Piątek 03 grudnia 2021 Wydanie nr 5030

Karne materialne

wyłudzenie poświadczenai nieprawdy

klurg napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 12:54:12 :

Czy waszym zdaniem wytoczenie powództwa z zapłatę długu o którym powód (i skądinąd pozwany) wie, że został spłacony (przez co powództwo jest oczywiście bezzasadne) może być kwalifikowane jako usiłowanie wyłudzenia poświadczenai nieprawdy (art. 13 par. 1 kk w zw. z art. 272 kk? Zagadnienie prawne sprowadza siędo tego, czy wyrok zasądzający świadczenie "oświadcza" jego iatnienie w rozumieniu art. 272.
I drugie, pochodne już zagadnienie na wypadek odpowiedzi twierdzącej: czy pozwany byłby w takim przypadku pokrzywdzonym, skoro przestępstwo skierowane jest nie przeciwko mieniu a przeciwko dokumentom?

O ile w pierwszek kwestji nie mam wyrobionego zdania, choć skłaniałbym się ku odpowiedzi "raczej tak" (wstępną przesłanką zasądzenia jest ustalenie, że zobowiazanie w ogóle istnieje), to w drugiej uważam, że czyn z art. 272 kk nie jest popełniony na szkodę indywidualnej osby, bo narażenie jej na szkodę nie należy ani do zespołu znamion tego czynu ani nie leży wśród zespołu znamion czynów współukaranych (podobnie dominujący pogląd SN co do czynu z art. 233 kk).

romanoza napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 12:58:58 :

Moim zdaniem nie ma tu wyłudzenia poświadczenia nieprawdy.

totep napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 12:59:13 :

Wydaje mi się, że samo wytoczenie powództwa - nawet oczywiście bezsasadnego nie może być uznane za przestęstwo.

gzrech napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 13:00:46 :

Miałem kiedyś podobną sprawę powód wiedząc, że roszczenie nie istnieje skierował sprawę do sądu. Sąd wydał nakaz, który się uprawomocnił. Skazałem powoda z 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 kk. Wyrok został utrzymany w mocy. Kwerstii art. 272 kk nie badałem bo nie było takiego zarzutu.

censor napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 13:01:06 :

Ad 1) Bałbym się otwarcia tej puszki Pandory. Każdy pozwany, przeciw któremu powództwo oddalono, mógłby tak potem rzecz ujmować. A jak tu udowodnić oskarżonemu jego wiedzę o bezzasadności powództwa?
Ad 2) Nieaktualne w świetle poglądu wyrażonego wyżej.

totep napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 13:01:57 :

"gzrech" napisał:

Miałem kiedyś podobną sprawę powód wiedząc, że roszczenie nie istnieje skierował sprawę do sądu. Sąd wydał nakaz, który się uprawomocnił. Skazałem powoda z 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 kk. Wyrok został utrzymany w mocy. Kwerstii art. 272 kk nie badałem bo nie było takiego zarzutu.

No ale jak się uprawomocnił nakaz, to pozwany uznał, że powództwo jest zasadne. A teraz ma o to pretensje??

Darkside napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 13:04:12 :

"klurg" napisał:

Czy waszym zdaniem wytoczenie powództwa z zapłatę długu o którym powód (i skądinąd pozwany) wie, że został spłacony (przez co powództwo jest oczywiście bezzasadne) może być kwalifikowane jako usiłowanie wyłudzenia poświadczenai nieprawdy (art. 13 par. 1 kk w zw. z art. 272 kk? Zagadnienie prawne sprowadza siędo tego, czy wyrok zasądzający świadczenie "oświadcza" jego iatnienie w rozumieniu art. 272.
jak już usiłowanie nieudolne, po podniesieniu zarzutu spłaty powództwo będzie oddalone.

