Niedziela 23 lutego 2020 Wydanie nr 4381

Karne procedura

Oskarżony obcokrajowiec

m35 napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 00:16:46 :

Zapodam mój problem. Mam osk. obcokrajowca, bez adresu dla doręczeń w kraju. Żeby było lepiej to chłop jest Niemcem i dwukrotnie był przesłuchiwany jako podejrzany w drodze pomocy prawnej przez prokuraturę niemiecką (w polskiej nigdy). W Niemczech na przesłuchania zgłaszał sięz niemieckiem adwokatem. Prok. posłał a/o do sądu i jeszcze wskazał tego adwokata jako jego obrońcę. Macie jakieś pomysły jak wezwać tego osk. i na dodatek zmusić go do przyjazdu na rozprawę do Polski, żeby złożył mi jakieś wyjaśnienia. Pasztet niezły!!!!

Krzych napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 06:48:19 :

Zmusić to się nie da.
Może wezwanie w drodze pomocy prawnej, a potem art. 377 par 2 kpk

romanoza napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 09:05:53 :

"Krzych" napisał:

Zmusić to się nie da.
Może wezwanie w drodze pomocy prawnej, a potem art. 377 par 2 kpk

Raczej 377 par. 3 kpk. My z obywatelami byłej WNP robiliśmy w ten sposób. Wysyłaliśmy pocztą na czerwonych zwrotkach z zawiadomieniem o treści art. 377 par. 3 kpk z wezwaniem do zadeklarowania się co do uczestnictwa. Jeżeli przysyłał deklarację wtedy pod nieobecność i nie masz problemu. Jeżeli nie zareagował, ale na zwrotce widniało "liczno adriesatu", to znaczy że został zawiadomiony osobiście i też można jechać pod nieobecność. Dopiero jak to nie zadziałało wyznaczaliśmy ze trzy terminy na pół roku wprzód i zawiadamialiśmy o nich w drodze pomocy prawnej. Jeżeli nie ma konieczności osobistego przesłuchania, to ten tryb jest ok, tym bardziej że wydanego w tym wypadku nie uważa się za zaoczny

Krzych napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 11:56:56 :

"romanoza" napisał:


Raczej 377 par. 3 kpk.

Oczywiście. Moja pomroczność ciemna

justice napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 14:41:56 :

m35 - z ciekawości zapytam, jak z adwokatem niemieckim - czy nie było problemu ze stawiennictwem, czy zawiadomienie szło do Niemiec czy na adres polski i czy coś informował sąd o miejscu pobytu swego klienta? Bo tak sobie myślę, że jak by ten zaczął bruździć to byłoby jeszcze gorzej niż z oskarżonym.

Adek napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 16:56:30 :

Jeszcze jeden problem widzę; jak jest z występowaniem w sprawach karnych adwokatów z innych państwa a może problemu nie ma i ponownie coś przeoczyłem

romanoza napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 22:30:30 :

"Adek" napisał:

Jeszcze jeden problem widzę; jak jest z występowaniem w sprawach karnych adwokatów z innych państwa a może problemu nie ma i ponownie coś przeoczyłem

Myślę, że art. 82 kpk rozwiewa wątpliwości, czy Niemiec jest uprawniony według przepisów o ustroju adwokatury?

m35 napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 23:09:48 :

"justice" napisał:

m35 - z ciekawości zapytam, jak z adwokatem niemieckim - czy nie było problemu ze stawiennictwem, czy zawiadomienie szło do Niemiec czy na adres polski i czy coś informował sąd o miejscu pobytu swego klienta? Bo tak sobie myślę, że jak by ten zaczął bruździć to byłoby jeszcze gorzej niż z oskarżonym.

justice. Ja tej sprawy jeszcze nie zacząłem i dlatego zasięgam Waszych opinii. Co do udziału obrońcy z innego państwa UE, to jest ustawa z dn. 5.07.2002r. o świadczeniu przez prawników zagranicznych pomocy prawnej w RP (Dz. U. Nr 126, poz. 1069 z 2002r.). Gość musi się wpisać na listę naszej adwokatury i zdać egzamin ze znajomości polskich przepisów oraz języka. Potem dostaje papier, że może wykonywać usługi w RP i wtedy go mogę dopuścić do udziału w procesie jako obrońca. Ale w ogóle ta sprawa to jest kosmos, bo ten oskarżony nigdy nie był przesłuchany w polskiej prokuraturze, tylko dwa razy w niemieckiej w drodze pomocy prawnej. Nie dał więc siłą rzeczy adresu dla doręczeń w Polsce, bo przypuszcam, że ta cała sprawa mu zwisa.

[ Dodano: Wto Sty 29, 2008 11:13 pm ]
Dodam jeszcze, że coś mi się obiło o uszy, że jest jakaś konwencja UE o pomocy prawnej i sądy z Unii mogą wzajemnie przesyłać za swoim pośrednictwem wezwania dla osób przebywających w innym kraju Unii. Nie trzeba zatem uruchamiać naszego MS i MSZ. Wydaje mi się, że czerwona zwrotka tutaj nic nie da. Najlepiej jeszcze mu wysłać wezwanie po polsku, to nic nie złapie.

ida napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 23:15:47 :

a co z art.138 kpk?

andrzej74 napisał w dniu 30.01.2008 o godzinie 08:10:05 :

"ida" napisał:

a co z art.138 kpk?

