Sobota 06 czerwca 2020 Wydanie nr 4485

Cywilna procedura

UDOSTĘPNIANIE AKT

SRS napisał w dniu 05.01.2010 o godzinie 23:45:09 :

Jest tak że na żądane strony dołączam akta.
Sprawa o odszkodowanie - dołączona karna
w aktach dołłaczonych są różne dokumenty - np. opinia psychiatrów o oskarzonym...
1/czy strony mogą przeglądać całe akta karne?
2/ czy strony mogą żądać od cywilnego sadu aby wydał im odpisy z akt karnych, np. tej opinii psychiatrów?
3/ czy jak sie okaże że dołąłczona sprawa w ogóle nie ma związku z procesem to mimo to strony mogą ją przeglądać i żądać z niej odpisów?
4/jaka podstawa odmowy ewentualnej?

wanam napisał w dniu 06.01.2010 o godzinie 09:49:11 :

W cywilu przecież decydujesz o dopuszczeniu dowodu z dokumentów. Jeżeli zaś chodzi o przeglądanie akt sprawy karnej nie ma zakazu, poza wyłączeniami jawności.

wb02 napisał w dniu 06.01.2010 o godzinie 10:16:09 :

A mnie się wydaje, że dopuszczamy dowody z dokumentów, a nie z całych akt. Akta sprawy karnej rządzą się innymi prawami dostępu niż akta sprawy cywilnej. Zresztą akta innej sprawy cywilnej też się rządzą innynmi prawami niż akta tej sprawy cywilnej do której są dołączone.
Dla mnie regułą powinno być w każdym bądż razie dopuszczenie dowodów z konkretnych dokumentów z akta sprawy karnej. A do innych dokumentów niż te konkretne strony sprawy cywilnej dostępu nie mogą mieć, chyba, że uzyskają go w osobnym trybie przewidzianym do dostępu do akt sprawy karnej.

Pablo napisał w dniu 06.01.2010 o godzinie 11:34:52 :

Nie wiem jak u was ale u mnie strony/pełn, nie chcą zwykle z akt odpisów lecz kopię konkretnych dokumentów i jeśli te akta składowe (dokumenty złożone w tych aktach) są dopuszczone w sprawie jako dowód, to nie widzę problemu z wydaniem kopii z tych akt stronom. Akta są przecież dla sądu i stron (9 k.p.c.).
A przy okazji z tym dopuszczaniem dowodu z akt to jest problem, bo trąbi się że nie ma takiego dowodu - jest dowód z dokumentów złożonych w aktach, ale w art. 224 par. 2 kpc mowa jest wprost o dowodzie z akt - ale to pewnie jak zwykle skrót myślowy ustawodawcy!

SSR napisał w dniu 06.01.2010 o godzinie 12:25:45 :

"wb02" napisał:

A mnie się wydaje, że dopuszczamy dowody z dokumentów, a nie z całych akt. Akta sprawy karnej rządzą się innymi prawami dostępu niż akta sprawy cywilnej. Zresztą akta innej sprawy cywilnej też się rządzą innynmi prawami niż akta tej sprawy cywilnej do której są dołączone.
Dla mnie regułą powinno być w każdym bądż razie dopuszczenie dowodów z konkretnych dokumentów z akta sprawy karnej. A do innych dokumentów niż te konkretne strony sprawy cywilnej dostępu nie mogą mieć, chyba, że uzyskają go w osobnym trybie przewidzianym do dostępu do akt sprawy karnej.


jak wyżej - zgadzam się w pełni - choć przyznaję, że praktyka w tym zakresie kuleje...

kzawislak napisał w dniu 06.01.2010 o godzinie 14:13:27 :

Art. 224 par. 2 kpc stanowi argument przemawiającym za tym, aby - inaczej niż to widzi SN - uznać za dopuszczalny dowód z akt sprawy, przy czym domyślnie chodzi o dokumenty znajdujące sie w tych aktach (bo przecież nic innego nie wchodzi w rachubę). Potrzebę dopuszczenia takiego dowodu widziałabym np. w sytucji podniesienia zarzutu powagi rzeczy osądzonej, przy wyroku oddalającym, nie uzasadnionym. Jak sprawdzić zasadnosć takiego zarzutu, jak nie poprzez analizę całych akt? Ale to oczywiście wyjątkowa sytuacja i zgadzam sie z przedmówcami, że zasadniczo powinno wskazywać sie określone dokumenty znajdujace sie w innych aktach. Na marginesie także Regulamin urzędowania sądów powszechnych mówi o dowodzie z akt (par. 95 ust. 4).

