Czwartek 02 lipca 2020 Wydanie nr 4511

Prawo pracy i ubezpieczeń społecznych

zwolnienie z 52

ropuch napisał w dniu 14.01.2011 o godzinie 15:13:03 :

Mam prośbę poszukuję już od jakiegoś czasu orzeczenia SN, które podobno istnieje (ale lex nic takiego nie stwierdza ), że korzystanie przez pracownika w czasie pracy z serwisów randkowych czy portali społecznościowych stanowi ciężkie naruszenie obowiązków uzasadniające zwolnienie na podstawie 52 k.p.

Słyszał ktoś o czyms takim a jezli tak to poproszę o namiary, a najlepiej tekst orzeczenia.

Johnson napisał w dniu 14.01.2011 o godzinie 16:57:11 :

"ropuch" napisał:


że korzystanie przez pracownika w czasie pracy z serwisów randkowych czy portali społecznościowych stanowi ciężkie naruszenie obowiązków uzasadniające zwolnienie na podstawie 52 k.p.


A stanowi ?
Bo ja kurcze na forum sędziów wchodzę w pracy ...

A poważanie to wydaje mi się że wszystko zależy od natężenia. A uzasadnić to się da bez orzeczenia SN. Choć przyznaje się że szukałem i nie znalazłem (na razie).

ropuch napisał w dniu 14.01.2011 o godzinie 17:10:06 :

Nie szukam tego w związku z forum ani obowiazkami służbowymi. Po prostu ktos znajomy twidzi, że jest takie orzeczenie SN, a ja szukam i szukam już od miesiąca i nic. Myslałem, że ktoś z "racusiów" przy okazji orzekania się na coś takigo natknął.

Osobiście oczywiście mam taki sam pogląd jak Ty, a nawet raczej bym widział w tym przyczyne do wypowiedzeni, a nie dyscyplinarki ale to insza inszość.

[ Dodano: Pią Sty 14, 2011 5:15 pm ]
Jedyne co znalazłem to I PK 5/07 ale tam jest zupełnie inny stan faktyczny

Johnson napisał w dniu 15.01.2011 o godzinie 19:53:40 :

Jest jeszcze orzeczenie o graniu w pracy za pomocą telefonu służbowego w teleaudio
Może to to ?

meluzyna napisał w dniu 15.01.2011 o godzinie 22:29:59 :

ja znalazłam takie coś:


http://www.kariera.pl/czytaj/987/szef-ma-prawo-wyrzucic/


Czy pracodawca może zwolnić pracownika za aktywność w internecie ...
2 Lis 2010 ... (Wyrok Sądu Najwyższego z 4 listopada 2008 r., I PK 81/08).
ze stroną :
http://www.portalkadrowy.pl/nowosci/czy-pracodawca-moze-zwolnic-pracownika-na-podstawie-informacji-podawanych-przez-niego-na-portalach-spolecznosciowych-240146

ale trezba się zalogowac...

ropuch napisał w dniu 16.01.2011 o godzinie 10:55:25 :

"Johnson" napisał:

Jest jeszcze orzeczenie o graniu w pracy za pomocą telefonu służbowego w teleaudio
Może to to ?


Znalazłem tez jakies o ściąganiu nielegalnego oprogramowania.

Ale to wszystko nie ta waga naruszenia tak mi się wydaje.

Johnson napisał w dniu 18.01.2011 o godzinie 06:57:32 :

Ten Twój znajomy to prorok czy jak
http://praca.gazetaprawna.pl/orzeczenia/479072,sciaganie_filmow_erotycznych_na_sluzbowy_komputer_to_nie_powod_do_dyscyplinarki.html

Pudlonka napisał w dniu 18.01.2011 o godzinie 07:58:08 :

z cytatu johnsona:
Sąd zmienił zaskarżony wyrok i nakazał firmie wypłacenie pracownikowi 30 tys. odszkodowania. Pracodawca wniósł więc skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Ten uznał, że ciężar naruszenia obowiązków pracowniczych przy wykorzystaniu komputera służbowego dla celów niezwiązanych z pracą jest uzależniony od tego, jak często był do nich wykorzystywany. Inaczej powinny być oceniane takie zachowania, jeśli mają one charakter incydentalny (przesłanie korespondencji do ZUS), a inaczej jeśli stanowią swoistego rodzaju praktykę, która uniemożliwia (ogranicza) wykonywanie obowiązków pracowniczych. SN uznał, że nie każde wykorzystywanie firmowego sprzętu trzeba potraktować jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Sąd uchylił więc zaskarżony wyrok i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.

troszkę z boku i w tym innym temacie dlaczego u nas jest tak ze sprawa w takiej sytuacji jest uchylana - tak jakby SN nie mógł ocenić na pdst całokształtu materiału czy naruszenia miały charakter częsty, nagminny i czy można je potraktować jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych ...

