Niedziela 26 stycznia 2020 Wydanie nr 4353

Karne procedura

udzielanie informacji o adresach pokrzywdzonych

andylevy napisał w dniu 10.11.2010 o godzinie 09:57:32 :

Mam prośbę o podzielenie się spostrzeżeniami na temat stosowanej praktyki w zakresie udzielania skazanym informacji o adresach pokrzywdzonych, na rzecz których w wyroku orzeczono obowiązek naprawienia szkody. Zdarza się bowiem dosyć często, że skazani występują pisemnie o udzielenie informacji, dotyczącej adresów pokrzywdzonych, którym zgodnie z wyrokiem muszą zapłacić jakąś kwotę tytułem naprawienia szkody. Z jednej strony art. 156 k.p.k. stwarza możliwość wglądu w akta, w tym zapoznanie się z zawartymi tam adresami pokrzywdzonych, z drugiej natomiast strony w przypadku skazanych pozbawionych wolności taka możliwość jest nierealna i zastanawiam się nad podstawą prawną takiej informacji. Czy nie wkracza to w kwestie administrowania danymi osobowymi? Być może problem jest sztuczny, ale chciałbym poznać Wasze opinie na ten temat.

romanoza napisał w dniu 10.11.2010 o godzinie 10:19:18 :

Problem wcale nie jest sztuczny, też jakoś się to dla mnie ociera o administrowanie danymi. Po co narażać się na jakieś zarzuty. Ja zawsze informuję o możliwości przejrzenia akt. Jak w ZK, to na prośbę wysyłam akta do ZK. Żeby daleko nie szukać, dzisiaj poinformowałem o możliwości przejrzenia akt, dla odmiany pokrzywdzonego który chciał wskazania miejsca pracy skazanego.

giedrys napisał w dniu 10.11.2010 o godzinie 14:56:46 :

To chyba jeden z wielu wypadków braku ingerencji ustawodawcy w kwestie gromadzenia i udostępniania w toku procesu danych wrażliwych. Nie wiem czy nie należało by uprzedzać pokrzywdzonych – przed przesłuchaniem w charakterze świadka, że w wypadku skazania oskarżonego i nałożenia nań obowiązku naprawienia szkody zostanie mu udostępniony adres tegoż pokrzywdzonego celem podjęcia stosownych działań . Lojalność wobec obywatela wymagała by tego. Ciekawe jaką minę miałby wtedy pokrzywdzony.
A zamiast pouczać o możliwości przejrzenia akt, można tez pouczać o możliwości otrzymania kopii protokołu przesłuchania świadka z danymi adresowymi.
I może trochę nie w temacie, ale jak się ma wydawanie oskarżonym opinii lekarskich (w tym psychiatrycznych i psychologicznych ) dotyczących innych oskarżonych czy świadków do tajemnicy lekarskiej ? Czy aby na pewno oskarżony o gwałt powinien mieć możliwość dysponowania opinią z badań ginekologicznych pokrzywdzonej i jej upublicznienia ?
Ale to nie w temacie.

bebek4 napisał w dniu 10.11.2010 o godzinie 18:46:37 :

"giedrys" napisał:

To chyba jeden z wielu wypadków braku ingerencji ustawodawcy w kwestie gromadzenia i udostępniania w toku procesu danych wrażliwych. Nie wiem czy nie należało by uprzedzać pokrzywdzonych – przed przesłuchaniem w charakterze świadka, że w wypadku skazania oskarżonego i nałożenia nań obowiązku naprawienia szkody zostanie mu udostępniony adres tegoż pokrzywdzonego celem podjęcia stosownych działań . Lojalność wobec obywatela wymagała by tego. Ciekawe jaką minę miałby wtedy pokrzywdzony.
A zamiast pouczać o możliwości przejrzenia akt, można tez pouczać o możliwości otrzymania kopii protokołu przesłuchania świadka z danymi adresowymi.
I może trochę nie w temacie, ale jak się ma wydawanie oskarżonym opinii lekarskich (w tym psychiatrycznych i psychologicznych ) dotyczących innych oskarżonych czy świadków do tajemnicy lekarskiej ? Czy aby na pewno oskarżony o gwałt powinien mieć możliwość dysponowania opinią z badań ginekologicznych pokrzywdzonej i jej upublicznienia ?
Ale to nie w temacie.



W tym zakresie tzn. opinii jest trochę orzecznictwa, trzeba być bardzo ostrożnym bo jak potem jeden ze współoskarżonych względnie inna osoba ujawni w mediach że jego adwersarz moczył się jak był dzieckiem, co się czasami w opiniach znajduje to jest kwas, tym bardziej że przypadek autentyczny

censor napisał w dniu 10.11.2010 o godzinie 20:43:57 :

Ja problemu nie widzę i bym takich informacji udzielił. Przecież - jak trafnie podnoszono wyżej - skazany i tak ma dostęp do akt, może sobie zażądać ich przesłania do ZK. Więc prościej mu udzielić informacji, która i tak się mu należy i do której może i tak sam dotrzeć.

xvart napisał w dniu 14.11.2010 o godzinie 18:05:35 :

ja rozwiązałem to w ten sposób:
po nadesłaniu pisma skazanego, wysyłane jest pismo do pokrzywdzonego z zapytaniem czy wyraża zgodę na podanie adresu lub numeru konta, na które skazany może dokonać wpłaty z zakreśleniem terminu dla udzielenia odpowiedzi. Jeżeli pokrzywdzony się zgodzi, dane są udostępniane. Jeżeli nie, skazany jest pouczany o prawie do złożenia przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego. Robię tak bo nikt nie ma czasu wertować tomy akt w poszukiwaniu informacji, czy pokrzywdzony zastrzegł adres do wyłącznej wiadomości organu, czy też nie.
Z tym, że przy dozorach i dozorach uproszczonych zajmują się tym kuratorzy. W końcu wchodzi to w zakres dozoru.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.