Środa 13 listopada 2019 Wydanie nr 4279

Karne procedura

negatywne przesłanki procesowe

gzrech napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 12:51:55 :

Czy badacie sprawstwo w wypadku wystąpienie negatynych przesłanek procesowych. Pytanie na kanwie prywatki, gdzie przed wszczęciem przewodu sądowego dopuszczono dowód z opinii biegłego, okazało się ze oskarżona była niepoczytlana i zostało wydane postanowienie o umorzeniu postępowania z tego właśnie powodu. SO uchyla i każe badać sprawę merytorycznie z uzasadnieniem, że należy w pierwszej kolejności stwierdzić, czy oskarżona dopuściła się popełnienia zarzucanego jej czynu, a jej stan psychiczny ma znacznie dopiero o ile czyn popełniła.

Darkside napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 12:57:43 :

nie, nie można przypisać winy więc po co badać ? ?? ???

bzyk napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 12:59:25 :

Formalnie odwoławczy może mieć trochę racji, ale bez przesady i tak nic z tego nie będzie... W tym czasie można byłoby osądzić coś wartego działania sądu.

censor napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 13:04:15 :

"gzrech" napisał:

SO uchyla i każe badać sprawę merytorycznie z uzasadnieniem, że należy w pierwszej kolejności stwierdzić, czy oskarżona dopuściła się popełnienia zarzucanego jej czynu, a jej stan psychiczny ma znacznie dopiero o ile czyn popełniła.
U nas jest to pogląd dominujący, by nie powiedzieć, że obowiązujący.

jano1976 napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 13:04:49 :

Hm... Co do zasady SO miał rację. Nie wiem czy przypadkiem taka treść orzeczenia nie wynikała z tego, że SR w uzasadnieniu postanowienia nie odniósł się do sprawstwa oskarżonej a jedynie powołał się na stosowną przesłankę z art. 17 kpk.

romanoza napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 13:07:08 :

"jano1976" napisał:

Hm... Co do zasady SO miał rację. Nie wiem czy przypadkiem taka treść orzeczenia nie wynikała z tego, że SR w uzasadnieniu postanowienia nie odniósł się do sprawstwa oskarżonej a jedynie powołał się na stosowną przesłankę z art. 17 kpk.
A jakby sprawca zmarł

Darkside napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 13:08:43 :

"romanoza" napisał:

Hm... Co do zasady SO miał rację. Nie wiem czy przypadkiem taka treść orzeczenia nie wynikała z tego, że SR w uzasadnieniu postanowienia nie odniósł się do sprawstwa oskarżonej a jedynie powołał się na stosowną przesłankę z art. 17 kpk.
A jakby sprawca zmarł badasz czy popełnił a potem i tak umarzasz

jano1976 napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 13:17:36 :

He he. Jasne a przesłuchanie przy stoliku z talerzykami Miałem ostatnio wykroczenie w Białej Podlasaskiej i prowadziłem mimo, że gość był całkiem crazy i SO przyczepił się tylko do tego, że nie ustalałem wysokości szkody :-) A przypominam jeszcze o treści art. 17 § 3 kpk, choć pewnie tu nie będzie miał zastosowania skoro to prywatka.

Ama napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 13:29:23 :

Jak zmarł to nieważne czy popełnił czy nie .... ale jak niepoczytalny to nasz SO też wydaje misie (na gruncie sprawy kogoś tam, gdzieś tak słyszałam dawno temu ) , że też stoi na takim stanowisku...
nawet jest w tym jakiś sens, że w pierwszej kolejności ustalić trzeba, czy czyn popełnił ... czyn nie przestępstwo ... czyn może popełnić każdy, niepoczytalny też ... a przestępstwem staje się czyn dopiero gdy jest zawiniony ...
i tu już improwizuję, ale gdyby ustalono, że czynu nie popełniono to umorzenie na 17 par. 1 pkt. 1 kpk a nie na pkt. 2 kpk ...
samej misie nie zdarzyło prowadzić jako takiego postępowania dowodowego w sytuacji niepoczytlaności oskarżonego, pisałam w uzasadnieniu, że w świetle zebranego w post. przyg. materiału okoliczności nie budzą wątpliwości (bo nie budziły) ... ale oczywiście w prywatce nie ma nic ... żadnego materiału dowodowego ...

suzana22 napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 13:49:45 :

"bzyk" napisał:

Formalnie odwoławczy może mieć trochę racji, ale bez przesady i tak nic z tego nie będzie... W tym czasie można byłoby osądzić coś wartego działania sądu.


Też bez przesady
ostatnio hitem u nas było uchylenie i to dwóch postanowień umarzających sprawy o wykroczenia, gdzie sprawcy byli wg. opinii psychiatrów niepoczytalni.
Sędzia odwoławczy uznał najwyraźniej, że działanie sądu w takich bzdetach jest ko-niecz-ne

censor napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 14:03:38 :

"suzana22" napisał:

hitem u nas było uchylenie i to dwóch postanowień umarzających sprawy o wykroczenia, gdzie sprawcy byli wg. opinii psychiatrów niepoczytalni
Tego stanowiska SO nie podzielam, bo w wykroczeniach nie ma środków zabezpieczających. W sprawach karnych jest sens prowadzenia postępowania dowodowego o tyle, że w razie ustalenia sprawstwa, pomimo niepoczytalności sprawcy, pozostaje otwarta kwestia środków zabezpieczających.

bzyk napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 14:21:24 :

Środek zabezpieczajacy w prywatce? Rozumiem, że czyn wysoce szkodliwy społecznie.

suzana22 napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 14:50:21 :

"bzyk" napisał:

Środek zabezpieczajacy w prywatce? Rozumiem, że czyn wysoce szkodliwy społecznie.


