Niedziela 20 października 2019 Wydanie nr 4255

Cywilna procedura

Skutki utraty mocy n.z. w upominawczym dla egzekucji

Tomasz Zawiślak napisał w dniu 11.11.2010 o godzinie 10:50:12 :

Być może temat był już poruszany na forum Problem moze się pojawić w razie przywrócenia terminu do wniesienia sprzeciwu lub uznania, że doręczenie nakazu było nieprawidłowe juz po nadaniu nakazowi klauzuli wykonalności.

W każdym razie trafiłem ostatnio na ciekawy artykuł Macieja Ławrynowicza: Skutki utraty mocy nakazu zapłaty w postępwoaniu upominawczym dla postępwoania egzekucyjnego ("Monitor Prawniczy" 2007, nr 21, s. 1222-1224) w którym postawiono nastepującą tezę:
"(...) najbardziej przekonujące wydaje się przyjęcie stanowiska, że z wymienionych wyżej przepisów art. 505 par. 1 oraz art. 824 i 825 kpc wynika obowiązek umorzenia (z urzędu) postępowania egzekucyjnego, którego prowadzenie od momentu utraty mocy przez tytuł egzekucyjny - w postaci nakazu zapłaty w postępwoaniu upominawczym - jest niedopuszczalne" (s. 1223).

"W takich przypadkach zarówno sąd rozpoznający sprawę, jak i sąd nadzorujący egzekucję obowiązani są do działania z urzędu i usuwania spostrzeżonych nieprawidłowości (por. art. 359 par. 1 oraz art. 759 par. 2 kpc) Jeżeli nakaz zapłaty utracił moc sąd, który go wydał nie powinien nadawać mu klauzuli wykonalności, a jeżeli juz to uczynił, powinien uchylić postanowienie w tym przedmiocie na podstawie art. 359 par. 1 kpc" (s. 1223).

Autor zaaprobował praktykę jednoczesnego przywracania terminu do wniesienia sprzeciwu i uchylania postanowienia w przedmiocie nadania klauzuli wykonalności (s. 1223)

"Niedopuszczalne jest zatem prowadzenie egzekucji na podstawie tytułu egzekucyjnego, który utracił moc ex lege" (s. 1224)

W innym miejscu czytamy jednak:

"Postępowanie komornika, który nie dysponuje z urzedu wiedzą o utracie mocy przez nakaz uznać nalezy za prawidłowe, niemniej sąd nadzorujący egzekucję powinien działając z urzędu usuwać spostrzeżone uchybienia organu egzkucyjnego" To sa
jakieś uchybienia, czy komornik działa prawidłowo? Wiara w cudowną moc art. 759 par. 2 kpc zawsze mnie wzrusza

"Oczywiście nie można abstrahowac od okoliczności, że tytuł wykonawczy w znaczeniu dokumentu stanowiącego postawe egzekucji realnie istnieje i jest formalnie poprawny, prawidłowy (...) nie można a priori dyskwalifikowac poglądu, że dłużnik ma interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności nakazu zapłaty (art. 189 kpc). W praktyce skutek utraty mocy przez nakaz zapłaty może zostać osiągniety w rezultacie wniesienia przez dłużnika skargi na czynności komornika lub zażalenia na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności (s. 1224)

Powództwo o ustalenie nieważności nakazu? Powództwo powinno być chyba - o ile to w ogóle konieczne - wymierzone przeciwko tytułowi. Czy powinno to być powództwo o ustalenie nieważności tytułu wykonawczego? W innym miejscu ww. Autor sam kwestionuje interes prawny dłuznika w takiej sytuacji (s. 1223). Zdaniem M. Ławrymowicza odsyłanie dłużnika do powództwa o pozbawienie wykonalności nie jest racjonalne choćby dlatego, że o roszczenie będące przedmiotem tytułu wykonawczego toczy się już postępowanie procesowe (s. 1223).
Skutek utraty mocy przez nakaz zapłaty może zostać osiągniety w rezultacie wniesienia przez dłużnika skargi na czynności komornika??? To chyba jakiś skrót myślowy...

Zwracam uwagę, iż w art. 824 par. 1 pkt 2 kpc jest mowa o niedopuszczalności egzekucji ze względu na jej przedmiot lub osobę, a nie na "wadliwy" tytuł. Omawiana sytuacja nie bardzo tu pasuje.
W art. 825 pkt 2 kpc mowa o umorzeniu na wniosek, gdy tytuł wykonawczy został pozbawiony wykonalności prawomocnym orzeczeniem (zob. E. Wengerek, Postępowanie zabezpieczające i egzekucyjne, t. I, Warszawa 1994, s. 302 i n.)

A może należałoby sięgnąć po art. 355 par. 1 kpc? W doktrynie przyjmuje się tę podstawę do umorzenia, gdy egzekucja jest prowadzona bez tytułu wykonawczego - w szczególnosci bez oryginału tytułu (zob. K. Flaga-Gieruszyńska [ w Kodeks postepowania cywilnego. Komentarz, pod red. A. Zielińskiego, Warszawa 2010, s. 1419). Tutaj niestety tytuł fizycznie istnieje i pod względem formalnym jest prawidłowy.

Dred napisał w dniu 11.11.2010 o godzinie 10:51:48 :

miałem taki przypadek

Tomasz Zawiślak napisał w dniu 11.11.2010 o godzinie 10:58:36 :

Wiedziałem

Dred napisał w dniu 11.11.2010 o godzinie 11:13:00 :

ale nie widzę pytania........

Włóczykij napisał w dniu 12.11.2010 o godzinie 01:16:38 :

Tezecie poruszyłeś jeden z bardzo istotnych wątków, który nie jest doprecyzowany. W sumie na te masowe nakazy ni e jest to zbyt częsta sytuacja, gdy nakaz uprawamacnia się , gdyż pozwany nie miał realnej możliwości dowiedzenia się o nim, by dokonać zaskrżenia w terminie, nie jest częsta, ale te klka przypadków, jakie się zdarza sprawa, że warto o tym rozprawiać, gdyż chodzi o bardzo dotkliwe skutki oraz tę sytuację, gdy fikcje prawa procesowego nie sprawdzają się. Propozycje z pzytoczone artykłu kuszą, ale są też kontrowersyjne. Powództow o ustalenie nieważności nakazu w ogóle mniei wzdraga jako wymuszona, sztuczna konstrukcja, a rzecz powinna być rozwiązana bezpośrednio poprzez procedurę. Kusi art. 359 kc do uchylenia klauzuli (zdarzył mi się go nawet wykorzystać w takiej sytuacji, ale z taka jednak wątpliwością, co do powszechności tego kroku), zwł. gdy rzecz jest oczywista, a strona jakoś nieporadne się zbiera w podejmowaniu zaskarżenia, przekracza termin do zażalenia na nadanie klazuli wykonalności Jes tu jednak bardzo dużo wątpliwości. I to jest dłuższy temat dyskusyjny.
Tym postem zatem tylko potwierdzam słuszność poruszenia przez Ciebie tego tematu, nie znajdując na ten moment sił na poruszenie dogłębniejsze zagadanienia ze względu na obszerność zważań.

sebus napisał w dniu 12.11.2010 o godzinie 09:26:37 :

Ja skłaniałbym się do umorzenia na podstawie art. 355par. 1 kpc przez Komornika - gdyby uzyskał taką wiedzę - z urzędu lub też na wniosek dłużnika. Dlaczego - bo bardzo lubię art. 355 par. 1 kpc a merytorycznie - skarga na jakąkolwiek czynności komornika nie może być uwzględniona bo komornik ma tytuł wykonawczy - chyba, że dłużnik udowodniłby w skardze, że komornik został poinformowany o uchyleniu nakazu zapłaty ( np przez doręczenie odpowiedniego dokumentu ) a jednak czynność podjął - wówczas nie miałby podstawy do podjęcia czynności, a taka byłaby już wadliwa ( bez tytułu). Pozbawienie wykonalności tytułu - również nie - bo tytułu już nie ma. 189 kpc - też nie widzę możliwości bo jak nie ma tytułu wykonawczego to nawet naciągane powództwo z tego artykułu nie wskazuje na żadne wątpliwości skoro tytułu już nie ma( czyli brak interesu prawnego, a skutek można osiągnąć przez 1rt. 355 par. 1 kpc). Zażalenie na klauzulę - dlaczego miałoby być skuteczne skoro w dacie nadania klauzuli wszystko było ok?.

kam napisał w dniu 12.11.2010 o godzinie 10:06:49 :

"sebus" napisał:

Zażalenie na klauzulę - dlaczego miałoby być skuteczne skoro w dacie nadania klauzuli wszystko było ok?

A było czy tylko wydawało się że było?
Jeśli rozpatrujemy sytuację, w której nie doszło do skutecznego doręczenia nakazu, to nie było w porządku, bo nakaz obiektywnie nie był prawomocny w chwili nadawania mu klauzuli wykonalności.
Jak dla mnie wraz z przyjęciem, w wyniku podważenia domniemania doręczenia, że sprzeciw zostaje wniesiony w terminie, powinno nastąpić doręczenie nakazu zapłaty, nadanie biegu sprzeciwowi i uchylenie klauzuli na podstawie art.359 kpc (czy to będzie zaskarżalne?), a rolą dłużnika jest złożenie wniosku o umorzenie postępowania egzekucyjnego na podstawie art.825 pkt 2 (tytuł został pozbawiony wykonalności - nie ma przy tym znaczenia, czy tytuł egzekucyjny w ogóle przestał funkcjonować, czy jedynie pozbawiono go wykonalności).

