Sobota 06 marca 2021 Wydanie nr 4758

Karne procedura

Wznowienie przewodu

TEPUS napisał w dniu 09.03.2007 o godzinie 22:14:54 :

Kochani! Mam ważki problem. Czy dopuszczalne jest wznowienie przewodu sądowego poprzez wydanie postanowienia "zza biurka"? Rzecz się ma następująco: mam odroczenie ogłoszenia wyroku na środę. Wiem ze z przyczn obiektywnych nie bede mógł przybyć do firmy i wydać orzeczenia. Chcę we wtorek postanowienie wznowić przewód - odpis postanowienia doreczyc nastepnie stronom. KOlega z wydziału twierdzi, że nie ma zadnych przeszkód dla takiego rozwiązania. Spraw pilna! z góry dziękuję za intelektualne wsparcie

TEPUS napisał w dniu 11.03.2007 o godzinie 16:42:51 :

no i nikt mi nie odpowie

Dreed napisał w dniu 11.03.2007 o godzinie 21:02:18 :

Osobiście również nie widzę przeciwskazań żeby wydać takie postanowienie i doręczyć je stronom. Osobiście tak wprawdzie nigdy nierobiłem (nigdy nie wznawiałem) ale moim skromnym zdaniem jak najbardziej. Oczywiście warunek - doręczenie. Zażalenia i tak nie ma. ..

TEPUS napisał w dniu 11.03.2007 o godzinie 22:12:34 :

Dzieki, dzięki Dreed. Jak dowiem się, że taka konstrukcja przeszła przez II Instancję ze skutkiem pozytywnym - napiszę.

woytek011 napisał w dniu 30.09.2007 o godzinie 16:54:25 :

nie powinno być problemu- dreed ma rację.

andrzej74 napisał w dniu 03.01.2008 o godzinie 14:41:24 :

O ile pamiętam to o treści postanowień, na które nie przysługuje zażalenie, powiadamia się strony, nie ma obowiązku doręczenia postanowienia chyba, że: powiadomić poprzez przesłanie odpisu postanowienia z pouczeniem o prawomocności.
Pozostaje pytanie /aktualne jeżeli są ławnicy/ - w jakim składzie wydać postanowienie- jedoosobowym tak ja w odroczeniu czy w składzie jaki orzeka.

jaro123 napisał w dniu 03.01.2008 o godzinie 15:49:40 :

"TEPUS" napisał:

Kochani! Mam ważki problem. Czy dopuszczalne jest wznowienie przewodu sądowego poprzez wydanie postanowienia "zza biurka"? Rzecz się ma następująco: mam odroczenie ogłoszenia wyroku na środę. Wiem ze z przyczn obiektywnych nie bede mógł przybyć do firmy i wydać orzeczenia. Chcę we wtorek postanowienie wznowić przewód - odpis postanowienia doreczyc nastepnie stronom. KOlega z wydziału twierdzi, że nie ma zadnych przeszkód dla takiego rozwiązania. Spraw pilna! z góry dziękuję za intelektualne wsparcie


Oczywiście, raz miałem taką sytuację, że przed terminem publikacji wyroku otrzymałem "nagłe przymusowe zaproszenie na szkolenie", w takim razie od razu napisałem postanowienia o wznowieniuprzewodu sądowego, a że skład był ławniczy wezwałem ławników, aby im to wszystko wytłumaczyć i uzyskać ich zgodę. Nikt się nie przyczepił. Ważne jest jednak, aby zmieścić się w terminie i tyle, bo inaczej wszystko od początku....

Zażalenie rzeczywiście nie przysługuje, wystarczy poinformować strony o treści postanowienia

Krzych napisał w dniu 03.01.2008 o godzinie 17:17:10 :

Zawsze można złapać jakiś ławników, by podpisali to postanowienie.

