01.2008 o godzinie 23:33:44 :

"Klara" napisał:

Zwócić prokuratorowi, ale z jakich powodów. W większości spraw przed przekazaniem do SO były już prowadzone rozprawy, a u nas taka interpretacja, że jeżeli ktoś już wyszedł na rozprawę, a nawet nie odczytano a/o to zapomnij o zwrocie - chyba, że 397 k.p.k., tak w ogóle to z tymi zwrotami... A z przekazaniem do SO przez SA to u nas też problem, na palcach jednej ręki można policzyć ile takich spraw udało sie przekazać.


Myśmy spraw, które były w toku (w tym nawet odroczonych z uwagi na przekroczenie 35 dni) po zapoznaniu się z orzecznictwem SN do 7 i 8 pwkpk, a następnie po ustaleniu stanowiska z instancją odwoławczą po prostu nie przekazywali! A gdy ktoś składał taki wniosek - nie uwzględniali a SO to klepał. Ta uchwała potwierdza, że mieliśmy rację. Więc trochę nie bardzo rozumiem Twoje uwagi o bezmyślności i nieszanowaniu pracy. Jeżeli uważasz, że nie powinieneś tych spraw sądzić to zrób tak jak mówi Adek na 35 kpk bądź wystąp ponownie do SA i tyle. I dalej uważam, że skoro badasz swoją właściwość z urzędu i jeżeli jesteś rzeczywiście właściwy do rozpoznania sprawy - to to,że sprawa Ci ta została przekazana na podstawie nazwijmy to "nieprawidłowego" postanowienia nie zmienia tego faktu!

No a teraz Bladyświcie dotrzymuj słowa

Zgodnie z podjętym zobowiązaniem, niezależnie od oczywistych faktów i okoliczności widocznych na pierwszy rzut oka, oświadczam, iż zgadzam się ze wszystkim co napisała powyżej Klara.

andrzej74 napisał w dniu 10.01.2008 o godzinie 08:14:04 :

Droga Klaro, proszę uważnie czytaj moje posty i powstrzymaj się od oceniania tego co piszę - nie o to chodzi w tym temacie, jak widzę jest problem i trzeba go rozwiązać, do tego jesteśmy powołani, nikt nie zwalnia nas od myślenia. Jeżeli chodzi o bezmyślnosć i brak poszanowania cudzej pracy to miałem tu na uwadze bubla którego wyprodukowało ministerstwo nie zważając na istniejace orzcznictwo co do wcześniejsych nowelizacji jak i sygnały z wielu sądów /dziwne że tutaj pan Ziobro nie zrobił konferencji prasowej/ - więc teraz ja nie wiem o co Ci chodzi. Nie mamy pretensji do Okregu o ponowne przekazywanie nam tych spraw - w chwili gdy wydawali swe orzeczenia nie było jeszcze wyroku SN. Jeżeli zaś chodzi o przekazywanie spraw do Okregu do 23 września 2007 roku to my właśnie w oparciu o orzecznictwo SA i SN przekazywaliśmy sprawy niezależnie od tego czy były przerwy czy odroczenia tzw. statyka i dynamika procesu - w kazdej chwili mogę Ci przesłać treść postanowienia. Jedynie w niektórych sprawach bardzo zaawansowanych dowodowo wstrzymywaliśmy sie z czynnościami dowodowymi - sprawy zdejmowaliśmy z wokandy- gdy w sierpniu mieliśmy już druk sejmowy nowelizacji ustawy. W niektorych sprawach przekazywanych do SO strony składały zażalenia na nasze decyzje, jednak SO urzymywał te postanowienia w mocy, nie mając wątpliowści iż mieliśmy rację.

[ Dodano: Czw Sty 10, 2008 11:29 am ]
Jeszcze jedna rzecz, którą pominąłem. Nie ma u nas praktyki uzganiania stanowiska z instancją odowławczą.

[ Dodano: Czw Sty 10, 2008 11:29 am ]
Ups, miało być odwoławczą, sorry.

bladyswit napisał w dniu 10.01.2008 o godzinie 18:08:40 :

"andrzej74" napisał:

