Wtorek 19 listopada 2019 Wydanie nr 4285

Dyskusja nad protestem sędziów

Dyskusje ogólne o proteście

iga napisał w dniu 01.02.2008 o godzinie 18:39:27 :

"Bunio" napisał:

Jako młodszy kolega (student prawa) mam pomysł może nawet bardziej efektywny. Co byście powiedzieli jakby do prokuratury wpłynął wniosek o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez poprzednie ekipy rządzące za łamanie art 178 ust 2 konstytucji RP - prezydenci obaj też w tej kwestii nic nie robili zachowywali się biernie . Warto spróbować, może jak poczują nóż na gardle to pójdą po rozum do głowy




"Odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu [edytuj]
Podmioty odpowiedzialne przed Trybunałem Stanu:
Przed Trybunałem Stanu mogą zostać postawieni jedynie przedstawiciele najwyższych władz państwowych, wymienieni w art. 198 Konstytucji Są to:

Prezydent - za naruszenie Konstytucji (...),
Premier i ministrowie - za naruszenie Konstytucji (...)

O postawieniu przed Trybunałem Stanu decydują:
Zgromadzenie Narodowe:
w odniesieniu do Prezydenta RP, wniosek w tej sprawie musi podpisać co najmniej 1/4 (140) członków ZN, a decyzja o postawieniu Prezydenta przed Trybunałem Stanu zapada, jeśli zagłosuje za nią co najmniej 2/3 członków ZN.
Sejm:
w odniesieniu do prezesa i członków Rady Ministrów, wniosek w tej sprawie może złożyć co najmniej 1/4 (115) posłów lub Prezydent RP, a decyzja o postawieniu członka Rady Ministrów przed Trybunałem Stanu zapada jeśli zagłosuje za nią co najmniej 3/5 (276) posłów."

efa napisał w dniu 01.02.2008 o godzinie 18:46:50 :

Iga, Ty myslisz jak sędzia, który dostał nową sprawę - po pierwsze, czy jestem właściwy.
Młody, tj. Bunio, masz rację - złożyć można (bo złożyć na biurze podawczym można wszystko)

Ps. Pamiętaj, że taka jest zawsze prawidłowa odpowiedź na pytanie, "czy można wnieść o ... "

Małgorzata napisał w dniu 01.02.2008 o godzinie 18:52:48 :

"Jac" napisał:

Odmowa udziału w komisjach wyborczych w najbliższych wyborach samorządowych.


Termin wprawdzie odległy, ale patrząc na postawę I i II władzy jest bardzo prawdopodobne, że do tego czasu będziemy musieli jeszcze protestować. A zapowiedzieć taką akcję moim zdaniem warto już teraz.



Bardzo mi się ten pomysł podoba, czyste, eleganckie cięcie w środek duszy polityka Jac, jesteś genialny

Modern_judge napisał w dniu 01.02.2008 o godzinie 19:01:29 :

a orła można na łańcuchu odwrócić... Tak niby z głodu się przekręcił

iga napisał w dniu 01.02.2008 o godzinie 19:28:46 :

"Modern_judge" napisał:

a orła można na łańcuchu odwrócić... Tak niby z głodu się przekręcił


Taki orzeł przewrócony to nawet adekwatnie się kojarzy - stan wojenny. I też wszystko zaczęło się w grudniu. Ale warto było. My też za dziesięć lat dopniemy swego.

napisał w dniu 01.02.2008 o godzinie 19:57:14 :

Oj! Chyba nie dopniemy swego nawet za 100 lat i to nie pesymizm przeze mnie przemawia, tylko głęboki realizm. Jak pewnie niektórzy pamiętają wszystko już było, łącznie z pozwami. Po długich deliberacjach wypłacili różnice w wynagrodzeniach i dalej każdy kolejny rząd, parlament, prezydent robili swoje. A pamiętacie pierwotny poziom stawek awansowych i to w
tempie zostały obniżone ? Powództwo o odszkodowanie jak najbardziej warte rozważenia.

Modern_judge napisał w dniu 01.02.2008 o godzinie 20:03:28 :

ta, wrona orła nie pokona, wiosna będzie Nasza!

Beleg napisał w dniu 01.02.2008 o godzinie 20:07:11 :

"Modern_judge" napisał:

ta, wrona orła nie pokona, wiosna będzie Nasza!


a lato MUMINKÓW!!

romanoza napisał w dniu 01.02.2008 o godzinie 21:07:37 :

Ale dlaczego nikt się nie wypowie w temacie, który nazwałem "jeszcze inny pozew"? Czy naprawdę takiego roszczenia nie mamy?

iga napisał w dniu 02.02.2008 o godzinie 10:27:57 :

"romanoza" napisał:

Ale dlaczego nikt się nie wypowie w temacie, który nazwałem "jeszcze inny pozew"? Czy naprawdę takiego roszczenia nie mamy?


nie miałam czasu się z nim zaznajomić - a gdzie on jest teraz Dreed? Bo był chyba na na stronie głównej Protest Sędziów.

Dreed napisał w dniu 02.02.2008 o godzinie 10:35:49 :

"iga" napisał:

...nie miałam czasu się z nim zaznajomić - a gdzie on jest teraz Dreed? Bo był chyba na na stronie głównej Protest Sędziów.


To pomysł...A jest TUTAJ

mara napisał w dniu 02.02.2008 o godzinie 11:24:08 :

"Dreed" napisał:

...nie miałam czasu się z nim zaznajomić - a gdzie on jest teraz Dreed? Bo był chyba na na stronie głównej Protest Sędziów.


To pomysł...A jest TUTAJ

Po wciśnięciu "TUTAJ" pojawia się:
Taki post lub temat nie istnieje, być może został przed chwilą usunięty, wróć i spróbuj ponownie

efa napisał w dniu 02.02.2008 o godzinie 14:19:00 :

"Dreed" napisał:

...nie miałam czasu się z nim zaznajomić - a gdzie on jest teraz Dreed? Bo był chyba na na stronie głównej Protest Sędziów.


To pomysł...A jest TUTAJ

Nie ma

Beleg napisał w dniu 02.02.2008 o godzinie 14:25:14 :

"efa" napisał:

...nie miałam czasu się z nim zaznajomić - a gdzie on jest teraz Dreed? Bo był chyba na na stronie głównej Protest Sędziów.


To pomysł...A jest TUTAJ

Nie ma


U mnie działa.

efa napisał w dniu 02.02.2008 o godzinie 14:31:25 :

"iga" napisał:

wejdźcie przez stronę główną do tematu " Pozew!!! dyskusja jeszcze inny pozew"


A w którym to dziale?
Może mam w ignorowanych?

Dżoana napisał w dniu 03.02.2008 o godzinie 11:03:13 :

Jeszcze raz powtórzę to co ktoś kiedyś na tym forum już zauwazył - prostest żeby był skuteczny musi być odczuwalny i dotkliwy - akcja oddawania krwi owszem jest fajna i pożyteczna, ale właśnie dlatego, że jest przy okazji pożyteczna to swojego celu przez nią nie osiągnięmy, Dlatego ja osobiście uważam że z naszeo punktu widzenia lepszy jest dzień bez wokandy

Beatka napisał w dniu 03.02.2008 o godzinie 21:44:54 :

Pozwy nie dotyczyły szczególnie małych kwot. Nie pamiętam już szczegółów, gdyż to dawne czasy (przed rokiem 2000), ale z pewnością wyroki nie zapadały. Pozwów było tak dużo, że nasi szanowni politycy uznali pozasądowo roszczenia i wypłacili. Dalszą konsekwencją sytuacji była jednak zmiana prawna, weszło w życie nowe usp, które nasze wynagrodzenia powiązało ze średnią budżetową.

efa napisał w dniu 03.02.2008 o godzinie 21:48:47 :

"Beatka" napisał:

Pozwy nie dotyczyły szczególnie małych kwot. Nie pamiętam już szczegółów, gdyż to dawne czasy (przed rokiem 2000), ale z pewnością wyroki nie zapadały. Pozwów było tak dużo, że nasi szanowni politycy uznali pozasądowo roszczenia i wypłacili. Dalszą konsekwencją sytuacji była jednak zmiana prawna, weszło w życie nowe usp, które nasze wynagrodzenia powiązało ze średnią budżetową.


Beatka, powiedz, bo ja w domu bez lexa (sędziego RP nie stać ), wcześniej z czym to było powiązane?

I czy na skutek nowej regulacji doszło do obniżki naszego wynagrodzenia? (no, może nie mojego, bo ja już na nowym usp)

Bo może warto byłoby w tym kierunku pójść?

zmiana zasad wyliczania wynagrodzenia to chyba zmiana warunków pracy?

Beatka napisał w dniu 04.02.2008 o godzinie 17:28:27 :

Z tą głową do góry to będzie problem. Właśnie znalazłam trochę czasu i przejrzałam zmiany w przepisach dotyczące naszych wynagrodzeń i to od 1990 roku. Jestem przerażona, także tym, że działo się to wszystko na moich oczach i z naszym cichutkim przyzwoleniem. Dwa zrywy wiosny przecież nie uczyniły, a mocno swego czasu ostudziło nas pewne orzeczenie TK (musiałabym poszukać dokładnie), Na szczęście jeszcze nie wszystko stracone. Być może także "starzy" sędziowie też jeszcze doczekają się czegoś pozytywnego. Co do kwestii prestiżu, szacunku społecznego, to nie łudźmy się, być może tego się nie doczekamy. Spójrzmy na otaczającą rzeczywistość, wszechobecną agresję i to od góry do samego dołu. Krytyczne spojrzenie na całokształt doprowadziło mnie do wniosku, że w znacznej mierze fakt, że nikt się z nami nie liczy zawdzięczamy naszym kulturalnym, spolegliwym zachowaniom. Skoro milczymy, to nie ma problemu, można "wejść nam na głowę" i dokręcać śrubę.

[ Dodano: Pon Lut 04, 2008 5:31 pm ]
Nie jestem "gościem", "raktykantem" ani "aplikantem", tylko pełnoletnim sędzią (niestety).

octawiabis napisał w dniu 04.02.2008 o godzinie 20:12:00 :

Beatko

ja też przejrzałem przepisy dotyczące naszych wynagrodzeń i wyszło mi, że gdyby do dziś obowiązywało usp z 1985 roku obowiązujące na dzień 31 grudnia 1994 roku, nawet jeśliby prezydent nie podwyższył "wielokrotności" ) zarabiałbym o 2.200 brutto więcej niż dziś.

Beatka napisał w dniu 04.02.2008 o godzinie 20:59:13 :

Octawiabis!
Gratuluję stalowych nerwów, gdyż na obliczenia brakło mi odwagi i czasu na odnalezienie mnożnika. Jeżeli mogę, to proszę o przypomnienie tego z 1994. Z pewnością nie był to obecny.

grabka napisał w dniu 04.02.2008 o godzinie 23:15:18 :

Pięknie to wyraziłeś.
A tak na poważnie, to kto nam każe potem odrabiać zaległości, sami sobie napędziliśmy ten wyścig numerkowy, sami z siebie zrobiliśmy producentów śrubek.

elew napisał w dniu 04.02.2008 o godzinie 23:18:19 :

kto mi każe to nadrabiać -proszę bardzo -zatroskani przedstawiciele KRS -którzy apelują o misję i brak radykalnych działań, wizytatorzy ustalający ilość spraw na wokandzie i itd itp
jak się jest trybikiem to się kręci, nakręcanym przez inne tryby.

grabka napisał w dniu 04.02.2008 o godzinie 23:26:42 :

Ale czy to nie nasza wina? kazali robić więcej, robiliśmy, potem znowu podnieśli pułap, no to my znowu zrobiliśmy więcej. I tak to się kręci, a my jak potulne barany, spać nie będziemy, ale pracować tak. A jakby tak przestać harować, przecież każdy ma ograniczone możliwości psychofizyczne, ja przynajmniej mam.

koko napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 21:01:57 :

problem polega na tym, że wiele osób nie zapisuje sie do Stowarzyszenia, bo nie chce płacić comiesięcznych składek - za dużych !!!! Z kolei im więcej członnków tym niższa składka /tak przypuszczam/ , więc jest takie błędne koło, co wy na to??/

kowboj napisał w dniu 07.02.2008 o godzinie 22:19:07 :

Koko - oto odpowiedź.
Składka w IUSTITII wynosi 10 zł miesięcznie na potrzeby całej organizacji, a oddziały ustalają sobie same drugą część składki, tzw. oddziałową. Jeżeli ktoś nie chce takiej składki płacić - trudno. Zebrania delegatów kosztują, a musimy je co roku odbyć, kosztuje też dojazd na zebrania zarządu i inne tego typu działania. My, członkowie Zarządu, dajemy IUSTITII nasz prywatny czas, spędzamy całe godziny w pociągach, żeby sie spotkać i coś omówić. Od wielu tygodni nie mam wolnej chwli bez działań IUSTITII. Zebranie 5 lutego dla mnie oznaczało pobudkę o 4.30 i powrót do domu o 23.00. Dla niektórych kolegów podobnie. Nie bierzemy za to ani grosza, ale zbankrutować z powodu kosztów dojazdu nie możemy, wiecie wszyscy, ile każdy z nas zarabia.
A co do pytania, czy gdyby nas było więcej, składki by spadły - odpowiadam: bardzo możliwe, że tak. Utrzymujemy przeciez tak czy owak jedno biuro, jednego asystenta zarządu, jedną księgową, zebrania delegatów liczą tyle samo osób. Poza tym wysokość składki uchwalają sami delegaci na zebraniu.
Ale jeśli ktoś woli zaoszczędzić na składce - to cóż, mam obowiązek szanować jego pogląd.

arczi napisał w dniu 09.02.2008 o godzinie 12:50:48 :

Na 16 lutego niech szykuje transort spod Ministerstwa

falkenstein napisał w dniu 09.02.2008 o godzinie 17:48:37 :

"arczi" napisał:

Na 16 lutego niech szykuje transort spod Ministerstwa




taczki?

K.Ierownik napisał w dniu 11.02.2008 o godzinie 00:41:23 :

Po Wypowiedzi min. Pinokia, że chce zlikwidowac awanse poziome w pierwszej chwili ręce mi opadły. Mam jeszcze świeżo w pamięci jak kilka tygodni temu Cwiąkalski przekonywał sędziów, że nie powinniśmy byc niezadowoleni z pozbawienia wzrostu mnożników bo dostaniemy przecież 2 podwyżki w 2008r. waloryzacyjną i wynikającą z awansów poziomych. W prasie rozwodził się ile to pieniędzy dostaniemy tytułem tej ostatniej podwyżki. W bieżącej sytuacji gdyby Cwiąkalski źle sie czuł z tym, że zabrał nam podwyżkę, gdyż zmusiły go do tego oszczędności budżetowe, to raczej starałby się wylewac oliwę, by uspokoic wzburzone morze naszego niezadowolenia. Tymczasem zabranie nam awansów poziomych to jak wyjęcie zza pazuchy rękawicy i walnięcie nas nią w twarz. To jak wypowiedzenie otwartej wojny. Tu już nie ma miejsca na żarty o wdłużającym się nosie min. Pinokia. Tu trzeba wprost powiedziec, że to przejaw niewyobrażalnej hipokryzji, zakłamania, arogancji i lekceważenia środowiska sędziowskiego. Ten dbający głównie o swoją popularnośc w mediach fałszywy człowiek prowadzi otwartą wojnę z niezależnymi sądami jako równorzędnymi organami treciej władzy. A wojna ma swoje prawa. Albo on nas albo my jego. Dlatego uważam, że gdyby Cwiąkalski złożył taki projekt ustawy w rządzie należy masowo składac wnioski ojego odwołanie ( listy z sądów albo uchwały zgromadzeń ). A gdy rząd złoży taki projekt ustawy w sejmie-strajk włoski.

Modern_judge napisał w dniu 11.02.2008 o godzinie 00:46:27 :

Mocne słowa, ale popieram. Ponawiam też moje pytanie. Komu zależy na silnej władzy sądowniczej w tym kraju? Posłom, senatorom, rządowi, mediom, pseudointelektualnym, ale medialnym profesorom... ???

arczi napisał w dniu 11.02.2008 o godzinie 10:08:11 :

Kierownik ma racje w 100%
Wysunięcie ..... propozycji likwidacji awansu poziomego właśnie w tym momencie to jaskrawa konfrontacja. Zgadzam się, że wszystko jest do dyskusji ale jest jeden warunek: zanim teraz pozwolimy sobie cokolwiek odebrać, to musimy najpierw znacznie więcej otrzymać.!!!!! .........

edit by Administrator:
Nie dajemy upustu swoim nerwom.....Nam nie przystoi

K.Ierownik napisał w dniu 11.02.2008 o godzinie 17:08:49 :

"art_60" napisał:

Do K.Ierownika
Jestem niedoinformowany w sprawie wypowiedzi ministra o zamiarze likwidacji awansów poziomych, jeśli możesz rzuć proszę więcej informacji.



Informacje i dyskusja na ten temat na naszym forum: kategoria-sędziowie, temat-spotkanie z ministrem.
Z tradycyjnym pozdrowieniem: szable w dłoń.

[ Dodano: Pon Lut 11, 2008 5:15 pm ]
"octawiabis" napisał:

@ art.60

Ja zrozumiałem to w ten sposób : wprowadzenie dodatkowej - trzeciej stawki awansowej, za to likwidacja SO w SR i SA w SO.



Oczywiście tak to zapowiedział. Tylko, że to jest finansowo bardzo niekorzestne rozwiązanie. Zresztą ja już nie uwierzę w nic co ten minister zapowie. Dla mnie jest on juz zupełnie niewiarygodny. Nie zdziwię się jak ochoczo w ciągu 2 m-cy zlikwiduje awanse poziome a w grudniu 2008r. powie :" Niestety w toku prac budżetowych.... itd."

mnich napisał w dniu 11.02.2008 o godzinie 21:08:02 :

Jeśli chodzi o naszego szanownego ministra i podległe mu ministerstwo, to nie spodziewam sie po nich niczego, co mógłbym uznać za korzystne dla siebie. W temacie rzekomych podwyżek jestem jak najbardziej sceptyczny. Nie mam uprzedzeń do mecenasa, jak na razie miał za mało czasu na zniechęcenie do siebie lub nie, natomiast nie przypuszczam by byli w stanie wykroić coś na podwyżki dla nas. :sad:

Jacek Tylewicz napisał w dniu 12.02.2008 o godzinie 20:25:45 :

Również proszę o cierpliwość. Nie można robić błędu i z góry zakłada, że MS nie ma nam nic do powiedzenia i zaproponowania. Jeżeli się okaże, że faktycznie niczego konkretnego nam nie proponują, wtedy z czystym sumieniem możemy rozpocząć przemyślane i skoordynowane działania. Ale póki co, musimy poczeka do spotkania 15 lutego.
Podoba mi się pomysł przedstawienia założeń lub nawet gotowych rozwiązań tzw. "usp marzeń". Proponuję, by już teraz zacząć wymianę poglądów na ten temat.
Na początek - problem Sędzia - pracownik. Potem - zasady oceniania i awansowania. Przebudowa przepisów dotyczących postępowań dyscyplinarnych. Oczywiście organy sądu i samorząd. Itd, itp...
Pragnę przypomnieć, że przedstawiciele Iustitii weszli w skład zespołu który ma się zając nowelizacja usp.
Potrzebują oni jednak merytorycznego i intelektualnego wsparcia. Zatem, proszę o publikowanie pomysłów i koncepcji.
A może tak nowa zakładka "USP marzeń" ?
Pozdrawiam i proszę o cierpliwość.

Dred napisał w dniu 12.02.2008 o godzinie 20:29:59 :

Widzę, że kolega ma zaległości...
Propozycje zmian w usp już są.

Jacek Tylewicz napisał w dniu 12.02.2008 o godzinie 20:45:45 :

Faktem jest, że najpierw napisałem, a potem przeczytałem.
Wypowiedzi dużo w temacie usp, ale bardzo mało konkretów.

Modern_judge napisał w dniu 12.02.2008 o godzinie 21:40:28 :

A to dlatego, że my lubimy dużo gadać, narzekać i podawać mało konkretów... Ach, co za niewygodne środowisko, reakcyjne i chaotyczne...

arczi napisał w dniu 12.02.2008 o godzinie 23:40:16 :

"Jacek Tylewicz" napisał:

Faktem jest, że najpierw napisałem, a potem przeczytałem.
Wypowiedzi dużo w temacie usp, ale bardzo mało konkretów.


Myslę, że każdemu z nas z osobna jest trudno stworzyć sensowny całościowy projekt usp. To jest w zasadzie niemożliwe mając na względzie zwłaszcza czas poświęcany naszej codzinnej pracy. Natomiast uważam, że dobrze by było, zeby Iustitia, skoro deklaruje, że posiada wypracowany projekt nowego usp, wkleiła go na forum. Tym samym jestem przekonany, że rozpoczęła by sie sensowana wymiana konkretnych poglądów!!!!!

magdalukas napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 11:56:14 :

Pisałam juz o tym w temacie projekty, ale napiszę jeszcze raz w tym miejscu. Dzisiaj w ręce wpadł mi w dość nieoczekiwany sposób faks - projekt zmian USP i innych ustaw regulujący kwestie wymagrodzeń sędziów i prokuratorów. Kwota bazowa dla nas to 1868 zł (chyba, bo nieczytelny faks) waloryzowana corocznie według wskaźników z ustawy o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej. Prokuratorzy pozostają przy "starej" kwocie bazowej, a więc odmienne wynagrodzenia dla sędziów i prokuratorów. Ponadto w projekcie trzy stawki awansowe: 5, 10, 15%, podejrzewam, że bez awansu poziomego. Dziwi mnie natomiast, iż jest to projekt z 06.02.2008r., a projekt ustawy o prokuraturze, gdzie zapowiadane były analogiczne do sędziowskich wynagrodzenia prokuratorów, datowany jest na 07.02.2008r. Nie wiem, kto jest autorem projektu zmian do USP, który wpadł mi w ręce, mam nadzieje, że nie jest to projekt zaakceptowany porzez Iustitię. Napiszcie, jeżeli czytaliście już ten projekt i wiecie coś więcej.

Dreed napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 12:18:13 :

@magdalukas

Bardzo proszę o przesłanie mi skanu na maila....

aktopek napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 17:05:56 :

Poproszę jakąś ikonę emocji, która płacze rzewnym łzami.

P napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 18:24:09 :

Góra urodziła mysz.

Patrząc z drugiej strony: wydusilismy tę mysz z tej góry. I to tylko przy pomocy listu otwartego!

Sama propozycja to oczywiście żenada. Chcą zostawić kwotę bazową, jakaś żonglerka procentami, efektywnie tej podwyzki wyjdzie z 500 złotych albo i nie... ani jeden z naszych postulatów nie zostaje w ten sposób uwzględniony. Nadaje się toto do kosza.

Poza tym co to właściwie jest? Oficjalny projekt ustawy? Czy jakaś poczta pantoflowa?

Walczymy dalej!

iga napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 18:38:34 :

Skoro to są konkretnie sformułowane przepisy - to znaczy, że to nie są propozycje do negocjacji, tylko że decyzja już została przez drugą stronę podjęta.
Oczywiście poczekamy na rezultat rozmów 15 lutego, niemniej sądzę, że będzie to spotkanie służące jedynie oficjalnemu przedstawieniu tego projektu.
Wrócmy zatem do rozmów o dalszych formach protestu.

K.Ierownik napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 20:07:16 :

Ciekawy jestem kto w ministerstwie pisze takie projekty ustaw. To chyba niemożliwe, żeby byli to sędziowie( może z wyjątkiem kol.J. Ignaczewskiego-przepraszam jeśli przekręciłem nazwisko). MOże to jacyś tajni agenci Stowarzyszenia Oczywiście Niewinnych Pensjonariuszy Zakładów Karnych pracujący w ministerstwie.
W każdym razie to propozycja nie do przyjęcia. Parę lat temu już mieliśmy w usp kwotowo podaną kwotę bazową i dzisiaj wiemy co z tego wyszło.
Nie mogę oprzec się wrażeniu, że min. Pinokio naprawdę uważa nas za ograniczonych, naiwnych ciemniaków. A zatem nie pozostaje nam nic innego jak szable w dłoń.

rbk napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 20:35:30 :

"Dred" napisał:

Poprawcie mnie jeśli się mylę, bo mam wrażenie, że widziałem w uzasadnieniu tego projektu powołanie się na art. 178 ust. 2 Konstytucji!
Dred conajmniej kilku ludzi z Abwehry ABW monitoruje to forum więc nie uważam, że pewne mocne stwierdzenia w stylu "bulwarówek" trzeba eliminować. MS musi mieć jasny ogląd sytuacji jak Jaskiernia.

iga napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 20:42:26 :

romanoza:


Ja mam zbyt daleko do SO, żeby poważnie o tym myśleć (130 km). Oprócz tego, jak byłem delegatem to na ostatnim zgromadzeniu stawało 13 kandydatów do SO, 12 z tego samego miasta, jeden z miasta oddalonego o jakieś 40 km. W nawiązaniu do niektórych postów dodam, że jestem przewodniczącym. Za 8 lat pewnie wystąpię o awans poziomy "



Zacytowałam post z innego tematu - bo projekt (chyba mozna to już tak nazwać) odchodzi od konstrukcji awansu poziomego. Tym samym sędziowie mieszkający w mniejszych ośrodkach, nawet bardzo dobrzy, w większości będą wyłączeni z możliwości uzyskania kiedykolwiek miana Sędziego Sądu Okręgowego. Tym samym ich zarobki zatrzymają się na poziomie trzeciej stawki SSR, gdy tymczasem awans poziomy umożliwiłby im uzyskanie jeszcze dwóch stawek jako SSO. Czy dobrze rozumuję?

[ Dodano: Sro Lut 13, 2008 8:51 pm ]
Falkenstein - jestem coraz bardziej przekonana do twojego projektu usp.

romanoza napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 21:01:53 :

Dobrze rozumujesz, ja generalnie chciałbym być kiedyś SSO, o ile mogę jeździć latem to zimą niekoniecznie. Ostatnia osoba z mojego sądu przeszła do SO jakieś 5 lat temu, w ogóle z mojego miasta są 2 takie osoby. A sąd nie jest mały, liczy 27 sędziów. Miałem propozycje delegacji, ale uznałem że rodzina jest ważniejsza. Z mojego - i zapewne nie tylko mojego - punktu widzenia awans poziomy - wyłącznie ze względów prestiżowych, nie finansowych był sensowny. A skończy się to pewnie w ten sposób, że np. w wieku 60 lat będę SSR z olbrzymim doświadczeniem i wiedzą, a moje orzeczenia będą oceniać osoby z duuuużo mniejszym stażem (nie twierdzę, że gorsi fachowcy). Raczej nie będzie dysproporcji pomiędzy ich i moją wiedzą i doświadczeniem. Oczywiście przy awansie poziomym oceniałyby te same osoby, ale mimo wszystko uważam, że awans poziomy był sensowny.

K.Ierownik napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 21:37:08 :

Że nie wspomną o sędziach rodzinnych, którzy w większości okręgów nie mają gdzie awansowac. Rodzinni o awanse poziome dobijali się odkilkunastu lat.

zziajany napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 21:47:29 :

Wydaje mi się, ze u podstaw tego projektu leżą bardzo prozaiczne przyczyny. Poprzednia ekipa zarezerwowała w budzęcie na 2008 r. środki na wzrost wynagrodzeń w związku z awansem poziomym (tak przynajmniej można wywnioskować z uzasadnienia projektu w części dotyczącej kosztów zmian). Obecna zorientowała się, ze w 2008 r. nie będzie trzeba wydaać tych pieniędzy, bo w czasie od lipca do grudnia nikt nie dostanie przecież nominacji poziomej. Jednocześnie jest spora grupa sędziów, która i tak ma już drugą stawkę awansową i ci w lipcu nic by nie dostali dlatego wymyślono 3. stawkę awansową. W ten sposób zawęzi się znacznie grono tych którzy w lipcu nic nie dostaną. Proszę zauważyć, że taki sposób wydania tej kasy jest możliwy, bo nie wywołuje automatycznych skutków w Prokuraturze. Uzasadniałoby to też ostatnunie pomysły ministerstwa
To żałosne, ze zmienia się usp, bo ktoś w szufladzie znalazł trochę zapomnianej kasy, ale obrazuje to jak sie traktuje władzę sądowniczą i sędziów.

K.Ierownik napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 21:57:39 :

Miesiąc temu na własne uszy słyszałem z ust członka KRS, że w projekcie budżetu na 2008r. krs nie znalazł pieniędzy na awans poziomy. Gdy zaczęli drążyc sprawę dlaczego okazało się, że jeszcze za Ziobry powstała w ministerstwie komórka , która miała przygotowac zmianę usp przed wejściem w życie awansów by je znieśc. Zadziwiające, że min. Pinokio jest tu wyjątkowo zgodny ze swoim poprzednikiem.

Modern_judge napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 21:59:45 :

Drodzy Państwo. Jak wcześniej pisałem w formie przypuszczającej, to teraz wiem na pewno: niewielu zależy na silnym i niezależnym wymiarze sprawiedliwości. Dzieje się to paradoksalnie w kraju europejskim, gdzie rządzi umiarkowana i nowoczesna władza. A skoro pozostałym władzom nie zależy na silnym wymiarze sprawiedliwości, to najlepiej skłócić środowisko, rzucić ochłapa i patrzeć jak odchodzą najlepsi, a tych pozostałych, to albo sfrustrować totalnie, albo zastraszyć. Chciałbym nie stawiać barykad i nie dzielić stron na "nas" i "ich", ale jakoś nie potrafię. Smutne jest to, że nie tylko nie rozumie się sensu artykułu, na który się cały czas powołujemy, ale również istoty trójpodziału władzy oraz gwarancji realizacji tej zasady. Jeżeli ktoś nie rozumie zasad funkcjonowania państwa, nie rozumie norm konstytucyjnych, mało tego - gardzi nimi, to jak może zrozumieć powagę pozycji niezależnego wymiaru sprawiedliwości i niezawisłych sędziów? Uważam, że to niezrozumienie bierze się przede wszystkim z braku praktycznego zmysłu i doświadczenia politycznego rodzimych włodarzy (od zawsze), z braku chęci do myślenia pro publico bono, z braku dbania o dobre imię ojczyzny, której (podobnie jak My) kiedyś ślubowali...

K.Ierownik napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 22:33:24 :

Oj tak. A ja naiwnie po rządach PIS myślałam, że wreszcie zrozumieli jak ważne są
niezależne, mocne sądy.

elew napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 22:39:15 :

kto miał zrozumieć?
nawet odejście od idei nagrywania rozpraw można potraktować jako kolejny krok w spychaniu potrzeb naszej firmy na dalszy plan. nie będzie nagrywania, a zapewne nie będzie też dalszego wzmocnienia asystentami, a przede wszystkim szans na konkrentne podwyżki nie tylko dla sędziów, ale i pracowników.
poza tym to granda, żeby różnicować wynagrodzenia asystentów w zależności od rodzaju sądu, w którym pracują. czy asystent w SR pracuje mniej lub ma mniejsze kwalifikacje, aby różnicować jego wynagrodzenie z asystentem w SA?

nie liczyłbym na jakąś zmianę ministerstwa po spotkaniu z Iustitią 15 lutego, ale zobaczymy na jaką akcję będzie stać naszą firmę.

rbk napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 22:46:32 :

"K.Ierownik" napisał:

Oj tak. A ja naiwnie po rządach PIS myślałam, że wreszcie zrozumieli jak ważne są
niezależne, mocne sądy.

Starałem się zwrócić na to uwagę w ocenzurowanym przez Dreda poście. Z pewnością to forum czyta Abwehra ABW bo taki mają obowiązek, a dla kwesti negocjacji ma władza mieć świadomość nastrojów drugiej strony niekoniecznie pokornych. UE PATRZY.

elew napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 22:47:54 :

UE patrzy, UE czuwa, UE muchy słów nie słucha

Modern_judge napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 22:51:04 :

Mają pewnie niezły ubaw jak wszystko czytają. Myślą sobie, ot naiwniaki...

Dred napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 22:51:54 :

O przepraszam, ja niczego nie cenzurowałem...dzisiaj.

iga napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 23:00:22 :

Na odejściu od konstrukcji awansu poziomego stracą też niektórzy SO. Ci, którzy wcześnie awansowali mieli szansę załapać się nie tylko na sędziego apelacyjnego w sądzie okręgowym ale chyba także na stawki SA.
Tych pokrzywdzonych coraz wiecej się robi........

Modern_judge napisał w dniu 13.02.2008 o godzinie 23:03:02 :

Dred, wiążąc pewne szczegóły w jedną spójną, logiczną i wzajemnie uzupełniającą się całość, należy dojść do głębokiego przekonania, że wszelkie okoliczności ujawnione w toku wszechstronnej i pogłębionej analizy przedmiotowej kwestii, popartej gruntowną oceną treści źródeł osobowych, jak również analiza zapisów i wniosków, sygnowanych przez autorów na niniejszym forum, nakazują przyjąć, że jedyną osobą, która łączy różne środowiska, poglądy, osądy, opinie i spostrzeżenia i od której zaczynają się niebagatelne w swoim wydźwięku dyskursy intelektualno-zawodowe, jesteś Ty...

Dreed napisał w dniu 14.02.2008 o godzinie 07:09:44 :

Post kolegi rbk został wyedytowany...To prawda. Nie zrobił jednak tego mój "młodszy brat".
Moi drodzy - równie mocno Wasz adminstrator jest zbulwersowany po zapoznaniu się z tekstem projektu zmian. Najbardziej zirytował mnie fakt, że nikt z nas nie widział wcześniej tego projektu, a tym bardziej nikt nie mial okazji zaopiniować wprowadzanych zmian. Osobiście wydaje mi się, że w dniu 15 lutego Pan minister Ćwiąkalski, przy pomocy któregos z dyrektorów, przedłoży piękny projekt jak swoją propozycję i da nam szansę na "szeroko zakrojone" poprawki typu zmiana "lub" na "i", "albo" na także...
Nasz plan, a konkretnie harmonogram się nei zmienia. Każda ze stron będzie miała prawo do przedstawienia swoich stanowisk.
Nie zapominajmy, że jerst nas 10 tysięcy osób, doskonałych specjalistów i nie pozwolimy sobie na zasadę odsuwania w czasie naglących naszych potrzxeb. Wprowadzenie kolejnej sztucznej kwoty bazowej jest dla nas praktycznie nie do przyjęcia. Nadal pozostajemy na tzw. "garnuszku" i w pozycji nas uzależniającej. Będziemy wszelkimi możliwymi i dostępnymi środkami starali się to zmienić. Być może termin upublicznienia projektu jest związany właśnie z tym sotkaniem. Jest to niejako sondaż naszej reakcji... Dlatego nie dajmy się sprowokować. Z determinacją ale i konsekwencją musimy realizować nasz harmonogram.
Nie możemy jednocześnie zniżać się do poziomu języka brukowego, ponieważ jesteśmy jednak elitą tego narodu. Dlatego proszę Was nie używajmy słów i stwierdzeń, które mogą dać oręż naszym przeciwnikom. Nie nazywajmy Pana ministra "inokiem". Wiem, że jest to ciężkie - patrząc na notoryczne poniżanie nas gestami ze stronyn polityków, ale oprócz przepaści jaka nas dzieli w kwestii wynagrodzeń (na naszą niekorzyść) to różni nas klasa kultury, a ta już jest naszą domeną...

Wasz administrator musi niestety zwracać uwagę na niektóre zbyt ostre stwierdzenia, chociaż bardzo je cenię i w pełni się z nimi solidaryzuję. Nie dawajmy jednak pretekstów do "zwykłych" pyskówek. Do tego macie działy dostępne tylko zarejestrowanym. Tutaj jest temat otwarty i każdy może nas ocenić.

Będziemy walczyć o godne wynagrodzenie!!! W naszym wspólnym działaniu jest wielki potencjał. Zobaczycie, że nastąpią zmiany, które nas usatysfakcjonują.

Dred napisał w dniu 14.02.2008 o godzinie 07:28:55 :

"Modern_judge" napisał:

Dred, wiążąc pewne szczegóły w jedną spójną, logiczną i wzajemnie uzupełniającą się całość, należy dojść do głębokiego przekonania, że wszelkie okoliczności ujawnione w toku wszechstronnej i pogłębionej analizy przedmiotowej kwestii, popartej gruntowną oceną treści źródeł osobowych, jak również analiza zapisów i wniosków, sygnowanych przez autorów na niniejszym forum, nakazują przyjąć, że jedyną osobą, która łączy różne środowiska, poglądy, osądy, opinie i spostrzeżenia i od której zaczynają się niebagatelne w swoim wydźwięku dyskursy intelektualno-zawodowe, jesteś Ty...

... to jakby co, nie będzie problemu ze znalezieniem winnego.

rbk napisał w dniu 14.02.2008 o godzinie 10:47:38 :

"Dreed" napisał:

Post kolegi rbk został wyedytowany...To prawda. Nie zrobił jednak tego mój "młodszy brat".


A przepraszam Dreda za zamieszanie. Natomiast do Dreeda mam prośbę o ewnetualne przenoszenie do odpowiedniego moich prowokacyjnych wypowiedzi.

Justibas napisał w dniu 14.02.2008 o godzinie 11:30:43 :

"Dred" napisał:

W rok zarobił ponad milion
zmuszony przez "Super Express" minister Ćwiąkalski (58 l.) pokazał PIT


http://www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subLead&news_cat_id=1586&news_id=182744&scroll_article_id=182744&scroll_gallery_aid=182744&layout=1&age=text&list_position=1




gdy to przeczytałam, to wyszło mi, że z podatków P. Ministra utrzymuje się z 4-5 sędziów - bardzo chwalebnie;

a tak na serio, to poczułam sie po wielokroć upokorzona, że stukamy o podwyżkę kilku tysięcy złotych u przedstawiciela palestry z takim dochodem,
jak również po wielokroć bardziej niż dotychczas zbulwersowana wypowiedzią ministra, że sędziowie nie zarabiają najgorzej. dosłownie zemdliło mnie, gdy zobaczyłam taka obłudę, wybaczcie dosłowność...

micgas napisał w dniu 14.02.2008 o godzinie 13:12:44 :

To nie moderacja słowa to hipokryta.

art_60 napisał w dniu 14.02.2008 o godzinie 13:27:12 :

Oj Michał, daj spokój. On zarobił tylko dwadzieścia razy więcej od przeciętnego sędziego z rejonówki, a tu zaraz taki rwetes.

Justibas napisał w dniu 14.02.2008 o godzinie 13:35:03 :

niech on sobie zarabia,
tylko niech nie mówi, że my nie zarabiamy najgorzej.
szczyt hipokryzji.

ropuch napisał w dniu 14.02.2008 o godzinie 14:38:51 :

Po tej informacji zarobkach MS już się nie dziwię, że po zakończeniu kadencji nie zgodziłby się zostać sądzią SA. Swoją drogą jak przeczytałem o tym gdzies na tym forum to się poczułem jakby mi w twarz napluł. Dla wielu z nas jest to w końcu szczyt kariery.

dorota napisał w dniu 16.02.2008 o godzinie 12:53:03 :

Szanowne Koleżanki i Koledzy!

Usunąłem jako Global Moderator ostatnich kilkanaście postów z tego wątku. Przypominam aby w miarę możliwości trzymać się tematu. A tu już zaczęły się dygresje o spadających satelitach, samochodach i wyższości Astona Martina DB7 nad DB9 czy odwrotnie, itp.

Miejscem gdzie można się swobodnie wypowiedzieć w dowolnym temacie (także dotyczącym Aston Martina) jest dział Hyde Park! Tam zapraszam wszystkich!

ropuch napisał w dniu 16.02.2008 o godzinie 12:59:41 :

Brawo Dorota. koledzy to forum czytacie nie tylko Wy, naprawdę chcecie przeczytać w poniedziałek w Fakcie o tym jak to "biedni sędziowie" umilają sobie walkę o podwyżki dyskusjami o luksusowych samochodach ?

ewa 222 napisał w dniu 16.02.2008 o godzinie 13:04:22 :

"ropuch" napisał:

Brawo Dorota. koledzy to forum czytacie nie tylko Wy, naprawdę chcecie przeczytać w poniedziałek w Fakcie o tym jak to "biedni sędziowie" umilają sobie walkę o podwyżki dyskusjami o luksusowych samochodach ?


a chcesz, lizusie, zostać zacytowany w poniedziałkowych gazetach?

ropuch napisał w dniu 16.02.2008 o godzinie 13:31:27 :

Przepraszam bardzo ja tylko zwróciłem uwagę na coś co może zostać źle odebrane. Wszyscy doskonale wiecie, że dziennikarzy interesuje sensacja, a nie prawda więc nie należy dawać im argumentów do ręki, podobnie jak minjstrowi, który uważa, że "i tak nie najgorzej nam się powodzi" nie widzą więc powodu do tego, żeby mnie zaraz wyzywać.
Poza tym jeżli ktoś chce mi nawrzucać wolałbym żeby to robił patrząc mi w oczy nie chowając się za anonimowością internetu. Nie znasz mnie nigdy ze mną nie rozmawiałaś, nie wiesz jaki jestem jakie masz prawo tak mnie nazywać, ?

ewa 222 napisał w dniu 16.02.2008 o godzinie 13:33:09 :

ropuch, emikonke widzisz. Jesli tak, to sie nie obrazaj

ropuch napisał w dniu 16.02.2008 o godzinie 13:44:41 :

Nie obrażam, w ogóle nie umiem się obrażać. Nie załapałem ironii i zrobiło mi się trochę przykro bo pisząc wcześniejszego posta chciłem tylko zwrócic uwagę na coś co może być źle odebrane.

[ Dodano: Sob Lut 16, 2008 1:47 pm ]
I nie chcę być nigdzie cytowany w żadnej prasie czy telewizji, tak w ogóle to wcale mi nie zależy na tzw opinii społecznej ani na tym co o mie myśli. Nie chce tez zostać sędzią roku i dostać w nagrode kompletu noży.

[ Dodano: Sob Lut 16, 2008 2:01 pm ]
Co do meritum całym soba popieram wszelkie akcje protestacyjne. Obawiam się, że takie jednodniowe akcje Rząd może albo zakrzyczeć, albo przykryć np konferencją w sprawie satelity.
Sędziów jest niewielu, a pamiętacie co powiedział ojciec do Wołodyjowskiego "Dał ci Bóg mizerną postać, jak się nie będą ciebie bali ro się będą z ciebie śmiali".

robak napisał w dniu 16.02.2008 o godzinie 20:22:40 :

A jesteś może funkcyjnym?

romanoza napisał w dniu 16.02.2008 o godzinie 22:04:27 :

Mam wrażenie, że nieco demonizujecie funkcyjnych. Ja jestem funkcyjny i chętnie przestałbym być, mam dość odpowiadania za wszystko. Jedno pismo z SO, jak zastosowano środek zabezpieczający wysyłać gościa konwojem do szpitala, nawet jak dyrektor odmawia przyjęcia, następne pismo (zrobiłem jak kazali i dyrektor odesłał konwój z delikwentem), źle zrobiłem, trzeba zrobić inaczej. I wszystko pod groźbą dyscyplinarki. Nie napiszę, gdzie to mam. Jak byłem tylko na sali, sam sobie byłem sterem, żeglarzem okrętem. Poruszę za jednym razem kilka wątków. W moim sądzie wątpię, żeby ktoś złożył pozew. Ale ja to zrobię, nawet jak będę 41. List tylko ja nosiłem do podpisów. I dalej czuję misję.

monikissima napisał w dniu 16.02.2008 o godzinie 22:26:47 :

Być może to już było, nie nadążam z czytaniem postów. Czytaliście ostatnio pismo Ministra Sprawiedliwości " ... w odpowiedzi na uchwałę Iustitii i list otwarty SR dla Warszawy Żoliborza ..." Czyżby innych listów nie dostał?

bladyswit napisał w dniu 16.02.2008 o godzinie 22:31:34 :

"monikissima" napisał:

Być może to już było, nie nadążam z czytaniem postów. Czytaliście ostatnio pismo Ministra Sprawiedliwości " ... w odpowiedzi na uchwałę Iustitii i list otwarty SR dla Warszawy Żoliborza ..." Czyżby innych listów nie dostał?


O jakim piśmie mini - stra piszesz ?

romanoza napisał w dniu 16.02.2008 o godzinie 22:32:12 :

"monikissima" napisał:

Być może to już było, nie nadążam z czytaniem postów. Czytaliście ostatnio pismo Ministra Sprawiedliwości " ... w odpowiedzi na uchwałę Iustitii i list otwarty SR dla Warszawy Żoliborza ..." Czyżby innych listów nie dostał?

Pewnie, że nie dostał, także pisałem już o tym, na zgromadzeniu w Lublinie dostał do garści listy z SR Biała Podlaska i z SR Łuków i dopiero wtedy czytał, a w MS była już taaaaaaka sterta listów

monikissima napisał w dniu 16.02.2008 o godzinie 23:02:07 :

Było w obiegu w sądach warszawskich w tym tygodniu. Zawierało takie same bzdety, jak wszystkie wypowiedzi MS, dotyczące naszych postulatów ... że w przyszłym roku, że powołano specjalny zespół, że rozumie, że nic nie poradzi ...

falkenstein napisał w dniu 16.02.2008 o godzinie 23:56:23 :

"monikissima" napisał:

Było w obiegu w sądach warszawskich w tym tygodniu. Zawierało takie same bzdety, jak wszystkie wypowiedzi MS, dotyczące naszych postulatów ... że w przyszłym roku, że powołano specjalny zespół, że rozumie, że nic nie poradzi ...



nie że powołano tylko że w najbliższym czasie zostanie powołany. Inaczej mówiąc nic nowego

robak napisał w dniu 17.02.2008 o godzinie 10:57:04 :

"romanoza" napisał:

Mam wrażenie, że nieco demonizujecie funkcyjnych. Ja jestem funkcyjny i chętnie przestałbym być, mam dość odpowiadania za wszystko. Jedno pismo z SO, jak zastosowano środek zabezpieczający wysyłać gościa konwojem do szpitala, nawet jak dyrektor odmawia przyjęcia, następne pismo (zrobiłem jak kazali i dyrektor odesłał konwój z delikwentem), źle zrobiłem, trzeba zrobić inaczej. I wszystko pod groźbą dyscyplinarki. Nie napiszę, gdzie to mam. Jak byłem tylko na sali, sam sobie byłem sterem, żeglarzem okrętem. Poruszę za jednym razem kilka wątków. W moim sądzie wątpię, żeby ktoś złożył pozew. Ale ja to zrobię, nawet jak będę 41. List tylko ja nosiłem do podpisów. I dalej czuję misję.



To dlaczego jesteś funkcyjnym? Nigdy tego nie potrafię zrozumieć kiedy funkcyjny narzeka na los funkcyjnego.

maj73 napisał w dniu 17.02.2008 o godzinie 15:43:19 :

u mnie koszty i grzywny rozkłada sięna raty przy biurku, bez powiadomienia storn 9od ręki), a powinno być na posiedzeniu po zawiadomieniu stron.

efa napisał w dniu 17.02.2008 o godzinie 15:47:52 :

"maj73" napisał:

u mnie koszty i grzywny rozkłada sięna raty przy biurku, bez powiadomienia storn 9od ręki), a powinno być na posiedzeniu po zawiadomieniu stron.


a ja wyznaczam posiedzenia (teraz już chyba na kwiecień)
zawiadamiam strony
sekretariat sporządza wokandę
po posiedzeniu doręczam tym których nie było

mam w zakresie 8 wokand wykonawczych w miesiącu i gdybym zza biurka rozkładała na raty, to musiałam wokandy uzupełniać Wp - zwyczajnie nie dałabym rady pisać postanowień mimo, że z postanowienia z kns - u pisze sekretariat

poza tym z tego co wiem, w moim okręgu już wszystkie sądy idą z tym na jawne

P napisał w dniu 17.02.2008 o godzinie 16:12:27 :

Odnośnie wynagrodzeń adwokackich (i radcowskich) to ja myślałem raczej o działaniu w odwrotną stronę. A jakbyśmy zaczęli im zasądzać po 20 złotych za sprawę, czyli tyle, ile sędzia dostaje za jedno rozstrzygnięcie (mniej więcej)?

Mecenasy są pyskate, więc zrobiłby się hyr w prasie, a co ważniejsze mają przełożenie na władzę ustawodawczą, więc byłby to jakiś środek nacisku.

Panu ministrowi jako pełnomocnikowi z radością zasądziłbym 20 pln z uzasadnieniem, że "adwokaci nie są najgorzej wynagradzaną grupą zawodową".

elew napisał w dniu 17.02.2008 o godzinie 20:05:03 :

możesz sobie pomarzyć, że zasądzisz coś mini spraw -ta osoba nie należy do adwokatów kratkowych

P napisał w dniu 17.02.2008 o godzinie 20:59:43 :

U nas na wschodzie mamy takie powiedzenie: "rzyjdzie koza do woza".

A poza tym minister-adwokat ma kolegów.

romanoza napisał w dniu 18.02.2008 o godzinie 08:48:03 :

"efa" napisał:

u mnie koszty i grzywny rozkłada sięna raty przy biurku, bez powiadomienia storn 9od ręki), a powinno być na posiedzeniu po zawiadomieniu stron.


a ja wyznaczam posiedzenia (teraz już chyba na kwiecień)
zawiadamiam strony
sekretariat sporządza wokandę
po posiedzeniu doręczam tym których nie było

mam w zakresie 8 wokand wykonawczych w miesiącu i gdybym zza biurka rozkładała na raty, to musiałam wokandy uzupełniać Wp - zwyczajnie nie dałabym rady pisać postanowień mimo, że z postanowienia z kns - u pisze sekretariat

poza tym z tego co wiem, w moim okręgu już wszystkie sądy idą z tym na jawne
Ja zza biurka w wykonawczym nie robię nic, wszystko na sali, wszystkich powiadamiam a jak nie ma zwrotki odraczam posiedzenie. Nie korzystam z wzorów z kns, bo postanowienie o ratach piszę i tak ze dwie minuty.

[ Dodano: Pon Lut 18, 2008 8:52 am ]
"robak" napisał:

Mam wrażenie, że nieco demonizujecie funkcyjnych. Ja jestem funkcyjny i chętnie przestałbym być, mam dość odpowiadania za wszystko. Jedno pismo z SO, jak zastosowano środek zabezpieczający wysyłać gościa konwojem do szpitala, nawet jak dyrektor odmawia przyjęcia, następne pismo (zrobiłem jak kazali i dyrektor odesłał konwój z delikwentem), źle zrobiłem, trzeba zrobić inaczej. I wszystko pod groźbą dyscyplinarki. Nie napiszę, gdzie to mam. Jak byłem tylko na sali, sam sobie byłem sterem, żeglarzem okrętem. Poruszę za jednym razem kilka wątków. W moim sądzie wątpię, żeby ktoś złożył pozew. Ale ja to zrobię, nawet jak będę 41. List tylko ja nosiłem do podpisów. I dalej czuję misję.



To dlaczego jesteś funkcyjnym? Nigdy tego nie potrafię zrozumieć kiedy funkcyjny narzeka na los funkcyjnego.
Z łapanki jestem funkcyjnym kolego. Nic nie poradzę na to, że nie możesz zrozumieć.

Dreed napisał w dniu 18.02.2008 o godzinie 09:58:58 :

Tutaj znajduje się wyłączona część z tematu protestu, ponieważ staje się on mniej czytelny.... W dziale Protest temat Harmonogram proszę skupić się na konkretach....

bladyswit napisał w dniu 18.02.2008 o godzinie 12:10:17 :

"robak" napisał:

Mam wrażenie, że nieco demonizujecie funkcyjnych. Ja jestem funkcyjny i chętnie przestałbym być, mam dość odpowiadania za wszystko. Jedno pismo z SO, jak zastosowano środek zabezpieczający wysyłać gościa konwojem do szpitala, nawet jak dyrektor odmawia przyjęcia, następne pismo (zrobiłem jak kazali i dyrektor odesłał konwój z delikwentem), źle zrobiłem, trzeba zrobić inaczej. I wszystko pod groźbą dyscyplinarki. Nie napiszę, gdzie to mam. Jak byłem tylko na sali, sam sobie byłem sterem, żeglarzem okrętem. Poruszę za jednym razem kilka wątków. W moim sądzie wątpię, żeby ktoś złożył pozew. Ale ja to zrobię, nawet jak będę 41. List tylko ja nosiłem do podpisów. I dalej czuję misję.



To dlaczego jesteś funkcyjnym? Nigdy tego nie potrafię zrozumieć kiedy funkcyjny narzeka na los funkcyjnego.


To już ponarzekać nie wolno ? Parafrazując: "To dlaczego jesteś sędzią ? Nigdy tego nie potrafię zrozumieć kiedy sędzia narzeka na los sędziego ".

romanoza napisał w dniu 18.02.2008 o godzinie 13:15:14 :

"bladyswit" napisał:

Mam wrażenie, że nieco demonizujecie funkcyjnych. Ja jestem funkcyjny i chętnie przestałbym być, mam dość odpowiadania za wszystko. Jedno pismo z SO, jak zastosowano środek zabezpieczający wysyłać gościa konwojem do szpitala, nawet jak dyrektor odmawia przyjęcia, następne pismo (zrobiłem jak kazali i dyrektor odesłał konwój z delikwentem), źle zrobiłem, trzeba zrobić inaczej. I wszystko pod groźbą dyscyplinarki. Nie napiszę, gdzie to mam. Jak byłem tylko na sali, sam sobie byłem sterem, żeglarzem okrętem. Poruszę za jednym razem kilka wątków. W moim sądzie wątpię, żeby ktoś złożył pozew. Ale ja to zrobię, nawet jak będę 41. List tylko ja nosiłem do podpisów. I dalej czuję misję.



To dlaczego jesteś funkcyjnym? Nigdy tego nie potrafię zrozumieć kiedy funkcyjny narzeka na los funkcyjnego.


To już ponarzekać nie wolno ? Parafrazując: "To dlaczego jesteś sędzią ? Nigdy tego nie potrafię zrozumieć kiedy sędzia narzeka na los sędziego ".
Napisałem dokładnie to samo ale skasowałem

totep napisał w dniu 18.02.2008 o godzinie 19:30:41 :

@ romanoza
romanoza mam to samo więc "współczuję z tobą" (cytat z Ziemi Obiecanej) Damy radę.

[ Dodano: Pon Lut 18, 2008 7:32 pm ]
To jak w końcu trzeba robić z tymi środakmi zabezpieczajacymi i kto ośmielił się zakrewstionować słowa prazesa apelacji - naszego guru w zakresie wykonastwa ??

robak napisał w dniu 19.02.2008 o godzinie 23:36:10 :

"bladyswit" napisał:


To już ponarzekać nie wolno ? Parafrazując: "To dlaczego jesteś sędzią ? Nigdy tego nie potrafię zrozumieć kiedy sędzia narzeka na los sędziego ".
.


Nie zgadzam się z tą parafrazą. Wielu sędziów jest poniekąd uwięzionych w swym zawodzie, bo mają rodziny na utrzymaniu i pobrane kredyty a odejście z sądu łączy się z ryzykiem i ja to rozumiem. Mają w pełni prawo narzekać na swą sytuację bo nie bardzo mają wyjście żeby nie być sędziami. Ale funkcyjni? Przecież w końcu ten dodatek nie jest na tyle duży aby ktoś musiał być funkcyjnym.

[ Dodano: Wto Lut 19, 2008 11:38 pm ]
"romanoza" napisał:


Z łapanki jestem funkcyjnym kolego. Nic nie poradzę na to, że nie możesz zrozumieć.


No nie mogę zrozumieć. W żaden sposób. Jak to z łapanki? Przecież zawsze można się nie zgodzić.

bladyswit napisał w dniu 19.02.2008 o godzinie 23:39:34 :

"robak" napisał:


To już ponarzekać nie wolno ? Parafrazując: "To dlaczego jesteś sędzią ? Nigdy tego nie potrafię zrozumieć kiedy sędzia narzeka na los sędziego ".
.


Nie zgadzam się z tą parafrazą. Wielu sędziów jest poniekąd uwięzionych w swym zawodzie, bo mają rodziny na utrzymaniu i pobrane kredyty a odejście z sądu łączy się z ryzykiem i ja to rozumiem. Mają w pełni prawo narzekać na swą sytuację bo nie bardzo mają wyjście żeby nie być sędziami. Ale funkcyjni? Przecież w końcu ten dodatek nie jest na tyle duży aby ktoś musiał być funkcyjnym.

[ Dodano: Wto Lut 19, 2008 11:38 pm ]
"romanoza" napisał:


Z łapanki jestem funkcyjnym kolego. Nic nie poradzę na to, że nie możesz zrozumieć.


No nie mogę zrozumieć. W żaden sposób. Jak to z łapanki? Przecież zawsze można się nie zgodzić.