Odpowiedając na pytania SRS:
1. jeżeli akta są dołączone - a zakładam, że taka sytuacja zachodzi wtedy, gdy zostały one dopuszczone w poczet materiału dowodowego - to nie znajduję podstawy do tego, aby odmówić stronom prawa do ich przeglądnięcia. Strona musi mieć możliwosć zapoznania się z dowodem.

2. wydaje mi sie, że nie może. Wydaję odpisy jedynie ze swoich akt - ale nie znalazłam podstawy prawnej dla odmowy (może ktoś inny pomoze)

3. jeżeli nie ma związku - to należy oddalić wniosek o ich dopuszczenie i zwrócić akta.

wb02 napisał w dniu 06.01.2010 o godzinie 15:39:53 :

Tylko jedno pytanie - a jeżeli Sąd dopuści dowód z akt objętych tajemnicą - czy to uchyli klauzulę na akta? Bo coś mi się wydaje, że nie.

Tu nie tyle należy szukać podstawy odmowy, a zastanawiać się czy osoba chcąca uzyskać dostęp do akt karnych ma prawo dostępu do nich. Bo jeżeli nie ma prawa dostępu to po prostu nie można udzielić tego prawa. To zresztą tylko pokazuje, że jeżeli chodzi o dowód z akt to należy uważać na takie ogólne postanowienia. A kwestia np. powagi rzeczy osądzonej nie wystąpi przy dołączaniu akt karnych. Zresztą do tego też nie potrzeba całych akt.

kzawislak napisał w dniu 06.01.2010 o godzinie 16:45:15 :

"wb02" napisał:

Tylko jedno pytanie - a jeżeli Sąd dopuści dowód z akt objętych tajemnicą - czy to uchyli klauzulę na akta? Bo coś mi się wydaje, że nie.


mi też sie wydaje, że nie - ale to szczególny przypadek

Oklahoma napisał w dniu 06.01.2010 o godzinie 18:45:34 :

1. Ja mam taką praktykę - jeżeli dopuszczam dowód z poszczególnych dokumentów w innej sprawie - stronom wydaję na ich żądanie wszystkie odpisy ja - bo to dowód w ich sprawie. Co do pozostałych dokumentów - pouczam o tym, iż wniosek taki mogą składać do Sądu Karnego lub Prokuratury - bo to te organy są "dysponentem" sprawy. Jeżeli dopuści się dowód z całych akt karnych to strony powinny mieć możliwość przeglądania ich w całości i żądania odpisów za wyjątkiem dokumentów tajnych - jak np. adresy świadków.
Jeżeli błędnie został dopuszczony dowód z całych akt - to wystarczy zmienić postanowienie w tym zakresie - i dalej jak w zdaniu pierwszym.
2. 3. 4 - Patrz punkt 1.

A tak nawiasem mówiąc uważam, że jest możliwe dopuszczenie dowodu z całych akt - w końcu nawet na okładkach są również różnego rodzaju adnotacje a więc też jest to dokument, nie mówiąc o zwrotkach, zarządzeniach itp.

Joasia napisał w dniu 06.01.2010 o godzinie 23:42:58 :

Ja jak Oklahoma. Katalog dowodów w kpc jest otwarty. Wszystko może być dowodem. Może nim być but lub sznurowadło, mogą też być akta sądowe.

Akta sprawy są jawne dla stron. Całe. To abecadło postępowania. Wszystko, co jest w sprawie i jest znane sądowi - jest też dostępne dla stron. 9 kpc. Skoro w aktach sprawy mam dołączone tomy innych akt i mogę je czytać w sprawie - to mogą to robić także strony. Jako sędzia nie mam prawa czytać obcych akt z ciekawości albo z zachcianki - jeśli je czytam, to dlatego że mają związek ze sprawą, którą prowadzę, czyli robię to nie jako osoba prywatna, tylko jako sąd rozpoznający sprawę. Wracamy zatem do początku: może sędzia - mogą i strony.
Dalej: jeśli strona może czytać, to ma też prawo do fotokopii (darmo) i kserokopii (za opłatą). Bo - znowu - 9 kpc.