Klara napisał w dniu 03.01.2008 o godzinie 17:47:59 :

ja w takiej sytuacji zrobiłam inaczej, nie zawiadamiając stron po prostu wyszłam z ławnikami dzień wcześniej na rozprawę wznowiłam przewód, przerwałam rozprawę (w celu prawidłowego zawiadomienia stron oczywiście) i potem wydałam wyrok. Tak sobie myśłę czy mogłam to zrobić za biurkiem, w sumie ....

jaro123 napisał w dniu 03.01.2008 o godzinie 19:55:29 :

"Klara" napisał:

ja w takiej sytuacji zrobiłam inaczej, nie zawiadamiając stron po prostu wyszłam z ławnikami dzień wcześniej na rozprawę wznowiłam przewód, przerwałam rozprawę (w celu prawidłowego zawiadomienia stron oczywiście) i potem wydałam wyrok. Tak sobie myśłę czy mogłam to zrobić za biurkiem, w sumie ....


No ale to też było dobrze

Lemur napisał w dniu 08.01.2008 o godzinie 11:36:34 :

"Klara" napisał:

ja w takiej sytuacji zrobiłam inaczej, nie zawiadamiając stron po prostu wyszłam z ławnikami dzień wcześniej na rozprawę wznowiłam przewód, przerwałam rozprawę (w celu prawidłowego zawiadomienia stron oczywiście) i potem wydałam wyrok. Tak sobie myśłę czy mogłam to zrobić za biurkiem, w sumie ....


Ja też tak kiedyś zrobiłem i to było dobre rozwiązanie. Akurat się tak szczęśliwie złożyło że miałem pod ręką ławników, przyszli na inną sprawę. Teraz byłoby prościej bo już spraw z ławnikami nie mam, więc tym bardziej zdecydował bym się na takie rozwiązanie. Plus jest takim, że samemu nic nie muszę pisać, wszystko jest w protokole

justice napisał w dniu 08.01.2008 o godzinie 14:15:30 :

A i tak wszystko zależy od tego, co pomyśli i zrealizuje sąd odwoławczy. W tego typu sprawach niestety jest ciągła huśtawka - przywalą się czy nie ( i czy w związku z tym uchylą ), choć można dostrzec w ostatnich latach (może to tylko moje subiektywne odczucie), że sądy odwoławcze (a znam praktykę w 4 okręgach) coraz mniej szukają dziury w całym, a bardziej patrzą na to, czy wyrok jest sprawiedliwy i bez poważnych błędów proceduralnych.
Oczywiście popieram wznowienie przewodu na posiedzeniu "zza biurka", bo po co bić pianę, gdzie nie ma to wpływu na meritum sprawy.
Natomiast intryguje mnie, co podajecie jako przyczynę wznowienia i czy dalszy tok rozprawy polega jedynie na ponownym zamknięciu przewodu w obecności stron i wydaniu wyroku.

Klara napisał w dniu 08.01.2008 o godzinie 14:35:11 :

ja poszłam na całość i wyjazd na szkolenie - co faktycznie miało miejsce, żeby nie wyszło że tak sobie dowolnie coś takiego robię! Wszystko w sprawie było zrobione, więc nic ponadto zrobić nie mogłam!

napisał w dniu 08.01.2008 o godzinie 17:47:07 :

"Krzych" napisał:

Zawsze można złapać jakiś ławników, by podpisali to postanowienie.



Ty się śmiejesz, a ja rzeczywiście kiedyś - jako przewodniczący wydziału - poradziłem asesorowi, żeby coś takiego zrobił.

Miał ogrooooooooomną sprawę, z którą się woził chyba ponad dwa lata - wiele tomów, wielu oskarżonych, wiele zarzutów, stada świadków itd.

W końcu dobrnął do końca, zamknął przewód sądowy i - co oczywiste w takiej sprawie - odroczył wydanie wyroku.

No i niestety - w tak zwanym "międzyczasie" - dostaliśmy informację, że ławnik miał cięzki zawał, ze trafił do szpitala i przez jakiś czas nie będzie zdolny do pracy.

Asesor prawie w płacz, bo tyle roboty poszłoby w błoto.

No i wymyśliłem, żeby wydał postanowienie o wznowieniu przewodu sądowego z innym ławnikiem w składzie, odroczył rozprawę, np. w celu załączeniu aktualnych kart karnych, a później skończył ją juz w prawidłowym składzie

I tak zrobił.