Jasne, dla ciebie to żadna kasa. Nie każdy ma tak dobrze.

ewa 222 napisał w dniu 19.02.2008 o godzinie 23:44:14 :

"robak" napisał:

Ale funkcyjni? Przecież w końcu ten dodatek nie jest na tyle duży aby ktoś musiał być funkcyjnym.


sorry robak, ale można zostać jeszcze funkcyjnym dla realizacji swojej wizji oraz dla wpływu na funkocjonowanie tej malutkiej komóreczki zwanej Wydziałem
nie dla tej marnej kasy ...
a jeżeli KTOŚ ma takie podejście do funkcji - dodatek funkcyjny za zwiększenie obowiązków, to z uwagi na wysokość tego dodatku ma prawo narzekać do kwadratu

elew napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 00:02:27 :

oj koledeżanki i koledzy -podgryzamy się i podszczypujemy. uskuteczniamy małe piekiełko, a funkcyjni są potrzebni, taka rola i system.

a swoją drogą śmieszne jest, że prokuratorzy protestują, że nie dostaną wirtualnych podwyżek powiązanych ze wzrostem płacy dla sędziów. nie chodzi mi przy tym o istotę prostestu, ale samo to, że chodzi o coś czego jeszcze nikt nam nie dał

natomiast ciekawe jak im wyjdzie ten dzień wolny na żądanie. Mam nadzieję, że się im powiedzie. zwłaszcza, że nie uskuteczniają dnia bez wokandy w przyszłym kwartale, ale biorą się od razu do czynu.

trzymając kciuki, obawiam się, że im nie wyjdzie masowy protest.

ewa 222 napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 00:07:02 :

"elew" napisał:

oj koledeżanki i koledzy -podgryzamy się i podszczypujemy. uskuteczniamy małe piekiełko, a funkcyjni są potrzebni, taka rola i system.

a swoją drogą śmieszne jest, że prokuratorzy protestują, że nie dostaną wirtualnych podwyżek powiązanych ze wzrostem płacy dla sędziów. nie chodzi mi przy tym o istotę prostestu, ale samo to, że chodzi o coś czego jeszcze nikt nam nie dał

natomiast ciekawe jak im wyjdzie ten dzień wolny na żądanie. Mam nadzieję, że się im powiedzie. zwłaszcza, że nie uskuteczniają dnia bez wokandy w przyszłym kwartale, ale biorą się od razu do czynu.

trzymając kciuki, obawiam się, że im nie wyjdzie masowy protest.



bardzo lubię proków i nie chcę, aby moja wypowiedź była odebrana jako podszczypywanie kolegów sędziów lub prokuratorów, ale mam nieodparte wrażenie, że w tym zakresie (tj. dyskusji na temat powiązania bądź nie wynagrodzenia proków i sędziów), to jesteśmy odgórnie sterowani

elew napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 00:08:56 :

zastosowana w praktyce metoda divide et impera.

możemy być rozprowadzani jak pielęgniarki przez psychologów z ABW

markosciel napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 01:16:01 :

A może trzeba zacząć "dyskryminować" SKarb Państwa?
Jak im zależy na szybkości - to powoli, a w innych przypadkach (czyli przeciwko SP) szybko?

henrylee napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 07:23:29 :

dziś rano w tv - "MS jako pierwszy dostał pochwałę od premiera za 100 dni rządu".
to ja pytam: za co ta pochwała? co takiego szczególnego zostało zrobione, że pochwała idzie do MS w pierwszej kolejności?
i od razu po cichu sobie odpowiadam: za zaoszczędzenie kasy, podczas gdy inni byli zmuszeni dać (lekarze, celnicy, policjanci itd.) - wycofaniu się z obiecanych już podwyżek, i tak ogólnie - za uziemienie sędziów, którzy zaczynali podnosić głos na Władzę Wykonawczą, likwidację awansów poziomych itd.

grabka napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 08:40:50 :

Wysłuchałam dziś w ZET-ce, że Prezydent chce występować z inicjatywą ustawodawczą w różnych dziedzinach, w tym zamierza walczyć o wynagrodzenia sędziów. Gdzieś na forum padł pomysł wystąpienia do Prezydenta z listem. Może istotnie mielibyśmy sprzymierzeńca w Prezydencie, bez względu na pobudki jego działania.

Beleg napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 10:40:20 :

"Dreed" napisał:

Zauważcie jaką klasę i pełne zwarcie pokazują medialnie prokuratorzy. Oni potrafią bez zastanawiania się, bez zasłaniania swojej bierności i asekuranctwa słowami o "etosie, morale itp", publicznie ogłosić, że wezmą urlop na żądanie.
Rezultat jest prosty - są szanowani, następuje błyskawiczna reakcja w postaci odstąpienia od rozdzielenia finansowego naszych grup. Może to prokuratura, chociaż podporządkowana całkowicie przełożonym, powinna sprawować wymiar sprawiedliwości w kraju???

.


Nie byłabym taka pewna co do tej solidarności prokuratorów. Dzisiaj w radio TOK FM słuchałam wywiadu ( co prawda nie od samego początku) przeprowadzonego przez Jacka Żakowskiego z Prokuratorem Krajowym, który mówił, ze dochodzą do niego sygnały, ze jednak wiekszość prokuratorów nie weźmie udziału w tym proteście.
Najbardziej zabawne jednak w tym wywiadzie było, to że Prokurator Krajowy "nie wiedział" jakie podwyżki prokuratorzy maja ( i mieli ) dostać i czym one się różnią od podwyżek sedziowskich.

grabka napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 10:43:06 :

"Dreed" napisał:


Ze smutkiem muszę stwierdzić, że wśród naszej grupy zawodowej istnieje znaczne grono osób, które słusznie zostały określone przez sedziego Ignaszewskiego mianem "urzędników w kancelarii prezesa".

Tymczasem jak się okazuje, jest wielu sędziów, którzy nigdy nimi nie powinni zostać. Nie powinni, gdyż boją się decydować o samym sobie, a robią to w odniesieniu do innych ludzi (podsądnych, pozwanych...)

Być sędzią to jest cechować się nie tylko wysokim poziomem wiedzy prawniczej, ale również, a może przede wszystkim kulturą osobistą, niezależnością w wyrażaniu poglądów, szacunkiem dla innych i siebie, przekonaniem o słuszności swoich żądań.

Jak możemy domagać się traktowania nas poważnie, jeżeli pomiędzy nami są osoby przekonane, że najlepsza metodą jest być "szarym człowiekiem", nie wychylającym się, oczekującym na łaskawość "równorzędnych władz...".
Sami wystawiamy sobie opinię. Słaba grupa zawodowa, bez możliwości większego wpływu na tok zmian...kto się z nami wówczas liczy?


Dreed,
chciałabym się mylić... ale coraz częściej mam przeświadczenie, że wśród nas jest tak niewielu zdolnych do tego, aby odważnie i niezależnie wyrażać swoje poglądy i walczyć o swoją pozycję.
Boję się, że wszystko zakończy się chocholim tańcem.... :sad:

romanoza napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 11:00:47 :

"grabea" napisał:

co do przyspieszenia terminu dnia bez wokandy, to chyba dobry pomysł. Prokuratorzy zapowiadają urlopy na żądanie i zwolnienia lekarskie już na poniedziałek. Jakoś nie mają skrupułów, tak jak my.

A jakie mają mieć skrupuły, co niby ryzykuje prokurator w opinii publicznej? Jeżeli nie przyjdzie na wokandę, to nawet nie wiem jak byś się tłumaczyła, że nie ma prokuratora i sprawa się nie może odbyć z tego powodu to usłyszysz co najwyżej "co to za prawo, co to za sąd, że nie może prokuratora ściągnąć". Czy słyszałaś kiedyś określenie, że "ciągają po prokuraturach"? Bo "ciągają po sądach" i to my w opinii publicznej ponosimy odpowiedzialność. U nas jak spadnie sprawa, to ludzie zaczynają huczeć. Jak prokuratora nie ma i odeśle się świadka, nie przyjmie policjanta lub nie wykona jakiejś innej czynności to tak na prawdę nic się nie stanie. Nasze zawody absolutnie nie są do siebie podobne a jedyne podobieństwo sprowadza się - w przypadku wydziałów karnych - do posługiwania się tym samym kodeksem. Mi osobiście najbardziej odpowiadałoby, gdyby zaczęli strajk włoski, może wreszcie do sądu gnioty przestałyby wpływać.

No i co się tak na mnie pyszczysz, nie wyspałeś się, termin dnia bez wokandy jest tak odległy, że nikt go nie zauważy. A co do tego, jakie zdanie ma o nas opinia publiczna wszyscy wiemy, więc co w oczach tej opinii mamy zaryzykować ?
A o prokuratorach już głośno w mediach.
Do głowy nie przyszłoby mi, żeby się pyszczyć, napisałem tylko komentarz do stwierdzenia o braku skrupułów prokuratorów, moim zdaniem jednak trochę się różnimy (z prokuratorami oczywiście). Ja dzień bez wokandy mogę ogłosić nawet w ten piątek i pasuje mi każdy termin, urlop na żądanie mogę wziąć jutro a nawet ciurkiem cztery dni, nie ma problemu. Jakkolwiek jeżeli chodzi o protest nie jest to dobrze, że mamy różne poglądy na pewne tematy, niemniej jednak uważam, że jesteśmy indywidualnościami, jeżeli różnica w poglądach nie jest wynikiem strachu to chyba jest ok? Nic nie poradzę na to, że prokuratura w czasach ZZ dużo straciła w moich oczach i z pewnościach ich zwarte deklaracje o wzięciu urlopu na żądanie na moją opinię nie wpłyną. Oni tak samo zwarcie stosowali się do wszystkich wytycznych słanych z ministerstwa.

K.Ierownik napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 13:06:23 :

Dreed,
chciałabym się mylić... ale coraz częściej mam przeświadczenie, że wśród nas jest tak niewielu zdolnych do tego, aby odważnie i niezależnie wyrażać swoje poglądy i walczyć o swoją pozycję.
Boję się, że wszystko zakończy się chocholim tańcem.... :sad:


Grabea. Wpadaj do pokoju spiskowego na II pietrze to podniesie Ci się morale.

[ Dodano: Sro Lut 20, 2008 1:07 pm ]
Częściej.

[ Dodano: Sro Lut 20, 2008 1:11 pm ]
Częściej.

malsob napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 14:18:14 :

właśnie skończyła się na tvn 24 konferencja prasowa Z.Ć. wprawdzie włączyłam w trakcie ale było coś o szokujących podwyżkach dla nas " aż do 750 zł" czy ktoś wie coś więcej, bo ja już się gubię w tych projektach i obietnicach chyba jednak bez pokrycia

elew napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 14:30:20 :

kolejny pomysł -ministerstwo wprowadza totalny szum informacyjny w celu spacyfikowania jakiejkolwiek akcji. domyślać sie można że w zalewie pomysłów ani sędziowie ani prokuraturzy nie dostaną w 2009r żadnej podwyżki bo na razie poza plotkami którymi raczy nas minister nie ma śladu jakichkolwiek ustaleń z min finansów -które ma jasny cel -wzrost płac nie większy niż 6,5 %, przytrzymanie inflancji, a nade wszystko redukcje deficytu budżetowego do 1 % PKB

procontra napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 15:22:51 :

Pozew złożę, obiecuję.
Ale na duchu nadal nie jestem podniesiona.
A te umowy z ORA i OIRP wypowiedziała Preses SO w Warszawie?

Sandman napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 15:39:27 :

"henrylee" napisał:

dziś rano w tv - "MS jako pierwszy dostał pochwałę od premiera za 100 dni rządu".
to ja pytam: za co ta pochwała? co takiego szczególnego zostało zrobione, że pochwała idzie do MS w pierwszej kolejności?
i od razu po cichu sobie odpowiadam: za zaoszczędzenie kasy, podczas gdy inni byli zmuszeni dać (lekarze, celnicy, policjanci itd.) - wycofaniu się z obiecanych już podwyżek, i tak ogólnie - za uziemienie sędziów, którzy zaczynali podnosić głos na Władzę Wykonawczą, likwidację awansów poziomych itd.

Dokładnie, dyscyplina budżetowa przede wszystkim.....

arczi napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 16:49:35 :

750 zl?? zwykle jest rudno wyprowadzić mnie z równowagi ale tym artykułem się udało. Jeżeli na spotkaniu 25.02. potwierdzą się te zapowiedzi - albo pójdziemy na Warszawę albo rezygnuję z zawodu.

ludzka napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 17:15:20 :

750 zl?? zwykle jest rudno wyprowadzić mnie z równowagi ale tym artykułem się udało. Jeżeli na spotkaniu 25.02. potwierdzą się te zapowiedzi - albo pójdziemy na Warszawę albo rezygnuję z zawodu.


arczi
Nie rezygnuj (jeszcze)! Potrzebni nam tacy, jak Ty. Do Twojego marszu na Warszawę jestem gotowa się przyłączyc. I na pewno znajdą się też inni. Ale najpierw realizujmy nasz harmonogram (cały czas mam nadzieję, że uzupełniony). Co do odmowy szkolenia aplikantów też nie oglądamy się na inne wydziały. A że w okręgu nasz wydział jest jedyny, nikt nie jest w stanie nas zastąpic.

ewa 222 napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 17:24:12 :

http://www.rp.pl/artykul/95587.html

jeżeli to prawda, to nie ma rzeczy niemożliwych

Lamia napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 17:28:21 :

"arczi" napisał:

750 zl?? zwykle jest rudno wyprowadzić mnie z równowagi ale tym artykułem się udało. Jeżeli na spotkaniu 25.02. potwierdzą się te zapowiedzi - albo pójdziemy na Warszawę albo rezygnuję z zawodu.



750 zł brutto (to kwota najwyższa) ale dolna granica to około 100 zł brutto, a z tego wynika, że podwyżka ma być od 100 - 750 brutto ??: Nie wiem dla kogo 750 zł, na konferencji mówili, że 100 zł brutto dla świeżo nominowanych sędziów. Chyba na waciki :sad:

elew napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 17:31:36 :

i tyle będzie bo asesorzy tyle skorzystali na obniżce składki rentowej

grabka napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 17:54:40 :

Minister Ćwiąkalski będzie gościem "Kropki nad I" w TVN24 o godzinie 20.00. Ciekawe, co ma do powiedzenia ???

elew napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 18:01:03 :

że jest zarąbisty, a co ...
Premier Donald Tusk nie ma do niego zarzutów.

sprawdził się w biznesie, w nauce i w służbie publicznej

jest spełniony w życiu zawodowym i nie rozumie tych ciągłych utyskiwań ze strony sędziów i prokuratorów, gdyż prawnicy ci nie są najbardziej pokrzywdzoną grupą zawodową.
może ze swojej strony zapewnić, że będą oni zadowoleni po przeprowadzonych przez niego zmianach.

bliższe konkrety w zakresie zmian zostaną później, ale należy zrozumieć istniejące ograniczenia budżetowe oraz konieczność docenienia również innych pracowników sektora budżetowego.

w każdym bądź razie jakiekolwiek radykalne protesty są w podległych mu jednostkach nieporozumieniem i zaprzeczenie etyki i misji zawodu.

grabka napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 18:07:21 :

Już wszystko wiem, daruję sobie oglądanie :smile:

chociaż kusi mnie, żeby usłyszeć kolejną wersję podwyżek :smile:

jack napisał w dniu 20.02.2008 o godzinie 18:26:07 :

nie chcę być Kasandrą, ale podwyżek to my żadnych poważnych nie otrzymamy, jeżeli ich nie wywalczymy. Po jeszcze iluś tam konferencjach prasowych i przedstawianych na nich nowych projektach ustaw, rozpozrądzeń itp. zrobieniu dużego szumu i zamieszania, ministerstwo wróci do projektu który w tym roku uznało za niewykonalny z powodu braku pieniędzy. Czyli dostaniemy po jakieś 300 PLN i na tym się skończy. A jak znowu zaczniemy pokrzykiwać, to nam obiecają coś na nastepny rok, bo budzet, ineters państwa itp, itd

P napisał w dniu 24.02.2008 o godzinie 22:37:08 :

USTAWA
z dnia 27 lipca 2001 r.
Prawo o ustroju sądów powszechnych.
(Dz. U. z dnia 12 września 2001 r.)

Art. 89. § 1. Żądania, wystąpienia i zażalenia w sprawach związanych z pełnionym urzędem sędzia może wnosić tylko w drodze służbowej. W takich sprawach sędzia nie może zwracać się do instytucji i osób postronnych ani podawać tych spraw do wiadomości publicznej.


I po manifestacji.

Co nie wyklucza możliwości zamówienia mszy (ale chyba z intencją opamiętania polityków, bo jaką inną?). Msza dla okreslonego środowiska nie jest manifestacją - to wykonywanie kutu religijnego, czego nikt nam zabronić nie może. Tylko że tu jest jeszcze jedna rzecz - msza to świętość i absolutnie sie nie zgadzam na nadużywanie jej - jako demonstracji czy czegokolwiek w tym stylu.

Nie wyklucza to również publicznego złożenia projektu ustawy na ręce właściwego organu przez 500 sędziów jednocześnie. Z tym jednak może juz być różnie, zwłaszcza jeżeli rzecznik dyscyplinarny okaże się up... - eee - konsekwentny.

Art. 84. § 1. Sędzia na rozprawach używa stroju urzędowego. Strojem urzędowym sędziego na rozprawie sądowej jest toga, a sędziego przewodniczącego na rozprawie - także nakładany na kołnierz togi łańcuch z wizerunkiem orła. Do stroju urzędowego sędziego należy również biret, jeżeli jego używanie wynika z przepisów o czynnościach sądowych.


I tyle o chodzeniu w togach poza rozprawą.

Czy zamiast 15 ekranów z biciem piany ktoś nie mógł na samym początku zajrzeć do przepisów?

kudłaty napisał w dniu 24.02.2008 o godzinie 22:38:28 :

ups, chyba czytałem uważnie posty, ale nie dojrzałem autorstwa pomysłu
Barbara - ukłony za pomysł dla Ciebie.
Modern - Twoje pomysły także wskazują, że basen był ożywczy.
Za to mnie chyba już pora spać.

Modern_judge napisał w dniu 24.02.2008 o godzinie 22:45:49 :

He he, kudłaty

Pomysł złożenia projektu sędziowskiego na ręce marszałka uważam za niezły, nawet w większym gronie, pod warunkiem, że odpowiednio się go nagłośni, a wcześniej uzyska co najmniej kilka opinii konstytucjonalistów i wspólnotowników, takich "z nazwiskiem".

Referaty prasowe powinny moim zdaniem częściej zabierać głos, a nie tylko w sprawach, które są "medialne inaczej", że się tak wyrażę. Dlatego (tu: do Barbary) uważam, że władze Iustitii powinny zorganizować konferencję, spotkanie, czy jakiś panel na temat polityki medialnej sądów pod kątem dążenia do przywrócenia (heh, dobre słowo) godności zawodu.

Polecam chlor

zziajany napisał w dniu 24.02.2008 o godzinie 22:57:01 :

myślę, że manifestacja miałaby przyzwoitą frekwencję gdyby zorganizować np. autokary z poszczególnych okręgó. Myślę, że jeden autokar z każdego okręgu to absolutne minimum; 2- 3 to już kilka tysięcy osób na manifestacji. Organizacyjnie jest tamu w stanie podołać jedynie Justitia. Dla mnie byłaby to obra okazja żeby stać się jej członkiem.

Modern_judge napisał w dniu 24.02.2008 o godzinie 23:00:38 :

"zziajany" napisał:

myślę, że manifestacja miałaby przyzwoitą frekwencję gdyby zorganizować np. autokary z poszczególnych okręgó. Myślę, że jeden autokar z każdego okręgu to absolutne minimum; 2- 3 to już kilka tysięcy osób na manifestacji. Organizacyjnie jest tamu w stanie podołać jedynie Justitia. Dla mnie byłaby to obra okazja żeby stać się jej członkiem.


No comment.

kudłaty napisał w dniu 24.02.2008 o godzinie 23:04:34 :

no, złapałem drugi oddech i to bez wspomagania
P, ale przy restrykcyjnej interpretacji art 89 usp to w zasadzie dyscyplinarka należałaby się za pierwszego posta na tym forum w jakikolwiek sposób wiążącego się z kwestią wynagrodzenia, albo z jakąkolwiek inną kwestią związaną z wykonywaniem naszego zawodu. Zważywszy, że nie ma instrumentów gwarantujących stuprocentowo, że zamknięte części forum są niedostępne dla "ubliczności", oraz część jest w ogóle dostępna publicznie.
Również podpisanie listu otwartego, jest ryzykowne. List otwarty, to także nie jest droga służbowa. Artykuł prasowy - vide s. Ignaczewski - niezależnie od oceny jego publikacji, też nie.
Myślę, że prezentujesz zbyt restrykcyjną wykładnię usp.
Wszystko zależy od formuły manifestacji, a w szczególności od tego, czy potraktujemy ją jako wystąpienie w naszych indywidualnych sprawach. Ja osobiście, nie zamierzam w ten sposób domagać się podwyżki mojego wynagrodzenia. W swojej indywidualnej sprawie, mogę wystąpić z pozwem. Nie ośmieliłbym się demonstrować w sprawie swej indywidualnej podwyżki.
Wszystkie moje posty na forum w części dotyczącej protestu traktuję jako wypowiedzi zmierzające do zmiany systemu prawnego w RP w sposób gwarantujący respektowanie konstytucyjnej zasady godnego wynagradzania sędziów. Podobnie traktowałbym demonstrację w sprawie zmiany sposobu kształtowania wynagrodzeń. Jako demonstrację na rzecz zmiany porządku prawnego w określonym kierunku. Czy mamy prawo w takich brać udział? Organizować je?

P napisał w dniu 24.02.2008 o godzinie 23:25:01 :

"kudłaty" napisał:

no, złapałem drugi oddech i to bez wspomagania
P, ale przy restrykcyjnej interpretacji art 89 usp to w zasadzie dyscyplinarka należałaby się za pierwszego posta na tym forum w jakikolwiek sposób wiążącego się z kwestią wynagrodzenia, albo z jakąkolwiek inną kwestią związaną z wykonywaniem naszego zawodu. Zważywszy, że nie ma instrumentów gwarantujących stuprocentowo, że zamknięte części forum są niedostępne dla "ubliczności", oraz część jest w ogóle dostępna publicznie.


Zgadza się. Wszyscy ryzykujemy, uczestnicząc w forum. I nie trzeba do tego restrykcyjnej interpretacji - jest napisane to, co jest, wystarczająco jasno.

"kudłaty" napisał:

Również podpisanie listu otwartego, jest ryzykowne. List otwarty, to także nie jest droga służbowa.


Został doręczony ministrowi sprawiedliwości za pośrednictwem prezesów, czyli drogą służbową. Tu akurat wszystko było w porządku.

"kudłaty" napisał:

Artykuł prasowy - vide s. Ignaczewski - niezależnie od oceny jego publikacji, też nie.
Myślę, że prezentujesz zbyt restrykcyjną wykładnię usp.


To, jaka wykładnię prezentuję ja, jest nieistotne. Istotna będzie wykładnia, jaką przyjmie rzecznik dyscyplinarny. Wcale nie musi podzielić życzeniowej postawy większości forumowiczów.

"kudłaty" napisał:

Wszystko zależy od formuły manifestacji, a w szczególności od tego, czy potraktujemy ją jako wystąpienie w naszych indywidualnych sprawach. Ja osobiście, nie zamierzam w ten sposób domagać się podwyżki mojego wynagrodzenia. W swojej indywidualnej sprawie, mogę wystąpić z pozwem. Nie ośmieliłbym się demonstrować w sprawie swej indywidualnej podwyżki.


W razie czego broniłbym się tak samo, co nie zmienia faktu, z którego zdajesz sobie sprawę równie dobrze, jak ja: przesłanki art. 98 § 1 usp są spełnione. Urządzając manifestację w sprawie wynagrodzenia sędziego podajesz do wiadomości publicznej sprawę związaną z pełnionym urzędem.

Można tego nie chcieć zobaczyć, ale byłoby to raczej nierozsądne. A należy się liczyć raczej z nieprzychylną postawą organów dyscyplinarnych.

"kudłaty" napisał:

Wszystkie moje posty na forum w części dotyczącej protestu traktuję jako wypowiedzi zmierzające do zmiany systemu prawnego w RP w sposób gwarantujący respektowanie konstytucyjnej zasady godnego wynagradzania sędziów. Podobnie traktowałbym demonstrację w sprawie zmiany sposobu kształtowania wynagrodzeń. Jako demonstrację na rzecz zmiany porządku prawnego w określonym kierunku. Czy mamy prawo w takich brać udział? Organizować je?


Wszyscy je tu tak traktują. Mam nadzieję, że w razie czego zostanie to potraktowane jako kontratyp albo przynajmniej okoliczność łagodząca.

Wiążącej odpowiedzi na Twoje pytanie jest w stanie udzielić SN jako wyższy sąd dyscyplinarny.

Tak czy inaczej, trzeba było to rozważyć na samym początku, zamiast dzielić skórę na niedźwiedziu.

Proszę o niestawianie mi zarzutów, że straszę dyscyplinarkami. Ja po prostu leję kubeł zimnej wody na gorące głowy, bo zdaje się, że żaden z dyskutantów nawet się nad tym nie zastanowił (swoją drogą wstyd).

Chyba rzeczywiście zmienię nicka na "advocatus diaboli".

elew napisał w dniu 24.02.2008 o godzinie 23:36:29 :

gadu -gadu
a policjanci wg RMF są nawoływani do tego aby 6 marca udali się na badania profilaktyczne -bo jeżeli nie zauważyli podwyżki, to znaczy że podupadają na zdrowiu. Społeczeństwo wymaga od policjantów aby byli zdrowi i w należytej kondyncji

po wypowiedziach mini spraw o zarobkach 8600 złotych brutto -wszyscy mieliśmy szansę niezwłocznie udać się na badania i dłuższą rekonwalescencję

kudłaty napisał w dniu 25.02.2008 o godzinie 00:29:34 :

ups, w sumie to ja postraszyłem?
ale, no ja na przykład zacytowane wyżej przepisy znam i myślę że wszyscy je znamy
nie oczekuję tu wiążącej odpowiedzi na takie pytania, które postawiłem,
natomiast wydaje mi się, że zakaz wystąpień i podawania do publicznej wiadomości spraw związanych z pełnionym urzędem dotyczy spraw indywidualnych, a nie problematyki generalnej; nie dotyczy możliwości udziału w publicznej dyskusji na temat rozwiązań systemowych w tych czy innych sprawach;
żeby dalej jednak nie bić piany, ja opowiadam się za formułą przedstawienia obywatelskiego projektu usp, który mogliby przywieźć do Warszawy jego współautorzy i udzielający mu poparcia

magdam napisał w dniu 25.02.2008 o godzinie 09:37:18 :

"P" napisał:


art. 89. § 1. Żądania, wystąpienia i zażalenia w sprawach związanych z pełnionym urzędem sędzia może wnosić tylko w drodze służbowej. W takich sprawach sędzia nie może zwracać się do instytucji i osób postronnych ani podawać tych spraw do wiadomości publicznej. I po manifestacji.



Popieram kudłatego. Rownież wg mnie cyt. przepis dotyczy indywidualnej sprawy sedziego np. w przypadku zdjęcia z funkcji nie zawiadamiam o tym, jaka krzywda mi się stała lokalnej prasy. Natomiast nieporozumieniem byłoby stosowanie tego przepisu do wystąpień sędziów domagających się godnego traktowania, respektowania postanowień konstytucji, reformy sądownictwa.

Art. 84. § 1. Sędzia na rozprawach używa stroju urzędowego. Strojem urzędowym sędziego na rozprawie sądowej jest toga, a sędziego przewodniczącego na rozprawie - także nakładany na kołnierz togi łańcuch z wizerunkiem orła. Do stroju urzędowego sędziego należy również biret, jeżeli jego używanie wynika z przepisów o czynnościach sądowych.
I tyle o chodzeniu w togach poza rozprawą.


Przepis ten konstruuje jedynie zakaz używania na rozprawach stroju cywilnego. Z tych względów nie można mówić o łamaniu akurat tego przepisu, w przypadku użycia togi poza rozprawą. Z przepisu tego nie wynika zakaz używania togi poza rozprawą, bo tą kwestię ustawodawca pozostawił zdrowemu rozsądkowi. Ale z uwagi na występujące wątpliwości można skorzystać z pomysłu tujsa i trzymać togi przewieszone przez ramie. Chodzi tylko o to, że toga miałaby służyć, jako nasz znak identyfikujący.

arczi napisał w dniu 25.02.2008 o godzinie 09:54:03 :

oczywiście, że tak.
Ten przepis usp został błędnie zinterpretowany.
ja nie zamierzam przede wzystkim upominać się na tej manifestacji w sprawie osobistej, tylko żądam ukształtowania warunków wynagrodzenia sędziów zgodnie z Konstytucją!!!
To nie to samo. Jeżeli w naszym imieniu projekt usp złoży Iustitia, to zrobi to w imieniu Stwowarzyszenia!!. Czyli co, istnieje jakaś droga służbowa dla domaganie się przez Iustitię regulacji tej kwestii. To nie jest żaden kubeł zimnej wody, to tylko i wyłącznie strach.. niestety.
Wszyscy znamy ten cytowany przepis!! Ale nie zaknabluje on nam ust!!

[ Dodano: Pon Lut 25, 2008 9:55 am ]
P, nie upieraj się!!

micgas napisał w dniu 25.02.2008 o godzinie 10:21:23 :

Niedawno gdzieś widziałem cytat z Ew. Św. Mateusza: ' I niech mowa wasza będzie Tak, tak, nie, nie "
To dla wahających się.

mati napisał w dniu 25.02.2008 o godzinie 16:44:13 :

na stronie =Manifestacja w Warszawie- Dość Gadania- podałem stronę internetowa odnośnie
składania projektów ustaw i inicjatywy ustawodawczej oraz formularz jaki trzeba przedstawić Marszałkowi Sejmu aby wystąpić publicznie.
Podpisów trzeba 100000.Czy tyle podpisów zbierzemy pod naszym projektem
Nie wiem czy uda się nam przekonać IUSTITIE do wystąpienia z naszym projektem. :sad:

arczi napisał w dniu 25.02.2008 o godzinie 16:49:18 :

"mati" napisał:

na stronie =Manifestacja w Warszawie- Dość Gadania- podałem stronę internetowa odnośnie
składania projektów ustaw i inicjatywy ustawodawczej oraz formularz jaki trzeba przedstawić Marszałkowi Sejmu aby wystąpić publicznie.
Podpisów trzeba 100000.Czy tyle podpisów zbierzemy pod naszym projektem
Nie wiem czy uda się nam przekonać IUSTITIE do wystąpienia z naszym projektem. :sad:


ale to właśnie Iustitia taki projekt USP przygotowywuje

Michał44 napisał w dniu 26.02.2008 o godzinie 07:40:24 :

Nie bardzo rozumiem wątpliwości związane z art 89 usp. Nie zapominajmy o § 4 zbioru zasad etyki zawodowej sędziów. "Sędzia powinien dbać o autorytet swojego urzędu, o dobro sądu, w którym pracuje, a także o dobro wymiaru sprawiedliwości i ustrojową pozycję władzy sądowniczej ". Mamy prawo, a uważam, że wręcz obowiązek reagowania wówczas, gdy ustrojowa pozycja sądów jest zagrożona. Jesteśmy sędziami i wiążą nas liczne ograniczenia, w zasadzie więcej jest nam zakazane niźli dozwolone, ale jesteśmy ludźmi świadomymi i powinniśmy jasno wskazywać zagrożenia płynące z sukcesywnego upadlania trzeciej władzy. Nie tylko w wąsko rozumianym naszym interesie ekonomicznym, ale również dla dobra ogólnego.

K.Ierownik napisał w dniu 26.02.2008 o godzinie 12:42:12 :

Wczoraj gdy usypiałem myslałem cały czas o forum. przyszedł mi do głowy jeszcze inny pomysł na protest. Można by jednego umówionego dnia w dniu sesji złożyc we wszystkich sprawach na wokandzie wnioski o wyłączenie od rozpoznawznia sprawy z uzasadnieniem, że zachodzą uzasadnione wątpliwosci co do bezzstronności gdyż ustawodawca w chwili obecnej nie zapewnia nam wynagrodzeń gwarantujących naszą niewzawisłośc.
Przy masowości akcji mamy w praktyce efekt " urlopu na żądanie " i " dnia bez wokandy " i wszystko to zupełnie w zgodzie z przepisami. Ciekawy jestem opinii szanownych koleżanek i kolegów.

K.Ierownik napisał w dniu 26.02.2008 o godzinie 12:43:05 :

Wczoraj gdy usypiałem myslałem cały czas o forum. przyszedł mi do głowy jeszcze inny pomysł na protest. Można by jednego umówionego dnia w dniu sesji złożyc we wszystkich sprawach na wokandzie wnioski o wyłączenie od rozpoznawznia sprawy z uzasadnieniem, że zachodzą uzasadnione wątpliwosci co do bezzstronności gdyż ustawodawca w chwili obecnej nie zapewnia nam wynagrodzeń gwarantujących naszą niewzawisłośc.
Przy masowości akcji mamy w praktyce efekt " urlopu na żądanie " i " dnia bez wokandy " i wszystko to zupełnie w zgodzie z przepisami. Ciekawy jestem opinii szanownych koleżanek i kolegów.

chomik napisał w dniu 26.02.2008 o godzinie 12:49:48 :

To "achnie jajami". Zzapomnij KIerowniku

K.Ierownik napisał w dniu 26.02.2008 o godzinie 12:53:02 :

"chomik" napisał:

To "achnie jajami". Zzapomnij KIerowniku


A wnioski do prezesa o zezwolenie na zatrudnienie się jako taksówkarz to nie?

barbara napisał w dniu 26.02.2008 o godzinie 13:15:18 :

genialne !!!!!!!! i zgodne z procedurą ja powinnam się wyłączac w każdej sprawie o nadanie klauzuli wykonalności bankowym tyt egzekucyjnym , jestem przeciez dłużnikiem banku z tytułu kredytu i zarabiam marnie - okoliczności z art 49 kpc jak znalazł Popieram !!!!!!!

K.Ierownik napisał w dniu 26.02.2008 o godzinie 13:43:38 :

Dżoana napisała:

branie urlopu w terminie, który zupełnie mi nie odpowiada po to aby zaprotestowac uważam za działanie przeciwko sobie bo zapewne i tak niczego to w sferze naszych uposażeń nie zmieni.

No to po problemie. Nie zawracaj już sobie głowy protestem. Nie martw się. Inni zaprotestują także za Ciebie.

kudłaty napisał w dniu 26.02.2008 o godzinie 14:00:20 :

Zastrzegam, że nie jest to komentarz do innych wypowiedzi, lecz wyraz moich osobistych odczuć.
Dzień, w którym stwierdziłbym, że wysokość mojego wynagrodzenia nie pozwala mi orzekać bezstronnie, bądź, że z takich przyczyn rodzą się wątpliwości co do mojej bezstronności, byłby ostatnim dniem sprawowania przeze mnie urzędu sędziego.
Również fakt pozostawania przeze mnie w szeregu stosunków prawnych z różnymi podmiotami nie pozwala mi twierdzić, że nie jestem w stanie orzekać bezstronnie czy też, że mogą powstać wątpliwości co do mojej bezstronności. Nie zamierzam składać wniosków o wyłączenie z procesów w których stroną jest mój ubezpieczyciel z tytułu OC samochodu, z uwagi na zbyt wysoką składkę ubezpieczeniową. Każdy z nas w takich stosunkach prawnych pozostaje - z bankiem, z ubezpieczycielem, gminą, spółdzielnią mieszkaniową...
Nie dopuszczam do siebie myśli, że warunki materialne mogłyby mieć jakikolwiek wpływ na moje orzecznictwo czy też czynności związane z orzecznictwem.
Dlatego podobnie jak w jakiejkolwiek innej sferze, nie zamierzam zmieniać swojego dotychczasowego stanowiska w kwestii wyłączeń. Nie wniosę o wyłączenie z niczego z czego nie wyłączałbym się w innej sytuacji.

robak napisał w dniu 26.02.2008 o godzinie 18:31:19 :

"kudłaty" napisał:

Zastrzegam, że nie jest to komentarz do innych wypowiedzi, lecz wyraz moich osobistych odczuć.
Dzień, w którym stwierdziłbym, że wysokość mojego wynagrodzenia nie pozwala mi orzekać bezstronnie, bądź, że z takich przyczyn rodzą się wątpliwości co do mojej bezstronności, byłby ostatnim dniem sprawowania przeze mnie urzędu sędziego.
Również fakt pozostawania przeze mnie w szeregu stosunków prawnych z różnymi podmiotami nie pozwala mi twierdzić, że nie jestem w stanie orzekać bezstronnie czy też, że mogą powstać wątpliwości co do mojej bezstronności. Nie zamierzam składać wniosków o wyłączenie z procesów w których stroną jest mój ubezpieczyciel z tytułu OC samochodu, z uwagi na zbyt wysoką składkę ubezpieczeniową. Każdy z nas w takich stosunkach prawnych pozostaje - z bankiem, z ubezpieczycielem, gminą, spółdzielnią mieszkaniową...
Nie dopuszczam do siebie myśli, że warunki materialne mogłyby mieć jakikolwiek wpływ na moje orzecznictwo czy też czynności związane z orzecznictwem.
Dlatego podobnie jak w jakiejkolwiek innej sferze, nie zamierzam zmieniać swojego dotychczasowego stanowiska w kwestii wyłączeń. Nie wniosę o wyłączenie z niczego z czego nie wyłączałbym się w innej sytuacji.



kudłaty napisał w dniu 26.02.2008 o godzinie 22:32:55 :

one more try
tak jak w ramach protestu nie zwolnię od kosztów strony która na to nie zasługuje, nie zasądzę nieprzysługującego roszczenia, nie przekażę wszystkich moich spraw do rozpoznania innemu sądowi, tak również w ramach protestu nie będę składał bezzasadnych wniosków o wyłączenie, ponieważ uważam, że umiejętność zachowania bezstronności jest najważniejszą spośród wszystkich naszych umiejętności; nie umiałbym najpierw złożyć takiego wniosku, a później spojrzeć w oczy stronom i powiedzieć o.k., koniec protestu, już jestem bezstronny;
nie chcę siać defetyzmu, więc w tej sprawie nie zabieram więcej głosu

P napisał w dniu 27.02.2008 o godzinie 01:05:25 :

Nie wyłączaj się sam z dyskusji, każdy głos i pomysł jest cenny.

Pomysły działań protestacyjnych robią się coraz ciekawsze. Ich wspólną słabą stroną jest to, że wymagają masowości. Na to szanse są marne bo jesteśmy grupą indywidualistów, których nie da się jakoś zmusić do protestowania w jakiś konkretny sposób.

Z tego wynika, że potrzebujemy takiej formy protestu, którą będzie mógł zastosować każdy na własną rękę, nie oglądając się na innych. Pod tym względem (i chyba tylko pod tym) masowe zwalnianie od kosztów było idealne.

Myślimy dalej, wybieraki przeskakują, elektrony krążą, kora się fałduje...

K.Ierownik napisał w dniu 28.02.2008 o godzinie 21:03:53 :

Jako wywołany do tablicy pozwolę sobie mimo wszystko optymistycznie dla podniesienia nastrojów zauważyc, że jeszcze przyjdzie taki dzień, w którym łuki weźmiemy w juki a łupy w troki.

iga napisał w dniu 28.02.2008 o godzinie 21:10:39 :

Skoro są przymiarki do zmiany konstytucji może sensownym byłoby przy okazji postarać się o bardziej konkretny zapis w konstytucji dotyczący naszych wynagrodzeń.

falkenstein napisał w dniu 28.02.2008 o godzinie 21:18:23 :

"jack" napisał:

" ...Wynagrodzenie sędziów jako kolejny temat, zostało omówione pod koniec spotkania. Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło swoje stanowisko w sprawie możliwości przyjęcia rynkowego mechanizmu ustalania i waloryzacji wynagrodzeń sędziów, stwierdzając, że jest on nierealny..."



ale niech powiedzą wprost i wyraźnie dlaczego jest nierealny. I co jest nierealnego w przyjęciu że kwota bazowa stanowiąca podstawę obliczania wysokości wynagrodzenia sędziów równa jest przeciętnemu wynagrodzeniu. Jeżeli ta kwota musi być znana wcześniej, żeby umożliwić planowanie budżetu, to przyjmijmy że jest to wynagrodzenie za dwa pierwsze kwartały. No i co teraz panie ministrze?

grubson napisał w dniu 28.02.2008 o godzinie 21:25:47 :

"iga" napisał:

Skoro są przymiarki do zmiany konstytucji może sensownym byłoby przy okazji postarać się o bardziej konkretny zapis w konstytucji dotyczący naszych wynagrodzeń.


Ja bym naszym tzw. politykom nie proponował zmian w tej części konstytucji. Skończy się to tym, że usuną 178 ust. 2 - po co tworzyć problematyczną fikcję. I po kłopocie :sad:

iga napisał w dniu 28.02.2008 o godzinie 21:30:28 :

Ten przepis mogą sobie zabrać - i tak nam nic nie daje. Tylko nas ośmiesza.

anpod napisał w dniu 28.02.2008 o godzinie 21:32:27 :

falkenstein, Twój spryt niestety na niewiele się zda... Tam wprost powiedziano, ze problemem nie jest sposób naliczania, a obawa, ze takie ukształtowanie naszych wynagrodzeń, rozpocznie falę żądań innych pracowników budżetówki. Tak wiec, mowiac krótko, obecny rząd ma konstytucje w nosie, jakiekolwiek oderwanie naszych wynagrodzen od innych budzetowych im sie w glowie nie miesci.
Wiecie, naprawde mimo ogromnych chęci, nie jestem w stanie pojąc, czemu tak łatwo przychodzi rozdawanie pieniędzy władzy ustawodawczej i wykonawczej, a gdy myśla o nas, włacza im się blokada. I tu juz patrza na pozostalą część budzetówki, a w tych poprzednich wypadkach w ogole nie ma to znaczenia.

iga- na to chyba nie ma co liczyć, jedyna zgodnosc wszystkich opcji w parlamencie co do nas, sędziów, jest taka, by nas równać w dół.

ropuch napisał w dniu 28.02.2008 o godzinie 21:39:25 :

I o to chodzi. Jak już pare razy wspominałem celem naszego protestu powinno być nie tylko podniesienie wynagrodzenia ale uświadomienie politykom i społeczeństwu, że sędziowe reprezentują trzecią równorzedna władzę, a nie część budżetówki.

ropuch napisał w dniu 28.02.2008 o godzinie 21:53:38 :

]

Zgadzam się w 300%
... ale jak to zrobić, skoro przez tyle lat sobie nie raczą uświadomić?

Nie mam zielonego pojęcia

Pisałem juz gdzieś o tym chyba. Po pierwsze wynika to jak mi się wydaje z mentalności naszych polityków, którzy nie są w stanie zaakceptować faktu równorzędności władz, sprowadzają bowiem problem ad personam "sędzia ze Skarżyska nie może być tak samo ważny dla państwa jak ja minister z tysiącem różnych ważnych pomysłów". Druga przyczyna tkwi chyba w czystej kalkulacji, sędziowie nie stanowią istotnego liczebnie elektoratu ani nie dysponują takim poparciem by ignorowanie ich groziło odczuwalna utratą głosów

K.Ierownik napisał w dniu 29.02.2008 o godzinie 00:02:49 :

"anpod" napisał:

to prawda, spotkanie w Łodzi było świetnym pomysłem, gratulacje dla K.Ierownika, bo zdaje się, przyznał się do udziału w organizacji tego. Moze to jest metoda, spotkania z lokalnymi przedstawicielami władzy? tzn parlamentu. Bo jednak zupełnie inaczej przekonuje sie konkretną osobą, rozmawiajac z nia twarzą w twarz, niz bliżej niezidentyfikowaną grupę, przez równie bliżej niezidentyfikowaną grupę


Dziękuję za gratulacje. Jestem jednak w kłopocie bo nie ja organizowałem spotkanie z parlamentarzystami w Łodzi. To nie mój okręg. ??: Wiem już co zrobię. Nie mam innego wyjścia jak spróbowac zorganizowac podobne spotkanie w moim okręgu. Musi sie udac, tym bardziej, że dziś wstąpiłem do IUSTITII.

K.Ierownik napisał w dniu 29.02.2008 o godzinie 00:09:31 :

Wykorzystałem moment, że poszła do łazienki i znowu jestem osobiście a nie jako podszywający sie pode mnie blond agent J-23.

K.Ierownik napisał w dniu 29.02.2008 o godzinie 00:22:48 :

My mamy 2 koty. Numer ze spacerem nie przejdzie.

[ Dodano: Pią Lut 29, 2008 12:23 am ]
Musisz byc prezesem albo z rodzinnego skoro nie masz uzasadnień.

K.Ierownik napisał w dniu 29.02.2008 o godzinie 00:32:24 :

Proszę Cię uprzejmie. Ja już kilka dni temu przygotowałem pozew i podpisałem. Nie mogłem się doczekac. Leży teraz biedak na biurku w ciemności, ale juz w poniedziałek będzie mu raźniej bo nie będzie sam tylko w towarzystwie kilkunastu mam nadzieję braci bliźniaków.

K.Ierownik napisał w dniu 29.02.2008 o godzinie 00:34:42 :

A o tych uzasadnieniach w rodzinnym wiem bo sam tam rzeźbię swoje sprawy.

[ Dodano: Pią Lut 29, 2008 12:36 am ]
To cały czas ja. Ona tak szybko z tamtąd nie wychodzi.

[ Dodano: Pią Lut 29, 2008 12:43 am ]
Chyba stamtąd Ty mistrzu ortografii.

bladyswit napisał w dniu 29.02.2008 o godzinie 22:16:03 :

"iga" napisał:

Skoro są przymiarki do zmiany konstytucji może sensownym byłoby przy okazji postarać się o bardziej konkretny zapis w konstytucji dotyczący naszych wynagrodzeń.


Bardziej konkretnie będzie po prostu wykreślić art. 178 ust. 2. Tyle z nim problemów...

iga napisał w dniu 29.02.2008 o godzinie 22:24:26 :

Wykreślić trzeba 86 usp
Swoją drogą jest ona bardzo restrykcyjny. Nie wiem czy nie za bardzo - biorąc pod uwagę treść art. 31 ust.3 konstytucji.

mati napisał w dniu 29.02.2008 o godzinie 22:47:33 :

faktycznie,nie kraczcie bo jeszcze wykreślą 178
My jesteśmy III władzą i to trzeba uświadomić wszystkim, nie tylko rządzącym.
Poza tym nie rozumiem co mają do nas inni pracownicy budżetówki.
Lekarze mają też inna podstawę nie 1493,42 zł tylko 2800zł.
i gdzie tu sprawiedliwość

ludzka napisał w dniu 29.02.2008 o godzinie 22:50:41 :

mati napisał:

Lekarze mają też inna podstawę nie 1493,42 zł tylko 2800zł.
i gdzie tu sprawiedliwość


Jak to gdzie - w sądzie.

eku napisał w dniu 29.02.2008 o godzinie 23:05:45 :

zeby tylko nie wyszlo, ze jestesmy sprawiedliwi i ... prawi

koko napisał w dniu 01.03.2008 o godzinie 14:53:35 :

jak będziemy powoływać się na zmniejszenie składek ZUS innych pracowników budżetówki, to zamiast nam podwyższyć, wtłoczą nas do ZUS i dadzą tą obniżoną składkę, zwłaszcza, że są takie zakusy...

arczi napisał w dniu 01.03.2008 o godzinie 17:27:29 :

"koko" napisał:

jak będziemy powoływać się na zmniejszenie składek ZUS innych pracowników budżetówki, to zamiast nam podwyższyć, wtłoczą nas do ZUS i dadzą tą obniżoną składkę, zwłaszcza, że są takie zakusy...


nie martwił by sie tym. Oni zdają sobie doskonale sprawę, że nas budżet nie zniósłby teraz przy nowym systemie emerytalnym przeniesienia składek nas wszstkich do 1 i 2 filaru i oczywiście nadpłacenie za wszystkie lata. To naprawdę ogromne środki!

koko napisał w dniu 01.03.2008 o godzinie 18:48:43 :

może masz rację Arczi

ludzka napisał w dniu 01.03.2008 o godzinie 18:49:36 :

Arczi napisał:

Dreed, rób ranking sądów skladających pozwy.. Wygra jak zwykle Śląsk!!!!


Czyli co, ścigamy się? Ale liczymy procentowo, a nie na sztuki, mam nadzieję. No i bierzemy pod uwagę okręgi, a nie poszczególne sądy rejonowe. Z tradycyjnym zawołaniem: Szable w dłoń!

arczi napisał w dniu 01.03.2008 o godzinie 19:25:18 :

"ludzka" napisał:

Arczi napisał:
Dreed, rób ranking sądów skladających pozwy.. Wygra jak zwykle Śląsk!!!!


Czyli co, ścigamy się? Ale liczymy procentowo, a nie na sztuki, mam nadzieję. No i bierzemy pod uwagę okręgi, a nie poszczególne sądy rejonowe. Z tradycyjnym zawołaniem: Szable w dłoń!


arczi napisał w dniu 01.03.2008 o godzinie 19:25:27 :

"ludzka" napisał:

Arczi napisał:
Dreed, rób ranking sądów skladających pozwy.. Wygra jak zwykle Śląsk!!!!


Czyli co, ścigamy się? Ale liczymy procentowo, a nie na sztuki, mam nadzieję. No i bierzemy pod uwagę okręgi, a nie poszczególne sądy rejonowe. Z tradycyjnym zawołaniem: Szable w dłoń!


ludzka napisał w dniu 01.03.2008 o godzinie 19:30:48 :

Archi napisał:

ludzka odpisuje:

arczi napisał w dniu 01.03.2008 o godzinie 19:36:14 :

"ludzka" napisał:

Archi napisał:

ludzka odpisuje:


hej ludzka, ja nie jestem archi tylko arczi. Czyżbyś przekształciła mojego nicka z uwagi na mój staż na forum?, bo chyba nie na wiek

ludzka napisał w dniu 01.03.2008 o godzinie 19:45:45 :

arczi ( a nie archi ) napisał:

hej ludzka, ja nie jestem archi tylko arczi. Czyżbyś przekształciła mojego nicka z uwagi na mój staż na forum?, bo chyba nie na wiek


Nie podobało ci się?
A, zapomniałabym: Szable w dłoń, a ty arczi (nie daj boże - archi ) hajda na koń pozwy do Ślązaków rozwozic.

iga napisał w dniu 01.03.2008 o godzinie 20:35:10 :

Ja mam wątpliwości czy szable wystarczą. Raczej kałasznikow.

maj73 napisał w dniu 01.03.2008 o godzinie 20:50:18 :

Dyskusja zeszła na poziom dzieci w piaskownicy.

ludzka napisał w dniu 01.03.2008 o godzinie 21:04:46 :

maj73 napisał:

Dyskusja zeszła na poziom dzieci w piaskownicy.


no to: grabki w dłoń.

ludzka napisał w dniu 01.03.2008 o godzinie 22:28:04 :

W związku z postem maja73 zastanawiałam się, czy w poszczególnych poważnych wątkach, jak ten, wypada pisac posty prawie na temat (no bo hasło szable w dłoń to i poważnie, i na temat), czy też wyłącznie takie, które dotyczą meritum. Ale pytam, czy jak odwiedzacie forum, to czytacie starocie, czy też interesują was nowości? I jakie macie miny, gdy nie ma nowych postów i interes stoi? Ja się smucę i wyglądam nowych wieści. A jak są i to takie z humorem, to morale mi się podnosi. W końcu harmonogram jest już ustalony, a na forum coś się dziac musi. Oczywiście szable w dłoń!

ludzka napisał w dniu 01.03.2008 o godzinie 23:04:45 :

duralex napisał:

z drugiej strony, ludzka, musisz pamiętać, że na forum dołączają nowi userzy, którzy przede wszystkim kierują swije kroki do wątku harmonogram działań - jeżeli zobaczą, że Ty z K.Ierownikem tylko żarty sobie stroicie, to wcale nie zachęci ich do np. skłądania pozwów - zanim się zorientują w zasadach, odpuszczą sobie wszelkie formy masowego protestu.
Dlatego uważam, że kolega/koleżanka Maj 75 został/a przez/ Ciebhie zbyt ostro potraktowany/potraktowana.
Proszę więc Ciebie - przeproś


To nie Maj 75 tylko maj73, więc ty przeproś.

jakwaw napisał w dniu 02.03.2008 o godzinie 01:10:17 :

A ja skończyłem pierwsze z 4 uzasadnień. Idę spać.

maj73 napisał w dniu 02.03.2008 o godzinie 08:28:42 :

Przeprosin nie potrzebuje, bo pierw musiałby się obrazić, a skoro na forum wszyscy piszą coś, aby podrzymać dyskusję, to i ja coś znalazłem na ten temat, bez tematu.

maj73 napisał w dniu 02.03.2008 o godzinie 21:07:11 :

fiolet mam już 10 lat.

K.Ierownik napisał w dniu 02.03.2008 o godzinie 21:15:28 :

Pełnoprawny = fiolet.

Flatron napisał w dniu 05.03.2008 o godzinie 11:08:27 :

Witam i pozdrawiam całe środowisko sędziowskie jak i Szanownych Forumowiczów.
Nie wiem czy Panstwo zauważyliście śmieszną (ale raczej mało) sytuacje , kiedy to po ostatnich podwyżkach w Policji , naczelnik np.10 osobowego wydziału z 15 letnim stażem pracy otrzymywać będzie pensję w wysokości ponad 4000zł i więcej...
Podobna sytuacja jest w przypadku np. kierownika rewiru dzielnicowych gdzie nie jest wymagane wyższe wykształcenie.

Jak widać praca sędziego rejonowego odpowiada służbie kierownika dzielnicowego....

Dokładne tabele płac dostępne są na stronach ZZ Policjantów oraz na forum policyjnym
IFP.pl

Jeśli nie trafiłem postem w temat, proszę modera o odpowiednie przestawienie ...

henrylee napisał w dniu 05.03.2008 o godzinie 14:35:37 :

ja też jestem lekko zszokowany, no ale ja jestem asr. gdzie mi tam do pensji kierownika rewiru dzielnicowych ...

arczi napisał w dniu 05.03.2008 o godzinie 21:27:42 :

Mam prośbę,
jak zapewne wiecie, 11 - 13.04 jest zebranie delagatów Iustitii z udziałem m.in Min Spraw.
Uważam, że warto zrobić zestawienie zarobków w poszczególnych grupach zawodowych po ostatnich podwyżkach z powołaniem sie na konkretne dane!!!. Np. policjantów - z zaznaczeniem funkcji, górników, lekarzy, pielegniarek, nauczycieli, informatyków, urzedników poszczególnych szczebli. Chętnie zabrałbym sie do tego ale robie aktualnie inny porojekt. To zestawienie, ale podkreslam - odsyłające do konkretnych pewnych źródeł, przedałoby się na tym spotkaniu i mogło by dostarczyć wieli argumentów za podwyżką naszych wynagrodzeń.
Kieruję więc do Was apel, jeżeli ktoś podjął by sie takiego opracowania, byłbym, myślę, że podobnie jak pozostali forumowicze, bardzo wdźwięczny :neutral:
Uważam także, że tu na forum możnaby gromadzić takie źródła informacji i nawet założyć w tym celu nowy temat!!!! Oczekuję na deklaracje.

arczi napisał w dniu 05.03.2008 o godzinie 21:28:46 :

potraktujcie proszę ten apel poważnie

dorota napisał w dniu 06.03.2008 o godzinie 09:28:48 :

dobra myśl Arczi. Może na początku ustalimy jakich grup wynagrodzenia będziemy porównywali i następnie rozdzielimy to zadanie między chętych, tak aby każdy po trochu zrobił. Bo dla jednej osoby to za dużo.

arczi napisał w dniu 06.03.2008 o godzinie 10:05:59 :

uważam, że na początek zbierzmy jak najwięcej danych różnych grup - przede wszystkim stanowisk dla ludzi z wyższym wykształceniem ale nie tylko. Teraz już np. wiem, że wielu górników bez takiego wyksz. zarabia więcej niż SSR!! Następnie zrobimy zestawienie i porównamy do naszych zarobków. Tak np. byl artkuł w Rzepie nowych wynagrodzeniach lekarzy.

magdam napisał w dniu 06.03.2008 o godzinie 10:31:09 :

Może przedstawmy również dla porównania dochody przedstawicieli pozostałych dwóch władz, otrzymywane przez nich w związku z pełnionymi funkcjami.

Michał44 napisał w dniu 06.03.2008 o godzinie 10:32:28 :

Myśę, że na początek MS powinno odnieść się do planów, aby lekarz w publicznym ZOZ niepodejmujący działań konkurencyjny zarabiał bodajże w 2010 lub 2011 r ok. 11000 zł (początkowo było to 12000). Jeżeli Rząd ma kompleksowy plan wynagradzania sektora publicznego, to logicznym powinno być, że odpowiednio planowane są wysokości uposażeń w innych sektorach niż służba zdrowia. O lekarzach w publicznych ZOZ Konstytucja przecież nie wspomina. Dlaczego takie plany ma Ministerstwo Zdrowia, a nie ma mieć MS ? Uważam, że jest to istotne pytanie do którego powinien odnieść się Minister.

Gregmen napisał w dniu 06.03.2008 o godzinie 11:06:48 :

proponuje dodać dawno już opisywany przykład pierwszego zawodowego sędziego piłkarskiego
opisy były na forum miał zarabiać - jeśli pamiętam 12.000 zł
Ponadto gwoli uściślenia wynagrodzenia winno się podawać w dwóch formach ((jeśli się uda) brutto i netto plus dodatki

jako kolejny przykład podaję sądowych kuratorów zawodowych, to z najbliższego podwórka, z zarobkami w zależności czy zwykły kurator, czy specjalista, ale ponad nasze pensję mimo, że wykonują nasze polecenia

chomik napisał w dniu 06.03.2008 o godzinie 12:38:13 :

Pamiętając o uzasadnieniu wyroku TK bodaj z 2000 r. dotyczącego wynagrodzenia sędziów, warto zacząć sporządzanie zestawień wynagrodzeń od pracowników sfery budżetowej: prezydent, ministrowie, sekretarze stanu, naczelnicy wydziałów w ministerstwach, specjaliści, wojewodowie, wicewojewodowie, funkcjonariusze straży graniczej, policji, urzędów celnych, inspektororzy pip, pih itd członkowie samorządowych kolegiów odwoławczych, sędziowie wsa, o czymś jeszcze zapomniłem, na pewno tak.

arczi napisał w dniu 06.03.2008 o godzinie 13:24:58 :

Macie świetne pomysły zwłaszcza z tymi lekarzami - rzeczywiście taka wypowiedź M Zdrowia była. Ktos jednak musi się podjąć zbierania i uporządkowywania tych informacji.
Jeszcze raz apeluję o aktywność. Jak nikt się nie zgłosi, to ja się za to wezmę. Tylko, że ja już nie mam czasu!! troche robię to kosztem pracy i niedługo wylecę z zawodu jak tak dalej pójdzie!! :sad:
Niech ktoś się zecyduje, to nie jestpisanie pozwów tylko przedstawenie odniesienia naszych wynagrodzeń do innych porównywalnych grup zawodowych!!