Droga Klaro, proszę uważnie czytaj moje posty i powstrzymaj się od oceniania tego co piszę - nie o to chodzi w tym temacie, jak widzę jest problem i trzeba go rozwiązać, do tego jesteśmy powołani, nikt nie zwalnia nas od myślenia. Jeżeli chodzi o bezmyślnosć i brak poszanowania cudzej pracy to miałem tu na uwadze bubla którego wyprodukowało ministerstwo nie zważając na istniejace orzcznictwo co do wcześniejsych nowelizacji jak i sygnały z wielu sądów /dziwne że tutaj pan Ziobro nie zrobił konferencji prasowej/ - więc teraz ja nie wiem o co Ci chodzi. Nie mamy pretensji do Okregu o ponowne przekazywanie nam tych spraw - w chwili gdy wydawali swe orzeczenia nie było jeszcze wyroku SN. Jeżeli zaś chodzi o przekazywanie spraw do Okregu do 23 września 2007 roku to my właśnie w oparciu o orzecznictwo SA i SN przekazywaliśmy sprawy niezależnie od tego czy były przerwy czy odroczenia tzw. statyka i dynamika procesu - w kazdej chwili mogę Ci przesłać treść postanowienia. Jedynie w niektórych sprawach bardzo zaawansowanych dowodowo wstrzymywaliśmy sie z czynnościami dowodowymi - sprawy zdejmowaliśmy z wokandy- gdy w sierpniu mieliśmy już druk sejmowy nowelizacji ustawy. W niektorych sprawach przekazywanych do SO strony składały zażalenia na nasze decyzje, jednak SO urzymywał te postanowienia w mocy, nie mając wątpliowści iż mieliśmy rację.

[ Dodano: Czw Sty 10, 2008 11:29 am ]
Jeszcze jedna rzecz, którą pominąłem. Nie ma u nas praktyki uzganiania stanowiska z instancją odowławczą.

[ Dodano: Czw Sty 10, 2008 11:29 am ]
Ups, miało być odwoławczą, sorry.


Hm, to u Was w sądzie tak naprawdę wszystko jest bardzo poukładane

Klara napisał w dniu 10.01.2008 o godzinie 18:42:31 :

A ja, gdy pojawiają się tego rodzaju wątpliwości nie widzę w tym (tj. porozumiewaniu się z instancją odwoławczą) nic złego - bo to właśnie może zaoszczędzić wiele pracy! My podejmujemy uchwałę pełnej izby, oni również - i moim zdaniem to się sprawdza!

bladyswit napisał w dniu 10.01.2008 o godzinie 19:12:54 :

"Klara" napisał:

A ja, gdy pojawiają się tego rodzaju wątpliwości nie widzę w tym (tj. porozumiewaniu się z instancją odwoławczą) nic złego - bo to właśnie może zaoszczędzić wiele pracy! My podejmujemy uchwałę pełnej izby, oni również - i moim zdaniem to się sprawdza!


No tak - ale to niezgodne z kpk

Dred napisał w dniu 10.01.2008 o godzinie 19:28:12 :

Popieram bla.........Klarę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Klara napisał w dniu 10.01.2008 o godzinie 19:36:18 :

im dalej od siedziby MS i ustawodawcy tym mniej przepisów się przyjmuje

Blady i Dred czas na nowy wątek, bo się dziwnie czuję z Waszym wsparciem, jakbym nie miała racji

andrzej74 napisał w dniu 10.01.2008 o godzinie 20:57:47 :

"Klara" napisał:

A ja, gdy pojawiają się tego rodzaju wątpliwości nie widzę w tym (tj. porozumiewaniu się z instancją odwoławczą) nic złego - bo to właśnie może zaoszczędzić wiele pracy! My podejmujemy uchwałę pełnej izby, oni również - i moim zdaniem to się sprawdza!

Rozumiem, że co instancja odwoławcza powie to święte. No ale nie mnie to oceniać, zresztą chyba odbiegliśmy od tematu.

bladyswit napisał w dniu 10.01.2008 o godzinie 21:15:20 :

"Dred" napisał:

Popieram bla.........Klarę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


To tak, jak ja !

Klara napisał w dniu 10.01.2008 o godzinie 21:21:05 :

oczywiście, że tak - otrzymujemy okólnik i na niego się powołujemy, łamiąc wszelkie możliwe przepisy


a na serio to odbywamy burzę mózgów i oni ją odbywają, dochodzimy przez szefostwo rejonu i okręgu do wspólnych wniosków, a Ci którzy nie podzielają tego poglądu robią swoje i nic się z tego powodu nie dzieje ! W końcu Andrzeju sam napisałeś, że jak jest problem i trzeba go rozwiązać, to do tego jesteśmy powołani, i nikt nie zwalnia nas od myślenia! A tego rodzaju praktyka nie jest też obca SN - skoro podejmują uchwały w rozszerzonym składzie

andrzej74 napisał w dniu 10.01.2008 o godzinie 22:01:14 :

