Wtorek 04 sierpnia 2020 Wydanie nr 4544

Karne procedura

koszt przejazdu sędziego do świadka

Joanna B. napisał w dniu 22.03.2010 o godzinie 19:50:05 :

Sędzia musi udać się na przesłuchanie świadka ok 100 km od miejsca zamieszkania lub 150 km tj 50 km do pracy a następnie 100 km do świadka w trybie art 396 par 2 kpk; nie ma mozliwości zastosowania pomocy prawnej bo sędziowie z najbliższych świadkowi sądów są wyłączeni w komplecie; Jak mam dojechać do świadka - świadków ? art 618par 1 pkt 2 kpk do wydatków wlicza przejazdy sędziów i innych osób z powodu czynności postępowania ; Prezes wyklucza przejazd taksówką, sugerując użycie własnych pojazdów sędziemu i protokolantowi i rozliczenie tzw delegacji; Co o tym sądzicie ? Jeżeli udaję sie do świadka gdzieś bliżej mojego sądu, zamawiamy taksówkę i wlicza sie ją w koszty z 618 kpk; Sprowadzenie świadka do mojego sądu jest nie możliwe ze wzgledów zdrowotnych świadka.

jano1976 napisał w dniu 22.03.2010 o godzinie 19:56:09 :

Nie bardzo wiem co może mieć do tego Prezes, wprawdzie może wydać jakoweś zarządzenie w tym temacie, jednak uważam, że nie ma do tego podstaw. Odradzam udawanie się własnym pojazdem. W razie nie daj Boże kolizji lub wypadku będziesz mieć więcej problemów niż pożytku z takiego rozwiązania.

Joanna B. napisał w dniu 22.03.2010 o godzinie 20:00:09 :

Prezes ma tyle do tego, że podpisuje delegację, chociaż zastanawiam się czy delegacja jest tu właściwa. Jak pojazdę taksówką, mogę nie dostać zwrotu. To co robić?

jano1976 napisał w dniu 22.03.2010 o godzinie 20:13:13 :

Przyznam, że troszkę tego nie rozumiem. Kiedy miałem przesłuchać świadka w miejscu zamieszkania zawsze brałem taksówkę. Dopuszczałem dowód jako Sąd i tyle. Żadnej delegacji na wyjazd z Sądu nie brałem bo i po co jeśli jadę taksówką, za którą ne płacę i w ramach obowiązków (czyli posiedzenia). Taksiarz wystawiał rachunek i przyznawałem postanowieniem jako koszt przejazdu Sądu. Prezes nawet o tym nie wiedział, a nawet gdyby wiedział i miał jakieś sugestie to bym go poprosił o służbowy pojazd - którego nie ma - ;-) Jeśli jadę jako sędzia delegowany i jest to przesłuchanie, a nie rozprawa to nie czuję się w żaden sposób zobligowany do tłumaczenia się dlaczego taxi jadę.

naiwny.super napisał w dniu 30.11.2010 o godzinie 23:50:20 :

tydzień temu prezes odmówił mi zgody na przejazd taksówką na przesłuchanie świadka w miejscu zamieszkania (na terenie miasta). o co zwróciłem się, zgodnie z obowiązującym w moim bizancjum zwyczajem.

na swojej uprzejmej prośbie znalazłem odręczny bazgroł:
"Nie wyrażam zgody".

byłem asesorem, więc do bycia traktowanym jak pies przywykłem, ale moja sekretarka wpatrywała się w to pismo z niedowierzaniem i długo nie mogła zamknąć ust.

markosciel napisał w dniu 01.12.2010 o godzinie 00:39:07 :

"naiwny.super" napisał:

tydzień temu prezes odmówił mi zgody na przejazd taksówką na przesłuchanie świadka w miejscu zamieszkania (na terenie miasta). o co zwróciłem się, zgodnie z obowiązującym w moim bizancjum zwyczajem.


Zrobiłeś podstawowy błąd czyli wskazałeś w jaki sposób do świadka chcesz się udać.

Należało napisać, że w związku z koniecznością przesłuchania świadka w dniu .... zwracasz się o zapewnienie transportu sędziego i protokolanta na miejsce czynności

I teraz to nie Twój problem - tylko prezesa żeby transport zapewnić

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.