Co z samego zagrożenia karą wynika

jano1976 napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 14:57:14 :

Jestem sobie w stanie wyobrazić prywatkę co by podpadała pod środki zabezpieczające. Np. spowodowanie skutków ze 157§2 kk nożykiem, które nie podpadałoby pod usiłowanie zabójstwa. A kara sama w sobie nie jest podstawą do automatycznego przyjęcia, że nie zachodzą podstawy do orzeczenia środka. Ale to temat na osobny wątek. O ile pamiętam sam zamknąłem gościa za takie coś.

censor napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 15:08:22 :

"suzana22" napisał:

Środek zabezpieczajacy w prywatce? Rozumiem, że czyn wysoce szkodliwy społecznie.
Co z samego zagrożenia karą wynika Ustawodawca poprzez określenie takiego czy innego zagrożenia karą określa abstrakcyjny, ogólny stopień społecznej szkodliwości danego typu czynu zabronionego. Ale w realiach każdej sprawy ten stopień musi być ustalony konkretnie. I dlatego ustawodawca nie wyklucza w sprawie o żadne przestępstwo zastosowania środków zabezpieczających.

Darkside napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 19:36:58 :

"suzana22" napisał:

Środek zabezpieczajacy w prywatce? Rozumiem, że czyn wysoce szkodliwy społecznie.


Co z samego zagrożenia karą wynika taa

klurg napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 19:47:19 :

"gzrech" napisał:

SO uchyla i każe badać sprawę merytorycznie z uzasadnieniem, że należy w pierwszej kolejności stwierdzić, czy oskarżona dopuściła się popełnienia zarzucanego jej czynu, a jej stan psychiczny ma znacznie dopiero o ile czyn popełniła.


A czy może brać udział w postępowaniu? Bo jeśli nie to trzeba zawiesić i dla jej dobra i w jej interesie będzie 6 lat pozostawać pod oskarżeniem a biegli będą ją raz do roku badać.

censor napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 20:25:59 :

"klurg" napisał:

A czy może brać udział w postępowaniu?
To powinno być punktem opinii sądowo-psychiatrycznej.

Włóczykij napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 23:50:18 :

censor wypowiada się w cywilnym, to ja dla odmiany tu wspomnę, że u nas też z dawnych czasów pamiętam taką opcję (i to za SN było), że jednak uniewinnienie idzie dalej i stąd powinno się tym w pierwszym względzie kierować, nie poprzestawać na umorzeniu (szczegółów większych już teraz nie pamiętam )

censor napisał w dniu 10.06.2011 o godzinie 09:07:15 :

"Włóczykij" napisał:

censor wypowiada się w cywilnym
A co by nie?

bzyk napisał w dniu 10.06.2011 o godzinie 14:04:57 :

Chociaż przy tej społecznej szkodliwości prywatek w aspekcie środków zabezpieczajacych - takie np. wielokrotne pomawianie kogoś w środkach masowego przekazu o "agenturę" może jednak być wysoce szkodliwe społecznie, czy nie?

markosciel napisał w dniu 11.06.2011 o godzinie 00:06:18 :

"Włóczykij" napisał:

też z dawnych czasów pamiętam taką opcję (i to za SN było), że jednak uniewinnienie idzie dalej i stąd powinno się tym w pierwszym względzie kierować, nie poprzestawać na umorzeniu (szczegółów większych już teraz nie pamiętam )


I tu się z SN trzeba zgodzić - jeżeli termin przedawnienia mija, a sprawa jest na ukończeniu - to (moim skromnym zdaniem) trzeba ją zakończyć.

I jak klient jest niewinny - to go uniewinnić. A jak winny - to umorzyć na przedawnienie.

Na[rawdę nie widzicie różnicy między umorzeniem na przedawnienia, a uniewinnieniem

ossa napisał w dniu 21.06.2011 o godzinie 23:50:01 :

"markosciel" napisał:

też z dawnych czasów pamiętam taką opcję (i to za SN było), że jednak uniewinnienie idzie dalej i stąd powinno się tym w pierwszym względzie kierować, nie poprzestawać na umorzeniu (szczegółów większych już teraz nie pamiętam )


I tu się z SN trzeba zgodzić - jeżeli termin przedawnienia mija, a sprawa jest na ukończeniu - to (moim skromnym zdaniem) trzeba ją zakończyć.

I jak klient jest niewinny - to go uniewinnić. A jak winny - to umorzyć na przedawnienie.

Na[rawdę nie widzicie różnicy między umorzeniem na przedawnienia, a uniewinnieniem

zgoda marko, osoba niewinna według zebranego materiału dowodowego, musi byc uniewinniona bez względu na przedawnienie

Modern_judge napisał w dniu 22.06.2011 o godzinie 17:05:42 :

"Darkside" napisał:

nie, nie można przypisać winy więc po co badać ? ?? ???


...nie można przypisać winy, ale w czasie czynu, drogi Darku, a zatem należy stwierdzić, czy został popełniony czyn, czy zawiera on zestaw znamion, czy jest bezprawny, zaś potencjał jego społecznej szkodliwości jest wyższy, aniżeli znikomy. Wina w tym wypadku jest jak zgniła truskawka na torcie weselnym.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.