Środa, 08 lutego 2023
Dziennik wyroków i ogłoszeń sądowych
Rej Pr. 2512 | Wydanie nr 5462
Środa, 08 lutego 2023

Forum sędziów

Obowiązywanie zakazu prowadzenia pojazdów - wykroczenie

richter
19.12.2010 17:58:28

Sprawa mnie intrygująca, po rozmowie z koleżanką karnistką: Pana złapano na jeździe w stanie po użyciu alkoholu w dniu 22 czerwca 2009 r., odebrano mu prawo jazdy tego samego dnia. Sąd postanowił o zatrzymaniu.

W dniu 8 grudnia 2009 r. zapada wyrok nakazowy. Sąd wymierza środek karny zakazu prowadzenia pojazdów na okres 6 miesięcy, zaliczając okres zatrzymania od 22 czerwca do 8 grudnia. Wyrok się uprawomacnia jakoś pod koniec grudnia, przyjmijmy że 31 grudnia 2009 r. (obwiniony nie skarży).

Rozumiem, że od 22 czerwca do 31 grudnia koleś może dowolnie sobie hasać samochodem, bo nie łamie żadnego zakazu - art. 244 KK wchodzi w grę dopiero od 31 grudnia.

Nadto skoro zaliczenie jest do 8 grudnia, to oznacza, że do "odbycia" reszty środka karnego pozostaje mu 14 dni (do pełnych 6 miesięcy), co z kolei oznacza, że te 14 dni liczone jest od 31 grudnia 2009 r. do 13 stycznia 2010 r. (od uprawomocnienia się wyroku). I tylko w tym okresie może popełnić przestępstwo z art. 244 KK. Delikwent nie może zatem "opełnić 244" od momentu zatrzymania prawa jazdy aż do uprawomocnienia się wyroku. Czyli im później zapadnie wyrok skazujący, tym lepiej, a jeśli dodatkowo nie zaskarży, to reszta zakazu, nie zaliczona mu w wyroku, upłynie szybciej.

Right?

ps. jeden z kilku przypadków, gdy opóźnienie w rozpoznaniu sprawy ma pozytywny skutek dla strony procesu karnego

suzana22
19.12.2010 18:32:22

"richter" napisał:

Right?



W sumie richterze masz rację
Art. 244 kk nie popełni, ale jeśli jeździ, to prowadzi pojazd bez dokumentu prawa jazdy przy sobie - realizuje w ten sposób znamiona wykroczenia.

richter
19.12.2010 18:34:44

czyli right ma uprawnienia, ale nie ma dokumentu. prowadzi więc pojazd bez dokumentów, czyli 95 KW.

romanoza
19.12.2010 20:50:45

Dokładnie tak jest, nawet gdzieś tutaj na forum pisałem. Widziałem, jak w oczywistej sprawie adwokat przedłużał proces na ile tylko się da, jego klient miał zatrzymane prawo jazdy a był zawodowym kierowcą. Wolał zapłacić mandat za brak prawa jazdy niż stracić pracę. W efekcie okres zatrzymania prawa jazdy był nieco dłuższy niż zakaz i człowiek nawet nie miał szansy na 244 kk

Michał 007
19.12.2010 21:44:57

dla mnie jak ma zatrzymane prawo jazdy ( quasi środek zapobiegawczy) do jak jedzie to robi to bez uprawnień (94 kw) a nie tylko bez dokumentów, kiedyś skazałem za to i SO utrzymał

Ama
19.12.2010 22:50:39

do do zasady się zgadzam ... ale trzeba tu uważać na winę, zamiar ... 244 jest umyślne, teoretycznie wszystko wskazuje na to że człowiek był zorientowany jak i kiedy mu biegnie, ale ....
swoją drogą nigdy misie nie zdarzyło orzec zakazu "do... "

censor
20.12.2010 16:31:45

"richter" napisał:

W dniu 8 grudnia 2009 r. zapada wyrok nakazowy. Sąd wymierza środek karny zakazu prowadzenia pojazdów na okres 6 miesięcy, zaliczając okres zatrzymania od 22 czerwca do 8 grudnia. Wyrok się uprawomacnia jakoś pod koniec grudnia, przyjmijmy że 31 grudnia 2009 r. (obwiniony nie skarży).

Rozumiem, że od 22 czerwca do 31 grudnia koleś może dowolnie sobie hasać samochodem, bo nie łamie żadnego zakazu - art. 244 KK wchodzi w grę dopiero od 31 grudnia.
Moim zdaniem najlepiej nie oznaczać terminu końcowego zaliczenia zatrzymania prawa jazdy, tylko początkowy.

lejdi
20.12.2010 23:51:34

A jak wygladałaby sytuacja gdyby sąd zastosował :
Art. 276. Tytułem środka zapobiegawczego można zawiesić oskarżonego w czynnościach służbowych lub w wykonywaniu zawodu albo nakazać powstrzymanie się od określonej działalności lub od prowadzenia określonego rodzaju pojazdów.
i orzekł po wniesieniu a/o w/w środek .
To już byłoby naruszenie nakazu podpadajace pod 244 kk ?

censor
21.12.2010 01:46:23

Nie, bo w art.244 kk jest mowa o zakazie. Byłby to zatem przejaw wykładni rozszerzającej, niedopuszczalnej gdy idzie o znamiona czynu zabronionego.

kreaounds
19.07.2009 o 12:45

Dobry wieczór Panie i Panowie Sędziowie!
Potrzebuję Waszej pomocy w sprawie, której jestem stroną. (Jeśli administrator przesunie mój wątek do działu Help for student nie obrażę się…) 🙏🏻

Sprawa rzecz jasna cywilna.

Otrzymałem wyrok pierwszej instancji, mój „rofesjonalny pełnomocnik” nie spisał się. Jestem z niego niezadowolony i chcę mu cofnąć pełnomocnictwo, zabrać dokumenty i pójść dwie ulice dalej do innej kancelarii, ale nagli mnie termin na odwołanie. Nie chcę oczywiście, aby je pisał mój dotychczasowy pełnomocnik.

Jak wygląda zatem procedura zmiany pełnomocnika. Nowy adwokat musi w końcu zapoznać się z kilkoma tomami akt, a na to potrzeba czasu - czas na odwołanie biegnie…

Wiem, że termin na odwołanie jest określony w ustawie. Czy sąd w takim wypadku (zmiana pełnomocnika, który musi zapoznać się z aktami) może go wydłużyć? Jeśli tak, to o ile?

Darkside
19.07.2009 o 13:23

sorrki ale porad prawnych nie udzielamy ❌

kreaounds
19.07.2009 o 13:44

Po poradę prawną pójdę do nowego adwokata w poniedziałek, ale od Was chciałem się dowiedzieć czego mogę się spodziewać.

Co do porad prawnych. Gdybyście ich udzielali to na pewno zarobilibyście więcej niż w sądzie.

Pozdrawiam.

Darkside
19.07.2009 o 15:27

co innego pomoc w rozwiązywaniu kazusów na poziomie akademickim, co innego pomoc w konkretnej sprawie.