Wprawdzie rzut na taśmę i desperacja, ale był to chyba jedyny sposób na to, aby ratować sprawę.

nie wiem jak sie to skończyło, bo zanim skończył, a sprawa wróciła z apelacji to ja przeszedłem już do innego sądu (ale nie dlatego

bladyswit napisał w dniu 22.01.2008 o godzinie 00:13:13 :

Zrobiłem tak ostatnio (tzn. wznowiłem na rozprawie kilka dni wcześniej niż planowane ogłoszenie wyroku - bez stron), kiedy w ostatniej chwili dowiedziałem się, ze żona jedzie do Pałacu po nominację.

napisał w dniu 22.01.2008 o godzinie 00:33:58 :

"bladyswit" napisał:

Zrobiłem tak ostatnio (tzn. wznowiłem na rozprawie kilka dni wcześniej niż planowane ogłoszenie wyroku - bez stron), kiedy w ostatniej chwili dowiedziałem się, ze żona jedzie do Pałacu po nominację.


I podałeś to w uzasadnieniu?

Chociaż - nie ma się co śmiać.
Moja poprzedniczka na etacie (zostałem asesorem po tym, jak ona przeszła w stan spoczynku) była słynna z tego, że dyktowała do protokołu np. "Z uwagi na umówioną na godzinę 15.00 wizytę hydraulika w domu - Sąd postanowił odroczyć rozprawę do ..."

AUTENTYK, widziałem!

bladyswit napisał w dniu 22.01.2008 o godzinie 11:45:54 :

"Lizol" napisał:

Zrobiłem tak ostatnio (tzn. wznowiłem na rozprawie kilka dni wcześniej niż planowane ogłoszenie wyroku - bez stron), kiedy w ostatniej chwili dowiedziałem się, ze żona jedzie do Pałacu po nominację.


I podałeś to w uzasadnieniu?



Przemilczałem przyczynę wznowienia w treści postanowienia. W zarządzeniu o wyznaczeniu rozprawy podałem: "z uwagi na niezaplanowany wcześniej urlop sędziego referenta spowodowany ważnymi sprawami osobistymi"

TEPUS napisał w dniu 22.01.2008 o godzinie 18:50:06 :

A ja cięgle nie wiem co na wznowienie zza biurokowe (nowa instytucja w kpk ) sądzi, hehe lubelski okręg

Lamia napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 18:01:20 :

Zrobiłem tak ostatnio (tzn. wznowiłem na rozprawie kilka dni wcześniej niż planowane ogłoszenie wyroku - bez stron),

A co ze stronami?

Klara napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 21:02:16 :

gdyby były nie byłoby problemu pewnie blady jako tytan pracy wydałby wyrok
zostaną wezwane, czy też zawiadomione o terminie rozprawy!

wodniczka napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 22:53:27 :

"Dagome iudex" napisał:

!


a ja spotkałam się z zapisem - "z uwagi na złe samopoczucie sędziego sprawozdawcy rozprawę odroczyć ... "
no ale wówczas sznowni klienci mogą mieć pewność, że sędzia pracuje tylko wówczas gdy jest w pełnej dyspozycji zdrowotnej

napisał w dniu 29.01.2008 o godzinie 23:11:47 :

"wodniczka" napisał:

!


a ja spotkałam się z zapisem - "z uwagi na złe samopoczucie sędziego sprawozdawcy rozprawę odroczyć ... "
no ale wówczas sznowni klienci mogą mieć pewność, że sędzia pracuje tylko wówczas gdy jest w pełnej dyspozycji zdrowotnej

W jednym z okolicznych sądów rejonowych pewien wyjątkowo "specyficzny" i ekscentryczny asesor (na szczęście nie dostał nominacji) dyktował do protokołu rozprawy coś w rodzaju (dokładnie nie pamiętam, ale sens był właśnie taki):
"W tym miejscu przewodniczący rozprawy stwierdza u siebie pierwsze oznaki złego złego samopoczucia" ...

I później fragment normalnej rozprawy

I później znowu:
"W tym miejscu przewodniczący rozprawy stwierdza u siebie objawy niebezpiecznie przypominające groźną chorobę zakaźną zwaną grypą"

I po chwili:
"Z uwagi na powyższe Sąd postanowił odroczyć rozprawę" itd.

Ale to był gość, który idąc z sali rozpraw do kibla na siku nie zdejmował togi ani łańcucha.

A kiedyś, przeglądając przy swojej półce w sekretariacie akta mówił coś do siebie. Sekretarka spytała go, czy coś do niej powiedział, a on odparł, że nie, że mówi do siebie, bo lubi w końcu od czasu do czasu porozmawiać z kimś inteligentnym.