Nic jeżeli nie pouczono go o tym, tj. nie otrzymał druku pouczenia o prawach i obowiązkach podejrzanego, który podejrzanyotrzymuje przy pierwszym przesłuchaniu w takim charakterze.

justice napisał w dniu 30.01.2008 o godzinie 08:21:58 :

"m35" napisał:

Dodam jeszcze, że coś mi się obiło o uszy, że jest jakaś konwencja UE o pomocy prawnej i sądy z Unii mogą wzajemnie przesyłać za swoim pośrednictwem wezwania dla osób przebywających w innym kraju Unii. Nie trzeba zatem uruchamiać naszego MS i MSZ. Wydaje mi się, że czerwona zwrotka tutaj nic nie da. Najlepiej jeszcze mu wysłać wezwanie po polsku, to nic nie złapie.

Dobrze się obiło:
KONWENCJA
o pomocy prawnej w sprawach karnych pomiędzy państwami członkowskimi Unii Europejskiej,
sporządzona w Brukseli dnia 29 maja 2000 r.,
(Dz. U. z dnia 27 lipca 2007 r.) - szczególnie art.5
oraz
Protokół do Konwencji o pomocy prawnej w sprawach karnych pomiędzy państwami członkowskimi Unii Europejskiej z dnia 29 maja 2000 r.,
sporządzony w Luksemburgu dnia 16 października 2001r.
Poza tym jest też EUROPEJSKA KONWENCJA o pomocy prawnej w sprawach karnych z 20 kwietnia 1959r. (Dz. U. z dnia 22 września 1999 r.) - podpisana przez kraje Rady Europy, a więc nieco więcej uczestników niż UE.
Ta pierwsza wydaje się lepsza do stosowania, ale tylko w ramach UE. Obie są w Lexie.

m35 napisał w dniu 30.01.2008 o godzinie 17:40:16 :

OK. Dzięki za wszystkie podpowiedzi. Już mam jakiś punkt zaczepienia.

jaro123 napisał w dniu 25.02.2008 o godzinie 22:20:37 :

"ida" napisał:

a co z art.138 kpk?


Naqsza kochana doktryna stoi na stanowisku, że 377 kpk to lex specialis, i w tym wypadku fikcja nie obowiązuje, a o terminie pierwszej rozprawy w trybie zwyczajnym musisz mieć oskarżonego osobiście zawiadomionego, co ozunacza czerwona zwrotka tak, ale podpisana przez niego, a nie przez żonę, konkubinę, czy kogo tam jeszcze....

ida napisał w dniu 25.02.2008 o godzinie 23:39:30 :

Jaro:
znam art.377 § 3 kpk. W swojej wypowiedzi posłużyłam się skrótem myślowym (chodziło mi o tryb uproszczony, gdzie stosowanie tego przepisu nie jest dopuszczalne, lecz stosuje się art.479§ 1 kpk, nie wymagający bezpośredniego doręczenia oskarżonemu wezwania), co rzeczywiście mogło wprowadzić w błąd.

m35: a może spróbuj przesłuchać oskarżonego w drodze telekonferencji z sądem niemieckim?

jaro123 napisał w dniu 26.02.2008 o godzinie 00:46:49 :

A dajcie spokój, wiecie jak to robią w Niemczech??? Jak złapią Polaka, to sami wyznaczają mu pełnomocnika dla doręczeń, którym w wielu wypadkach jest funkcjonariusz Policji, który tego Polaka złapał, a potem wszystkie pisma doręczają do niego i nie bawią się w żadne pomarańczowe, żółte czy innego koloru zwrotki... I jakoś prawa obywatelskie na tym nie ucierpią, my za to Niemców musimy zapraszać, no może jeszcze w drodze pomocy prawnnej. To jest procesowa paranoja!

efa napisał w dniu 26.02.2008 o godzinie 01:14:59 :

"jaro123" napisał:

A dajcie spokój, wiecie jak to robią w Niemczech???


nie chciałam się wdawać w tę dyskusję merytoryczą, gdyż wymagałaby ode mnie nie tylo przedstawienia mojej praktyki, ale również głębszej analizy (zauważyłam ten wątek bowiem już po przedstawieniu przez Was poglądów, z którymi musiałabym się dogłębnie zapoznać ).

nie mogę jednak przejść do tzw. porządku dziennego nad wypowiedzią jaro 123, chociaż mój post nie do końca będzie zgadzał się z tematem.

Zgadzam się natomiast z jaro 123 w tym zakresie, w którym powołuje się na praktykę niemiecką, gdyż:
Niemcom zdarzało się wysyłać nielatów (chyba - z tego, co się zdążyłam zorientować) na resocjalizację do pewnego ośrodka na obszarze mojego sądu - takiemu niemieckiemu narkomanowi, nie bęącemu u nas już nielatem (b. proszę o nie prostowanie mnie w tym względzie przez sędziów rodzinnych - wiem, wiem 21 lat etc) zdarzyło się popełnić przestępstwo u nas.
Sąd polski skazał go na karę ogr. woln., którą ja mam wykonać.
Nasz niemieki sąsiad wrócił już do swojego kraju i nie ma zamiaru u nas pracować społecznie.
Sąd niemiecki (jak domniemywam rodzinny czy tam dla nielatów) dowiedział się o naszym wyroku - wydał coś w rodzaju naszego postanowienia o rozszerzeniu warunków warunkowego zawieszenia wykonywania kary:
- nakazał naszemu delikwentowi odpracować ileś tam godzin w niemieckim miasteczku, i
- przesłał to postanowienie faxem (o dziwo po polsku) do kuratora z pismem przewodnim o treści mniej więcej takiej: Sąd w Niemczech wyraża nadzieję, że Sąd w Polsce uzna te godzinki za wykonanie przez XY orzeczonej w Polsce kary ograniczenia wolności.

wszelkie przy tym moje próby ustalenia, jak idzie mojemu narklomanowi praca, pozostają bez echa.

I teraz w nawiązaniu do posta jaro 123 - jak w tej sytuaji zachowałby się Sąd polski, gdyby chodziło o naszego obywatella wysłanego w ramach resocjalizacji do sąsiadów?

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.