Sobota 04 grudnia 2021 Wydanie nr 5031

Cywilne materialne

Nabycie służbności przesyłu przez zasiedzenie

Hakoss napisał w dniu 22.02.2010 o godzinie 00:21:57 :

Mam serdeczne pytanie odnośnie nabycia służebności przesyłu przez zasiedzenie,
myślę, że spraw w tym zakresie toczy się w kraju dość sporo, w związku z aktywnością firm energetycznych, ciekawi mnie jak Państwo formułują sentencje orzeczeń, zwłaszcza w świetle najnowszego orzecznictwa SN,
Poprzednio przyjmowało się, że służebność "korzystania" z urządzeń przesyłowych (słupy, linie energetyczne, inne urządzenia) jest służebnością gruntową (w elastycznym, nowoczesnym podejściu) tak, przede wszystkim SN w uchwale z dnia 17 stycznia 2003 r. III CZP 79/02, SN w postanowieniu z dnia 8 września 2006 r. II CSK 112/ 06, w nowszym orzecznictwie od wpływem krytycznych wypowiedzi odnośnie braku nieruchomości władnącej w tym przypadku SN skłania się do nabycia służebności przesyłu na rzecz przedsiębiorstwa,
Np. Uchwała z dnia 7 października 2008 r. Sąd Najwyższy III CZP 89/08
Przed ustawowym uregulowaniem służebności przesyłu (art. 3051-3054 k.c.) dopuszczalne było nabycie w drodze zasiedzenia służebności odpowiadającej treści służebności przesyłu na rzecz przedsiębiorstwa.

i innych nowszych, a więc:

1) czy nadal w sentencjach postanowień wskazują Państwo nieruchomości władnące traktując tą służebność jako gruntową, według jakich kryteriów ją określacie (miejsce urządzeń zmieniających napięcie wysokie na średnie do lokalnej linii przesyłowej) w inny sposób, czy też zdarza się określać bez wskazania nieruchomości władnącej (SN wskazał, w jednym z judykatów, że określenie nieruchomości władnącej w tym przypadku nie jest konieczne), czy też jako nieruchomość przesyłu jak wówczas określone jest przedsiębiorstwo uprawnione (tylko nazwa czy w inny sposób)?
2) czy zdarzają się sprawy, gdy wnioskodawca jest innym podmiotem aniżeli uprawniony do nabycia służebności (np. spółka córka);
3) od kiedy liczy się termin początku biegu zasiedzenia (postawienie słupów, podłączenie linii do sieci inne...)?

Joasia napisał w dniu 25.02.2010 o godzinie 14:55:08 :

Nie skończyłam jeszcze, ale prowadzę aktualnie kilka takich spraw.
1) służebność przesyłu - a nie gruntowa; na rzecz przedsiębiorstwa;
2) w moich sprawach wnioskodawcy to następcy prawni przedsiębiorstw, któe rozpoczęły zsiadywanie - stwierdzenie, o ile nastąpi, to na ich rzecz
3) początek biegu zasiedzenia - m.zd. od podłączenia do sieci, bo dopiero wtedy można mówić o przesyle; wcześniej (np. słupy) - to tylko przygotowania do przesyłu. A zasiadują służebność przesyłu, a nie służebność przygotowań do przesyłu

U mnie największym problemem jest problem techniczny polegający na znalezieniu wszystkich uczestników, jak zwykle...

Hakoss napisał w dniu 25.02.2010 o godzinie 22:41:25 :

Przywracasz mi wiarę w forum!
Co do tej służebności mam mieszane uczucia, zwłaszcza do nabycia służebności przesyłu,
w okresie kiedy nie była ona uregulowana w kc. Kłóci się to co nie co z zasadą numerus clausus praw rzeczowych, takie trochę zaklinanie rzeczywistości i to wstecz. Ktoś sobie wyobrażał w latach 70 - tych, że w nowym wieku nabędzie służebność przesyłu. Zdaje się, że SN trochę wyszedł przed szereg reagując na zarzut, że w przypadku gruntowych nie ma nieruchomości władnących.

chomik napisał w dniu 26.02.2010 o godzinie 12:32:24 :

moje spostrzeżenie jest takie, iż 90% spraw dotyczy tych samych uczestników enea i sp lasy państwowe. Tu raczej orzecznictwo jest jednolite - wnioski oddalano. służebność ta jakkolwiek byśmy jej nie nazwali dotyczy korzystania z części gruntu pod słupami i drutami, będzie to zawsze służebność gruntowa. Zaczynają się sprawawy z udziałem enei operator, ale to chyba nieewiele zmienia w kwestii rozpoczęscia zasiadywania przez spółkę matkę.