"Klara" napisał:

oczywiście, że tak - otrzymujemy okólnik i na niego się powołujemy, łamiąc wszelkie możliwe przepisy


a na serio to odbywamy burzę mózgów i oni ją odbywają, dochodzimy przez szefostwo rejonu i okręgu do wspólnych wniosków, a Ci którzy nie podzielają tego poglądu robią swoje i nic się z tego powodu nie dzieje ! W końcu Andrzeju sam napisałeś, że jak jest problem i trzeba go rozwiązać, to do tego jesteśmy powołani, i nikt nie zwalnia nas od myślenia! A tego rodzaju praktyka nie jest też obca SN - skoro podejmują uchwały w rozszerzonym składzie

Chyba się nie rozumiemy, ale jak pisałem nie mnie oceniać pewne sprawy, więc dalej tego nie ciągnijmy. Niemniej jednak dzięki kilku Twoim postom jeszcze bardziej doceniam ludzi z mojego Wydziału i cieszę się że mogę z Nimi pracować.

bladyswit napisał w dniu 10.01.2008 o godzinie 22:18:30 :

"andrzej74" napisał:

oczywiście, że tak - otrzymujemy okólnik i na niego się powołujemy, łamiąc wszelkie możliwe przepisy


a na serio to odbywamy burzę mózgów i oni ją odbywają, dochodzimy przez szefostwo rejonu i okręgu do wspólnych wniosków, a Ci którzy nie podzielają tego poglądu robią swoje i nic się z tego powodu nie dzieje ! W końcu Andrzeju sam napisałeś, że jak jest problem i trzeba go rozwiązać, to do tego jesteśmy powołani, i nikt nie zwalnia nas od myślenia! A tego rodzaju praktyka nie jest też obca SN - skoro podejmują uchwały w rozszerzonym składzie

Chyba się nie rozumiemy, ale jak pisałem nie mnie oceniać pewne sprawy, więc dalej tego nie ciągnijmy. Niemniej jednak dzięki kilku Twoim postom jeszcze bardziej doceniam ludzi z mojego Wydziału i cieszę się że mogę z Nimi pracować.

Jasne, a pozostałe Wydziały Karne w Polsce należałoby pozamykać, bo orzekają tam same trolle.....

Klara napisał w dniu 10.01.2008 o godzinie 22:24:28 :

Prywatek to Ty Andrzej ugodami moim zdaniem nie kończysz ! Z jednej strony proponujesz rozejm, a z drugiej dowalasz! Racja odpuśćmy sobie bo w jednym się zgadzamy, że się nie rozumiemy!

andrzej74 napisał w dniu 11.01.2008 o godzinie 08:03:19 :

"bladyswit" napisał:

oczywiście, że tak - otrzymujemy okólnik i na niego się powołujemy, łamiąc wszelkie możliwe przepisy


a na serio to odbywamy burzę mózgów i oni ją odbywają, dochodzimy przez szefostwo rejonu i okręgu do wspólnych wniosków, a Ci którzy nie podzielają tego poglądu robią swoje i nic się z tego powodu nie dzieje ! W końcu Andrzeju sam napisałeś, że jak jest problem i trzeba go rozwiązać, to do tego jesteśmy powołani, i nikt nie zwalnia nas od myślenia! A tego rodzaju praktyka nie jest też obca SN - skoro podejmują uchwały w rozszerzonym składzie

Chyba się nie rozumiemy, ale jak pisałem nie mnie oceniać pewne sprawy, więc dalej tego nie ciągnijmy. Niemniej jednak dzięki kilku Twoim postom jeszcze bardziej doceniam ludzi z mojego Wydziału i cieszę się że mogę z Nimi pracować.

Jasne, a pozostałe Wydziały Karne w Polsce należałoby pozamykać, bo orzekają tam same trolle.....
Nie generalizuj, nic takiego nie powiedziałem i tak nie uważam. Jeżeli tak to odebrałeś to przepraszam, ale nie to było moją intencją.

[ Dodano: Pią Sty 11, 2008 8:12 am ]
"Klara" napisał:

Prywatek to Ty Andrzej ugodami moim zdaniem nie kończysz ! Z jednej strony proponujesz rozejm, a z drugiej dowalasz! Racja odpuśćmy sobie bo w jednym się zgadzamy, że się nie rozumiemy!

Zdziwiłabyś się, ale od dłuższego czsasu nie mam przyjemności ich sądzić. Kolejny raz napiszę że nie mi oceniać pewne sprawy, nie robie tego i nie mam zamiaru tego robić, ale skoro tak reagujesz to chyba coś w tym jest. I to na tyle.

Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś pomysły w temacie wątku to będę wdzięczny. Za resztę postów dziękuję. W sprawach które wróciły do nas z Okręgu, a w których nie miało jeszcze miejsce otwarcie przewodu sądowego spróbujemy zwrócicsie do SA o ich przekazanie do SO. Zwroty o których pisał kolega Blady u nas raczej nie przejdą, za duzo Prokuratur - 3 rejonowe, okręgowa i apelacyjna.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.