Ewentualnie można się zastanawiać, jeśli nie chcemy uchylać klauzuli na podstawie art.359 kpc, czy przyjmując sprzeciw za wniesiony w terminie, nie należałoby wydać postanowienia stwierdzające powyższe i utratę mocy przez nakaz, a wówczas takie postanowienie byłoby dla dłużnika podstawą do złożenia wniosku o umorzenie postępowania (art.825 pkt 2)... Ale jakoś bardziej odpowiada mi zastosowanie art.359 co do samej klauzuli.

sebus napisał w dniu 12.11.2010 o godzinie 12:32:55 :

"kam" napisał:

A było czy tylko wydawało się że było?


Założyłem, że było - wraz z doręczeniem.

"kam" napisał:

Jak dla mnie wraz z przyjęciem, w wyniku podważenia domniemania doręczenia, że sprzeciw zostaje wniesiony w terminie, powinno nastąpić doręczenie nakazu zapłaty, nadanie biegu sprzeciwowi i uchylenie klauzuli na podstawie art.359 kpc (czy to będzie zaskarżalne?), a rolą dłużnika jest złożenie wniosku o umorzenie postępowania egzekucyjnego na podstawie art.825 pkt 2 (tytuł został pozbawiony wykonalności - nie ma przy tym znaczenia, czy tytuł egzekucyjny w ogóle przestał funkcjonować, czy jedynie pozbawiono go wykonalności).


Nie zgodzę się - przy przywróceniu terminu do złożenia sprzeciwu sam sprzeciw powoduje utratę mocy nakazu zapłaty - art. 505 kpc, więc raczej 359 kpc nie będzie miało zastosowania. Zresztą uchylenie klauzuli na 359 Czyli że nadanie klauzuli wykonalności nie kończy postępowania w tym zakresie - nie wydaje mi się.

"kam" napisał:

Ewentualnie można się zastanawiać, jeśli nie chcemy uchylać klauzuli na podstawie art.359 kpc, czy przyjmując sprzeciw za wniesiony w terminie, nie należałoby wydać postanowienia stwierdzające powyższe i utratę mocy przez nakaz, a wówczas takie postanowienie byłoby dla dłużnika podstawą do złożenia wniosku o umorzenie postępowania (art.825 pkt 2)... Ale jakoś bardziej odpowiada mi zastosowanie art.359 co do samej klauzuli.


Nie widzę podstawy w kpc do wydania postanowienia stwierdzającego utratę mocy nakazu w upominawczym - jest to skutek ex lege.

kam napisał w dniu 12.11.2010 o godzinie 13:33:36 :

"sebus" napisał:

Nie zgodzę się - przy przywróceniu terminu do złożenia sprzeciwu sam sprzeciw powoduje utratę mocy nakazu zapłaty - art. 505 kpc, więc raczej 359 kpc nie będzie miało zastosowania.

Akurat nie pisałem o przywróceniu terminu Choć dla skutków w zakresie egzekucji nie ma to znaczenia.
Utrata mocy nakazu zapłaty nastąpi bądź wraz z przywróceniem terminu do wniesienia sprzeciwu, bądź też wraz ze skutecznym wniesieniem sprzeciwu (jeśli nie było doręczenia). Ale skutek z 505 kpc odnosi się do nakazu, a nie postanowienia o nadaniu mu klauzuli wykonalności. Co do tego można rozważać zastosowanie art.359 kpc. Wiem że może być dyskusyjne czy nadanie klauzuli to aby nie postanowienie kończące postępowanie w rozumieniu tego przepisu, ale jakoś nie bardzo widzę inną możliwość wybrnięcia z całej sytuacji.
Bardziej odpowiada mi uchylenie klauzuli, nawet z naciągnięciem art.359 kpc niż stosowanie art.355 w egzekucji. A to dlatego, że za niedopuszczalne uznałbym rozważanie przez komornika czy sprzeciw został wniesiony skutecznie, czy nakaz zapłaty stracił moc... Musi istnieć dokument - orzeczenie, z którego będzie to wynikać (analogicznie jak w przypadku uchylenia tytułu egzekucyjnego, co przecież jest sytuacją objętą art.825 pkt 2 kpc).
"sebus" napisał:

Nie widzę podstawy w kpc do wydania postanowienia stwierdzającego utratę mocy nakazu w upominawczym - jest to skutek ex lege.

A to nie można wydawać orzeczeń stwierdzających nastąpienie takiego skutku? Ewentualnie mogłoby to być zarządzenie (stwierdzające wniesienie w terminie sprzeciwu), którego odpis stanowiłby podstawę do złożenia wniosku o umorzenie postępowania egzekucyjnego na podstawie art.825 pkt 2 kpc.

richter napisał w dniu 12.11.2010 o godzinie 16:53:23 :

inny ciekawy pogląd jest następujący: skoro zgodnie z art. 776 kpc podstawą egzekucji jest tytuł wykonawczy, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, a tytułem wykonawczym jest tytuł egzekucyjny zaopatrzony w klauzulę wykonalności, więc jeśli tytuł egzekucyjny utracił moc automatycznie (z chwilą wniesienia sprzeciwu), to pozostaje nam tylko postanowienie o nadaniu klauzuli

jeżeli zatem sąd wydaje postanowienie o przywróceniu terminu do wniesienia sprzeciwu, to nakaz zapłaty traci moc z chwilą wydania takiego postanowienia (nie jest ono zaskarżalne, a jest skuteczne z chwilą wydania)

nie rozwiązuje to jednak sytuacji, w której mamy nieskuteczne doręczenie nakazu (np. na adres nie będący adresem zamieszkania). pozwany wnosi sprzeciw, który uznajemy za skuteczny, bowiem uznajemy, że skutecznego doręczenia nigdy nie było - nie zaczął płynąć termin do wniesienia sprzeciwu (ewentualny wniosek o przywrócenie terminu odrzucamy, moim zdaniem, jako niedopuszczalny, bo nie nastąpiło uchybienie terminowi)

w istocie komornik ma dokument, który stanowi formalnie tytuł wykonawczy, ale nim nie jest, bo nakaz utracił moc. komornikowi pozostaje więc sama klauzula wykonalności. jak to sobie wymyśli, jego sprawa, egzekucji dalej nie powinien prowadzić (w uproszczeniu), gdy tylko dojdzie do jego wiadomości fakt skutecznego wniesieniu sprzeciwu.

Tomasz Zawiślak napisał w dniu 12.11.2010 o godzinie 19:02:00 :

"richter" napisał:


jak to sobie wymyśli, jego sprawa, egzekucji dalej nie powinien prowadzić (w uproszczeniu), gdy tylko dojdzie do jego wiadomości fakt skutecznego wniesieniu sprzeciwu.


Prawde mówiąc to dla mnie istota problemu sprowadza się właśnie do tego co komornik ma sobie wymyśleć...
Jesli uznajemy, że w grę wchodzi art. 825 pkt 2 kpc, to do umorzenia potrzebny jest wniosek strony Przy takim ujęciu problemu bez wniosku komornik nie może z urzędu umorzyć postępowania Musiałby zatem dalej prowadzić egzekucję mimo, iz dotarła do niego informacja o wpłynięciu sprzeciwu... Miałem taką sytuację: wierzyciel poinformował komornika o wpłynięciu sprzeciwu od nakaz, ale wezwany do oświadczenia, czy wnosi o umorzenie postępowania egzkucyjnego nie odpowiedział... Podobnie dłuznik - z którym komronik nie ma kontaktu. I co w takiej sytuacji?

Włóczykij napisał w dniu 12.11.2010 o godzinie 23:33:48 :

Uważam, że jeśli chodzi o komornika, to on tu nic nie może. Ma tytuł wykonawczy i dopóki nie będzie miał orzeczenia sądowego wyraźnie dotyczącego tytuły musi go realizować, niezależnie od tego co dzieje się w sprawie przed sądem.
Jeżeli jest wariant przywracania terminu do wniesienia sprzeciwu , to ewentualnie w grę może wchodzić wstrzymanie wykonania. Ale tu też stron amusi się zająknąć, że oczekuje takie rozstrzygnięcia (czyli czegokoloiwek, by dalej komornik nie działał), bo z urzędu przecież nie.
Wniesienie sprzeciwu ,a tylko skutki tylko dla nakazu, ale ni edl atytułu wykonawczego. Ten powstaje przez postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności i tylko zaczepienie tego postanowienia może niweczyc tytuł wykoanwczy.
Jeżeli wierzyciel nie reaguje na taką sytuację, a dłużnik nie uzyska ochrony ww zakresie, to egzekucja musi iść dalej, ale oczywiście jest to już narażanie się wierzyciela na odpowiedzialność.
Gdy mamm rygor natychmiastowej wykonalności, także wierzyciel może wiedzieć o np. zaskrżeniu wyroku zaocznego, ale to już jego ryzyko jak na to zareaguje. Nie naprawimy sytuacji, nawet gdy widzimy co się dzieje bez odpowiednich czynności i minimu inicjtawy stron - czyli takiej, że z ich pisam można odczytać cokolowiek, co wskazuje, że chcą wpływu na postępowanie egzekucyjne, a nie tylko merytorycznego rozpoznania samej sprawy przed sądem.

Joasia napisał w dniu 13.11.2010 o godzinie 00:04:39 :

Może to specyfika Warszawy, ale u nas w sądzie robimy identycznie jak to opisał Kam.

Także niedawno nasz asystent doniósł, że na szkoleniu dla asów pouczono ich, żeby w razie, gdy okaże się, że doręczenie nakazu było niezgodne z 139 - choć początkowo na akie wyglądało - to należy z urzędu uchylić klauzulę w trybie 395.

doctor napisał w dniu 13.11.2010 o godzinie 15:06:17 :

Postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności _jest_ postanowieniem kończącym postępowanie w sprawie (podzielam pogląd wyrażony i obszernie uzasadniony w pracy M.Mulińskiego, Postępowanie o nadanie klauzuli wykonalności krajowemu tytułowi egzekucyjnemu, Warszawa 2005, s. 22). Jest to samodzielne postępowanie w sprawie, której przedmiotem jest orzeczenie o dopuszczalności wykonania w drodze egzekucji sądowej świadczenia stwierdzonego w określonym tytule egzekucyjnym. Z chwilą wydania tego postanowienia Sąd z urzędu _nie może_ go zmienić ani uchylić (np. w trybie art. 359 par. 1 k.p.c. w zw. z art. 13 par. 2 k.p.c.), bo to oznaczałoby, że z urzędu sąd na nowo rozpoczął już zakończoną sprawę "klauzulową".