Sebetwane napisał w dniu 06.03.2008 o godzinie 15:07:17 :

Dla ułatwienia kilka informacji z mojej grupy zawodowej - "Z kraju; 2008-01-16 ["Rzeczpospolita"]

Ile (naprawdę) zarabiają polscy lekarze?

... Tymczasem Ministerstwo Zdrowia zbiera informacje o rzeczywistych zarobkach lekarzy. "Rzeczpospolita" dotarła do wyników ankiety rozesłanej do szpitali (pisaliśmy o niej wczoraj.) Średnie pensje lekarzy specjalistów wahają się od 5,5 do 6,2 tys. zł brutto - wynika z ankiety.

Jednak zarobki lekarzy są niesłychanie zróżnicowane. Oto wybrane przykłady, które sprawdziliśmy:

- Chirurg, 25 lat pracy, szpital w Legnicy: 4,5 tys. zł brutto - pensja 3,2 tys. zł + 2 - 3 dyżury.

- Specjalista radiolog: ok.6 tys. zł brutto - 3,9 tys. zł na etacie w specjalistycznym szpitalu w Polanicy-Zdroju, reszta na pół etatu w przychodni.

- Specjalista kardiolog, szpital w Nysie, 17 lat praktyki: 7,9 tys. zł brutto. Zarabia 2,9 tys. zł na etacie, bierze pięć dyżurów w miesiącu. Przyjmuje 6 godzin tygodniowo w przychodni kardiologicznej (1 tys. zł brutto) i dwa razy w tygodniu w prywatnym gabinecie (do 2 tys. zł).

- Młoda lekarka z Wrocławia, neurolog w trakcie specjalizacji: 2,6 tys. zł brutto (wcześniej 1,7 tys. zł), bierze do 8 dyżurów miesięcznie, co daje jej dodatkowe 1,8 tys. zł.

- Specjalista chirurgii dziecięcej zarabia w dużym szpitalu w Łodzi 10 tys. zł. 4,5 tys. brutto na etacie, reszta to dodatki za staż pracy i wynagrodzenie za siedem dyżurów w miesiącu.

- Lekarz neonatolog z drugim stopniem specjalizacji: 13,280 zł. Ma 6 tys. zł pensji, dostaje dodatek za wysługę lat i bierze 4 dyżury w miesiącu.

- Ortopeda traumatolog z tytułem doktora i 20-letnim stażem: 14,6 tys. zł brutto. Dwa etaty w klinice (5,6 tys. zł), cztery dyżury miesięcznie. Doradza dużej spółce giełdowej, dorabia w dwóch przychodniach i ma prywatny gabinet: to daje mu dodatkowy dochód od 7 do 9 tys. zł miesięcznie.

- 33-letni neurolog na Śląsku: 5 tys. zł netto. Połowę zarabia w szpitalu, pracując na ćwierć etatu i biorąc 8 dyżurów miesięcznie. Dorabia w dwóch poradniach, udziela domowych konsultacji, pracuje na uniwersytecie.

- Radiolog, 34 lata: 10,6 tys. zł netto - 8 tys. zł w szpitalu i na dyżurach, 1,4 tys. zł za pracę w przychodni onkologicznej, 1,2 tys. zł za pracę w szpitalu miejskim. Przekracza drastycznie czas pracy bezpieczny dla zdrowia (skrócony dla radiologów). ("Rzeczpospolita"

Lekarz zarabia średnio 4 tys. zł z etatu szpitalnego. Dyżuruje, pracuje w innym szpitalu, dodatkowa poradnia, gabinet prywatny i.t.d. co daje dodatkowo kilka tysięcy. Przy czasie pracy ok. 80 godzin tygodniowo czyli dwa etaty zarabia 8-10 tysięcy netto. Zakładam że Sędziowie też czasem pracują w domu - , średnio 12 godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu i mieliby zarabiać więcej niż lekarze to powinni zaczynać od minimalnej pensji powyżej 12 tysięcy netto. Życzę powodzenia.

arczi napisał w dniu 06.03.2008 o godzinie 16:40:24 :

hm, ten kolega wyżej to rzeczwiście lekarz. na końcu wkleił 2 zdania od siebie i nijak tego wywodu nie mozna zrozumieć

art_60 napisał w dniu 06.03.2008 o godzinie 17:46:30 :

Ankieta zaprezentowana przez Sebetwane ma charakter wycinkowy, jest to studium kilku przypadków, zbyt mało danych aby pokusić się o rzetelne wnioski. Domyślam się że na ankietę skierowaną do lekarzy przez M Zdr. odpowiadał kto chciał i jak chciał. Według moich obserwacji lekarze (przeciętnie rzecz ujmując), ci których znam mają dużo lepsze ,,osiągi" finansowe niż ja, zgodzę się że pewnie z prywatnych praktyk, ale w odróżnieniu od sędziów oni mają taką możliwość, a my nie. W telewizji słyszałem jak pielęgniarki krzyczały do strajkujących lekarzy: ,,Pokaż lekarzu co masz w garażu". Myślę że gdyby porównać samochody lekarzy i sędziów, to przegralibyśmy my sędziowie w tym rankingu.

dorota napisał w dniu 06.03.2008 o godzinie 19:25:41 :

Mogę zrobić zestawienie dla policji, posłów. Przynajmniej tyle na początek

iga napisał w dniu 06.03.2008 o godzinie 20:48:50 :

skąd brać te dane?

a_szymek napisał w dniu 06.03.2008 o godzinie 21:12:43 :

Tu jest publikacja GUS nt. struktury wynagrodzeń według zawodów za październik 2006
roku. Dużo tego, al;e analiza wskazuje ciekawe rzeczy np. to, że pensja SSR obecnie to prawie wynagrodzenie przedstawicieli władz publicznych, wyższych urzędników i kierowników w administracji publicznej i obronie narodowej (str. 215) z października 2006 r. (!!!). Są różnice w brutto, ale to jest inne brutto (jako rzecze pan vice minister ). Ogólnie rzecz biorąc podobnie.

Chyba już wiem dlaczego p. s. Ignaczewski napisał o sobie jako urzędniku

http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_struktura_wynagrodzen_10_2006.pdf

Jest też kilka innych ciekawych pozycji.

mia napisał w dniu 06.03.2008 o godzinie 22:43:52 :

http://praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4988030.html

uprzedzam, lektura dość frustrująca, choć mam pewne wątpliwości co do wiarygodności wyników (badanie internetowe).

mati napisał w dniu 07.03.2008 o godzinie 09:24:21 :

jest jeszcze jedna strona gdzie podane są zawody i wynagrodzenia
www.wynagrodzenia.pl

Nata napisał w dniu 07.03.2008 o godzinie 10:11:07 :

Z dzisieszej "rasówki"
Dyrektor TVP 1 ma wynagrodzenie 24.000 zł + 20% premii

http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=50316&wid=9732069&rfbawp=1204880370.017&ticaid=157ca

ludzka napisał w dniu 07.03.2008 o godzinie 20:34:52 :

Dzisiaj Polska Dziennik Łódzki rozpoczął publikowanie listy zarobków w regionie łódzkim. W gazecie twierdzą, że zebrali dane o wynagrodzeniach na około 200 różnych stanowiskach pracy. Podano np. wynagrodzenie Prezesa Sądu Okregowego w Łodzi. Niestety dane znajdujące się w dzisiejszej gazecie można przeczytac tylko tam. Nie ma ich na stronie internetowej gazety, ale może zamieszczą je później w tekstach archiwalnych.

http://www.dziennik.lodz.pl/

Karl von Stein napisał w dniu 08.03.2008 o godzinie 00:05:57 :

Trudno porównywać nasze zarobki z zarobkami innych grup zawodowych. Policjant po 15 latach służby przechodzi na emeryturę i będąc jeszcze w sile wieku może dorabiać do emerytury. Sędzia nawet po przejściu w stan spoczynku (jak dożyje) nie może dodatkowo pracować (por. orzeczenie TK w sprawie prokuratora, który pracował w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich). Lekarz bierze dyżury, do tego nieopodatkowane dochody. Podobnie nauczyciel udzielający korepetycji. Celnicy, policjanci, żołnierze dostają mundurowe - sędzia garnitur kupuje z pensji. Nawet prokuratorzy dostają nagrody, sędzia może jedynie liczyć na nagordę jubileuszową. Mam znajomych, których pensje są wprawdzie niższe od pensji sędziego rejonowego, mają jednak do dyspozycji samochód służbowy z dość dużym limitem kilometrów, telefon komórkowy, do tego abonament medyczny i pełna refundacja wczasów. Przykłady można mnożyć ale jedno jest pewne – nie da się odnieść wynagrodzenia sędziego do wynagrodzeń innych grup zawodowych.
Czy wiecie, jaki procent podatników płaci podatek w drugiej i trzeciej skali podatkowej? W drugiej około 3%, a w trzeciej około 1,5%. Zaliczamy się zatem do niezwykle wąskiego grona najlepiej zarabiających ludzi w Polsce. Krótko mówiąc sędziowie należą do ścisłej elity finansowej w RP.

barbara napisał w dniu 08.03.2008 o godzinie 15:47:10 :

wklejam tylo część arytkułu o którym pisała ludzka , który jest dostępny reszta niestety tylko w gazetce

"Regionalna lista płac: samorządy
13.741 zł zarabia miesięcznie wiceprezydent Łodzi Włodzimierz Tomaszewski. Prezydent Jerzy Kropiwnicki "tylko" 12.087 zł. Dziś w naszym zestawieniu podajemy wynagrodzenia w samorządach regionu łódzkiego. Wykazujemy przy tym, że płace kobiet są niższe od zarobków mężczyzn - nawet na porównywalnych stanowiskach."

zarabiamy tak dużo , ze aż chce się płakać , ale podatki ściagają z nas równo przecież nie mamy dochodów , które można byłoby ukryć przed fiskusem czy wrzucić w koszta . A do 31.03.2008 r trzeba złożyć spowiedż z posiadanego majątku , większość z nas pewnie pod kreską ze względu na kredyty ...Tak dalej być nie może !

Johnson napisał w dniu 08.03.2008 o godzinie 15:52:52 :

Czytałem ten artykuł w łódzkiej prasie, ale coś jest z nim nie tak: wynikało że prezes SA zarabia mniej niż Prezes SO (podawali wynagrodzenia nie tylko samorządowców), a to chyba niemożliwe.

chomik napisał w dniu 10.03.2008 o godzinie 09:16:18 :

kierownik działu "farb i lakiery" jednej ze szczecińskich Castoram - 4300 netto.

larakroft napisał w dniu 10.03.2008 o godzinie 22:51:11 :

Witam

Myślę, że porównywanie się z grupami zawodowymi tak bardzo odległymi od nas jak przykładowo lekarze chyba nie jest zbyt obrazowe.

Porównajmy nasze wynagrodzenia ze stawkami adwokatów i radców prawnych. I nie chodzi mi o stawki wolnorynkowe, ale o te za obronę z urzędu.

Nie sięgając do dalekich przykładów - wydawałam dziś wyrok, na podstawie którego pani mecenas otrzyma od Skarbu Państwa 720 zl (plus VAt). Cóż takiego pani mecenas zrobiła? Klasyka - odebrała zwiadomienie o ustanowienie jej obrońcą z urzędu w psotęowaniu przygotowawczym (300 zł), co skutkowało oświuadczeniem z jej strony, że nie zamierza uczestniczyć w końcowym zaznajomieniu z akami sprawy oraz doręczeniem jej stosownych zawiadomień zziwązanych z przesłaniem sprawy do sądu. Ci się działo dalej - na pierwszym terminie oskarżony dobrowolnie poddał sie karze, za co pani mecenas dostała kolejne 420 zł.

Też bym chciała, żeby moja praca była przynajmniej w taki sposób wyceniana. Licząc, że w ciagu miesiąca mam na wokandzie przynajmniej 50 spraw, trochę by się uzbierało.

K.Ierownik napisał w dniu 10.03.2008 o godzinie 23:13:10 :

"chomik" napisał:

kierownik działu "farb i lakiery" jednej ze szczecińskich Castoram - 4300 netto.


Fakt przyznaję, że pracuję nie tylko na 1 etacie. Ale jak to mówią, grosz do grosza a zbierze się........

luke napisał w dniu 14.03.2008 o godzinie 21:43:38 :

"Beleg" napisał:

Lepiej późno niż wcale !

A zapomniałem jeszcze dodać, że do SR Legnica dwa pozwy trafią jeszcze pocztą, nieprawdaż kolezanko Beleg ?


Dzisiaj zostały wysłane. Mój i Darka.
Tymczasem w moim aktualnym sądzie, w pięknym Wrocławiu CIIIIIISZAAAAAAAAAAA.
słyszałem że we wrocku jest lipa po prostu bedą podwyzki ale z wyłączenie m wrocka

Beleg napisał w dniu 14.03.2008 o godzinie 21:45:38 :

"luke" napisał:

Lepiej późno niż wcale !

A zapomniałem jeszcze dodać, że do SR Legnica dwa pozwy trafią jeszcze pocztą, nieprawdaż kolezanko Beleg ?


Dzisiaj zostały wysłane. Mój i Darka.
Tymczasem w moim aktualnym sądzie, w pięknym Wrocławiu CIIIIIISZAAAAAAAAAAA.
słyszałem że we wrocku jest lipa po prostu bedą podwyzki ale z wyłączenie m wrocka

NIe kracz!!!
BTW POdobno chcesz się do Wrocka przenieść, nieprawdaż?

luke napisał w dniu 14.03.2008 o godzinie 21:48:18 :

nic mi o tym nie wiadomo

[ Dodano: Pią Mar 14, 2008 9:49 pm ]
ale skoro tak mówisz to czemu nie

kudłaty napisał w dniu 14.03.2008 o godzinie 22:34:04 :

proszę Was, budzimy się z letargu
Beleg, skoro to już teraz Twój aktualny sąd? nie do końca tak że cisza, tylko tych parę osób całości nie ruszy, help, każdy może tyle samo...
cisza, mam nadzieję że przed burzą
Bladyswit, znowu mnie dzisiaj ktoś obraża na forum i to kto tym razem?
Najsłynniejszy user...
FAJTŁAPOWACI?
Dajcie nam jeszcze szansę.... Może to nieprawda że fajtłapowaci?
pozdrawiam smutno

Beleg napisał w dniu 14.03.2008 o godzinie 22:43:45 :

"kudłaty" napisał:

proszę Was, budzimy się z letargu
Beleg, skoro to już teraz Twój aktualny sąd? nie do końca tak że cisza, tylko tych parę osób całości nie ruszy, help, każdy może tyle samo...
cisza, mam nadzieję że przed burzą
Bladyswit, znowu mnie dzisiaj ktoś obraża na forum i to kto tym razem?
Najsłynniejszy user...
FAJTŁAPOWACI?
Dajcie nam jeszcze szansę.... Może to nieprawda że fajtłapowaci?
pozdrawiam smutno


Kudłatku, to proszę pomóż mi z akcją rozdawania pozwów i informowania o 31 marca. Uwierz, że jest mi bardzo niezręcznie, prawie nikogo tu nie znam. Mój mąż usiłował zainteresować ludków w grodzkim, gdzi e orzeka na połówce, ale nie wywołał większego zainteresowania ...

bladyswit napisał w dniu 14.03.2008 o godzinie 22:46:49 :

"kudłaty" napisał:

proszę Was, budzimy się z letargu
Beleg, skoro to już teraz Twój aktualny sąd? nie do końca tak że cisza, tylko tych parę osób całości nie ruszy, help, każdy może tyle samo...
cisza, mam nadzieję że przed burzą
Bladyswit, znowu mnie dzisiaj ktoś obraża na forum i to kto tym razem?
Najsłynniejszy user...
FAJTŁAPOWACI?
Dajcie nam jeszcze szansę.... Może to nieprawda że fajtłapowaci?
pozdrawiam smutno


To miała być taka prowokacja... Chyba się udało

arczi napisał w dniu 14.03.2008 o godzinie 22:49:46 :

To myśmy się z Tujsem tyle napracowali a Wam z Wrocławia nie chce się nawet złożyć na biurze podawczym pozwów- hańba. Żałuję teraz, że zdawałem egzamin sędziowski we Wrocławiu. Przecież ja nie mam z Wami nic wspólnego !!

Beleg napisał w dniu 14.03.2008 o godzinie 22:51:35 :

"arczi" napisał:

To myśmy się z Tujsem tyle napracowali a Wam z Wrocławia nie chce się nawet złożyć na biurze podawczym pozwów- hańba. Żałuję teraz, że zdawałem egzamin sędziowski we Wrocławiu. Przecież ja nie mam z Wami nic wspólnego !!


Arczi, ale ja też zdawałam egzamin we Wrocławiu. Więc wypraszam sobie.
Blady też zdawał we Wrocku

kzawislak napisał w dniu 14.03.2008 o godzinie 22:52:46 :

Trochę cierpliwości. We Wrocławiu kolektyw powoli dojrzewa do podjęcia działań. Może skalą protestu jednak nikogo nie powalimy, ale mam nadzieję, że odważymy się zrealizować jakiś punkt harmonogramu. Wasze posty mogą nas do tego zmobilizować.
Pozdrawiam wszystkich powodów - szacunek!

bladyswit napisał w dniu 14.03.2008 o godzinie 22:54:59 :

Wrocko - super miejsce. Tylko trzeba coś zrobić z wrocławskimi sędziami... A może oni po prostu zarabiają dobrze ?

A Tujsowi i Archiemu - cześć i chwała za ich pracę !!!

romanoza napisał w dniu 14.03.2008 o godzinie 22:56:21 :

Ja się pytam, gdzie jest Lublin, wszystkie pozwy z SO Lublin są z SR Biała Podlaska, a kilka osób tam orzeka

kudłaty napisał w dniu 14.03.2008 o godzinie 22:58:39 :

Bladyswit - Global Prowokator
Jak napisała kzawislak, coś z nas jeszcze będzie. Działania naprawdę trwają. Wiem że zbyt długo, ale mnie na przykład w krytycznym momencie na tydzień totalnie wysiadły oczy. Nie żebym się usprawiedliwiał - po prostu miałem totalny zakaz pracy... tej u podstaw też.
Pozdrawiam

bladyswit napisał w dniu 14.03.2008 o godzinie 23:08:57 :

"kudłaty" napisał:

Bladyswit - Global Prowokator
Jak napisała kzawislak, coś z nas jeszcze będzie. Działania naprawdę trwają. Wiem że zbyt długo, ale mnie na przykład w krytycznym momencie na tydzień totalnie wysiadły oczy. Nie żebym się usprawiedliwiał - po prostu miałem totalny zakaz pracy... tej u podstaw też.
Pozdrawiam


No i o to chodzi ....

grabka napisał w dniu 15.03.2008 o godzinie 00:54:16 :

Ignacy, szczere gratulacje, zwłaszcza, że grunt masz trudny :smile:

Modern_judge napisał w dniu 15.03.2008 o godzinie 01:40:08 :

"Ignacy" napisał:

u mnie 50 % "opozwowania" więcej nie da rady ( starałem się wiecej ale mój urok osobisty chyba wziął dzień urlopu na żądanie ??: ) - ale nie jest tak żle, do wczojaj było 10%, więc nie całkiem poległem . Gdyby taka średnia wyszła w całym kraju to byłby naprawdę niezły wynik ( kilka tysięcy pozwów powinno zrobić wrażenie ).


Mówisz o SSR, czy też o ASR?

Ignacy napisał w dniu 15.03.2008 o godzinie 09:47:30 :

"Modern_judge" napisał:

u mnie 50 % "opozwowania" więcej nie da rady ( starałem się wiecej ale mój urok osobisty chyba wziął dzień urlopu na żądanie ??: ) - ale nie jest tak żle, do wczojaj było 10%, więc nie całkiem poległem . Gdyby taka średnia wyszła w całym kraju to byłby naprawdę niezły wynik ( kilka tysięcy pozwów powinno zrobić wrażenie ).


Mówisz o SSR, czy też o ASR?

Mówię o SSR, ASR nie tylko nie namawiam, ale wręcz przeciwnie, radzę im, aby pozwów nie składali, a 31 marca urlopów nie brali, tylko nie wyznaczali sesji - wtedy argumenty sędzów funkcyjnych i dyzurujących, że nie mogą 31 marca wziąść urlopu, wezmą w łep, bo zastapią ich ASR. a wymiar protestu i tak bedzie czytelny, jeżeli media podchwycą, że jedynymi dyżurującymi byli ASR, których za około rok nie będzie

bladyswit napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 11:13:24 :

"grabka" napisał:

A ja mam jeszcze taką myslenkę.
Że w Wydziałach Cywilnych, a już zwłaszcza Pracy, to w zasadzie żadni sędziowie nie są potrzebni.


no już zwlaszcza w Wydziałach Pracy, he,he


A Pan Marian Cichosz to od dzisiaj mój faworyt jest, po prostu mistrz - jak prosto, szybko i skutecznie można orzekać, a ja tu siedzę i kombinuję, jak pracę z forum pogodzić

W moim wydziale pracy taki pan Cichosz by sie bardzo przydał, co by mi szybko te strupiaste sprawy pokończył, co to ja nad nimi tak długo myślę

No tak, tyle, że on by wszystkie załatwił na oddalenie .

kudłaty napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 11:13:48 :

A może jest taka instytucja jak delegowanie wiceministra do orzekania; jak sędzia może być delegowany do MS, to dlaczego nie odwrotnie?
Też mam trochę pozwów które trzeba by ocenić pod kątem bezpodstawności lub podstawności. Chociaż jakieś telepatyczne konsultacje...
Blady, a może te o których wiedziałby to by szły na zasądzenie?

bladyswit napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 11:15:24 :

"kudłaty" napisał:

A może jest taka instytucja jak delegowanie wiceministra do orzekania; jak sędzia może być delegowany do MS, to dlaczego nie odwrotnie?
Też mam trochę pozwów które trzeba by ocenić pod kątem bezpodstawności lub podstawności. Chociaż jakieś telepatyczne konsultacje...
Blady, a może te o których wiedziałby to by szły na zasądzenie?


Kudłaty, spokojnie oddalaj. Na pewno są bezpodstawne. To oczywista oczywistość.

kudłaty napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 11:48:56 :

Kurczę, tylko że ja o nich wiem. One wiedzą o mnie. Ja je nawet czytałem...
Może się same rozpoznają 31 marca, na to liczę

Michał44 napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 11:57:08 :

MS to jest jakieś cudowne miejsce, poprzednio wskazywano sprawy na "oczywiste skazanie" tym razem na "oczywiste oddalenie", różnica jest taka, że tym razem zajmuje się tym wice.

rbk napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 12:05:58 :

O właśnie i ten vice MS jest kandydatem do odwołania i wysłania do jakiejś miłej prokuratury na śledztwa w gospodarczym. Będzie wszystko wiedział zanim cokolwiek zobaczy na oczy.

larakroft napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 18:01:10 :

Witam

Poniżej zamieszczam artykuł z lubelskiej "wyborczej", który rzuca inne światło na stanoiwsko lubelskiej Iustitii w kwestii protestu. Spore zamieszanie wśród sędziów spowodowała zwłaszcza wypowiedź szefowej lubelskiego oddziału o tym, że urlopy na żądanie 31 marca 2008 r. mają brać jedynie sędziowie bez wokandy tego dnia. W rezultacie niekórzy sędziowie, dotychczas zdeteminowani, aby przyłaczyć się do protestu, zaczęli się wycofywać. Wzięcie urlopu na żądanie przez sędziów nie sądzących przy jednoczesnym sądzeniu pozostałych pozbawia protest jakiejkolwiek siły propagandowej. A przecież chyba o to nam chodzi?

Sądy bez sędziów
Karol Adamaszek, Lublin, es
2008-03-14, ostatnia aktualizacja 2008-03-13 20:02

31 marca sędziowie pójdą na urlopy na żądanie, bo nie mogą dogadać się z Ministerstwem Sprawiedliwości w sprawie podwyżek


Sędziowie są jedyną grupą zawodową, co do której zasady wynagradzania określone zostały w konstytucji. Ustawa zasadnicza stanowi, że powinni mieć takie warunki pracy i wynagrodzenia, które odpowiadają godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków. Te warunki mają być gwarancją niezawisłości.

Sędziowie są jednak rozczarowani, bo pod koniec 2007 r. dowiedzieli się, że nie otrzymają podwyżek, które obiecywał im jeszcze rząd Kaczyńskiego. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski oświadczył, że nie ma na to pieniędzy.

Sędziowie już w lutym skrzyknęli się na forum internetowym Sędziowie.net. Pod hasłem "sądy bez sędziów" forowicze nawołują do protestu. 31 marca mają w całym kraju wziąć urlopy na żądanie.

Np. w Sądzie Rejonowym w Opolu Lubelskim na urlop pójdą wszyscy sędziowie. Zostaną tylko asesorzy. - Nie chcemy straszyć, ale poczuć swoją siłę - mówi sędzia Luiza Dąbska, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" w Lublinie. Stowarzyszenie liczy sobie 2 tys. sędziów. Dąbska zaznacza jednak, że Iustitia oficjalnie nie firmuje protestu, bo w trwają rozmowy w Ministerstwie Sprawiedliwości.

- Min. Ćwiąkalski jest w stałym kontakcie ze środowiskiem sędziów i nie widzi uzasadnienia dla protestu - twierdzi Grzegorz Żurawski, rzecznik prasowy resortu. - Podwyżki będą i w tym, i w przyszłym roku, ale nie wiadomo, jakie to będą kwoty.

Obecnie sędzia sądu rejonowego po pięciu latach pracy zarabia 4,2 tys. zł na rękę. Sędzia sądu okręgowego z 15-letnim stażem - 7 tys. zł brutto. Od ich wynagrodzeń (i prokuratorów) nie odprowadza się składek na ubezpieczenie społeczne. Przechodząc w stan spoczynku, do końca życia dostają pieniądze ze skarbu państwa - 75 proc. ostatniego wynagrodzenia. Kwota ta jest waloryzowana zgodnie ze wskaźnikiem inflacji.

Zdaniem Dąbskiej nie ma ryzyka, że ostatniego dnia marca sądy będą sparaliżowane. - Na urlop pójdą ci, którzy nie mają wyznaczonych rozpraw - zapewnia.


Jeśli rozmowy w ministerstwie nie przyniosą skutku, to prawdziwym dniem "bez wokandy" będzie 31 maja, kiedy sędziowie nie stawią się na wcześniej zaplanowane posiedzenia. Zapowiadali to już w styczniu.

Kolejnym środkiem nacisku na rząd są pozwy kierowane przez sędziów do sądów pracy. Np. w Warszawie jest ich 45. Chodzi o to, że w lipcu zeszłego roku ustawowo obniżono składkę rentową. A więc de facto powiększono o nią wszystkie wynagrodzenia. Ale sędziowe tej składki nie płacą. Teraz żądają wyrównania tej różnicy.

Źródło: Gazeta Wyborcza

ropuch napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 18:05:45 :

Czy tem 31 maja to naprawdę oficjalny termin czy tez Panu/Pani redaktor nie chciało się nawet sprawdzić, że to sobota.

Bo jak oficjalny to ja oficjalnie mówię, że w soboty nie protestuję

AQUA napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 18:14:23 :

"ropuch" napisał:

Czy tem 31 maja to naprawdę oficjalny termin czy tez Panu/Pani redaktor nie chciało się nawet sprawdzić, że to sobota.

Bo jak oficjalny to ja oficjalnie mówię, że w soboty nie protestuję


no, co Ty ropuch,

przecież możemy w sobotę masowo przyjść do sądów i okupować budynki.

Mało to razy w soboty jesteśmy w pracy??????


Pozdrawiam

ropuch napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 18:17:33 :

O to to to. Tak mi mów. Nie ma to jak strajk okupacyjny. Zakupimy odpowiednią partię stryropianu i tak będziemy sobie trwać. Pożyczymy od Policji kajdanki i jak po nas przyjdą to przypniemy sie do kaloryferów. Kupię sobie też taki fajny kask i będę walił w ścianę lub podłogę jak prawdziwy sędzia przodowy

AQUA napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 18:22:08 :

"ropuch" napisał:

O to to to. Tak mi mów. Nie ma to jak strajk okupacyjny. Zakupimy odpowiednią partię stryropianu i tak będziemy sobie trwać. Pożyczymy od Policji kajdanki i jak po nas przyjdą to przypniemy sie do kaloryferów. Kupię sobie też taki fajny kask i będę walił w ścianę lub podłogę jak prawdziwy sędzia przodowy


anpod napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 18:22:47 :

ale u nas wszystkie grzejniki wymienili na panele nie ma sie do czego przykuwac. no chyba ze do krat w oknach, albo u zatrzymanych w klatce
a na kask sie nie zgodzę, bo brzydko bede w tym wygladac

Co nie zmienia fakktu, ze w dniu 31 marca biorę urlop na żadanie !!

AQUA napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 18:24:48 :

"anpod" napisał:

ale u nas wszystkie grzejniki wymienili na panele nie ma sie do czego przykuwac. no chyba ze do krat w oknach, albo u zatrzymanych w klatce
a na kask sie nie zgodzę, bo brzydko bede w tym wygladac

Co nie zmienia fakktu, ze w dniu 31 marca biorę urlop na żadanie !!



Ja też się nie zgadzam na żaden kask, bo wyglądałabym upiornie

Pozdr.

ropuch napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 18:30:34 :

Anpod kask nie ma być na głowę tylko do walenia w co popadnie ile wlezie

ropuch napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 18:37:08 :

Młotki też moga być te kaski zrobiły spodobały mi się gdy oglądałem w telewizji informacje o strajku górników.
W ogóle jeszcze parę takich wypowiedzi jak pana ministra co to nie zna pozwów, a wie, że są niezasadne to zaczne być zwolennikiem lania czym popadnie kogokolwiek byle był z Ministerstwa

dorota napisał w dniu 19.03.2008 o godzinie 19:41:26 :

http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9777568&rfbawp=1205951908.049&ticaid=158f4

A co niektórym trudno wziąć dzień urlopu

Michał44 napisał w dniu 20.03.2008 o godzinie 15:20:23 :

Swoją drogą, to oglądałem wczoraj migawki z "białego szczytu", a tam za stołami Premier, Minister Zdrowia, prof. M. Safian i pełna obsługa medialna aż huczy.
Dlaczego problemy służby zdrowia (oczwiście są niezmiernie ważne) mogą być dyskutowane w takim gronie, a problemy trzeciej władzy są załatwiane na poziomie wiceministra (bo Minister wychodzi w trakcie rozmów). Czy to już nie pora na zaostrzenie stanowiska przedstawicieli środowiska sędziowskiego i domaganie się przynajmniej należytego traktowania. Na forum czytałem, że MS decyduje nawet o terminach spotkań, po czym nie ma żadnych propozycji, bo księgowy (MF) się nie zgadza.
Może warto byłoby porozmawiać z osobami, których obecność byłaby swoistą gwarancją tego, że rozmowom przydawana będzie odpowiednia ranga. Myślę chociażby o byłych prezesach TK, którzy są przecież sędziami w stanie spoczynku.
Ten post stanowi jedynie moja skromną podpowiedź dla Iustitii.

henrylee napisał w dniu 21.03.2008 o godzinie 14:34:36 :

a z mojego dzisiejszego dopołudniowego oglądania tvn24 (urlopik! wynika, że protestujący lekarze w radomiu zarabiają od 10.000 zł do 14.000 zł miesięcznie - nie licząc ewentualnej prywatnej praktyki poza szpitalem.
obecna afera jest o te limity godzin, ponad które lekarze nie chcą pracować - z zarobków lekarze są, jak mniemam, zadowoleni.
ale to są ciekawe liczby w odniesieniu do wynagrodzeń sędziowskich.

Dred napisał w dniu 21.03.2008 o godzinie 15:26:55 :

To może niech w art. 178 ust. 2 Konstytucji RP zamiast "sędziowie" wpiszą "lekarze"?!

henrylee napisał w dniu 21.03.2008 o godzinie 15:41:45 :

tzw. ad vocem
http://wiadomosci.onet.pl/1715132,11,item.html

Beatka napisał w dniu 21.03.2008 o godzinie 16:04:28 :

Jest też druga strona medalu

Swoją drogą ciekawe, kto jest większym wrogiem: lekarze czy my

henrylee napisał w dniu 21.03.2008 o godzinie 16:10:01 :

ok, ja zdaję sobie sprawę, że ten lekarski medal ma dwie strony.
ale warto zauważyć do jakich kroków posuwają się lekarze, podczas gdy pozwy składane przez sędziów, niektórzy z samych sędziów uważają za niegodne!!!

micgas napisał w dniu 21.03.2008 o godzinie 16:31:03 :

Moi Szanowni przedmówcy. To, że lekarze ze szpitala w Radomiu zarabiqają 10-14 tys. to powiedział wice mini zdwro. O nas też mini sprawi mówił, że zarabiamy po 7 tys. a przecież to kłamstwo było. Ciekaw jestem jak to jest w tym przypadku.

Beatka napisał w dniu 21.03.2008 o godzinie 19:30:55 :

"Podkreśla, że lekarze są zadowoleni z warunków płacowych". To fragment tekstu z TVN24, zatem wynagrodzenia za pracę mają chyba zbliżone do tych, o których wspomina wiceminister. Jak rozumiem przedmiotem niezadowolenia jest nakłanianie lekarzy do wyrażania zgody na pracę w wymiarze przekraczającym 48 godzin tygodniowo. I tu przyznaję, że moje uczucia są co najmniej mieszane, bo czas pracy lekarza to jedno, odpowiedzialność za pacjentów drugie i jak to się ma do naszych obowiązków, czasu pracy i wynagrodzeń, podczas gdy na brak obowiązków nie narzekam, nie zawsze mieszczę się w 48 godzinnym czasie pracy.

mati napisał w dniu 22.03.2008 o godzinie 17:30:06 :

Już pisałem o lekarzach z Radomia w innych tematach ,ale przytoczę to tutaj.

1.4 x 2.800zl to zarobek- pensja lekarza z II stopniem specjalizacji.
Zeby zarobić 10albo 14yś to ile musieliby mięć dyżurów w miesiącu biorąc pod uwagę
płatność za dyżury 280 roboczy ,500 świąteczny.

Nie wszystnie specjalności mogą mieć gabinety prywatne.Wyobrażacie sobie operującego Was w gabinecie prywatnym chirurga

procontra napisał w dniu 22.03.2008 o godzinie 23:24:03 :

A ja po kilkugodzinnych świątecznych przemyśleniach stwierdzam że:
mój etos to na półkę mogę odłożyć. Mam rodzinę, mam dzieci, którym muszę opłacić prywatne przedszkole (do państwowego się nie dostałam) prywatnych lekarzy (do państwowych musiałabym czekać kilka miesięcy) mam swoje życie.
Bycie sędzią to przede wszystkim PRACA, a powołanie - jak kto czuje (wiemy, że różnie różni czują). mam być solidna i uczciwa, ale nikt nie ma prawa kazać mi się poświęcać (albo poświęcać dobra bliskich mi osób)
Skoro państwo nie wywiązuje się z konstytucyjnych obowiązków wobec mnie, to ja nie czuję się związana zapisem o zadaniowym czasie pracy.
Przestaję mieć złudzenia co do intencji MS.
I jeszcze jedno - trzymam kciuki za lekarzy.Oni pokazali, że nie dadzą się zajechać tym etosem i zaszczuć przekierowywaną niechęcią społeczeństwa. Jeżeli coś z tej sytuacji możemy wynieść - to tylko wskazówki, jak należy postępować. Nie licytujmy się, kto ile zarabia - gdybyście posłuchali co niektórzy (napradę niezamożni i zapracowani) lekarze myślą o naszych zarobkach (7 tys), zrozumielibyście że naprawdę punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

Na Święta życzę wszystkim odnalezienia Boga, samych siebie, znalezienia czasu dla rodziny i przyjaciół. I przynajmniej w Wielką Niedzielę nie piszmy uzasadnień.

Bielawy1 napisał w dniu 23.03.2008 o godzinie 10:35:37 :

To prawda, bycie sędzią to przede wszystkim praca i to bardzo ciężka praca, trudno to kochać po 25 latach i trudno z tego zrezygnować.

Dred napisał w dniu 23.03.2008 o godzinie 10:45:52 :

Sprawdziłem, że moża odebrać nominację, nie stawić się w ciągu 14 dni w sądzie, wpisać na listę adwokatów i nie być objętym dwuletnią karencją na "własnym terenie"! To jest chyba najlepsze rozwiązanie - jeden etap zakończony, a drugi rozpoczęty bez żadnych ograniczeń!
Alleluja i do przodu!

a_szymek napisał w dniu 23.03.2008 o godzinie 11:20:27 :

"Dred" napisał:

Sprawdziłem, że moża odebrać nominację, nie stawić się w ciągu 14 dni w sądzie, wpisać na listę adwokatów i nie być objętym dwuletnią karencją na "własnym terenie"! To jest chyba najlepsze rozwiązanie - jeden etap zakończony, a drugi rozpoczęty bez żadnych ograniczeń!
Alleluja i do przodu!



Zastanawiam się, jak to jest...
adwokat, który broni klienta, za chwilę może sądzić w tym samym okręgu, a sędzia który sądził musi zakładać kancelarię poza okręgiem, w którym sądził.

Takie jest zdanie o naszej godności, etyce czy ....

Dla mnie jest to niekonstytucyjne.
co o tym sądzicie?

mara napisał w dniu 23.03.2008 o godzinie 11:24:34 :

"Dred" napisał:

Sprawdziłem, że moża odebrać nominację, nie stawić się w ciągu 14 dni w sądzie, wpisać na listę adwokatów i nie być objętym dwuletnią karencją na "własnym terenie"! To jest chyba najlepsze rozwiązanie - jeden etap zakończony, a drugi rozpoczęty bez żadnych ograniczeń!
Alleluja i do przodu!


To jest chyba najlepsze rozwiązanie i z innych względów, i temat do głębokich przemyśleń dla asesorów przed nominacją.

bea napisał w dniu 23.03.2008 o godzinie 11:51:17 :

"procontra" napisał:


Na Święta życzę wszystkim odnalezienia Boga, samych siebie, znalezienia czasu dla rodziny i przyjaciół. I przynajmniej w Wielką Niedzielę nie piszmy uzasadnień.


Nie mam daru do pisania,
a tym bardziej do składania
życzeń miłych i serdecznych,
a do tego pożytecznych,
tak więc tutaj teraz stąd
życzę WAM WESOŁYCH ŚWIĄT!!

P.S. Czy w Wielkanocny Poniedziałek można już pisać.... uzasadnienia?

arczi napisał w dniu 23.03.2008 o godzinie 12:20:40 :

"a_szymek" napisał:

Sprawdziłem, że moża odebrać nominację, nie stawić się w ciągu 14 dni w sądzie, wpisać na listę adwokatów i nie być objętym dwuletnią karencją na "własnym terenie"! To jest chyba najlepsze rozwiązanie - jeden etap zakończony, a drugi rozpoczęty bez żadnych ograniczeń!
Alleluja i do przodu!



Zastanawiam się, jak to jest...
adwokat, który broni klienta, za chwilę może sądzić w tym samym okręgu, a sędzia który sądził musi zakładać kancelarię poza okręgiem, w którym sądził.

Takie jest zdanie o naszej godności, etyce czy ....

Dla mnie jest to niekonstytucyjne.
co o tym sądzicie?

nikonstytujyjne napewno jest to, że sędzia może byc radcą po odejściu z zawodu w swoim okręgu, a adwokatem być nie może. Kto to jednak zakwestionuje. Jeżeli to dotyczy konkretnej osoby, a zamierza ona byc od razu adwokatem, to najpierw musi się zrzec urzedu i czekać na odmowę Izby z tego powodu. Zakarżenia tego orzeczenia do TK, spowoduje, że sędzia pozostanie pewnie rzez kilka lat bez środków do życia. Dlatego lepiej iść na radcowstwo, a po 2 latach przepisac się do adwokatów. Zaskarżyć to winny instytucje, które mogą wnieść skargę. Droga indywidualnej skargi konstytucyjnej jest więc nieopłacalna

markosciel napisał w dniu 23.03.2008 o godzinie 12:36:40 :

"arczi" napisał:

nikonstytujyjne napewno jest to, że sędzia może byc radcą po odejściu z zawodu w swoim okręgu, a adwokatem być nie może. Kto to jednak zakwestionuje. Jeżeli to dotyczy konkretnej osoby, a zamierza ona byc od razu adwokatem, to najpierw musi się zrzec urzedu i czekać na odmowę Izby z tego powodu. Zakarżenia tego orzeczenia do TK, spowoduje, że sędzia pozostanie pewnie rzez kilka lat bez środków do życia. Dlatego lepiej iść na radcowstwo, a po 2 latach przepisac się do adwokatów. Zaskarżyć to winny instytucje, które mogą wnieść skargę. Droga indywidualnej skargi konstytucyjnej jest więc nieopłacalna


Przecież po odmowie i zaskarżeniu decyzji rady bez problemu można iść w radcostwo, a skarga będzie się toczyć własnym tokiem

W ten sposób masz i źródło utrzymania i walczysz z systemem

arczi napisał w dniu 23.03.2008 o godzinie 13:30:24 :

jak juz zdecyduję ostatecznie iść do korporacji, to pewnie skupię się na zarabianiu pieniędzy, a nie walce z systemem dyskryminującym sędziów

Alicja napisał w dniu 23.03.2008 o godzinie 14:43:28 :

To byłaby wielka strata dla WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI !
Pozdrawiam.

a_szymek napisał w dniu 23.03.2008 o godzinie 21:50:19 :

Myślę, ze jest jeszcze jedna możliwość
Otóż można wpisać się na listę adwokatów w innym okręgu, a następnego dnia poprosić o zmianę siedziby na "własny" okręg. W razie odmowo (co byłoby pewne) zaskarżyć, a jednocześnie pracować.

P napisał w dniu 23.03.2008 o godzinie 23:09:52 :

Mają i robią, co prawda nie operacje, ale zabiegi jak najbardziej. Przeszycia rurek do dializ dla chorych na nerki, wymrażanie żylaków, usuwanie hemoroidów i cała kupa podobnych rzeczy. Nie sądzę, żeby to kosztowało mniej niż 500 pln od pacjenta.

Kamel napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 10:52:27 :

Mati staram si9ę wyobrazi sobie biednego chirurga .

henrylee napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 10:57:58 :

"Kamel" napisał:

Mati staram si9ę wyobrazi sobie biednego chirurga .


to trochę tak, jak próbować sobie wyobrazić czarną dziurę albo proces rozszerzania się wszechświata...

Dred napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 11:31:25 :

"duralex" napisał:

JA nie rozumiem - to nam chodzi o to, żeby sędziowie zarabiali dobrze, czy o to, żeby również lekarze zarabiali źle????



chodzi o jedno i drugie!

K.Ierownik napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 12:01:03 :

Jeżeli lekarz w publicznym szpitalu zarabia więcej niż sędzia, to znaczy, że kolejna dziedzina u nas jest postawiona na głowie. Jeszcze pół roku temu strajkujący lekarze mówili, że chcą zarabiec tyle ile sędziowie - 3 średnie krajowe. Potem zorientowali się, że zarabiamy 3 kwoty bazowe, i przestali powoływac się na sedziów bo za mało zarabiają.

[ Komentarz dodany przez: duralex: Pon Wrz 15, 2008 5:02 am ]
ale co Was obchodzi pensja lekarza - toż to wykształcone osoby

porównujmy się do kafelkarzy - tu jest świat na głowie i tryumf marksizmu i leninizmu

K.Ierownik napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 12:11:33 :

Obchodzi mnie, bo mimo złej kondycji budżetu dla lekarzy znajdują się miliardy, a dla nas ciągle brakuje.

Młody napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 12:17:44 :

Czy ktoś z Was wie jak "bezboleśnie" odejść ze służby? Zastanawia mnie, czy po prostu trzeba złożyć urząd i wpisać się do niebieskich lub zielonych i po założeniu czekać na klienta w kancelarii? Tak nie bardzo chce mi się wierzyć, że od razu osiągnę sukces. Nie mam kontaktu ze środowiskiem korporacyjnym. Jestem cywilistą z prawie dziesięcioletnuim doświadczeniem w zakresie procesu, nieprocesu, ksiąg wieczystych i prawa rodzinnego (w tym postępowania wobec nieletnich). Mam żonę, jedno dziecko, drugie w drodze i kilkusetysięczny kredyt. Oczekuję propozycji pracy
Może takie posty to będzie metoda na otrzeźwienie MS. Myślę o opublikowaniu swojej oferty w Rzeczpospolitej na pierwszej stronie "Prawa co dnia". Tylko nie wiem, czy mnie na to stać (finansowo).
Pozdrawiam.

mara napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 12:18:28 :

"Kamel" napisał:

Uważam, że niestety tylko masowe odejścia z zawodu mogą coś zmieni w sytuacji tych, którzy zostaną. Tylko odejście "murzynów" (sam nim jestem) z rejonu pozwoli na głębszą refleksje dotyczącą ilości pracy w sądzie podziału obowiązków i związanego z tym stresu.


Tylko, czy kiedykolwiek zdarzy się sytuacja, w której odejścia będą "masowe"?

A może należałoby powielić "masowo" pomysł Młodego?

henrylee napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 12:25:54 :

hmm, to dobry pomysł na formę protestu. wcześniej go chyba nikt jeszcze na forum nie rzucił - ogłoszenia w rzepie - "szukam pracy: cywilista z 10-letnim stażem, specjalista w zakresie zobowiązań, ew. ksiąg wieczystych". do rozważenia

ludzka napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 12:28:00 :

"henrylee" napisał:

hmm, to dobry pomysł na formę protestu. wcześniej go chyba nikt jeszcze na forum nie rzucił - ogłoszenia w rzepie - "szukam pracy: cywilista z 10-letnim stażem, specjalista w zakresie zobowiązań, ew. ksiąg wieczystych". do rozważenia


Dodałabym: OBECNIE SĘDZIA.

WOLNOŚC DLA TYBETU !!!

romanoza napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 12:33:47 :

"henrylee" napisał:

hmm, to dobry pomysł na formę protestu. wcześniej go chyba nikt jeszcze na forum nie rzucił - ogłoszenia w rzepie - "szukam pracy: cywilista z 10-letnim stażem, specjalista w zakresie zobowiązań, ew. ksiąg wieczystych". do rozważenia

Pomysł uważam za świetny, ale nie każdy jest cywilistą z dziesięcioletnim stażem Ja na ten przykład jestem karnistą z dziesięcioletnim stażem.

Młody napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 12:34:59 :

W Gazecie Prawnej (Infor PL SA) typowe ogłoszenie spadkowe, w sprawie o zasiedzenie lub uznanie za zmarłego to koszt ok. 350 zł. Nasze oferty byłyby krótsze, więc i tańsze.

henrylee napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 12:48:19 :

takie ogłoszenia mogłyby być zupełnie fikcyjne, bez podawania żadnego nazwiska i bliższych danych "szukającego pracy". chodzi o pewien manifest - gdyby kilka takich ogłoszeń jednorazowo ukazało się w w rzepie czy gazecie prawnej, a następnie byłoby to co jakiś czas powtarzane, to musiałoby zwrócić uwagę szerokiej publiczności. można zrobić składkę na ogłoszenia za pośrednictwem forum. wystarczy tylko opracować kilka anonsów i ruszyć z tym pomysłem. coś trzeba robić!

goos napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 12:57:02 :

pomysł z ogłoszeniem jest świetny , gotów jestem natychmiast zrobić zrzutkę na takie ogłoszenie , najlepiej na pierwszej stronie "żółtych" stron RP.

mara napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 13:06:36 :

"goos" napisał:

pomysł z ogłoszeniem jest świetny , gotów jestem natychmiast zrobić zrzutkę na takie ogłoszenie , najlepiej na pierwszej stronie "żółtych" stron RP.


"Zrzutka" to też dobry pomysł.

bladyswit napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 13:09:32 :

Najtańsze ogłoszenie na "żółtych stronach" kosztuje 1160 zł netto za jeden moduł (na drugiej stronie). Tylko ile takie ogłoszenie zajmie modułów ?

p. http://www.rzeczpospolita.pl/pliki/onas/cennik.pdf

mara napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 13:44:32 :

Najtańsze ogłoszenie na "żółtych stronach" kosztuje 1160 zł netto za jeden moduł (na drugiej stronie).

Jest tam jeszcze rubryka "ogłoszenia sądowe" - 520 zł. Moze tak należaloby je potraktować?

procontra napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 14:12:12 :

Czytam Waszych konkretyzujących się planów odejścia i znów mam garś przemyśleń (tym razem poświątecznych).
Nie macie wrazenia,że o to IM chodzi? Żebyśmy unieśli się honorem i odeszli w siną dal? Uprzednio w większości biorąc kredyty na spłatę tych sądowych? A wtedy ministerstwo popodnosi pensje i łaskawie Panowie adwokaci i radcy zakotwiczą się przed stanem spoczynku?
Poświęciłam tej instytucji dwanaście lat mojego życia. Poświęciłam - bo poza aspektami osobistymi -gdybym pracowała tak samo jako radca miałabym obecnie dużo więcej pieniędzy i mimo opowieści o trudnym rynku na pewno spory spokój co do klientów (wiadomo - Stolyca ). Więc nie zamierzam tak po prostu unieść się honorem. Tak jak przy rozwodzie część osób stawia sprawę,że eks małzonek jest coś winien - tak samo ja.
Państwo, resort spawiedliwości czy jak to zwał - jest mi coś winne. Nie wiem jeszcze, jak legalnie to wyegzekwuję ale wyegzekwuję.

mara napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 14:18:13 :

"Państwo, resort spawiedliwości czy jak to zwał - jest mi coś winne".

Składki na ubezpieczenie społeczne?

robak napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 16:00:46 :

"procontra" napisał:

Czytam Waszych konkretyzujących się planów odejścia i znów mam garś przemyśleń (tym razem poświątecznych).
Nie macie wrazenia,że o to IM chodzi? Żebyśmy unieśli się honorem i odeszli w siną dal? Uprzednio w większości biorąc kredyty na spłatę tych sądowych? A wtedy ministerstwo popodnosi pensje i łaskawie Panowie adwokaci i radcy zakotwiczą się przed stanem spoczynku?
Poświęciłam tej instytucji dwanaście lat mojego życia. Poświęciłam - bo poza aspektami osobistymi -gdybym pracowała tak samo jako radca miałabym obecnie dużo więcej pieniędzy i mimo opowieści o trudnym rynku na pewno spory spokój co do klientów (wiadomo - Stolyca ). Więc nie zamierzam tak po prostu unieść się honorem. Tak jak przy rozwodzie część osób stawia sprawę,że eks małzonek jest coś winien - tak samo ja.
Państwo, resort spawiedliwości czy jak to zwał - jest mi coś winne. Nie wiem jeszcze, jak legalnie to wyegzekwuję ale wyegzekwuję.


Nie oszukuj się nic nie wyegzekwujesz. Tylko odejście może nam przynieść godziwe zarobki. Pozostanie w sądzie z uzasadnieniem że coś Ci się od nich należy przypomina rozumowanie: "na złość rodzicom odmrożę sobie nos" Tylko sobie zrobisz tym krzywdę bo im dłużej zwlekasz tym mniej zarobisz na rynku. A w sądzie porządnych zarobków i tak nie będzie. i nic na to nie poradzisz.

bea napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 19:14:20 :

"Kamel" napisał:

Uważam, że niestety tylko masowe odejścia z zawodu mogą coś zmieni w sytuacji tych, którzy zostaną. Tylko odejście "murzynów" (sam nim jestem) z rejonu pozwoli na głębszą refleksje dotyczącą ilości pracy w sądzie podziału obowiązków i związanego z tym stresu.



Może nie jest to jeszcze masowe, ale w SR gdzie pracuję, własnie na wylocie jest kolega cywilista z kilkuletnim stażem, który lada dzień odchodzi do notariatu na własną prośbę. Ma żonę, dziecko, dojeżdżał dotychczas kilkadziesiąt km codziennie i nie chce już dłużej czekać na obiecanki-cacanki naszego mini sprawi. Nie wiem, czy inni nie pójdą w jego ślady... :smile:
Pozdrawiam wszystkich podejmujących takie trudne decyzje. I tych pozostałych też.

iga napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 22:39:31 :

A ja myślę, że nie możemy się zniechęcać. Ktoś właśnie na to liczy - że zapał opadnie.

ludzka napisał w dniu 24.03.2008 o godzinie 23:30:21 :

"iga" napisał:

A ja myślę, że nie możemy się zniechęcać. Ktoś właśnie na to liczy - że zapał opadnie.


I nie zniechęcamy się, to tylko te Święta ...

Ale dzisiaj dzień Świąt ostatni. Poza tym przed 31 marca 2008r ktoś nam pewnie jeszcze przywali, a to działa na nas zawsze bardzo moblizująco.

WOLNOŚC DLA TYBETU !!!

barbara napisał w dniu 25.03.2008 o godzinie 12:41:19 :

nie możemy narzucić redaktorom aby wydrukowali nasze pismo , ale mozemy zrobić to w formie płatnego ogłoszenia i pokryć koszty wspólnie , propozycja ogłoszenia padła już wyżej wprawdzie dotyczyło to poszukiwania pracy ale moze się przydać ta forma do przedstawienia naszych postulatów

Bielawy1 napisał w dniu 25.03.2008 o godzinie 13:36:53 :

Proszę o wskazówki, gdzie mam szukać informacji dotyczącej wsparcia finnansowego chorego dziecka jednego z sędziów warszawskich; widziałam to gdzieś na forum, ale nie moge odszukać, a chcę przekazać na ten cel 1% podatku

barbara napisał w dniu 25.03.2008 o godzinie 13:52:54 :

Bielawy 1 po zalogowaniu w dziale Info w temacie "Dotyczy naszych finansów i podatków " znajdują się informacje

Bielawy1 napisał w dniu 25.03.2008 o godzinie 15:30:53 :

dzięki, odszukałam, odpisuję ja i mój mąż

mikado napisał w dniu 25.03.2008 o godzinie 23:06:21 :

W każdym razie są już pozwy i wnioski o zbadanie konstytucyjności naszych regulacji płacowych. Czy ktoś już zastanawiał sie jak spowodowac , żeby TK zajął sie naszymi sprawami w tempie przynajmniej zbliżonym do badania konstytucyjności ustawy lustracyjnej a nie np. za dwa lata ? Nie mam w tej chwili możliwości zajrzenia do ustawy o TK ., ale skoro w przypadku ustawy lustracyjnej było mozliwe szybsze rozpoznanie sprawy , to może w naszej sprawie też sie da ?

arczi napisał w dniu 25.03.2008 o godzinie 23:20:41 :

wiem..... wysterczy zastąpić w pozwie słowo "sędzia" słowem "oseł" albo "minister"

Dred napisał w dniu 25.03.2008 o godzinie 23:21:58 :

Może teraz zwróćmy się masowo do TK z prośbą o szybkie rozpoznanie sprawy.

mati napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 09:11:30 :

podaję stronę
www.trybunal.gov.pl

Co myślicie o skardze konstytucyjnej !!!!

Zamiast pytań do TK może wystosować skargę podpisaną przez sędziów to szybciej zajma się naszym problemem

poczytam na ten temat i napisze

beatah napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 10:04:04 :

W naszym przypadku konieczne jest przegranie sprawy sądowej z powodu istnienia niekonstytucyjnego przepisu. Więc, jeżeli zakończy się prawomocnie postępowanie w sprawie aktualnie wnoszonych pozwów, a wcześniej sądy nie wystąpią z pytaniem prawnym, to pozostaje jeszcze skarga konstytucyjna. Ale statystycznie pytanie prawne rozpoznawane są przez TK szybciej niż skargi konstytucyjne. Więc taka skarga póki co nie może być jeszcze wniesiona. Jedyny prawdopodobnie skuteczny sposób przyśpieszenia rozpoznania pytania lub skargi przez TK, to przekazania to TK jak największej ilości pytań (skarg), aby TK działając we własnym organizacyjnym interesie wyznaczył jak najszybciej rozpoznanie pierwszej sprawy. Innych skutecznych sposób chyba nie ma.

mikado napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 10:09:40 :

Świeta racja. W końcu oni też maja statystyki.

iga napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 10:12:47 :

Skargę taką mogłyby wnieść jedynie te osoby, których pozew oddalono w obydwu instancjach bez zwracania się do TK - ale nie zapominajmy, że są też złożone pozwy o nadgodziny - i tam chyba nikt nie wnosił o zwrócenie się z pytaniem do TK.