Argumenty o innych dysponentach akt zdają mi się komiczne, no ale niech tam, możemy w to brnąć... Tak więc co do tzw. dysponentów akt, to po pierwsze, gdy akta (np. karne, ale też lokalowe czy inne) trafiają do sprawy cywilnej, to podlegają kpc; po drugie - jeśli tzw. dysponenci je udostępnili innemu sądowi - to na czas tego udostępnienia wyzbyli się swego nad nimi władztwa.

Rose napisał w dniu 07.01.2010 o godzinie 00:29:58 :

Ja czasami wypożyczam akta (np. karne) z innego sądu na krótko i zakreślam pełnomocnikom stron termin na złożenie wniosków dowodowych z dokumentów zawartych w tych aktach. I już wiem, że mam skserować sobie tylko protokół oględzin i sekcję zwłok.

Pablo napisał w dniu 07.01.2010 o godzinie 12:46:06 :

"Rose" napisał:

Ja czasami wypożyczam akta (np. karne) z innego sądu na krótko i zakreślam pełnomocnikom stron termin na złożenie wniosków dowodowych z dokumentów zawartych w tych aktach. I już wiem, że mam skserować sobie tylko protokół oględzin i sekcję zwłok.


A to sprytne! Brawo!

Oklahoma napisał w dniu 07.01.2010 o godzinie 18:35:34 :

W aktach innego Sądu zwłaszcza karnych mogą być różne dokumenty oczywiście zbędne dla naszej sprawy - jak chociażby wskazana wyżej opinia psychiatryczna, psychologiczna, dokumenty medyczne itp. dotyczące nie tylko oskarżonego ale i pokrzywdzonych, świadków itp. Udostępniając je stronom, jeżeli nie mają one żadne związku ze sprawą cywilną naruszamy dobra osobiste osób, których dotyczą jak chociażby prawo do prywatności. Dlatego jeżeli nie dopuszczam dowodu z całych akt pouczam strony, ze o udostępnienie takich dokumentów mogą się zwracać do Sądu Karnego lub Prokuratury. Jeszcze mi się nie zdarzyło żeby po takim pouczeniu rzeczywiście ktoś nadal ich "otrzebował".

[ Dodano: Czw Sty 07, 2010 6:38 pm ]
Przy tym skoro nie dopuszczam dowodu z tych dokumentów to ja ich oczywiście stronom nie wydaję. Inną rzeczą jest, że sekretariat też udostępniając akta stronom nie powinien pozwolić na przeglądanie tych dokumentów -

Philomea napisał w dniu 07.01.2010 o godzinie 19:05:04 :

popieram Cię Rose, życzyłabym sądom, żeby każdy sędzia tak rozsądnie podchodził do korzystania z cudzych akt....

trzeba sobie umieć wyobrazić jak ciężko jest np. komornikowi, kiedy aby rozpoznać skargę na jego czynność żądamy jego akt i przetrzymujemy je aż wyższa instancja się wypowie, czy I instancja skargę dobrze rozpoznała.

Ja - jako osoba współczująca - w cywilu żądałam akt komornika dopiero ze sporządzanym przez niego uzasadnieniem skarżonej czynności i po rozpoznaniu skargi akta od razu oddawałam. Jeśli SO chciał zobaczyć akta komornika to ich sobie żądał od komornika. To minimalnie tylko utrudnia komornikowi życie ..

Niestety bywa różnie... jeden sąd w w-wie pobrał od nas akta upadłościowe upadłości na biegu (może 35 tomów !) i nie chce oddać, bo ... nie wiem co... Przewodniczący nie odpisywał na prośby o zwrot akt tylko zastępca protokolanta . Do nas w tym czasie wpływały wnioski o wydanie a to wyciągu z listy, a to odpisu postanowienia a to kopii sprawozdania... ciężko wierzycielom tłumaczyć, że nie możemy się doprosić zwrotu własnych akt.

Przecież sędzia, któremu akta były potrzebne, może sobie potrzebne rzeczy z nich skopiować a resztę oddać, czy nie?

