Poniedziałek, 24 czerwca 2024
Dziennik wyroków i ogłoszeń sądowych
Rej Pr. 2512 | Wydanie nr 5964
Poniedziałek, 24 czerwca 2024

Forum sędziów

49a kpk

gzrech
04.08.2010 11:29:07

Nie wiem, czy temat był poruszany.

Zgodnie z art. 49 a kpk - jeżeli nie wytoczono powództwa cywilnego, pokrzywdzony, a także prokurator, może aż do zakończenia pierwszego przesłuchania pokrzywdzonego na rozprawie głównej złożyć wniosek, o którym mowa w art. 46 § 1 Kodeksu karnego.

Stan faktyczny jest taki - pokrzywdzony w ogólne nie składał zeznań na żadnej z rozpraw, bo zostały one odczytane na ostatniej rozprawie na podst 392 kpk. W mowie końcowej prok składa wniosek o zasądzenie stosowanej kwoty na podstawie 46 § 1 kk.

W pierwszej chwili doszedłem do wniosku, że prok się spóźnił. Po zastanowieniu mam jednak wątpliwość, skoro pokrzywdzony w ogóle nie składał zeznań (zostały one odczytanie, co nie jest złożeniem zeznań), to czy nie należy tego interpretować w ten spsób, że termin do złożeniu wniosku w chwili mowy końcowej był otwarty, czy też końcowym terminem w tym wypadku jest moment zamknięcia przewodu sądwego, w toku ktorego istniała możliwośc złożenie zeznań przez pokrzywdzonego.

censor
04.08.2010 11:38:11

Wydaje mi się, że przepis jest jednoznaczny i w opisywanej sytuacji termin "uciekł". Nie ma się co przejmować, bo to jest - uważam - niedoróbka ustawodawcy, który przewidział taki niefortunny moment końcowy do złożenia wniosku przez pokrzywdzonego (chodzi o to, że takiego momentu na rozprawie nie musi być w ogóle, skoro sąd nie ma obowiązku przesłuchiwania pokrzywdzonego jako świadka, a może skorzystać z art.392 kpk).

Darkside
04.08.2010 12:19:00

"censor" napisał:

Wydaje mi się, że przepis jest jednoznaczny i w opisywanej sytuacji termin "uciekł". Nie ma się co przejmować, bo to jest - uważam - niedoróbka ustawodawcy, który przewidział taki niefortunny moment końcowy do złożenia wniosku przez pokrzywdzonego (chodzi o to, że takiego momentu na rozprawie nie musi być w ogóle, skoro sąd nie ma obowiązku przesłuchiwania pokrzywdzonego jako świadka, a może skorzystać z art.392 kpk).

całkowicie wyjątkowo zgadzam się z censorem , dla mnie termin upłynął z chwilą odczytania zeznań .

kreaounds
19.07.2009 o 12:45

Dobry wieczór Panie i Panowie Sędziowie!
Potrzebuję Waszej pomocy w sprawie, której jestem stroną. (Jeśli administrator przesunie mój wątek do działu Help for student nie obrażę się…) 🙏🏻

Sprawa rzecz jasna cywilna.

Otrzymałem wyrok pierwszej instancji, mój „rofesjonalny pełnomocnik” nie spisał się. Jestem z niego niezadowolony i chcę mu cofnąć pełnomocnictwo, zabrać dokumenty i pójść dwie ulice dalej do innej kancelarii, ale nagli mnie termin na odwołanie. Nie chcę oczywiście, aby je pisał mój dotychczasowy pełnomocnik.

Jak wygląda zatem procedura zmiany pełnomocnika. Nowy adwokat musi w końcu zapoznać się z kilkoma tomami akt, a na to potrzeba czasu - czas na odwołanie biegnie…

Wiem, że termin na odwołanie jest określony w ustawie. Czy sąd w takim wypadku (zmiana pełnomocnika, który musi zapoznać się z aktami) może go wydłużyć? Jeśli tak, to o ile?

Darkside
19.07.2009 o 13:23

sorrki ale porad prawnych nie udzielamy ❌

kreaounds
19.07.2009 o 13:44

Po poradę prawną pójdę do nowego adwokata w poniedziałek, ale od Was chciałem się dowiedzieć czego mogę się spodziewać.

Co do porad prawnych. Gdybyście ich udzielali to na pewno zarobilibyście więcej niż w sądzie.

Pozdrawiam.

Darkside
19.07.2009 o 15:27

co innego pomoc w rozwiązywaniu kazusów na poziomie akademickim, co innego pomoc w konkretnej sprawie.