Piątek 22 listopada 2019 Wydanie nr 4288

Dyskusja nad protestem sędziów

Pozew autorstwa kolegi archi

Dreed napisał w dniu 31.01.2008 o godzinie 15:17:57 :

W tym temacie rozmawiamy, opracowujemy i kierujemy pozew autorstwa kolegi archi!!!

W innym temacie omawiamy drugi pozew.

arczi napisał w dniu 31.01.2008 o godzinie 15:50:15 :

no to wkleję go. czekam na uwagi, sugestie, poprawki, zmiany, nowe argumenty

Dnia 1 lutego 2008 r.
DO
SĄDU REJONOWEGO
- SĄDU PRACY

W ……………………………………..

P o w ó d :
........................................................

zam. ………………………………………….….

P o z w a n y :
Sąd Rejonowy
w ………………………………………………….

ul. ………………………………………………….
wartość przedmiotu
sporu – 3.113,65 zł
POZEW ZE STOSUNKU PRACY

W n o s z ę o :

1. zasądzenie od pozwanego Sądu, jako pracodawcy na rzecz powoda kwoty 2500 (dwa tysiące pięćset złotych) złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 sierpnia 2007 r. do dnia zapłaty, tytułem wyrównania wynagrodzenia zasadniczego za pracę za miesiąc lipiec 2007 r.;
2. przeprowadzenie rozprawy pod nieobecność powoda;
3. zobowiązanie strony pozwanej do wyliczenie wysokości hipotetycznie przysługujące powodowi dopłaty do wynagrodzenia przy przyjęciu założenia, że powodowi przysługuje wynagrodzenia jako wielokrotność 4,6 kwoty bazowej w rozumieniu rozporządzenia Prezydenta RP z dnia 6 maja 2003 r. w sprawie stawek podstawowych wynagrodzenia zasadniczego sędziów sądów powszechnych, asesorów i aplikantów sądowych oraz stawek dodatku funkcyjnego sędziów (Dz. U. Nr 83, poz. 761 ze zm.)
4. zwrócenie się na podstawie art. 193 Konstytucji RP do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem prawnym:
- czy przepis § 2 rozporządzenia Prezydenta RP z dnia 6 maja 2003 r. w sprawie stawek podstawowych wynagrodzenia zasadniczego sędziów sądów powszechnych, asesorów i aplikantów sądowych oraz stawek dodatku funkcyjnego sędziów (Dz. U. Nr 83, poz. 761 ze zm.) w części określającej stawki wynagrodzenia zasadniczego sędziego sądu rejonowego, jest zgodny z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa (art. 32 Konstytucji) oraz zasadą sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji), mając na względzie zasady ukształtowania warunków wynagrodzenia sędziów i asesorów wojewódzkich sądów administracyjnych w art. 29 ustawy z dnia 25.07.2002 r. prawo o ustroju sądów administracyjnych ( Dz.U.02.153.1268 ze zm. – zwanej dalej us.s.a) w zw. z § 2 cyt. Rozporządzenia w części określającej stawki wynagrodzenia zasadniczego sędziego sądu apelacyjnego.

5. zawieszenie postępowania do czasu wydania w przedmiotowej sprawie orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny.


U Z A S A D N I E N I E

Powód jest sędzią i w spornym okresie świadczył i nadal świadczy pracę w pozwanym Sądzie Rejonowym, który jest jego pracodawcą.
W ocenie powoda, § 2 rozporządzenia Prezydenta RP z dnia 6 maja 2003r. w sprawie stawek podstawowych wynagrodzenia zasadniczego sędziów sądów powszechnych, asesorów i aplikantów sądowych oraz stawek dodatku funkcyjnego sędziów (Dz. U. Nr 83, poz. 761 ze zm.) w części określającej stawki wynagrodzenia zasadniczego sędziego sądu rejonowego nie jest zgodny z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa (art. 32 Konstytucji) oraz zasadą sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji), mając na względzie zasady ukształtowania warunków wynagrodzenia sędziów i asesorów wojewódzkich sądów administracyjnych w art. 29 ustawy z dnia 25.07.2002 r. prawo o ustroju sądów administracyjnych ( Dz.U.02.153.1268 ze zm. – zwanej dalej us.s.a) w zw. z § 2 cyt. Rozporządzenia w części określającej stawki wynagrodzenia zasadniczego dla sędziego sądu apelacyjnego.
Zgodnie z brzmieniem art. 91 usp (ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych – Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.) ustawodawca przesądził o następujących elementach systemu kształtowania wynagrodzeń sędziowskich: równość stawek wynagrodzenia sędziów równorzędnych sądów; zróżnicowanie stawek wynagrodzenia zasadniczego według rangi stanowiska sędziego (usytuowania sądu w strukturze sądownictwa); zróżnicowanie kwot wynagrodzenia sędziów równorzędnych według stażu pracy i pełnionych funkcji (w praktyce oznacza to stosowanie dodatków stażowych i funkcyjnych); ustalanie wynagrodzenia sędziowskiego (wynagrodzenia zasadniczego i wspomnianych dodatków) jako wielokrotności wskazanej przez ustawodawcę wielkości bazowej - kwoty prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej (w praktyce oznacza to stosowanie odpowiednich mnożników, odnoszonych do tej kwoty). Stawki zaś wielokrotności kwoty bazowej ustalane są przez rozporządzenie Prezydenta RP z dnia 6 maja 2003 r. w sprawie stawek podstawowych wynagrodzenia zasadniczego sędziów sądów powszechnych, asesorów i aplikantów sądowych oraz stawek dodatku funkcyjnego sędziów (Dz. U. Nr 83, poz. 761 ze zm.) i dla sędziów sądów rejonowych w dochodzonym pozwem okresie wynosiła 3,3.
W świetle przytoczonych wyżej zasad kształtowania wynagrodzeń sędziowskich - należy krytycznie odnieść się do obecnie obowiązujących regulacji, gdyż - w mojej ocenie naruszają - one wskazane powyżej wzorce konstytucyjne.
Już u zarania swego istnienia, Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że zasada równości wobec prawa polega na tym, że wszystkie podmioty prawa (adresaci norm prawnych) charakteryzujące się daną cechą istotną (relewantną) w równym stopniu, mają być traktowani równo. A więc bez żadnych zróżnicowań zarówno dyskryminujących, jak i faworyzujących (por. orzeczenie z 9 marca 1988 r., sygn. U. 7/87, OTK w 1988 r., poz. 1, s. 14, wielokrotnie powoływane w późniejszym orzecznictwie).
Zatem chcąc ocenić, czy zaskarżone przepisy naruszają zasadę równości, należy najpierw zbadać, czy istnieje jakaś cecha wspólna, uzasadniająca podobne traktowanie adresatów wskazanej normy prawnej, ustalić kryterium, według którego te podmioty zostały przez kwestionowany przepis różnie potraktowane, a następnie rozważyć, czy ta odmienność jest uzasadniona.
Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie stwierdzał, że fundamentalny charakter zasady równości w demokratycznym państwie prawnym, nie wyklucza możliwości uznania za zgodne z Konstytucją odmiennego traktowania podmiotów podobnych. Wszakże warunkiem sine qua non jest jasno sformułowane kryterium, na podstawie którego owo zróżnicowanie jest dokonywane. Równocześnie kryterium to można w świetle zasad i wartości konstytucyjnych uzasadnić odpowiednio przekonującymi argumentami (wyroki z: 16 grudnia 1997 r., sygn. K. 8/97, OTK ZU nr 5-6/1997, poz. 70; 24 lutego 1999 r., sygn. SK 4/98, OTK ZU nr 2/1999, poz. 24).
W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego ustalono także katalog warunków, które w świetle zasady równości musi spełniać wspomniane kryterium. Po pierwsze - musi ono mieć charakter relewantny, czyli musi pozostawać w bezpośrednim związku z celem i zasadniczą treścią przepisów, w których zawarta jest kontrolowana norma, oraz ma służyć realizacji tego celu i treści. Innymi słowy - wprowadzone zróżnicowania muszą mieć charakter racjonalnie uzasadniony. Nie wolno tego zróżnicowania dokonywać według dowolnie ustalonego kryterium (zob. orzeczenie z 12 grudnia 1994 r., sygn. K. 3/94, OTK w 1994 r. cz. II, poz. 42). Po drugie - kryterium to musi mieć charakter proporcjonalny. To znaczy, że waga interesu, któremu ma służyć zróżnicowanie sytuacji adresatów normy, musi pozostawać w odpowiedniej proporcji do wagi interesów, które zostaną naruszone w wyniku nierównego potraktowania podmiotów podobnych. Po trzecie - kryterium to musi pozostawać w związku z zasadami, wartościami i normami konstytucyjnymi, uzasadniającymi odmienne traktowanie podmiotów podobnych (zob. np. orzeczenie z 23 października 1995 r., sygn. K. 4/95, OTK w 1995 r., cz. II, s. 93).
W myśl art. 175 Konstytucji RP, wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe. Ustrój sądów powszechnych reguluje ustawa z dnia 27.07.2001 r. prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz.U.01.98.1080), zaś ustrój sądów administracyjnych ustawa z dnia 25.07.2002 r. prawo o ustroju sądów administracyjnych ( Dz.U.02.153.1268 ze zm. – zwanej dalej Us.S.A). Sądownictwo administracyjne w Polsce, podobnie jak sądownictwo powszechne jest dwuinstancyjne. W pierwszej instancji orzekają w sądach powszechnych sądy rejonowe oraz - w pewnej kategorii spraw - sądy okręgowe, zaś w sprawach administracyjnych – wojewódzkie sądy administracyjne. Sądy administracyjne sprawują, w zakresie określonym w ustawie, kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta obejmuje również orzekanie o zgodności z ustawami uchwał organów samorządu terytorialnego i aktów normatywnych terenowych organów administracji rządowej (art. 184 Konsytucji).