Dlatego oburęcznie popieram badania psychologiczne kandydatów na sędziów

Sandman napisał w dniu 30.01.2008 o godzinie 10:08:05 :

Jakiś "gigant".....a w jaki sposób padł? Wyniki ogólne go położyły czy jakaś konkretna wpadka? Bo rozumiem, że badania psychologiczne go nie zweryfikowały....

napisał w dniu 30.01.2008 o godzinie 13:41:33 :

"Sandman" napisał:

Jakiś "gigant".....a w jaki sposób padł? Wyniki ogólne go położyły czy jakaś konkretna wpadka? Bo rozumiem, że badania psychologiczne go nie zweryfikowały....


Położył go całokształt.
Z tego co pamiętam chyba nawet nie dokończył asesury, bo dostał od Prezesa SO propozycję "nie do odrzucenia", żeby sobie odpuścił dalszą karierę w sądzie.

jarocin napisał w dniu 30.01.2008 o godzinie 13:57:13 :

"Dagome iudex" napisał:

Jakiś "gigant".....a w jaki sposób padł? Wyniki ogólne go położyły czy jakaś konkretna wpadka? Bo rozumiem, że badania psychologiczne go nie zweryfikowały....


Położył go całokształt.
Z tego co pamiętam chyba nawet nie dokończył asesury, bo dostał od Prezesa SO propozycję "nie do odrzucenia", żeby sobie odpuścił dalszą karierę w sądzie.

I to jest pzrykład na to, że nie można od razu dawać powołania na urząd dożywotnio, bo niektóre cchy osobowości wychodzą dopiero "w praniu".

Sandman napisał w dniu 30.01.2008 o godzinie 14:23:07 :

"jarocin" napisał:

I to jest pzrykład na to, że nie można od razu dawać powołania na urząd dożywotnio, bo niektóre cchy osobowości wychodzą dopiero "w praniu".

Jakoś tak to jest, że często to negatywne cechy wychodzą bądź się nasilają....

bladyswit napisał w dniu 30.01.2008 o godzinie 23:01:26 :

"Lamia" napisał:

Zrobiłem tak ostatnio (tzn. wznowiłem na rozprawie kilka dni wcześniej niż planowane ogłoszenie wyroku - bez stron),

A co ze stronami?


zrobiłem to bezstronnie

wodniczka napisał w dniu 31.01.2008 o godzinie 20:13:34 :

"Dagome iudex" napisał:

ł do protokołu rozprawy coś w rodzaju (dokładnie nie pamiętam, ale sens był właśnie taki):
"W tym miejscu przewodniczący rozprawy stwierdza u siebie pierwsze oznaki złego złego samopoczucia" ...

I później fragment normalnej rozprawy

I później znowu:
"W tym miejscu przewodniczący rozprawy stwierdza u siebie objawy niebezpiecznie przypominające groźną chorobę zakaźną zwaną grypą"

I po chwili:
"Z uwagi na powyższe Sąd postanowił odroczyć rozprawę" itd.


oj się czepiasz, po prostu chciał w sposób dokladny uzasadnić potrzebę odroczenia rozprawy - bo przecież przerwa przy tak niebezpiecznej zakaźnej chorobie zwanej grypą w żadnym wypadku nie byłaby wystarczająca a wręcz niewskazana , oczywiście dla dobrego samopoczucia sędziego sprawozdawcy

ddominus napisał w dniu 14.04.2008 o godzinie 13:56:56 :

ja sie nigdy nie spotkałem ze wznawianiem przewodu sądowego poza rozprawą bo zawsze stosowalem 409 k.p.k. na rozprawie ale czytając wasze wspisy skłaniam się ku poglądowi, iz mozna podjac takie działanie "zza biurka" byle by się skład nie zmienił
bo:
Wznowienie przewodu sądowego w trybie określonym w art. 409 nie jest możliwe w zmienionym składzie (II KR 279/83, Pal. 1985, nr 9).
Więc jeżeli robi to siędzia sprawozdawca (jednoosobowo gdy taki skład lub w takim samym składzie gdy trzy osoby) to nie widze przeszkód.
taka sprawa jak na razie do SO u nas nie dotarła.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.