"klurg" napisał:

I drugie, pochodne już zagadnienie na wypadek odpowiedzi twierdzącej: czy pozwany byłby w takim przypadku pokrzywdzonym, skoro przestępstwo skierowane jest nie przeciwko mieniu a przeciwko dokumentom?
nie, tylko bezpośrednio pokrzywdzony, a tu nie ma bezpośredniego pokrzywdzenia co najwyżej pośrednie.

romanoza napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 13:04:20 :

"gzrech" napisał:

Miałem kiedyś podobną sprawę powód wiedząc, że roszczenie nie istnieje skierował sprawę do sądu. Sąd wydał nakaz, który się uprawomocnił. Skazałem powoda z 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 kk. Wyrok został utrzymany w mocy. Kwerstii art. 272 kk nie badałem bo nie było takiego zarzutu.
A gdzie tutaj wprowadzenie w błąd pokrzywdzonego ?? Nie znam okoliczności sprawy, ale widzi mi się tutaj uniewinnienie.

jano1976 napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 13:11:45 :

Popieram lubelskich przedmówców. Moim zdaniem nie ma żadnej podstawy do takiego stawiania sprawy. W takim razie taki sam zarzut należałoby stawiać tym, którzy występują z powództwem o przedawnione roszczenie. Zresztą chyba wszystkim przegranym w procesach cywilnych, którzy domagali się określonego orzeczenia należałoby taki zarzut stawiać skoro ich twierdzenia nie potwierdziły się - zmierzali przecież - do uzyskania określonego, nieprawdziwego w swej treści orzeczenia. No chyba są jakieś granice absurdu.

suzana22 napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 13:39:47 :

"jano1976" napisał:

W takim razie taki sam zarzut należałoby stawiać tym, którzy występują z powództwem o przedawnione roszczenie.


Na pewno nie, roszczenie przedawnione przecież co do zasady dalej istnieje.

Moim zdaniem działanie zmierzające do uzyskania wyroku zasądzającego świadczenie (nawet jeśli powód doskonale wie, że nic mu się nie należy), raczej nie jest usiłowaniem uzyskania dokumentu poświadczajacego nieprawdę.

Ale już o wiele więcej wątpliwości miałabym, gdyby chodziło o dążenie do uzyskania orzeczenia prawokształtującego typu uznanie za zmarłego.

romanoza napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 13:57:20 :

"suzana22" napisał:

Ale już o wiele więcej wątpliwości miałabym, gdyby chodziło o dążenie do uzyskania orzeczenia prawokształtującego typu uznanie za zmarłego.
Pełna zgoda co do kształtujących, tutaj przyjąłbym wyłudzenie.

jano1976 napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 14:27:01 :

Ja bym jednak przychylał się do tego, że nawet przy kształtujących nie można takiego zarzutu stawiać. Czyli w sprawie o rozwód gdyby strony ustaliły, że na uczynek postępowania podadzą, że pożycie ustało i takie tam to uzyskanie orzeczenia rozwodowego byłoby wyłudzeniem poświadczenia?? Od tego są 233 kk, 270 kk, ale nie wyłudzenie.

romanoza napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 14:46:05 :

"jano1976" napisał:

Ja bym jednak przychylał się do tego, że nawet przy kształtujących nie można takiego zarzutu stawiać. Czyli w sprawie o rozwód gdyby strony ustaliły, że na uczynek postępowania podadzą, że pożycie ustało i takie tam to uzyskanie orzeczenia rozwodowego byłoby wyłudzeniem poświadczenia?? Od tego są 233 kk, 270 kk, ale nie wyłudzenie.
Słusznie, trzeba się dobrze zastanowić, chociaż przy np. stwierdzeniu ojcostwa, o ile byłoby podstępne wprowadzenie w błąd...

suzana22 napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 14:48:59 :

"romanoza" napisał:

Ja bym jednak przychylał się do tego, że nawet przy kształtujących nie można takiego zarzutu stawiać. Czyli w sprawie o rozwód gdyby strony ustaliły, że na uczynek postępowania podadzą, że pożycie ustało i takie tam to uzyskanie orzeczenia rozwodowego byłoby wyłudzeniem poświadczenia?? Od tego są 233 kk, 270 kk, ale nie wyłudzenie.
Słusznie, trzeba się dobrze zastanowić, chociaż przy np. stwierdzeniu ojcostwa, o ile byłoby podstępne wprowadzenie w błąd...