W omawianej przez was sytuacji pozwany/dłużnik ma pełną możliwość obrony swoich praw:
a. jeśli sąd w postępowaniu klauzulowym omyłkowo przyjął, że nakaz zapłaty doręczono pozwanemu, to pozwany złoży zażalenie na postanowienie o nadaniu klauzuli w terminie tygodniowym od kiedy komornik zawiadomi go o wszczęciu egzekucji i zapewne zażalenie to będzie uwzględnione, co skutkować będzie możnością wystąpienia z wnioskiem o umorzenie egzekucji na podstawie art. 825 pkt. 2 k.p.c.,
b. jeśli pozwanemu skutecznie doręczono nakaz zapłaty (np. przez awizo), ale z jakichś niezawinionych przez siebie względów pozwany nie pozna jego treści, to o powstaniu nakazu zapłaty dowie się jednocześnie z informacją od komornika o wszczęciu egzekucji - wówczas pozwany wystąpi do sądu o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu i jednocześnie o wstrzymanie wykonania nakazu zapłaty na podstawie art. 172 k.p.c. Wstrzymanie wykonania nakazu zapłaty będzie skutkowało możliwością wystąpienia przez dłużnika z wnioskiem o zawieszenie postępowania egzekucyjnego na podstawie art. 820 k.p.c.

A zatem: czy naprawdę dla ochrony dłuznika w omawianych sytuacjach musimy wymyślać jakieś nadzwyczajne środki?

oradek napisał w dniu 13.11.2010 o godzinie 20:35:25 :

nie wiem jak u Was. ale u mnie takie sytuacje są nader częste. Co do artykułu przytoczonego na wstępie się nie wypowiadam, bo osoba go pisząca stawiała wówczas pierwsze kroki w egzekucji. Jednego jestem pewna - komornik nic sam nie może zrobić nawet w sytuacji, gdy dłużnik przedstawia mu dokumenty świadczące o przyjęciu jego sprzeciwu od NZ, czy też przywróceniu terminu do jego złożenia. W aktach jest tytuł wykonawczy w znaczeniu formalnym. Podzielam stanowiska, że do KW może mieć zastosowanie art. 395 k.p.c. Z zażaleniem i jego wniesieniem w terminie może być problem, bo strona raczej skupi się na złożeniu sprzeciwu, nie zaś na kwestionowaniu KW. Poza tym skoro kwestionuje sam tytuł NZ, to po części również KW.

Tomasz Zawiślak napisał w dniu 13.11.2010 o godzinie 23:35:46 :

Z tą dostępnością środków obrony przysługujących dłużnikowi, to bym nie przesadzał...
Jak często spotykacie się z zażaleniem na nadanie klauzuli wykonalności? Zaryzykuję twierdzenie, że sporadycznie... Jedym z powodów takiego stanu rzeczy jest wadliwa konstrukcja zaskarżania w tym zakresie. Po pierwsze skąd dłużnik ma wiedzieć o możliwości zaskarżenia klauzuli? Czy a jeśli tak, to kto i kiedy go o tym poucza? Czy robią to komornicy? Mam poważne wątpliwości... Czy doręcza się dłużnikom odpisy postanowień o nadaniu klauzuli wykonalności z pouczeniem o prawie wniesienia zażalenia? Czy jest do tego podstawa? W doktrynie zdecydowanie dominuje pogląd, że nie. Ostatnio nieśmiało przebija się stanowisko odmienne - zob. artykuł Rafała Schmidta w jednym z ostatnich numerów Monitora Prawniczego.

[ Dodano: Nie Lis 14, 2010 12:00 am ]
"oradek" napisał:

Co do artykułu przytoczonego na wstępie się nie wypowiadam, bo osoba go pisząca stawiała wówczas pierwsze kroki w egzekucji.


Tutaj mamy doskonały przykład czegoś co Ziembiński w "Logice praktycznej" nazywa "nielojalnym fortelem erystycznym" Niby się nie wypowiadam, ale tak napawdę to robię, stosując argument ad personam. To że autor cytowanego tekstu pisząc go stawiał pierwsze kroki w egzekucji ma oznaczać, że nie warto z nim podejmować dyskusji?

Włóczykij napisał w dniu 14.11.2010 o godzinie 15:11:50 :

doręczenie postanowienia o nadania klazuli wykonalności z pouczeniem dla dłużnika:
Art. 795. § 1. Na postanowienie sądu co do nadania klauzuli wykonalności przysługuje zażalenie.
§ 2. Termin do wniesienia zażalenia biegnie dla wierzyciela od daty wydania mu tytułu wykonawczego lub postanowienia odmownego, dla dłużnika - od daty doręczenia mu zawiadomienia o wszczęciu egzekucji.

No i i wiadomo, że przy klauzuli na tytule egzekucyjnym nie ma co doręczyć, ale mimo że nie często ostatnio mam w rękach akat egzekucyjne, ale w tych co miałam z zawiadomieniem o egzekucji oprócz pouczenia o skardze na czynność komornika, szło też pouczenie o zażaleniu na klauzulę. Przy tym pratyka dostarcza przykładu, że komornicy coraz lepiej funkcjonują w prowadzeniu akt a samprogram do wysyłania mają w sumie z komputera, co tym bardziej utwierdza w tym, że jednak pouczenia o zażaleniu idą. I jest to jeden z moich pierwszyc kroków, gdy pojawia się spóźnione zaskarżenie nakazu, zwł. gdy z jakimś zająknięciem na ból prowadzenia egzekucji, by sięgać po akta i najpierw sprawdzić, czy klasycznego zażalenia nie mam.

kam napisał w dniu 14.11.2010 o godzinie 15:53:33 :

"Tomasz Zawiślak" napisał:

Jesli uznajemy, że w grę wchodzi art. 825 pkt 2 kpc, to do umorzenia potrzebny jest wniosek strony Przy takim ujęciu problemu bez wniosku komornik nie może z urzędu umorzyć postępowania Musiałby zatem dalej prowadzić egzekucję mimo, iz dotarła do niego informacja o wpłynięciu sprzeciwu...

Trudno, aż tak daleko dłużnika nie zastępujmy. Co innego usunięcie uchybienia sądu (nadanie klauzuli w sytuacji, gdy nie było do tego podstaw), co innego podejmowanie z urzędu działań zmierzających do zakończenia postępowania egzekucyjnego. Utrata mocy przez nakaz zapłaty nie różni się wiele od uchylenia innego tytułu egzekucyjnego (wyroku, wyroku zaocznego), a przecież w takiej sytuacji nie będziemy raczej wymagać od komornika umorzenia egzekucji z urzędu.

doctor napisał w dniu 14.11.2010 o godzinie 19:28:20 :

jak często spotykacie się z zażaleniem na nadanie klauzuli wykonalności? Zaryzykuję twierdzenie, że sporadycznie... Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest wadliwa konstrukcja zaskarżania w tym zakresie. Po pierwsze skąd dłużnik ma wiedzieć o możliwości zaskarżenia klauzuli? Czy a jeśli tak, to kto i kiedy go o tym poucza?"


Komornik ma obowiązek pouczyć dłużnika o terminie i sposobie wniesienia zażalenia na postanowienie o nadaniu klauzuli. Jeśli tego nie uczyni, to dłużnik będzie mógł skutecznie wnosić o przywrócenie terminu do wniesienia takiego zażalenia (bo uchybił terminowi w sposób przez siebie niezawiniony).

Tomasz Zawiślak napisał w dniu 14.11.2010 o godzinie 23:36:18 :

Komornik ma obowiązek pouczyć dłużnika o terminie i sposobie wniesienia zażalenia na postanowienie o nadaniu klauzuli.

A z jakiego przepisu ten obowiązek komornika wynika?

Joasia napisał w dniu 15.11.2010 o godzinie 06:43:29 :

Komornicy nie pouczają o zażaleniu na klauzulę. I w programie komputerowym też takiego pouczenia nie mają. Bo nie ma przepisu, który by ich do tego obligował.

Można oczywiście stać na stanowisku, że nieznajomość prawa szkodzi. Można.
Tylko po co w takim razie w ogóle kogokolwiek o czymkolwiek pouczamy?

To naprawdę nie zajmuje wiele czasu:
---Błędne uznanie o prawidłowości doręczenia w trybie 139 - uchylenie klauzuli z urzędu w trybie 395 (okoliczności się zmieniły: sąd się dowiedział o tym, że nakaz jednak nie był doręczony; puryści mogą się sopatrywać w treści sprzeciwu od niezawodowego pełnomocnika także zażalenia na klauzulę; z powiadomieniem nawet komornika - choćby faxem - choćby po to, by nie narażać i komornika, i sądu na odpowiedzialność odszkodowawczą za prowadzenie egzekucji bez tytułu), odrzucenie wniosku o przywrócenie terminu (bezprzedmiotowy), doręczenie odpisu nakazu z pouczeniem o sprzeciwie, i przyjęcie zlożonego sprzeciwu (nawet jeśli złożony przed formalnym doręczeniem - to przecież skuteczny).
---Uznanie ze 139 prawidłowe - potrzebny wniosek o przywrócenie terminu do wnieseinia sprzeciwu; jeśli jest i przywracamy - uchylamy klauzulę (okoliczności się zmieniły), przyjmujemy sprzeciw do rozpoznania.