Zauważyć należy, chcąc w pierwszej kolejności uchwycić podobieństwo analizowanych grup zawodowych sędziów sądów rejonowych i okręgowych z jednej strony z sędziami wojewódzkich sądów administracyjnych - z drugiej, że obie te grupy sprawują wymiar sprawiedliwości – orzekają i to jako sędziowie pierwszej instancji. Jest to na tyle istotne podobieństwo, że, w przekonaniu powoda, uprawnia do uznania tej cechy za relewantną – cechą istotną, uprawniającą do dokonania porównań sytuacji prawnej obu tych grup w aspekcie zachowania zasady równości wobec prawa. Dodatkowo trzeba zaznaczyć, że ustawowe wymagania niezbędne do wykonywania funkcji sędziego WSA i SR są prawie identyczne z niewielkimi, zdaniem powoda, wyjątkami. Dla powołania na stanowisko SSR wymagane jest ukończenie 29 lat (art. 61§1 pkt 5 u.s.p.), zaś sędziego WSA 35 lat (art. 6§1 pkt 5 Us.S.A). Wymóg ten formalny nie ma jednak, zdaniem powoda, bezpośredniego związku z potencjalnymi kwalifikacjami sędziego WSA, skoro nie ma bezwzględnego wymogu powiązania tego wieku ze stażem pracy przygotowującym do orzekania - ta sama ustawa przewiduje jedynie 2 letni okres asesury (a w sądownictwie powszechnym 3 – 4 lata), w sądownictwie administracyjnym nie jest wymagane ukończenie aplikacji prawniczej (w sądownictwie powszechnym jest ona kilkuletnia), zaś rekrutacja na stanowisko sędziego WSA dopuszcza powołanie osoby, nawet bez praktyki orzeczniczej w jakiejkolwiek jednostce wymiaru sprawiedliwości, jeżeli tylko przez dziesięć lat pozostawała w instytucjach publicznych na stanowiskach związanych ze stosowaniem lub tworzeniem prawa administracyjnego (może tu chodzić nawet o urzędnika jednostki samorządu terytorialnego przygotowującego projekty uchwał rady gminy, którego kwalifikacji nie sposób porównać z kwalifikacjami sędziego Sądu Rejonowego. W praktyce takie obowiązki wykonuje naczelnik każdego z wydziałów samorządów terytorialnych). Podobnie Us.S.A nie przewiduje żadnego obiektywnego modelu weryfikacji merytorycznej kwalifikacji takich kandydatów, podczas, gdy na stanowisko SSR konieczne jest najpierw wygranie konkursu na aplikację sądową, następnie zaliczenie egzaminu sędziowskiego ( w praktyce na co najmniej ocenę dobrą plus) i odbycie asesury, w czasie której ma miejsce permanentna ocena kandydata na przyszłego sędziego. Warto także zaznaczyć, że w wyjątkowych przypadkach, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, może powołać kandydata na stanowisko sędziego W.S.A mimo krótszych, niż wskazane wyżej okresy pozostawania na stanowiskach wymienionych w tym punkcie lub wykonywania zawodu adwokata, radcy prawnego lub notariusza (art. 6 §3 Us.S.A.).
Nie sposób także pominąć tego, że jeżeli sam wiek miałby być usprawiedliwionym kryterium różnicowania uprawnień, to sędziemu SR w wieku 35 lat zapewnione winny być warunki płacy na poziomie sędziego WSA w stawce podstawowej. Tymczasem tak nie jest i przy obecnych uregulowaniach prawnych, sędzia Sądu Rejonowego z 6 letnim stażem pracy otrzymuje wynagrodzenie na takim samym poziomie, jak w momencie uzyskania nominacji ( w wieku 29 lat) pozostające w rażącej dysproporcji z wynagrodzeniem sędziego WSA w takim samym wieku.
Chcąc więc odczytać motyw ustawodawcy tak istotnego zróżnicowania warunków wynagradzania tych dwóch analizowanych grup zawodowych, można podejrzewać, że w założeniu ustawodawcy, sądownictwo administracyjne miało być usytuowane wyżej w hierarchii wymiaru sprawiedliwości niż sądy powszechne, skoro wynagrodzenie sędziów administracyjnych sądów I instancji ma być równe z sędziami najwyższego stopnia sądów powszechnych (sądów apelacyjnych - art. 29 Us.S.A).
Trudno jednak dla takiego poglądu odnaleźć konstytucyjne podstawy (takie jak np. zawarte w art. 183 pkt 1 Konstytucji dotyczące nadzorczej roli Sądu Najwyższego nad sądami powszechnymi i wojskowymi w zakresie orzekania). Wydaje się więc, że ustawodawca poczynił założenie, że kwalifikacje wymagane od kandydatów na asesorów i sędziów WSA winny być wyższe od kwalifikacji sędziów sądów rejonowych (na co wskazuje pośrednio art. 6§1 pkt 7 US.S.A. przewidujący np. możliwość ubiegania się o stanowisko sędziego WSA przez sędziego - co do zasady - z 8 letnim stażem pracy na stanowisku sędziego) i te wyższe kwalifikacje zdecydował wyżej wynagradzać. W głębokim przekonaniu powoda, brak jest jednak dla realizacji takiego ewentualnego założenia ustawowych mechanizmów weryfikacji tych kwalifikacji. Praktyka wskazuje nawet, że określony w art. 6§1 pkt 6 Us.S.A wymóg dla kandydata na stanowisko sędziego WSA posiadania wysokiego poziomu wiedzy w dziedzinie administracji publicznej oraz prawa administracyjnego i innych dziedzin prawa związanych z działaniem organów administracji publicznej, jest postulatem trudnym do zrealizowania w rzeczywistości. Jeżeli bowiem na stanowisko sędziego WSA mogą kandydować osoby wymienione w art. 6§1 pkt 7 US.S.A – np. sędziowie i prokuratorzy z 8 letnim stażem orzeczniczym, notariusze (praktyka pokazuje, że z grona sędziów sądów powszechnych rekrutuje się przeważająca ilość sędziów WSA), to doprawdy skąd te osoby na co dzień nie zajmujące się sprawami administracyjnymi, a karnymi, cywilnymi, prawem pracy i gospodarczym, mogą posiadać wysoki poziom wiedzy także z tego zakresu. W konsekwencji rodzi się więc kolejna wątpliwość. Jeżeli osoby te, na co dzień w praktyce orzeczniczej przez wiele lat zajmujące się innymi dziedzinami prawa, spełniają nawet ten wymóg, traktując szeroko pojęte prawo administracyjne jako swoją pasję, to czy nie uprawnione jest twierdzenie, że te osoby co najmniej na takim samym poziomie posiadają wiedzy z dziedziny prawa, w której na co dzień orzekali w swoich jednostkach sądów powszechnych. W przekonaniu powoda założenie takie jest jak najbardziej uprawnione. Jeżeli zaś tak jest, to dlaczego przez pryzmat zasady równości wobec prawa, wynagrodzenia sędziów sądów rejonowych ze stażem pracy powyżej 8 lat nie zostały ustalone na równorzędnych zasadach, jak sędziów WSA. Ponadto, zdaniem powoda, ten omawiany pożądany wymóg ustawowy, nie świadczy sam w sobie o istotnej odmienności poziomu ewentualnych kwalifikacji w stosunku do sędziów sądów powszechnych, skoro sam wieloetapowy model dojścia do zawodu sędziego sądu powszechnego jest najlepszą gwarancją posiadania wysokiego poziomu znajomości prawa.
Powód stara się także zauważyć, że jeżeli troską ustawodawcy było zatrudnianie w sądach administracyjnych osób ze znacznym doświadczeniem prawniczym (większym niż początkujących sędziów sądów powszechnych), to dla zachowania wskazanych konstytucyjnych zasad, ustawodawca winien stworzyć system porównywalnego wynagradzania tych dwóch grup zawodowych , w których wysokość wynagrodzenia uzależniona jest tylko od „rawniczego” stażu pracy. Trudno, zdaniem powoda, wytłumaczyć także regulację analizowanej ustawy, w której nawet asesorzy WSA (a więc osoby uczące się dopiero zawodu sędziego) mają zagwarantowane prawo do wynagrodzenia na poziomie sędziego Sądu Okręgowego, czyli znacznie wyższe niż na poziomie SSR (art. 29 Us.S.A.), a wymagania wieku do rekrutacji na to stanowisko są w tym przypadku zbliżone jak sędziego Sądu Rejonowego – 30 lat (art. 26§1 pkt 2 Us.S.A.).