Młody napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 11:13:11 :

Dołączam kolejną lekturę:
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2182.221.0.39.16.1.0.1.htm

grabka napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 11:30:18 :

Dzisiaj o godzinie 21.00 mini sprawi będzie gościem TVN24 . Ciekawe, co ma do powiedzenia ? pewnie, jak zwykle nic, poza znanym już bełkotem. Nie dajmy się zwieść ewentualnym obietnicom bez pokrycia.

Kamel napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 13:26:32 :

Wracając do poprzednich wątków. Czy wiecie, że na chwilę obecną radcowie odmawiają nam wpisu?

[ Dodano: Sro Mar 26, 2008 1:32 pm ]
Trebor. Przecię Pani Prezes jest SN a jej koledzy z KRS też raczej nie są rejonowi.

barbara napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 13:36:06 :

ciekwy wątek , a z jakim uzasadnieniem ?

Kamel napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 13:43:27 :

Pani Dziekan oświadczyła, że stoją na stanowisku że nie da się uchylić przepisu częściowo zatem orz. TK jest błędne. "rosiła żeby się wstrzymać" kilka miesięcy i zaczekać jak zostanną rozstrzygnięte sprawy podobne. Takie samo stanowisko ma dziekan mecenasów, ale kolega w wakacje wpisał się w innej radzie. To jest to słynne otwarcie

barbara napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 13:49:23 :

obecne brzmienie art.66 w ustawie Prawo o adwokaturze brzmi

Art. 66. 1. (29) Wymogu odbycia aplikacji adwokackiej i złożenia egzaminu adwokackiego nie stosuje się do:
1) profesorów i doktorów habilitowanych nauk prawnych,
2) (30) osób, które zdały egzamin sędziowski, prokuratorski, radcowski lub notarialny,
3) (31) osób, które co najmniej trzy lata zajmowały stanowisko radcy Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa.
1a. (32) Do złożenia egzaminu adwokackiego przed komisją, o której mowa w art. 75a ust. 1, bez obowiązku odbycia aplikacji adwokackiej, mogą przystąpić:
1) doktorzy nauk prawnych,
2-4) (33) (utraciły moc),
5) osoby, które pracowały przez okres co najmniej 5 lat w okresie nie dłuższym niż 8 lat, na stanowisku referendarza sądowego lub asystenta sędziego.
1b. (34) Pięcioletni okres zatrudnienia w ramach stosunku pracy, o którym mowa w ust. 1a pkt 2, ustala się jako sumę okresów pracy obliczonych z zachowaniem proporcjonalności ich wymiaru.
1c. (35) Osoby, o których mowa w ust. 1a, muszą spełniać wymagania przewidziane w art. 65 pkt 1-3.
2. (36) (skreślony).

ja nie widze żadnych podstaw prawnych do odmowy , chyba nie będą powoływać się na uzasdnienie TK , bo to nie jest żródło prawa

mikado napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 13:49:58 :

Słyszałem coś o tym i chyba chodzi o jakiś problem z interpretacją orzeczenia TK w zakresie dotyczącym tego ,kto może sie ubiegać o wpis.

barbara napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 13:52:03 :

to czy pani dziekan się zgadza z orzeczeniem czy nie nie ma nic do rzeczy , odmowy trzeba poprostu zaskarżyć odwołaniem

Kamel napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 13:55:48 :

Ja jestem oczywiście tego samego zdania. Co więcej dowiedziałem się, że nie wszystkie rady robią problemy. Pozostaje kwestia sądzenia się z nimi bo chyba wszyscy wiemy jaki jest cel takich działań.

[ Dodano: Sro Mar 26, 2008 1:56 pm ]
Dochodzi jeszcze 4000 zł.

jaras napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 14:24:44 :

"grabka" napisał:

Dzisiaj o godzinie 21.00 mini sprawi będzie gościem TVN24 . Ciekawe, co ma do powiedzenia ? pewnie, jak zwykle nic, poza znanym już bełkotem. Nie dajmy się zwieść ewentualnym obietnicom bez pokrycia.


to ja sobie obejrzę mecz.

grabka napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 14:33:41 :

"jaras" napisał:



to ja sobie obejrzę mecz.


Jaras obejrzyj w przerwie meczu i napisz jeszcze jedną zwrotkę do Protest - songu

jaras napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 14:37:47 :

czyli w połowie meczu będzie druga połowa Mini Sprawi, a ja się wsłucham...

eee, wolę posłuchac Gmocha jednak

ludzka napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 15:13:17 :

"grabka" napisał:

Dzisiaj o godzinie 21.00 mini sprawi będzie gościem TVN24 . Ciekawe, co ma do powiedzenia ? pewnie, jak zwykle nic, poza znanym już bełkotem. Nie dajmy się zwieść ewentualnym obietnicom bez pokrycia.


Może macie jakieś dojścia do dziennikarzy z TVN24? Jeśli tak napiszcie, jakie niewygodne pytania można zadac Ministrowi, przedstawiające działania MS w naszej sprawie? Ja niedawno napisałam maila do programu Moniki Olejnik w dniu, kiedy miał ją odwiedzic Cwiąkalski. Niestety na nic się to zdało.

WOLNOŚC DLA TYBETU !!!

aniaB napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 15:47:51 :

Zupełny brak organizacji w moim rodzinnym grajdołku. Sporzadziliśmy zbiorowy pozew, który podpisało 18 osób. Dzisiaj miał zostać złozony- ale obudziły się kolejne osoby ( 4 podobno) i główkę trzeba zmieniać oraz kombinować z podpisami, coby nie latac po raz kolejny po pokojach. Jak tak dalej pójdzie do końca marca nie złożymy. Zasadniczo nie wiem czy cieszyć się ze wzrostu zainteresowania czy raczej ubolewać, że jeszcze pozew nie poszedł.???????

Dreed napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 15:50:01 :

"aniaB" napisał:

Zupełny brak organizacji w moim rodzinnym grajdołku. Sporzadziliśmy zbiorowy pozew, który podpisało 18 osób. Dzisiaj miał zostać złozony- ale obudziły się kolejne osoby ( 4 podobno) i główkę trzeba zmieniać oraz kombinować z podpisami, coby nie latac po raz kolejny po pokojach. Jak tak dalej pójdzie do końca marca nie złożymy. Zasadniczo nie wiem czy cieszyć się ze wzrostu zainteresowania czy raczej ubolewać, że jeszcze pozew nie poszedł.???????


Cieszyć się!! A jako rada - złożyć ten podpisany przez 18-tu i jutro drugi z podpisami czterech.

jack napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 16:23:57 :

miało nie być " zbiorówek" !. Co 18 pozwów to nie jeden podpisany przez osiemnaście osób.

aniaB napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 16:38:53 :

"jack" napisał:

miało nie być " zbiorówek" !. Co 18 pozwów to nie jeden podpisany przez osiemnaście osób.

No to byłby jeden - mój.
Chyba lepsza zbiorówka?

[ Dodano: Sro Mar 26, 2008 5:02 pm ]
Po namyśle stwierdzam, ze byłoby pięć pozwów.

Na niektóre osoby działa tylko argument, że inni się podpisali. Aaaaa i jeszcze ich podpis nie moze byc pierwszy

bea napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 18:21:29 :

"Młody" napisał:

Dołączam kolejną lekturę:
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2182.221.0.39.16.1.0.1.htm




UWAGA UWAGA

Szanowni Forumowicze!!!

Czy przyczytaliście kimentarze internautów do tego artykułu, w szczególności podpisującego sie "jm" - komentarz długi, pisany partiami i NASZPIKOWANY nazwiskami sędziów, prezesów śląskich sądów, komentarz jakiego ja nidgy jeszcze nie spotkałam w takiej formie

ruda napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 18:29:13 :

ten tekst pojawił się już kilka razy na różnych forach , zawsze przy okazji dyskusji o sądownictwie. myślę ,że nie ma sensu komentować tej pisaniny , jest absolutnie nieczytelna. trzymajmy kciuki za 31.....

Beatka napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 19:56:32 :

"ruda" napisał:

ten tekst pojawił się już kilka razy na różnych forach , zawsze przy okazji dyskusji o sądownictwie. myślę ,że nie ma sensu komentować tej pisaniny , jest absolutnie nieczytelna. trzymajmy kciuki za 31.....


Zgadza się, także już kiedyś czytałam te wynurzenia. Pisanina jest jak najbardziej czytelna, wymienia nazwiska konkretnych sędziów, obraża ich. Pytanie tylko, czy osoby zainteresowane mają tego świadomość. Pytanie także, czy owi sędziowie mają możliwość ustalenia tożsamości autora, ponieważ w razie, gdyby zdecydowali się na jakakolwiek reakcję, znając najnowsze mody, można by rozważać wyłącznie ochronę dóbr osobistych. Prokuratura pewnie palcem nie kiwnie.

wb02 napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 22:20:06 :

"bladyswit" napisał:

Ktoś napisał, że sędziowie zaczynają bać się reperskusji ze strony swoich przełożonych..
To prawda. Tyle, ze o czym to świadczy?
Po pierwsze o tym , że metodą selekcji negatywnej w tym zawodzie jest coraz więcej osób, dla których uległa postawa wobec wszelkich "władz" jest czymś naturalnym, zaś niezależność, niezawisłość, odwaga w prezentowaniu swoich poglądów to tylko nic nie znaczące hasło. Czy społeczeństwo potrzebuje takich sędziów. To nie sędziwie , to urzędnicy! Wyroki też wydają pod dyktando szefów?
Po drugie przez długi okres niedookreślonych , niejasnych zasad awansowania i wyboru na stanowiska funkcyjne, posady te zostały obsadzone przez osoby, które przypominają raczej partyjnych funkcjonariuszy, a nie samodzielnie myślących szefów / w tym miejscu podkreślam, że znam wielu wpaniałych, naprawdę wspaniałych odważnych i mądrych prezesów i mam nadzieję, że w skali globalnej stanowią oni wiekszość, a przynajmniej dzięki swojej haryzmie stanowią widoczną przeciwwage dla oporunistów/.
Cóż nam pozostaje?
Jeśli teraz zaprzestaniemy, wcześniej czy później przyjdzie nam odejść z wymiaru sprawiedliwości, bo dla nas nie będzie tam już miejsca.
Dlatego realizujmy plan działania.


Jola masz rację w 100 % !!!

Wspomnę jeszcze system dochodzenia do zawodu: aplikację , asesurę, gdzie nie wolno mieć własnego zdania, należy kłaniać sie nisko J.W. P. Patronowi/ Przewodniczącemu/ Prezesowi/ Sędziemu. Im niżej się kłaniasz, tym wyżej zajdziesz. Efekt - sędziami zostają lizod.....
Druga rzecz: jak przychodzi idiotyczny faks z MS (np. o podanie ile w latach 2000-2007 było spraw z art. 207 k.k., gdzie sąd orzekł środek karny z art. 46 k.k. - w terminie 2 dni) prezesi dostają kopa, natychmiast pisma do Przewodniczących , że natychmiast, w terminie 2 godzin. A Przewodniczący już dopilnują, by zestawienie było gotowe na czas. Bo inaczej grozi pominięcie przy awansie .

To są sędziowie? Chcą nas wychować na urzędników ! Jak się teraz nie postawimy, przegramy z kretesem.........



To się postaw. Nie jest wcale tak, że przy takich idiotycznych pismach nie zdarza się odpianie, że termin jest nierealny, albo też że nie ma takich danych bo się ich nie gromadzi i trzeba by kilka tysięcy akt wertować a to się nie da zrobić bez np. 20 dodatkowych etatów albo zamknięcia sądu na miesiąc. Sam tak kilka razy zrobiłem (więc w tej kwesti serce i sumienie me czyste jest) i znam ludzi którzy też tak napisali, choć inni rzeczywiście żyły pruli (pewnie sobie też) żeby się wywiązać tak naprawdę tworząc fikcyje dane.
Tylko, że w tej sprawie to sędziowie sędziom gotują taki los bo to z MS idzie takie durne pismo, najczęściej leżakuje miesiąc w apelacji, a potem my mamy te 2 dni na odpowiedź. Dopóki sędziowie w MS nie zrozumieją, że wymiar sprawideliwości średnio nadaje się do scentralizowanego zarządzania to będzie taki bajzel. Jak natomiast zaczną na absurdalne pisma od razu odpisywać, że to czy wyrok jest dobry czy zły jest sprawą niezawisłości a więc nie Ministra to nie będą takich pism w dół słać i wszystkim nam żyć będzie się lepiej, dostatniej i szczęśliwiej. Tak więc krzewić trzeba taki kaganek oświaty u funkcyjnych a przedewszystkim u przyszłych funkcyjnych bo czasem (co nie znaczy zawsze) widzę jak po objęciu funkcji ludzie od razu inaczej się zachowują.

Beatka napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 22:31:54 :

[
Druga rzecz: jak przychodzi idiotyczny faks z MS

A ja pozwalam sobie na nie zrozumienie, na jakiej podstawie mamy być zobligowani do odpowiadania na żądania zawarte w faksach? Czy tylko dlatego, że wymyślono takie urządzenie? Wolałabym pozostać przy tradycyjnej formie pisemnej. Nie moje zmartwienie, ponieważ nie jestem prezesem, ale gdybym nim była, to kto wie...

robak napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 23:30:19 :

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że
- art. 12 § 2 pkt 2-4 ustawy z 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie, w brzmieniu nadanym przez art. 3 pkt 3 ustawy z 30 czerwca 2005 r. o zmianie ustawy - Prawo o adwokaturze i niektórych innych ustaw, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji.

Art. 12 pkt 2 stanowił, że notariuszem może zostać sędzia i prokurator a pkt 3 , że adwokat i radca prawny po trzech latach.

No to notariuszami już nie zostaniemy. Zamknęli drogę jeszce bardziej niż było wcześniej. Bo chociaż mógł notariuszem zostać sędzia po 3 latach. A adwokat i radca prawny po 3 latach też zawsze mógł. A teraz wynika, że te zawody nie będą mogły nigdy.
Gratulacje dla Trybunału
Ciekawe jak to uzasadnią. Dlaczego doktor habilitowany (bo pkt 1 art. 12 zostawili) w zakresie np karnego wykonawczego może zostać notariuszem a sędzia kilkunastoletni praktyk cywilista albo adwokat czy radca z taką pratyką nie?

Za to wynagrodzenia sędziów są zgodne z konstytucją.

W jakim kraju my żyjemy?

wb02 napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 23:35:38 :

w nawiązaniu do tego co kudłaty o ludziach napisał cytat z Collina Powella
"organizacja tak naprawdę niczego nie dokonuje. Plany także niczego nie dokonują. Teorie zarządzania niewiele znaczą. Sukces lub porażka zależy od zaangażowanych ludzi."
Może nie zgadzam się tak całkiem z pomijaniem organizacji i planów, ale jedno jest pewne - wszystko zależy od ludzi i ich zaangażowania. Najlepsze pomysły na przepisy dotyczące sędziów nie załatwią nam niczego bo i tak prawo jest takie jakie jest podejście do niego ludzi je stosujących. Ostatecznie więc to zachowania ludzi wpływają na to co się dzieje naokoło nich. Ale te zachowania ludzi to nie tylko zachowania funkcyjnych ale wszystkich sędziów bo wszyscy sędziowie wspólnie kształtują atmosferę. Tak więc oczekiwania sędziów też mogą kształtować świadomość funkcyjnych.
PS. A tak naprawdę warto sobie uświadomić, że przełożonego poznaje się nie po jego stosunku do podwładnych a do przełożonych. Mnie tam najbardzie razi zamordyzm wobec tych którzy są niżej i potulność wobec tych co są wyżej ale dopóki wielu to akceptuje to się tego nie zmieni.
PPS. I poza tym porządki zaczynajmy od siebie to możemy wymagać od innych. Jak już czegoś oczekujemy to przekładając na nasze cytat z JFK - "Nie pytaj /sędzio/ tylko o to co sąd może zrobić dla ciebie, pytaj też co możesz zrobić dla sądu."

[


size=9][ Dodano: Sro Mar 26, 2008 11:40 pm ]
"robak" napisał:

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że
- art. 12 § 2 pkt 2-4 ustawy z 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie, w brzmieniu nadanym przez art. 3 pkt 3 ustawy z 30 czerwca 2005 r. o zmianie ustawy - Prawo o adwokaturze i niektórych innych ustaw, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji.

Art. 12 pkt 2 stanowił, że notariuszem może zostać sędzia i prokurator a pkt 3 , że adwokat i radca prawny po trzech latach.

No to notariuszami już nie zostaniemy. Zamknęli drogę jeszce bardziej niż było wcześniej. Bo chociaż mógł notariuszem zostać sędzia po 3 latach. A adwokat i radca prawny po 3 latach też zawsze mógł. A teraz wynika, że te zawody nie będą mogły nigdy.
Gratulacje dla Trybunału
Ciekawe jak to uzasadnią. Dlaczego doktor habilitowany (bo pkt 1 art. 12 zostawili) w zakresie np karnego wykonawczego może zostać notariuszem a sędzia kilkunastoletni praktyk cywilista albo adwokat czy radca z taką pratyką nie?

Za to wynagrodzenia sędziów są zgodne z konstytucją.

W jakim kraju my żyjemy?


przepraszam, ale czytać wyroki to trzeba dokładnie
o sędziach stanowi art. 12 § 1 pkt 2 ustawy (zgodny z Konstytucją), a TK walnął art. 12 § 2 pkt 2-4 ustawy
Nam więc kuku TK nie zrobił i notarami możemy zostawać (jak ktoś chce).

pmaciej7 napisał w dniu 26.03.2008 o godzinie 23:51:21 :

"bea" napisał:

Czy przyczytaliście kimentarze internautów do tego artykułu, w szczególności podpisującego sie "jm" - komentarz długi, pisany partiami i NASZPIKOWANY nazwiskami sędziów, prezesów śląskich sądów, komentarz jakiego ja nidgy jeszcze nie spotkałam w takiej formie


Naprawdę nigdy nie miałaś wariata sądowego? Ten akurat odkrył nowe medium - internet i tam publikuje.

Przegryzłem się przez te brednie. Z tego wynika nie zaliczyli mu pewnie jakiegoś okresu do emerytury górniczej, to zgorzkniał i zaczął pisać skargi do prezesów, kierowników ZUS, zawiadamiać prokuraturę, aż w końcu nawypisywał w necie przy pierwszej możliwej okazji.

Masakra.

robak napisał w dniu 27.03.2008 o godzinie 00:03:57 :

"wb02" napisał:

w nawiązaniu do tego co kudłaty o ludziach napisał cytat z Collina Powella
"organizacja tak naprawdę niczego nie dokonuje. Plany także niczego nie dokonują. Teorie zarządzania niewiele znaczą. Sukces lub porażka zależy od zaangażowanych ludzi."
Może nie zgadzam się tak całkiem z pomijaniem organizacji i planów, ale jedno jest pewne - wszystko zależy od ludzi i ich zaangażowania. Najlepsze pomysły na przepisy dotyczące sędziów nie załatwią nam niczego bo i tak prawo jest takie jakie jest podejście do niego ludzi je stosujących. Ostatecznie więc to zachowania ludzi wpływają na to co się dzieje naokoło nich. Ale te zachowania ludzi to nie tylko zachowania funkcyjnych ale wszystkich sędziów bo wszyscy sędziowie wspólnie kształtują atmosferę. Tak więc oczekiwania sędziów też mogą kształtować świadomość funkcyjnych.
PS. A tak naprawdę warto sobie uświadomić, że przełożonego poznaje się nie po jego stosunku do podwładnych a do przełożonych. Mnie tam najbardzie razi zamordyzm wobec tych którzy są niżej i potulność wobec tych co są wyżej ale dopóki wielu to akceptuje to się tego nie zmieni.
PPS. I poza tym porządki zaczynajmy od siebie to możemy wymagać od innych. Jak już czegoś oczekujemy to przekładając na nasze cytat z JFK - "Nie pytaj /sędzio/ tylko o to co sąd może zrobić dla ciebie, pytaj też co możesz zrobić dla sądu."

[


size=9][ Dodano: Sro Mar 26, 2008 11:40 pm ]
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że
- art. 12 § 2 pkt 2-4 ustawy z 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie, w brzmieniu nadanym przez art. 3 pkt 3 ustawy z 30 czerwca 2005 r. o zmianie ustawy - Prawo o adwokaturze i niektórych innych ustaw, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji.

Art. 12 pkt 2 stanowił, że notariuszem może zostać sędzia i prokurator a pkt 3 , że adwokat i radca prawny po trzech latach.

No to notariuszami już nie zostaniemy. Zamknęli drogę jeszce bardziej niż było wcześniej. Bo chociaż mógł notariuszem zostać sędzia po 3 latach. A adwokat i radca prawny po 3 latach też zawsze mógł. A teraz wynika, że te zawody nie będą mogły nigdy.
Gratulacje dla Trybunału
Ciekawe jak to uzasadnią. Dlaczego doktor habilitowany (bo pkt 1 art. 12 zostawili) w zakresie np karnego wykonawczego może zostać notariuszem a sędzia kilkunastoletni praktyk cywilista albo adwokat czy radca z taką pratyką nie?

Za to wynagrodzenia sędziów są zgodne z konstytucją.

W jakim kraju my żyjemy?


przepraszam, ale czytać wyroki to trzeba dokładnie
o sędziach stanowi art. 12 § 1 pkt 2 ustawy (zgodny z Konstytucją), a TK walnął art. 12 § 2 pkt 2-4 ustawy
Nam więc kuku TK nie zrobił i notarami możemy zostawać (jak ktoś chce).




Sorki cofam wszystko co powiedziałem Ktoś czytał mi ustawę prez telefon Ale nie ma dla mie usprawiedliweinia powinienem był dokładnie sprawdzić. KORZĘ SIĘ I PEŁZAM. Oczywiście że 12 par 2 ma inną treść

wb02 napisał w dniu 27.03.2008 o godzinie 15:20:31 :

Do robaka
a ktoś tu wymagał korzenia się i pełzania? Ja tam tego nie lubię i to nie tylko u siebie ale u innych też.

Justibas napisał w dniu 28.03.2008 o godzinie 12:10:36 :

"tujs" napisał:

http://www.rp.pl/artykul/112686.html

BRAWO !


Brawo P. Łukaszewicz.
Szkoda, że nie przycisnęli RPO w sprawie tych chol... zwolnień lekarskich, bo on dalej swoje

Allegro napisał w dniu 28.03.2008 o godzinie 12:36:03 :

Też wysłałem emalię do "Pana Filiżanki".

Oczywiście po raz drugi już na formularzu.

[ Dodano: Pią Mar 28, 2008 12:36 pm ]
Dobrze, że w Rzepie jakiś odzew...

Beatka napisał w dniu 28.03.2008 o godzinie 17:36:21 :

"K.Ierownik" napisał:

http://www.rp.pl/artykul/112686.html

BRAWO !


Szanowny Panie Rzeczniku Praw Obywatelskich.
Nigdy nie jest za późno, aby wycofac się z wypowiedzianych głupstw. Nawet jeśli jest się ważnym urzędnikiem państwowym. Czekamy więc ciągle, żeby odwołał Pan swoje słowa odnośnie brania przez sędziów lewych zwolnień lekarskich.


A jest się :sad:

Beleg napisał w dniu 28.03.2008 o godzinie 17:59:15 :

"arczi" napisał:

O Radomiu pisałem w innym temacie, było to zastraszanie lekarzy.
Lekarze z II stopniem specjalizacji mają po 1.4 x 2.800zł co daje na reke ok.2.700zł po potraceniach.
Do tego faktycznie dochodzą dyżury 24h płatne świeta 500zł , robocze 280zł- wszystko brutto.
żeby zarabiać 10.000zł ile musieliby mieć dużurów
a za dni po dyżurze im nie płacą.

Faktycznie informacje co do ich zarobków sa takie same jak co do wysokości naszych.

Pozdrawiam i życzę WESOŁYCH ŚWIĄT


A porównaj proszę kolego samochód jakim jeździsz Ty a lekarz w twoim wieku z tego szpitalika w Radomiu. Jak wjdzie równo albo na Twoją korzyść, to dopiero wtedy przyznam Ci rację w woich wywodach

Arczi, zapoznałam się z Twoim postem kilka dni temu, na który dopiero teraz jestem w staie odpowiedzieć.
Nie wiem z czego wynika Twoja wiedza na temat wynagrodzeń większości lekarzy. Brat męża jest lekarzem, 10 lat starszym po kilku specjalizacjach ( przyznam to jest mózgowiec) i jeździ taką samą bryką jak my ( żaden luksus ), mieszkanie zaś mamy o wiele lepiej wyposażone. Nie wynika to wcale z faktu złego gospodarowania się. Wiem ile on tyra, jaka ma odpowiedzialność i jakie wynagrodzenie. Mam również znajomych lekarzy w moim wieku ( 35 lat), którzy na pewno nie zarabiaja tak jak podają to media. Pewnie, że są lekarze - krezusi, ale przeciez również wśród prawników są tacy. Nie można zatem generalizować.
Napiszę jeszcze coś innego. Otóż nie mogę zrozumieć, dlaczego akurat my, ludzie, których zaliczam do elity szarpią się z takimi grupami zawodowymi jak lekarze, nauczyciele etc. Przecież to jest inteligencja. NIe wiem z czego wynika ten zupełny brak szacunku do lekarzy. W każdym zawodzie można znaleźć różnych ludzi, ale pamiętaj, ze jeśli coś się dzieje ze zdrowiem, to od razu biegniesz po pomoc do lekarzy.
Ja czuję wobec lekarzy ogromny szacunek. Wiesz, moje dziecko urodziło się z wadą serca. Pierwsze dwa lata życia córeczki praktycznie spędzałam w szpitalu ( SCCS w Zabrzu). Nie spodziwałam się, że spotkam się z tak ogromną życzliwością ze strony personelu medycznego. Natomiast podczas wykonywania operacji na otwartym sercu, czy cewnikowania poczułam się baaardzo mała ze swoją zawodową odpowiedzialnością wobec odpowiedzialnosći kardiochirurgów. NIe życzę nikomu takich przejść, ale pragnę uzmysłowić niektórym z nas, czym jest odpowiedzialność lekarza, który wcale nie zarabia tak wiele, jak się powszechnie wydaje.

aniaB napisał w dniu 28.03.2008 o godzinie 19:26:44 :

Gdyby były emotki z oklaskami, to Ty Beleg dostałabyś ich ode mnie stronę.
:smile: Ja też mam w rodzinie lekarza ( siostra) i też dużo lekarzom z prawdziwego zdarzenia zawdzięczam.
Uważam, też, że nie powinno się oceniać ludzi po tym jaki zawód wykonują tylko po tym w jaki sposób to robią.

koko napisał w dniu 28.03.2008 o godzinie 20:13:19 :

przytyk do lekarzy wiąże sie z tym , że zarabiają / lub w przeciwieństwie do nas mogą zarabiać/ wiecej od nas a jednak protestują;

swoja droga to macie fajnie, że spotkaliście porządnych lekarzy na swojej drodze, mi to sie jakoś do tej pory nie udaje :sad:

barbara napisał w dniu 28.03.2008 o godzinie 21:58:30 :

energię skupmy na naszym proteście , jak przekonać nie przekonanych -została jeszcze sobota i niedziela a , inne grupy zostawmy w spokoju , pozdrawiam wszystkich

Beleg napisał w dniu 28.03.2008 o godzinie 22:00:44 :

"koko" napisał:

przytyk do lekarzy wiąże sie z tym , że zarabiają / lub w przeciwieństwie do nas mogą zarabiać/ wiecej od nas a jednak protestują;

swoja droga to macie fajnie, że spotkaliście porządnych lekarzy na swojej drodze, mi to sie jakoś do tej pory nie udaje :sad:


Skąd ta wiedza na temat zarobków wszystkich lekarzy?
Pamiętaj, że i o nas ludzie mają takie zdanie jak Ty o lekarzach. W kazdym zawodzie są różni ludzie.

Allegro napisał w dniu 28.03.2008 o godzinie 22:01:51 :

Jak mawiał Wielki Pan Cogito - bądź wierny Idź

Z mojej jednostki macierzystej (30 sędziów) tylko dwoje, ale warto.

[glow=red]Ani kroku w tył![/glow]

Justibas napisał w dniu 28.03.2008 o godzinie 23:20:39 :

Pamiętam, że na którymś z wątków była prośba, by wskazac wynagrodzenia innych profesji - dla porównania, nie pamiętam gdzie to, więc podam tutaj:
Wójt, a więc a więc przedstawiciel najniższego szczebla samorządu terytorialnego; gmina wiejska(!) - 7886 PLN brutto ( podaję za lokalna prasą).
Może wystarczy zgłosic pretensje do poziomu wynagrodzeń samorządowców, gdzież nam tam zaraz potrzebne pensje równe poselskim czy rządowym. Jeśli chodzi o wynagrodzenia nie jesteśmy nawet równouprawnieni z władzą samorządową na szczeblu najniższym ( sołtysów wsi nie wliczam - wybaczcie).
Do dziś pamiętam przedstawicielkę tejże władzy samorządowej na sali, kłócącą się o niższe świadczenie pieniężne, bo ma funkcję reprezentacyjną i 2 razy w tygodniu musi chodzi do fryzjera na mycie i czesanie włosów... (fakt "autentyczny".
Obie z Prokuratorką zbaraniałyśmy..
Pozdrawiam

kzawislak napisał w dniu 29.03.2008 o godzinie 01:06:15 :


:smile: Ja też mam w rodzinie lekarza ( siostra) i też dużo lekarzom z prawdziwego zdarzenia zawdzięczam.

Ja niestety w rodzinie nie mam żadnego lekarza ... i być może dlatego moje doświadczenia ze służbą zdrowia nie zawsze bywały i są pozytwne
Zgadzam się jednak z AniaB i Beleg, gdyż zasadniczo jestem za tym, aby wszyscy godnie zarabiali i dobrze żyli...moja rodzina także!

aniaB napisał w dniu 29.03.2008 o godzinie 11:49:09 :

To już, żeby uściślic- ja tym lekarzom dużo zawdzięczałam zanim siostra została lekarzem Może zreszta ona nim została właśnie dlatego, ze zasadniczo w rodzinie panowało przekonanie co do tego, że to rzetelna profesja wykonywana przez przyzwoitych ludzi.???Albo jakoś tak...

aniaB napisał w dniu 29.03.2008 o godzinie 12:38:59 :

U mnie prawdopodobnie nieobecych w związku z wzięciem urlopu na żądanie będzie 3 ( słownie trzech). No może liczba ta ulegnie podwojeniu. Na 50 to doprawdy niewiele- pozostanie bez najmniejszego echa.
To tyle, jeżeli chodzi o konsolidację i solidarność środowiska.
Zauważyłam, że im bardziej na południe tym nastroje radykalniejsze.
Mam jednak, być może naiwną, nadzieję, że w skali Polski wynik będzie bardziej optymistyczny

Beleg napisał w dniu 29.03.2008 o godzinie 18:12:24 :

"aniaB" napisał:

To już, żeby uściślic- ja tym lekarzom dużo zawdzięczałam zanim siostra została lekarzem Może zreszta ona nim została właśnie dlatego, ze zasadniczo w rodzinie panowało przekonanie co do tego, że to rzetelna profesja wykonywana przez przyzwoitych ludzi.???Albo jakoś tak...


Przez 45 lat walczono, aby społeczeństwo przestało czuć szacunek do ludzi wykonujących takie stanowisko jak sedzia czy lekarz etc. Ba, przecież kiedyś nawet było takie określenie jak "inteligencja pracująca". Trzeba było uzmysłowić ludowi, że wcześniej inteligencja nie pracowała. Dlaczego jeszcze to przekonanie w wielu z nas ( :sad: ) tkwi , nie wiem.....

kzawislak napisał w dniu 29.03.2008 o godzinie 20:11:20 :

AniaB i Beleg oczywiście macie rację Aby Was udobruchać dodam jeszcze, że mój lekarz rodzinny, który jest świetnym fachowcem i szlachetnym człowiekiem okazuje przychylne zainteresowanie "rotestem" naszego środowiska ... OK???

Kamel napisał w dniu 29.03.2008 o godzinie 22:01:06 :

Beleg. Przez te 45 lat to nie tylko władza walczyła o brak szacunku dla sędziów. Bodźmy szczerzy opozycja sama się do więzień nie pozamykała. Dziś to ona rządzi, a i ludzie chyba nie do końca zapomnieli. Sami wiecie, że w naszym środowisku słowo weryfikacja jest zakazane.

wb02 napisał w dniu 29.03.2008 o godzinie 22:35:40 :

"Kamel" napisał:

Beleg. Przez te 45 lat to nie tylko władza walczyła o brak szacunku dla sędziów. Bodźmy szczerzy opozycja sama się do więzień nie pozamykała. Dziś to ona rządzi, a i ludzie chyba nie do końca zapomnieli. Sami wiecie, że w naszym środowisku słowo weryfikacja jest zakazane.


Mam nadzieję, że nie masz na mysli złogów pereleowsko-gomułkowskich?
Nie do końca masz rację. Słusznie piszesz, mamy spadki po PRL, tylko dziwnym trafem raczej nie to co sądziły a te co nadzorowały różne zachowania i dziś każdą władzę traktują tak samo jak matkę partię czyli najlepiej na baczność przed nią grzecznie stanąć. CO gorsza tego samego oczekują od tych niżej. Tacy ludzi enajgrzeczniejsi byli zresztą takze wobec tej władzy co pół roku temu odeszła.
Natomiast nie masz racji co do tego, że powinno mieć to znaczenie, i że to ma jakieś wielkie znaczenie dla społeczeństwa i władzy. Dla społeczeństwa to każdy kogo zaliczą do tzw. "elyt" (ja się tam elitą czy elyta nie czuję ale taki jest odbiór) to najlepiej go nielubić bo co ma mieć liepiej łodemnie. Dla władzy - no tu sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana - władza to generalnie lubi być władza, nie po to zostawał on/ona władzą (posłem, działaczem związkowym, samorządowym itd.) zeby tam jakiś "sędź" mógł niezawiśle od niego cokolwiek robić.
Co więcej - ludzi co sądzili w tym okresie jest naprawdę mało w wymiarze. I jeszcze jedno znam takich co w opozycji byli i siedzieli. Jeden taki z ktrym nawet parę lat pracowałem (nie w sądzie) mówł mi że on sam uważa że siedział słusznie, chciał ustrówj obalać? Chciał i siedział i co więcej do wskazywanych imiennie sędziów i prokuratorów (jeszcze pracują) cienia zarzutu nie miał bo jak mówił w porządku byli, swoje robili i nie byli złośliwi. CHoć oczywiscie świnie były ale smiem twierdzić, że serwislistyczne swinie to i dzisiaj w prokuraturze i w sądzie się znajdą.
Reasumując (a tak popiszę się mondrym słowem): nie uważam, że historia ta ma tak wielkie znaczenie

Kamel napisał w dniu 29.03.2008 o godzinie 23:09:57 :

No właśnie "robili swoje". Naiwnością jest wiara, że jakiekolwiek stanowisko w wymiarze sprawiedliwości mógł objąć człowiek, któremu władza by nie ufała. To naprawdę nie było tak dawno. Przypomnę ci kto i kiedy skazał marszałka Komorowskiego i za co. No ale przeprosił i jest ok.

[ Dodano: Sob Mar 29, 2008 11:24 pm ]
Ile takich "wyroków" było w stanie wojennym?
Dlatego nie generalizujmy co do lekarzy bo ktoś może zacząć generalizować na nasz temat.

wb02 napisał w dniu 29.03.2008 o godzinie 23:31:23 :

"Kamel" napisał:

No właśnie "robili swoje". Naiwnością jest wiara, że jakiekolwiek stanowisko w wymiarze sprawiedliwości mógł objąć człowiek, któremu władza by nie ufała. To naprawdę nie było tak dawno. Przypomnę ci kto i kiedy skazał marszałka Komorowskiego i za co. No ale przeprosił i jest ok.

[ Dodano: Sob Mar 29, 2008 11:24 pm ]
Ile takich "wyroków" było w stanie wojennym?
Dlatego nie generalizujmy co do lekarzy bo ktoś może zacząć generalizować na nasz temat.

Nie kop mnie co do tego stanowiska którego nie mógł objąć bo znacznej mierze się zgadzam i nie napisałem o tym, że nie trzeba było mieć zgody matki partii (no może nie na wszystkie i nie w każdym okresie ale zwykle na kluczowe). NIemniej jednak nie uważam (jak już napisałem i uzasadniłem a obchodzisz mnie boczkiem) że to głownie decyduje o dzisiejszym stosunku do wymiaru. A ten kto marszałka K. to zresztą przypominam za antypeerelowskiej władzy się wywyższył co potwierdza to co pisałem.


[ Dodano: Sob Mar 29, 2008 11:36 pm ]
"kzawislak" napisał:

AniaB i Beleg oczywiście macie rację Aby Was udobruchać dodam jeszcze, że mój lekarz rodzinny, który jest świetnym fachowcem i szlachetnym człowiekiem okazuje przychylne zainteresowanie "rotestem" naszego środowiska ... OK???


Co do lekarzy to są lekarze i lekarze. Problem lekarzy polega jednak na tym, ze oni często mogą na pulicznym sprzęcie, w czasie pracy z publicznych pieniędzy opłacanym leczyś swoich prywatnych pacjentów, a ja nie mogę w godzinach pracy udzielać w sądzie porad prawnych za prywatne pieniądze. To nas różni od części lekarzy bo nie mówię ze wszyscy tak działają, ale wystarczająco widoczna część tak.
Dla równowagi - w środowisku też mamy zgniłe jabłuszka wkurzajace naród. Nie wszyscy przecież wyrabiają nawet 40 godzin tygodniowo uczciwie pracując (i są tacy również w Festung Breslau).

kudłaty napisał w dniu 30.03.2008 o godzinie 22:37:38 :

Sorry, Kamel, ale chyba cię trochę poniosło.
Ja jestem - kto mnie trochę lepiej niż z forum zna to wie - ostatnią osobą która lekceważyłaby znaczenie historii. Zapytaj kogoś z forum kto mnie zna, są tu tacy.
Ale pisanie, że osoba nie ciesząca się zaufaniem partii nie mogła zająć jakiegokolwiek stanowiska w wymiarze sprawiedliwości, jest wybacz, ale, bzdurą do kwadratu. Jasne - byli tacy którzy wsadzali na twardo działaczy opozycji, również Bronisława Komorowskiego, i spośród takich wojujący antykomuniści także dobierali/dobierają sobie obecnie współpracowników. Efekty - znamy. I byli tacy, którzy skazywali na najmniejsze kary, o których dawni działacze opozycji mówią, że całe szczęście, że tacy byli, bo gdyby nie było takich, to znaleźliby się inni, a gdyby wszyscy przyzwoici odeszli w stanie wojennym, to zrobiłoby się kursy przyspieszone i wykształciło nowych sędziów. I tamci przyzwoici z tamtego czasu też obecnie są sędziami i zachowują się przyzwoicie. Znam osobiście, i takich opozycjonistów i takich sędziów.
I są tacy którzy odeszli w tamtym czasie z zawodu, robią teraz co innego, i niekoniecznie zachowują się przyzwoicie. Przykłady z nazwiskami - wybacz, mogę ci podesłać na PW, albo podyskutujemy sobie na jakimś forum rozrachunków historycznych.
I byli również tacy, którzy na przykład tych działaczy opozycji zwolnionych z pracy do niej przywracali. Albo oddalali z gromkim hukiem powództwa o przywrócenie do pracy zwolnionych za pijaństwo działaczy oficjalnych związków zawodowych. Chociaż przed rozprawą było 15 telefonów od tak zwanych czynników oficjalnych, partyjnych i tak dalej, i napastliwe artykuły w reżimowej prasie. Chcesz przykłady? Na PW. Też znam osobiście takie osoby.
I znalazłoby się trochę takich, co to za komuny biegali w krótkich spodenkach służyć do mszy, a teraz chlubnej karty nie zapisują. Patrz choćby ostatnie dwa lata...
To co, ci też byli źli? Z nich też oczyścisz środowisko?! Teraz będziesz prowadził weryfikację? Kto twoim zdaniem ma legitymację moralną do jej prowadzenia? Politycy? Młodzi sędziowie? Jaką cezurę czasową przyjmiesz? Czy jak ukończyłem podstawówkę w PRL-u a liceum już w wolnej Polsce to aby nie jestem nadto spaczony aby móc się wypowiadać w kwestiach przyzwoitości? A może jestem zbyt młody żeby się wypowiadać w kwestiach historycznych, bo może źle je pamiętam i coś mi się pozajączkowało?
Wrzucanie teraz tematu rozrachunków historycznych i dzielenie środowiska czerwoną linią na starych sędziów którym było dobrze za komuny i jest dobrze teraz i nas młodych, bicie w ten dzwon nie może doprowadzić do niczego sensownego. Takie hasła, że trzeba środowisko oczyścić z przeżytków komuny, to można często znaleźć na różnych forach internetowych. I w wypowiedziach polityków też czasem.
Ale dla mnie to jednak troszeczkę nie ten poziom.
Pozdrawiam uczestników dyskusji.

wb02 napisał w dniu 30.03.2008 o godzinie 23:06:24 :

"kudłaty" napisał:


Pozdrawiam uczestników dyskusji.


Uczestnicy dyskusji pozdrawiają Ciebie.
I panowie i panie niestety z dyskusji czy historia ma znaczenie dla oceny sędziów (ja jak napisałem wyżej uważam, że nie) robi się dyskusja o tym jaka była historia i jak się ludzie zachowywali. Zachowywali się różnie (byli i porządni i nieporządni a nie wszyscy którzy sądzili w tych latach byli nieporządni) i podobnie będzie dzisiaj bo w ogóle jak o ludzkie zachowania chodzi to one od tysięcy lat są bardzo podobne tylko się ludziom zabawki zmieniają.
Najgorsze to jest to, że jak chodzi o ocenę historii to wątpię czy dojdzie się do porozumienia bo tu chyba emocje wobec historii zaczynają grać rolę. Mnie zresztą dzisiejsze dyskusje o np. stanie wojennym bardzo przypominają dyskusje z połowy XIX w. o powstaniu listopadowym i zachowaniach ludzi chcących go i niechcących. Też było pełno emocji. Zresztą sprawy w jakimś sensie podobne, tylko jeżeli o stosunku każdego do historii dyskutować to uświadommy sobie, że to będzie rozmowa o podejściu do niej bo tak już z odbiorem historii jest.

kubalit napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 10:51:51 :

Od kilku sędziów z jednego z SR w Łodzi wiem, że ich prezes oświadczył, że wyciągnie "konsekwencje zawodowe" (jakie - nie podał) wobec tych osób, które w dniu 31.03.2008 r. skorzystają z urlopu. Nic dziwnego, że środowisko sędziowskie jest tam "nieco" podzielone.

arczi napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 10:59:44 :

ten prezes to pewnie jakiś komuch dlatego nie obce są mu komusze zachowania. Jek chce się zbłaźnić - to proszę. Tylko przede wszystkim jak wykaże sedziemu z jakich powodów danego dnia nie przyszedł do pracy??? Żenujące.....

grabka napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 11:04:21 :

To co się działo w Łodzi było na polecenie prezesa SO

[ Dodano: Pon Mar 31, 2008 11:07 am ]
Zapomniałam dodać - Prezes SO w Łodzi jest członkiem KRS

procontra napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 11:53:07 :

na powyższe informacje to chyba tylko

W głowie się nie mieści.

Bielawy1 napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 12:14:04 :

"arczi" napisał:

ten prezes to pewnie jakiś komuch dlatego nie obce są mu komusze zachowania. Jek chce się zbłaźnić - to proszę. Tylko przede wszystkim jak wykaże sedziemu z jakich powodów danego dnia nie przyszedł do pracy??? Żenujące.....



Czuję się jak na sali rozpraw, po ogłoszeniu wyroku, z którego ktos jes niezadowolony; to samo słownictwo, ta sama agresja

Bielawy1 napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 12:18:24 :

A do tematu: oczywiście nie ma podstaw do wyciągania jakichkolweiek konsekwencji

chaoos napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 12:47:52 :

moim skromnym zdaniem, jeszcze niejeden (....) (tak jak w Łodzi), uważający sie z super przełożonego (czytaj: nadzorcę) i widzący misję na swoim stołku, będzie straszył bliżej nieokreślonymi konsekwencjami za dziesiejsze działania ??:

w końcu niektórzy na stołkach przewinęli się przez MS

Dreed napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 20:14:48 :

Koniec narzekania !!! Szukać newsów w mediach, a nie ....

Ja jestem zadowolony - tak czy inaczej, od 3 miesięcy cały czas istniejemy i tak ma zostać !!!! Nie poddawać się tylko dlatego, że w dniu 31 marca udział wzięło może 800 osób!!!

3 miesiące !!!! A już nas jest tylu - co będzie za 6 miesięcy??? Myśleć pozytywnie i wyrażać nadal opinie, a nie wylewać żale!!!

mara napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 20:47:20 :

"Dreed" napisał:

Koniec narzekania !!! Szukać newsów w mediach, a nie ....

Ja jestem zadowolony - tak czy inaczej, od 3 miesięcy cały czas istniejemy i tak ma zostać !!!! Nie poddawać się tylko dlatego, że w dniu 31 marca udział wzięło może 800 osób!!!

3 miesiące !!!! A już nas jest tylu - co będzie za 6 miesięcy??? Myśleć pozytywnie i wyrażać nadal opinie, a nie wylewać żale!!!


800... To nie jest porażający wynik, ale to ponad 10 procent ogółu sędziów i chyba więcej (z tego, co pobieżnie policzyłem - ok.700) niż osób które do tej pory złożyły pozwy. Można więc rzeczywiście (jak Dreed) mieć nadzieję, że akcja będzie się rozwijać.

dorota napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 20:53:21 :

To mało 800 osób? Tym bardziej, iż wynik ten jest bardzo ostrożny i pewnie zaniżony, bowiem były w tym kraju sądy, gdzie praktycznie wszyscy sędziowie wzięli udział w proteście!
Ja tak nie uważam. To jest znakomity wynik, biorąc pod uwagę, dezinformację ze strony Iustitii, niedopuszczalne naciski jakie miały miejsce w pewnych sądach ze strony prezesów i to że akcja została zorganizowana przez to forum w ciągu miesiąca.
Przecież to nie koniec. To dopiero początek. Teraz mamy 800 czy 900 osób, które się nie boją nacisków, za miesiąc będzie ich dwa razy więcej, a za 3-4 miesiące MS będzie wiedziało że żarty się skończyły!

K.Ierownik napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 20:58:59 :

"dorota" napisał:

To mało 800 osób? Tym bardziej, iż wynik ten jest bardzo ostrożny i pewnie zaniżony, bowiem były w tym kraju sądy, gdzie praktycznie wszyscy sędziowie wzięli udział w proteście!
Ja tak nie uważam. To jest znakomity wynik, biorąc pod uwagę, dezinformację ze strony Iustitii, niedopuszczalne naciski jakie miały miejsce w pewnych sądach ze strony prezesów i to że akcja została zorganizowana przez to forum w ciągu miesiąca.
Przecież to nie koniec. To dopiero początek. Teraz mamy 800 czy 900 osób, które się nie boją nacisków, za miesiąc będzie ich dwa razy więcej, a za 3-4 miesiące MS będzie wiedziało że żarty się skończyły!


Pewnie, że za 2 miesiące będzie nas więcej. Czego jak czego, ale jednego jestem pewny. Przez ten czas MS nic sensownego nie zrobi w naszej sprawie i dołączą do nas kolejni zawiedzeni i oszukani przez emesiaków. Szykujmy się więc do następnej bitwy.

SZABLE W DŁOŃ

ludzka napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 21:03:02 :

Dosyć pesymistycznych myśli. Udowodniliśmy jacy potrafią być sędziowie. Zorganizowaliśmy się samorzutnie, nikt nam nie pomagał, a byli tacy, co przeszkadzali. Poza tym dzisiejszy dzień miał być tylko ostrzeżeniem. I to osiągnęliśmy. Kolejny krok to próba zmiany Stowarzyszenia Iustitia. Jeśli nam się nie uda, organizujemy własne i przystępujemy do radykalniejszych działań.

WOLNOŚĆ DLA TYBETU !!!

bladyswit napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 21:05:03 :

Uściślijmy : 800 sędziów to są ostrożne obliczenia na podstawie dotychczas uzyskanych danych !!! Dotychczas uzyskano dane z 60-70 % sądów !!! Ostateczny wynik może być jeszcze lepszy !!!

Oznacza to, że w dzisiejszym proteście wzięło udział: niemniej niż 15-20 % wszystkich sędziów w Polsce !!! Biorąc zaś pod uwagę, że w udział w proteście wzięły przede wszystkim Sądy Rejonowe, w dniu dzisiejszym swój protest wobec dalszemu łamaniu przepisów Konstytucji i deptaniu naszej niezawisłości wyraziło co najmniej 25 % SSR-ów !!!

Biorąc pod uwagę skalę akcji dezinformacyjnej, jak też rozmiar nielegalnych nacisków ze strony władz administracyjnych sądów, wynik ten jest naprawdę rewelacyjny
!!!!

Łatwo sobie wyobrazić co będzie za dwa miesiące, gdy nasz protest skorelujemy z Iustitią !!!

mara napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 21:15:10 :

"duralex" napisał:

na dzień dzisiejszy moja decyzja jest taka, że JA w maju z Iustitią protestować nie będę


cały maj mogę się urlopować, ale tego wyznaczonego dnia będę poginał na sali !!!
Idioty z siebie nie dam robić !!!


Wyluzuj. Złap dystans. Jeśli ta akcja rzeczywiście miałaby szansę być masową i w celu osiągnięcia tego, do czego dążymy, to chyba jednak warto wziąć w niej udział.

Beleg napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 21:15:46 :

"duralex" napisał:

na dzień dzisiejszy moja decyzja jest taka, że JA w maju z Iustitią protestować nie będę


cały maj mogę się urlopować, ale tego wyznaczonego dnia będę poginał na sali !!!
Idioty z siebie nie dam robić !!!


Duralexie, możemy sobie podać ręce

elew napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 21:15:52 :

oj udało się prezesom orbisu podzielić środowisko lepiej niż wajzorzy penetrujący forum

magdam napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 21:21:17 :

duralex Twoja wściekłość jest naszą wsciekłością, ale jeżeli nie zaprotestujemy z Iustitią (o ile Iustitia w ogóle na protest się odważy) to wtedy my będziemy powodem rozłamu środowiska i to my zadowolimy ministerstwo, które nadal nie będzie musiało nic robić w naszej sprawie. Nie o to nam chodzi, cele, do których dążymy są wspólne i musimy wspólnie o nie walczyć (niektórzy po prostu zrozumieją to później).

micgas napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 21:21:19 :

Nie ma co się droczyć. Iustitia nic nie zorganizuje.

[ Dodano: Pon Mar 31, 2008 9:22 pm ]
Chyba, że imprezkę. Co najwyżej wycieczkę.

bladyswit napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 21:23:24 :

"magdam" napisał:

duralex Twoja wściekłość jest naszą wsciekłością, ale jeżeli nie zaprotestujemy z Iustitią (o ile Iustitia w ogóle na protest się odważy) to wtedy my będziemy powodem rozłamu środowiska i to my zadowolimy ministerstwo, które nadal nie będzie musiało nic robić w naszej sprawie. Nie o to nam chodzi, cele, do których dążymy są wspólne i musimy wspólnie o nie walczyć (niektórzy po prostu zrozumieją to później).


Magda, pełna zgoda. O szczegółach pogadamy za dwa tygodnie, jak duralexowi i Beleg złość minie .

bladyswit napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 21:43:45 :

Moim zdaniem - swoją dzisiejszą akcją sędziowie dowiedli, że koniecznie należy wprowadzić do art. 167 2 k.p. przepis par. 2 o treści " Par. 1 nie dotyczy sędziów". Z tego, co wiem, zgadzają się ze mną s.Dąbrowski, s.Romer i wielu innych sędziów, polityków i rzeczników uważających, że korzystanie z urlopu na żądanie jest niegodne tegoż urzędu, do diaska !!!

Kamel napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 21:45:29 :

Ja z justitią to już nawet na rowery nie pojadę a co dopiero na protest. Zdania nie zmienię. Nasz protest to kompletna klapa a to nie przez brak jego masowości. Zabrakło nam działań in formacyjnych. Tu wracamy do kwestii podstawowej czyli braku stowarzyszenia z przedstawicielami, którego mogliby porozmawiać dziennikarze. A propos wydaje mi się że rzecznik justitii protestował bo zamiast w sądzie to był w radiu no chyba że to jest tzw. protest permanentny.

elew napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 21:46:52 :

właściwie to możemy stwierdzić, że w ogóle korzystanie przez sędziów z urlopu wypoczynkowego i zwolnień lekarskich to naruszenie praw obywateli

Kamel napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 21:54:43 :

Porażka jest oczywista. Trzeba tylko wyciągnąć z niej właściwe wnioski, a nie trwać w przekonaniu że osiągnęliśmy jakiś sukces. Obraz naszej klęski najlepiej widoczny jest w dziale piszą o nas. Tak naprawdę nasza akcja odbiła się szerokim echem w gazetkach osiedlowych. Nie było nas w żadnym poważnym programie tv. To gorzej niż prokuratorzy. Wnioski są takie:
1. własne stowarzyszenie, którego przedstawiciele poinformują o celach i przebiegu protestu
2. szeroka akcja medialna
3. synchronizacja z prokuratorami, a nie wzajemne szczucie, które i tak nam nic nie da.
Te działania wymagają znacznie większego zaangażowania i odwagi. Pytanie czy ją mamy?

Brus napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 21:55:00 :

"bladyswit" napisał:

Moim zdaniem - swoją dzisiejszą akcją sędziowie dowiedli, że koniecznie należy wprowadzić do art. 167 2 k.p. przepis par. 2 o treści " Par. 1 nie dotyczy sędziów". Z tego, co wiem, zgadzają się ze mną s.Dąbrowski, s.Romer i wielu innych sędziów, polityków i rzeczników uważających, że korzystanie z urlopu na żądanie jest niegodne tegoż urzędu, do diaska !!!


Myślę że trochę przesadzasz.
Korzystanie przez sędziego z urlopu na żądanie to jedno.
Korzystanie z takich urlopów przez sędziów "akcyjnie" w geście protestu to drugie.
Moim zdaniem, to dwa różne stany faktyczne, więc nie ma co wołać o nowelizację k.p.
Poza tym, po co atakować innych sędziów - to ślepa uliczka chyba.
Podobno walka ma tu iść o coś, a nie przeciwko komuś (i to z naszych szeregów, że tak powiem).

procontra napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:02:34 :

"bladyswit" napisał:

Moim zdaniem - swoją dzisiejszą akcją sędziowie dowiedli, że koniecznie należy wprowadzić do art. 167 2 k.p. przepis par. 2 o treści " Par. 1 nie dotyczy sędziów". Z tego, co wiem, zgadzają się ze mną s.Dąbrowski, s.Romer i wielu innych sędziów, polityków i rzeczników uważających, że korzystanie z urlopu na żądanie jest niegodne tegoż urzędu, do diaska !!!


200 % racji. Zastrzeżenia "nie dotyczy sędziów" nalezy również dodać do: dwóch dni na opiekę nad dzieckiem (co tam chore dziecko! posiedzi samo to ojciec lub matka dojrzeją w godności), urlopów okolicznosciowych (co tam pogrzeb!)
To,że przerwa na karmienie nie dotyczy sędziów (pań sędziów rzecz jasna) jest już realizowane w kilku znanych mi wydziałach - powszechnie wiadomo, że toga znacznie zaburza proces laktacji. Ale też możnaby dodać.

O rany! Zapomniałam! Zakaz zmuszania do pracy w nocy matek dzieci do lat chyba 14 też naturalnie sędziów nie dotyczy.

Kamel napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:04:34 :

Brus ja nie atakuję innych sędziów. Członkowie justitii mogli robić co chcieli ale wypowiedź rzecznika, który w trójce dziękował za rozsądek to już dla mnie za wiele. Jak będzie protestować justitia (w co wątpię) sam podejdę do dziennikarzy i powiem, że ten protest jes poniżej mojej godności. Przecież jestem lepszy bardziej wartościowy od takich nieuków........... jak górnicy, lekarze, pielęgniarki.......

aniaB napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:05:14 :

"Kamel" napisał:

Pytanie czy ją mamy?

To jest złe pytanie. :smile:
Ja myślę, że nie odwagi ewentualnie zabraknie.
Zwyczajnie nie każdy lubi być Don Kichotem. Albo na ten przykład Siłaczką.
Niestety moje odczucia co do protestu są takie same jak Kamela.
Ale może jak się przespię będzie lepiej.
Albo jak sobie jutro przeczytam jakiś fajowski artykulik.

kzawislak napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:08:25 :

Nie ma co się droczyć. Iustitia nic nie zorganizuje.

Obawiam się, że masz rację.

Brus napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:14:34 :

"Kamel" napisał:

Brus ja nie atakuję innych sędziów.


Nie twierdziłem tego Kamel. Nawiązywałem do słów jakie napisał wyraźnie sfrustrowany bladyswit.

BTW: generalnie mam wrażenie, że na forum przejawia się sporo frustracji i niecierpliwości. Liczę jednak, że to chwilowe i ostatecznie nie zaćmią one pragmatycznego, chłodnego widzenia sprawy, bez którego polegniemy w negocjacjach z rządem.