Tomasz Zawiślak napisał w dniu 15.11.2010 o godzinie 13:17:35 :

"Włóczykij" napisał:

Obowiązek pouczania - strona ma ma prawo być pouczona i spoczywa to z urzędu na organie (w tym wypadku komornik nim jest - w tym wobec 758 kpc, czyli stsowanie kpc w działaniach komornika i jego czynnościach) zgodnie z ogólnym regułami rządzącymi kpc /konkretny przepis co do klazuli przytoczyłam już wyżej/.


A jakiś konkretny przepis przewidujący taki obowiązek po stronie komornika? Czy też wynika to z ducha ustawy
Wydaje mi się, że to pouczanie lub nie w praktyce zalezy od lokalnych zwyczajów i stosowanych programów... Podstawy prawnej jednak w dalszym ciągu nie widzę. Komornik nie nadaje klauzuli. Ma wykonać tytuł pamiętając o treści art. 804 kpc.

Joasia napisał w dniu 15.11.2010 o godzinie 13:23:05 :

Oczywiście piszę o tych komornikach, których akta widuję - czyli o stołecznych. Że praktyka różni się - nie tylko wśród komorników, ale i w samych sądach - w różnych apelacjach, a nawet okręgach, to rzecz wiadoma.
Nadal uważam, że nie ma przepisu, który obligowałby komornika do takiego pouczenia. Nawet sąd poucza o zażaleniu tylko doręczając odpis. Komornik nie doręcza odpisu postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności. Pouczanie w tej sytuacji o potrzebie wniesienia zażalenia i o tym, jak to zrobić - to już m.zd. po prostu niedopuszczalna pomoc prawna ze strony komornika.

Włóczykij napisał w dniu 15.11.2010 o godzinie 17:43:48 :

Podstawą jest w/w art. 795 par. 2 kpc (dlaczego mimo zacytowania go już nie chcieliście go uwzględnić w swym stanowisku ?). Dłużnika należy pouczyć o zażaleniu na klauzulę wykonalności. Zapisano tam, że termin do wniesienia zażalenia na klazulę biegnie dla dłużnika od chwili doręczenia mu zawiadomienia o wszczęciu egzekucji. W tej fazie postępowania regulowanego ustawą kodeksp postepowania cywilnego (czyli fazy egzekucji jako jednej z części tegoż postępowania) głównym oragnem kierującym postępowaniem jest komornik (sąd w przypadkach wskazanych). To komornik doręcza zawiadomienie o egzekucji, a więc i na nim spoczywa obowiązek doręczenia tego pouczenia.
W fazie przed sądem postanowienia z urzędu z pouczeniami doręcza sąd. To jest zasada, uregulowana (art. 357 kpc). Przy klazuli wykonalności jest ta oboczności, że obowiązek ten jest realizowany w ten sposób, iż wierzycielowie doręczenia dokonuje sąd, a dłużnikowi - na przytoczonej podstawie komornik. Nie ma zwolnienia z pouczenia (no bo 795 par. 2 kpc). Nie wynika to z ducha (z samego tylko z ducha ), ale z całego systemu uregulowania procedury cywilnej. Bazą są przpisy o procesie, a przez art. 13 par. 2 mają zastsowanie do pozostałych części kpc. Kpc to nie przypadkowy zbiór, ale ma swoją określoną systematykę. Nie wiem, jak "bardziej" mogę to przekazać. Naprawdę się staram Nie wiem, jak u Was wobec tego sprawadza się, czy zażalenie na klazulę było wniesione w terminie.
Dodam, że to nie mój wymysł (a nawet praktyki miejscowej) tylko tak jest i w komentarzach. No nie będą tu tego jednak ich wklepywać. Może wszystkich nie czytałam, ale nie wpadło mi do tej pory w oku inne stanowisko.
No przecież pouczenie to nie pomoc prawna o środkach zaskarżenia, ale przyjęta w kpc regulacja (zasada, z której zwlania tylko działanie zawodowego pełnomocnika). To w sytuacji, gdy macie klauzulę w postaci pełnego postanowienia z uzasadneniem, to też nie przekazujęcie egzemplarza dla doręczenia go dłużnikowi ? ?to to już chyba z regulaminu wynika/ i np. przy takim bankowcu dłu znik u Was nie otrzymuje pouczenia o zażaleniu ?
No i jeszcze korespondujący z powyższym:
Art. 805. § 1. Przy pierwszej czynności egzekucyjnej doręcza się dłużnikowi zawiadomienie o wszczęciu egzekucji, z podaniem treści tytułu wykonawczego i wymienieniem sposobu egzekucji.
§ 2. Na żądanie dłużnika komornik powinien okazać mu tytuł wykonawczy w oryginale.

To nie jest przecież kwestia praktyki miejscowej, tylko stosowania ogólnie obowiązujących przepisów.

kam napisał w dniu 15.11.2010 o godzinie 17:54:48 :

Ale zawiadomienie o wszczęciu egzekucji nie jest postanowieniem o nadaniu klauzuli wykonalności. A tylko w przypadku doręczenia takiego postanowienia istniałby obowiązek pouczenia. Skoro dłużnikowi komornik powinien jedynie okazać tytuł wykonawczy (a więc również postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności, nawet jeśli jest w skrótowej formie), to tym samym nie można powiedzieć, że doręcza takie postanowienie.

Włóczykij napisał w dniu 15.11.2010 o godzinie 18:00:05 :

Oczywiście, że zawiadomienie o wszczęciu egzekucji nie jest postanowieniem.
Nie zmienia to faktu, że przepis przewiduje, iż wraz z nim należy pouczyć o zażaleniu.
Art. 795. § 1. Na postanowienie sądu co do nadania klauzuli wykonalności przysługuje zażalenie.
§ 2. Termin do wniesienia zażalenia biegnie dla wierzyciela od daty wydania mu tytułu wykonawczego lub postanowienia odmownego, dla dłużnika - od daty doręczenia mu zawiadomienia o wszczęciu egzekucji.

Zaczynam się domyślać, iż brak w tym miejscu dopisania wyraźnego lub przy 805, iż poucza się dłużnika o zażaleniu i że robi to komornik, sprawia, że mamy tu odmienną praktykę. No ale przecież jak już pisałam są ogólne zasady doręczeń i pouczeń, a tu tylko zawarto zapis tego wyjątku od reguły, iż to nie sąd jak wydający postanowienie odrazu doręcza obu stronom, ale następuje przesunięcie, gdyż o postanowieniu dlużnik dowiaduje się dopiero przy okazji wszczęcia egzekucji. Ten wyjątek nie jest jednak zupełnie nową podstawą dla potrzeb klazuli, a tylko wskazaniem, jakiego zakresu dotyczy wyjątek.

doctor napisał w dniu 15.11.2010 o godzinie 18:43:34 :

Odpowiednie (z mocy art. 13 par. 2 k.p.c.) stosowanie art. 357 par. 2 k.p.c. w postępowaniu klauzulowym w odniesieniu do dłużnika polega na tym, że obowiązek pouczenia dłużnika o terminie wniesienie zażalenia na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności spoczywa na komorniku, gdyż to od tego organu postępowania dłużnik dowie się o tym, że takie postanowienie zostało wydane.

Do tych, którzy to kwestionują mam pytanie: z jakiego przepisu ustawy wynika, że dłuznikowi nie doręcza się odpisu wniosku o nadanie klauzuli wykonalności? Ten wniosek również opiera się na zasadzie odpowiedniego stosowania przepisów o procesie w postepowaniu klauzulowym.

Joasia napisał w dniu 15.11.2010 o godzinie 19:52:29 :

To w sytuacji, gdy macie klauzulę w postaci pełnego postanowienia z uzasadneniem, to też nie przekazujęcie egzemplarza dla doręczenia go dłużnikowi ? ?to to już chyba z regulaminu wynika/ i np. przy takim bankowcu dłu znik u Was nie otrzymuje pouczenia o zażaleniu ?

Nie, nie przekazujemy żadnego odpisu postanowienia o nadaniu klauzuli dłużnikowi. Nie ma takiego nakazu w regulaminie. Przeciwnie: KPC tego zabrania. Dłużnik ma się dowiedzieć o klauzuli i egzekucji dopiero po wszczęciu egzekucji - a to po to, by nie zdążył uciec z majątkiem. Logiczne i proste.

Z zacytowanego wyżej przepisu wynika jasno, co ma robić komornik:
1. zawiadomić dłużnika o wszczęciu egzekucji;
2. zawiadomić, na podstawie jakiego tytułu realizuje egzekucję (czyli - wskazać ten tytuł; w praktyce polega to na tym, że zawiadomienie zawiera fragment typu: "na podstawie tytułu wykonawczego - bankowego tytułu egzekucyjnego wydanego przez Bank X dnia ..., zaopatrzonego przez SR ... w klauzulę wykonalności sygn. dnia".)

Jak dłużnik przyjdzie do kancelarii w godzinach jej urzędowania i zażąda okazania mu tego tytułu, to komornik ma mu ten tytuł okazać. Okazać, a nie doręczyć.
KPC nie przewiduje w ogóle doręczenia odpisu postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności dłużnikowi. Dlatego też klauzula ma z reguły formę pieczątki przystawionej na odpisie tytułu.

Moooooże byłoby dobrze wysyłać wierzycielowi wraz z tytułem także jakiś - nie odpis (odpis pieczątki?????), ale może informację o nadaniu klauzuli wraz z pouczeniem o zażaleniu. Może i przepisy w obecnej formie dyskryminują dłużników, którzy w Polsce nie tylko są nieczytaci niepisaci i ogólnie nie znają się na przepisach (bo to, jak sądzę, cecha charakterystyczna także innych społeczeństw), ale też nie mają powszechnego np. w USA odruchu bezwarunkowego: "dostaję pismo zawierające słowo SĄD - biegnę do prawnika".
Może to jest nie tylko słuszny postulat zmiany KPC, ale nawet materiał do pytania do TK.
Ale na razie jest jak jest.