Włóczykij napisał w dniu 07.01.2010 o godzinie 23:57:18 :

Rozsądne jest to przede wszystkim dla nas, bo można sobie przeczytać tylko to co strona wskaże, a nie całość , a przy całości jeszcze można nie zgdadnąć, z którego fragmentu akt "będą zaginać w apelacji". :smile:

SSR napisał w dniu 08.01.2010 o godzinie 06:29:22 :

"Philomea" napisał:

Niestety bywa różnie... jeden sąd w w-wie pobrał od nas akta upadłościowe upadłości na biegu (może 35 tomów !) i nie chce oddać, bo ... nie wiem co... Przewodniczący nie odpisywał na prośby o zwrot akt tylko zastępca protokolanta . Do nas w tym czasie wpływały wnioski o wydanie a to wyciągu z listy, a to odpisu postanowienia a to kopii sprawozdania... ciężko wierzycielom tłumaczyć, że nie możemy się doprosić zwrotu własnych akt.

Przecież sędzia, któremu akta były potrzebne, może sobie potrzebne rzeczy z nich skopiować a resztę oddać, czy nie?


Skąd ja to znam... przodują w tym karniści - im się wszystko przyda , a kserowanie 35 tomów.... no cóż, więc czasem trzymają dzielnie akta nie reagując na żadne prośby.

Sandman napisał w dniu 08.01.2010 o godzinie 12:31:32 :

"Rose" napisał:

Ja czasami wypożyczam akta (np. karne) z innego sądu na krótko i zakreślam pełnomocnikom stron termin na złożenie wniosków dowodowych z dokumentów zawartych w tych aktach. I już wiem, że mam skserować sobie tylko protokół oględzin i sekcję zwłok.

To ja dodam tylko, że podobnie robię z aktami ubezpieczeniowymi czy aktami sądów polubownych....
Zobowiązuję stronę/pełnomocnika, który wniosek o dopuszczenie dowodu z akt zgłosił, do sprecyzowania wniosku poprzez wskazanie dokumentów, z których dowód ma być przeprowadzony w terminie 2 tygodni pod rygorem oddalenia wniosku dowodowego. Oddalając taki niesprecyzowany wniosek piszę, iż powodem jest to, iż wniosku o dopuszczenie dowodu z akt nie da się przeprowadzić. Takie coś przechodziło przez mój okręg, w tym raz po zgłoszeniu przez stronę, której oddaliłem wniosek, zastrzeżenia w trybie 162 k.p.c.
Najczęściej strony mają wizję jakie dokumenty zawarte w danych akatch związkowych je interesują i wskazują je po takim, powyższym wezwaniu, ale umożliwiam również ewentualnie przejrzenie całych akt, w tym karnych. Co do tego popieram stanowisko Joasi.

humbert napisał w dniu 10.01.2010 o godzinie 21:07:39 :

Za Metodyką pracy sędziego H. Pietrzkowskiego:
"Prawu procesowemu nie jest znany „dowód z akt”. Zawarte w art. 224 § 2 k.p.c. sformułowanie „...gdy ma być przeprowadzony dowód z akt...” oznacza możliwość dopuszczenia dowodu z dokumentów znajdujących się w aktach. Strona, która chce skorzystać z tego środka dowodowego (dowodu z dokumentu), powinna go oznaczyć i wskazać jego miejsce w aktach. Nie czyniąc tego, powołuje środek dowodowy nieznany polskiemu prawu procesowemu. Wniosek „o dopuszczenie dowodu z akt innej sprawy” zatem powinien zostać oddalony"

beta napisał w dniu 10.01.2010 o godzinie 22:19:53 :

u nas jest taka sama praktyka: wniosek o załączenie akt i po wskazaniu przez strony w zakreślonym terminie dowodów zawartych w tych aktach, kserujemy te karty i akta zwracamy, żeby nie blokować postępowania albo żeby akta chorobliwie nie puchły :smile:

SRS napisał w dniu 11.01.2010 o godzinie 17:26:00 :

"Philomea" napisał:



Przecież sędzia, któremu akta były potrzebne, może sobie potrzebne rzeczy z nich skopiować a resztę oddać, czy nie?



A? 1... czy rzeczywiście sedzia może sobie skopiować ....?
2. Jaką podstawę tu można stosować - czy tylko pragmatykę?
3/ czy potwierdza ktoś te kserokopie? (sedzia ., sekretarz)?
4/ czy dzieje sie to na zarzadzenie PW, postanowienie sądu ?


B/ 1/ czy tak samo robicie z aktami ksiag wieczystych ?
2/ czy robicie coąś takiego jak wgląd do ksiegi wieczystej, akt kw ? jak to dokumentujecie? czy z udziałem stron?