Sądy administracyjne sprawują w Polsce taki sam wymiar sprawiedliwości jak sądy powszechne. Sędziowie tychże sądów są takimi samymi sędziami, jak sędziowie powszechni. Postaci rzeczy nie zmienia spostrzeżenie, że są sędziami prawa, a nie faktów, że rozstrzygają w trybie kasacyjnym, a nie rozpoznawczym – bo to jedynie model procedury, który może być zresztą w każdej chwili zmieniony. Nie jest też dopuszczalne przyjęcie tezy, że sędziowie WSA rozpoznają sprawy trudniejsze. Zdaniem powoda, nie ma spraw łatwych i trudnych, są tylko sprawy dobrze i źle rozpoznane. Brak jest także empirycznych dowodów na to, że prawo administracyjne jest bardziej skomplikowane od np. prawa pracy, czy prawa cywilnego, że skutki wyroków w sprawach administracyjnych są poważniejsze od wyroków w sądach powszechnych (wydaje się nawet, że statystyczny obywatel ma odwrotną opinię).
O ile więc zrozumiałe może być dokonanie rozróżnienia w poziomie wynagrodzeń sędziów poszczególnych szczebli sądów powszechnych, bo jest to wynikiem wytyczonej przez ustawodawcę drogi awansu sędziów w oparciu o dokonywaną (przynajmniej w założeniu) długotrwałą weryfikację merytoryczną ich pracy, to nie sposób zrozumieć i zaakceptować przyczyn tak drastycznie różnego traktowania w zakresie praw (bo obowiązki te dwie grupy sędziów mają jednakowe) sędziów sądów powszechnych (w szczególności sądów rejonowych) i administracyjnych orzekających w pierwszej instancji.
Ponadto, analizując kryterium wysiłku, obciążenia pracą sędziów, podkreślić trzeba, że wypada ona na korzyść sędziów sądów rejonowych. Jak wynika bowiem z ogólnie dostępnych danych przedstawionych w przemówieniu prezesa NSA wygłoszonego podczas Zgromadzenia Ogólnego Sędziów NSA 23.04.2007 r. (dostępnych na stronach internetowych NSA), np. w 2006 r. we wszystkich WSA było zatrudnionych 530 sędziów i asesorów, a załatwiono w tym roku 78.660 spraw. Z prostego rachunku wynika więc, że statystyczny sędzia administracyjny załatwia rocznie 148 spraw, co daje liczbę 12 spraw miesięcznie. Jest to wielkość kilkakrotnie niższa niż dla SSR (około 50) po usunięciu nawet ze statystyk wydziałów ksiąg wieczystych, czy rejestrowych (por. J. Ignaczewski – wymiar sprawiedliwości teraźniejszość i przyszłość, Biblioteka Monitora Prawniczego, Warszawa 2008 r., s. 21). Wysiłek i obciążenie sędziów sądów rejonowych można uznać więc co najmniej za porównywalny, jeżeli nie za większy. Innych warunków pracy (np. lokalowych) tych grup zawodowych nie sposób nawet porównywać bo wypadają zdecydowanie na korzyść sądownictwa administracyjnego.
W opinii powoda, nie ma więc żadnych uzasadnionych powodów dyferencjacji wynagrodzeń tych grup, co uzasadnia wytoczenie przedmiotowego powództwa i wystąpienie do TK ze wskazanym pytaniem.

Jola napisał w dniu 31.01.2008 o godzinie 19:14:37 :

Dzieki za wzór pozwu, ja w kazdym razie w najblizszym czasie mam zamiar wnieść pozew

clif1 napisał w dniu 01.02.2008 o godzinie 09:48:38 :

Archi, doobra robota, brawo.
13 lutego na spotkaniu nalezy pozew omówić.
jescze raz brawo i uznanie za wykonana pracę

tujs napisał w dniu 01.02.2008 o godzinie 10:50:20 :

jest błąd między podaną u góry w.p.s. 3.113 zł, a żadaniem 2.500 zł w pkt 1 pozwu
A tak w ogóle to skad taka okrągła kwota roszcenia czy tyle wynosi różnica między wynagrodz. zas. SSA i SSR?

Nata napisał w dniu 01.02.2008 o godzinie 11:47:11 :

różnica przy kwocie bazowej 1459,84 zł - tej z 2007 roku wynosi 1897,79 zł brutto.

Wyliczenie jest następujące:
SSR 3,3 x 1459,84 zł = 4817,47 zł
WSA 4,6 x 1459,84 zł = 6715,26 zł

Różnica to własnie 1897,79 zł, a w indywidualnych wyapdkach moze być większa z uwagi na stażowe, zmarszczkowe itp itd

arczi napisał w dniu 01.02.2008 o godzinie 21:02:03 :

Moi drodzy,
oczywiście kwota wyliczona jest w przybliżeniu. Wyszedłem bowiem z założenia, że pozwany dokona właściwych wyliczeń dla każdego sedziego: w zależności od jego stawki awansowej, dodatku stazowego, itd.
Nie przywiązujcie do tego zbytniej wagi. Bez zensu jest dokonywać skomplikowanych obliczeń a potem je zmieniać....
Informuje jednocześnie, że projekt ten obecnie został poddany szerokiej konsultacji także poza forum (chociaż fachowe głosy z forum są mile widziane), także wśród mi znanych i dostepnych konstytucjonalistów.

chaoos napisał w dniu 01.02.2008 o godzinie 23:54:22 :

słuchajcie ja tak zupełnie na marginesie i niezbyt mertorycznie, ale ...

pozew obejmuje tylko jeden miesiąc i skalkulowany jest na 2500 PLN, może warto rozszezrzyć go do 5 miesięcy na 12.500 PLN, bo wówczas będzie to sprawa kasacyjna i może poznamy nawet stanowisko SN, jeśli ktoś z nas zaprze się i doprowadzi sprawę tak wysoko

z punktu widzenia opłaty od pozwu (brak) oraz opłaty od apelacji (30 PLN) nic to nie zmienia

dajcie znać co o tym myślicie

arczi napisał w dniu 02.02.2008 o godzinie 09:39:43 :

Uważam, że SN nie będzie miał tu co robić. Jeżeli TK uzna przepisy za niekonstytucyjne, to sądy orzekna o wyrównaniu wynagrodzenia!! i tyle - nie mają wyjścia. Jeżeli orzeknie inaczej, to i SN nie pomoże!!!

[ Dodano: Sob Lut 02, 2008 9:41 am ]
ale oczywiście mozna sądzić się o więcej, tylko, czy większe potemcjalnie uzyskane kwoty nie wpłyną na treśc orzeczenia TK zwłaszcza przez pryzmat kondycji budżrtu państwa??? :sad: , a tak juz w przeszłości bywało niestety....

chaoos napisał w dniu 02.02.2008 o godzinie 17:33:40 :

nie chodzi mi wcale o to, aby zwiększać kwote wyangrodzenia dochodzoną miesięcznie, bo argumentacja co do sposobu wyliczenia przekonuje mnie i jest o.k.

proponowałbym tylko rozszerzyć powództwo za kolejne miesiące od lipca powiedzmy do grudnia, aby uzyskać wps powyzej 10.000 PLN,
o tyle wydaje mi się to sensowne, że sąd I i II instancji może przecież nie uwzględnić wniosku o wystąpienie do TK (hipotetycznie ), a przy sprawie kasacyjnej to już zupełnie inna para kaloszy

nie zgadzam się, że w przypadku orzeczenia TK (czy to pozytywnego czy negatywnego dla naszego zawodu) stanowisko SN będzie zbędne, bo zawsze pozostaje jeszcze kwestia oparcia roszczenia o interpretację pojęcia "godnego wynagrodzenia" w odniesieniu do naszych zarobków, a tego pojęcia podejrzewam, że TK tak czy owak nie zinterpretuje, jeśli chodzi o ewentualne kwoty podwyżek, bo TK stwierdzi jedynie czy kwestionowane przez nas przepisy są konstytucyjne czy też nie

ggaw napisał w dniu 05.02.2008 o godzinie 17:59:08 :

zgrabny pozew. Skorzystam z niego z tym, że jednak zdecyduje się rozszerzyć go na dłuższy okres. Myśle, że w TK umieją na tyle liczyć, że nawet jeśli pozew dotyczyłby jednego miesiąca to i tak będą jednak intelektualnie zdolni do wyobrażenia sobie skutków swojego ewentualnego rozstrzygnięcia w dłuższym okresie czasu. A tak zaoszczędzę im wysiłku

arczi napisał w dniu 05.02.2008 o godzinie 20:17:00 :

Chyba trochę przekonujecie mnie.
Uważam,że chyba dobrze zrobić sprawę kasacjną z kilku owodów:
1. będzie wymagało przyłożenia sie Okregów do rozpoznania tej sprawy jako instancja odwołąwcza
2. uważam, że jest jednak mozliwośc teoretyczna, że sąd I instancji sam zdecyduje sie uznać rozporzadzenie za niekonstytucyjne i zastapi wynagrodzenie wynagrodzeniem SSA
3. jak TK, czy sąd uzna nasze racje to rzeczywiście można ugrać więcej pieniedzy!!