Włóczykij napisał w dniu 15.11.2010 o godzinie 22:34:02 :

179 regulaminu sądów powszechnych
1. Wydając wierzycielowi tytuł wykonawczy na podstawie postanowienia w przedmiocie zabezpieczenia, sąd dołącza również odpis tego postanowienia z uzasadnieniem w celu przekazania go organowi egzekucyjnemu dla doręczenia dłużnikowi.


Oczywiście powyższe nie jest do rozszerzania na wszystko.Była to więc moja nieścisłość odwołanie się do regulaminu. Ale jeśli chodzi o doręczenie dla dłużnika, to oczywiście, że nie chodzi o dokonanie go przed zawiadomienie go o egzekucji.

Tomasz Zawiślak napisał w dniu 15.11.2010 o godzinie 23:16:25 :

Po raz kolejny dyskusja zeszła na boczny tor ale jakże ciekawy .

Pozwolę sobie zacytować fragment nieopublikowanego (jeszcze ) referatu przygotowanego na październikową konferencję w Katowicach:

"W praktyce sądowej kontrowersje wzbudza doręczanie – wydanych na posiedzeniu niejawnym - postanowień o nadaniu klauzuli wykonalności tytułom egzekucyjnym nie pochodzącym od sądu, podmiotom innym niż wierzyciel [Zob. R. Schmidt, O dokonywaniu przez sąd doręczeń w postępowaniu klauzulowym, „Monitor Prawniczy” 2010, nr 18, s. 1009]. W doktrynie dominuje pogląd, iż nie doręczanie dłużnikowi postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności wynika z art. 795 § 2 k.p.c. [Zob. M. Uliasz, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, Warszawa 2008, s. 1177; J. Gołaczyński, jw., s. 138; M. Sorysz, Doręczenie postanowienia sądu o nadaniu klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu, „Monitor Prawniczy” 2008, nr 2, s. 107; R. Schmidt, jw., 1007-1008]. Pogląd ten idzie najczęściej w parze z twierdzeniem, że postanowienie uwzględniające wniosek wierzyciela nie wymaga uzasadnienia [Zob. A. Marciniak [w Kodeks postępowania cywilnego. Tom II. Komentarz do artykułów 506-1088, pod. red. K. Piaseckiego, Warszawa 2006, s. 652; Zob. H. Pietrzkowski, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Część trzecia. Postępowanie egzekucyjne. Tom 4, pod red. T. Erecińskiego, Warszawa 2009, s. 100, teza 4 i wskazane tam orzecznictwo]. Nie jest to jednak pogląd bezdyskusyjny. Obowiązek doręczenia postanowienia wydanego na posiedzeniu niejawnym wynika z art. 357 § 2 k.p.c. Należy wskazać, iż żaden przepis nie stanowi wprost, że postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności nie doręcza się dłużnikowi. Z treści art. 795 § 2 k.p.c. wynika, iż termin do wniesienia zażalenia biegnie dla dłużnika od daty doręczenia mu zawiadomienia o wszczęciu egzekucji. Z art. 805 § 2 k.p.c. wynika, że komornik na żądanie dłużnika jedynie okazuje mu tytuł wykonawczy. Gdyby potraktować przepis art. 795 § 2 k.p.c. jako lex specialis wobec art. 357 § 2 k.p.c., to należałoby konsekwentnie uznać, że dłużnikowi nie doręcza się w ogóle odpisu ww. postanowienia [Zob. J. Gołaczyński [w Wybrane zagadnienia egzekucji sądowej, pod red. J. Gołaczyńskiego, Warszawa 2008, s. 138]. Niewątpliwie uzasadnienie zażalenia w takiej sytuacji może być utrudnione [Zdaniem M. Mulińskiego wyłączenie zastosowania art. 357 § 2 k.p.c. w zakresie doręczania dłużnikowi postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności nie narusza jego praw, gdyż przy pierwszej czynności egzekucyjnej doręcza mu się zawiadomienie o wszczęciu egzekucji z podaniem treści tytułu wykonawczego – M. Muliński, Postępowanie o nadanie klauzuli wykonalności krajowemu tytułowi egzekucyjnemu, Warszawa 2005, s. 240-241. Pogląd ten nie przekonuje - zob. R. Schmidt, jw., s. 1009-1010]. W praktyce spotykane jest doręczanie wierzycielowi dodatkowego odpisu postanowienia z zaleceniem, aby został przekazany komornikowi z wnioskiem o wszczęcie egzekucji, w celu doręczenia go dłużnikowi z zawiadomieniem o wszczęciu egzekucji. Za taką praktyką przemawiałby pogląd o konieczności stosowania per analogiam w postępowaniu klauzulowym art. 740 § 1 k.p.c. [Zob. R. Schmidt, jw., s. 1011-1012] Brak jakichkolwiek sankcji za niewykonanie polecenia sądu. Okresowe kontrole kancelarii komorniczych pokazują, iż bardzo rzadko odpisy postanowień o nadaniu klauzuli wykonalności są doręczane dłużnikom przez komorników.
Wątpliwości pojawiają się przy doręczaniu innych postanowień wydawanych w toku sprawy o nadanie klauzuli wykonalności, w szczególności o przekazaniu według właściwości miejscowej. Argumenty, które przemawiają za poglądem o niedoręczaniu postanowienia o nadaniu klauzuli, powinny być aktualne w przypadku innych postanowień wydawanych w takiej sprawie [Zob. R. Schmidt, jw., s. 1013-1014]. Trudno jednak wskazać przepis, który w tym wypadku pozwalałby na odstępstwo od art. 357 § 2 zd. 2 k.p.c."

Dred napisał w dniu 15.11.2010 o godzinie 23:24:00 :

TeZecie, tyyyyyyyyyyyyyyle nazwisk, cyferek i znaczków?!............

....i jak normalny sędzia ma orzekać w tym kraju?

cin napisał w dniu 16.11.2010 o godzinie 00:41:39 :

Niedoręczanie dłużnikowi postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności wynika również z innych źródeł:
- z przepisu art. 805 par 1 k.p.c., który przewiduje, że komornik przy pierwszej czynności egzekucyjnej doręcza zawiadomienie o wszczęciu egzekucji z podaniem treści tytułu wykonawczego. Skoro tytuł wykonawczy to tytuł egzekucyjny plus klauzula wykonalności, to oznacza to, że podanie treści tytułu wykonawczego polega również na wskazaniu, że sąd nadał klauzulę wykonalności;
- klauzula wykonalności ma w wielu przypadkach postać uproszczoną (odcisk pieczęci), w związku z czym brak jest fizycznej możliwości doręczenia odpisu postanowienia o jej nadaniu,
- z tej samej przyczyny dłużnik nie dowie się z tytułu wykonawczego, jakie jest uzasadnienie postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności. Dlatego przepis art. 805 par 2 k.p.c. przewiduje obowiązek okazania tytułu wykonawczego w oryginale. Dłużnik zapoznawszy się z jego treścią powinien "otupać" do sądu i zapoznać się z aktami sprawy. Jeżeli było sporządzone uzasadnienie, to się zapozna, o ile słowo pisane nie jest mu obce.
- w przypadku wszczęcia egzekucji przez sąd, doręczam dłużnikowi odpis (ksero) tytułu wykonawczego i pouczam o sposobie i terminie zaskarżenia klauzuli. Pouczanie o sposobie zaskarżenia klauzuli jest też praktykowane przez naszych komorników (bo takie pouczenia mają w systemie komputerowym). Podstawy do takiego pouczenia nie doszukiwałbym się raczej w art. 357 k.p.c. (nie mamy tu do czynienia z doręczeniem odpisu postanowienia), ale w treści art. 5 k.p.c. (wprawdzie przepis ten literalnie odnosi się do sądu, ale powszechnie przyjmuje się, że należy go również odpowiednio stosować do komornika), Podobny brak regulacji występuje w zakresie pouczenia o możliwości wniesienia skargi na czynność komornika w razie dokonywania przez komornika różnych czynności nie mających charakteru postanowienia, a mimo to moi komornicy przy każdej czynności o tym pouczają (przynajmniej wynika to z ich pism )
Również uważam jednak, że odstępstwo w zakresie doręczania klauzuli wykonalności od ogólnych reguł doręczania postanowień powinno mieć wyraźną podstawę w przepisach, obawiam się jednak, że jak wszystkie reguły procedury (inne niż skodyfikowane reguły postępowania) wpiszemy do kapeca, to będzie liczył 10 000 artykułów, a napisanie prostego uzasadnienia będzie wymagało przytoczenia około 20 artykułów.

Co do głównego tematu niniejszego wątku, to przyłączam się w całości do stanowiska doctora:

cytuję:
W omawianej przez was sytuacji pozwany/dłużnik ma pełną możliwość obrony swoich praw:
a. jeśli sąd w postępowaniu klauzulowym omyłkowo przyjął, że nakaz zapłaty doręczono pozwanemu, to pozwany złoży zażalenie na postanowienie o nadaniu klauzuli w terminie tygodniowym od kiedy komornik zawiadomi go o wszczęciu egzekucji i zapewne zażalenie to będzie uwzględnione, co skutkować będzie możnością wystąpienia z wnioskiem o umorzenie egzekucji na podstawie art. 825 pkt. 2 k.p.c.,
b. jeśli pozwanemu skutecznie doręczono nakaz zapłaty (np. przez awizo), ale z jakichś niezawinionych przez siebie względów pozwany nie pozna jego treści, to o powstaniu nakazu zapłaty dowie się jednocześnie z informacją od komornika o wszczęciu egzekucji - wówczas pozwany wystąpi do sądu o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu i jednocześnie o wstrzymanie wykonania nakazu zapłaty na podstawie art. 172 k.p.c. Wstrzymanie wykonania nakazu zapłaty będzie skutkowało możliwością wystąpienia przez dłużnika z wnioskiem o zawieszenie postępowania egzekucyjnego na podstawie art. 820 k.p.c.