... a to chyba fragment szerszych działań zmierzających do pełnej realizacji znamion z art. 286 § 1 kk

romanoza napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 14:58:12 :

"suzana22" napisał:

... a to chyba fragment szerszych działań zmierzających do pełnej realizacji znamion z art. 286 § 1 kk
Dlaczego do 286, przecież podstępne wpr5owadzenie w błąd należy do znamion art. 272 kk

suzana22 napisał w dniu 09.06.2011 o godzinie 19:34:20 :

"romanoza" napisał:

... a to chyba fragment szerszych działań zmierzających do pełnej realizacji znamion z art. 286 § 1 kk
Dlaczego do 286, przecież podstępne wpr5owadzenie w błąd należy do znamion art. 272 kk

Też, ale ja zwykłam patrzeć całościowo na ludzkie poczynania (nomen omen ).

picu napisał w dniu 15.06.2011 o godzinie 10:32:30 :

moim zdaniem nie będzie to 272
po pierwsze: po tą są sądy cywilne, żeby każdy po uiszczeniu opłaty mógł wystąpić z roszczeniem, nawet bezzasadnym
po drugie: wyrok sądu rozstrzyga spór cywilny i nie wydaje się być dokumentem, który „oświadcza nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne”. przepisy 271 i 272 mają zastosowanie do dokumentów, które potwierdzają jakąś okoliczność, np. zaświadczenia o zameldowaniu. Wyrok niczego nie zaświadcza ani nie potwierdza, tylko rozstrzyga o żądaniu powoda.

bardziej by pasował art. 286 i koncepcja tzw oszustwa sądowego przy założeniu, że strona posłużyła się fałszywymi dowodami by wprowadzić sąd w błąd
wklejka z mojego starego uzasadnienia


W utrwalonej doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że przestępstwo oszustwa może zostać popełnione jako tzw. oszustwo sądowe, a więc gdy strona wprowadza w błąd sąd po to, by doprowadzić pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, do czego dochodzi wskutek wydania orzeczenia opartego na błędnych przesłankach.
Podkreślić należy, iż stanowisko doktryny i orzecznictwo SN jest jednolite co do tego, że wprowadzenie w błąd nie polega na przedstawieniu nieprawdziwych twierdzeń jednej ze stron, ale chodzi o przedstawienie sądowi fałszywych dowodów.
I tak Witold Świda w Kodeks karny z komentarzem (pod red. I.Andrejew, W.Świda, W.Wolter, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1973, str. 621 i tam przywołane orzeczenia SN ZO 337/37 i ZO 8/34) wskazuje, że wprowadzenie sądu w błąd nieprawdziwymi twierdzeniami zawartymi w pozwie cywilnym, poparte jednocześnie fałszywymi dowodami jest działaniem oszukańczym przez to, że zamiarem sprawcy jest skłonienie sądu do określonego w art. 205 (obecnie 286 § 1 kk) rozporządzenia cudzym mieniem. Przywołuje się tam orzeczenia Sądu Najwyższego ZO 337/37 i ZO 8/34.
Również w komentarzu do kodeksu karnego pod red J. Bafii, K.Mioduskiego, M. Siewierskiego, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1987, tom 2, str. 267 wskazuje się, że możliwe jest popełnienie oszustwa przez wprowadzenie w błąd sędziego (np. za pomocą przedstawienia nieprawdziwych dowodów) w tym celu, aby sędzia swym orzeczeniem niekorzystnie rozporządził mieniem pokrzywdzonego. Zaznaczono jednak, że nie stanowi usiłowania oszustwa zamieszczenie przez powoda w piśmie procesowym nieprawdziwych twierdzeń na poparcie swoich roszczeń, gdyż sąd nie opiera rozstrzygnięcia na twierdzeniach stron, lecz na przeprowadzonych dowodach.
Stanowisko to należy podzielić również na gruncie obecnie obowiązującego kodeksu karnego, albowiem znamiona czynu z art. 286 § 1 kk z 1997 są opisane w sposób niemal identyczny, jak w kodeksie karnym z 1969 roku.
Nadto na gruncie obecnie obowiązującego stanu prawnego analogiczny do przywołanych wyżej poglądów został wyrażony przez Małgorzatę Dąbrowską Kardas i Piotra Kardas (w: Nowa kodyfikacja karna: kodeks karny, przestępstwa przeciwko mieniu, zeszyt 21, str. 187 wyd. przez Ministerstwo Sprawiedliwości, Warszawa 1998) którzy stwierdzili, że wprowadzenie w błąd może przybrać postać oszustwa procesowego, gdy wprowadzenie sądu w błąd nieprawdziwymi twierdzeniami zawartymi w pozwie, popartymi jednocześnie fałszywymi dowodami skłania sąd do rozporządzenia mieniem, u podłoża którego należy błędne wyobrażenie o rzeczywistości, wywołane dowodami przedstawionymi przez sprawcę.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.