Ale uważam także po konsultacjach, że mozna ten pozew rozwinąć o zarzut naruszenia przez rozporzadzenie art. 14 Konencji o Ochronie Prw człowieka i pods wolności- dyskryminacja płacowa sedziów sądów powszechnych w stosunku do administracyjnych. Niech odpowia na nie TK. Ewentualnie można uderzyć po wyczerpaniu weswnetrznego postępowania do Tryb w stasburgu. Oni tam troche inaczej rozumieją dyskrminację.

Czekam na opinie. Jak bedą pozytywne to uzupełnię pozew. Czas troche nagli bo do końca lutego musi być na 1000% gotowy!!!

chaoos napisał w dniu 06.02.2008 o godzinie 18:48:31 :

witaj archi,

przede wszystkim to podziękowania i szacunek za pozew i jego przygotowanie,

odnośnie uzupelnienia uzasadnienia pozwu o art. 14 Konwencji to jestem za, chociaż mam problem jak określić przymiot pracownika w rozumieniu konwencji z powodu, którego jesteśmy dyskryminowani w stosunku do sędziów WSA, w rozumieniu konwencji, chociaż pozostajemy w tej samej sytuacji faktycznej i prawnej

arczi napisał w dniu 06.02.2008 o godzinie 23:31:45 :

"chaoos" napisał:

witaj archi,

przede wszystkim to podziękowania i szacunek za pozew i jego przygotowanie,

odnośnie uzupelnienia uzasadnienia pozwu o art. 14 Konwencji to jestem za, chociaż mam problem jak określić przymiot pracownika w rozumieniu konwencji z powodu, którego jesteśmy dyskryminowani w stosunku do sędziów WSA, w rozumieniu konwencji, chociaż pozostajemy w tej samej sytuacji faktycznej i prawnej


Uważam, że kruterium dyskryminacyjnym zabronionym jest rózne traktowanie z uwagi na to, że jedna kategoria to sądy adm a druga - powszechne. Konia z rzedem temu, kto zrozumie w Europie przyczynę tak różnego traktowania tych dwóch grup z tego tylko powodu, że jedni sadzą sprawy administracyjne a inni , no powiedzmy inne (ale także sprawy administracyjne - np. ubezpieczenia, ochrone konkurencji i konsumentów, własnośc intelektualną itd).
Ma to sens?

beatah napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 10:25:01 :

Nie wiem czy nie byłoby celowe podjęcie próby przekonania sądu (przypomniemania sądowi), że może sam stwierdzić niezgodność rozporządzenia z Konstytucją. Może należałoby to uczynić już w pozwie, aby sąd miał czas na spokojne podjęcie decyzji. Cały czas wydaje mi się, że wyrok TK to zdarzenie bardzo przyszłe i bardzo niepewne. Wobec tego może warto dać argumenty sądowi, aby niepotrzebnie nie przedłużał postępowania i rozstrzygnął sprawę. Pozostaje zawsze jeszcze druga instancja i ewentualnie SN. Ważne aby wszystko działo się w miarę jak najszybciej, a "wejście" TK do postępowania tego nie zapewnia.

Cunctatorus napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 12:30:43 :

Proponuję zawarcie w pozwach wniosków o wydanie wyroku wstępnego, przesądzającego samą zasadę. Gdyby którykolwiek taki wyrok się uprawomocnił, to wtedy pozycja negocjacyjna sędziów niepomiernie by się poprawiła. Nie byłoby dyskusji, czy ma być więcej, a tylko o ile więcej (na marginesie przpraszam na wypadek, gdyby pojawiły się 3 moje takie same posty, bo próbuję 3 raz i coś nie "wchodzi" z doświadczenia wiem, że może się okazać, że weszły z opóźnieniemwszystkie).

Michał44 napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 12:58:00 :

Wyrok wstępny, chyba byłby możliwy i tak po orzeczeniu TK, ale zastanawiałem się nad rozszerzeniem żądania o "ustalenie odpowiedzialności na przyszłość", jak przy roszczeniach odszkodowawczych.

Też mi się często wiesza forum

arczi napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 15:03:38 :

hm, ustalenie odpowiedzialności na przyszłość?? Nie spotkałęm si.e z tym przy roszczeniach o wynagrodzenie, o jakie ustalenie odpowiedzialność by tu chodziło bo, że odpowiedzialny za wypłate wynagrodzenia jest pracodawca i to nie trzeba ustalać ??
Trochę przyznam sie nie rozumię..

arczi napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 15:05:09 :

przy roszczeniach odszkodowawczych po to jest takie ustalenie, by przesądzić odpowiedzialnego za szkodę - tutaj wiadomo kto nim jest!!!!!!!!!

Szperacz napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 17:09:33 :

"beatah" napisał:

Nie wiem czy nie byłoby celowe podjęcie próby przekonania sądu (przypomniemania sądowi), że może sam stwierdzić niezgodność rozporządzenia z Konstytucją. Może należałoby to uczynić już w pozwie, aby sąd miał czas na spokojne podjęcie decyzji. Cały czas wydaje mi się, że wyrok TK to zdarzenie bardzo przyszłe i bardzo niepewne. Wobec tego może warto dać argumenty sądowi, aby niepotrzebnie nie przedłużał postępowania i rozstrzygnął sprawę. Pozostaje zawsze jeszcze druga instancja i ewentualnie SN. Ważne aby wszystko działo się w miarę jak najszybciej, a "wejście" TK do postępowania tego nie zapewnia.


Argument dla sądu pracy. Poniżej fragment z uzasadnienia wyroku SN z dn. 9.06.2005r. V KK 41/2005, który odnosi się również do kognicji sądów pracy. Wynagrodzenia sędziowskie (mnożniki) sa regulowane rozporzadzeniem Prezydenta RP.

Cytat: "W judykaturze i doktrynie przyjmuje się, że z art. 178 ust. 1 Konstytucji, który stanowi, że „sędziowie w sprawowanie swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom”, wynikają dla sądów uprawnienia do samodzielnej oceny i ustalenia zgodności podustawowych aktów normatywnych z ustawami, przy okazji rozpatrywania spraw cywilnych, karnych i innych, a w razie stwierdzenia ich niezgodności z ustawami, odmowy ich zastosowania w konkretnej sprawie. Skoro bowiem tenże przepis Konstytucji określa prawo i obowiązek stosowania przez sędziów ustawy, to wynika stąd i ich powinność odmowy zastosowania niezgodnego z ustawą podustawowego przepisu normatywnego (por. Z. Jarosz, S. Zawadzki: Prawo konstytucyjne, Warszawa 1987 s. 532; L. Garlicki: Trybunał Konstytucyjny a rola sądów w ochronie konstytucyjności prawa, PiP 1986, nr 2, s. 40; A. Józefowicz: Uprawnienia sądów w zakresie badania zgodności prawa, PiP 1990, nr 1, s. 74; K. Kręcisz: glosa do postanowienia SN z dnia 7 czerwca 2002 r., I KZP 17/02, Prz. Sejm. 2002, nr 5, s. 134; T. Kuczyński: glosa do wyroku SN z dnia 1 lipca 1999 r., I PKN 133/00, OSP 2001, nr 4, poz. 57)."

beatah napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 17:13:48 :

DOKŁADNIE TAK.

arczi napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 17:25:12 :

Witam,
ja się z wami zgadzam w 100 %.nic nie zaszkodzi zasugerować sądowi istnienia takiej możliwości - poprawiam!!

Dred napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 17:54:20 :

Sami widzicie, że udział TK wcale nie jest potrzebny. Wystarczą niezawisłe sądy, które staną na wysokości zadania i uwzględnią powództwa w całości ... albo w części.
Posłowie sami sobie ustalają wynagrodzenia, to niby dlaczego sędziowie nie mogą tego zrobić?! Kto to pisał o wyłączeniu sędziów od rozpoznania takich spraw?! A prawo do szybkiego rozpoznania sprawy?! Pozdrawiam

chaoos napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 21:28:06 :

odnośnie propozycji beatah, to założenie jest słuszne, ale w pratkyce myślę, że nie sprawdzi się, gdyż sąd będzie wolał posiłkować się orzeczeniem TK, niż samemu rozwiązywać problem konstytucyjny

pamietajcie, że choćby z punktu widzenia zarzutów innych podmiotów (choćby władzy wykonwaczej), że sąd będzie orzekał niejako we własnej sprawie (bo taki sam pozew może złożyć każdy sędzia), sąd tym bardziej będzie chciał zachować wszystkie czynności świadczące o najbardziej obiektywnym i wszechstronnym rozważeniu problemu

ponadto w kwestiach konstytucyjnych orzeczenie TK byłoby nie do podważenia, a więc miałoby znacznie szerszy oddźwięk i "zmuszało" inne organy decyzyjne do podjęcia generalnych kroków dotyczących wynagrodzenia całego środowiska, a rozważania SR byłby wiążące tylko w danej sprawie

stąd nie odrzucając samego pomysłu, uważam, że "ośpiech" postępowania nie jest tutaj zbyt wskazany, bo pozytywne orzeczenie TK może przynieść znacznie lepsze skutki, niż tylko przełomowy (niewątpliwie) wyrok dotyczący wynagrodzenia w jednostkowej jednak sprawie sędziego

to takie luźna spostrzeżenia

Szperacz napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 22:36:37 :