A zatem: czy naprawdę dla ochrony dłuznika w omawianych sytuacjach musimy wymyślać jakieś nadzwyczajne środki?

koniec cytatu

Nie bądźmy bardziej papiescy niż sam papież i nie ubezwłasnowalniajmy stron postępowania egzekucyjnego. Przepisy o egzekucji chyba w największym stopniu odzwierciedlają zasadę dyspozycyjności, bo w znacznym zakresie zostały żywcem przejęte z przedwojennego kapeca.
A jak nam szkoda dłużnika, to zawsze możemy go pouczyć "co do czynności procesowych" zgodnie z art. 5 k.p.c. lub w trybie art. 759 par 2 k.p.c. nakazać komornikowi, aby zawiadomił dłuznika o tym, że .......".

Tomasz Zawiślak napisał w dniu 16.11.2010 o godzinie 08:06:58 :

"cin" napisał:

Niedoręczanie dłużnikowi postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności wynika również z innych źródeł:
- z przepisu art. 805 par 1 k.p.c., który przewiduje, że komornik przy pierwszej czynności egzekucyjnej doręcza zawiadomienie o wszczęciu egzekucji z podaniem treści tytułu wykonawczego. Skoro tytuł wykonawczy to tytuł egzekucyjny plus klauzula wykonalności, to oznacza to, że podanie treści tytułu wykonawczego polega również na wskazaniu, że sąd nadał klauzulę wykonalności;
- klauzula wykonalności ma w wielu przypadkach postać uproszczoną (odcisk pieczęci), w związku z czym brak jest fizycznej możliwości doręczenia odpisu postanowienia o jej nadaniu,
- z tej samej przyczyny dłużnik nie dowie się z tytułu wykonawczego, jakie jest uzasadnienie postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności. Dlatego przepis art. 805 par 2 k.p.c. przewiduje obowiązek okazania tytułu wykonawczego w oryginale. Dłużnik zapoznawszy się z jego treścią powinien "otupać" do sądu i zapoznać się z aktami sprawy. Jeżeli było sporządzone uzasadnienie, to się zapozna, o ile słowo pisane nie jest mu obce.
(...) Również uważam jednak, że odstępstwo w zakresie doręczania klauzuli wykonalności od ogólnych reguł doręczania postanowień powinno mieć wyraźną podstawę w przepisach, obawiam się jednak, że jak wszystkie reguły procedury (inne niż skodyfikowane reguły postępowania) wpiszemy do kapeca, to będzie liczył 10 000 artykułów, a napisanie prostego uzasadnienia będzie wymagało przytoczenia około 20 artykułów.


Moim zdaniem kwestia doręczeń postanowień o nadaniu klauzuli wykonalności tytułom nie pochodzacym od sądu powinna być wprost uregulowana. To byba kwestia jednego artykułu w kpc. Dla równowagi klika innych moznaby ciachnąć , np. art. 913 i n.
Trudno mi zrozumieć dlaczego w przypadku postanowienia o zabezpieczeniu przewidziano tryb określony w art. 741 par. 1 kpc, a nie ma takiej regulacji w przypadku postanowienia o nadaniu klauzli wykonalności. Nie do końca rozumiem na czym polega różnica. Gdyby jeszcze art. 741 par. 1 kpc dotyczył tylko postanowień o udzieleniu zabezpieczenia przed wytoczeniem powództwa... Dotyczy jednak wszelkich zabezpieczeń podlegających wykonaniu. Mam poważne watpliwości, czy w obecnym stanie prawnym jest podstawa do stosowania tego przepisu przez analogię do postepowania egzekucyjnego.

Joasia napisał w dniu 16.11.2010 o godzinie 09:32:09 :

Do Cina i Doctora:
wszystko to bardzo pięknie, tylko że dłużnicy w 99,999999 % o tym, jaki termin mieli do wniesienia zażalenia na klauzulę, dowiadują się juz po upływie tego terminu. Dlaczego sąd nie miałby naprawić swojej decyzji sam? Sąd sam uznał w danych okolcznościachdoręczenie za prawidłowe - a potem, w zmienionych okolicznościach stwierdza, że doręczenia nie było. Kochani, przecież brak prawidłowego doręczenia oznacza, że ten nakaz w ogóle się nie uprawomocnił - a mimo to ma nadaną klauzulę. Nie uważam za racjonalne utrzymywanie klauzuli na nieprawomocny tytuł. Po to jest tzw. reasumpcja. To się temu dłużnikowi po prostu należy. Zwłaszcza w postępowaniu nakazowym, które - aż do powiadomienia przez komornika - toczyło się bez jego udziału i bez jego wiedzy.
Kurczę, nawet na głupi sprzeciw ma 14 dni.
Czyli według Was, jak powód jest uczciwy i poszuka prawdziwego adresu pozwanego, to pozwany zostanie pouczony i będzie miał 14 dni na pójście do prawnika i złożenie sprzeciwu.
Ale jak powód będzie masowy oszust i poda błędny adres pozwanego, i wskutek notorycznej indolencji poczty uzyska klauzulę - czyli tak naprawdę wyłudzi od sądu tytuł wykonawczy - to pozwany będzie miał tylko 7 dni na zażalenie na klauzulę, i to bez żadnego o tym pouczenia.
Sorry, absolutnie się z tym nie mogę pogodzić.

richter napisał w dniu 16.11.2010 o godzinie 16:36:09 :

jest przepis, czy nie, dłużnika należy pouczać o możliwości zażalenia. winien to robić komornik i komornicy to zazwyczaj robią (np. na przesłanym zawiadomieniu o zajęciu wierzytelności).

pozwani to są zwykli ludzie, którzy mają prawo nie znać prawa i mają prawo do tego, by być pouczanym. z czysto ludzkiego punktu widzenia stosujemy przejrzyste zasady gry. stanowisko, iż dłużnik powinien iść do prawnika, nie znajduje uzasadnienia w naszych realiach. niska świadomość prawna to problem społeczny, a często cech indywidualnych danego osobnika - z tego powodu, że nie ma nawet wyobraźni, nie może być poszkodowany nie składając zażalenia. czemu ma więc służyć ten formalizm?

założę się, że w wielu sprawach karniści nie wiedzieliby jak się zachować, ani jakie środki im przysługują w postępowaniu cywilnym. szczególnie ci orzekający już jakiś czas. to nie jest wiedza im potrzebna, więc mają prawo zapomnieć. zawsze też mogą spytać kogoś z C
albo czy karnista (niezależnie od tego czy musi) umiałby przygotować dokumenty i wniosek do KRS o wpis zmian w kapitale zakładowym spółki z o.o.? to tylko przykład.

Tomasz Zawiślak napisał w dniu 16.11.2010 o godzinie 18:33:37 :

"richter" napisał:

jest przepis, czy nie, dłużnika należy pouczać o możliwości zażalenia.


O! Znuwu nawiedził nas Duch Prawa Prawo nie każe pouczać (niektórzy nawet twierdzą, że zabrania takiej pomocy prawnej, nazywając ją niedowoloną) , ale Duch każe . Znaczy się Wyższe Prawo Natury .

Od siebie dorzuce jeszcze jeden kamyczek ... Z tym "otuptaniem" do sądu to dłużnik może mieć problem ... Może się zdarzyć i często zdarza, że dłużnik mieszka w znacznej odległości od sądu, który wystawił tytuł wykonawczy. Dotyczy to nie tylko sądowych tytułów wykonawczych. Dłużnik może nie mieszkać pod adresem wskazanym przez wierzyciela we wniosku o nadanie klauzli wykonalności. Zdarzały mi się sytuacje, że wierzyciel wskazawał wrocławski adres dłuznika we wniosku o nadanie klauzuli np. bte, a potem we wniosku egzkucyjnym zupełnie inny. Oczywiście mógł potem twierdzić, że dłużnik się przeprowadził w międzyczasie
To jest moim zdaniem argument za doreczaniem dłużnikowi odpisu postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności dłużnika wraz z zawiadomieniem o wszczęciu egzekucji - oczywiście de lege ferenda.

Pudlonka napisał w dniu 16.11.2010 o godzinie 19:42:41 :

boszsz ale Wy uzasy musicie dłuuuuuuuuuuuuuuuuugie pisać

Włóczykij napisał w dniu 16.11.2010 o godzinie 19:57:10 :

Do kwestii potupania dodałabym tę, że zwykle termin do zaskarżenia biegnie od momentu doręczenia decyzji z uzasadnieniem, bo wtedy strona wie, o co chodzi i czas start na zastanowienie, co ma robić. A tak to ma czas start - potupać zanim będzie mieć możność faktycznego zastanowienia się, czy są podstawy do składania zażalenia. /piszę sobie tak jakby o duchu, a nie o prawie , ale wypwoiedź jest jak najbardziej na poważnie jako odniesienie do zasad widocznych w regulacji zaskarżeń/.