Kamel napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:20:35 :

"Takie formy protestu, które zmierzają do obejścia zakazu strajku, są niedopuszczalne i nieetyczne - uważa Barbara Rymaszewska, przewodnicząca łódzkiego oddziału stowarzyszenia. - Sędziowie są po tysiąckroć zobowiązani do przestrzegania prawa, skoro stoją na straży przestrzegania go przez innych. Wybierając formy okazywania niezadowolenia, musimy pamiętać też o godności i prestiżu zawodu. Osoba, która procesuje się o zasiłek czy przywrócenie do pracy, nie może odejść z kwitkiem, bo sędziowie walczą o swoje"

Jestem z Panią Sędzią to oczywiste że jesteśmy lepsi od pospólstwa a przyznawane przez nas zasiłki są ważniejsze od ratowania życia. Najlepszy dowód że mecenasi się nam kłaniają na korytarzach jako pierwsi

duralex napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:21:58 :

"Brus" napisał:

Brus ja nie atakuję innych sędziów.


Nie twierdziłem tego Kamel. Nawiązywałem do słów jakie napisał wyraźnie sfrustrowany bladyswit.

sorry Brus, ale próbujesz tu robić za wyważonego, doświadczonego człowieka, z dystansem podchodzącego do życia i pracy, z pełnym szacunkiem do tzw. adwersarzy w dyskusji, ale nazwanie bladyświt "wyrażnie sfrustrowanym" wskazuje na to, że jesteś na moim poziomie

a pisałem wcześniej....pożyjemy, obaczymy....

Brus napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:24:25 :

"duralex" napisał:

nazwanie bladyświt "wyrażnie sfrustrowanym" wskazuje na to, że jesteś na moim poziomie


Jak mam to rozumieć?

Dreed napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:26:11 :

Uwaga....Interweniuje i ostrzega administrator..... Może dzisiejsze przezycia źle wpłynęły na nas, ale zachowujmy się. Nie chcę używać moich przycisków

kudłaty napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:26:24 :

jeśli jest jakiś rozłam, to on de facto istnieje i to nie my jesteśmy jego przyczyną
jeśli ktoś twierdzi, że komukolwiek udało się podzielić środowisko, to moim zdaniem do tej pory widział je przez różowe okulary.
Środowisko jest zróżnicowane i co więcej - jako znany przeciwnik odwoływania się do rozrachunków historycznych tym razem powiem, że czasy kiedy obowiązywała jednomyślność minęły. Na interpretację pojęcia godności nikt nie ma monopolu (no, może poza wyższym sądem dyscyplinarnym)
Nie wypowiadam się w tym miejscu na inny chwilowo zamknięty przez admina temat z tegoż działu, szanuję wolę admina i wypowiem się po jego otwarciu, co miało nastąpić po dzisiejszym dniu.

bladyswit napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:28:58 :

"Brus" napisał:

nazwanie bladyświt "wyrażnie sfrustrowanym" wskazuje na to, że jesteś na moim poziomie


Jak mam to rozumieć?

Koledzy Duralex i Brus !!!

Ja sfrustrowany ? Proszę nie mylić frustracji z ironią ...

wb02 napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:29:29 :

"Kamel" napisał:

Porażka jest oczywista.


Nie zgadzam się, porażka będzie oczywista jeżeli to będzie tylko jednorazowa akcja i sami sędziowie będą mówić o porażce. Chyba lepiej mówić że środowisko się powoli radykalizuje bo nie chce za bardzo zaszkodzić stronom itd., ale narastające frustracje mogą spowodować radykalizaję postaw i rozszerzenie się kręgu osób realizujacych dzien bez wokandy czy odchodzących z zawodu. Wyraźnie więcej osób składa pozwy niż robi dzień bez wokandy ale na przyszłość może się to zmienić. Tak naprawdę mzd. należy wszędzie akcentować, że jak na 3 miesiące czysto oddolnej akcji 5-10 % zaangażowanych w składanie pozwów to duży sukces. A chyba nikt nie oczekiwał, że jednorazowa akcja wywoła natychmiast przełom?

Brus napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:31:11 :

"bladyswit" napisał:


Koledzy Duralex i Brus !!!

Ja sfrustrowany ? Proszę nie mylić frustracji z ironią ...


Dzięki za sprostowanie. Postaram się już nie mylić

Ignacy napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:31:13 :

Kamel pisał o "synchronizacji naszych działań z prokuratorami" - myslę, że trzeba rozwazyć ten pomysł. my nie pzrebiliśmy się do mediów, a prokuratorzy, mimo, ze ich protest - jak mi się przynajmniej wydaje - nie był tak liczny jak nasz, przebili sie z latwością. Skoro politycy nie chca narażac sie prokuratorom i wyraźnie deklarują, że nie dojdzie do rozdzielenie naszych penssji z prokuratorskimi, to nasze interesy są wspólne - a skoro tak, to może pora na jakąś wspólna akcję

kudłaty napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:33:21 :

weźcie pod uwagę liczbę osób teoretycznie zaangażowanych w działanie iustitii i kwotę co miesiąc pobieranych składek członkowskich i efekty...
i efekty funkcjonowania forum napędzanego siłą charakteru kilku osób i czym jeszcze - to wie Dreed, ale jeśli wykluczyć finansowanie przez wrogie ośrodki, to chyba możliwości, teoretycznie są nieporównywalne, a efekty działań?
Fakt medialny wytworzony przez osoby które się nie chcą ujawnić? Parę osób się ujawniło. Parę dalszych się ujawni gdy powrócimy do tematu (...autocenzura...)

bladyswit napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:34:31 :

Kolego Kudłaty, kto Panem steruje ?

elew napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:36:12 :

a własnie wysłucahem info na I PR w wiadomościach, no cóż kwestia że sędziowie w rejonie zarabiają 4 000 złotych, a chcą zarabiać 10 000 złotych w opinii publicznej pr nam nie zapewni

ale protestować proszę bardzo możemy. generalnie wymowa jest że protest nie wpłynał na pracę sądów, a wg pani szefowej Ustiti z Łodzi to branie przez sędziego urlopu na żądanie w dniu kiedy jest wyznaczona sesja jest nadużyciem prawa

no więc czekam na propozycję Ustitia Orbis zarówno co do ich postulatów i środków jakie zamierzaja przedsięwziąć, no chyba że rzeczywiście propozycja ministerialna jest zgodna z ich żądaniami a więc rozpędzić ten zespół konsultacyjny skoro się już nakonstultował -ot taka propozycja ministerstwa sprawiedliwości

elew napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:41:08 :

hajda prokuratorzy
chcecie abyśmy zaistnieli jak oni-to w takim razie zacznijmy żądać aby wszsyscy sędziowie w tym SSN i STK i SNSA zarabiali tyle sami co sędziowie SR,
a dobry pr, to domagajmy się wprowadzenia standardów europejskich, aby wynagrodzenie posłów było równoważne 30% wynagrodzenia SSR, i taki dzień bez wokandy i urlopy na żądanie zyskają poklask gawiedzi i mediów (niewątpliwe zyski z takiej zmiany postulujmy przekazać na dofinansowanie służby zdrowia)

wb02 napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:44:36 :

"Ignacy" napisał:

Kamel pisał o "synchronizacji naszych działań z prokuratorami" - myslę, że trzeba rozwazyć ten pomysł. my nie pzrebiliśmy się do mediów, a prokuratorzy, mimo, ze ich protest - jak mi się przynajmniej wydaje - nie był tak liczny jak nasz, przebili sie z latwością. Skoro politycy nie chca narażac sie prokuratorom i wyraźnie deklarują, że nie dojdzie do rozdzielenie naszych penssji z prokuratorskimi, to nasze interesy są wspólne - a skoro tak, to może pora na jakąś wspólna akcję


Tylko wtedy trzeba by się zdecydować na to co jest w interesie sędziów:
- iść razem z prokuratorami,
- czy domagać się rozdzielenia wynagrodzeń sędziowskich i prokuratorskich
truadno będzie nie zauważyć, ze ostatnio szło to raczej w tą drugą stronę. Nie chcę tu się opowiadać za żadną opcją, ale ta pierwsza niestey wymaga odszczekiwania tego powiedziało się za drugą. Pytanie na ile to jest możliwe?
A dlaczego politycy boją się prokuratorów? Bo ci mogą ich oskarżyć, a jakiś tam "sędź" może ich najwyżej "obsędzić". W tym kraju póki co oskarżenie kogoś ma większą siłę rażenia niż prawomocny wyrok.

ropuch napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:45:46 :

A ja uważam, że to wcale jeszcze nie koniec. Nikt z nas chyba nie myślał, że po 3 miesiącach od rozpoczecia protestu pan Minister zgodzi się na wszystkie postulaty, a pan Premier z Ministrem finansów zrezygnują z pełnego miłości pomysłu podniesienia zasiłków dla bezrobotnych żeby dać podwyżki "nierobom sędziom". Podobnie jak koledzy uważam, że jak na tak krótki czas i mizerne środki akcja okazała się bardzo istotna. Bo kim my w końcy jesteśmy, w większości szerogowymi sędziami z kilkuletnim lub kilkumiesięcznym stażem, a udało nam się przekonać 800 osób do dnia bez wokandy i ponad 1000 do złożenia pozwów. Oby tak dalej jeszcze trochę takiego działania i takiego zachowania MS i zobaczycie naprawdę "jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie" - że tak sobie zażartuje

kudłaty napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:47:50 :

"bladyswit" napisał:

Kolego Kudłaty, kto Panem steruje ?

no jasne, ktoś mnie musi rozprowadzać

henrylee napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:49:14 :

"elew" napisał:

a własnie wysłucahem info na I PR w wiadomościach, no cóż kwestia że sędziowie w rejonie zarabiają 4 000 złotych, a chcą zarabiać 10 000 złotych w opinii publicznej pr nam nie zapewni


ja się tak cicho zastanawiam - po co zabiegać o rozgłos wśród społeczeństwa? to nie ma sensu. społeczeństwo raczej nigdy nie poprze postulatów zarobkowych sędziów. sami wiecie jak to jest. należy się skupić na naciskaniu na tych, którzy te zarobki mogą podnieść (+ oczywiście kwestia zmiany usp). trzeba przede wszystkim zainteresować tym nierównouprawnieniem III władzy w Polsce UE. poklask społeczeństwa, i tak wątpliwe czy kiedykolwiek do osiągnięcia, nic tu nie pomoże.

iga napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:49:20 :

"Kamel" napisał:

"Takie formy protestu, które zmierzają do obejścia zakazu strajku, są niedopuszczalne i nieetyczne - uważa Barbara Rymaszewska, przewodnicząca łódzkiego oddziału stowarzyszenia. - Sędziowie są po tysiąckroć zobowiązani do przestrzegania prawa, skoro stoją na straży przestrzegania go przez innych. Wybierając formy okazywania niezadowolenia, musimy pamiętać też o godności i prestiżu zawodu. Osoba, która procesuje się o zasiłek czy przywrócenie do pracy, nie może odejść z kwitkiem, bo sędziowie walczą o swoje"

Jestem z Panią Sędzią to oczywiste że jesteśmy lepsi od pospólstwa a przyznawane przez nas zasiłki są ważniejsze od ratowania życia. Najlepszy dowód że mecenasi się nam kłaniają na korytarzach jako pierwsi


A co tego prestiżu - pani Rymaszewska chyba rzadko zagląda do intenretu. Niech poczyta trochę postów od rodaków - przekona się jakim to cieszy się prestiżem i godnością w społeczeństwie.

To mi przypomina Kobuszewskiego: "Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom. Pisz Jasiu."

elew napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:53:14 :

wężykiem, wężykiem, wężykiem

elew napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:54:41 :

więc w takim razie przestaniemy wyczekiwać i przebierać nóżkami z niepokoju kto o nas jeszcze napisze i czy ładnie czy dobrze

wb02 napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 22:56:32 :

"elew" napisał:




Stanisław Dąbrowski powiedział, że nie ma żadnych informacji o protestach sędziów. - Pewne osoby, które nie chcą się ujawnić, stworzyły fakt medialny.


Nie ma co, czasy dziwaczeją
Pan sędzia Dąbrowski za poprzedniego reżimu coś chyba mówił o godności, jej ochronie, państwie prawa, a tu tak godność ludzką narusza? Choć co ja się czepiam, nie potrafi biedak włączyć netu i wydaje mu się że jak ktoś pisze w necie to dlatego, że się boi ujawniać. Tylko jak on jest w takim razie przygotowany jest do rozstrzygania o problemach prawnych społeczeństwa informacyjnego?

Nie ma co, niektórzy dziwaczeją.

elew napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 23:01:12 :

Stanisław Dąbrowski
Z Wikipedii
Skocz do: nawigacji, szukaj
Stanisław Dąbrowski
ur. 1947
poseł na Sejm kontraktowy
Okres urzędowania od 1989
do 1991
Przynależność polityczna Obywatelski Klub Parlamentarny
Stanisław Zbigniew Dąbrowski (ur. 12 kwietnia 1947 w Sokołowie Podlaskim) - polski sędzia Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa, poseł na Sejm X kadencji.

Ukończył w 1970 studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Od 1974 był sędzią kolejnych szczebli, rozpoczynając pracę w Sądzie Rejonowym w Węgrowie, od 1980 do 1990orzekał w Sądzie Wojewódzkim w Siedlcach.

W latach 1989-1991 pełnił też funkcję posła na Sejm kontraktowy wybranego z ramienia Komitetu Obywatelskiego z okręgu Garwolin. Od 1990 orzeka w Izbie Cywilnej Sądu Najwyższego. W 2004 został powołany na stanowisko wiceprezesa KRS, w 2006 wybrano go jej przewodniczącym.


i pytanie, czy sędzia może prowadzić działalność polityczną, czy jest to zgodne z godnością wykonywanego urzędu

barbara napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 23:02:36 :

Kamel napisał:

Porażka jest oczywista. Trzeba tylko wyciągnąć z niej właściwe wnioski, a nie trwać w przekonaniu że osiągnęliśmy jakiś sukces. Obraz naszej klęski najlepiej widoczny jest w dziale piszą o nas. Tak naprawdę nasza akcja odbiła się szerokim echem w gazetkach osiedlowych. Nie było nas w żadnym poważnym programie tv. Wnioski są takie:
1. własne stowarzyszenie, którego przedstawiciele poinformują o celach i przebiegu protestu
2. szeroka akcja medialna
3. synchronizacja z prokuratorami, a nie wzajemne szczucie, które i tak nam nic nie da.






co do stwierdzenia kamela ,że porażka jest oczywista ośmielam się nie zgodzić , 31.03 - to jeden z kolejnych punktów harmonogramu protestu . Uważam że jedne z punktów mogą nam wyjść lepiej inne gorzej , ale z ocenami powstrzymałabym się do realizacji ostatniego punktu harmonogramu .Kamelu więcej cierpliwości , poczekajmy jeszcze trochę , jest szum jak nigdy wokół naszego środowiska , a będzie coraz głośniej mam nadzieję za sprawą odważnych sędziów

P napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 23:05:30 :

Właśnie. Żadna porażka. Przeciwnie - sukces. Nie jakiś oszałamiający, ale całkiem znaczny. Znaczący.

Podejmując decyzję o wzięciu tego urlopu - ach, cóż za odwaga - nie spodziewałem się absolutnie, że weźmie go więcej niż 100-200 osób w całej Polsce. A tu - 800. (Za dodatkowy sukces poczytuję sobie fakt, że zorganizowałem to wszystko tak, że żadna sprawa nie będzie przez to opóźniona.)

Rząd to zauważy, bo forum bez wątpienia jest śledzone, i podejmie obronę. Przygotujmy się teraz na rosnącą falę dezinformacji, dywersji medialnej, naciski służbowe, bo takie środki z pewnością zostaną wykorzystane. Przedsmak już mieliśmy z tymi kłamstawami o zwolnieniach lekarskich. Będzie próba charakterów. Przypominam, że dopóki nie łamiemy usp, dopóty są to tylko nieudolne próby zastraszenia. Minister i jego gang nic nie mogą nam zrobić. Sędzia pracowy to Wam mówi.

A co my na to? A my robimy swoje. Trzeba ożywić Iustitię, a jak się nie da - założyć własne stowarzyszenie. Trzeba powtarzać akcję dnia bez wokandy i sądu bez sędziów. Następny, zdaje się, 31 maja? Ponadto pozwy, petycje, listy. Wszystko, co tylko wymyślimy.

Wszystkie nasze działania mają oddźwięk. Dzięki uchwałom zgromadzeń ogólnych różnych SO udało się podjąć uchwałę odnośnie wynagrodzeń nawet w moim okręgu. Nie znacie tutejszych realiów - zaręczam Wam, że to naprawdę ogromny sukces. Przełom w świadomości. Wniosek: nic, co robimy, nie jest bezskuteczne.

ludzka napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 23:07:24 :

"wb02" napisał:



Stanisław Dąbrowski powiedział, że nie ma żadnych informacji o protestach sędziów. - Pewne osoby, które nie chcą się ujawnić, stworzyły fakt medialny.


Nie ma co, czasy dziwaczeją
Pan sędzia Dąbrowski za poprzedniego reżimu coś chyba mówił o godności, jej ochronie, państwie prawa, a tu tak godność ludzką narusza?

Bardzo proszę, tylko nie ludzką.


WOLNOŚĆ DLA TYBETU !!!

arczi napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 23:09:32 :

skoncentrujmy się teraz na Zjeździe Iustiti!!! Dość narzekania. niczego nie przegraliśmy - póki co państwo przegrało. My walczymy w imieniu Państwa dalej!!!!

wb02 napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 23:11:18 :

"ludzka" napisał:



Stanisław Dąbrowski powiedział, że nie ma żadnych informacji o protestach sędziów. - Pewne osoby, które nie chcą się ujawnić, stworzyły fakt medialny.


Nie ma co, czasy dziwaczeją
Pan sędzia Dąbrowski za poprzedniego reżimu coś chyba mówił o godności, jej ochronie, państwie prawa, a tu tak godność ludzką narusza?

Bardzo proszę, tylko nie ludzką.


WOLNOŚĆ DLA TYBETU !!!

ludzką, a nie "ludzka" czy "ludzkiej"
to był żart- obsługa forum

[ Dodano: Pon Mar 31, 2008 11:22 pm ]
Informacja obsługi forum to dla mnie czy dyskutantki?- do Ciebie - obsługa forum
OBSŁUGA FORUM DZIĘKUJE OBSŁUDZE FORUM

kudłaty napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 23:24:08 :

test monitora

markosciel napisał w dniu 31.03.2008 o godzinie 23:56:58 :

A właściwie dlaczego uważacie, że to porażka?

Biorąc pod uwagę, że na tym forum zarejestrowanych jest niewiele ponad 1300 osób - to wynik rzędu 800 - 900 protestujących mozna uznać za rewelacyjny

Może zamiast dotychczasowego kiszenia się we wlasnym gronie i nawoływania tutaj do protestu - należy podjąć działania mające na celu zainteresowanie sędziów tym forum.

Przecież jeżeli uda się nam zachęcić do zajrzenia na tę stronę kilka tysięcy sędziów - to wtedy zasięg oddziaływania będzie na pewno większy niż próby zainteresowania akcją mediów - bo tam swoje racje przedstawiają i sędziowie i prokuratorzy i Iustitia i MS. A w takim natłoku informacji ludzie się gubią.

Więc może hasło na dziś - SĘDZIWIE NA FORUM!

bladyswit napisał w dniu 01.04.2008 o godzinie 00:20:10 :

"markosciel" napisał:



Więc może hasło na dziś - SĘDZIWIE NA FORUM!


A dlaczego tylko sędziwie ? To młodsi nie mogą ?

markosciel napisał w dniu 01.04.2008 o godzinie 00:24:07 :

Młode też mogą

Ale jak zauważyłem bąd - to już nie mogłem zedytować ??:

mara napisał w dniu 01.04.2008 o godzinie 00:40:57 :

"markosciel" napisał:

Może zamiast dotychczasowego kiszenia się we wlasnym gronie i nawoływania tutaj do protestu - należy podjąć działania mające na celu zainteresowanie sędziów tym forum.

Przecież jeżeli uda się nam zachęcić do zajrzenia na tę stronę kilka tysięcy sędziów - to wtedy zasięg oddziaływania będzie na pewno większy niż próby zainteresowania akcją mediów - bo tam swoje racje przedstawiają i sędziowie i prokuratorzy i Iustitia i MS. A w takim natłoku informacji ludzie się gubią.

Więc może hasło na dziś - SĘDZIWIE NA FORUM!


A może trzeba spróbować bardziej tradycyjnie (bo tych kilka tysięcy sędziów na forum, to jednak pieśń przyszłości), spróbować stworzyć jakiś biuletyn zawierający informacje o podejmowanych działaniach, planowanych akcjach, wyjaśniający cele. Takie krótkie coś do przeczytania przez tych, którzy nie korzystają z forum i dla zachęty do wejścia na nie. Do szybkiego wydrukowania i skserowania dla wszystkich.

henrylee napisał w dniu 01.04.2008 o godzinie 07:53:08 :

biuletyn - baardzo dobry pomysł .
wielu sędziów po prostu nie potrafi i nie korzysta z internetu, niestety. sam wiem, że wielu sędziów po prostu nic o jakichkolwiek działaniach i pomysłach rzucanych na forum nie wie. taki biuletyn rozprowadzany tradycyjnym sposobem "z rąk do rąk" mógłby wielu z nich otworzyć oczy i pokazać, że nie wszyscy sędziowie są trzęsącymi się urzędnikami. pokazanie im, że grupa odważnych sędziów, takich sędziów przez duże "S" istnieje i ma odwagę wyrazić swój pogląd i przeciwstawić się faktom tworzonym przez władzę wykonawczą, często przy biernej akceptacji niektórych sędziów.
ja jestem asr - ale może dlatego mam świeże spojrzenie na środowisko sędziowskie i pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie. w przeciągu kilku ostatnich lat spędzonych w sądach widziałem wielu wielu bojących się wyrazić swoje zdanie sędziów, trzęsących się przed negatywnym zdaniem wypowiedzianym przez przewodniczącego czy prezesa. mam jednak nadzieję, że to się zaczyna zmieniać. między innymi dzięki temu forum. i tu nie chodzi tylko o zarobki, które są nieprzystające do rzeczywistości społecznej i gospodarczej, ale także o właśnie tę zmianę w mentalności sędziów, do której musi dojść.

magdam napisał w dniu 01.04.2008 o godzinie 08:54:47 :

Dla mnie wczorajszy dzień ma wydźwięk, jak najbardziej optymistyczny.
Pokazał on, że wielu sędziów ma odwagę prezentować własne poglądy i o nie walczyć, nawet będąc w mniejszości i pomimo zdecydowanie niechetnego stanowiska przełożonych (a przynajmniej większej ich części) - dla mnie ta wiedza jest najcenniejsza i wg mnie to jest nasz największy sukces wczorajszego dnia.

Jeżeli chodzi o wydźwięk medialny to dał się dotkliwie odczuć brak reprezentacji naszej grupy.
Media miały możliwość kontaktu przede wszystkim z osobami, które minimalizowały znaczenie naszego działania, negowały je lub lekceważyły.
Nie ulega wątpliwości, że aby zaistnieć również medialnie musimy mieć naszych przedstawicieli.
Tak więc bardzo dobrym pomysłem jest przeprowadzenie rewolucji w Iustitii.

K.Ierowniku! Szable w dłoń!

[ Dodano: Wto Kwi 01, 2008 9:30 am ]
"henrylee" napisał:

ja się tak cicho zastanawiam - po co zabiegać o rozgłos wśród społeczeństwa? to nie ma sensu. społeczeństwo raczej nigdy nie poprze postulatów zarobkowych sędziów. sami wiecie jak to jest. należy się skupić na naciskaniu na tych, którzy te zarobki mogą podnieść (+ oczywiście kwestia zmiany usp). trzeba przede wszystkim zainteresować tym nierównouprawnieniem III władzy w Polsce UE. poklask społeczeństwa, i tak wątpliwe czy kiedykolwiek do osiągnięcia, nic tu nie pomoże.


Zgadzam się z tym, że społeczeństwo nas nie poprze, ale brakuje mi w mediach rzetelnego przedstawienia naszego problemu i braku możliwości przeciwstawienia się wypowiedziom tzw. przedstawicieli środowiska. A poza tym liczę na długofalowy plan przeprowadzenia uświadamiania ludzi, że jesteśmy jedną z władz i przywrócenia nam należnego miejsca również w świadomości społeczeństwa - do czego media są bardzo przydatne.

chaoos napisał w dniu 01.04.2008 o godzinie 12:09:02 :

mati, Twój pomysł z informacją do mediów jest ok.

jednak przede wszystkim będzie problem z ustaleniem tych wszystkich danych, a poza tym za kilka dni informacja będzie już nieaktualna medialnie, z uwagi na nowe wydarzenia i tak nikt tego nie wyedytuje :sad:

art_60 napisał w dniu 02.04.2008 o godzinie 15:06:04 :

Tych których wymienisz Maltazar, kiedyś będą kombatantami, będą wypinać piersi po ordery i chwalić się wnukom jak to walczyli o normalny wymiar sprawiedliwości w Polsce.

aniaB napisał w dniu 02.04.2008 o godzinie 15:09:45 :

Cz ktoś mnie oświeci- nastepny dzień bez wokandy to 30 maja , jak stoi w tym harmonogramie, czy 15 maja jak twierdzi Iustitia. ???

AQUA napisał w dniu 02.04.2008 o godzinie 15:18:54 :

"aniaB" napisał:

Cz ktoś mnie oświeci- nastepny dzień bez wokandy to 30 maja , jak stoi w tym harmonogramie, czy 15 maja jak twierdzi Iustitia. ???


aniuB.,

IUSTITIA twierdzi, że jeśli do 15 maja rząd nie przedstawi rozwiązań satysfakcjonujących środowisko, to 30 maja będzie dzień bez wokand.


....a prace zespołu miały niby -to trwać do 31 marca.

aniaB napisał w dniu 02.04.2008 o godzinie 15:24:28 :

No nie krzyczcie, nie krzyczcie...mediaki tak pisały- Sędziowie zapowiadają protest na 15 maja. Ino chciałam się upewnić na kiedy ten protest zapowiadam.

procontra napisał w dniu 02.04.2008 o godzinie 18:50:23 :

"aniaB" napisał:

Zresztą może i pyta ale aktualnie nie mnie, ponieważ leżę w domu z zapaleniem oskrzeli. Chorutka już byłam w piątek, ale do lekarza poszłam dopiero wczoraj ( po wokandzie). Coby nie było gadania, że 31 marca fałszywie choruję.


aniuB kochana.
Czy zamierzasz zalec na suchoty jak Siłaczka? Żywię do Ciebie ogromny szacunek, biorąc pod uwage to co piszesz, ale Twoje powyższe zachowanie jest cokolwiek nierozsądne.
Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale właśnie w ten sposób wywołuje się efekt fali - że nie wypada brać zwolnienia, że sądzi się na środkach przeciwbólowych. PO CO??


Też tak żyłam. Jak zaległam na miesiąc, uświadomiłam sobie, że zdrowie ma się jedno a moje dzieci potrzebują matki.

procontra napisał w dniu 02.04.2008 o godzinie 19:13:43 :

"Karl von Stein" napisał:

Czy to wreszcie nasza wina, że ustawodawca cały czas zwiększa kognicję sądów?


Nasza wina.
Moja, Twoja, Pani, Pana.
Skoro za cenę zdrowia, rodziny, wolnego czasu wyrabiamy się z robotą - to dlaczego nie dodać nam zadań?

aniaB napisał w dniu 02.04.2008 o godzinie 19:35:24 :

"procontra" napisał:

PO CO??

Bo to służba jest.

K.Ierownik napisał w dniu 02.04.2008 o godzinie 19:51:44 :

"aniaB" napisał:

PO CO??

Bo to służba jest.

Za służbę to się płaci.
PS
choc jeden forumowiczów stwierdził, że słuzbe to sie wali w ....., jak jasnie pan ma taką ochotę.

aniaB napisał w dniu 02.04.2008 o godzinie 19:56:48 :

"K.Ierownik" napisał:


Za służbę to się płaci.

Ale ile się płaci to zależy od tego co płaci.

luke napisał w dniu 03.04.2008 o godzinie 12:39:55 :

ja się pod tym apelem też podpisuję

Zdenek napisał w dniu 03.04.2008 o godzinie 12:52:14 :

Dopiero teraz przeczytałem prasówkę z Rpy i oświadczam, że dane MS są oczywiście tendencyjne i zakłamane. Od kogo oni biorą te informacje. Artykuł z wypowiedzią Pana Sędziego Żurka to czysta manipulacja próba pomniejszenia naszego protestu. Jeszcze raz oświadczam w samym SR w Tarnobrzegu 9 sędziów złożyło urlopy na żądanie 31.03.2008r. Reszty też nie było z innych względów.
Pisanie w artykule o 4 sędziach w Apelacji Rzeszów to kłamstwo bo tylko w jednym Sądzie Rejonowym było nas 9 osób. Nie wierzmy manipulowanym artykułom na zamówienie ministerstwa. A swoją drogą to dziwi i boli ton wypowiedzi i sposób myślenia Pana Sędziego Żurka. No cóż każdemu z nas wolno sądzić inaczej ale i nas osądzą ( ocenią) wedle czynów. Pozdrawiam ciepło wiosennie KOLEŻANKI I KOLEGÓW. Nie poddajemy się możemy być z siebie dumni, bo podjęliśmy nierówną walkę. Zdenek.

chomik napisał w dniu 03.04.2008 o godzinie 13:09:17 :

Na tak, a co sędzia Żurek może mówić. Myślę że dobrze powiedział. Piłka jest w grze, a podtekst tej wypowiedzi taki: "zobaczycie co się będzie dziać jak Iustitiia wezwie do protestu". Przynajmniej ja chciałbym tak to widzieć

barbara napisał w dniu 03.04.2008 o godzinie 13:14:14 :

Cytat z artykułu o sporze kompetencyjnym " Innego zdania podczas rozprawy był przedstawiciel prokuratora generalnego. Stwierdził on, że zaskarżony przepis nie wyposaża Rady w żadne narzędzia, które pozwolą jej na wpływanie na niezawisłość sędziowską. Podkreślał natomiast, że przewidywalność orzeczeń sądowych przekłada się na prestiż sądów oraz zwiększa zaufanie obywateli do sądów."

To po co sędziowie wystarczy komputer do którego wklepie się kawilifikację , opis znamion i wyrok sam wyskoczy .Jakie to proste zwłaszcza dla prokuratury .Takie komputery mogliby mieć od razu u siebie

[ Dodano: Czw Kwi 03, 2008 1:16 pm ]
albo propozycja jawnego głosowania

[ Dodano: Czw Kwi 03, 2008 1:17 pm ]
cytat był z tego art.http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2188.221.0.39.16.1.0.1.htm

Kamel napisał w dniu 03.04.2008 o godzinie 13:17:24 :

Właśnie ustaliłem skąd te dane. Zapytajcie w prezydialnym. Nie liczyli urlopów wypoczynkowych ani chorób. Co ciekawe nakazali wskazanie nazwisk osób, które wzięły urlopy na żądanie. Nie chcem ale muszem "ja wiedziałem, że tak będzie". Koledzy gdzie ci protestujący starsi koledzy? Oni na razie ustalają kto, a potem zrobią swoje czyli to czego oczekuje od nich władza i to niezależnie od jej koloru. I sędzia to firmuje, a nawet go to cieszy.

barbara napisał w dniu 03.04.2008 o godzinie 13:17:51 :

http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2188.221.0.39.16.1.0.1.htm

[ Dodano: Czw Kwi 03, 2008 1:19 pm ]
czas Iustitii za te wypowiedzi powinien się skończyć , potrzebujemy reprezentowania całego środowiska , a nie własnych nazwisk

Kamel napisał w dniu 03.04.2008 o godzinie 13:19:59 :

To nie justitia powstrzymała protest to tchórzostwo!! To jes niestety najsmutniejsze bo oznacza że w przyszłości też się nic nie zmieni.

anpod napisał w dniu 03.04.2008 o godzinie 13:33:15 :

"Kamel" napisał:

Właśnie ustaliłem skąd te dane. Zapytajcie w prezydialnym. Nie liczyli urlopów wypoczynkowych ani chorób. Co ciekawe nakazali wskazanie nazwisk osób, które wzięły urlopy na żądanie. .

A powiem Ci, ze to juz była indywidualna akcja konkretnych prezesów to żadanie nazwisk. U nas nic takiego nie miało miejsca, żądali tylko danych osob przebywających na urlopach na żądanie. Podejrzewam, ze wszystkie akcje wykraczające poza to wskazanie wynikały z tego, ze niektórzy prezesi chcieli wiedziec, kto jest u nich wichrzycielem, niektózy chcieli wypaść jak najlepiej przed MS, wiec zażadali takich danych, ktore minimalizowały ten protest. Gdy Was czytam, to dochodzę do wniosku, ze za przekłamania, to moze niekoniecznie, albo nie do konca być odpowiedzialny MS.

bea napisał w dniu 03.04.2008 o godzinie 20:38:46 :

A co my na to? A my robimy swoje. Trzeba ożywić Iustitię, a jak się nie da - założyć własne stowarzyszenie. Trzeba powtarzać akcję dnia bez wokandy i sądu bez sędziów. Następny, zdaje się, 31 maja? Ponadto pozwy, petycje, listy. Wszystko, co tylko wymyślimy.

Wszystkie nasze działania mają oddźwięk. Dzięki uchwałom zgromadzeń ogólnych różnych SO udało się podjąć uchwałę odnośnie wynagrodzeń nawet w moim okręgu. Nie znacie tutejszych realiów - zaręczam Wam, że to naprawdę ogromny sukces. Przełom w świadomości. Wniosek: nic, co robimy, nie jest bezskuteczne.


odpowiedź dla P i nie tylko

toć 31 MAJA to sobota!

Osobiście nie zamierzam w tym dniu iść do pracy do Sądu, nie tylko dlatego, że zamierzam być na urlopie.
Mam nadzieję, że jednak nadal chodzi o 30 maja - piątek.
Pozdrawiam przepracowanych

barbara napisał w dniu 03.04.2008 o godzinie 21:05:28 :

ja też widziałam fax z ministerstwa . Prosili tylko o podanie liczby urlopów na żądanie z dnia 31.03 i odwołanych wokand .Nie było tam mowy o podawaniu jakichkolwiek nazwisk .

iga napisał w dniu 03.04.2008 o godzinie 21:07:37 :

"Kamel" napisał:

Właśnie ustaliłem skąd te dane. Zapytajcie w prezydialnym. Nie liczyli urlopów wypoczynkowych ani chorób. Co ciekawe nakazali wskazanie nazwisk osób, które wzięły urlopy na żądanie. Nie chcem ale muszem "ja wiedziałem, że tak będzie". Koledzy gdzie ci protestujący starsi koledzy? Oni na razie ustalają kto, a potem zrobią swoje czyli to czego oczekuje od nich władza i to niezależnie od jej koloru. I sędzia to firmuje, a nawet go to cieszy.


Zastanawiam się czy nie powinniśmy tego podnieść w petycji do UE - to zbieranie danych, żądanie nazwisk przypomina mi metody z epoki, którą, myślałam, mamy za sobą.

Dred napisał w dniu 03.04.2008 o godzinie 21:55:00 :

iga, obligatoryjnie!!!!

Kamel napisał w dniu 03.04.2008 o godzinie 22:36:53 :

Cieszę się, że młodzi koledzy zaczynają rozumieć ten system .

Marc napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 00:40:55 :

kreując obowiązki musi kreować uprawnienie do ich realizacji... Marcus Vinisius Libero Liber Sextii ...

sebolr napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 07:08:08 :

nawt po 31 marca RPO nie jest w stanie przyznać, że jego podejrzenia o nasze "lewe zwolnienia" były bezpodstawne. ciągle jesteśmy nieetyczni a na podwyżki nie zasługujemy nie jesteśmy jeszcze sędziami praworządnego państwa.

http://www.dziennik.pl/polityka/article148433/Cwiakalskiemu_brak_determinacji_by_walczyc_z_patologiami.html

ps.
czy znaczenie wyroku SN z 20 grudnia 07 było rzeczywiście tak szerokie i dotyczyło braku odpowiedzialności sedziów za wszystkie wyroki wydawane za PRL-u czy jak pamietam jedynie stosowania ustawy o stanie wojennym?

Jac napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 07:59:41 :

Bardzo emocjonalne wystąpienie pana Rzecznika Niektórych Praw Obywatelskich.

Poza obrażaniem wszystkich, którzy mu się pod język nawinęli, nie podał na czym polegają jego działania zmierzające do walki z patologiami.
W liście do MS napisał nieprawdę o lewych zwolnieniach i zamiast rzetelnie przyznać się do tego, próbuje agresją odwrócić uwagę od wypisywanych przez siebie kłamstw.
Kiedy ewakuowano szpitale, a ludzie "biedni i wykluczeni" nie mogli skorzystać z pomocy medycznej, to jakoś Rzecznik Niektórych Praw Obywatelskich nie interweniował.
Przyznał się jedynie do dawania lekarzom filiżanek, na które z całą pewnością ludzi ubogich, którzy rzekomo są przez niego reprezentowani nie stać.

Nata napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 08:08:26 :

http://praca.wp.pl/kat,18453,title,Pensje-jeszcze-w-gore,wid,9818096,wiadomosc.html?rfbawp=1207289221.947

niestety nie o nas

magdam napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 09:14:40 :

"sebolr" napisał:


http://www.dziennik.pl/polityka/article148433/


Właśnie przeczytałam !Jestem w szoku! więc trudno mi w tej chwili napisać coś konstruktywnego, ale uważam, że taka wypowiedź RPO, a w szczególności okazanie wyraźnej nostalgii za aparatem represji, odmawianie sędziom prawa do niezawisłości, wskazywanie, że sędziowie wykorzystują niezawisłość, jako "zasłonę" swojej niekompetencji, lenistwa, nieetycznego postepowania, deprecjonowanie nas, twierdzenie, że tak naprawdę jesteśmy zdemoralizowaną grupą zawodową, jawne nieakceptowanie postanowień Konstytucji w zakresie dotyczacym sędziów dyskwalifikuje go, jak RPO i nie możemy tej wypowiedzi pozostawić bez echa.

Taka osoba nie może i nie powinna pełnić żadnej funkcji publicznej, a wszczególności funkcji rzecznika praw obywatelskich!

Nie chce komentować pozostałej części wypowiedzi RPO dotyczacej 60-cio i ponad 40-to letniego postępowania (sądowego?), problemu drzew na granicy itd. , bo przypomina mi to poziom działania i wypowiedzi oraz sposób postrzegania świata przez niektórych osobników, z którymi każdy z nas się spotkał podczas wykonywania "korony zawodów" .

W tym wypadku wg mnie nie wystarczą indywidualne protesty, jak to miało miejsce przy wcześniejszej jego wypowiedzi.

AQUA napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 09:37:17 :

... a mnie się wydaje, że najlepszym protestem z uwagi na zaprezentowany poziom może być nasze TOTALNE MILCZENIE

magdam napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 09:55:25 :

Milczeliśmy wystarczająco długo i nasuwają mi się tylko skojarzenia z milczeniem owiec.

Nasze milczenie nic nie zmieniło.

Stan naszego milczenia jest stanem najbardziej pożądanym dla Ministerstwa, RPO, pierwszej i drugiej władzy oraz wielu innych krewnych i znajomych Królika.

Michał44 napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 10:36:16 :

a może zamiast milczenia owiec, okrzyki na wiecu

barbara napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 11:44:39 :

pozwy o naruszenie dóbr osobistych ?

[ Dodano: Pią Kwi 04, 2008 11:48 am ]
ja tez jestem zbulwersowana treścią tej wypowiedzi . RPO idzie w zaparte odnośnie swojego wcześniejszego wystapienia , tęskni za uskutecznianiem aparatu strachu !!!!! skandal. dołącza do grona niezadowolonych polityków , którzy mając jednostkowe doświadczenia z wymiarem sprawiedliwości w ich odczuciu krzywdzące przekaładają opinię na całe środowisko .Totalny brak obiektywizmu jak na sprawowanie urzędu RPO .

witoldw1 napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 11:49:35 :

Obecny RPO jest raptem nikomu nieznanym doktorkiem prawa ( przepraszam Kolegów z tytułami ,a wiem że tacy są) , wywindowanym dzięki popieraniu koncepcji PiS do pozycji ,do której nigdy nie dorósł. Ja się tam nie obrażam ,bo nigdy niczego się po nim nie spodziewałem.

rbk napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 12:00:21 :

Początkowo chciałem wysłać filiżankę, ale teraz widzę, że trzeba wysłać jakieś małe korytko.

procontra napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 12:11:18 :

Cytat z RPO:
"Jak to? Przecież sędziowska niezawisłość jest uważana za jedną z głównych zdobyczy III RP i gwarancję demokracji.

Tak, ale niezawisłość bez etosu, bez moralności, bez dobrej tradycji i zwyczajów cywilizacyjnych powoduje paraliż i daje środowisku poczucie bezkarności. "

Pytanie czy można to przemilczeć?

arczi napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 12:27:49 :

Na to powinna natychmiast zareagować Iustitia!!!!!!!!!!!!!!!

Mario 71 napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 12:42:44 :

Już widzę jak Iustitia reaguje. Da czas do namysłu panu Filiżance do września 2010r. a następnie wobec braku skruchy ogłosi, że RPO niedobry był ale było to tak dawno, że nikt już nie pamięta i w sumie nic sie nie stało.

Beleg napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 12:43:01 :

"arczi" napisał:

Na to powinna natychmiast zareagować Iustitia!!!!!!!!!!!!!!!


Pewnie jeszcze mu przyklasną :-(

Michał44 napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 12:57:32 :

Ręce opadają. Przecież codziennie możemy sobie żyły wypruwać, być bardziej święci od papieży, robić wszystko, aby nie spoczął na nas cień podejrzenia, a jedną taką wypowiedzią RPO wdeptuje w błoto całe nasze środowisko. Czy którykolwiek czytelnik tej gazety będzie miał inne przeświadczenie o postawie etycznej sędziów, jeżeli NAWET Rzecznik powiedział, że jesteśmy nic nie warci ? Wszyscy trąbią o tym, jak wyobrażają sobie idealną trzecią władzę, a jednocześnie wylewają na nas kubły pomyj bez podawania konkretów. Z sądu nikt nie wychodzi zadowolony, bo albo sprawę przegrał, albo ją wygrał, ale za długo to trwało, choć była "oczywista". W oczach społeczeństwa będziemy więc zawsze mieli niskie notowania, problem polega na tym, że władza polityczna, a teraz również RPO nie robią nic, aby chociażby nie podważać autorytetu sędziów. Iustitia ma własne problemy, ale tego rodzaju wystąpienia publiczne powinny być jednoznacznie ocenione przez KRS.

kubalit napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 13:02:45 :

"rbk" napisał:

Początkowo chciałem wysłać filiżankę, ale teraz widzę, że trzeba wysłać jakieś małe korytko.


Pełen szacunek za celny komentarz. Dodać można jedynie to, że patrząc na zdjęcie rzecznika zamieszczone w wywiadzie można odnieść wrażenie, że jest on w stanie uniknąć każdej odpowiedzialności za wypowiedziane przez siebie oszczercze lub obraźliwe słowa. Zawsze może usprawiedliwiać się nagłym atakiem pomroczności jasnej.

Określanie obecnego stanu rzeczy patologią, podnoszenie zarzutu dysfunkcjonalizmu sądów (na czym rzekomo miałby ten dysfunkcjonalizm polegać zostało tutaj niestety przemilczane), mówienie wprost (nawet nie sugerowanie), że sądy w okresie PRL ze względu na "opresyjny system polityczny" funkcjonowały w bardziej pożądany sposób niż obecnie (czytaj: były bardziej uległe naciskom politycznym i bardziej dyspozycyjne - co samo w sobie obraża tych sędziów którzy również w czasie PRL-u nie ulegali żadnym naciskom lecz orzekali wyłącznie w zgodzie z prawem i własnym sumieniem), zarzucanie nam braku etosu, moralności, dobrych zwyczajów i tradycji cywilizacyjnych które to rzekome braki rzekomo prowadzą do paraliżu systemu wymiaru sprawiedliwości, a także akcentowanie naszej nadwrażliwości na jakiekolwiek próby ingerowania (zwłaszcza przez poprzedniego ministra sprawiedliwości) w nasz status określany mianem "raw korporacyjnych", a tym samym sugerowanie jakoby środowisko sędziowskie stanowiły osoby miałkie, rozpasane, pozbawione tzw. "moralnego kręgosłupa", nieczułe na bolączki oraz problemy ludzi "biednych i wykluczonych", a także cechujące się przy tym skłonnościami do warcholstwa, butności i nadwrażliwości - wszystko to sprawia, że krew się we mnie burzy. Tyle kalumni tylko dlatego, że zapragnęliśmy w gruncie rzeczy tego, co zgodnie z Konstytucją RP (przestrzegania której jednym ze strażników i orendowników winieny być rzecznik praw obywatelskich) powinniśmy otrzymać i że staramy się to osiągnąć w bardzo łagodny i nieradykalny - a przez to nieszkodliwy dla "biednych i wykluczonych" - sposób (składając pozwy i korzystając z zaległych urlopów, tak jednak by nie dezorganizować pracy sądów). Chciałoby się krzyknąć: KRWI, ale na szczęście dla rpo nie sa to już czasy, gdzie człowiek z etosem, szanujący tradycję i respektujący zwyczaje cywilizacyjne domagałby się satysfakcji na tej właśnie drodze. Jednakowoż bez echa to przejść nie może.

Tak na marginesie, kiedy osoba tego pokroju co wzmiankowany wcześniej po wielokroć rpo używa słów "Etos, Patos" zawsze dodaję wtedy dla uzupełnienia tej wyliczanki "i Aramis".
Taki to bowiem ma dla mnie - gdy z ust takiej osoby pochodzi - sens i wydźwięk.

romanoza napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 13:55:30 :

podpisuję się pod tym co napisami moi przedmówcy przy użyciu obu kończyn górnych

mati napisał w dniu 04.04.2008 o godzinie 16:34:53 :

Może rpo powinien być odwołany tak jak rzeczniczka praw dziecka
Tylko kto z tym powinien wystapić KRS czy Iustitia a może obie instytucje razem

magdam napisał w dniu 05.04.2008 o godzinie 12:56:47 :

USTAWA
z dnia 15 lipca 1987 r.
o Rzeczniku Praw Obywatelskich.

Art. 2.
Rzecznikiem może być obywatel polski wyróżniający się wiedzą prawniczą, doświadczeniem zawodowym oraz wysokim autorytetem ze względu na swe walory moralne i wrażliwość społeczną.


Art. 4.
Przed przystąpieniem do wykonywania obowiązków Rzecznik składa przed Sejmem następujące ślubowanie:
"Ślubuję uroczyście, że przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich dochowam wierności Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, będę strzec wolności i praw człowieka i obywatela, kierując się przepisami prawa oraz zasadami współżycia społecznego i sprawiedliwości.
Ślubuję, że powierzone mi obowiązki wypełniać będę bezstronnie
, z najwyższą sumiennością i starannością, że będę strzec godności powierzonego mi stanowiska oraz dochowam tajemnicy państwowej i służbowej."



Art. 7.7)
1. Sejm odwołuje Rzecznika przed upływem okresu, na jaki został powołany, jeżeli:
1) zrzekł się wykonywania obowiązków,
2) stał się trwale niezdolny do pełnienia obowiązków na skutek choroby, ułomności lub upadku sił - stwierdzonych orzeczeniem lekarskim.
3) złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu.
2. Sejm odwołuje Rzecznika przed upływem okresu, na jaki został powołany, również jeżeli Rzecznik sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu.
3. (...)
4. Sejm podejmuje uchwałę w sprawie odwołania Rzecznika, w przypadkach określonych w ust. 1 pkt 2 oraz w ust. 2, na wniosek Marszałka Sejmu lub grupy co najmniej 35 posłów, większością co najmniej 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Może warto się zastanowić nad odpowiednim wystąpieniem?

suzana22 napisał w dniu 05.04.2008 o godzinie 14:46:08 :

"henrylee" napisał:

a własnie wysłucahem info na I PR w wiadomościach, no cóż kwestia że sędziowie w rejonie zarabiają 4 000 złotych, a chcą zarabiać 10 000 złotych w opinii publicznej pr nam nie zapewni


ja się tak cicho zastanawiam - po co zabiegać o rozgłos wśród społeczeństwa? to nie ma sensu. społeczeństwo raczej nigdy nie poprze postulatów zarobkowych sędziów. sami wiecie jak to jest. należy się skupić na naciskaniu na tych, którzy te zarobki mogą podnieść (+ oczywiście kwestia zmiany usp). trzeba przede wszystkim zainteresować tym nierównouprawnieniem III władzy w Polsce UE. poklask społeczeństwa, i tak wątpliwe czy kiedykolwiek do osiągnięcia, nic tu nie pomoże.

Szerokich rzesz społeczeństwa nie zjedna sobie żadna grupa, która już zarabia troszkę więcej niż średnie wynagrodzenie w kraju, a domaga się, żeby zarabiać znacznie więcej. I nie znajdą posłuchu żadne argumenty typu, że ten fach niesie ze sobą ograniczenia różnorakiej natury, że odpowiedzialność, że wysiłek intelektualny i obciążenie psychiczne itd. Po prostu tzw. przeciętny człowiek nie chce w głębi swej duszy, żeby ktokolwiek zarabiał więcej od niego samego, a że ten przeciętny dużo nie zarabia, to ... wniosek jest prosty.
Przyłączam się do głosów tych, którzy uważają, że aby osiągnąć nasze cele (odpowiednie wynagrodzenie) na nic nam szeroka akcja medialna wśród tzw. opinii publicznej. Taka akcja natomiast ma sens i jest potrzebna, jak idzie o zmiany organizacyjne i proceduralne w polskim sądownictwie. W walce o wynagrodzenie naszymi sojusznikami może być UE jak sądzę, a w kraju? Chyba z własnej a nie przymuszonej woli nikt. ??:

koko napisał w dniu 05.04.2008 o godzinie 15:53:15 :

ostatnio w jakis wiadomościach w TV mowa była o ograniczeniu liczby zawodów uprawnionych do wcześniejszych emerytur i jedna pani - kasierka PKP w jakimś Pierdziszewie przekonywała jaką ma ciężką i odpowiedzialną pracę, bo może przykładowo pomylić sie w naliczeniu ceny biletu, więc oczywiście powinno się jej to prawo zostawić. W takim razie pytam, kto zna pracę, w której za nic się nie odpowiada? oczywiście pomijam posłów, senatorów, ministrów i filiżanki

[ Dodano: Sob Kwi 05, 2008 4:14 pm ]
czytam wywiad z RPO i niestety sie z nim zgadzam:
1. rozliczenia z sędziami realizującymi polecenia ,,wierchuszki,, nie zrobiono i nawet dzisiaj możemy poczytać na tym forum, jak wielu sędziów boi się swojego cienia chociażby w kontekście akci protestacyjnej, zrobią wszystko, czego się od nich oczekuje, niestety, taka jest prawda;

2. jaki etos i patos i nie wiadomo co jeszcze, jeżeli stosujemy chore prawo. Że tak jest, też świadczy to forum, gdzie przedstawiono setki przykładów nieżyciowych przepisów, skutkujących tym, że sędziowie muszą je stosować na zasadzie : Wyrok ma być poprawny a nie koniecznie sprawiedliwy. Sędziowie rejonowi są rozliczani z uchylonych wyroków. Od tego nierzadko zależy ich awans. Tak więc system wymusza , że sędziemu niejako nie opłaca się sądzić sprawiedliwie np stosując wykładnię celowościową w miejsce gramatycznej. Zastosowanie takiej czy innej wykładni może wpłynąć na kształt wyroku, ale uczciwie, żaden sędzia nie narazi się na zbytnią kreatywność interpretacyjną. Do chorego prawa zaliczam też zachowanie sędziów II instancyjnych, którzy uchylają wyroki z byle powodu, narażając strony na przewlekłość i konieczność wielokrotnego bywania w sądzie. To również moje wniosku po poczytaniu forum.

3. oczywistym jest blokowanie korporacji prawniczych przed konkurencją, to powoduje, że usługi są drogie i na niskim poziomie; adwokaci przychodzą przygotowani i to pobieżnie na sprawy, gdzie są obrońcami z wyboru; znam jedynie jednego adwokata przygotowującego się do urzędówek , wielokrotnie obserwuję na rozprawach jak bardzo są niedouczeni i wielokrotnie działają na szkodę swoich mandantów np przedłużając proces przez mnożenie wniosków dowodowych, po to, by ich klient miał wrażenie, że sprawa była wielce skomplikowana, podczas, gdy bez udziału obrońcy zakończyła by sie na pierwszym terminie i to identycznym wyrokiem;

Podsumowując, nie ma co wylewać teraz zwrotnego kubełka pomyj na Rzecznika;

Bielawy1 napisał w dniu 05.04.2008 o godzinie 16:30:11 :

Zna Pani/Pan takich złych sędziów, szczerze współczuję, wynika z tego , że tylko Pan/Pani jakoś ratuje dobre imie tego zawodu, a tego gratuluję

koko napisał w dniu 05.04.2008 o godzinie 16:34:53 :

też nie ratuję, bo siedzę w tym systemie... niestety

Mario 71 napisał w dniu 05.04.2008 o godzinie 17:28:28 :

No, jeśli nie znacie takich sędziów o jakich pisze koko to gratuluję!

AQUA napisał w dniu 05.04.2008 o godzinie 18:37:09 :

"Mario 71" napisał:

No, jeśli nie znacie takich sędziów o jakich pisze koko to gratuluję!


Znamy, znamy takich.

Problem jest jednak według mnie w zupełnie innym punkcie: sami siebie za takich nie uważamy ( to każdy z nas sam doskonale rozważy we własnym sumieniu- oczywiście pod warunkiem, że szanuje siebie i innych), natomiast ci, których za takich uważamy, mają o sobie samych bardzo dobre zdanie ( bo nawet nie zaczęli siebie szanować).

Dlatego już kiedyś w innym miejscu napisałam: zacznijmy od szacunku do siebie samych, gdyż jeśli będziemy siebie szanować, to być może z czasem nasze środowisko osiągnie pożądany poziom należnego nam prestiżu i poważania.

Ten szacunek - to nie PUSTA DUMA, próżność i zadufanie w sobie, lecz głęboka świadomość własnych racji i rangi wykonywanego zawodu.

Pozdrawiam serdecznie, chociaż smutno

kudłaty napisał w dniu 06.04.2008 o godzinie 23:39:48 :

"koko" napisał:

system wymusza , że sędziemu niejako nie opłaca się sądzić sprawiedliwie np stosując wykładnię celowościową w miejsce gramatycznej. Zastosowanie takiej czy innej wykładni może wpłynąć na kształt wyroku, ale uczciwie, żaden sędzia nie narazi się na zbytnią kreatywność interpretacyjną.

Że tak powiem, dołączam się do pytań duralexa parę postów wyżej.
Na mnie nic nie wymusza żaden system. W moim skromnym pojęciu, na tym właśnie polega bycie sędzią. I nie uważam się za żaden chlubny wyjątek. Znam jeszcze takich innych.

AQUA napisał w dniu 06.04.2008 o godzinie 23:43:39 :

[ Dodano: Nie Kwi 06, 2008 11:44 pm ]
"kudłaty" napisał:


Że tak powiem, dołączam się do pytań duralexa parę postów wyżej.
Na mnie nic nie wymusza żaden system. W moim skromnym pojęciu, na tym właśnie polega bycie sędzią. I nie uważam się za żaden chlubny wyjątek. Znam jeszcze takich innych.


Dziękuję, kudłaty, za tę wypowiedź, wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć i pozdrawiam

Bielawy1 napisał w dniu 07.04.2008 o godzinie 08:27:55 :

"duralex" napisał:

właśnie tak kudłaty - to, że są sędziowie, którym się nie chce, to nie wina żadnego systemu, tylko ich własnego lenistwa


Ot i super podsumowanie całej dyskusji-dzięki

elew napisał w dniu 29.04.2008 o godzinie 01:07:13 :

na razie mamy wrzucone dwie kaczki medialne -jedna to ta mityczna już podwyżka o 25% której mini nie skonsultował z rządem i zapewne zostanie zakatrupiona na radzie ministrów

druga to rzekome niebotyczne podwyżki dla pracowników -po to aby nas skonfliktować, mimo że rzeczywiście ich rzeczywista wysokość będzie zbliżona raczej do minimalnego poziomu widełek niż maksymalnych.

natomiast tutaj jest link do ciekawego pomysłu naszego kochanego rządu miłości, dotyczy on co prawda służb mundurowych, ale czy nie sądzicie, że od tego jest już tylko krok do pomysłów przy stanie spoczynku dla grodziaków?

http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=18edd701-c107-4944-981f-f7187e21f1d7

suzana22 napisał w dniu 29.04.2008 o godzinie 08:42:33 :

"elew" napisał:


natomiast tutaj jest link do ciekawego pomysłu naszego kochanego rządu miłości, dotyczy on co prawda służb mundurowych, ale czy nie sądzicie, że od tego jest już tylko krok do pomysłów przy stanie spoczynku dla grodziaków?

http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=18edd701-c107-4944-981f-f7187e21f1d7


Oj nie wiem, czy tylko dla grodziaków, jak pozwolimy, to i innym perłom w koronie zawodów może rząd zafundować wzmożoną ,,aktywizację'.

elew napisał w dniu 29.04.2008 o godzinie 09:06:51 :

"50+"

suzana22 napisał w dniu 29.04.2008 o godzinie 09:23:02 :

"elew" napisał:

"50+"


i nie tylko do 65

octawiabis napisał w dniu 04.05.2008 o godzinie 17:07:26 :

@ robak

wcale się na Ciebie nie gniewam. Uważam, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeśli masz prawie 50-tkę na karku, rodzinę i kredyty o taką decyzję jest szczególnie trudno. Co innego kiedy jesteś młody, znacznie bardziej elastyczny i nieobciążony.


pozdrowienia

robak napisał w dniu 04.05.2008 o godzinie 17:25:27 :

"octawiabis" napisał:

@ robak

wcale się na Ciebie nie gniewam. Uważam, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeśli masz prawie 50-tkę na karku, rodzinę i kredyty o taką decyzję jest szczególnie trudno. Co innego kiedy jesteś młody, znacznie bardziej elastyczny i nieobciążony.


pozdrowienia


Jeżeli chodzi o wiek całkowicie się z Tobą zgadzam. Rozumiem doskonale osoby w wieku ok. 50 lat, które nie odchodzą z sądu. Uważam, że robią słusznie ponieważ są w zupełnie innej sytuacji. Najczęściej są to bowiem osoby które są co najmniej na poziomie sądu okręgowego, lub pełnią jakieś funkcje, mają też dodatek stażowy w wysokości 20 % więc ich sytuacja majątkowa trochę się różni od sytuacji młodszych kolegów. A przede wszystkim trzeba pamiętać, że w wypadku własnej działalności trzeba sobie jeszcze odłożyć na godziwy "stan spoczynku"a przed tymi osobami jest jeszcze tylko około 15 lat działalności zawodowej. Więc zanim rozkręcą interes, spłacą kredyty to mogą już nie zdążyć odłożyć cokolwiek na starość. Tym osobom odchodzić już się po prostu nie opłaca i ja to doskonale rozumiem i jak najbardziej szanuję. Pisząc poprzedniego posta miałem na myśli raczej sędziów w przedziale wiekowym do 40 lat w przeważającej większości kiszących się w rejonach, którzy narzekają na zarobki ale nie odważą się zawalczyć na wolnym rynku, chociaż mogliby na nim wiele osiągnąć.