"chaoos" napisał:

odnośnie propozycji beatah, to założenie jest słuszne, ale w pratkyce myślę, że nie sprawdzi się, gdyż sąd będzie wolał posiłkować się orzeczeniem TK, niż samemu rozwiązywać problem konstytucyjny

pamietajcie, że choćby z punktu widzenia zarzutów innych podmiotów (choćby władzy wykonwaczej), że sąd będzie orzekał niejako we własnej sprawie (bo taki sam pozew może złożyć każdy sędzia), sąd tym bardziej będzie chciał zachować wszystkie czynności świadczące o najbardziej obiektywnym i wszechstronnym rozważeniu problemu

ponadto w kwestiach konstytucyjnych orzeczenie TK byłoby nie do podwarzenia, a więc miałoby znacznie szerszy oddźwięk i "zmuszało" inne organy decyzyjne do podjęcia generalnych kroków dotyczących wynagrodzenia całego środowiska, a rozważania SR byłby wiążące tylko w danej sprawie

stąd nie odrzucając samego pomysłu, uważam, że "ośpiech" postępowania nie jest tutaj zbyt wskazany, bo pozytywne orzeczenie TK może przynieść znacznie lepsze skutki, niż tylko przełomowy (niewątpliwie) wyrok dotyczący wynagrodzenia w jednostkowej jednak sprawie sędziego

to takie luźna spostrzeżenia


Sorry! A jak parlamentarzyści ustalają sobie diety to nie decyduja we własnej sprawie?! Nie doprowadzajmy sprawy do absurdu! Chyba jest oczywiste - nie tylko dla środowiska sędziowskiego, ale dla KRS i Ministra Sprawiedliwości, że poziom wynagrodzeń sędziów nie odpowiada normie konstytucyjnej. Sędzia jest pracownikiem. Więc należy mu się ochrona sądu pracy w jego konkretnej sprawie. Czekanie na TK to "umywanie rąk". Jak inni obywatele mogą miec zaufanie do sędziów, że będą skutecznie chronili ich prawa i wolności, jeżeli nie umiemy ochronić włanych! Albo uznajemy, że wynagrodzenia są niegodne (niech więc sądy pracy zasądzą wynagrodzenia godne), albo dajmy sobie spokój i patrzmy jak innym grupom zawodowym przyznaja podwyżki bo umieja zadbać o swoje?! Dochodzi do tego, że nie tylko nie możemy strajkować, ale nawet domagać się ochrony swoich praw przed sądem pracy! Co więcej - mamy się czuć z tego powodu winni! To nie są luźne spostrzeżenia - co jest z naszą mentalnością?!

arczi napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 23:03:35 :

chaos,
wszystko mozna podzielić, tylko trzeba wiedziec dlaczego, muszą byc jakieś racjonalne kryteria. Tak np. Pan Bóg podzielił ludzi na kobiety i mężczyzn (wiedział że róznice są wielkie . W prawie jest podobnie. Mozna róznie traktować tylko te podmioty, które mają istotnie rózne cechy. Jak uważasz, że taką cechą jest sądzenie w sprawach administracyjnych a nie np. w sprawach cywilnych, to masz rację. Ja tak nie uważam, bo stoje na stanowisku, że to ta sama praca. Równie dobrze dzisiaj w sejmie uchwalili by nam, że sa sądy karme, cywilne, rodzinne itd i róznie ukształtowaliby poziom wynagrodzenia tych sedziów. Było by to sprawiedliwe i niedyskryminujące?
A kwestia nazewnictwa, czy modelu sądownictwa jest sprawa techniczną. Rozwinąłem ten wątek w nowym wzorze pozwu, który nedługo wkleję.

Dreed napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 23:04:30 :

@archi

Pozwól, że ja karnista, wrzucę Ci oraz koleżankom i kolegom mały kamyczek do ogródka.... Czy w pozwie Twojego autorstwa nie powinniśmy znaleźć rozwiązania ewentualnego zarzutu instancyjności?
Konkretnie mam na myśli, ze wiążąc nasze wynagrodzenie (rejonowego) z WSA, to gdzieś nam chyba umyka porównanie do grugiej instancji.
W naszym wypadku mamy jednak 4 płaszczyzny i jak przyrównamy to do WSA i NSA?

P.S.
To nie moje spostrzeżenie, ale na pewno warto sie nad nim zastanowić.

arczi napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 23:06:50 :

a zarzut naruszenia art. 14 "Konwencji" dotyczy tego, że to kryterium podziału nie usprawiedliwia tak rózne traktowanie sedziów

chaoos napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 23:23:29 :

archi,
wbrew pozorom zgadzam sie z Tobą, że być może to nierówne traktowanie w ramach tej samej grupy zawodowej nieuzasadnione obiektywnymi kryteriami (bo także uważam, że za takie nie można uznać charakteru rozpoznawanych spraw)

niemniej jednak problem nie tkwi w tej płaszczyźnie, tylko w treści art. 14 Konwencji, który mówi, iż korzystanie z praw i wolności wymienionych w niniejszej Konwencji powinno być zapewnione bez dyskryminacji

konwencja w żaden sposób nie odnosi sie do kwestii wynagrodzeń kształtowanych w jakiejkolwiek grupie zawodowej

arczi napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 23:35:26 :

nie za bardzo jednak rozumiem.
chodzi Tobie o to dlaczego nie zająłem się odniesieniem do wynagrodzeń sedziów NSA?
Ja uznałem, że wyraźne i wystarczające podobieństwo dla "rzyrównania" grup wyróżnionych w aspekcie zasady niedyskryminacji jest: sądzenie w ogóle i sądzenie w sprawach I instancji. Odpowiada temu porównanie SSr i swsa. ja nie zamierzam tym pozwem szukać żadnych innych porównań. To niech inne władze odpowiadzą sobie, czy utrzymywanie całego tak dziwnego modelu sadownictwa ma sens. Równie dobrze moga uchwalić kolejną pierwszą instancję dla "spraw administracyjnych trudniejszych" i tym by się zajął wsa bis i jednocześnie byłby sadem odwoławczym dla łatwiejszych spraw rozpoznawanych w I instancji przez wsa (tak jak w modelu sadów powszechnych). Tylko ma to jakiś sens??i jest czymkolwiek uzasadnione?? To, że model sądownictwa powszechnego trójstopniowego istnieje nie oznacza, że taki model musi byc w sąd administr.
A może jednak źle Cię zrozumiałem

arczi napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 23:36:55 :

sorry, to była odpowiedź dla Dreeda

bladyswit napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 23:41:03 :

arczi ! A nie dałoby się jakoś ugryźć kwestii zróżnicowania wynagrodzenia zasadniczego SSR, SSO i SSA. Art. 178.2 Konstytucji mówi, ze wynagrodzenia mają odpowiadać godności urzędu i zakresowi obowiązków. Absurdalny byłby pogląd, że godność urzędu SSA jest większa niż SSR. A zakres obowiązków jest większy w SR niż w SA (łatwo wykazać). Dlaczego wobec tego SSA mają mieć większe wynagr. zasadnicze ? Nie dążę oczywiście do obniżenia ich pensji, ale do wyrównania naszych pensji do pensji SSA (co zresztą odpowiada pensji SWSA !).

Na marginesie: art. 6.2 Eur. Karty Ustawowych Zasad dot. Sędziów:

elementami pozwalającymi na różnicowanie wynagrodzenia sędziów mogą być: staż pracy, charakter oraz znaczenie zadań powierzonych w ramach sędziowskiej obowiązków. Różnice te muszą być określone w sposób przejrzysty.

arczi napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 23:43:36 :

chaoos,
przyznaje Ci rację!!! dzięki

iga napisał w dniu 08.02.2008 o godzinie 10:51:11 :

Ja też przyznaję rację choos. Ale nasza droga wcale nie jest zamknięta. Moim zdaniem jak najbardziej wchodzi w grę art. 6 konwencji (prawo do rzetelnego procesu sądowego), w sytuacji gdy TK wziąłby udział w naszym postępowaniu na jakimkolwiek etapie. TK podłożył się w 2000r wydając orzeczenie pozostające w jaskrawej sprzeczności z uregulowaniem dotyczącym zarobków samych sędziów TK.
Orzeczenie to stawia rzetelność TK pod dużym znakiem zapytania. O to w każdym razie zawsze można zapytać Trybunał.

[ Dodano: Pią Lut 08, 2008 10:54 am ]
chaoos - przepraszam za przekręcenie nicka.

arczi napisał w dniu 08.02.2008 o godzinie 16:02:16 :

CZYLI JEDNAK NAJLEPSZA JEST PIERWOTNA WERSJA

AQUA napisał w dniu 09.02.2008 o godzinie 12:52:17 :

Proponuję jednak zmianę wps tak, aby sprawa była kasacyjna - to nam nie zaszkodzi, a najwyżej może pomóc
Niepokoi mnie jednak zupełnie inna kwestia: mówimy dużo o konsolidacji, a czy pomyśleliśmy o konsekwencjach powoływania rozbieżności pomiędzy naszymi wynagrodzeniami a wynagrodzeniami WSA??????