Powyższe to głos za doręczaniem dłużnikowi postanowienia o klauzuli, gdy takie zostało wydane z uzasadnieniem. Według mnie można to już teraz wywodzić z przepisów (o doręczniach postanowień + faktyczny doręczyciel w toku egzekucji), żeby kpc nie rozrastał się o rzeczy oczywiste, wynikające ze stosowania prawa poprzez jego wykładnię, a nie tylko odczytywanie dane fragmentu. Jednak mając na uwadze całą dyskusję faktycznie celowe byłoby dodać jeden przepis jak przy zabezpieczeniu, bo zapis krótki, a usunie niejednolitość.
Obstawiałbym nadal, że art. 5 kpc daje sądowi możność udzielania wskazówek, a pouczanie o środkach zaskrżenia dla niedziałających z pełnomocnikiem zawodowym jest zasadą kpc /w tym sankcjonowaną min. 357/, czyli obligiem sądu.

doctor napisał w dniu 16.11.2010 o godzinie 20:38:55 :

"Obstawiałbym nadal, że art. 5 kpc daje sądowi możność udzielania wskazówek, a pouczanie o środkach zaskrżenia dla niedziałających z pełnomocnikiem zawodowym jest zasadą kpc /w tym sankcjonowaną min. 357/, czyli obligiem sądu."

Pogubiłem się nieco: kiedy (tj. przy okazji jakiej czynności) sąd - de lege lata - ma pouczać dłużnika o sposobie i terminie wniesienia zażalenia na postanowienie o nadaniu klauzuli, skoro (jak się zgadzamy?) odpisu tego postanowienia sąd nie doręcza dłużnikowi?

[ Dodano: Wto Lis 16, 2010 8:45 pm ]
"Joasia" napisał:


Czyli według Was, jak powód jest uczciwy i poszuka prawdziwego adresu pozwanego, to pozwany zostanie pouczony i będzie miał 14 dni na pójście do prawnika i złożenie sprzeciwu.
Ale jak powód będzie masowy oszust i poda błędny adres pozwanego, i wskutek notorycznej indolencji poczty uzyska klauzulę - czyli tak naprawdę wyłudzi od sądu tytuł wykonawczy - to pozwany będzie miał tylko 7 dni na zażalenie na klauzulę, i to bez żadnego o tym pouczenia.
Sorry, absolutnie się z tym nie mogę pogodzić.


W moim sądzie w takich sytuacjach dłużnicy składają wnioski o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu (jak tylko dowiedzą się, że skierowano przeciwko nim egzekucję) i zazwyczaj wnoszą też o wstrzymanie wykonania nakazu. Formalnie rzecz biorąc takie wnioski nie są zasadne (bo termin do wniesienia sprzeciwu nawet nie zaczął biec, skoro odpisu nakazu nie doręczono pozwanemu), ale u nas się takie wnioski uwzględnia. Ta koncepcja jakoś bardziej mi odpowiada niż uchylanie z urzędu postanowienia o nadaniu klauzuli na podstawie art. 359 par. 1 k.p.c. w zw. z art. 13 par. 2 k.p.c. (w szczególności dlatego, że nie ma tutaj żadnej "zmiany okoliczności", tylko zostało wydane od początku błędne orzeczenie o nadaniu klauzuli).

Włóczykij napisał w dniu 16.11.2010 o godzinie 20:52:26 :

Wspomnienie o art. 5 kpc było odniesieniem do postu wskazującego go jako podstawę obowiązku poucznia o zaskarżeniu (tak w ogóle nie tylko w omawianej kwestii).

Do kompletności całej rozmowy - oczywiście, że odnośnie samej klauzuli, to dłużnika poucza komornik (795 par. 2).
Poza tym - tak w ogóle - jak też już było wspominane - przez 13 par. 2 także przy komorniku można rozważać i 5 kpc (wtedy gdy w jakiejś sytuacji byłyby przesłanki).
Faktycznie kilka wątków sobie tu przeplatamy i miejmy to na uwadze odczytując się .

doctor napisał w dniu 16.11.2010 o godzinie 21:16:35 :

Aha, czyli się zgadzamy

cin napisał w dniu 17.11.2010 o godzinie 06:18:39 :

Jako dłużnik będę bardzo zadowolony, gdy otrzymam odpis postanowienia o nadaniu klauzuli. Wnoszę oczywiście zażalenie, a jednocześnie sprzedaję samochód, mieszkanie, działki, likwiduję rachunki bankowe itd. itd. Zanim wierzyciel "rzepchnie" sprawy pauliańskie przez sąd, to minie ze trzy lata. świetny pomysł.

Włóczykij napisał w dniu 17.11.2010 o godzinie 11:10:36 :

Dla jasności - to w tym wątku nigdzie nie było o tym, by doręczać postanowienie dłużnkowi wbrew dotychczasowym regułą. Dłużnik o egzekucji jak zawsze dowiaduje się się o egzekucji (i klauzuli jeśli na to czeka, by uciec z majątkiem) od komornika w związku z wszczęciem egzkucji. Nawet dłużnik nie jest bezwględnym kandydatem na szafot, lecz zagwarantowana prawa, bo wierzyciele też jednak czasami przeginają (nawet jeśli z emocji, to jednak niekoniecznie w sposób prawnie dopuszczalny).

AKSR Radom napisał w dniu 17.12.2010 o godzinie 19:37:33 :


Prawde mówiąc to dla mnie istota problemu sprowadza się właśnie do tego co komornik ma sobie wymyśleć...


Komornik sięga, jak pisano w jednym z postów, do art. 776 i umarza postępowanie.

Komornik zgodnie z art. 804 nie może badać zasadności ani wymagalności obowiązku objętego tytułem wykonawczym ale ma obowiązek badać czy tytuł wykonawczy w ogóle jest tytułem wykonawczym (zwłaszcza jeżeli nabędzie informacje wskazujące na utracenie mocy przez tytuł wykonawczy, nie jest niezbędny wniosek dłuznika) .

Art. 505 k.p.c. nie pozostawia wątpliwości, że tytuł egzekucyjny a przez to i tytuł wykonawczy traci moc.

Jeżeli komornik nie dysponuje tytułem wykonawczym zgodnie z art. 776 musi umorzyć postępowanie.

Włóczykij napisał w dniu 18.12.2010 o godzinie 00:15:07 :

AKSR Radom w ogóle się nie zgadzam. Komornik to patrzy czy ma klauzulę na odpisie orzeczenia (odpis, czyli pieczątka) i ewentualnei, czy to jest coś w ogóle do egzekucji (a nei np. tylko ustalenie). Dopóki nie dostanie stosowanego orzeczenia, że klazulę uchylono, jest nią związany tak jak i sąd wydanym orzeczeniem. To co piszę to nie moje stanowisko (w sensie tylko moje), lecz skutek przepisów i ich niewatpliwego w tym zakresie odczytywania.

AKSR Radom napisał w dniu 18.12.2010 o godzinie 08:54:42 :

Przedstawiłem tylko swój pogląd. Racjonalny ustawodawca nie może dopuszczać możliwości egzekucji bez tytułu wykonawczego. A przecież tytuł egzekucyjny a co za tym idzie i wykonawczy stracił moc. Uważam, że można dokonać takiej wykładni jakiej dokonałem.

Zbadanie przez komornika czy zaszło zdarzenie skutkujące utratą mocy przez tytuł wykonawczy z mocy prawa nie wkracza w ocenę zasadności i wymagalności obowiązku objętego tym tytułem (moim zdaniem nie jest wym przypadku potrzebne ani dopuszczalne żadne orzeczenie sądu w tej kwestii).



Ostatnio otrzymaliśmy wyciąg z orzeczenia sądu karnego, taki mały świstek, na którym sąd umieścił klauzulę wykonalności. I komornik ma prowadzić egzekucję jeżeli w art 777 nie ma słowa o tym że wyciąg jest tytułem egzekucyjnym. Pytanie: czy nadanie klauzuli wykonalności zwalnia komornika z badania formalnego tytułu wykonawczego?

Analogiczna sytuacja jest w przypadku postanowień o zabezpieczeniu majątkowym wydanych przez prokuratora. W znaczącej większości obowiązek objęty tytułem nie podlega wykonaniu w drodze egzekucji bo zabezpieczenie dokonane przez Policję nie upadło (postanowienie wydano w terminie 7 dni od zatrzymania pieniędzy, ruchomości). Sąd umieszcza na tym postanowieniu klauzulę, mimo że nie powinien, bo nie ma obowiązku który dłużnik ma wykonać. I taki tytuł wykonawczy kieruje prokuratura do komornika.

Tomasz Zawiślak napisał w dniu 18.12.2010 o godzinie 09:34:40 :

"AKSR Radom" napisał:

Przedstawiłem tylko swój pogląd. Racjonalny ustawodawca nie może dopuszczać możliwości egzekucji bez tytułu wykonawczego.

Bądźmy precyzyjni. Oczywiście, że ustawodawca dopuszcza prowadzenie egzkucji bez tytułu wykonawczego, rozumianego jako tytuł egzkucyjny zaopatrzony w klauzulę wykonalności. Dotyczy to m.in. egzekucji kosztów postępowania egzekucyjnego na podstawie postanowienia komornika. Kolejny przykład, aczkolwiek specyficzny, to prowadzenie egzekucji świadczeń wypłaconych przez fundusz alimentacyjny na rzecz ZUS. W takim przypadku jest wprawdzie tytuł wykonawczy ale na rzecz innego wierzyciela (alimentacyjnego).

"AKSR Radom" napisał:

Ostatnio otrzymaliśmy wyciąg z orzeczenia sądu karnego, taki mały świstek, na którym sąd umieścił klauzulę wykonalności. I komornik ma prowadzić egzekucję jeżeli w art 777 nie ma słowa o tym że wyciąg jest tytułem egzekucyjnym. Pytanie: czy nadanie klauzuli wykonalności zwalnia komornika z badania formalnego tytułu wykonawczego?

Dobre pytanie Moim zdaniem odpowiedź brzmi TAK. Komornik nie może oceniać czy sąd się pomylił nadając klauzulę wykonalności takiemu "świstkowi", o jakim piszesz. Skoro sąd nadał klauzlę to uznał, że dysponuje tytułem egzekucyjnym. Nawet jeśli się pomylił, to komornik nie jest uprawniony do badania tej kwestii. Może to zrobić sąd w innym postępowaniu - z inicjatywy dłużnika. Na pewno w ramach rozpoznania zażalenia na nadanie klauzuli wykonalności. Być może także w ramach powództwa przeciwegzekucyjnego - wydaje mi się, iż były orzeczenia SN dopuszczające taka obronę dłuznika lub jego małżonka w podobnych sytuacjach.