Pozdrawiam.

brzdąc napisał w dniu 04.05.2008 o godzinie 20:04:12 :

moim zdaniem może już teraz, na początku maja warto pomyśleć o organizowaniu w czerwcu 2 dni bez wokandy. W ciągu miesiąca przygotować petycję do UE i od jutra pracować normalnie, zgodnie z kp, a nie po godzinach, w pogoni za statystyką. Musimy zarabiać minimum 3 - krotność średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. I chyba najważniejsze nie załamywać rąk, to jak będziemny zarabiali zależy TYLKO OD NAS i NASZEJ DETERMINACJI.
Gorące pozdrowienia dla wszystkich. Lato będzie nasze!
Iustitio obudź się!

xvart napisał w dniu 04.05.2008 o godzinie 20:11:24 :

a ja nadal twierdzę, że powinniśmy sądzić za darmo. Np. nie pobierać opłat na początku postępowania - ale ustalać wysokość na końcu i to nie w orzeczeniu kończącym postępowanie, ale w postanowieniu uzupełniającym. Po wyjątkowo szczegółowym zbadaniu sytuacji majątkowej strony. W karnym nie orzekać o kosztach w wyroku, tylko w trybie 626. Jak rządowi się nie śpieszy z naszymi podwyżkami, nam nie powinno się śpieszyć ze ściąganiem opłat.
Po co nasz strajk ma uderzać w zwykłych ludzi? Czy nie lepiej uświadomić ministrowi finansów, że siedzimy na jego kasie? Jak będą 10 miliardów w plecy, to od razu pieniążki się znajdą...

luke napisał w dniu 04.05.2008 o godzinie 21:12:08 :

No to teraz nam obiecają że bedą podwyżki w 2010r i tak dalej. Powim wam że to już lekka porażka tak prosić o podwyżki których nie dostaniemy. Jedynie radykalne działania moze by coś przyniosły ale jak jest u nas jednosć to już w marcu było widać. Po prostu trzeba czekać na orzeczenia TK a potem każdy sam zadecyduje czy ciągnie ten wózek jako powołanie

suzana22 napisał w dniu 04.05.2008 o godzinie 21:45:22 :

"brzdąc" napisał:

moim zdaniem może już teraz, na początku maja warto pomyśleć o organizowaniu w czerwcu 2 dni bez wokandy. W ciągu miesiąca przygotować petycję do UE i od jutra pracować normalnie, zgodnie z kp, a nie po godzinach, w pogoni za statystyką. Musimy zarabiać minimum 3 - krotność średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. I chyba najważniejsze nie załamywać rąk, to jak będziemny zarabiali zależy TYLKO OD NAS i NASZEJ DETERMINACJI.
Gorące pozdrowienia dla wszystkich. Lato będzie nasze!
Iustitio obudź się!


Myślę, że musimy zrobić nie na dwa dni bez wokandy lecz miesiąc, jeżeli chcemy tylko w ten sposób skłonić rządzących do podwyżek. Taka jest brutalna prawda, ale może pożądany przez nas efekt można by osiągnąć stosując kilka z dostępnych nam środków (dni bez wokandy jako znak naszej determinacji, pozwy wiodące do orzeczenia TK, odmowę udziału w komisjach wyborczych, działania na forum UE...)
Swoją drogą można by sobie poćwiczyć wyobraźnię, ... co by było, gdyby przez cały miesiąc, ...

elew napisał w dniu 04.05.2008 o godzinie 22:01:45 :

bla bla
a w końcu doczepi się wizytacja, zostanie wszczęte postępowania dyscyplinarne i tak w koło Macieju

domianiuk napisał w dniu 04.05.2008 o godzinie 22:16:27 :

jeżeli będziesz mądrze planowac pracę i co istotne ewidencjonowac sobie co robisz, to wytrącisz argumenty wizytatorom. i nikt przy zdrowych zmysłach ci dyscyplinarki nie wytoczy. a jak ktos się zdecyduje, to moim zdaniem sąd dyscyplinarny tylko oskarżyciela wyśmieje.

suzana22 napisał w dniu 04.05.2008 o godzinie 22:38:34 :

"K.Ierownik" napisał:

moim zdaniem może już teraz, na początku maja warto pomyśleć o organizowaniu w czerwcu 2 dni bez wokandy. W ciągu miesiąca przygotować petycję do UE i od jutra pracować normalnie, zgodnie z kp, a nie po godzinach, w pogoni za statystyką. Musimy zarabiać minimum 3 - krotność średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. I chyba najważniejsze nie załamywać rąk, to jak będziemny zarabiali zależy TYLKO OD NAS i NASZEJ DETERMINACJI.
Gorące pozdrowienia dla wszystkich. Lato będzie nasze!
Iustitio obudź się!


A zatem brzdącu w ciągu miesiąca przygotuj petycję do UE a od jutra pracuj zgodnie z kp. Szybko przekonasz się, że realizacja takich planów jest znacznie trudniejsza niż ich snucie. Czy naprawdę uważasz, że do tego aby nie pracować więcej niż 40 godzin tygodnio potrzebny jest odpowiedni punkt w harmonogramie naszego protestu? Większość z nas sama planuje sobie sesje i obciążenie pracą. I sami na siebie nakładamy te ponad 40 godzin pracy w tygodniu. Zgadzam się z Tobą, że tak nie powinno być, ale zmiana tego stanu rzeczy to proces, a więc lata. Zamiast więc pisać, że trzeba pracować nie więcej niż 40 godzin tygodniowo napisz, że od wczoraj pracujesz zgodnie z przepisami kp. Taki post zdziała więcej. Da do myślenia innym, że jednak można.

K.Ierowniku myślę, że post taki, jak Brzdąca, też dużo robi dla naszej konsolidacji i nie jest żadnym defetyzmem, więc trochę przykro czytać jak jakiś VIP beszta jego autora.

K.Ierownik napisał w dniu 04.05.2008 o godzinie 22:47:49 :

"suzana22" napisał:


K.Ierowniku myślę, że post taki, jak Brzdąca, też dużo robi dla naszej konsolidacji i nie jest żadnym defetyzmem, więc trochę przykro czytać jak jakiś VIP beszta jego autora.


Suzana 22, ja nie besztam w żadnym razie, ja mobilizuję. Staram sie wykazać przewagę działania nad pisaniem.
Pozdrawiam.

brzdąc napisał w dniu 04.05.2008 o godzinie 23:00:41 :

A ja piszę co myślę. Bardzo dobrze, że ktos ma inne zdanie, inne pomysły, inną ocenę, ale cel mamy wspólny. Janse, że teraz najważnejszy jest 30.05.2008r.
Pozdrawiam!.

K.Ierownik napisał w dniu 04.05.2008 o godzinie 23:13:36 :

"brzdąc" napisał:

A ja piszę co myślę. Bardzo dobrze, że ktos ma inne zdanie, inne pomysły, inną ocenę, ale cel mamy wspólny. Janse, że teraz najważnejszy jest 30.05.2008r.
Pozdrawiam!.

Jasne brzdąc. Ponadto jestem pewien, że myślimy podobnie. Pisać? Oczywiście, ale przede wszystkim działać, działać i jeszcze raz działać. Czekamy więc z niecierpliwością na doniesienia z Twojego sądu o zaangażowaniu w akcję 30 maja.
Z tradycyjnym forumowym pozdrowieniem: SZABLE W DŁOŃ.

zziajany napisał w dniu 04.05.2008 o godzinie 23:26:38 :

Zastanawiam się w ogóle jakie mamy postulaty i do kogo je adresujemy? Uporządkujmy to żeby 30 maja niósł ze sobą jakiś czytelny komunikat z określonym adresatem.

Wiele razy przewijała się wątek bojkoto komisji wyborczej. Teraz w jednym z okręgów na Podkarpaciu mają się odbyć wybory uzupełniające do Senatu. Przecież to jest doskonała okazja (nawet podpowiadana w artykule w Gzecie Wyborczej) na wyjątkowo spektakularny protest. Uważam, że powinno się temu poświęcuic dodatkowy wątek. Ustalmy jaki to jest okręg, jaki jest kalendarz wyborczy i jkaie sa opinie członków poprzedniej komisji.

K.Ierownik napisał w dniu 04.05.2008 o godzinie 23:48:37 :

"brzdąc" napisał:

Z tego, co rozmawiałem w moim wydziale przed długim weekendem (ja na 30.05.08 nie mam wyznaczonej sesji), to sędziowie, którzy mają wyznaczone na ten dzień sesje, zamierzają je odwołać i zmienić terminy rozpraw. Jest to wydział karny.
K. Kierowniku wiem z własnego doświadczenia Bardzo Dobrze co to znaczy pisać, a co znaczy działać.
Pozdrowienia!. Cel uświęca każdy środek!!!


Ja nie sądzę w piątki. Odwołałem więc sesję z 29 maja. Na pohybel emesowi!!!!!!!!!!!!!!
Kupą mości panowie.
Pozdrawiam i zapraszamy do krzynki brzdąc ( na dole).

Ignacy napisał w dniu 05.05.2008 o godzinie 08:54:52 :

Widać, jak dlugi weekend potrafi wybić z rytmu - wrócili ludziska do pracy w poniedziałek i od samego rana rozdrażnienie- uśmiechnijcie się, za trzy tygodnie kolejny taki weekend, a za cztery wolny pietek 30 maja

anpod napisał w dniu 05.05.2008 o godzinie 08:59:49 :

Ignacy, ja tam zamierzam sie rozdrazniać przez cały miesiąc, a najbardziej do 14 maja, no i potem też troche do 30 czerwca
taki mam plan na najbliższe dwa miesiące, niezaleznie od wolnego, pracy itd, itp.

Mogę co najwyżej, czasem, wyjątkowo przymrużyć oko w tym rozdrażnieniu , ale to w drodze ABSOLUTNEGO WYJĄTKU, jak kogoś lubię .

No i będę tu wpadać o 4 rano i wyłuskiwac powody do rozdrażnienia

mati napisał w dniu 05.05.2008 o godzinie 11:15:27 :

Policjanci wysyłali swoim władzom widelce a może my zacznijmy wysyłać noże i to masowo 30 maja

mia napisał w dniu 05.05.2008 o godzinie 17:44:29 :

"mati" napisał:

Policjanci wysyłali swoim władzom widelce a może my zacznijmy wysyłać noże i to masowo 30 maja


a kto jest władzą III władzy? komu wysyłać?

suzana22 napisał w dniu 05.05.2008 o godzinie 20:49:52 :

"mia" napisał:

Policjanci wysyłali swoim władzom widelce a może my zacznijmy wysyłać noże i to masowo 30 maja


a kto jest władzą III władzy? komu wysyłać?

Ano myśmy są władza równorzędna takiemu prezydentowi, premierowi czy któremukolwiek posłowi.
Sami sobie poślijmy sztuciec, najlepiej aluminiowy i uświadommy sobie konstytucyjną pozycję swego urzędu i poczujmy się w moralnym obowiązku tę pozycję wcielić rzeczywistość.

mia napisał w dniu 05.05.2008 o godzinie 21:42:46 :

pięknie i słusznie prawisz, Suzana (mmm, "uświadommy" - delicja leksykalna).
w teorii należałoby wysyłać sztućce sobie nawzajem.
a w praktyce? drogą służbową noże do Ministra, łyżki do Premiera, nabierki do zupy do Prezydenta, widelce do Sejmu, łyżeczki do Senatu, widelczyki do ciast do KRS?
majonez ze słoika ostatecznie można wyjadać palcami

P.S. z kategorii pozasztućcowej oczywiście filiżanki do RPO

[ Dodano: Pon Maj 05, 2008 9:44 pm ]
pominęłam Ministra Finansów. może pałeczki do potraw chińskich?

suzana22 napisał w dniu 05.05.2008 o godzinie 22:10:22 :

"mia" napisał:

pięknie i słusznie prawisz, Suzana (mmm, "uświadommy" - delicja leksykalna).
w teorii należałoby wysyłać sztućce sobie nawzajem.
a w praktyce? drogą służbową noże do Ministra, łyżki do Premiera, nabierki do zupy do Prezydenta, widelce do Sejmu, łyżeczki do Senatu, widelczyki do ciast do KRS?
majonez ze słoika ostatecznie można wyjadać palcami

P.S. z kategorii pozasztućcowej oczywiście filiżanki do RPO

[ Dodano: Pon Maj 05, 2008 9:44 pm ]
pominęłam Ministra Finansów. może pałeczki do potraw chińskich?


Dla RPO to ja bym tę filiżankę nawet ze spodeczkiem posłała, bo może mu jednak tęskno do tej, którą poświęcił na łapówkę, znaczy się na dowód wdzięczności.

bea napisał w dniu 06.05.2008 o godzinie 19:55:43 :

"mati" napisał:

Policjanci wysyłali swoim władzom widelce a może my zacznijmy wysyłać noże i to masowo 30 maja



Po przeczytaniu wszystkich "sztućcowych" propozycji wysyłki ja jednak stawiam na MŁOTKI (służbowe oczywiście), bo w poświęconym im wątku wszyscy postujący okazują raczej niezadowolenie z tego ... hmmmm ... narzędzia. Ja także nie poważam tego kompletu oprzyrządowania sędziego i uważam, że przeznaczenie go na taki cel będzie mocno "a propos" i nie powinno się załapać pod art. 190 kk.

P.S. do Global Moderatora:
może jakaś ankietka?.....

Dred napisał w dniu 06.05.2008 o godzinie 20:10:08 :

Z tego zrobi się sprawa polityczna, ponieważ to był pomysł Ziobry.

xvart napisał w dniu 06.05.2008 o godzinie 21:25:50 :

bea co Ty chcesz od młotków?

Świetnie się sprawdzają jako przycisk do papieru...

Beatka napisał w dniu 06.05.2008 o godzinie 22:09:14 :

bea co Ty chcesz od młotków?


Ja nie bea, ale młotek mam taki sam. Nie nadaje się na przycisk do papieru. Jest jakiś taki wybrakowany, zbyt lekki i w ogóle mało estetyczny . To może lepiej go inaczej zagospodarować

bea napisał w dniu 07.05.2008 o godzinie 05:48:20 :

"Beatka" napisał:

bea co Ty chcesz od młotków?


Ja nie bea, ale młotek mam taki sam. Nie nadaje się na przycisk do papieru. Jest jakiś taki wybrakowany, zbyt lekki i w ogóle mało estetyczny . To może lepiej go inaczej zagospodarować



Dzięki za wsparcie, bo Dred to mnie już przestraszył.
Na szczęście w niektórych kwestiach jesteśmy solidarni

Ignacy napisał w dniu 08.05.2008 o godzinie 23:46:10 :

A u mnie w SR młotków nie ma ( i na szczeście dosłownie i tym bardziej na szczeście w przenośni)

koko napisał w dniu 11.05.2008 o godzinie 19:55:23 :

no własnie co z młotkami? miały być i nie ma :sad:

barbara napisał w dniu 11.05.2008 o godzinie 20:33:31 :

koko z tym pytaniem do swojego prezesa musisz się zwrócić , bo to podejmuje decyzje czy zamawiać , jak dobrze uzasadnisz to pewnie zamówi u mnie są młotki ale do tej pory nie miałam wątpliwej przyjemności ich używać , pozdrawiam

witoldw1 napisał w dniu 16.05.2008 o godzinie 11:54:13 :

Właśnie odebrałem córkę ze szkoły ( klasa2 SP) .Z radością oświadczyła mi ,że we wtorek nie ma lekcji ,bo JEST STRAJK NAUCZYCIELI. Jeśli na tym forum ktoś jeszcze raz zacznie pisać przy okazji naszych protestów dyrdymały o godności sędziego ,drogach służbowych i usp ,to Bóg mi świadkiem , ustalę gdzie pracuje i przyjadę ręcznie przestawić mu klepki w łepetynie na właściwe miejsce

bladyswit napisał w dniu 16.05.2008 o godzinie 12:02:26 :

"witoldw1" napisał:

Właśnie odebrałem córkę ze szkoły ( klasa2 SP) .Z radością oświadczyła mi ,że we wtorek nie ma lekcji ,bo JEST STRAJK NAUCZYCIELI. Jeśli na tym forum ktoś jeszcze raz zacznie pisać przy okazji naszych protestów dyrdymały o godności sędziego ,drogach służbowych i usp ,to Bóg mi świadkiem , ustalę gdzie pracuje i przyjadę ręcznie przestawić mu klepki w łepetynie na właściwe miejsce


Pomogę

AQUA napisał w dniu 16.05.2008 o godzinie 12:05:02 :

"bladyswit" napisał:

Właśnie odebrałem córkę ze szkoły ( klasa2 SP) .Z radością oświadczyła mi ,że we wtorek nie ma lekcji ,bo JEST STRAJK NAUCZYCIELI. Jeśli na tym forum ktoś jeszcze raz zacznie pisać przy okazji naszych protestów dyrdymały o godności sędziego ,drogach służbowych i usp ,to Bóg mi świadkiem , ustalę gdzie pracuje i przyjadę ręcznie przestawić mu klepki w łepetynie na właściwe miejsce


Pomogę


No, dobrze..... Też pojadę z Wami w celu przestawiania, aczkolwiek bardzo niechętnie, bo nie chce mi się jechać

Ignotus napisał w dniu 16.05.2008 o godzinie 12:08:34 :

"witoldw1" napisał:

Właśnie odebrałem córkę ze szkoły ( klasa2 SP) .Z radością oświadczyła mi ,że we wtorek nie ma lekcji ,bo JEST STRAJK NAUCZYCIELI. Jeśli na tym forum ktoś jeszcze raz zacznie pisać przy okazji naszych protestów dyrdymały o godności sędziego ,drogach służbowych i usp ,to Bóg mi świadkiem , ustalę gdzie pracuje i przyjadę ręcznie przestawić mu klepki w łepetynie na właściwe miejsce

"bladyswit" napisał:

Pomogę

"AQUA" napisał:

No, dobrze..... Też pojadę z Wami w celu przestawiania, aczkolwiek bardzo niechętnie, bo nie chce mi się jechać


Zapraszam zatem do mojego okręgu. Będziecie mieli sporo pracy ...

luke napisał w dniu 16.05.2008 o godzinie 12:25:40 :

"Ignotus" napisał:

Właśnie odebrałem córkę ze szkoły ( klasa2 SP) .Z radością oświadczyła mi ,że we wtorek nie ma lekcji ,bo JEST STRAJK NAUCZYCIELI. Jeśli na tym forum ktoś jeszcze raz zacznie pisać przy okazji naszych protestów dyrdymały o godności sędziego ,drogach służbowych i usp ,to Bóg mi świadkiem , ustalę gdzie pracuje i przyjadę ręcznie przestawić mu klepki w łepetynie na właściwe miejsce

"bladyswit" napisał:

Pomogę

"AQUA" napisał:

No, dobrze..... Też pojadę z Wami w celu przestawiania, aczkolwiek bardzo niechętnie, bo nie chce mi się jechać


Zapraszam zatem do mojego okręgu. Będziecie mieli sporo pracy ... ja tez a chcę podkreślic ze byłem misztrzem kroku bokserskiego

art_60 napisał w dniu 16.05.2008 o godzinie 12:30:58 :

"luke" napisał:

Właśnie odebrałem córkę ze szkoły ( klasa2 SP) .Z radością oświadczyła mi ,że we wtorek nie ma lekcji ,bo JEST STRAJK NAUCZYCIELI. Jeśli na tym forum ktoś jeszcze raz zacznie pisać przy okazji naszych protestów dyrdymały o godności sędziego ,drogach służbowych i usp ,to Bóg mi świadkiem , ustalę gdzie pracuje i przyjadę ręcznie przestawić mu klepki w łepetynie na właściwe miejsce

"bladyswit" napisał:

Pomogę

"AQUA" napisał:

No, dobrze..... Też pojadę z Wami w celu przestawiania, aczkolwiek bardzo niechętnie, bo nie chce mi się jechać


Zapraszam zatem do mojego okręgu. Będziecie mieli sporo pracy ... ja tez a chcę podkreślic ze byłem misztrzem kroku bokserskiegoa ja znam karate, judo, jiu-jitsu, taekwondo... i jeszcze parę innych japońskich słów

napisał w dniu 16.05.2008 o godzinie 12:36:33 :

Według mnie jedynym sposobem na podwyżki jest uwzględnianie pozwów s kładanych przez sędziów. Sędziowie, jako jedyna w kraju grupa zawodowa, sami mogą dać sobie podwyżki. Wyobraźcie sobie, co by było, gdyby taką możliwość mieli np. lekarze. Dawno by z niej skorzystali. Albo adwokaci - oni w zasadzie już tak robią bo maJĄ PRZEDSTAWICIELI WE WŁADZACH ustawodawczej i wykonawczej. Sędziowie to śpiący olbrzym nieświadomy swojej siły. Pierwsza i druga władza liczą na naszą głupotę i lękliwość. Czas pokaże, czy się przeliczą, czy nie.
Wyobraźcie sobie następująca sytuację Sędzia uzyskuje prawomocny wyrok zasądzający i składa u prezesa, a w razie odmowy wypłaty u komornika. Dopiero by zawrzało i pieniądze musiałyby się znaleźć. Mogłoby się nawet okazać, że dostaliby je tylko ci, którzy nie bali się wytoczyć powództwa, a reszta, siedząca cicho, nie dostałaby nic.

luke napisał w dniu 16.05.2008 o godzinie 13:09:14 :

"art_60" napisał:

Właśnie odebrałem córkę ze szkoły ( klasa2 SP) .Z radością oświadczyła mi ,że we wtorek nie ma lekcji ,bo JEST STRAJK NAUCZYCIELI. Jeśli na tym forum ktoś jeszcze raz zacznie pisać przy okazji naszych protestów dyrdymały o godności sędziego ,drogach służbowych i usp ,to Bóg mi świadkiem , ustalę gdzie pracuje i przyjadę ręcznie przestawić mu klepki w łepetynie na właściwe miejsce

"bladyswit" napisał:

Pomogę

"AQUA" napisał:

No, dobrze..... Też pojadę z Wami w celu przestawiania, aczkolwiek bardzo niechętnie, bo nie chce mi się jechać


Zapraszam zatem do mojego okręgu. Będziecie mieli sporo pracy ... ja tez a chcę podkreślic ze byłem misztrzem kroku bokserskiegoa ja znam karate, judo, jiu-jitsu, taekwondo... i jeszcze parę innych japońskich słów

o przepraszam ja trochę 1,5 roku na boks chodzilem - to było dawno na aplikacji

[ Dodano: Pią Maj 16, 2008 1:11 pm ]
nie mogę przesłac na węgry a przecież Polak węgier dwa bratanki nie kończę bo bedzie że propaguję publicznie trunki

Beleg napisał w dniu 16.05.2008 o godzinie 13:31:56 :

"Ignotus" napisał:

Właśnie odebrałem córkę ze szkoły ( klasa2 SP) .Z radością oświadczyła mi ,że we wtorek nie ma lekcji ,bo JEST STRAJK NAUCZYCIELI. Jeśli na tym forum ktoś jeszcze raz zacznie pisać przy okazji naszych protestów dyrdymały o godności sędziego ,drogach służbowych i usp ,to Bóg mi świadkiem , ustalę gdzie pracuje i przyjadę ręcznie przestawić mu klepki w łepetynie na właściwe miejsce

"bladyswit" napisał:

Pomogę

"AQUA" napisał:

No, dobrze..... Też pojadę z Wami w celu przestawiania, aczkolwiek bardzo niechętnie, bo nie chce mi się jechać


Zapraszam zatem do mojego okręgu. Będziecie mieli sporo pracy ...

Ignotusie, bedziemy palcami pokazywać, których maja bic? Ok?

wróbel napisał w dniu 16.05.2008 o godzinie 14:32:57 :

"Beleg" napisał:

Właśnie odebrałem córkę ze szkoły ( klasa2 SP) .Z radością oświadczyła mi ,że we wtorek nie ma lekcji ,bo JEST STRAJK NAUCZYCIELI. Jeśli na tym forum ktoś jeszcze raz zacznie pisać przy okazji naszych protestów dyrdymały o godności sędziego ,drogach służbowych i usp ,to Bóg mi świadkiem , ustalę gdzie pracuje i przyjadę ręcznie przestawić mu klepki w łepetynie na właściwe miejsce

"bladyswit" napisał:

Pomogę

"AQUA" napisał:

No, dobrze..... Też pojadę z Wami w celu przestawiania, aczkolwiek bardzo niechętnie, bo nie chce mi się jechać


Zapraszam zatem do mojego okręgu. Będziecie mieli sporo pracy ...

Ignotusie, bedziemy im palcami pokazywać których maja bic? Ok?

ależ się środowisko radykalizuje

[ Dodano: Pią Maj 16, 2008 2:38 pm ]
jeszcze przynajmniej przez kilka dni mam brzuch jak Zbój Łamignat, Kokosz i Obelix razem wzięci, więc jeśli akcja zostanie sprawnie zorganizowana w czasie, to też mogę zawalczyć jako Brzuch Bojowy

Ignotus napisał w dniu 16.05.2008 o godzinie 15:05:42 :

"Beleg" napisał:


Ignotusie, bedziemy im palcami pokazywać których maja bic? Ok?


Jasne ! Tylko obawiam się, że nam palce zdrętwieją Łatwiej będzie pokazać tych, co im nie trzeba nic przestawiać. Dalej mogą prać jak leci

[ Dodano: Pią Maj 16, 2008 3:08 pm ]
"wróbel" napisał:


jeszcze przynajmniej przez kilka dni mam brzuch jak Zbój Łamignat, Kokosz i Obelix razem wzięci, więc jeśli akcja zostanie sprawnie zorganizowana w czasie, to też mogę zawalczyć jako Brzuch Bojowy


Nie wiem, czy prawidłowo odczytuję, ale czy w tym stanie to aby bezpieczne ???
Radykalizm, radykalizmem, ale o zdrówko trzeba dbać

octawiabis napisał w dniu 16.05.2008 o godzinie 16:14:47 :

A ja się tak sobie zastanawiam w jaki sposób żont Pana Donalda przekona Pana Prezydenta, żeby ten napisał nowe rozporządzenie dotyczące wysokości mnożników naszego wynagrodzenia, a musi się z tym spieszyć, bo 1 lipca 2008 wchodzi w życie to 120%, a Pan Prezydent miał inny pomysł i nawet przedstawił premierowi zontu do kontrasygnaty ?


Ciekawe, czy będzie wesoło w koło ?

rbk napisał w dniu 16.05.2008 o godzinie 16:25:13 :

Prezydent zawetuje nowelizację o likwidacji stanowisk SO w SR i SA w SO i co wtedy zrobią ???

octawiabis napisał w dniu 16.05.2008 o godzinie 16:30:04 :

@ rbk

Mam tylko nadzieję, że urzędnicy Pana Prezydenta czytają to forum !!

K.Ierownik napisał w dniu 16.05.2008 o godzinie 22:20:29 :

"witoldw1" napisał:

Właśnie odebrałem córkę ze szkoły ( klasa2 SP) .Z radością oświadczyła mi ,że we wtorek nie ma lekcji ,bo JEST STRAJK NAUCZYCIELI. Jeśli na tym forum ktoś jeszcze raz zacznie pisać przy okazji naszych protestów dyrdymały o godności sędziego ,drogach służbowych i usp ,to Bóg mi świadkiem , ustalę gdzie pracuje i przyjadę ręcznie przestawić mu klepki w łepetynie na właściwe miejsce


Może nie na forum, ale na zebraniu Iustitii publicznie i wyraźnie mówiła o tym MTR. Adresu niestety nie znam. :sad:

Beleg napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 19:16:46 :

"M. Strączyński" napisał:

Zarząd ma jednak dwie uwagi.
Po pierwsze: sprawdziliśmy tłumaczenie petycji na język angielski i niestety, zawiera ono błędy gramatyczne, niekiedy dość istotne. Wychodzi to niemal "Kali być, Kali jeść". Sprawdzenia dokonała nasza wysłanniczka do Europejskiej Unii Sędziów, na codzień posługująca sie prawniczym angielskim. Takich sytuacji trzeba unikać, bo mogą być źle odebrane i wywołać niepotrzebne, a złośliwe uśmiechy.


W którym miejscu? Proszę o uściślenie.
NIepotrzebne i złośliwe uśmiechy to może wywoływać sytuacja sądownictwa w naszym kraju, a nie parę literówek w tłumaczeniu ( dokonanemu przez tłumacza przysiegłego), z tym kali jeść, to naprawdę duuża przesada. Ktoś się pobawił "waszymi" zabawkami i od razu należy umniejszać pewne osiągniecia?

AQUA napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 19:35:24 :

... a ja pisałam maile do organizacji sędziowskich francuskich, do francuskich sądów, do Stowarzyszenia Sędziów Belgijskiego i do Europejskiego Stowarzyszenia Sędziów Gospodarczych ( które ma siedzibę w Strasbourgu) w języku francuskim, tekst sobie sama układałam po francusku (oczywiście maila, a nie petycji) i jeśli nawet popełniłam jakiś błąd gramatyczny lub językowy, to się tego zupełnie nie wstydzę, gdyż doskonale wiem, że z pewnością nie wywołałam tym ani uśmieszku, ani politowania- taka jest kurtuazja narodowa Francuzów. Wiem także, że błędów w posługiwaniu się ich językiem nikomu nie wytykają, lecz szczerze cieszą się z umiejętności obcokrajowca w posługiwaniu się ich językiem, nawet jeśli jest to umiejętność mierna.

Dlatego też nie miałam i nie mam żadnych oporów w porozumiewaniu się z nimi ani też żadnych kompleksów.

pozdrawiam

praefectus napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 19:48:38 :

"M. Strączyński" napisał:


Po pierwsze: sprawdziliśmy tłumaczenie petycji na język angielski i niestety, zawiera ono błędy gramatyczne, niekiedy dość istotne. Wychodzi to niemal "Kali być, Kali jeść". Sprawdzenia dokonała nasza wysłanniczka do Europejskiej Unii Sędziów, na codzień posługująca sie prawniczym angielskim. Takich sytuacji trzeba unikać, bo mogą być źle odebrane i wywołać niepotrzebne, a złośliwe uśmiechy.


Dopóki nie wiem co to za wysłanniczka, jakie ma kompetencje i w którym miejscu jest błąd (i to rangi "Kali być", dopóty uwagi wysłanniczki traktował będę jak opinie znachora na temat prawidłowości zabiegu chirurgicznego. Chciałbym też wiedzieć, jako członek Iustitii, czy Iustitia zleci tłumaczenie swojej uchwały przysięgłemu tłumaczowi, czy wysłanniczce posługującej się angielskim językiem prawniczym.

Co do uchwały Iustitii to uważam, że jest nijaka. Żadnych konkretnych faktów (opisujących zachowanie kolejnych rządów), liczb - nic. Podjęta, a jakby jej nie było. Przydałoby się chociaż z jedno zdanie, które pomogłoby zrozumieć adresatom w Unii rzeczywiste relacje naszych dochodów do wynagrodzeń w gospodarce (nie wiem co jest złego w porównaniu do pracownika fizycznego). Mdła w swym ugrzecznieniu.

PS. Co dotychczas robiła wysłanniczka w Europejskiej Unii Sędziów? Po co była tam wysyłana, skoro organizacja ta dopiero teraz ma się dowiedzieć jaka u nas jest sytuacja? Drogi Zarządzie SSP Iustitia - proponuję w końcu zabrać się do bardziej efektywnej pracy. Po owocach Was poznamy.

Beleg napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 20:06:39 :

"anpod" napisał:

Beleg, na te błedy zwracala juz uwagę forumowiczka, chyba po pierwszym dniu akcji. Ostatecznie uznano, ze skoro machina ruszyla, to poprawek nie bedzie, co zresztą popieram z uwagi na czas, ktory nas gonił.
.Przysiegły, przysięgłemu nierówny, niestety, a i błedy literowe o jakości pracy także świadczą. Jak mówie, post Macieja Strączyńskiego potwierdził to, co ja juz wcześniej wiedziałam, z dwóch bodajże źródeł. Niestety, nie jestem na tyle dobra ( a moze wcale dobra ) w angielskim, by to zweryfikować sama.



Jak rozumiem tekst petycji jest również zbyt długi i należy go zmieniać, aby przypadkiem nie poszedł nasz, prawda?
Zresztą, osoba, która zwracała uwagę na rzekome błędy również nie uściśliła o co chodzi.

AQUA napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 20:09:41 :

"M. Strączyński" napisał:

Co do uchwały cytowanej wyżej - oddaję honor, komu trzeba. Projekt pierwotny nadesłała Iustitianka zwana na forum Iga i od niej przyszła propozycja, aby wystąpić do sieci rad sądownictwa. Dziękujemy!
Projekt został przeze mnie przerobiony, a ściślej skrócony (choć trochę też dodałem) i przyjęty przez zarząd w sumie bez istotniejszych poprawek.


Brawo, Iga

Przyłączam się do podziękowań

iga napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 20:14:42 :

"AQUA" napisał:

Co do uchwały cytowanej wyżej - oddaję honor, komu trzeba. Projekt pierwotny nadesłała Iustitianka zwana na forum Iga i od niej przyszła propozycja, aby wystąpić do sieci rad sądownictwa. Dziękujemy!
Projekt został przeze mnie przerobiony, a ściślej skrócony (choć trochę też dodałem) i przyjęty przez zarząd w sumie bez istotniejszych poprawek.


Brawo, Iga

Przyłączam się do podziękowań

Nie, nie. Chwileczkę. Honor należy się koledze dorocie. On był autorem tekstu. Ja jedynie uparcie dążyłam do tego, by jego praca nie poszła na marne

AQUA napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 20:29:17 :

w takim razie - brawo, Iga i dorota

iga napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 20:30:26 :

A co do dbałości o konwenanse, właściwą oprawę przed kolegami w UE, "ą" "ę" i tym podobne bzdury - to myślę, ze najwyższa pora by Justitia przestała tracić na to czas. Słusznie ktoś zauważył - godzinami rozprawiając nad właściwie bądź niewłaściwie użytym słowem można przespać kolejny rok. A takich przespanych lat Justitia ma co najmniej dziesięć - jeśli dobrze liczę.
Czekamy zatem na ruch Waszej Wysłanniczki. Ma ona teraz o tyle łatwiejsze zadanie, że stoi za nią murem 1000 osób, które wysłały maile, i którym - zmiast kąśliwych uwag - należą się podziękowania. I to też należy do elementarnych zasad savoir- vivre (jeśli popełniłam błąd językowy to Wysłanniczkę przepraszam ). Tak mnie przynajmniej uczono.

Beleg napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 20:37:01 :

"iga" napisał:

A co do dbałości o konwenanse, właściwą oprawę przed kolegami w UE, "ą" "ę" i tym podobne bzdury - to myślę, ze najwyższa pora by Justitia przestała tracić na to czas. Słusznie ktoś zauważył - godzinami rozprawiając nad wlaściwie bądź niewłaściwie użytym słowem można przespać kolejny rok. A takich przespanych lat Justitia ma co najmniej dziesięć - jeśli dobrze liczę.
Czekamy zatem na ruch Waszej Wysłanniczki. Ma ona teraz o tyle łatwiejsze zadanie, że stoi za nią murem 1000 osób, które wysłały maile, i którym - zmiast kąśliwych uwag - należą się podziękowania. I to też należy do elementarnych zasad savoir- vivre (jeśli popełniłam błąd językowy to Wysłanniczkę przepraszam ). Tak mnie przynajmniej uczono.



Iga, podziękowania za wszystko, za ostatni post w szczególności.

arczi napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 20:37:20 :

Będę teraz (chyba pierwszy raz na tym forum) złośliwy, gdyz mam ku temu rzeczywiste powody, których jednak tutaj, póki co, publicznie nie przedstawię.
Drogi zarządzie. To nie o literówki tutaj chodzi. Przecież tekstu uzasadniania petycji do władz Unii zaproponowanego w tezach przez mój Oddział w Kiekrzu nikt nie wymaga po angielsku ani w jakimkolwiek innym języku obcym. Tylko w języku polskim. To dlaczego do dzisiaj tego uzasadnienia nie ma?? Dopytuje się od dłuższego czasu o tą uchwałę Pani poseł do PE prof. G. Grabowska, która zobowiązała się popilotować petycję w Europarlamencie.
Coraz mniej mi się to wszystko podoba.
Taka była wola Zjazdu!! Będziecie z tego rozliczani. Skrupulatnie!!
Mydlenie oczu nic nie pomoże. Oczekujemy efektów a tych jak nie było tak nie ma

Postawmy sobie wreszcie pytanie: o co tu chodzi??, kto za tym stoi?? Ja juz się domyślam, a Wy?

Ignacy napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 20:42:08 :

Nie jestem członkiem Iusticji, ale cieszy mnie postawa M. Strączyńskiego, choć może nieco spóźniona, ale jednak idąca we własciwym (moim zdaniem) kierunku. Na tym forum wiele osób ma pretensje do opieszałości Iustiti - jednak musicie przyznać, że ostatnie działania tej organizacji świadczą o tym, że wcale nie jest negatywnie nastawiona do naszego protestu. Oczywiście, zakładam, że to, o czym pisze M. Strączyński - a więc zaangażowanie miedzynarodowych instytucji, z którymi Iusticja miała już wcześniej nawiązaną współpracę - zostanie zrealizowane.
Co do tłumaczenia zgadzam się z Anpod - skoro to organizacja we własnym imieniu wysyła jakąś petycję, to ma pełne prawo zredagować ten tekst po swojemu i zadbać, aby był nalezycie przetłumaczony. Słusznie zauważono już na tym forum, że drobne błedy językowe w petycji wysłanej przez indywidualnego nadawcę wcale nie muszą osłabiać siły przekazu, ale takie same błędy w petycji organizacji pragnacej zaistnieć na forum miedzynarodowym mogłyby skompromtować tą organizację. Natomiast co do argumentów Belega, że błędy te nie miały charakteru "kali mieć, kali chcieć" to być może faktycznie M. Strączyński przesadził. Sam nie znam na tyle angielskiego, aby to ocenić, dlatego - z czystej ciekawości - chciałbym, aby ktoś znający się na tym czarno na białym te błedy nam tu opisał ( i w tej cześci popieram postulat Belega, natomiast co do tonu jego wypowiadzi ja przyjmuje bardziej koncyliacyjny, w końcu nie chodzi o to, żeby zwalczać justicje, tylko żeby walczyć o wspólną sprawę).

bladyswit napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 20:56:00 :

Błędów gramatycznych w stylu "Kali być" na pewno nie było w tłumaczeniu petycji. Jak się ktoś nie ma do czego przyczepić, to się przyczepi do takiej pierdoły. Tylko dlaczego po raz kolejny swoją bezczynność SSPI tłumaczy cudzymi rzekomymi błędami ?
O 31.03 słyszeliśmy - pomysł dobry, choć branie urlopów niegodne, o petycjach słyszymy - w sumie dobry tekst, choć tłumaczenie żenujące. Ile jeszcze takich zarzutów usłyszymy. To ja zapytam: dlaczego mimo obstawienia wczorajszego zarządu mediami, jak nigdy dotąd, nie usłyszeliśmy stanowczego "nie" dla polityki rządu, dlaczego nie usłyszeliśmy, jak zarząd stowarzyszenia polskich sędziów mówi, że polscy sędziowie mają dość i że nie dadzą się dłużej robić w balona. Znowu poszły asekuranckie teksty, że nie chcemy zrobić krzywdy obywatelom, że 30 maja w nich nie uderzy. Dlaczego ? Tym razem nie można się już tłumaczyć postawą pani MT Romer.
Dlaczego SSPI dotąd nie wie, co będzie po 30.05 - jaką formę tym razem przyjmie protest? Za wcześnie na takie decyzje chyba nie jest, ............ chociaż mówimy o organizacji, która protest na 30.05 ogłosiła 17.05 ...

Co do zarzutu nr 2, to przepraszam SSPI , że ośmieliliśmy się napisać do instytucji, do których SSPI miała zamiar się zwrócić poprzez swoją tajemniczą wysłanniczkę. Po prostu nie zdawaliśmy sobie sprawy, że SSPI ma na nie wyłączność. Taktu i cierpliwości widać nam brakło.

Bogamaj napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 21:00:54 :

No dobrze tlumaczem nie jestem ale mam te prawie 20 lat uprawnienia nauczycielkie z ang. Skupiłam się ponownie nad tekstem angielskim. NAPRAWDĘ NIE WIDZĘ BŁĘDÓW.
Może trochę długie zdania i niektórych mogą wprowadzić w konfuzję, lecz nic ponadto, więc... Może przestać narzekać tylko działać. Podobno jesteśmy narodem, który ciąle narzeka - dajmy przykład i bądźmy konstruktywni.

bladyswit napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 21:03:57 :

"Bogamaj" napisał:

No dobrze tlumaczem nie jestem ale mam te prawie 20 lat uprawnienia nauczycielkie z ang. Skupiłam się ponownie nad tekstem angielskim. NAPRAWDĘ NIE WIDZĘ BŁĘDÓW.


Dla mnie jesteś kolejnym ekspertem (po naszym tłumaczu przysięgłym), który potwierdził, że w petycji poważnych błędów językowych nie ma. Czekamy na te armaty z SSPI, które wskażą, gdzie "Kali jeść".

scorpio1122 napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 21:05:45 :

Przepraszam Zarząd Iustiti że wysłałem petycję pod zastrzeżone adresy.
Przecież gdyby nie sędziowie z forum to Iustitia w 2020 roku też by sie upomniał o wynagrodzenia sędziów. Wtedy, przy obecnych tendencjach, za pensję sędziego moznaby kupić np. 10 lizaków. Ale kupić GODNIE.

jaro123 napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 21:07:29 :

Mam pytanie, czy aby nie kopiemy leżącego (a właściwie leżącej)??? Przypominam: Zamiast palić komitety zakładajmy własne!!!!

Bogamaj napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 21:09:09 :

Scorpio 1122 z taką godnością ociekasz jadem to kolejna oznaka radykalizacji środowiska.

scorpio1122 napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 21:14:57 :

Ja od samego początku byłem i nadal jestem za jak najbardziej radykalnym podejściem. Oczywiście w granicach prawa.Uważam, ze tylko wstrząs może poprowadzić nas do celu. Niestety potrzeba do tego wspólnego RADYKALNEGO działania co najmniej wszystkich (większości)sędziów w rejonach.

Beleg napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 21:24:15 :

"Ignacy" napisał:

( i w tej cześci popieram postulat Belega, natomiast co do tonu jego wypowiedzi ja przyjmuje bardziej koncyliacyjny, w końcu nie chodzi o to, żeby zwalczać justicje, tylko żeby walczyć o wspólną sprawę).




Naturalnie i jakoś nie mogę się doczekać chęci podjęcia tych wspólnych działań, o których piszesz. Czekamy na nie od ładnych paru miesięcy. Praktycznie każda inicjatywa, która została podjęta przez nas na forum, była albo torpedowana przez Iustitię ( vide list otwarty), albo deprecjonowana np petycja. Wybacz moje wzburzenie, ale doprawdy nie wiem, jakich argumentów użyć, aby przekonać Iustitię do podjęcia konkretnych, nieasekuracyjnych kroków. Chodzi mi głównie o zarząd, gdyż znane są mi wspaniałe działania innych członków Iustitii.

mizerny napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 22:27:14 :

Też przeczytałem angielską wersję petycji i nie znalazłem w niej błędów, upoważniających kogokolwiek do szyderczej krytyki. Tym bardziej, iz do chwili obecnej jest to jedyna wysłana wersja petycji. Zarząd Justiti, pomimo, iż od zjazdu minęło już sporo czasu, do chwili ocenej nie przygotował ŻADNEJ petycji, w związku z czym powinien się wstydzić własnej bierności a nie krytykować cudzą aktywność.
Uważam, że akcja wysyłania petycji sama w sobie jest sukcesem, ponieważ wzięła w niej udział największa do tej pory liczba sędziów niż w jakiejkolwiek innej formie protestu. Owszem ktoś powie, że petycje są najłatwiejszą formą protestu i dlatego ludzie chętnie je wysyłają. Niech pamieta jednakże, iż zawsze najtrudniej jest zacząć, dlatego liczę, że ci którzy wyslali petycje będą realizowac rownież i inne formy protestu.
Naprawdę sądze, że ludzie na tym forum odwalają kawał wspaniałej roboty. Jeszcze pół roku temu nikt z nas nie przypuszczał, iż 1000 sędziów weźmie zupełnie dobrowolnie udział w akcji protestacyjnej zorganizowanej spontanicznie, poza Iustitią lub inną organizacją. Śmiem twierdzic, że przyszłośc może przynieśc jeszcze lepsze rezultaty. Forum jest coraz bardziej znane w środowisku i poza nim, piszą o nim media oraz jak widać jest zdolne do organizowania akcji, w których udział bierze spora część sędziów. Stanowi w ostatnim okresie wyraźny kontrast w stosunku do Iustitii, której zarząd działa delikatnie mówiąc opieszale i mało zdecydowanie. Dlaczego dzień bez wokandy 30 maja ogłaszany jest dopiero 17 maja, jeżeli od co najmniej dwóch tygodni wiadomo było, że postulaty płacowe nie zostaną spełnione. W tej sytuacji czekanie do 15 maja stanowi jedynie niepotrzebną stratę czasu. Osobiście jednak rozczarowuje mnie najbardziej brak deklaracji zarządu co do form protestu po 30 maja. Z tego co pisali uczestnicy zjazdu w przypadku nie przestawienia przez rząd zadowalających nas rozwiązań, dniem bez wokandy miał być każdy kolejny, ostatni, roboczy dzień miesiąca, później dwa takie dni itd. W najnowszej uchwale zarządu nie ma o tym mowy, podobnie jak i o innych formach protestu poza zapowiadaną już wcześniej petycją. Dlaczego?? Czyżby zarząd naiwnie wierzył, iż 30 maja tak wstrząśnie posadami rządu, że ten zgodzi się natychmiast na nasze propozycje. Czy też będzie znów czekał do 17 czerwca z ogloszeniem kolejnego dnia bez wokandy. Po zarządzie Iustiti spowdziewam się (i sądze, że nie jestem w tym osamotniony) określenia jasnego i długoterminowego harmonogramu działań protestacyjnych. Jednym słowem chcę decyzji i konkretnych dat, a nie po raz kolejny niejasnych deklaracji i biadolenia o godności urzędu.

art_60 napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 22:37:25 :

"scorpio1122" napisał:

Ja od samego początku byłem i nadal jestem za jak najbardziej radykalnym podejściem. Oczywiście w granicach prawa.Uważam, ze tylko wstrząs może poprowadzić nas do celu. Niestety potrzeba do tego wspólnego RADYKALNEGO działania co najmniej wszystkich (większości)sędziów w rejonach.
Scorpio1122 ma rację. Z każdym należy rozmawiać w takim języku, który jest dla niego zrozumiały. Próbujemy więc dotrzeć do naszych polityków, ale widać mówimy do nich niezrozumiałym dla nich językiem. Językiem słabych. Zbyt łagodnie. List otwarty, urlopy na żądanie, pozwy do naszych sądów i petycje do organizacji europejskich - mnie się wydaje szokującym fakt, że sędziowie zmuszeni są uciekać się do takich środków, a na politykach nie zrobiło to praktycznie żadnego wrażenia. Zero reakcji. Cóż więc jeszcze musimy zrobić, aby pozostałe władze zechciały wreszcie zauważyć problem i zechciały łaskawie zacząć o nim z nami poważnie rozmawiać?

asus napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 22:41:30 :

w piątek uczestniczyłem w spotakniu zorganizowanym w Krakowie przez stowarzyszenie Ars Legis z okazji dnia patrona prawników św. Iwo. Był na nim m.in. nasz Minister Sprawiedliwości, który ponoć w kuluarach oznajmił, że od stycznia będzie jednak podwyżka o 25%!

ludzka napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 22:44:04 :

"asus" napisał:

w piątek uczestniczyłem w spotakniu zorganizowanym w Krakowie przez stowarzyszenie Ars Legis z okazji dnia patrona prawników św. Iwo. Był na nim m.in. nasz Minister Sprawiedliwości, który ponoć w kuluarach oznajmił, że od stycznia będzie jednak podwyżka o 25%!


Podniesienie sztucznie ustalanej kwoty bazowej to za mało.

scorpio1122 napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 22:44:45 :

Należy, tak wydłuzyć postepowania (oczywiście w zgodzie z przepisami) by na prostą sprawę czekało sie w Sądzie kilkanascie miesięcy. Wtedy budżet państwa zacznie płacić za przewlekłośc postepowań i przestanie się to rzadowi opłacać. Poza tym krzywo będzie na nasze państwo patrzeć unia i strasburg. Po drugie całokowity bojkot wszelkich komisji wyborczych. Pomysłów jest wiele tylko potrzeba wielu chetnych do ich realizacji.

asus napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 22:45:16 :

szkoda, że w czasie tego spotkania nie słyszeliście prof. Ewy Łętowskiej - rewelacyjna kobieta - gdyby tylko czas pozwolił z pewnością w czasie dyskusji na temat Polska państwem prawa ? doszłaby i do naszych wynagrodzeń, ale zdążyła nazwijmy to uzmysłwowić Ministrowi, że system sądownictwa zawali się już niedługo, jeżeli nie zostanie uregulowana sprawa asesorów - prof. Ćwiąkalski pokiwał głową w odpowiedzi....

gilgamesz napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 22:48:16 :

"asus" napisał:

nasz Minister Sprawiedliwości,
to jest też jakiś "nasz minister" poza Tym Ministrem Sprawiedliwości? Drogi Asusie tu nie chodzi o 25 %! Chodzi o to, żeby nie być na łasce Pana Ministra takiego czy innego...

AQUA napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 22:48:47 :

"asus" napisał:

w piątek uczestniczyłem w spotakniu zorganizowanym w Krakowie przez stowarzyszenie Ars Legis z okazji dnia patrona prawników św. Iwo. Był na nim m.in. nasz Minister Sprawiedliwości, który ponoć w kuluarach oznajmił, że od stycznia będzie jednak podwyżka o 25%!


Jeśli nawet, to nie jest żadna łaska ani tym bardziej systemowa zmiana.

Bądźmy nadal godni, tak , jak byliśmy dotychczas i nie dajmy sobie mydlić oczu po raz kolejny jakimiś chwilowymi podwyżkami.

pozdr.

scorpio1122 napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 22:48:52 :

I nie dajmy sie omamić ponowna obietnić podwyzki o 25%. Minister po prostu kłamie, a przynajmniej mija się z prawdą. Czy żądanie kwoty 10000 netto to dużo. Wcale nie!!!
To tylko niecałe 3000 euro. Kwota jak na nasze wykształcenie i sprawowany urząd wcale nie jest wygórowana. Ale czego spodziewamy sie po politykach, którzy często nie mają ukończonej szkoły sredniej. Im cięzko jest zrozumieć, że jak ktoś kto nie zap... łopatą to też pracuje.

asus napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 22:51:32 :

obawiam się, że na polskich decydentach mało co może zrobić wrażenie - nawet odpwiedź dla instytucji europejskich - dopiero postawienie ich pod ścianą zmusza do dyskusji - pamiętacie sprawę obwodnicy Augustowa ? arogancja poprzedniego rządu była niewyobrażalna - dopiero zdecydowana reakcja instytucji europejskich podziałała jak zimny prysznic !
moim zdaniem tylko tam nasza nadzieja .... może jeszcze w naszym Trybunale....

asus napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 22:59:07 :

jak to mówią syty głodnego nie zrozumie .....
na początku trzeba zacząć od odrębnego budżetu sądownictwa, a następnie powiązać nasze wynagrodzenia z wynagrodzeniami w gospodarce, a nie z fikcją zawartą w budżecie
nie chcę szkować, ale operator dźwigu zarabia ok. 8 tys. zł netto, kierownik budowy - 13 tys. zł netto, a cieśla rozpoczyna negocjacje od kwoty 3,5 tys. zł netto
ale fakt oni decydują o bezpieczeństwie przyszłych mieszkańców domów .....

scorpio1122 napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:01:45 :

Chciałbym jeszcze zwrócic uwage na jedną rzecz. Samo wysyłanie maili to za mało. Ważne by ktoś sprawę na zblizających się zjazdach sędziów w Europie (Turku w Finlandii, Budapeszcie i innych) przedstawil sprawe w sposób rzetelny. Nie liczyłbym w tej kwestii ani na KRS ani na Iustitię. Ich stanowiska juz poznaliśmy. Ich przedstawiciele zapewne powiedzą, że owszem nie jest najlepiej ale wszystko zmierza ku lepszemu, bo rząd obiecał podwyzki itp. A przeciez chodzi o rzetelne przedstwienie sprawy. Mam nadzieję, że ktoś, kto ma taką możliwość naświetli ta sprawe odpowiednio.

Beleg napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:04:05 :

"scorpio1122" napisał:

Chciałbym jeszcze zwrócic uwage na jedną rzecz. Samo wysyłanie maili to za mało. Ważne by ktoś sprawę na zblizających się zjazdach sędziów w Europie (Turku w Finlandii, Budapeszcie i innych) przedstawil sprawe w sposób rzetelny. Nie liczyłbym w tej kwestii ani na KRS ani na Iustitię. Ich stanowiska juz poznaliśmy. Ich przedstawiciele zapewne powiedzą, że owszem nie jest najlepiej ale wszystko zmierza ku lepszemu, bo rząd obiecał podwyzki itp. A przeciez chodzi o rzetelne przedstwienie sprawy. Mam nadzieję, że ktoś, kto ma taką możliwość naświetli ta sprawe odpowiednio.


Masz całkowitą rację, ale należałoby najpierw powołać nowe stowarzyszenie.

scorpio1122 napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:07:15 :

A tak na marginesie to wczorajsze spotkanie zarządu Iustitii pokazało jacy tam zasiadaja "radykałowie". Pod nieobecnośc presesa MTR, jego zastepcy podjeli "ultra radykalne" decyzje. Jak o nich przeczyta minister i premier to od razu podadzą się do dymisji. Oczywiście ze strachu.

Haze napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:07:25 :

"asus" napisał:

obawiam się, że na polskich decydentach mało co może zrobić wrażenie - nawet odpwiedź dla instytucji europejskich - dopiero postawienie ich pod ścianą zmusza do dyskusji - pamiętacie sprawę obwodnicy Augustowa ? arogancja poprzedniego rządu była niewyobrażalna - dopiero zdecydowana reakcja instytucji europejskich podziałała jak zimny prysznic !
moim zdaniem tylko tam nasza nadzieja .... może jeszcze w naszym Trybunale....


W pełni Cie popieram. Na początku tej akcji tez próbowałam przekonać kolegów na forum, ze to może być jedyny skuteczny środek naszego nacisku na władze.

scorpio1122 napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:12:40 :

Tak na gorąco nasunął mi się jeszcze jeden pomysł. Skoro nie wszyscy sędziowie chcą walczyc o podwyzki. To może w każdym sądzie należłoby zrobić listę tych którzy nie chca podwyżek. Mogłaby z taka inicjatywa wyjść Iustitia. Wtedy okazloby się w rzeczywistości ilu sedziów chciałoby żeby podwyższyć wynagrodzenia. Kazdy kto się nie podpisze, jest za podwyzką. Zapewniam, że byłoby 100%. Wtedy moznaby podac z czystm sumieniem, że 100% sedziów żąda podwyżek.

jaro123 napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:12:42 :

"asus" napisał:

szkoda, że w czasie tego spotkania nie słyszeliście prof. Ewy Łętowskiej - rewelacyjna kobieta - gdyby tylko czas pozwolił z pewnością w czasie dyskusji na temat Polska państwem prawa ? doszłaby i do naszych wynagrodzeń, ale zdążyła nazwijmy to uzmysłwowić Ministrowi, że system sądownictwa zawali się już niedługo, jeżeli nie zostanie uregulowana sprawa asesorów - prof. Ćwiąkalski pokiwał głową w odpowiedzi....