W końcu to też są sędziowie.....

Będę wdzięczna za Wasze opinie na ten temat.

Pozdrawiam wszystkich.

arczi napisał w dniu 09.02.2008 o godzinie 12:54:54 :

ale nikt im nie chce tym pozwem nic zabierać!!!

aktopek napisał w dniu 09.02.2008 o godzinie 12:55:35 :

AOUA
Nie rozumiem Twoich wątpliwości, przecież nie chcemy im nic zabrać. A nie jest chyba ujmą dla sędziego WSA, że sie do nich porównujemy...przynajmniej taką mam nadzieję.

chaoos napisał w dniu 09.02.2008 o godzinie 15:40:26 :

witam,

po dwoch dniach chorobowego wracam do debaty

dzięki archi za zrozumienie, oczywiscie chodziło mi o zróżnicowanie tylko w aspekie powołania art. 14 konkwencji, a nie o to, że zróżnicowanie w ogóle jest ok

aqua, ja też myślę, że pozwy nie mają na celu umnieszenia znaczenia i wyangrodzeń WSA tylko podniesienie naszych wynagrodzeń do ich poziomu

ale ARCHI,
mam jedną uwagę, o której może warto króciutko wspomnieć w uzasadnieniu wystapienia do TK, bo ktoś mi zwrócił uwagę, że także SSO orzeka w sprawach w I instancji, więc dlaczego odwołujemy sie do mnożnika WSA

oczywiście moim zdaniem, to, że SSO prowadzi sprawy I instancji to wynika z podziału proceduralnego, a awans do SSO jest kolejnym stpniem awansy zawodowegow sądownictwie powszechnym, wobecz czego nie mozna odnosić mnożnika sędziego SR do sędziego SO, ale do mnożnika w sądownictwie administracyjnym, gdzie dotyczy to tylko WSA, odwołanie ma jak najbardziej uzasadnienie.

dajcie znać, czy w ogóle warto tę kwestię poruszać ??:

Modern_judge napisał w dniu 09.02.2008 o godzinie 16:34:06 :

"aktopek" napisał:

AOUA
Nie rozumiem Twoich wątpliwości, przecież nie chcemy im nic zabrać. A nie jest chyba ujmą dla sędziego WSA, że sie do nich porównujemy...przynajmniej taką mam nadzieję.


To jest odpowiedź dlaczego tak wielu adwokatów i radców przeszło do WSA.

Cunctatorus napisał w dniu 14.02.2008 o godzinie 10:25:10 :

w ewentualnych pozwach proponuję dodać ciekawe orzecznictwo wedle którego można bezpośrednio stosować konstytucję - jest w załączniku do mojego postu.

koko napisał w dniu 14.02.2008 o godzinie 12:24:17 :

który z proponowanych pozwów należy złożyć ? czy to kwestia uznaniowa poszczególnych sędziów?

Chyba ten powołujący sie na wynagrodzenia w sądach administracyjnych ma większe szanse...

arczi napisał w dniu 14.02.2008 o godzinie 17:16:05 :

cierpliwości,
pozew jeszcze jest dopracowywany, Bedzie obszerny ale cóż. Wiem, że niektórzy mogą mu zarzucić pewne wady... hm. Pewnie ma ale te odnalezione przez Was i moich kolegów postarałem sie wyeliminować. teraz ma już zupełnie inny kształt, Za kilka dni go wkleję!!

Dreed napisał w dniu 16.02.2008 o godzinie 21:35:51 :

"AQUA" napisał:

...Jasne jest, że trzeba złożyć obydwa pozwy, tylko w różnym czasie - wynikającym z harmonogramu....


Oczywiście, że obydwa pozwy - tylko ważne jest zgranie w czasie. Najpierw jeden w ciągu maksymalnie tygodnia, a po tygodniu przerwy drugi. Również w jednym czasie - max tydzień.

wodniczka napisał w dniu 16.02.2008 o godzinie 22:14:19 :

"Dreed" napisał:

...Jasne jest, że trzeba złożyć obydwa pozwy, tylko w różnym czasie - wynikającym z harmonogramu....


Oczywiście, że obydwa pozwy - tylko ważne jest zgranie w czasie. Najpierw jeden w ciągu maksymalnie tygodnia, a po tygodniu przerwy drugi. Również w jednym czasie - max tydzień.

mam takie pytanie - czy te dwa pozwy nie wykluczają się ? bo przecież domagamy się wypłaty wynagrodzenia za ten sam okres (od sierpnia 2007) ale w oparciu o inne podstawy ... może moje pytanie jest naiwne i .... no ale wybaczcie, prawo pracy nie jest mi bliskie

arczi napisał w dniu 17.02.2008 o godzinie 19:14:15 :

mam takie pytanie - czy te dwa pozwy nie wykluczają się ? bo przecież domagamy się wypłaty wynagrodzenia za ten sam okres (od sierpnia 2007) ale w oparciu o inne podstawy ... może moje pytanie jest naiwne i .... no ale wybaczcie, prawo pracy nie jest mi bliskie

Otóż nie wykluczają się, bo dotyczą innych okoliczności faktyzznych - projekt Tujsa zaniżenia wynagrodzenia o składkę rentową, mój z powodu nierównego traktowania w sosunku do sedziów o asesorów WSA.
Optymistycznie zakładając (chociaż nie chodzi głównie w tym pozwach o pieniądze), mozna zasądzić zarówno jedno, jak i drugie wyrównanie

wodniczka napisał w dniu 17.02.2008 o godzinie 19:18:14 :

dzięki za wyjaśnienie !

arczi napisał w dniu 17.02.2008 o godzinie 20:01:59 :

małe sprostowanie - ja nie złozyłem tej wątpliwości - Beleg źle zacytował. Dla mnie to jest jasne!!

Dreed napisał w dniu 17.02.2008 o godzinie 20:03:17 :

WZÓR POZWU KOLEGI ARCHI JEST DOSTĘPNY W DZIALE DOWNLOAD. W CELU ŚCIĄGNIĘCIA MUSICIE BYĆ ZALOGOWANI !!! KLIKAMY W NAZWĘ !!! TO JEST WERSJA OSTATECZNA I POPRAWIONA !!!

Sandman napisał w dniu 19.02.2008 o godzinie 09:31:09 :

Mam prośbę do osób, które pamietają te czasy i wiedzą jak to było naprawdę...a mianowicie:
kiedy rozmawiam z ludźmi o składaniu pozwów, mówią: a co to da, już kiedyś składano i nic z tego nie wyszło....mówię, że nie prawda, że sędziowie dostali pieniądze i zaległe odsetki, ale szczegółów nie znam....
Proszę napiszcie, konkretną informację, jak było z tymi pozwami tj. ich efektem....argument, że wtedy się powiodło, może przekonać niezdecydowanych.....

maskalska napisał w dniu 19.02.2008 o godzinie 15:37:26 :

koledzy,
pozwy są świetne, ale moim zdaniem można spokojnie dodać do pozwu punkt o ustalenie, że ta kwota, której domagamy się zasądzenia za ubiegłe miesiące, od dnia 1 lipca 2007 roku weszła do podstawy naszego wynagrodzenia. Interes prawny tego wniosku istnieje w tym, że kształuje nam to nasze prawa również na przyszlość (nie trzeba będzie wówczas występować z kolejnymi pozwami o wyrównanie wynagrodzenia za następne okresy). Ponieważ nie da się ustalić wszelkich praw, jakie będą nam przysługiwać w przyszłości. Dla przykładu można zacytować choćby stanowisko Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 2007.04.05 w sprawie III AUa 1518/05(LEX nr 257445)
"Interes prawny zachodzi, jeżeli sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości".
interes prawny polega na usunięciu niepewności co do prawa majątkowego, które jeszcze się nie zaktualizowało, a także prawa o charakterze niemajątkowym określającym osobiste przymioty (kwalifikacje zawodowe) powódki.
Ustalenie treści stosunku pracy (a wysokość wynagrodzenia jest właśnie jednym z elementów naszego stosunku pracy) warunkuje prawo do niektórych bieżących i przyszłych świadczeń oraz na ich wysokość.

arczi napisał w dniu 19.02.2008 o godzinie 19:49:07 :

"maskalska" napisał:

koledzy,
pozwy są świetne, ale moim zdaniem można spokojnie dodać do pozwu punkt o ustalenie, że ta kwota, której domagamy się zasądzenia za ubiegłe miesiące, od dnia 1 lipca 2007 roku weszła do podstawy naszego wynagrodzenia. Interes prawny tego wniosku istnieje w tym, że kształuje nam to nasze prawa również na przyszlość (nie trzeba będzie wówczas występować z kolejnymi pozwami o wyrównanie wynagrodzenia za następne okresy). Ponieważ nie da się ustalić wszelkich praw, jakie będą nam przysługiwać w przyszłości. Dla przykładu można zacytować choćby stanowisko Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 2007.04.05 w sprawie III AUa 1518/05(LEX nr 257445)
"Interes prawny zachodzi, jeżeli sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości".
interes prawny polega na usunięciu niepewności co do prawa majątkowego, które jeszcze się nie zaktualizowało, a także prawa o charakterze niemajątkowym określającym osobiste przymioty (kwalifikacje zawodowe) powódki.
Ustalenie treści stosunku pracy (a wysokość wynagrodzenia jest właśnie jednym z elementów naszego stosunku pracy) warunkuje prawo do niektórych bieżących i przyszłych świadczeń oraz na ich wysokość.