AKSR Radom napisał w dniu 18.12.2010 o godzinie 12:57:20 :

Bądźmy precyzyjni.


Znana mi jest treść 776 k.p.c.

Dobre pytanie Moim zdaniem odpowiedź brzmi TAK. Komornik nie może oceniać czy sąd się pomylił nadając klauzulę wykonalności takiemu "świstkowi", o jakim piszesz. Skoro sąd nadał klauzlę to uznał, że dysponuje tytułem egzekucyjnym. Nawet jeśli się pomylił, to komornik nie jest uprawniony do badania tej kwestii. Może to zrobić sąd w innym postępowaniu - z inicjatywy dłużnika. Na pewno w ramach rozpoznania zażalenia na nadanie klauzuli wykonalności. Być może także w ramach powództwa przeciwegzekucyjnego - wydaje mi się, iż były orzeczenia SN dopuszczające taka obronę dłuznika lub jego małżonka w podobnych sytuacjach.


Przyjmując Pana tok rozumowania po co w części egzekucyjnej jest art. 777??? Kto jest adresatem 777 jak nie komornik (względnie sąd jako organ egzekucyjny)? Chyba w art. 776 nie jest napisane, ze tytułem wykonawczym jest cokolwiek byleby z klauzulą wykonalności.

Czyli na czymkolwiek na czym sąd przystawi klauzulę komornik ma obowiązek zapomnieć o art 776,777 i egzekwować? Nie podzielam takiego stanowiska. Komornik ma zbadać czy to co mu przedłożono wraz z wnioskiem o wszczęcie egzekucji jest tytułem wykonawczym (albo innym aktem na podstawie którego można przeprowadzić egzekucję). Czyli w przeważającej liczbie przypadków, czy coś jest tytułem egzekucyjnym z art. 777 i czy jest on zaopatrzony w prawidłową klauzulę wykonalności (kwestie orzeczenia TK w sprawie klauzuli pomijam).

Kto ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą w przypadku gdy sąd na skutek powództwa, skargi stwierdzi, że przecież to co komornik ma w aktach nie jest i nigdy nie mogło być tytułem wykonawczym, bo nie jest tytułem egzekucyjnym w rozumieniu k.p.c.

Bez dwóch zdań pociągnąłbym komornika do odpowiedzialności bo wszczął egzekucję bez tytułu wykonawczego. Co z tego, ze była klauzula?

Wyciąg nie jest tytułem egzekucyjnym bo ustawa tak stanowi w art. 777 k.p.c. (chyba ze ustawa stanowi inaczej, vide prawo upadłościowe i naprawcze i ustawa o postępowaniu grupowym wyraźnie stanowiąca że wyciąg z wyroku ma moc tytułu egzekucyjnego).



EDIT
Chyba lepiej jest właśnie jak sąd się wypowie w przedmiocie tego tytułu wykonawczego wskutek skargi wierzyciela na zarządzenie komornika o zwrocie wniosku niż w trakcie egzekucji, która może dłużnika bardzo wiele kosztować.

Późniejsze stwierdzenie, że to jednak tytuł wykonawczy nie jest, będzie skutkować odpowiedzialnością Skarbu Państwa za wydanie takiego tytułu wykonawczego no i komornika o czym pisałem wyżej. Kwestia regresu e jedną czy druga stronę jest otwarta

Włóczykij napisał w dniu 18.12.2010 o godzinie 23:06:14 :

wyciąg to też odpis tyle, że z "wyciągnięciem" z orzeczenia do odpisu tego co potrzebne w egzekucji.
jak przystawimy pieczątkę na zdanie np. puchatek ma wydać 3 litry miodu prosiaczkowi, to wiadomo, że komornik tego nie wykona, ale jak mammy pieczęć, ze odpis oraz inne cechy zapisu , z którego wynika, że to orzeczenie sądowe i podlega wykonaniu (bo komornik ma co robić), no to wraz klauzulą mamy tytuł wykonawczy.
powyższe to zupełnie inne badanie niż badania, że nakaz utracił moc, bo tu już trzeba akt itd. , jeżeli jest postanowienie uchylajace nakaz nadal to nie jes informacja dla komornika, który nie zna okoliczności uchylenia, a wówczas strony mają przewidziane na tę okoliczność środki do badania.

AKSR Radom napisał w dniu 18.12.2010 o godzinie 23:53:07 :

"Włóczykij" napisał:

wyciąg to też odpis tyle, że z "wyciągnięciem" z orzeczenia do odpisu tego co potrzebne w egzekucji.
jak przystawimy pieczątkę na zdanie np. puchatek ma wydać 3 litry miodu prosiaczkowi, to wiadomo, że komornik tego nie wykona, ale jak mammy pieczęć, ze odpis oraz inne cechy zapisu , z którego wynika, że to orzeczenie sądowe i podlega wykonaniu (bo komornik ma co robić), no to wraz klauzulą mamy tytuł wykonawczy.
powyższe to zupełnie inne badanie niż badania, że nakaz utracił moc, bo tu już trzeba akt itd. , jeżeli jest postanowienie uchylajace nakaz nadal to nie jes informacja dla komornika, który nie zna okoliczności uchylenia, a wówczas strony mają przewidziane na tę okoliczność środki do badania.


Nakaz traci moc z mocy prawa, jest to wyjątek. Zasadą jest, że tytuł wykonawczy może zostać uchylony wyłącznie w przewidzianym do tego trybie - stosownym orzeczeniem sądu w tym zakresie. Omawiany przypadek to jednak wyjątek (dobrze by było sprawdzić czy jedyny?).

Komornik w sytuacji przeze mnie opisanej sprawdza jedynie, czy zaistniał fakt skutkujący utratą mocy przez tytuł wykonawczy. Czyli czy sąd przywrócił termin do wniesienia sprzeciwu. Jeżeli strona przedstawia odpis stosownego orzeczenia, przywracającego termin, to jest to dla organu egzekucyjnego wiążące, od tego momentu komornik ma wiedzę, że tytuł egzekucyjny utracił moc z mocy prawa. Komornik nie przeprowadza badania samego nakazu, czy obowiązku nim objętego.

Włóczykij napisał w dniu 18.12.2010 o godzinie 23:54:55 :

a co z wiążącą mocą postanowienia o klauzuli ?

AKSR Radom napisał w dniu 19.12.2010 o godzinie 00:02:28 :

Skoro tytuł egzekucyjny stracił moc z mocy prawa to zostaje mi jedynie klauzula wykonalności. A sama klauzula wykonalności nie może być podstawą egzekucji 776 k.p.c.

Pudlonka napisał w dniu 19.12.2010 o godzinie 00:05:01 :

u nas też komornicy interpretują jako AKSR

Joasia napisał w dniu 20.12.2010 o godzinie 16:56:27 :

A u nas nie. Dopóki mają tytuł w aktach, to egzekwują - aż im dłużnik nie przyniesie uchylenia klauzuli albo orzeczenia o pozbawieniu wykonalności. Komornik nie jest od badania, czy nakaz stracił moc czy nie. Zwłaszcza, że klauzula mu mówi, że ten odpis nakazu, na którym ją przystawiono, jest wykonalny.

[ Dodano: Pon Gru 20, 2010 11:38 pm ]

Chyba lepiej jest właśnie jak sąd się wypowie w przedmiocie tego tytułu wykonawczego wskutek skargi wierzyciela na zarządzenie komornika o zwrocie wniosku niż w trakcie egzekucji, która może dłużnika bardzo wiele kosztować.


A tu pozwolę sobie napisać, że każdy kij ma dwa końce. Odpowiedzialność odszkodowawcza komornika, który zwrócił bezpodstawnie wniosek egzekucyjny, a dłużnik w tym czasie np. sprzedał nieruchomość i sobie gwiżdże na wierzyciela - będzie równie pewna i dotkliwa dla komornika. Że skargi na przewlekłość nie wspomnę. Dlatego właśnie komornik jak widzi odpis nakazu zapłaty zaopatrzony w klauzulę wykonalności, to nie idzie do sądu i nie bada, czy nakaz czasem nie stracił mocy (bo to już zbadał sąd w postępowaniu klauzulowym), tylkoi w ciągu max 3 dni wszczyna egzekucję.

Jak każdy będzie robił to, co do niego należy, to życie będzie łatwiejsze. Sąd niech bada tytuł, komornik - niech go egzekwuje, dłużnik niech go zwalcza, a wierzyciel niech składa wnioski egzekucyjne.

AKSR Radom napisał w dniu 21.12.2010 o godzinie 11:43:47 :

A u nas nie. Dopóki mają tytuł w aktach, to egzekwują - aż im dłużnik nie przyniesie uchylenia klauzuli albo orzeczenia o pozbawieniu wykonalności.



Wydaje się, że powództwo o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności w tym przypadku podlega odrzuceniu. Czy oddaleniu? Fakt utraty mocy z mocy prawa tytułu egzekucyjnego jest przeszkodą procesową?, czy w ogóle sąd umorzy postępowanie art. 355 k.p.c.

Włóczykij napisał w dniu 22.12.2010 o godzinie 19:00:08 :

oddaleniu
przeszkody procesowe wymienione są w części ich dotyczącej, a istnienie tytułu egzekucyjnego jest przesłanką merytoryczną powództwa przeciwegzekucyjnego
(sorry i bez obrazy, ale mam wrażenie, że jakby na nowo kpc było tu czytane - w sensie, jak gdzieś zostałam w trzeciorządzie, a wiedza poszła naprzód)

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.