Joasia napisał w dniu 27.02.2010 o godzinie 14:34:22 :

Wy z tą eneą to musicie oddalać choćby z powodu jednolitości własności Skarbu Państwa w PRL-u. I Lasy Państwowe, i przedsiębioprtswo energetyczne - wszystko to był po prostu SP, więc nie mieli co zasiadywać, bo nie można zasiedzieć swojego. Początek zasiedzenia - dopiero od uwłaszczenia tych osób - a ponieważ oczywiście z łej wierze, to i na oddalenie wprost, na niejawnym

Ale ja mam sprawy o zasiedzenie służebności elektrycznych czy gazowych przez prywatne działki. Nikomu nic nie przeszkadzało, póki do gry nie weszli deweloperzy...

Ten pomysł SN-u z zasiadywaniem nieistniejącego [jeszcze] prawa był odważny, ale lubię ich za to.

W sumie uświadomiłam sobie, że jesteśmy świadkami czegoś naprawdę dużego - oto na naszych oczach tworzy się nowe prawo rzeczowe, i to takie prawdziwe, a nie wydumane w ganbinetach. To jak z prawem własności - najpierw było, a dopiero potem je skodyfikowano.

Hakoss napisał w dniu 01.03.2010 o godzinie 21:01:21 :

Mam całkiem odmienne wrażenie,
zwłaszcza jak słucham na szkoleniach tych naszych kodyfikatorów,
część ogólna dotycząca umów zawieranych przez internet bazuje na doświadczeniu portalu Allegro, aktualne przepisy rażą swoją kazuistyką i (co z tego wynika) blędami redakcyjnymi. Czasem brakuje tam prostu sensu.
Pomysł nowej kodyfikacji k.c. uważam za chybiony. Nie wierzę, że nasi legislatorzy są w stanie stworzyć coś sensownego.
Co do tworzenia prawa "na żywo" - mam poważne wątpliwości w przypadku prawa rzeczowego (mojego ulubionego). Tam zdaje się, że cenioną cechą powinna być stabilność i pewność prawa, a nie takie przypadki, że ktoś nawet nie wie, że jego prawo ulega uszczupleniu, co za 30 lat ustawodawca skodyfikuje.

Joasia napisał w dniu 01.03.2010 o godzinie 21:20:42 :

Ależ ja się z Tobą całkowicie zgadzam. Pisząc o nowym prawie rzeczowym nie miałam na myśli nowego KC (którego projekt oceniam jako totalnie fatalny; cóż, nie każdy, kto ma ambicję bycia Napoleonem potrafi nim być, a do przedwojennych twórców kodeksów obecnym uzurpatorom dalej niż stąd na Antarktydę). Chodziło mi o to, że jesteśmy świadkami powstania nowej służebności - i to nie wymyślonej przez ustawodawcę, tylko faktycznego zdarzenia, które następnie usiłują skodyfikować.
A prawo rzeczowe - jako gałąź prawa - też najbardziej lubię.

dżordan23 napisał w dniu 07.04.2010 o godzinie 23:31:18 :

witam. w związku z tym tematem i ostatnim orzeczeniem SN z dnia 9 grudnia 2009 roku zgodnie z którym np. Enea nie może zaliczyć sobie okresu potrzebnego do zasiedzenia przed 1990 rokiem. w sytuacji, gdy zasiedzenie wychodzi mi przed tą datą, np. 1977, na rzecz Skarbu Państwa, to kto w takiej sprawie powinien SP reprezentować? Odpowiedni Starosta? no bo muszę kogoś wezwać w trybie 510 kpc, bo mój wnioskodawca nie jest jego reprezentantem, tylko następcą przedsiębiorstwa państwowego...
pozdrawiam

ps. teraz mi to wpadło do głowy - a może Minister Infrastruktury ?

Joasia napisał w dniu 09.04.2010 o godzinie 15:17:29 :

Ale kto zasiaduje (zasiadywał)? Skarb Państwa? A przeciwko komu?

dżordan23 napisał w dniu 11.04.2010 o godzinie 21:16:48 :

witam. odpowiadając na pytanie w poście poprzednim - zasiedzenie może nastąpić na rzecz Skarbu Państwa, w jednym przypadku w 1977 roku, w drugim - w 1985 roku. Sprawy toczą się przeciwko osobie fizycznej, właścicielce nieruchomości, przez którą biegnie linia wysokiego napięcia i średniego napięcia (stąd dwie sprawy). Ale rozwiązując swój problem wezwałem do udziału w sprawie w imieniu SP Ministra Gospodarki, jako właściwego obecnie w sprawach energetyki...zobaczymy, co odpisze w odpowiedzi na wniosek
pozdrawiam

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.