Doceniam uwagu, ale klamka zapadla. Było 2 miesiące na konsultacje i uwagi. ja skupiam sie teraz na czymś innym i trudno mi rozważać zasadność dalszych korekt. Jeżeli uważasz, że powinny byc te oprawki, proszę, wprowadź j do swojego pozwu!!

chaoos napisał w dniu 19.02.2008 o godzinie 21:01:04 :

ustalenie nie ma o tyle sensu, że zawsze pozostaje roszczenie o wynagrodzenie,
a faktycznie pozytywne orzeczenie TK moze przesądzić sprawę na przyszłość

u nas też akcja pozwy ruszyła, decyzje w przyszłym tygodniu

[ Dodano: Sro Lut 27, 2008 11:06 pm ]
pod tym adresem artykuł z rzepy odnoszący sie do argumentacji zawarej w uzasadnieniu pozwu

http://www.rp.pl/artykul/98651.html

vanilka napisał w dniu 28.02.2008 o godzinie 23:22:01 :

Czepiam się, ale zróbmy to z klasą - wartość przedmiotu sporu w pozwie należy zaokrąglić do pełnych zlotych.

arczi napisał w dniu 29.02.2008 o godzinie 20:05:16 :

"vanilka" napisał:

Czepiam się, ale zróbmy to z klasą - wartość przedmiotu sporu w pozwie należy zaokrąglić do pełnych zlotych.


czy ty masz inny pozew niż ja?? w/p.s. to 12.500, do jakich złoych mamy zaokrąglić??

vanilka napisał w dniu 29.02.2008 o godzinie 20:32:44 :

wartość przedmiotu
sporu – 3.113,65 zł
POZEW ZE STOSUNKU PRACY



Już myślałam, że mnie omamienie napadło i z przepracowania czytać nie umiem - ale jednak chyba umiem. Może natomiast wydrukowałam jakąś starą wersję (j.w.).

[ Dodano: Pią Lut 29, 2008 8:47 pm ]
Aaaa.... To była jakaś omyłka - w pierwszej wersji pozwu - w treści jak na początku tego wątku. Ta kwota w.p.s. nie pasuje do roszczenia, ale widzę, że wersja pozwu w dziale DOWNLOAD obejmuje kolejne okresy i teraz już nie ma problemu, bo faktycznie to jest 12.500 zl. Natomiast ta kwota z groszami jest nadal w pozwie kolegi Tujsa.

chaoos napisał w dniu 29.02.2008 o godzinie 23:10:42 :

to radzę zaokrąglić, bo rzeczywiście obciach

mati napisał w dniu 03.03.2008 o godzinie 13:24:52 :

U mnie we wzorze pozwu arczi - kwota jest faktycznie 12.500zl, ale wydaje mi się,ze skoro piszemu pozew w marcu to nalezy to zaktualizowac o kwote za gudzień, styczeń ,luty i marzec co da kwotę 22.500zl albo i wicej.
arczi co ty na to

arczi napisał w dniu 03.03.2008 o godzinie 14:51:45 :

"mati" napisał:

U mnie we wzorze pozwu arczi - kwota jest faktycznie 12.500zl, ale wydaje mi się,ze skoro piszemu pozew w marcu to nalezy to zaktualizowac o kwote za gudzień, styczeń ,luty i marzec co da kwotę 22.500zl albo i wicej.
arczi co ty na to


dajcie już spokój, jak będzie pozytywne orzeczenie TK, to rozszerzycie pozew za dalszy okres

arczi napisał w dniu 03.03.2008 o godzinie 14:53:27 :

a poza tym, wszystko zależy od wyliczenia pracodawcy (każdy ma inny dodatek stazowy, stawke awansową)- wtedy może cie i rozszerzyć za dalszy okres i wskazać konkretną kwotę za każdy miesiąc

chomik napisał w dniu 07.03.2008 o godzinie 08:03:08 :

Dostrzegam problem: czy sędziowie sądu apelacyjnego wnosząc pozew Arcziego mają się porówniać do sędziego NSA? jak rozumiem istota pozwu zasadza się na odniesieniu wynagrodzeń sedziów sądów powszechnych z orzecznikami w sądach administacyjnych. Powównanie SSR i SSO z sędzią wsa na sens, do czego porówaniać wynagrodzenie sędziego apelacyjnego, czy do sędziego NSA. To jest może szczegół ale kwestia hierarchii jest mocno wpojona orzecznikom z sądów pracy.

arczi napisał w dniu 07.03.2008 o godzinie 20:58:34 :

"chomik" napisał:

Dostrzegam problem: czy sędziowie sądu apelacyjnego wnosząc pozew Arcziego mają się porówniać do sędziego NSA? jak rozumiem istota pozwu zasadza się na odniesieniu wynagrodzeń sedziów sądów powszechnych z orzecznikami w sądach administacyjnych. Powównanie SSR i SSO z sędzią wsa na sens, do czego porówaniać wynagrodzenie sędziego apelacyjnego, czy do sędziego NSA. To jest może szczegół ale kwestia hierarchii jest mocno wpojona orzecznikom z sądów pracy.


te pozwy niestety nie są dla SSA

arczi napisał w dniu 07.03.2008 o godzinie 20:59:21 :

oczywiście moje pozwy a raczej mój pozew

barbara napisał w dniu 10.03.2008 o godzinie 14:39:01 :

Arczi czy asesorzy moga przerobić ten projekt pozwu pod swoją sytuacje , widzę pewne niedociągnięcia merytoryczne jakie by powstały po przeróbce ( zwłaszcza jeśli chodzi o staż i stawki awansowe ) w przypadku asesorów ale przeciez chodzi nie o wygraną ale protest

arczi napisał w dniu 10.03.2008 o godzinie 16:53:28 :

"barbara" napisał:

Arczi czy asesorzy moga przerobić ten projekt pozwu pod swoją sytuacje , widzę pewne niedociągnięcia merytoryczne jakie by powstały po przeróbce ( zwłaszcza jeśli chodzi o staż i stawki awansowe ) w przypadku asesorów ale przeciez chodzi nie o wygraną ale protest


hmm, nie polecał bym

barbara napisał w dniu 10.03.2008 o godzinie 18:38:01 :

ale ja już nie jestem już asesorem , więc czy mogłabym upomnieć się o swoje wynagrodzenie za tamtych czasów jak myślicie ????? skala protestu mogłaby być większa , pozew tujsa mnie nie dotyczył to chociaż na pozew arcziego chciałabym się załapać .pozdrawiam

skorpion napisał w dniu 11.04.2008 o godzinie 08:50:48 :

Witam, w moim sadzie przewodnicząca wydziału pracy nie wyłączyła się od prowadzenia sprawy z pozwów dwojga sędziów (projekt Archi), lecz wezwała do złożenia ich... na druku! zapewne uznała, że jest to roszczenie z umowy o pracę. Ale przecież nie mamy umowy, czy się mylę? Czy przypadkiem nie jesteśmy mianowani? sam się już gubię, skoro przewodniczący właściwego wydziału, czyli najlepszy sędzia sądu pracy ma taki pogląd, to co ja mam o tym wiedzieć? Żeby było śmieszniej - dokonała zwrotu pozwu! Co Wy na to?

anpod napisał w dniu 11.04.2008 o godzinie 08:53:50 :

skorpion, oczywiscie to błedna decyzja, ale jak sie okazuje nie odosobniona. juz w jednym z sądów taka sytuacja miała miejsce, zainteresowany wkleił zażalenie, jakie złożył Mozna skorzystac z wzoru ( tak sądzę ) -bb, mam nadzieje, ze nie masz nic przeciwko temu ?

dnia …………. 2008 r.

Powódka
……………………

Pozwany
Sąd Rejonowy w …………….
Sygn. akt ………………….

Do Sądu Okręgowego w ………………

za pośrednictwem Sądu Rejonowego w …………….