Z całym szacunkiem dla pani Prof. Łętowskiej, ale to że sądownictwo się zawali bez asesorów jest faktem powszechnie znanym, jedynym nieużwiadomionym jest tylko MS

praefectus napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:14:06 :

"asus" napisał:

w piątek uczestniczyłem w spotakniu zorganizowanym w Krakowie przez stowarzyszenie Ars Legis z okazji dnia patrona prawników św. Iwo. Był na nim m.in. nasz Minister Sprawiedliwości, który ponoć w kuluarach oznajmił, że od stycznia będzie jednak podwyżka o 25%!


Najpierw zabrać, żeby potem dać. Tylko naiwny da się na to nabrać.

K.Ierownik napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:20:45 :

"anpod" napisał:

tylko co innego prywatna osoba, a co innego Stowarzyszenie Sędziów Rzeczypospolitej Polskiej występujące, jako instytucja. MOim zdaniem stowarzyszenie nie moze firmować tekstu zawierajacego literówki ( zreszta w wysyłanej przez nas petycji ja literówki także poprawiałam ) , ale i błedy gramatyczne, stylistyczne, bo nie o drobne literówki tylko chodzi. Post M. Strączynskiego to nie pierwszy sygnał, ze tłumaczenie, mowiąc eufemistycznie nie jest doskonałe. Ale, co uchodzi nam, jako inicjatywie oddolnej, moim zdaniem w przypadku stowarzyszenia nie moze miec miejsca.
Uwazam, że szacunek dla adresatów każe takie błedy wyeliminować, zreszta, ja tekst tez formatowałam, by ładnie wygladał. Skoro pisząc uzasadnienie o takie sprawy dbam, to tym bardziej kierując petycje do instytucji międzynarodowych.


Dokładnie tak.

Dred napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:22:00 :

Podobno od 1 stycznia 2009 będzie średnia krajowa

napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:22:16 :

zgadzam się - to nie jest żadna łaska, tylko zapomoga i zapowiedż do rozwiązań systemowych
ale lepiej je mieć, niż nie mieć

mnich napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:24:55 :

"Dred" napisał:

Podobno od 1 stycznia 2009 będzie średnia krajowa


Niestety nie wierzę. Za mało jescze decydenci zostali przyciśnięci. Podzielam pogląd, iż tylko postwienie pod ścianą rządu pozwoli nam wywalczyć nasze postulaty.

iga napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:25:14 :

"K.Ierownik" napisał:

tylko co innego prywatna osoba, a co innego Stowarzyszenie Sędziów Rzeczypospolitej Polskiej występujące, jako instytucja. MOim zdaniem stowarzyszenie nie moze firmować tekstu zawierajacego literówki ( zreszta w wysyłanej przez nas petycji ja literówki także poprawiałam ) , ale i błedy gramatyczne, stylistyczne, bo nie o drobne literówki tylko chodzi. Post M. Strączynskiego to nie pierwszy sygnał, ze tłumaczenie, mowiąc eufemistycznie nie jest doskonałe. Ale, co uchodzi nam, jako inicjatywie oddolnej, moim zdaniem w przypadku stowarzyszenia nie moze miec miejsca.
Uwazam, że szacunek dla adresatów każe takie błedy wyeliminować, zreszta, ja tekst tez formatowałam, by ładnie wygladał. Skoro pisząc uzasadnienie o takie sprawy dbam, to tym bardziej kierując petycje do instytucji międzynarodowych.


Dokładnie tak.

Nie poznaję Cię I. Kierowniku - to naprawdę Ty? Kupiłeś ten bajer o błędach Kalego?

iga napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:28:06 :

"anpod" napisał:

Beleg, na te błedy zwracala juz uwagę forumowiczka, chyba po pierwszym dniu akcji. Ostatecznie uznano, ze skoro machina ruszyla, to poprawek nie bedzie, co zresztą popieram z uwagi na czas, ktory nas gonił.
.Przysiegły, przysięgłemu nierówny, niestety, a i błedy literowe o jakości pracy także świadczą. Jak mówie, post Macieja Strączyńskiego potwierdził to, co ja juz wcześniej wiedziałam, z dwóch bodajże źródeł. Niestety, nie jestem na tyle dobra ( a moze wcale dobra ) w angielskim, by to zweryfikować sama.


Anpod - zdecyduj się czy Ty w końcu znasz ten angielski czy nie. Bo jeśli nie - to lepiej nie poprawiaj literowek po fachowym tłumaczu.

mnich napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:28:43 :

"art_60" napisał:

Ja od samego początku byłem i nadal jestem za jak najbardziej radykalnym podejściem. Oczywiście w granicach prawa.Uważam, ze tylko wstrząs może poprowadzić nas do celu. Niestety potrzeba do tego wspólnego RADYKALNEGO działania co najmniej wszystkich (większości)sędziów w rejonach.
Scorpio1122 ma rację. Z każdym należy rozmawiać w takim języku, który jest dla niego zrozumiały. Próbujemy więc dotrzeć do naszych polityków, ale widać mówimy do nich niezrozumiałym dla nich językiem. Językiem słabych. Zbyt łagodnie. List otwarty, urlopy na żądanie, pozwy do naszych sądów i petycje do organizacji europejskich - mnie się wydaje szokującym fakt, że sędziowie zmuszeni są uciekać się do takich środków, a na politykach nie zrobiło to praktycznie żadnego wrażenia. Zero reakcji. Cóż więc jeszcze musimy zrobić, aby pozostałe władze zechciały wreszcie zauważyć problem i zechciały łaskawie zacząć o nim z nami poważnie rozmawiać?
W pełni się pod tym podpisuję.

praefectus napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:29:24 :

"scorpio1122" napisał:

Chciałbym jeszcze zwrócic uwage na jedną rzecz. Samo wysyłanie maili to za mało. Ważne by ktoś sprawę na zblizających się zjazdach sędziów w Europie (Turku w Finlandii, Budapeszcie i innych) przedstawil sprawe w sposób rzetelny. Nie liczyłbym w tej kwestii ani na KRS ani na Iustitię. Ich stanowiska juz poznaliśmy. Ich przedstawiciele zapewne powiedzą, że owszem nie jest najlepiej ale wszystko zmierza ku lepszemu, bo rząd obiecał podwyzki itp. A przeciez chodzi o rzetelne przedstwienie sprawy. Mam nadzieję, że ktoś, kto ma taką możliwość naświetli ta sprawe odpowiednio.


Ja nie mam co do tego złudzeń, że tak to właśnie Iustitia przedstawi. Bo jak inaczej wytłumaczyć jej dotychczasową bezczynność w kontaktach z organizacjami sędziowskimi, do których przecież należy i z którymi utrzymuje szumnie szerokie kontakty? Czym zajmował się do tej pory zarząd Iustitii ze swoją tajemniczą wysłanniczką, poza wzajemnym poklepywaniem się po plecach z samozadowolenia? Jak inaczej mogło dojść do tego, że jeden z największych krajów UE był w stanie tak długo zachować w tajemnicy przed resztą Wspólnoty rzeczywisty stan polskiego wymiaru sprawiedliwości i to w sytuacji, gdy sędziowskie stowarzyszenie ma tam swoją reprezentację?

jaro123 napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:33:02 :

Już widzę tajemniczą wysłanniczkę, przemykającą w Brukseli w płaszczu a la Matrix, ciemnych okluarach i krótkofalówką w ręku :P

praefectus napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:34:28 :

"jaro123" napisał:

Już widzę tajemniczą wysłanniczkę, przemykającą w Brukseli w płaszczu a la Matrix, ciemnych okluarach i krótkofalówką w ręku :P


...do której powtarza nienaganną angielszczyzną "Kali jest, Kali je"...

K.Ierownik napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:35:33 :

"iga" napisał:

tylko co innego prywatna osoba, a co innego Stowarzyszenie Sędziów Rzeczypospolitej Polskiej występujące, jako instytucja. MOim zdaniem stowarzyszenie nie moze firmować tekstu zawierajacego literówki ( zreszta w wysyłanej przez nas petycji ja literówki także poprawiałam ) , ale i błedy gramatyczne, stylistyczne, bo nie o drobne literówki tylko chodzi. Post M. Strączynskiego to nie pierwszy sygnał, ze tłumaczenie, mowiąc eufemistycznie nie jest doskonałe. Ale, co uchodzi nam, jako inicjatywie oddolnej, moim zdaniem w przypadku stowarzyszenia nie moze miec miejsca.
Uwazam, że szacunek dla adresatów każe takie błedy wyeliminować, zreszta, ja tekst tez formatowałam, by ładnie wygladał. Skoro pisząc uzasadnienie o takie sprawy dbam, to tym bardziej kierując petycje do instytucji międzynarodowych.


Dokładnie tak.

Nie poznaję Cię I. Kierowniku - to naprawdę Ty? Kupiłeś ten bajer o błędach Kalego?

Ja żadnego bajeru nie kupuję. Tekstu petycji po angielsku, a tym bardziej po niemiecku nie czytałem i nie jestem w stanie go ocenić. Zgadzam sie jednak z Anpod, że nasza petycja także pod względem językowym powinna być bez zarzutu. Jeśli nie była, to się nie obrażam na krytyków, a zastrzeżenia przyjmuję do wiadomości.

mnich napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:35:40 :

Niestety z całym szacunkiem dla Iustiti podzielam prezentowane na tym forum poglądy, iż stowarzyszenie to niewiele pomogło. W zasadzie, jego działalność ogranicza się do zapewnień że będzie lepiej, trwają rozmowy, rząd rozumie nasze problemy. Guzik z pętelką, rząd uważa że nie mamy jak mu realnie zaszkodzić więc możę nas traktowac co najwyżej jak natrętną muchę. Chyba czas już nimi potrząsnąć.

jaro123 napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:37:58 :

"praefectus" napisał:

Już widzę tajemniczą wysłanniczkę, przemykającą w Brukseli w płaszczu a la Matrix, ciemnych okluarach i krótkofalówką w ręku :P


...do której powtarza nienaganną angielszczyzną "Kali jest, Kali je"...

NIe, nie ona będzie mówiła: Yes, yes, yes... !!!!

tujs napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:41:27 :

"art_60" napisał:

Próbujemy więc dotrzeć do naszych polityków, ale widać mówimy do nich niezrozumiałym dla nich językiem. Językiem słabych. Zbyt łagodnie. List otwarty, urlopy na żądanie, pozwy do naszych sądów i petycje do organizacji europejskich - mnie się wydaje szokującym fakt, że sędziowie zmuszeni są uciekać się do takich środków, a na politykach nie zrobiło to praktycznie żadnego wrażenia. Zero reakcji. Cóż więc jeszcze musimy zrobić, aby pozostałe władze zechciały wreszcie zauważyć problem i zechciały łaskawie zacząć o nim z nami poważnie rozmawiać?


Mówić bardziej kategorycznie, że status materialny młodego sędziego orzekającego w rejonie zbliżył się do niebezpiecznego pułapu, że dla młodych i słabych może to być KORUPCJOGENNE ( przykład śp. SSR z Garwolina) lub prowadzić do działań NIEGODNYCH ( sędzia na Wybrzeżu sfałszował zaświadczenie o zarobkach bo nie miał zdolności kredytowej). Trzeba to nagłośnic i prostymi, mniej dyplomatycznymi słowami docierać do opinii publ.

Niestety decydenci z centrali Iustitii nie dostrzegają GŁOSU LUDU ( w którym fragmencie jakieś uchwały jest mowa o FORUM????? i akcjach przez nas inicjowanych) - dllaczego publicznie nie mówią w kontaktach z mediami że się z nami solidaryzują, jak długo mamy im podpowiadać i wymuszać na nich jakieś działania, które i tak łagodzą okazując na zewnątrz słabość naszego środowiska.

jeśli się to nie zmieni to nadal rządzący politycy niezależnie od partii i koalicji będą nam grać na nosie i dyktować warunki określające status przedstawicieli III władzy

iga napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:42:12 :



O ile tych zastrzeżeń nie zgłosiła urażona w swej dumie tajemnicza wysłanniczka.

jaro123 napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:44:30 :

"K.Ierownik
Ja żadnego bajeru nie kupuję. Tekstu petycji po angielsku, a tym bardziej po niemiecku nie czytałem i nie jestem w stanie go ocenić. Zgadzam sie jednak z Anpod, że nasza petycja także pod względem językowym powinna być bez zarzutu. Jeśli nie była, to się nie obrażam na krytyków, a zastrzeżenia przyjmuję do wiadomości.[/quote:0056244650
napisał:



O ile tych zastrzeżeń nie zgłosiła urażona w swej dumie tajemnicza wysłanniczka.



Ojej, i co to będzie, jak się wysłanniczka obrazi???? Ja już się boję ??:

Beleg napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:44:42 :

"K.Ierownik" napisał:

tylko co innego prywatna osoba, a co innego Stowarzyszenie Sędziów Rzeczypospolitej Polskiej występujące, jako instytucja. MOim zdaniem stowarzyszenie nie moze firmować tekstu zawierajacego literówki ( zreszta w wysyłanej przez nas petycji ja literówki także poprawiałam ) , ale i błedy gramatyczne, stylistyczne, bo nie o drobne literówki tylko chodzi. Post M. Strączynskiego to nie pierwszy sygnał, ze tłumaczenie, mowiąc eufemistycznie nie jest doskonałe. Ale, co uchodzi nam, jako inicjatywie oddolnej, moim zdaniem w przypadku stowarzyszenia nie moze miec miejsca.
Uwazam, że szacunek dla adresatów każe takie błedy wyeliminować, zreszta, ja tekst tez formatowałam, by ładnie wygladał. Skoro pisząc uzasadnienie o takie sprawy dbam, to tym bardziej kierując petycje do instytucji międzynarodowych.


Dokładnie tak.

Nie poznaję Cię I. Kierowniku - to naprawdę Ty? Kupiłeś ten bajer o błędach Kalego?

Ja żadnego bajeru nie kupuję. Tekstu petycji po angielsku, a tym bardziej po niemiecku nie czytałem i nie jestem w stanie go ocenić. Zgadzam sie jednak z Anpod, że nasza petycja także pod względem językowym powinna być bez zarzutu. Jeśli nie była, to się nie obrażam na krytyków, a zastrzeżenia przyjmuję do wiadomości.

Kiero, a czy nie lepiej poczekać na konkretne zarzuty co do tekstu tłumaczenia, niż bezkrytycznie przyjmować zastrzeżenia tajemniczych wysłanników? Zastrzeżenia, no właśnie, czy ja się wreszcie doczekam konkretów?

K.Ierownik napisał w dniu 18.05.2008 o godzinie 23:59:42 :

Ja również jestem postawą i uchwałą Iustitii rozczarowany. Po raz kolejny zarząd nie potrafił się wznieść ponad małe zawiści i zrezygnować z rywalizacji z nami. Oni prowadzą politykę skierowaną przeciwko nam. Ja wyciągam z tego wniosek, że wbrew publicznym deklaracjom obawiają się środowiska forum. Trudno. Ich poglądy na temat sposobu rozwiązania kwestii statusu sędziowskiego są różne od naszych. Uważają, że nie ma tu miejsca na bardziej radykalne działania. Mylą się. To jednak nie znaczy, że Iustitia jest naszym wrogiem. To emes, a nie Iustitia zgotował nam dzisiejszy los, choć Iustitia ma tutaj ciężki grzech wieloletniego zaniedbania. Iustitia jest chwiejnym sprzymierzeńcem, który nas zdradził i wbił nam nóż w plecy 31 marca. Trzeba jednak z Iustitą współdziałać tam, gdzie jest możliwość ku temu, a krytykować tam, gdzie na to sobie zasłużyła. Skoncentrujmy się na walce z pomysłami emesu, a nie na dowalaniu Iustitii. Nie wszyscy sędziowie muszą myśleć tak jak my.

praefectus napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:04:40 :

"Beleg" napisał:



Kiero, a czy nie lepiej poczekać na konkretne zarzuty co do tekstu tłumaczenia, niż bezkrytycznie przyjmować zastrzeżenia tajemniczych wysłanników? Zastrzeżenia, no właśnie, czy ja się wreszcie doczekam konkretów?


Oczywiście, że nie. Pan Strączyński nie wie o jakie błędy chodzi (słyszał, że o błędy typu "Kali być" i że spowodują zasłużone drwiny), co nie przeszkadza mu ich zarzucać. Czyni to w sytuacji, gdy tekst został przetłumaczony przez tłumacza przysięgłego, sam opiera się przy tym na tajemniczym przekładzie równie tajemniczej wysłanniczki. Następnie anpod nie znając angielskiego (do czego w kolejnym poście szczerze się przyznaje) i również nie wiedząc o jakie błędy chodzi, posypuje za nie głowę popiołem i tłumaczy, że to rzeczywiście kiepska sprawa, że takowe się pojawiły; posiłkuje się jeszcze opinią dwóch niezależnych źródeł - forumowiczów, którzy takowe sugerowali na początku (ci oczywiście także nie mówili o jakie dokładnie błędy chodzi). Ujęty szczerą skruchą anpod K.ierownik przyłącza się do głosu rozsądku, wskazując na celność argumentacji wymierzonej w petycję skleconą przez grupę amatorów, którzy w swej niekompetencji zwrócili się o pomoc w tłumaczeniu do tłumacza przysięgłego, zamiast do tajemniczej wysłanniczki (może i by się zgłosili do niej, gdyby nie była tak tajemnicza).

Beleg, sam rozumiesz, że w takiej sytuacji o konkretach nie ma co marzyć.

jaro123 napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:05:22 :

A co się Kiero dziwisz... okazało się, że jest dosyć silna grupa sędziów pozostających całkowicie poza kontrolą Iustitii. To jednak musi być dla nich frustrujące, no ale skoro się sami zajowali głównie organizowaniem wycieczek raz do roku, to trudno...
Ja myślę, że ich właśnie złości to, że nie nie mają na nas wpływu i nikt się tutaj ich nie słucha, a jeszcze o zgrozo śmie krytykować.

AQUA napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:06:30 :

Moi Drodzy,

przecież wielu z nas zna dobrze lub bardzo dobrze język angielski- apeluję więc do tych właśnie osób, aby się ujawniły ( oprócz już ujawnionych) i napisały, czy jakość tekstu angielskiego jest fatalna, czy nie???

Dla mnie nie jest to kwestia priorytetowa- jeśli tekst jest jasny i zrozumiały, to nawet jeśli są jakieś błędy, to i tak adresaci zrozumieją, tym niemniej jednak chciałabym w końcu - w związku z burzliwą dyskusją - mieć w tym temacie jakąś jasność.

Pozdrawiam

iga napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:07:57 :

Kero - całkowicie się zgadzam. Jestem za współpracą. Może po prostu nie potrafimy się dogadać? Jakoś zupełnie przypadkowo wychodzą informacje, że ktoś ma gdzieś jechać, reprezentować. My tego nie wiemy - i posądzamy Justitię o bezczynność. Byłoby dobrze gdyby Justitia na swojej stronie opublikowała gdzie ma spotkania i z kim. A potem zreferowała co się działo. Pytałam np. na forum o spotkanie 7 maja. Odpowiedź dostałam w prywatnej korespondencji (nic się nie wydarzyło, co popchnęłoby nasze sprawy do przodu). Szwankuje komunikacja.

K.Ierownik napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:08:22 :

"Beleg" napisał:


Kiero, a czy nie lepiej poczekać na konkretne zarzuty co do tekstu tłumaczenia, niż bezkrytycznie przyjmować zastrzeżenia tajemniczych wysłanników? Zastrzeżenia, no właśnie, czy ja się wreszcie doczekam konkretów?


Ja beleg nie przyjmuję bezkrytycznie żadych zarzutów. Nie wiem czy są błędy w tłumaczeniu, czy ich nie ma. NIe znam na tyle jęz. angielskiego i niemieckiego. Twierdzę natomiast, podobnie jak Anpod, że tych ewentualnych błędów nie powinno być. Jeśli są i ktoś na nie zwraca uwagę, to się nie oburzam i nie mówię, że nic się nie stało.

praefectus napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:12:55 :

"K.Ierownik" napisał:


Nie wiem czy są błędy w tłumaczeniu, czy ich nie ma. NIe znam na tyle jęz. angielskiego i niemieckiego. Twierdzę natomiast, podobnie jak Anpod, że tych ewentualnych błędów nie powinno być.


Cha cha cha cha... Dobre. I tu się chyba wszyscy zgodzimy NIGDY WIĘCEJ JAKICHKOLWIEK MNIEJ LUB BARDZIEJ EWENTUALNYCH BŁĘDÓW!!! Czy są czy ich nie ma - wspólnymi siłami wytępimy je wszystkie. Ewentualnie oczywiście.

jaro123 napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:14:08 :

POnieważ idę spać, więc zasługuję na wybaczenie:

Czy są jakieś błędy nieewentualne???

K.Ierownik napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:16:50 :

"jaro123" napisał:

POnieważ idę spać, więc zasługuję na wybaczenie:

Czy są jakieś błędy nieewentualne???


Jasne, że są. To są te błędy, których nie ma.

ludzka napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:17:22 :

No tak, armia generałów.... Jak nie ma sie o co spierac - a tutaj nie ma, bo jesteśmy zgodni, że petycja to strzał w dziesiątkę - to trzeba coś znaleźc. Za nudno by było.

jaro123 napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:18:42 :

Ludzka, spoko, kierunek jest słyszny, tylko drogi różne... niekoniecznie generalskie

iga napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:20:39 :

"M. Strączyński" napisał:

Zarząd Iustitii ocenił też spontaniczną akcję wysyłania petycji i uznaje ją generalnie za celową i uzasadnioną. Nie wszystkie działania mogą być podejmowane przez nas na szczeblu kierownictwa Stowarzyszenia - potrzebne są również takie inicjatywy jak pochodzące z forum.


Mnie interesuje czy Zarząd podjął uchwałę o poparciu akcji mailowej czy też nie. Czy ktoś wie?

ludzka napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:22:58 :

"jaro123" napisał:

Ludzka, spoko, kierunek jest słuszny, tylko drogi różne... niekoniecznie generalskie


Jak nie spoko, jak spoko? Mnie żadne błędy nie interesują. Mnie interesuje skala i efekt.

P.S. jaro, rozczarowałeś mnie, że nie jesteś generałem. Ja tam jestem.

K.Ierownik napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:23:57 :

"iga" napisał:

Zarząd Iustitii ocenił też spontaniczną akcję wysyłania petycji i uznaje ją generalnie za celową i uzasadnioną. Nie wszystkie działania mogą być podejmowane przez nas na szczeblu kierownictwa Stowarzyszenia - potrzebne są również takie inicjatywy jak pochodzące z forum.


Mnie interesuje czy Zarząd podjął uchwałę o poparciu akcji mailowej czy też nie. Czy ktoś wie?

Iga, dla mnie jest jasne, że nie poparł, a tylko ocenił i takie tam.

aktopek napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:25:32 :

a mnie nieustannie interesuje, czy zarząd zaczął robić coś innego, niż wydawanie uchwal.
A poza tym, choć zdaje sobie sprawę, że ta wypowiedź nie jest zbyt dyplomatyczna, zarząd Justtitii za bardzo zaczyna mi przypominać inny, ostatnio bardzo głośny, zarząd, którego choć mało kto już chce, to on niezłomnie trwa.

iga napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:28:33 :

Kero - jeśli jest tak jak mówisz - to nasza dyskusja o błędach w tłumaczeniu jest bezsensowna, bo to był pretekst, by tego nie poprzeć.

AQUA napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:30:27 :

"iga" napisał:

Kero - całkowicie się zgadzam. Jestem za współpracą. Może po prostu nie potrafimy się dogadać? Jakoś zupełnie przypadkowo wychodzą informacje, że ktoś ma gdzieś jechać, reprezentować. My tego nie wiemy - i posądzamy Justitię o bezczynność. Byłoby dobrze gdyby Justitia na swojej stronie opublikowała gdzie ma spotkania i z kim. A potem zreferowała co się działo. Pytałam np. na forum o spotkanie 7 maja. Odpowiedź dostałam w prywatnej korespondencji (nic się nie wydarzyło, co popchnęłoby nasze sprawy do przodu). Szwankuje komunikacja.


Zgadzam się w 500%. Strona internetowa Iustitii powinna być na bieżąco aktualizowana i zawierać wszystkie istotne informacje na temat bieżącej działalności.

Nie chcę się wtrącać w nie moje sprawy, skoro w IUSTITII nie jestem, ale pytam IUSTITIAN:

Czy Oddziały nie mają możliwości WYEGZEKWOWANIA pełnej bieżącej informacji na oficjalnej stronie????

Przecież to jest w interesie nie tylko IUSTITIAN, ale także całego środowiska.

Domagajcie się także stanowczo wysłania petycji do PE, zgodnie z zobowiązaniem delegatów przyjętym na zjeździe w Poznaniu i z tego skrupulatnie Zarząd rozliczcie.

Jestem zdumiona, że na ten- tak ważki temat- jest cichutko, o czym pisał wcześniej arczi.

Taki jest mój pogląd, ale przecież członkowie IUSTITII są w stanie i potrafią rozliczyć Zarząd z podejmowanych działań.

Nie myślcie też, że tym postem mieszam się do Waszych spraw- uważam po prostu, że sprawy są jak najbardziej NASZE i to mnie upoważnia do wypowiedzenia się.


Pozdrawiam

iga napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:30:29 :

To już dla mnie jasne. Ech............

praefectus napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:30:59 :

"aktopek" napisał:

a mnie nieustannie interesuje, czy zarząd zaczął robić coś innego, niż wydawanie uchwal.
A poza tym, choć zdaje sobie sprawę, że ta wypowiedź nie jest zbyt dyplomatyczna, zarząd Justtitii za bardzo zaczyna mi przypominać inny, ostatnio bardzo głośny, zarząd, którego choć mało kto już chce, to on niezłomnie trwa.


Zrozum ludzi, zgłaszali się na ochotnika do organizowania wycieczek na dużą skalę, a teraz nagle ktoś im w ręce wciska szpady i każe zdobywać Bastylię. To, że są co najmniej skonfundowani, nie może dziwić...

aktopek napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 00:38:10 :

"praefectus" napisał:

a mnie nieustannie interesuje, czy zarząd zaczął robić coś innego, niż wydawanie uchwal.
A poza tym, choć zdaje sobie sprawę, że ta wypowiedź nie jest zbyt dyplomatyczna, zarząd Justtitii za bardzo zaczyna mi przypominać inny, ostatnio bardzo głośny, zarząd, którego choć mało kto już chce, to on niezłomnie trwa.


Zrozum ludzi, zgłaszali się na ochotnika do organizowania wycieczek na dużą skalę, a teraz nagle ktoś im w ręce wciska szpady i każe zdobywać Bastylię. To, że są co najmniej skonfundowani, nie może dziwić...

Ale to przylepienie do stołka, i to "w imię godności", to już tak niebezpiecznie trąci....

anpod napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 05:30:26 :

"iga" napisał:

Beleg, na te błedy zwracala juz uwagę forumowiczka, chyba po pierwszym dniu akcji. Ostatecznie uznano, ze skoro machina ruszyla, to poprawek nie bedzie, co zresztą popieram z uwagi na czas, ktory nas gonił.
.Przysiegły, przysięgłemu nierówny, niestety, a i błedy literowe o jakości pracy także świadczą. Jak mówie, post Macieja Strączyńskiego potwierdził to, co ja juz wcześniej wiedziałam, z dwóch bodajże źródeł. Niestety, nie jestem na tyle dobra ( a moze wcale dobra ) w angielskim, by to zweryfikować sama.


Anpod - zdecyduj się czy Ty w końcu znasz ten angielski czy nie. Bo jeśli nie - to lepiej nie poprawiaj literowek po fachowym tłumaczu.

wiesz, iga, takie impertynencje zachowaj moze dla osób, na które one działają.
Nie trzeba znać angielskiego w ogole, by wiedziec, gdzie są literówki, word Ci je podkreśla. I to jest własnie dowód na niedbalstwo owego tłumacza.
A odpowiadając na pytanie- nie znam na tyle angielskiego, by wyłowic błedy gramatyczne w tekscie pisanym prawniczym językiem i ocenić tego nie jestem w stanie, ale jesli zamiast member jest napisane memeberer, czy jakos tak, to dziecko w 1, czy 2 roku nauki języka to wychwyci. I tego typu błedów było ok 7-8 w tekście.

Oczywscie róbcie, co chcecie. Mozecie sie radykalizować, iśc na Warszawę z transparentami, odrzucic współpracę wszystkich istytucji, które mogą nas obecnie reprezentować, mozecie zakładać, że w każdym działaniu, Iustitii, czy KRS jest zła wola, ale ja w takim działaniu brać udziału nie będe. I daje Wam gwarancję, ze przy takich postawach, zostanie malenka garstka radykałów, a reszta sie wycofa. Bo juz nawet te dośc konserwatywne metody protestu nie sa w stanie skupic wiecej niz 10-15% sędziów, własnie z uwagi na róznorakie poglądy dotyczące godności, tego, co wypada, a co, nie, a juz to wymachiwanie szabelka ( K.Ierowniku wybacz, nie chodzi oczywiscie o Twą "szablę w dlon" ), ktora ma miejsce przez ostatnie 20-30 postów, zniechęci 95% srodowiska do jakiejkolwiek akcji. Ja jestem tu od dawna, aktywnie biorę udział we wszystkim, informuję moich kolegów, ktorzy nie sa zorientowani o kolejnych działaniach, nakłaniam ich do brania udziału w kolejnych akcjach, ale jezyk, który od wczoraj wieczorem dominuje w tym watku, to nie moja bajka. I jestem przekonana, ze nie dotrzecie z nim do nikogo. Ani do sedziów, ani tym bardziej nic nim nie załatwicie. Bo dotarcie do sedziów jest warunkiem powodzenia jakichkolwiek działan.

A juz tekst Igi do Kierownika, kiedy ośmielił sie zgodzić z moim zdecydowanie zachowawczym i tłumaczacym Iustitię postem, to po prostu klasyka- kto nie jest z nami, jest przeciwko nam.

"praefectus" napisał:

Następnie anpod nie znając angielskiego (do czego w kolejnym poście szczerze się przyznaje) i również nie wiedząc o jakie błędy chodzi, posypuje za nie głowę popiołem i tłumaczy, że to rzeczywiście kiepska sprawa, że takowe się pojawiły; posiłkuje się jeszcze opinią dwóch niezależnych źródeł - forumowiczów, którzy takowe sugerowali na początku (ci oczywiście także nie mówili o jakie dokładnie błędy chodzi). Ujęty szczerą skruchą anpod K.ierownik przyłącza się do głosu rozsądku, wskazując na celność argumentacji wymierzonej w petycję skleconą przez grupę amatorów, którzy w swej niekompetencji zwrócili się o pomoc w tłumaczeniu do tłumacza przysięgłego, zamiast do tajemniczej wysłanniczki (może i by się zgłosili do niej, gdyby nie była tak tajemnicza).

Beleg, sam rozumiesz, że w takiej sytuacji o konkretach nie ma co marzyć.


A Ty umiesz czytać ze zrozumieniem? NIgdzie nawet przez sekunde nie napisalam, ze nie znam angielskiego, jak również nie planuje posypywania popiołem. Natomiast w sytuacji, gdy ja wychwycilam kilka literówek, czyniących tekst niezrozumiałym, od innej forumowiczki slyszę, ze są błedy gramatyczne w tekscie, i slyszę to w czasie, gdy Iustitia nie ma nic wspolnego z tekstem, o niezrozumiałym tłumaczeniu pisze w tym watku także inna osoba, jeszcze zanim akcja sie zaczęła, to nie traktuje uwagi M. Starczynskiego, jako pretestu do niewiadomo czego, jak wiekszosc z Was, ale uznaje, że coś moze być w tym na rzeczy i przyjmuję do wiadomości, ze istnieje potrzeba zweryfikowania tłumaczenia.

Przykro mi bardzo, ze nie mam rewolucyjnego, podejrzliwego charakteru, ktory w kazdym działaniu instytucji, ktora gdzies nawaliła, teraz do konca swiata bedzie sie doszukiwał podstępu, ale cóż, chyba mi lepiej z moim patrzeniem na świat.
I coraz bardziej mam wrazenie, ze jest tu grupa osób, mającej jedynie sluszną wizje działania w opozycji do wszystkiego, co się rusza, której takie osoby, jak ja, po prostu nie są potrzebne. Bo mieszają ładny czarno - biały swiat, w którym Iustitia to zło wcielone, KRS nic nie robi itp, itd.
Cóż, wolna wola.

duralex napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 06:10:30 :

ale anpod - JA na przykład nie upieram się, że Iustitia musi koniecznie przedstawić nasz tekst petycji - chociaż uważam, że jeżeli mamy być solidarni, to lepiej byłoby "iść w Europę" z tym samym tekstem, skoro zarówno cele mamy zbieżne, jak i to samo chcemy przekazać

Natomiast w ogóle nie przekonuje mnie argument M.Strączyńskiego, dlaczego nie przedstawią "naszej" petycji, tylko napiszą własną

Jedynym bowiem argumentem wskazanym przez Pana Strączyńskiego jest to, że tłumaczenie zawiera błędy - ale mówimy przeciez o tłumaczeniu na język obcy, a nie o polskim tekście.

Jeżeli to jest jedyny argument, to raz, że można tekst dać do ponownego tłumaczenia, a dwa - nie dziw się, że taki argument spotyka się z totalna krytyką - jest po prostu wyjątkowo śmieszny i chodzi tu już chyba o nasz śmiech przez łzy

anpod napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 07:06:44 :

tu juz nie chodzi o totalną krytykę takiego, czy innego argumentu. Krytykę, ktorej ja, mowiac szczerze nie rozumiem, bo dla mnie jest oczywiste, ze jesli faktycznie jakiś błąd jest, to trzeba go poprawić. I tak naprawde dyskusja na 5 stron o tym jest kompletnie zbędna.
Jednak jesli ktoś w takim stwierdzeniu od razu doszukuje sie 7 dna, podstępu, chęci dyskredytacji i a priori odrzuca w ogole możliwosc jego istnienia, mimo glosów, ze jest to prawdopodobne, to potem nad glupotami toczy sie pół nocy dyskusja.
I problem jest nie tylko w tlumaczeniu, pojawiło się tu wiele stwierdzen, pod ktorymi w żadnym wypadku sie nie podpiszę, ton, ktorego nie potrafię zaakceptować.

duralex napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 07:13:47 :

ale anpod - tu masz do czynienia z ludźmi inteligentnymi, myślącymi

każdy z nas sam potrafi ocenić różne rzeczy i sorry, ale JA widzę, że forum jest uważane przez niektórych członków Iustitii za konkurencję (i widze to nie tylko w necie, ale i w realu)

o ile my w większości aktywnie weźmiemy udział w akcjach organizowanych przez Stowarzyszenie (do większość z nas podpisała zarówno list otwarty, jak i ucwałę Iustitii, wielu z nas weźmie udział w akcji 30.05.), to jednak samo Stowarzyszenie nigdzie nas wyraźnie nie poparło, tylko organizuje takie same akcje, ale konkurencyjne


Powtarzam raz jeszcze - ZGADZAM SIĘ, że jeżeli w tłumaczeniu są błędy, to należy je poprawić !!!


Argument natomiast, że błędy w tłumaczeniu są jedynym powodem, dla którego Stowarzyszenie napisze własną petycję, jest dla mnie bardzo, bardzo śmieszny albo raczej żenujący ...

iga napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 07:56:23 :

Dzięki szablom Kierownika wiele osób obudziło się z marazmu. Jeśli część środowiska pozostaje nadal zachowawcza - to ja to akceptuję i nie mam do nikogo przetensji. Ale robię swoje, nawet będąc niekiedy impertynencka - bo chodzi mi o mój godny byt, do którego mam prawo.

jaro123 napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 08:21:20 :

"ludzka" napisał:

Ludzka, spoko, kierunek jest słuszny, tylko drogi różne... niekoniecznie generalskie


Jak nie spoko, jak spoko? Mnie żadne błędy nie interesują. Mnie interesuje skala i efekt.

P.S. jaro, rozczarowałeś mnie, że nie jesteś generałem. Ja tam jestem.

Ludzka ty nie jesteś generałem, tylko generałką... widziałaś kiedyś kobietę generała??? Bo Ja nie !!! Mogą być tylko generałki zgodnie z najnowszymi trendami językowymi :P

praefectus napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 08:23:46 :

"anpod" napisał:


A Ty umiesz czytać ze zrozumieniem?


Bez komentarza.

bladyswit napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 08:50:04 :

Zgadzam się z anpod, że ta rozmowa do niczego nie prowadzi. Petycja była doskonałym pomysłem, wielu (tysiąc?) sędziów ją wysłało na podane adresy. SSPI nie chce poprzeć naszej petycji - trudno. Poradzimy sobie.
Fajnie jednak by było , aby wymienione błędy typu "Kali jeść" zostały nam wskazane. Przecież nic prostszego niż je poprawić i wysłać poprawione tłumaczenie petycji w imieniu SSPI wszędzie tam, gdzie była ona już wcześniej wysyłana. Z pewnością leży to w granicach możliwości SSPIl. Trzeba tylko chcieć.
Nie jest tak, że to my nie chcemy współdziałać.

arczi napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 08:53:03 :

no to dla kompletu rozważań...
zarząd odmówił umieszczenia na stronie Iustitii uchwały Śląskiego Oddziału Iustitii z 12.05.2008 r. (tekst został juz przyklejony na Forum - głównie wzywał do przyłaczenia się do prac Forum i akcji petycja) z tego powodu, że w jednym z kilkudziesięciu zdań w uchwale wspomniano, że sytuacja materialna sędziów rodzi niebzpieczeństwo korupcji!!!!!!!!! Uznali, że o korupcji pisać nie wolno bo się będzie kojarzyła z sędziami.
Nie powiadomił przy tym ani prezesa naszego zarządu o tym, po prostu tak wycenzurowali naszą uchwałę i tyle.

Potrzebny tu jakis komentarz??

Sandman napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 09:03:44 :

"arczi" napisał:


Nie powiadomił przy tym ani prezesa naszego zarządu o tym, po prostu tak wycenzurowali naszą uchwałę i tyle.
Potrzebny tu jakis komentarz??

No jak sami będziemy sobie nakładać kaganiec to daleko zajedziemy.....

espanol napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 09:07:09 :

@arczi
Moim zdaniem tylko jeden komentarz - szczyt bezczelności!!!

A teraz ja zabawię się w cenzora. jeżeli petycja jest nie poprawna itd, to polecam lekturę poniższego fragmentu:

Uchwała Zarządu Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA z 17 maja 2008 r. - apel do Zgromadzenia Ogólnego Konferencji Europejskiej Sieci Krajowych Rad Sądownictwa

Wynagrodzenia takie nakazuje zapewniać sędziom Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, a określający to art. 178 jest jedynym tego rodzaju zapisem w najważniejszym polskim akcie prawnym.


Zapis to jest w testamencie... Ja oblałbym egzamin za coś takiego na studiach I to jest nie poprawna forma, ale nie gramatycznie, a prawnie

jarocin napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 09:37:47 :

"duralex" napisał:

ale anpod - JA na przykład nie upieram się, że Iustitia musi koniecznie przedstawić nasz tekst petycji - chociaż uważam, że jeżeli mamy być solidarni, to lepiej byłoby "iść w Europę" z tym samym tekstem, skoro zarówno cele mamy zbieżne, jak i to samo chcemy przekazać

Natomiast w ogóle nie przekonuje mnie argument M.Strączyńskiego, dlaczego nie przedstawią "naszej" petycji, tylko napiszą własną



Ja bym nawet nie widział nic strasznego we własnym tekście petycji Iustitii. Niech ją jednak wreszcie napiszą, a nie będę pół roku mówić o tym, że chcą ją napisać.

iga napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 15:50:06 :

"jarocin" napisał:

Ja bym nawet nie widział nic strasznego we własnym tekście petycji Iustitii.


Oczywiście. Nikt zresztą nie wymagał od Zarządu by tekst petycji, która poszła drogą mailową, została przyjęta przez Justitię jako własna.
Chodziło o coś innego - o przyjęcie przez Zarząd uchwały o poparciu akcji masowego wysyłania petycji przez sędziów. I o wydanie takiej uchwały, tak na forum, jak i w poprzez pw, się zwracaliśmy.
Cała akcja, zanim ruszyła, była konsultowana z Justitią i KRS. Nikt nie miał zastrzeżeń. Maciek Strączyński osobiście wyjaśniał wątpliwości co do braku drogi służbowej.
W czym zatem naprawdę tkwi problem, który stanął na przeszkodzie wydaniu uchwały o poparciu akcji mailowej - bo nie wierzę, że była to kwestia tych kilku prawdziwych bądź wyimagowanych literówek.
Odpowiedź na to pytanie nie jest dyktowana podejrzliwością bynajmniej, tylko troską - w jakim zakresie można na Justitię liczyć. Czy nas nie zawiedzie. Czy nie wystawi do wiatru - mimo pozorów poparcia. Bo ja wciąż pamiętam 30 marca. I niepokoją mnie teksty o zachowaniu rozwagi w dniu 30 maja. I zastanawiam się czy to, czego najbardziej obawia się Justitia, to nie jest czasem eskalacja protestu. A jeśli tak - to jak inaczej Justitia zamierza osiągnąć cel.

anpod napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 17:48:07 :

A to sie jednak wtrącę.
Jesli kwestie związane z jakością tłumaczenia miałyby stanowić przyczynę braku poparcia akcji związanej z wysyłaniem petycji przez Iustitię, to jest to jakieś nieporozumienie i niepoważne.

Ja cały czas odbieralam ten argument, jako przemawiający za tym, że Iustitia wystąpi z własną petycja, nie zas z naszą, i tylko w takim kontekście oceniałam go jako zasadny. Może tu nastąpiło jakieś nieporozumienie i niezrozumienie przeze mnie istoty problemu, choć mam raczej wrazenie, ze nie został on nigdzie dookreślony.

to moze dopytam u źródła:
co oznacza ten fragment?
"M. Strączyński" napisał:


Zarząd Iustitii ocenił też spontaniczną akcję wysyłania petycji i uznaje ją generalnie za celową i uzasadnioną. Nie wszystkie działania mogą być podejmowane przez nas na szczeblu kierownictwa Stowarzyszenia - potrzebne są również takie inicjatywy jak pochodzące z forum.
.

i czy ten
"M. Strączyński" napisał:


Zarząd ma jednak dwie uwagi.
Po pierwsze: sprawdziliśmy tłumaczenie petycji na język angielski i niestety, zawiera ono błędy gramatyczne, niekiedy dość istotne. Wychodzi to niemal "Kali być, Kali jeść". Sprawdzenia dokonała nasza wysłanniczka do Europejskiej Unii Sędziów, na codzień posługująca sie prawniczym angielskim. Takich sytuacji trzeba unikać, bo mogą być źle odebrane i wywołać niepotrzebne, a złośliwe uśmiechy.
Po drugie: wśród adresatów petycji są Światowa Unia Sędziów IAJ (wymieniona na pierwszym miejscu) i Europejskie Stowarzyszenie Sędziów i Prokuratorów MEDEL (wymienione na ósmym miejscu). W obu tych organizacjach Iustitia jest członkiem i podejmuje odpowiednie działania organizacyjne w celu uzyskania ich poparcia. Uzyskiwaliśmy je już zresztą, ostatnio zwłaszcza od EAJ (Europejska Unia Sędziów - jest to europejski "ododdział" Światowej Unii Sędziów), co do którego spodziewamy się dalszych działań. W najbliższym czasie odbywa się konferencja EAJ w Turku (chodzi o Turku w Finlandii, nie o Turek w Wielkopolsce), a tam delegatka Iustitii jedzie z gotowym planem działania i projektem rezolucji, o której uchwalenie poprosimy.
W przypadku EAJ i MEDEL wysyłanie petycji nie jest więc potrzebne.
.

znaczy, ze Iustitia odetnie sie od tej inicjatywy, badź oficjalnie sie nie wypowie "za"?, czy tylko to, ze opracuje własną petycje, ale jednoczesnie poprze naszą inicjatywę?

Bo jeśli to pierwsze, to w pełni popieram to, co napisala iga. Petycja, jej wysylanie,treść była tu konsultowana, była konsultowana prywatnymi "kanałami" z członkami zarządu. Właczyły sie w jej propagowanie oddziały Iustitii. Dyskredytowanie tego teraz z powodu wydumanych powodów, brak intytucjonalnego wsparcia będzie oznaczał jedno, iż Iustitia jest nierzetelnym partnerem, na ktorego mowiąc krótko nie ma co liczyć i nie mozna z nim współpracowac.

suzana22 napisał w dniu 19.05.2008 o godzinie 18:16:39 :

Anpod i Iga, dziękuję Wam za zdolność publicznego (bo to forum to przecież jest publicznie) wzniesienia się ponad własne chwilowe emocje. Nie obrażajcie/my się i nie czepiajmy sie szczegółowych naszych sformułowań, nawet jeżeli one chwilowo wydają nam się strasznie ważne. Mamy cel przed sobą i jego osiągnięcie leży w interesie nas wszystkich.

Tak jak szokiem były dla mnie komentarze rzecznika Iustitii po 30.03., tak i teraz .... nie wiem, co myśleć o zachowawczym tonie tego, co napisał. M. Strączyński, nie wiem, dlaczego nie Iustitia nie chce polskiego tekstu (skoro popierany i akceptowany) przetłumaczyć ponownie w najpoprawniejszy możliwy sposób na inne języki i wysłać we własnym imieniu.

Jeżeli to po prostu względy ambicjonalne i małostkowa rywalizacja funkcyjnych z Iustitii z ludźmi z Forum, to ręce mi opadają.

KOP napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 17:44:26 :

Witam.
To mój debiut na tym forum. Wczoraj z zaciekawieniem przeczytałem ten temat i pozwolę sobie na kilka uwag jako prokurator.
1. Uważam, że po naszej akcji z lutego, w której wywalczyliśmy nierozdzielanie uposażeń sędziów i prokuratorów nie ma dalszych powodów by grać w dwóch przeciwnych drużynach. Nie prędko jakikolwiek minister będzie chciał powtórzyć błąd profesora Ćwiąkalskiego. Jedynym uzasadnieniem dla różnicowania zarobków w obu zawodach jest „korona zawodów prawniczych.” Jak wiecie to tylko koncepcja książkowa, profesorska, której wprowadzenie oceniam mało realistycznie. Wprowadzenie „korony” w praktyce powinno polegać na rezygnacji z usług sędziów, którzy nie maja przepracowane w zawodzie np. 15-20 lat i wprowadzenie na ich miejsce adwokatów, prokuratorów, radców, a może nawet notariuszy; w dalszej kolejności zapewnienie im zarobków konkurencyjnych w stosunku do zarobków topowych adwokatów. Ładnie się mówi o tej „koronie”, ale nikt tego nie zrobi.....
Zostawmy jednak „koronę.” Wielu spośród moich kolegów i koleżanek uważa, że powinniśmy co najmniej skoordynować nasze akcje protestacyjne tak, aby zwiększyć ich dolegliwość, a przede wszystkim ze sobą rozmawiać i wymieniać się doświadczeniami. Tego do tej pory nie było. Wręcz przeciwnie. Wspomnę tu tylko, ale nie żeby rozdrapywać rany , spotkanie krakowskiej Iustitia z Prokuratorem Generalnym w lutym tego roku. Na to spotkanie Wasze Stowarzyszenie zaprosiło np. Julię Piterę, czy przedstawiciela, BCC ale nikogo z Prokuratury. Nasi przedstawiciele, choć niezaproszeni – przybyli. Jeden z nich został zapytany przez sędziego Żurka, czy panowie są sędziami z Oświęcimia. W odpowiedzi Sędzia Żurek usłyszał, że nie, że są prokuratorami. Usłyszał też pytanie, dlaczego przedstawiciele Prokuratury nie zostali zaproszenia, podczas gdy jest pani z BCC. Pan Sędzia, odrobinę zakłopotany odpowiedział, że przedstawiciele świata biznesu w rozmowach o podwyżkach odgrywają dużą rolę, gdyż mogą pomóc w pozyskiwaniu środków na działanie wymiaru sprawiedliwości. Zapewne zgodzicie się, że to dość kontrowersyjny pogląd. Takie podejście powinno ulec radykalnej zmianie. Wspólnie możemy osiągnąć dużo więcej niż w pojedynkę, a władzy wykonawczej jest na rękę konfliktowanie środowisk prawniczych. Nasza akcja protestacyjna, całkowicie oddolna, została zorganizowana w tydzień. Trochę nas straszono, zwłaszcza asesorów, ale postawiliśmy na swoim. Minister praktycznie tego samego dnia uwzględnił nasz postulat nieróżnicowania zarobków sędziów i prokuratorów. Co prawda nie odpowiedział na list 127 prokuratorów z Krakowa, ale, i tu uwaga, przesłał do konsultacji nowy projekt nowelizacji USP i ustawy o prokuraturze. W nim zapowiedziano podwyżki od 1 stycznia 2009 r. poprzez wzrost kwoty bazowej o do prawie 1900 zł. Dawałoby to SSR około 1200 zł podwyżki miesięcznie. Wydawałoby się, że jest to jakiś mały krok do przodu, daleki od oczekiwań, ale wychodzący naprzeciw presji inflacyjnej . Ten projekt leży do dziś na moim biurku, tyle że jak się okazało w po długim weekendzie majowym, nadaje się wyłącznie do kosza. Obiecanych podwyżek nie będzie w ramach oszczędności. Pisała o tym Ewa Siedlecka z Wyborczej. My wiemy jednak jeszcze więcej niż Pani Redaktor. Znamy przebieg rozmów Prokuratora Generalnego z Premierem.
Obaj panowie doszli do wniosku, iż nie ma obaw przed odejściami ze „służby” sędziów i prokuratorów. Na ich miejsce są, w tzw. „zamrażarkach” kolejki chętnych. Dotychczasowa skala odejść nie wskazuje na masowość tego zjawiska. W związku z powyższym podwyżek nie będzie, a jeśli coś się pojawi w budżecie resortu to da się 10 % dla uspokojenia. To mamy ze źródła zbliżonego do bardzo dobrze poinformowanego J. Z lektury Forum, być może się mylę, wydaje się, że chyba Państwo nie macie świadomości, iż coś nam obiecano, a teraz dowiadujemy się, że po raz kolejny władza wykonawcza chce nas ...... i tu trudno znaleźć odpowiednie słowo żeby nie urazić wielce szanownego grona J uczestników tego forum. Wiemy też, że w Ministerstwie w okresie naszej akcji, a brało w niej udział naprawdę wielu prokuratorów panowała panika. Bano się głównie PIS, że się „rzyłączy.” My zastrzegliśmy jednak, że tego sobie nie życzymy. PIS rzeczywiście słabo podchwycił mając inne problemy.

2. Co do waszych działań to mogę powiedzieć tylko tyle, że przykro mi z powodu niepowodzenia akcji z 31 marca 2008 r. To zostało moim zdaniem przegadane. Nie da się zrobić pionierskiej akcji na całą Polskę oglądając się na innych, że jak oni nie to my też się nie wychylimy. Pierwsza akcja powinna być lokalna bardziej. Potrzebni są liderzy. Jeżeli 100 sędziów, dajmy na to z Warszawy weźmie urlopy na żądanie
i pospadają wokandy Polska za nimi pójdzie następnym razem. Ze 100 zrobi się 2000.
Pamiętajcie również, że Minister nie boi się Iustitii ale obawia się was. Nie oglądajcie się na Stowarzyszenie, choć niewątpliwie i ono jest bardzo potrzebne w tej walce.
Wielu z moich kolegów, powiem to szczerze, choć niezłośliwie, naśmiewa się z akcji „dzień bez wokand.” Tutaj nie ma żadnej dolegliwości. Ona by była gdyby sędzia referent wyznaczył wokandę i skorzystał z urlopu na żądanie. Wtedy strony pocałowałyby przysłowiową klamkę. Media napiszą, że siedzieliście w gabinetach, pisaliście uzasadnienia, to będzie na 5 stronie, przejdzie bez echa. Niestety teraz działamy w stanie wyższej konieczności i potrzebne są działania radykalne, podejmowane dotąd dopóki nasze wynagrodzenia nie osiągną średniej europejskiej. Nie minimum, ale średniej!
Pomysł z protestem włoskim jest dobrym rozwiązaniem. Skrupulatne prowadzenie spraw, które uderzy w statystykę, a więc rację bytu waszych prezesów i przewodniczących.
Protest przed Sejmem? Czytałem o tym na waszym forum. Jeszcze pół roku temu był to dla mnie scenariusz trudny do wyobrażenia, ale w stanie wyższej konieczności taka akcja dziś jawi się jako całkowicie realna. Jedyne, czego się boi Premier, to zdjęć w światowych telewizjach z protestującymi sędziami i prokuratorami. Tego na świecie jeszcze nie było, ale też nigdzie na świecie pomocnik murarza nie zarabia więcej niż sędzia, czy prokurator.

3. Nasze palny, które się krystalizują obecnie to:

I. Urlopy na żądanie w szczycie okresu statystycznego - 2 ostatnie dni czerwca poprzedzone listem do Prokuratora Generalnego,
II. Protest o charakterze włoskim w uprzednio uzgodnionym terminie,
III. Pozwy podobne do waszych, przy czym rozważamy jeszcze możliwość skonstruowania dwóch rodzajów pozwów i prosiłbym o uwagi w tym zakresie, a mianowicie z tytułu braku waloryzacji wynagrodzeń z powodu wzrostu płac w gospodarce w ostatnich latach oraz związanych z niewliczaniem asesury do tzw. prokuratorskiego stażu pracy, czyli mówiąc w skrócie lat liczących się do poszczególnych stawek awansowych.
IV. Wycieczka pod Sejm, przy czym stopień determinacji niektórych prokuratorów jest taki, że aż się boję. Ludzie z poważnymi minami mówią, że spalą opony i nie boją się żadnych dyscyplinarek, bo prasa dowiedziawszy się o tym rozszarpałaby władzę wykonawczą na strzępy.

Pamiętajcie jeszcze o jednym. Władza boi się solidarności naszych środowisk. Minister spotyka się z Iustitią, wszyscy wzajemnie się poklepują po plecach, tytułują się jak książęta, a tak naprawdę czas eleganckich słówek się skończył. Minister, co prawda powiedział, że nie chce wojny z prokuratorami ale ona jest już faktem. Nikomu teraz w tym Państwie nie zależy na silnym sądownictwie i prokuraturze. Silne Sądy i Prokuratura, to silne i praworządne Państwo. Takiego Państwa nie chcą przestępcy i nie jest ono na rękę ..... no zgadnijcie komu.
Cieszą się adwokaci bo mają..... będą mieć nędznych przeciwników, którzy nie myślą o pracy ale jak kupić rower dziecku na raty.

Nie dajcie się mamić stwierdzeniom, że wy nie dostaniecie podwyżek bo nie ma pieniędzy żeby wykarmić jeszcze prokuratorów, IPN itp. Wszyscy razem wzięci to jak załoga większej kopalni, czy huty. Podwyżki dla tych grup to w skali budżetu mniej niż błąd statystyczny.


Pozdrawiam

Komitet Obrony Prokuratorów i Sędziów też

Miniecki napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:00:47 :

Dobrze KOP nawija. Tylko razem możemy coś zdziałać, jak tych z góry osaczymy z dwóch stron i odetniemy im odwrót.

iga napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:02:42 :

"KOP" napisał:


Minister, co prawda powiedział, że nie chce wojny z prokuratorami ale ona jest już faktem.


Ja od początku jestem za współpracą z Wami ale jak zwykle interesują mnie wyłącznie konkrety.
O jakiej wojnie kolega mówi? O stu kilkudziesięciu urlopach na żądanie? Co później zrobiliście? Bo u nas pomysłów też nie brakuje - ale my je realizujemy.

iga napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:07:23 :

I jeszcze jedno - kto Was reprezentuje? Z kim nawiązywać kontakt?

iga napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:12:22 :

"KOP" napisał:

IV. Wycieczka pod Sejm, przy czym stopień determinacji niektórych prokuratorów jest taki, że aż się boję. Ludzie z poważnymi minami mówią, że spalą opony i nie boją się żadnych dyscyplinarek, bo prasa dowiedziawszy się o tym rozszarpałaby władzę wykonawczą na strzępy.


Kto u Was zadba o powiadomienie zagranicznych mediów?
Jak widzisz - pytań mamy wiele. Ale porozmawiać możemy. Może coś z tego wyjdzie .

KOP napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:20:30 :

"iga" napisał:


Minister, co prawda powiedział, że nie chce wojny z prokuratorami ale ona jest już faktem.


Ja od początku jestem za współpracą z Wami ale jak zwykle interesują mnie wyłącznie konkrety.
O jakiej wojnie kolega mówi? O stu kilkudziesięciu urlopach na żądanie? Co później zrobiliście? Bo u nas pomysłów też nie brakuje - ale my je realizujemy.

W samym Krakowie było 100. To tam narodziła się inicjatywa. Poszedł za nami Gdańsk, świętokrzystkie i kilka innych okręgów. Nie będziemy się spierać, co kto realizuje ale my osiągnęliśmy swój cel - nierozdzielenie zarobków naszych i Waszych.
Potem otrzymaliśmy obietnicę tzw. 1200 na twarz od stycznia 2009 . Z początkiem maja okazało się to nieprawdą. Co do kontaktu to macie mój priv.

suzana22 napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:23:39 :

Całym sercem podpisuję się pod współpracą z prokuratorami. To ma sens.