Joasia napisał w dniu 11.01.2010 o godzinie 17:53:10 :

Drodzy wyznawcy prawa łódzkiego:
nikt inny poza tym, kto dane akta wytworzył, nie może wydawać z nich poświadczonych odpisów. Nikt też nie może ich kserować poświadczając za zgodność z oryginałem.
A katalog dowodów w polskim kpc jest otwarty. W tej sytuacji argument, że kpc nie przewiduje dowodu z akt - jest, wybaczcie, cokolwiek bez sensu.

Johnson napisał w dniu 11.01.2010 o godzinie 17:59:17 :

"Joasia" napisał:


Drodzy wyznawcy prawa łódzkiego:
nikt inny poza tym, kto dane akta wytworzył, nie może wydawać z nich poświadczonych odpisów. Nikt też nie może ich kserować poświadczając za zgodność z oryginałem.


Jako wyznawca prawa łódzkiego muszę spytać, dlaczego ?

"Joasia" napisał:


A katalog dowodów w polskim kpc jest otwarty. W tej sytuacji argument, że kpc nie przewiduje dowodu z akt - jest, wybaczcie, cokolwiek bez sensu.


Akta to zbiór dokumentów. A dowód z dokumentów jest przewidziany i uregulowany w kpc.

Oklahoma napisał w dniu 11.01.2010 o godzinie 18:21:10 :

"Johnson" napisał:


Drodzy wyznawcy prawa łódzkiego:
nikt inny poza tym, kto dane akta wytworzył, nie może wydawać z nich poświadczonych odpisów. Nikt też nie może ich kserować poświadczając za zgodność z oryginałem.


Jako wyznawca prawa łódzkiego muszę spytać, dlaczego ?

[shadow=red]Ja też jestem tego ciekawa? Przy okazji adwokaci mogą poświadczać za zgodność z oryginałem wszystkie dokumenty - czemu w ten sposób nie mógłby robić tego samego Sąd? Chyba nikt wtedy nie zażąda od nas oryginalu
[/shadow]
"Johnson" napisał:


A katalog dowodów w polskim kpc jest otwarty. W tej sytuacji argument, że kpc nie przewiduje dowodu z akt - jest, wybaczcie, cokolwiek bez sensu.


Akta to zbiór dokumentów. A dowód z dokumentów jest przewidziany i uregulowany w kpc.

Podpisuję się pod tym obiema ręcami i nogami

poprawiłam cytaty, bedzie klarowniej - obsługa forum

beta napisał w dniu 11.01.2010 o godzinie 18:25:46 :

Procesy są długie i załączenie innych spraw blokuje czasem na lata możliwość orzekania. Sędzia zarządza sporządzanie kserokopii wskazanych dokumentów sekretariatowi, a w momencie wyrokowania załączamy akta oryginalne.

Oklahoma napisał w dniu 11.01.2010 o godzinie 18:46:47 :

"beta" napisał:

Procesy są długie i załączenie innych spraw blokuje czasem na lata możliwość orzekania. Sędzia zarządza sporządzanie kserokopii wskazanych dokumentów sekretariatowi, a w momencie wyrokowania załączamy akta oryginalne.


Albo załącza je sobie Sąd Odwolawczy....

Dzięki za poprawienie poprzedniego posta. Czasem jeszcze mam problemy techniczne z wpisami

SSR napisał w dniu 11.01.2010 o godzinie 20:48:57 :

"SRS" napisał:


A? 1... czy rzeczywiście sedzia może sobie skopiować ....?
2. Jaką podstawę tu można stosować - czy tylko pragmatykę?
3/ czy potwierdza ktoś te kserokopie? (sedzia ., sekretarz)?
4/ czy dzieje sie to na zarzadzenie PW, postanowienie sądu ?


5. a czy nie macie poważniejszych problemów?

- a jaką podstawę stosujesz do zmiany sali rozpraw, gdy w Twojej jest remont, do stosowania opracowanych samodzielnie druków zarządzeń, czy do archiwizowania na własnym komputerze wydanych przez siebie orzeczeń w formie elektronicznej? Chyba zbliżamy się do absurdu.

A co do kategorycznego stwierdzenia Joasi dotyczącego podmiotu uprawnionego do poświadczania za zgodność z oryginałem kopii dokumentów - to też zapytam: dlaczego?????????

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.