Johnson napisał w dniu 18.01.2011 o godzinie 08:34:53 :

"Pudlonka" napisał:


troszkę z boku i w tym innym temacie dlaczego u nas jest tak ze sprawa w takiej sytuacji jest uchylana - tak jakby SN nie mógł ocenić na pdst całokształtu materiału czy naruszenia miały charakter częsty, nagminny i czy można je potraktować jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych ...


Dlatego że to kasacja a nie apelacja.

ropuch napisał w dniu 18.01.2011 o godzinie 09:32:34 :

"Johnson" napisał:

Ten Twój znajomy to prorok czy jak
http://praca.gazetaprawna.pl/orzeczenia/479072,sciaganie_filmow_erotycznych_na_sluzbowy_komputer_to_nie_powod_do_dyscyplinarki.html


Nie wiem, ale chyba sobie z kimś poważnie porozmawiam

W każdym razie wielkie dzięki Johnson.

Rose napisał w dniu 10.02.2011 o godzinie 23:56:10 :

U mnie co jakiś czas pojawia się kwestia pornografii i wtedy podnoszony jest argument naruszenia moralności.

Johnson napisał w dniu 11.02.2011 o godzinie 06:26:34 :

"Rose" napisał:

U mnie co jakiś czas pojawia się kwestia pornografii i wtedy podnoszony jest argument naruszenia moralności.


Moim zdaniem zarzut naruszania "moralności" to od biedy można byłoby podnieść tylko do księdza. W każdym innym wypadku to bzdura - pracodawca nie jest od kontrolowania moralności pracowników.

Pudlonka napisał w dniu 11.02.2011 o godzinie 12:47:06 :

"Johnson" napisał:

U mnie co jakiś czas pojawia się kwestia pornografii i wtedy podnoszony jest argument naruszenia moralności.


Moim zdaniem zarzut naruszania "moralności" to od biedy można byłoby podnieść tylko do księdza. W każdym innym wypadku to bzdura - pracodawca nie jest od kontrolowania moralności pracowników.
moze byc też nauczyciel w szkole katolickiej, albo pracownik kurii tudzież odwrotnie pracownik night clubu - to kwestia "moralności" może mie znaczenie o ile okoliczności z tym związane są przesłąnką zatrudnienia na danym stanoiwsku ( ale wtedy jest to kryterium dyskryminujace

Rose napisał w dniu 16.02.2011 o godzinie 22:21:08 :

"Rose" napisał:

U mnie co jakiś czas pojawia się kwestia pornografii i wtedy podnoszony jest argument naruszenia moralności.
"Johnson" napisał:

Moim zdaniem zarzut naruszania "moralności" to od biedy można byłoby podnieść tylko do księdza. W każdym innym wypadku to bzdura - pracodawca nie jest od kontrolowania moralności pracowników.
Ale większość dużych korporacji ma jakieś kodeksy etyczne i na nie się powołują.
Na szczęście nie musiałam jeszcze skończyć żadnej takiej sprawy, bo jednak strony zawierają ugody.

Johnson napisał w dniu 16.02.2011 o godzinie 22:29:06 :

"Rose" napisał:


Ale większość dużych korporacji ma jakieś kodeksy etyczne i na nie się powołują.


Powoływać to się mogą, ale raczej nie skutecznie
Ichniejsze kodeksy etyczne z całą pewnością nie są źródłem prawa pracy czy choćby nawet wyrazem zasad współżycia społecznego.
Prawa człowieka obejmują prawo oglądania pornografii

richter napisał w dniu 18.02.2011 o godzinie 00:31:14 :

"Johnson" napisał:


Prawa człowieka obejmują prawo oglądania pornografii


ale nie w czasie pracy

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.