ZAŻALENIE

Wnoszę zażalenie na zarządzenie z dnia ………… 2008 r. o zwrocie pozwu, domagając się jego uchylenia .
Zarzucam zaskarżonemu orzeczeniu naruszenie art. 505 ze znacz. 1 kpc.
Powołany wyżej przepis określa zakres stosowania przepisów o postępowaniu uproszczonym. Punkt 1 w/w artykułu stanowi, iż przepisy działu o postępowaniu uproszczonym stosuje się do roszczeń wynikających z umów, jeżeli wartość przedmiotu sporu nie przekracza dziesięciu tysięcy złotych. Pozew przeze mnie złożony nie dotyczy roszczenia wynikającego z umowy lecz ze stosunku pracy nawiązanego w drodze powołania.
Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego w sprawie sygn. III PZP 2/03 zawartym w Uchwale SN z dnia 06 marca 2003 r. w postępowaniu w sprawach z zakresu prawa pracy (art. 476 § 1 KPC) o roszczenia wynikające z u m o w y o p r a c ę (art. 505[1] pkt 1 KPC) stosuje się przepisy kodeksu postępowania cywilnego o postępowaniu uproszczonym (art. 505[1]-505[13] KPC).
Taki sam pogląd występuje w piśmiennictwie .prawniczym : ,,Postępowanie uproszczone jest obligatoryjne tylko w sprawach wynikających z umów, a zatem jeżeli analogiczne roszczenia powstaną z tytułu stosunku pracy nawiązanego, np. w drodze wyboru czy mianowania, to nie znajdzie ono zastosowania.” (Frey Robert artykuł Radca Prawny.2001.5.66 ,Postępowanie uproszczone w sprawach z zakresu prawa pracy. Teza nr 3 45087/3 ).
W związku z powyższym wnoszę i wywodzę, jak na wstępie.


Załączniki:
- odpis zażalenia

AQUA napisał w dniu 11.04.2008 o godzinie 08:55:11 :

Trzeba wnieść zażalenie.

Pozdr.

magdam napisał w dniu 11.04.2008 o godzinie 09:21:34 :

"skorpion" napisał:

Witam, w moim sadzie przewodnicząca wydziału pracy nie wyłączyła się od prowadzenia sprawy z pozwów dwojga sędziów (projekt Archi), lecz wezwała do złożenia ich... na druku! zapewne uznała, że jest to roszczenie z umowy o pracę. Ale przecież nie mamy umowy, czy się mylę? Czy przypadkiem nie jesteśmy mianowani? sam się już gubię, skoro przewodniczący właściwego wydziału, czyli najlepszy sędzia sądu pracy ma taki pogląd, to co ja mam o tym wiedzieć? Żeby było śmieszniej - dokonała zwrotu pozwu! Co Wy na to?



Ale, jak to możliwe, że wezwano do uzupełnienia braków przez złożenie na urzędowym formularzu? Przecież w pozwach Archiego wartość przedmiotu sporu jest większa niż 10 000zł, więc nie stosuje się przepisów o trybie uproszczonym.

No, chyba, że ktoś wystąpił o mniejszą kwotę, to wtedy faktycznie należy wnieść zażalenie,
bo, że nasz stosunek pracy nie wynika z umowy tylko z powołania to jest oczywiste (i w zw. z tym tryb uproszczony jest wykluczony)- odsyłam do postów związanych z pozwem tujsa.

Dred napisał w dniu 11.04.2008 o godzinie 09:41:02 :

"skorpion" napisał:

Witam, w moim sadzie przewodnicząca wydziału pracy nie wyłączyła się od prowadzenia sprawy z pozwów dwojga sędziów (projekt Archi), lecz wezwała do złożenia ich... na druku! zapewne uznała, że jest to roszczenie z umowy o pracę. Ale przecież nie mamy umowy, czy się mylę? Czy przypadkiem nie jesteśmy mianowani? sam się już gubię, skoro przewodniczący właściwego wydziału, czyli najlepszy sędzia sądu pracy ma taki pogląd, to co ja mam o tym wiedzieć? Żeby było śmieszniej - dokonała zwrotu pozwu! Co Wy na to?


Wobec tego na imieniny w prezencie aktualne KPC ;-)

anpod napisał w dniu 11.04.2008 o godzinie 09:55:05 :

"magdam" napisał:


Ale, jak to możliwe, że wezwano do uzupełnienia braków przez złożenie na urzędowym formularzu? Przecież w pozwach Archiego wartość przedmiotu sporu jest większa niż 10 000zł, więc nie stosuje się przepisów o trybie uproszczonym.

No, chyba, że ktoś wystąpił o mniejszą kwotę, to wtedy faktycznie należy wnieść zażalenie,
bo, że nasz stosunek pracy nie wynika z umowy tylko z powołania to jest oczywiste (i w zw. z tym tryb uproszczony jest wykluczony)- odsyłam do postów związanych z pozwem tujsa.

Ano widzisz, ja w ogole nie zauwazyłam, ze jesteśmy w pozwach arcziego. Skorpion, tryb postępowania bedzie zależny od tego, ktorych pozwów ten zwrot dotyczył, jesli tujsa, to zażalenie, ktore wkleilam jest dobre, jesli arcziego, to tak, jak pisze magdam

kubalit napisał w dniu 11.04.2008 o godzinie 10:09:37 :

Stosunek pracy sędzie nawiązuje sie w drodze mianowania (tak przynajmniej twierdzą autorzy komentarza do U.S.P., którego niestety pod ręką teraz nie mam). Wzywanie o formularz w tego rodzaju sprawach (nawet jeśli wartość przedmiotu sporu nie przekracza 10 000 zł) świadczy o braku zrozumienia albo przepisu art. 505 (1) kpc, albo przepisów u.s.p., albo też (nawet) przepisów kodeksu pracy, które wyraźnie odróżniają umowny stosunek pracy od stosunku pracy nawiązanego w drodze mianowania (chociażby w art. 2 kp). Na miejscu tego sędziego, który wzywał o formularz jednak bym się wyłączył. Dla własnego dobra, żeby się bardziej nie kompromitować

A może on jest przeciwny akcji "ozew" i dlatego specjalnie "robi pod górkę"? Wierzyć mi się nie chce, by nie wiedział na jakiej podstawie sam pozostaje w stosunku pracy.

espanol napisał w dniu 11.04.2008 o godzinie 10:10:05 :

"magdam" napisał:


Ale, jak to możliwe, że wezwano do uzupełnienia braków przez złożenie na urzędowym formularzu? Przecież w pozwach Archiego wartość przedmiotu sporu jest większa niż 10 000zł, więc nie stosuje się przepisów o trybie uproszczonym.

No, chyba, że ktoś wystąpił o mniejszą kwotę, to wtedy faktycznie należy wnieść zażalenie,
bo, że nasz stosunek pracy nie wynika z umowy tylko z powołania to jest oczywiste (i w zw. z tym tryb uproszczony jest wykluczony)- odsyłam do postów związanych z pozwem tujsa.


Przecież to jest oczywista gra na zwłokę.... W ten sposób, wykonujemy pozorne czynności, a jednoczesnie nie narażamy się, wiadomo komu.... W wielu sądach zapadły postanowienia o zwróceniu się do TK, a mu sobie grzecznie poczekamy, pomarkujemy pracę, nikt się nie przyczepi do braku podjęcia czynności i wszyscy bedą szczęśliwi...następnie zawiesimy postepowanie.
Kolejny dowód, że wielu sędziów to zwykli "urzędnicy".... MS moze tylko spokojnie patrzeć w przyszłość i obserwować, jak sędziowie traktują sędziów.
Nie szanujemy siebie nawzajem - nikt nie szanuje nas. Dzięki takim postawom, nie mamy nawet prawa żądać czegokolwiek....

bladyswit napisał w dniu 11.04.2008 o godzinie 10:11:39 :

Markowanie pracy ... U nas zapadły w sprawie z powództwa sedziów już dwa orzeczenia:
1. w przedmiocie wyłączenia
2. w przedmiocie spostowania orzeczenia w przedmiocie wyłączenia

I to ma być markowanie pracy ?

skorpion napisał w dniu 11.04.2008 o godzinie 10:12:53 :

przepraszam za zamęt - pozew tujsa. Dzięki za zażalenie - jeżeli jeszcze do znajomej nie dotarło, z przyjemnością i satysfakcją przekażę

[ Dodano: Pią Kwi 11, 2008 10:17 am ]
Magda - nawet nie mów, że się nie domyśliłaś kto jest skorpionem? Dzwonię do Ciebie do pokoju a Ciebie nie ma? Zaraz podjadę

AQUA napisał w dniu 11.04.2008 o godzinie 10:43:40 :

"bladyswit" napisał:

Markowanie pracy ... U nas zapadły w sprawie z powództwa sedziów już dwa orzeczenia:
1. w przedmiocie wyłączenia
2. w przedmiocie spostowania orzeczenia w przedmiocie wyłączenia

I to ma być markowanie pracy ?



... a u nas zapadły już postanowienia o połączeniach i teraz się wyłączamy....

kubalit napisał w dniu 12.04.2008 o godzinie 10:19:32 :

W mojej sprawie i sprawie koleżanki też zaczęto się wyłączać. A tak liczyłem na szybki nakaz w upominawczym.

Nata napisał w dniu 16.04.2008 o godzinie 17:52:27 :

"kubalit" napisał:

W mojej sprawie i sprawie koleżanki też zaczęto się wyłączać. A tak liczyłem na szybki nakaz w upominawczym.



A mówiłam, żebyśmy sobie nawzajem nakaziki trzasnęli

kubalit napisał w dniu 17.04.2008 o godzinie 19:13:30 :

"Nata" napisał:

W mojej sprawie i sprawie koleżanki też zaczęto się wyłączać. A tak liczyłem na szybki nakaz w upominawczym.



A mówiłam, żebyśmy sobie nawzajem nakaziki trzasnęli

Ba, sęk w tym, że Przewodniczący nie chciał nam tych spraw przydzielić. Nie wiedzieć czemu

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.