KOP napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:26:57 :

"iga" napisał:

IV. Wycieczka pod Sejm, przy czym stopień determinacji niektórych prokuratorów jest taki, że aż się boję. Ludzie z poważnymi minami mówią, że spalą opony i nie boją się żadnych dyscyplinarek, bo prasa dowiedziawszy się o tym rozszarpałaby władzę wykonawczą na strzępy.


Kto u Was zadba o powiadomienie zagranicznych mediów?
Jak widzisz - pytań mamy wiele. Ale porozmawiać możemy. Może coś z tego wyjdzie .

Mediów zagranicznych nie trzeba zawiadamiać. Jak zapłonie pod Sejmem przysłowiowa opona to nawet Al Jazeera to pokaże. Media kupują faceta w todze z oponą, a mają gdzieś pozwy. Władza wykonawcza boi się mediów a z pozwów niewiele sobie robi.

K.Ierownik napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:31:19 :

Na wojnie trzeba szukać sprzymierzeńcow a nie wrogów. I choć nie uważam, że prokurator musi zarabiać tyle ile sędzia, to problem rozdziału naszych płac jest obecnie mniej istotny niż zbudowanie silnego frontu protestu, którego wreszcie rząd zacznie sie obawiać. Z tego punktu widzenia z prokuratorami nam jak najbardziej po drodze. Mnie także nie przekonują argumenty o braku pieniędzy na nasze podwyżki. Podwyżek nie ma bo rządzący nas lekceważą. A lekceważą nas , bo sie nas nie boją. Jak rząd uzna, że jest taka konieczność, to się i miliard w ciągu tygodnia znajdzie na nasze podwyżki. Iustitia okazała sie mało oddanym sprzymierzeńcem. Z ich niekontrowersyjnymi formami protestu nasza walka może potrwać lata. Współpracujmy z nią dalej, ale szukajmy innych sojuszników. Ja chętnie będę współpracował z prokuratorami. U mnie w sądzie mamy z nimi bardzo dobre stosunki. Jesteśmy w stanie skutecznie i sprawnie współdziałać w ramach ogólnopolskiej akcji. Ale do tej pory jakoś nic nie słyszałem o organizujących sie prokuratorach. Dla mnie jest jasne od jakiegoś czasu, że nie zmobilizujemy do poważnego i radykalnego protestu większości sędziów. To smutna prawda. A bez takiego protestu szanse na duży sukces są odległe. Jeżeli więc wystąpimy razem z protestującymi prokuratorami, bedzie nas więcej na barykadzie. Protest będzie bardziej dolegliwy i przez to widoczny w mediach. A jak wywalczymy sobie 3,3 średniej krajowej dla rejonu, to zastanowimy sie nad koroną zawodów.
I jeszcze jedna uwaga odnośnie tej korony. W Kiekrzu z mównicy pojawiały sie nawet takie głosy, że właściwie prędzej czy później problem naszego statusu materialnego sam sie rozwiąże. Bo jak już zawód sędziego stanie się koroną zawodów prawniczych, to pensje będą musiały wzrosnąć. Sugerowano, że właściwie nie musimy protestować a tylko wystarczy poczekać. Odnoszę wrażenie, że dla zachowawczych sędziów, szczególnie tych z sądów wyższego rzędu, ta korona to wymówka i dobry pretekst, by nie przyłączać sie do protestu.

KOP daj nam więcej szczegółów waszej akcji. W jedności siła.

PS
też powoli dojrzewam do manify i nie wiem czy śmiać sie czy płakać

AQUA napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:33:02 :

KOP,


a ten Wasz Komitet powstał bez żadnego porozumienia z nami, lecz sami z siebie postanowiliście bronić prokuratorów i przy okazji sędziów też??????

Czy Ty w tym komitecie jesteś jednoosobowy, czy też jest Was więcej ????


Pozdrawiam

ludzka napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:35:16 :

KOP ma rację, że wspólny protest sędziów i prokuratorów, to protest, którego władza wykonawcza sie boi. W związku z podejściem władzy wykonawczej do problemu naszych wynagrodzeń, a także brak możliwości na wprowadzenie w najbliższym czasie koncepcji zawodu sędziego jako korony zawodów prawniczych nie miejsce w tej chwili na dyskusję o tym, czy i dlaczego wynagrodzenia sędziów i prokuratorów powinny się różnić. Nadszedł czas na wspólne działania, takie działania, które doprowadzą do zasadniczego wzrostu naszych wynagrodzeń. Przestańmy walczyć – na razie - o inne, wyższe cele. Na nie będzie czas wtedy, gdy zaczniemy zarabiać tyle, na ile zasługujemy. W związku z tym uważam, że powinniśmy przyjąć propozycję KOPa i w pierwszej kolejności zastanowić się nad wspólną akcja urlopów na żądanie. Nie wiem jednak, czy termin zaproponowany przez prokuratorów nie jest zbyt blisko. Myślę jednak, że gdyby akcja ta połączona została ze zorganizowaniem w tym samym dniu manifestacji (do której ja dojrzałam) i gdyby w tej akcji wzięło udział kilkaset osób, to mamy dużą szansę powodzenia. Może nawet w celu uniknięcia takiej akcji władza wykonawcza przed jej planowanym terminem zmieni swoje lekceważące nastawienie do naszych środowisk.


.

iga napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:35:29 :

"KOP" napisał:

Nie będziemy się spierać, co kto realizuje ale my osiągnęliśmy swój cel - nierozdzielenie zarobków naszych i Waszych.

I właśnie to mnie zdegustowało. Początkowo myślałam, że walczycie o podwyżki. Kibicowałam Wam. Przestałam - jak się dowiedziałam że ograniczyliście się do tego by nie było Wam gorzej niż nam. Od tamtej pory cisza u Was.
Ale Twój post napawa mnie nadzieją, że są wśród Was tacy co nie czekają aż my coś wywalczymy dla siebie - i tym samym dla Was.

Dred napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:38:34 :

....może rzeczywiście lepszą nazwą byłby KOPS

iga napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:39:11 :

"KOP" napisał:

Media kupują faceta w todze z oponą.

A znajdzie się u Was taki?

Dred napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:39:49 :

jeżeli będzie opona, to jadę!

anpod napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:47:11 :

"KOP" napisał:


Potem otrzymaliśmy obietnicę tzw. 1200 na twarz od stycznia 2009 . Z początkiem maja okazało się to nieprawdą. Co do kontaktu to macie mój priv.


KOp, to my byliśmy lepsi, bo my swoją obietnice, nawet w postaci projektu ( ponoc nieuatoryzowanego ) dostaliśmy juz 8 lutego, moze nie wyczytales tego w tym watku, ale my od tym projekcie wiemy zanim stał się "medialny" No i o tym, ze nam to zabrali, także zanim stało sie to "medialne"


A ja na manife jeszcze sie na tyle nie zradykalizowalam.
No chyba, ze bedzie to w czasie, gdy ja będe na zjezdzie w ramach podyplomówki Mozemy skoordynować terminy.

Tu oczywiscie zartuje, ale ja juz wielokrotnie tu powtarzalam, ze jestem pragmatykiem i propozycje wspołpracy rozsadną kazdą przyjmę. Szczególnie, ze zawsze powtarzalam, ze Prok. jako ogól szanuje, tylko co poniektórzy są nie do zycia .

Ale Dred...nie poznaje CIę to wyraz skrajnej desperacji musi być

monikissima napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 18:47:28 :

"iga" napisał:

Nie będziemy się spierać, co kto realizuje ale my osiągnęliśmy swój cel - nierozdzielenie zarobków naszych i Waszych.

I właśnie to mnie zdegustowało. Początkowo myślałam, że walczycie o podwyżki. Kibicowałam Wam. Przestałam - jak się dowiedziałam że ograniczyliście się do tego by nie było Wam gorzej, niż nam

Dokładnie, ja również odebrałam to, jako podczepienie się najmniejszym kosztem pod to, co ewentualnie nam się uda wywalczyć :neutral:
Jednak rozmowy z takimi osobami, jak KOP wydają się sensowne, bo jego posty też wydają się sensowne. Jednak obawiam się, że większość prokuratorów prezentuje poglądy, jak ten zadufany, cyniczny gość, którego niegdyś przepłoszyła anpod ??:

Beleg napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 19:00:21 :

"anpod" napisał:

Ale Dred...nie poznaje CIę to wyraz skrajnej desperacji musi być



Anpod, pierwszy raz się z Tobą zdecydowanie zgadzam

ollaa napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 19:20:16 :

A ja uważam, że te protesty [dni bez wokand nic nie dadzą]
powinniśmy zrobić cos w rodzaju strajku włoskiego i po prostu zacząć pracować po 8 godzin dziennie i nie brać nic ! do domu [i nie siedziec po nocach] Nawet uzasadnienia powinniśmy pisac w godzianach pracy. Wtedy by się okazało jak to w rzeczywistości wygląda.
Ja jestem warszawskim sędzią [wydział cywilny]. mamy w referatach po 700-800 spraw. Nawet nie wiemy jak sie nazywamy. Tempo pracy jest koszmarne. Straszenie dyscyplinarkami, pisanie setek wyjaśnień do przewlekłości, które obiektywnie istnieją!!! i których my nie kwestionujemy, i o których istnieniu uprzedzaliśmy, alarmowaliśmy, monitowaliśmy itd. Na wokandach mamy sprawy z 2006 i starsze, a te nowe sprawy starzeja się b szybko. Stres sięga zenitu. I żadnej [ŻADNEJ!!!!! ] satysfakcji zawodowej, nie mówiąc już o zdolności kredytowej. Zwróćcie uwagę, że w bankach jak są oferty dla zawodów zaufania publicznego to nie wymienia się tam sędziów - tylko notariuszy, adwokatów, lekarzy weterynarii [np. DOM BANK czy GE Money Bank]

Tylko szersza i KONSEKWENTNA akcja powodująca opóźnienie w rozpoznawaniu spraw [ponad normalny 8-godzinny czas pracy za te żenujące pieniadze] może coś da. Te 4 dni urlopu na żądanie szybko się skończy i wtedy skończą się te protesty - bez wokandy. Bo oczywiście nie dopuszczam takich oświadczeń z cyklu "sędziowie pójdą na zwolnienia"

pozdrawiam ollaa

Marc napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 19:24:41 :

Ja tez jestem za strajkiem włoskim a nie formą klasycznego strajku "dzień bez wokandy" poza konsekwencjami ograniczenia naszego czasu pracy do normatywnego wykażemy ile statystyk robimy gratis w imie powołania, za które nie jestesmy doceniani przez Państwo.

praefectus napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 19:43:54 :

http://blog.rp.pl/goracytemat/2008/05/21/dla-sedziow-rzadowe-podwyzki-to-za-malo/

Właśnie zauważyłem, że trwa "gorący temat" na stronach Rzepy. Proponuję wyrazić tam swoje zdanie, zawsze większe pole rażenia, niż na naszej stronie. Szczególnie, że już sam tytuł artykułu podnosi ciśnienie.

sblok napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 19:45:28 :

na wczorajszej wokandzie spytal mnie prokurator z poznania, czy 30 maja strajkujemy. okazalo sie, ze prokuratorzy nas popieraja i z chcia sie do nas przylacza. boja sie tylko, zeby sie nie okazalo, ze oni strjakuja i nie przychodza na wokandy, a my w tym czasie pracujemy.
sama postawa bardzo budujaca. mam nadzieje, ze "wspolpraca" okaze sie owocna.

iga napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 19:57:24 :

"KOP" napisał:

Co do kontaktu to macie mój priv.


Chyba się ktoś z Tobą skontaktuje

praefectus napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 20:11:49 :

Nie wiem, mam mieszane uczucia co do wspólnych działań z prokuratorami. Prokuratorzy to urzędnicy. Właśnie połączenie naszego wynagrodzenia z wynagrodzeniami urzędników jest jedną z przyczyn naszej sytuacji. I co wywalczymy wspólnie? Wyższą pensję zasadniczą dla nas i dla nich plus premie w dalszym ciągu tylko dla nich? Będą nadal lepiej zarabiali od nas, nie mówiąc o lepszych możliwościach awansu (już na asesurze do okręgowej na przykład). Poza tym pokazali i pokazują na co dzień, jacy są solidarni z sędziami (bezsensowne wnioski o uzasadnienie chociażby), nie mówiąc już o spijaniu z ust i i prześciganiu się w przewidywaniu intencji każdej władzy przez wielu z nich. Kto lepiej zdaje w trudnych czasach egzamin z demokracji? Po co nam tacy sojusznicy??? To my jesteśmy im potrzebni dla poprawy wizerunku, nie oni nam. Wizja opony pod sejmem Was ujęła? Okaże się, że na umówione spotkanie przyślą samą oponę, bojąc się dyscyplinarek. Walczymy nie tylko o pieniądze, ale o poprawę naszego statusu jako takiego. Z prokuratorami nie jest nam absolutnie po drodze, oni na tym mogą tylko skorzystać, my możemy także stracić. Wspólna walka z nimi to walka o podwyżki za cenę pogodzenia się ze statusem terenowego urzędnika ministra sprawiedliwości, a nie sędziego na miarę państwa członkowskiego UE. Bez idei nie uda nam się zmienić samego systemu, zobaczycie. Poczekajmy najpierw na efekty akcji mailowej.

Probierzem ich prawdziwych intencji było to, że zabrali głos tylko po to, aby nas ciągnąć w dół - nie pozwolić na oderwanie swoich wynagrodzeń od naszych. Szkoda, że nie protestowali, gdy prokuratorom IPN wprowadzano wyższy dodatkowy mnożnik kwoty bazowej. KOP może i ma wiele racji, ale z ich punktu widzenia. Najchętniej wróciliby za stół sędziowski.

arczi napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 20:21:34 :

no to się póki co przyłączajcie do naszego dnia bez wokandy, przypominam - 30.05!!!
Nie widzę żadnych przeszkód!!

bladyswit napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 20:46:41 :

"anpod" napisał:

ale jak mieliby sie prokuratorzy przyłączyc do dnia bez wokandy ? nie przyjśc na wyznaczone? dla nich to dyscyplinarka, jak drut, gdyby przez to wokanda poszla, tak mi sie wydaje.. A inna forma? jakies propozycje, bo ja nie mam koncepcji..?


zawsze mogą nie przyjść na niewyznaczone. A ... i jeszcze na odwołane.

mati napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 20:52:46 :

Czy 30 maja prokuratorzy zamierzają się przyłączyć do naszego dnia bez wokand i w jaki sposób
Być może cos więcej osiągniemy , może będzie większy rozgłoś

barbara napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 21:18:10 :

"praefectus" napisał:

Nie wiem, mam mieszane uczucia co do wspólnych działań z prokuratorami. Prokuratorzy to urzędnicy. Właśnie połączenie naszego wynagrodzenia z wynagrodzeniami urzędników jest jedną z przyczyn naszej sytuacji. I co wywalczymy wspólnie? Wyższą pensję zasadniczą dla nas i dla nich plus premie w dalszym ciągu tylko dla nich? Będą nadal lepiej zarabiali od nas, nie mówiąc o lepszych możliwościach awansu (już na asesurze do okręgowej na przykład). Poza tym pokazali i pokazują na co dzień, jacy są solidarni z sędziami (bezsensowne wnioski o uzasadnienie chociażby), nie mówiąc już o spijaniu z ust i i prześciganiu się w przewidywaniu intencji każdej władzy przez wielu z nich. Kto lepiej zdaje w trudnych czasach egzamin z demokracji? Po co nam tacy sojusznicy??? To my jesteśmy im potrzebni dla poprawy wizerunku, nie oni nam. Wizja opony pod sejmem Was ujęła? Okaże się, że na umówione spotkanie przyślą samą oponę, bojąc się dyscyplinarek. Walczymy nie tylko o pieniądze, ale o poprawę naszego statusu jako takiego. Z prokuratorami nie jest nam absolutnie po drodze, oni na tym mogą tylko skorzystać, my możemy także stracić. Wspólna walka z nimi to walka o podwyżki za cenę pogodzenia się ze statusem terenowego urzędnika ministra sprawiedliwości, a nie sędziego na miarę państwa członkowskiego UE. Bez idei nie uda nam się zmienić samego systemu, zobaczycie. Poczekajmy najpierw na efekty akcji mailowej.

Probierzem ich prawdziwych intencji było to, że zabrali głos tylko po to, aby nas ciągnąć w dół - nie pozwolić na oderwanie swoich wynagrodzeń od naszych. Szkoda, że nie protestowali, gdy prokuratorom IPN wprowadzano wyższy dodatkowy mnożnik kwoty bazowej. KOP może i ma wiele racji, ale z ich punktu widzenia. Najchętniej wróciliby za stół sędziowski.


w pełni się zgadzam , nie zamierzam protestować z urzędnikami , nasze cele są inne , my nie chcemy tylko podwyżek ale również przywrócenia zasady trójpodziału władz , nasze żądania są dalej idące

praefectus napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 22:07:22 :

Dodam jeszcze co nieco. Przypomnijcie sobie głosy prokuratorów formułowanych na łamach prasy w dyskusji o naszych podwyżkach, a zobaczycie jak byli solidarni. Ja pamiętam np. artykuł w Rzepie pewnej pani prokurator, która kwiecistym językiem, przez kilkadziesiąt linijek sugerowała nam, żebyśmy się pozbyli marzeń o koronie zawodów prawniczych i żeby nie używać tego argumentu, bo póki co na to określenie nie zasługujemy. I tak samo jak KOP sugerowała wspólną walkę o lepsze wynagrodzenia, wskazywała, że ministrowi właśnie o to chodzi, aby nas skłócić itd. Zupełnie jak KOP. Pytam się - czy tej pani zależało na zmianach systemowych? Czy zależy jej na poprawie statusu III władzy, do której sama się nie zalicza, czy tylko na poprawie własnego statusu? Przypomnijcie sobie komentarze niektórych prokuratorów formułowanych w TV jeszcze rok temu na temat decyzji sądów w poszczególnych sprawach medialnych. Czy były obiektywne? Czy przyczyniały się do budowania dobrego wizerunku III władzy? Przypomnijcie sobie treść pism KRS w sprawie prowadzenia spraw in rem dotyczących orzeczeń sądowych...

Tak jak pisze Barbara, nie zamierzam protestować wspólnie z urzędnikami. To są zupełnie inne zawody, o zupełnie innych celach i założeniach, a w sądzie są taką samą stroną, jak oskarżony czy pokrzywdzony - nawet jeżeli wielu z nich to mili ludzie i dobrzy koledzy. Popieram ich żądania płacowe, powinni być godnie wynagradzani, a nie są. Jednak nam chodzi o coś innego - o przyszły status III władzy, którą my stanowimy. Nie rozmieniajmy idei na drobne.

K.Ierownik napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 22:16:22 :

"barbara" napisał:


w pełni się zgadzam , nie zamierzam protestować z urzędnikami , nasze cele są inne , my nie chcemy tylko podwyżek ale również przywrócenia zasady trójpodziału władz , nasze żądania są dalej idące


Problem polega na tym, że jak dotąd nikt nas nie traktuje poważnie. I tak będzie dopóki nie zaczną sie poważne , dolegliwe dla rządu i ludzi protesty. Zagroziliśmy dniem bez wokandy. W odpowiedzi rząd wycofał sie z obiecanych podwyżek. Jesteś gotowa na strajk włoski? Ja tak. Ale ilu sie do nas przyłączy? 100?. 200? Jeżeli sędziowie są w stanie masowo radykalnie protestowac działajmy sami. Jeśli nie, szukajmy sojuszników, by zwiększyc presję na rząd. Jak dotąd żadnej grupy zawodowej nie odłączopno finansowo od nas. Co ciekawe my protestujemy a oni nie. Tak sie liczą z nami. Zorganizujmy więc duży protest z prokuratorami jeśli to możliwe. A co bedzie potem, to sie zobaczy.

Alicja napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 22:27:12 :

Dodam jeszcze co nieco. Przypomnijcie sobie głosy prokuratorów formułowanych na łamach prasy w dyskusji o naszych podwyżkach, a zobaczycie jak byli solidarni. Ja pamiętam np. artykuł w Rzepie pewnej pani prokurator, która kwiecistym językiem, przez kilkadziesiąt linijek sugerowała nam, żebyśmy się pozbyli marzeń o koronie zawodów prawniczych i żeby nie używać tego argumentu, bo póki co na to określenie nie zasługujemy. I tak samo jak KOP sugerowała wspólną walkę o lepsze wynagrodzenia, wskazywała, że ministrowi właśnie o to chodzi, aby nas skłócić itd. Zupełnie jak KOP. Pytam się - czy tej pani zależało na zmianach systemowych? Czy zależy jej na poprawie statusu III władzy, do której sama się nie zalicza, czy tylko na poprawie własnego statusu? Przypomnijcie sobie komentarze niektórych prokuratorów formułowanych w TV jeszcze rok temu na temat decyzji sądów w poszczególnych sprawach medialnych. Czy były obiektywne? Czy przyczyniały się do budowania dobrego wizerunku III władzy?


Uważam tak samo. Myślę, że nie potrzebujemy takich sojuszników w naszej walce, którym tak naprawdę nie zależy na zamianach systemowych w wymiarze sprawiedliwości a jedynie na poprawieniu własnego statusu. Oni chyba czują pismo nosem i sądzą, że mogą coś ugrać dla siebie. Jestem przeciwna temu sojuszowi, choć zastrzegam, że nie mam nic przeciwko temu, aby prokuratorzy także mieli godne wynagrodzenie, jednakże to MY stanowimy III władzę, nie ONI.

zziajany napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 22:28:13 :

Oczywiście, że działanioa muszą byc radykalne. Ich zdecydowanie powinno byc proporcjonalene do skali okazywanego nam lekceważenia.
Może powinnismy odwrócić "kota ogonem" i zamaiast podwyżek zażądać 8 godzinnego dnia pracy i zniesienia zakazu dodatkowego zatrudnienia. Jesteśmy swego rodzaju zakładnikami państwa. Nie możemy w inny sposób wykorzystwywać swych, wysokich przecież, kwalifikacji. To jest kolosalne ograniczenie, które ogranicza naszą wolność.

uksc napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 22:31:12 :

Uważam tak: protestować trzeba wspólnie w sprawie wynagrodzeń dlatego, że rozdzielenia naszych płac nie dokona nigdy (a przynajmniej w przyszłości przewidywalnej) władza wykonawcza. Zatem na tym etapie nasze interesy co do wynagrodzeń są zbieżne. Jeśli kiedyś nastąpi rozdzielenie wynagrodzeń to wyłącznie w wyniku pozytywnego dla nas orzeczenia TK bo tylko o wynagrodzeniach sędziów jest mowa w Konstytucji, ale na to nikt wpływu nie ma i po takim orzeczeniu protesty prokuratorów nie miałyby znaczenia .

dorota napisał w dniu 22.05.2008 o godzinie 22:52:26 :

Myślę że potrzebujemy każdego sojusznika, bo jak na razie nie mamy żadnych. Co nie znaczy że się nie zgadzam z tezami przedstawionymi powyżej - wskazującymi iż prokurator to urzędnik, zaś sędzia przedstawiciel III władzy. Tyle że na razie - jedziemy na tym samym wózku, z kwotą bazową i nikt za specjalnie nie chce z nami rozmawiać (przynajmniej sensownie). Zatem potrzeba nam wspólnego działania. Trzeba odłożyć na bok animozje. Nikt nigdzie nie mówi że musimy do samego końca w ramię w ramię iść. Ale przynajmniej na początek możemy coś razem zdziałać ...

ludzka napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 00:00:28 :

Pamiętam taki okres, kiedy ilość spraw w moim dawnym wydziale przerosła mnie i mojego Przewodniczącego (wydział był 2-osobowy). Staraliśmy sie opanować wpływ. Wtedy także zaczęłam prowadzić notatki odnośnie ilości przepracowanych godzin. Ale miałam świadomość, że te notatki pomogą jedynie w dochodzeniu ewentualnego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. I w niczym innym. Konsekwencją naszych starań, by opanować wpływ było bowiem to, że przełożeni uważali, że sobie poradzimy. Dopiero wtedy, gdy zaczęliśmy pracować normalnie, odmawiając łączenia spraw jednorodzajowych, co spowodowało zwiększenie zaległości, sytuacja w wydziale została zauważona. Zwiększono obsadę wydziału, ponadto do sądzenia skierowani zostali sędziowie z innych wydziałów. Od tego czasu ani myślę pracować ponad normę. Mam do tego prawo. Jestem normalnym pracownikiem i pracodawca nie ma prawa nakładać na mnie permanentnego obowiązku pracy ponad normy kodeksowe. Do niego należy zorganizowanie pracy w taki sposób, by zadania nałożone na mnie (i innych sędziów) można było wykonać w normalnym czasie pracy. Jak nie potrafi, jego sprawa. Niech rosną zaległości. Żądanie 8-godzinnego dnia pracy? Żądajmy tego sami od siebie.

.

IURISTA napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 00:09:38 :

Dokładnie tak i nic więcej , to takie przeciez proste. PRZYWRÓCMY NORMALNOŚĆ !
U mnie w dawnym wydziale, wiekszośc, żeby nie powiedzieć wszyscy nie mogli zrozumiec , że wychodzę ok. 16-tej. do domu, tak po prostu chowam akta do szafy i czekają na drugi dzień, albo nastepny wolny, PROSTE ?

praefectus napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 00:18:13 :

Nie trzeba nawet robić notatek, tylko równo pracować, szanując swój czas i prawo do odpoczynku. W przypadku zwiększenia wpływu pracować nadal tyle samo. Nie poddawać się presji nadmiernej obowiązkowości oraz lamentów i gróźb funkcyjnych. Mój czas=moje zdrowie. Mój czas wolny należy do mnie i mojej rodziny. Basta.

sblok napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 08:11:25 :

http://www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1586&news_id=193775&scroll_article_id=193775&layout=1&age=text&list_position=1


polecam. tak sie bawi pan minister......

ludzka napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 08:54:52 :

"sblok" napisał:

http://www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1586&news_id=193775&scroll_article_id=193775&layout=1&age=text&list_position=1


polecam. tak sie bawi pan minister......


"Od czasu narodzin Helenki zmienił się nie do poznania. Cały czas jest uśmiechnięty i bardzo trudno wyprowadzić go z równowagi. - Mam nadzieję, że ten stan potrwa jak najdłużej - mówi osoba z kręgu współpracowników ministra Ćwiąkalskiego."

A ja mam nadzieję, że nam się to uda.

.

zziajany napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 09:43:21 :

Póki co istnieje w USP zapis o tym, że czas pracy sędziego wynika z zakresu jego obowiązków. Szkopuł w tym, że opinia publiczna postrzega to jako przywilej.
Jeżeli ktoś walczy o 8 godzinny dzień pracy i możliwość dodatkowego zarobkowania, to trudno się do czegoś przyczepić. Chodziło mi o to aby znaleźć taką formę protestu, która spotka się ze społecznym zrozumieniem. Trudno odmówić prawa do dorabiania komuś kto "zobowiązany" jest do pracy w ustawowym wymiarze.

skorpion napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 09:48:36 :

robert - masz rację (przed sprostowaniem pomyłki, bo trzecią władzą są media. My czwartą o ile w ogóle...

[ Dodano: Pią Maj 23, 2008 9:53 am ]
"sblok" napisał:

http://www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1586&news_id=193775&scroll_article_id=193775&layout=1&age=text&list_position=1


polecam. tak sie bawi pan minister......


Z jednym zastrzeżeniem : minister to bardzo i dla wielu z nas niewybrażalnie bogaty człowiek. Zapracował, niech się bawi, nie widzę w tym nic złego. Z artykułu wynika, że sam opłacił przyjęcie , wysokie napiwki to jego sprawa.
Walczmy o swoje, ale nie porównujmy się do wziętych kancelarii, gdzie współwłaściciel jest profesorem prawa i adwokatem. Nigdy i w żadnym państwie sędzia nie będzie zarabiał porównywalnie do nich i nie o to przecież chodzi.

Krzych napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 09:59:54 :

"praefectus" napisał:

Nie trzeba nawet robić notatek, tylko równo pracować, szanując swój czas i prawo do odpoczynku. W przypadku zwiększenia wpływu pracować nadal tyle samo. Nie poddawać się presji nadmiernej obowiązkowości oraz lamentów i gróźb funkcyjnych. Mój czas=moje zdrowie. Mój czas wolny należy do mnie i mojej rodziny. Basta.

Dokładnie.
Kiedy w 2006 r. w moim wydziale wpływ zwiększył się o 110 %, moje prośby, wręcz błagania, by ktoś pomógł, by przydzielono nowy etat orzeczniczy, przesunięto z innego wydziału, czy cokolwiek zrobiono, zostały zbagatelizowane. Mieliśmy rodzić sobie sami. A jak, w poczuciu odpowiedzialności każdy pracował więcej i więcej. Niestety okazało się, że organizm odmówił posłuszeństwa. Gdy wróciłem po prawie miesięcznej przerwie i zobaczyłem czekające na mnie stosy akt, powiedziałem „o nie”. Bo tak naprawdę czy to mój problem, że jest za mało ludzi do pracy ? Ze ilość pracy przekracza fizyczne możliwości ? I jakoś powolutku te stosy zaczęły topnieć, a i nerwów i niedospanych nocy było mniej. A teraz, gdy za miesiąc wydział przestanie istnieć, rodzi się pytanie, czy warto było się tak poświęcać, kosztem zdrowia i czasu dla rodziny ?

uksc napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 10:15:16 :

"Krzych" napisał:

A teraz, gdy za miesiąc wydział przestanie istnieć, rodzi się pytanie, czy warto było się tak poświęcać, kosztem zdrowia i czasu dla rodziny ?


Wydział Grodzki zapytam z ciekawości, bo nikt nie odpowiedział na post w dziale sedziowie co dalej z planami likwidacji dużej liczby wydziałów grodzkich od 1 lipca 2008 r. ????

Jak grodzkie pójdą do likwidacji to oznacza, że robione jest już przygotowywane pole do merytorycznej dyskusji nad konkurencyjnym dla ministerialnego projektem KRS popieranym przez Prezydenta wprowadzenia sędziego grodzkiego (bez tych wydziałow pomysł będzie już całkiem na spalonej pozycji).

Krzych napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 10:34:12 :

"uksc" napisał:


Wydział Grodzki zapytam z ciekawości, bo nikt nie odpowiedział na post w dziale sedziowie

A właśnie, że odpowiedziałem

anpod napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 11:12:42 :

"barbara" napisał:


K.Ierowniku to ,że nikt nas nie traktuje poważnie jest winą naszego środowiska i nikogo więcej albo staniemy na wysokości zadania albo nie , ....w tym miejscu jawi mi się wizerunek kulawej III władzy którą muszą wspierać prokuratorzy i pracownicy administracyjni , moim zdaniem nie tędy droga ..

jako realistka zapytam- obserwując nasze działania tutaj, odzew w srodowisku na poszczególne akcje, reakcje na nie rządu i parlamentu, które "albo" jest dla Ciebie realne?
Wybacz, dla mnie stwierdzenia o ideowości, ktorej to nie mozemy stracić, o pryncypiach, ktorych nie mozemy naruszyć, to w obliczu rezultatów i przejawów naszych działań - frazesy.

Bez najmniejszej wątpliwości powiem Ci, ze nie staniemy, jako środowisko, na wysokości zadania, to wyłacznie postawa zyczeniowa, ktora po prostu nie ma szansy na realizację. Wobec tego wybór mamy taki, tkwić w swej ideowości i dotychczasowych rozwiazaniach oraz klepac biedę ( nadal z prokuratorami, oczywiscie ) , albo poszukac mocnych sojuszników i razem z nimi wyjśc z tego stanu, w ktorym jesteśmy, za cenę przynajmniej czasowej rezygnacji z części postulatów. Współne działania mogą naprawdę miec szansę powodzenia.

Tak sie uprawia politykę, a jesteśmy coraz blizej niej wchodząc w spór z rządem.

barbara napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 11:30:03 :

jeszcze dodam , że być może propozycja protestu z prokuratorami jest posunięciem startegicznym i osoby piszące powyżej i opowiadające się za ta formą protestu dostrzegają jedną rzecz , która dla mnie młodego sedziego tj orzekającego od niedawna nie jawi się w sposób tak oczywisty jak dla nich , ale o czym te osoby nie chcą napisać wprost . Jeżeli jest tak ,że tylko garstkę z nas stać na wyrażenie własnego zdania i protesty to rzeczywiście nikt z nami się nie będzie liczył . Garstka sędziów plus garstka prokuratorów = dwie garstki niezadowlonych i większą siłę nacisków ...????? Skoro większości z nas nie stać na protesty z uwagi na syndrom bmw i syndrom terenowego urzędnika ministra spr to nie zasługujemy na żadne podwyżki . TUMS -y zostaną i będą pracowali nawet za mniej po 20 godzin na dobę w imię godności i służby .

Nata napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 11:33:28 :

anpod, w całości się z Tobą zgadzam.

Myślę, że powinniśmy zewrzeć szyki z prokuratorami. Oni mają własny związek zawodowy i jakoś tak mi się wydaje, że wzbudzają w politykach większy strach - minimalne (mniejsze procentowo niż nasz 31.03.) zaangażowanie prokuratorów w strajk w lutym i od razu ich wygrana w postaci nieodłączenia ich zarobków od naszych

barbara napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 11:38:39 :

jako realistka anpod odpowiem Ci ,że jeszcze trochę poczekam na rezultaty stworzenia nowej drogi dochodzenia do zawodu sędziego , bo od tego w głównej mierze będą zależały nasze przyszłe wynagrodzenia , jeżeli będzie sędzia grodzki czy inny mu podobny to ja niestety będę się wypisywać z zawodu bo do elity to nam będzie daleko a bliżej do urzędników i to nie najlepiej wynagradzanych

anpod napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 11:40:29 :

barbara, ależ ja mniej więcej to mialam na myśli, że nie ma co liczyc na konsolidację i wspolne dzialanie całego środowiska. I nie było moim zamiarem kluczenie, a pisanie wprost.
Nie wiem, czy jest nas garstka, z tego, co widze, jest nas coraz więcej, ale szansy na zjednoczenie wszystkich, to ja większej nie widzę.
I ta ocena nie ma nic wspolnego z tym, czy jest się młodym, czy starym sędzią, wystarczy przeanalizować to, co sie działo od poczatku tego roku.
A dopóki takiego zjednoczenia nie będzie, bedzie dzialać 5-10, czy 15 % naszej grupy, to przy formach protestu, jakie są dla nas zgodnie z prawem dostępne, nie mamy żadnej siły rażenia.

I zupełnie sie nie zgodzę z Tobą, ze z powodu bierności owcyh 80% , ja mam tkwić w tym, co jest teraz. Zwykle tak jest zresztą, ze takie działania są podejmowane przez część grupy, ktorej dotyczą, a potem korzystają także inni. Jakoś sie z tym pogodzę.

barbara, myslisz, ze ta nowa droga coś zmieni? Ja w to nie wierzę, to slowa, slowa, slowa, a bez naszych działan na innych polach, rzeczywitość zostanie ukształtowana tak, ze do korony zawodów, bedą przechodzić co ambitniejsi asystenci, referendarze i dla nich i tak będzie to awans finansowy.
Aaa, i zapomniałam jeszcze o adwokatach i wykładowcach uniwersyteckich, ktorzy po 30 latach pracy w innych zawodach nagle uznają nasz zawód za kuszący finansowo .

Mowie oczywiscie o zmianach, ktore nas czekaja w najblizszej dekadzie tak c/a. Zmianach, ktore ostałyby wykonane, gdybyśmy sprawy zostawili własnemu biegowi.

barbara napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 11:55:41 :

poczekajmy na efekty petycji , a dopiero póżniej zastanawiajmy się nad dalszą strategią , być może nie będą nam w ogóle potrzebni prokuratorzy , były już jakieś sygnały odnośnie reakcji belgijskich sędziów , głos powinien zabrać Dreed i nas poinformować , a nie pozwalać wpadać w panikę .Prokuratorów trzymajmy w zapasie i myślmy jak my możemy ich wykorzystać we właściwym czasie , a nie oni nas .

robert napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 13:27:36 :

Nie ma już czasu na czekanie na efekt naszych działań, ale trzeba myśleć naprzód i już w tym momencie dogadać się z prokami co do wspólnej akcji najlepiej na koniec czerwca, kiedy u nich i u nas jest gorący okres statystyczny, dlatego apeluję do osób koordynujących to forum o podjęcie dialogu z prokami i to jak najszybszego.

Rafał R napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 13:41:01 :

Wcale nie uważam,że sojusz z prokuratorami na obecnym etapie miałby być czymś złym,zwłaszcza że na systemowe uregulowania naszej pozycji zawodowej trafi nam trochę poczekać.

anetus38 napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 14:03:53 :

A ja dostałam zawiadomienie o posiedzeniu wyjaśniającym, nie wezwanie do przesłuchania w charakterze strony. W pozwie zawarty był wniosek o zawieszenie postępowania do czasu orzeczenia TK. Przypuszczam więc, że Sąd nie zamierza zawieszać postępowania i pozew od razu oddali. Chyba że się mylę?

uksc napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 14:51:10 :

Czynności wyjaśniające to nie rozprawa. Z art.468 kpc wynika kiedy je się wyznacza.
Ale co tu Sąd chce wyjasniać ?

AQUA napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 18:41:49 :

"Bartosz" napisał:

To nie jest mydlenie oczu. Po prostu ładnie opakowane i sprzedane coś, o czym było wiadomo od dawna, czyli awansie poziomym wg obecnego M.S. z trzema stawkami awansowymi dla Rejonu i Okręgu, dwiema dla Apelacji. Ładninie tylko brzmi i wygląda. pan premier dzisiaj się "rześlizgnął" jeżeli chodzi o wymiar Sprawiedliwości i mówił (może za dwie minuty) o oddzieleniu Min. Spr. od Prok. Gen.


Były dwa zdania na temat wymiaru sprawiedliwości z komentarzem do dziennikarzy, że otrzymali już materiały.

Materiały pewnie też o słynnym rozdzieleniu.... i może jeszcze o projektach e-sądu, bo to ostatnio ulubione dwa tematy...

arczi napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 18:43:36 :

mam nadzieję, że pan sędzia Żurek nie śpi . Podobnie, jak cały zarząd Iustitii!

a_szymek napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 21:16:16 :

miałem to skomentować raz jeszcze, ale odechciało mi się, a co

anetus38 napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 21:39:38 :

Kochani, w pełni się zgadzam ze stanowiskiem, że należy współdziałać z prokuratorami w naszej walce o godne wynagrodzenia. I uważam, że należy zacząć się szanować, żeby już nie słyszeć opowieści o tym, że asesorzy w Warszawie śpią w sądach, bo tyrają na okrągło albo opowieści Pani sędzi okręgowej, że kupiła sobie torbę na kółkach, żeby móc przewieść i czytać akta w domu. Uważam, że przede wszystkim powinniśmy zmusić czwartą (trzecią jak chcą niektórzy) władzę do rzetelnego przedstawiania naszego zawodu, nakładu pracy i żenujących zarobków. Nagłośnić protest i wskazywać, że nasze zarobki w porównaniu do np adwokackich, to kpina. I ośmieszyć twierdzenia MS, że dąży ono do tego, żeby nasz zawód stał się ukoronowaniem kariery.....chyba że chodzi o ukoronowanie starych pryków z adwokatury, które będą przychodzić do sądów, żeby na składkach ZUS zaoszczędzić i na starość skorzystać z dobrodziejstwa przejścia w stan spoczynku.

zgredmen napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 22:11:20 :

"anetus38" napisał:

Kochani, w pełni się zgadzam ze stanowiskiem, że należy współdziałać z prokuratorami w naszej walce o godne wynagrodzenia. I uważam, że należy zacząć się szanować, żeby już nie słyszeć opowieści o tym, że asesorzy w Warszawie śpią w sądach, bo tyrają na okrągło albo opowieści Pani sędzi okręgowej, że kupiła sobie torbę na kółkach, żeby móc przewieść i czytać akta w domu. Uważam, że przede wszystkim powinniśmy zmusić czwartą (trzecią jak chcą niektórzy) władzę do rzetelnego przedstawiania naszego zawodu, nakładu pracy i żenujących zarobków. Nagłośnić protest i wskazywać, że nasze zarobki w porównaniu do np adwokackich, to kpina. I ośmieszyć twierdzenia MS, że dąży ono do tego, żeby nasz zawód stał się ukoronowaniem kariery.....chyba że chodzi o ukoronowanie starych pryków z adwokatury, które będą przychodzić do sądów, żeby na składkach ZUS zaoszczędzić i na starość skorzystać z dobrodziejstwa przejścia w stan spoczynku.


słusznie prawisz!

anetus38 napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 22:36:28 :

"zgredmen" napisał:

Kochani, w pełni się zgadzam ze stanowiskiem, że należy współdziałać z prokuratorami w naszej walce o godne wynagrodzenia. I uważam, że należy zacząć się szanować, żeby już nie słyszeć opowieści o tym, że asesorzy w Warszawie śpią w sądach, bo tyrają na okrągło albo opowieści Pani sędzi okręgowej, że kupiła sobie torbę na kółkach, żeby móc przewieść i czytać akta w domu. Uważam, że przede wszystkim powinniśmy zmusić czwartą (trzecią jak chcą niektórzy) władzę do rzetelnego przedstawiania naszego zawodu, nakładu pracy i żenujących zarobków. Nagłośnić protest i wskazywać, że nasze zarobki w porównaniu do np adwokackich, to kpina. I ośmieszyć twierdzenia MS, że dąży ono do tego, żeby nasz zawód stał się ukoronowaniem kariery.....chyba że chodzi o ukoronowanie starych pryków z adwokatury, które będą przychodzić do sądów, żeby na składkach ZUS zaoszczędzić i na starość skorzystać z dobrodziejstwa przejścia w stan spoczynku.


słusznie prawisz!

Bóg zapłać dobry człowieku! Bo MS na pewno Nam nie zapłaci. Pozdrowionka.

kzawislak napisał w dniu 23.05.2008 o godzinie 22:40:23 :

Moim zdaniem powinniśmy podjąć rozmowy z prokuratorami, skoro otrzymaliśmy zaproszenie do takich rozmów. O tym jakie mają plany, na czym ta współpraca miałaby polegać i jaki miałby być jej cel. Niewykluczone, że plany i cele będą zbieżne. A że będziemy tyle samo zarabiać? Jeżeli będą to kwoty nas satysfakcjonujące, to co za problem?

K.Ierownik napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 00:34:13 :

"kzawislak" napisał:

Moim zdaniem powinniśmy podjąć rozmowy z prokuratorami, skoro otrzymaliśmy zaproszenie do takich rozmów. O tym jakie mają plany, na czym ta współpraca miałaby polegać i jaki miałby być jej cel. Niewykluczone, że plany i cele będą zbieżne. A że będziemy tyle samo zarabiać? Jeżeli będą to kwoty nas satysfakcjonujące, to co za problem?


To czy otrzymaliśmy zaproszenie do jakichkolwiek rozmów to jeszcze nie wiadomo. Nie wiemy czy KOP reprezentuje siebie, czy też jakieś zorganizowane środowisko. Czekamy na dalsze jego informacje.

KOP napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 12:52:06 :

"AQUA" napisał:

KOP,


a ten Wasz Komitet powstał bez żadnego porozumienia z nami, lecz sami z siebie postanowiliście bronić prokuratorów i przy okazji sędziów też??????

Czy Ty w tym komitecie jesteś jednoosobowy, czy też jest Was więcej ????


Pozdrawiam


Jest nas wielu, nasze szeregi rosną. W przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie liderów rewolucji i zostanie uzgodniony plan działań. W rozmowach przewija się temat skoordynowania z sędziami akcji urlopów na żądanie. Nie może być to jednak zrobione w jednym terminie. No bo co wtedy pospada.... To musi być w ten sposób, że Sąd odracza wobec nieobecności prokuratora, a potem prokurator całuje klamkę sądowej sali...

iga napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 12:55:39 :

miło znowu powitać Kolegę

KOP napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 13:04:21 :

"iga" napisał:

Nie będziemy się spierać, co kto realizuje ale my osiągnęliśmy swój cel - nierozdzielenie zarobków naszych i Waszych.

I właśnie to mnie zdegustowało. Początkowo myślałam, że walczycie o podwyżki. Kibicowałam Wam. Przestałam - jak się dowiedziałam że ograniczyliście się do tego by nie było Wam gorzej niż nam. Od tamtej pory cisza u Was.
Ale Twój post napawa mnie nadzieją, że są wśród Was tacy co nie czekają aż my coś wywalczymy dla siebie - i tym samym dla Was.

Droga koleżanko! My walczyliśmy przede wszystkim o prestiż, pozycję i rangę zawodu prokuratora na tle innych zawodów prawniczych. Powtarzałem wielokrotnie, że to nie była wyłacznie motywacja ekonomiczna. Uważamy, że bez mitycznej korony zawodów prawniczych nie ma przesłanek do różnicowania zarobków sędziów i prokuratorów. Palny MS oceniano jako zemstę adwokatów za okres dwóch ostatnich lat; jako plan dalszego osłabiania Prokuratury. Mamy podobnie trudne aplikacje i równie trudną oraz odpowiedzialną pracę. Teraz kierujemy się również względami finansowymi. Chcemy conajmniej z Wami rozmawiać. Dostrzegamy działania władzy wykonawczej mające na celu konfliktowanie naszych środowisk.

[ Dodano: Sob Maj 24, 2008 1:06 pm ]
"iga" napisał:

Media kupują faceta w todze z oponą.

A znajdzie się u Was taki?

Spalimy ją razem

KOP napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 13:12:52 :

"anpod" napisał:


Potem otrzymaliśmy obietnicę tzw. 1200 na twarz od stycznia 2009 . Z początkiem maja okazało się to nieprawdą. Co do kontaktu to macie mój priv.


KOp, to my byliśmy lepsi, bo my swoją obietnice, nawet w postaci projektu ( ponoc nieuatoryzowanego ) dostaliśmy juz 8 lutego, moze nie wyczytales tego w tym watku, ale my od tym projekcie wiemy zanim stał się "medialny" No i o tym, ze nam to zabrali, także zanim stało sie to "medialne"

Znam ten pojekt. To on był przez nas oprotestowany. Minister się z niego wycofał. W wyniku tego zabrali Wam obiecaną podwyżkę. Z końcem kwietnia otrzymaliśmy nowy projekt. Nie wiem, czy on jest Wam znany. Przewidywał podwyżki od pierwszego stycznia 2009 dla Was i dla nas. Nie zawierał oprotestowanych przez nas zapisów o rozdzieleniu.... Ten projekt po spotkaniu w weekend majowy nadaje się do kosza. Tak więc ja pisałem o innym projekcie

A ja na manife jeszcze sie na tyle nie zradykalizowalam.
No chyba, ze bedzie to w czasie, gdy ja będe na zjezdzie w ramach podyplomówki Mozemy skoordynować terminy.

Tu oczywiscie zartuje, ale ja juz wielokrotnie tu powtarzalam, ze jestem pragmatykiem i propozycje wspołpracy rozsadną kazdą przyjmę. Szczególnie, ze zawsze powtarzalam, ze Prok. jako ogól szanuje, tylko co poniektórzy są nie do zycia .

Ale Dred...nie poznaje CIę to wyraz skrajnej desperacji musi być

iga napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 13:16:31 :

Co proponujcie? Jakie formy protestu obok manifestacji ?

iga napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 13:17:49 :

P.S. Ja do korony nie aspiruję. Na dzień dzisiejszy wstydzę się tej "korony" i nie przyznaję się, że jestem sędzią.

KOP napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 13:24:07 :

"praefectus" napisał:

Nie wiem, mam mieszane uczucia co do wspólnych działań z prokuratorami. Prokuratorzy to urzędnicy. Właśnie połączenie naszego wynagrodzenia z wynagrodzeniami urzędników jest jedną z przyczyn naszej sytuacji. I co wywalczymy wspólnie? Wyższą pensję zasadniczą dla nas i dla nich plus premie w dalszym ciągu tylko dla nich? Będą nadal lepiej zarabiali od nas, nie mówiąc o lepszych możliwościach awansu (już na asesurze do okręgowej na przykład). Poza tym pokazali i pokazują na co dzień, jacy są solidarni z sędziami (bezsensowne wnioski o uzasadnienie chociażby), nie mówiąc już o spijaniu z ust i i prześciganiu się w przewidywaniu intencji każdej władzy przez wielu z nich. Kto lepiej zdaje w trudnych czasach egzamin z demokracji? Po co nam tacy sojusznicy??? To my jesteśmy im potrzebni dla poprawy wizerunku, nie oni nam. Wizja opony pod sejmem Was ujęła? Okaże się, że na umówione spotkanie przyślą samą oponę, bojąc się dyscyplinarek. Walczymy nie tylko o pieniądze, ale o poprawę naszego statusu jako takiego. Z prokuratorami nie jest nam absolutnie po drodze, oni na tym mogą tylko skorzystać, my możemy także stracić. Wspólna walka z nimi to walka o podwyżki za cenę pogodzenia się ze statusem terenowego urzędnika ministra sprawiedliwości, a nie sędziego na miarę państwa członkowskiego UE. Bez idei nie uda nam się zmienić samego systemu, zobaczycie. Poczekajmy najpierw na efekty akcji mailowej.

Probierzem ich prawdziwych intencji było to, że zabrali głos tylko po to, aby nas ciągnąć w dół - nie pozwolić na oderwanie swoich wynagrodzeń od naszych. Szkoda, że nie protestowali, gdy prokuratorom IPN wprowadzano wyższy dodatkowy mnożnik kwoty bazowej. KOP może i ma wiele racji, ale z ich punktu widzenia. Najchętniej wróciliby za stół sędziowski.


Znam takie stanowiska. To jest realny problem. Wynika on z kompleksu wyższości, przekonania, że sędzia jest kimś lepiej wykształconym, mającym większe doświadczenie życiowe, większą wiedzę itd. Nie ma na to jednak naukowych dowodów. W obu naszych zawodach są miernoty ale też mamy w swoich grupach zawodowych nadreprezentację osób ponadprzeciętnych.

iga napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 13:35:56 :

KOP - dajmy już spokój. Animozje wynikają często z osobistych doświadczeń.
Skupmy się na tym co ważne. O ile wiem ktoś się z Tobą kontaktował - a nie odpowiadasz na PW.

octawiabis napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 13:38:29 :

W jedności siła i tyle.
Dzielenie i rządzenie jest ulubioną formą zabaw polityków. Napuszczanie jednych na drugich, wykorzystywanie zabobonów, kto jest lepszy, a kto gorszy, głupszy, mądrzejszy. Koronę to sobie możemy wsadzić...., dzieci nią nie nakarmimy. I nie ma co się obrażać, że kogoś tam uważamy za urzędnika, a siebie za jedyne źródło prawdziwej, niepowtarzalnej sprawiedliwości, bo prawda jest nieco bardziej skomplikowana.
Co więcej uważam, że nie tylko z prokuratorami, ale wręcz z cała sferą budżetową powinniśmy współpracować, póki co jedziemy na tym samym wózku, co celnicy, urzędnicy skarbowi, policjanci...
Więc oczywiście ścisłą współpraca.

Pozdrowienia KOP - chyba ciebie widziałem w Krakowie na spotkaniu Iustiti z....Ćwiąkalskim.

octawiabis napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 13:41:28 :

I jeszcze jedno ten zasr...żont oprócz obsuwy pirowskiej boi się zlania protestów pracowników budżetu, bo to rzeczywiście może sporo wywrócić w Irlandzkiej Republice Miłości i Zaufania.

praefectus napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 13:43:10 :

"duralex" napisał:

kolego KOP, co prawda widzę jeden poważny argument przeciwko nie wiązaniu Waszych wynagrodzeń z naszymi, ale nie widzę już znowu żadnego argumentu, abyście mieli zarabiać mniej niż my


Tak jak ja nie widzę argumentów, aby zarabiali więcej niż my dzięki premiom od wdzięcznych ministrów. Micha pełna kaszy to nie wszystko, Kolego Duralex.

AQUA napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 13:49:37 :

"octawiabis" napisał:

W jedności siła i tyle.
Dzielenie i rządzenie jest ulubioną formą zabaw polityków. Napuszczanie jednych na drugich, wykorzystywanie zabobonów, kto jest lepszy, a kto gorszy, głupszy, mądrzejszy. Koronę to sobie możemy wsadzić...., dzieci nią nie nakarmimy. I nie ma co się obrażać, że kogoś tam uważamy za urzędnika, a siebie za jedyne źródło prawdziwej, niepowtarzalnej sprawiedliwości, bo prawda jest nieco bardziej skomplikowana.
Co więcej uważam, że nie tylko z prokuratorami, ale wręcz z cała sferą budżetową powinniśmy współpracować, póki co jedziemy na tym samym wózku, co celnicy, urzędnicy skarbowi, policjanci...
Więc oczywiście ścisłą współpraca.

Pozdrowienia KOP - chyba ciebie widziałem w Krakowie na spotkaniu Iustiti z....Ćwiąkalskim.


octawiabis,

przyłączam się do Twojego stanowiska w 200%- nic dodać, nic ująć


Pozdrawiam

octawiabis napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 13:59:44 :

I jeszcze jedno zdanie ( bo niestety muszę na dłużej odejść od kompa ): żont przez kilka lat kołował lekarzy, dopóki nie odeszli od łóżek. Kołowanie się skończyło wraz z ewakuacją szpitali. I tyle. Dopóki tego nie zrozumiemy będzie jak jest... czyli puste obietnice, a pózniej rozgoryczenie.

Publicznością specjalnie bym się nie przejmował, a jeśli ktoś ma poczucie misji jako skuteczne lekarstwo przepisałbym lekturę wpisów pod artykułami o nas.

praefectus napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 14:24:12 :

"AQUA" napisał:

W jedności siła i tyle.
Dzielenie i rządzenie jest ulubioną formą zabaw polityków. Napuszczanie jednych na drugich, wykorzystywanie zabobonów, kto jest lepszy, a kto gorszy, głupszy, mądrzejszy. Koronę to sobie możemy wsadzić...., dzieci nią nie nakarmimy. I nie ma co się obrażać, że kogoś tam uważamy za urzędnika, a siebie za jedyne źródło prawdziwej, niepowtarzalnej sprawiedliwości, bo prawda jest nieco bardziej skomplikowana.
Co więcej uważam, że nie tylko z prokuratorami, ale wręcz z cała sferą budżetową powinniśmy współpracować, póki co jedziemy na tym samym wózku, co celnicy, urzędnicy skarbowi, policjanci...
Więc oczywiście ścisłą współpraca.

Pozdrowienia KOP - chyba ciebie widziałem w Krakowie na spotkaniu Iustiti z....Ćwiąkalskim.


octawiabis,

przyłączam się do Twojego stanowiska w 200%- nic dodać, nic ująć


Pozdrawiam

No i stało się. Pamiętam te początkowe deklaracje na tym forum, że nam chodzi nie tylko o pieniądze, że trzeba doprowadzić do zmiany statusu sędziego itd. Głosy, że same rozmowy o pieniądzach do niczego nie doprowadzą, a jeśli nawet uzyskamy podwyżki, to bez zmiany systemowej za kilka lat wrócimy do tego samego problemu. Teraz się okazuje, że jedziemy na tym samym wózku co celnicy, policjanci i pielęgniarki... Szkoda, że oni tak nie uważają.

Szkoda też, że do unijnych organów i organizacji (w tym organizacji sędziowskich) nie wysyłaliśmy petycji także w imieniu celników, policjantów i pielęgniarek. Z pewnością wyglądałoby to bardziej poważnie. Warto napisać do węgierskich kolegów sędziów z prośbą o informację, kiedy włączyli do swojego protestu kierowców pogotowia ratunkowego.

Nie chodzi tu o kompleks wyższości, jak "koncyliacyjnie" wskazuje to KOP. Chodzi o to, że w każdym cywilizowanym kraju sędzia ma określony, wysoki status społeczny i materialny. Wynika to także z naszej Konstytucji i zobowiązań międzynarodowych. Jeśli nie chce Wam się o to walczyć, to lepiej dajcie sobie spokój w ogóle, tylko faktycznie zmieńcie zawód na bardziej opłacalny (skoro chodzi tylko o kasę). Dla miraży sojuszu z prokuratorami, który w optymistycznych barwach kreśli wam KOP, gotowi jesteście zrezygnować z tego, co tak naprawdę w całym proteście jest najważniejsze. A czy KOP pisze, z czego gotowi są zrezygnować prokuratorzy? Czy gotowi są protestować także o takie zmiany w Wymiarze Sprawiedliwości (do tego zmierzały petycje do UE), które skutkować mają zmianą statusu kolegów sędziów, czy tylko o własne pełne miski? Natomiast Wy szczodrze rezygnujecie ze wszystkiego.

Najbardziej dziwi mnie natomiast poważne traktowanie wypowiedzi "o paleniu opon" i tym podobnych. To jest nie tylko nieprawdopodobne, ale i żałosne. W głowie mi się nie mieści, że padają tu tego rodzaju dziecinne pomysły i znajdują one poklask. Pociesza mnie fakt, ze poklask jest niewielki.

Może zamiast tego porównacie, jakie środki podjęli dotychczas prokuratorzy, a jakie sędziowie? Jedyną znaną ich akcją, było postraszenie dniem urlopów na żądanie z powodu prób odseparowania zasad ustalania wynagrodzeń dla sędziów i prokuratorów, blokując w ogóle tym samym cenną dyskusję na ten temat. To, że osiągnęli sukces nie jest też jakimś wielkim wyczynem, bo łatwiej skłonić do niepodejmowania żadnych reform (zostawić tak jak jest - co jest wyrazem tchórzostwa), niż skłonić do zmian systemowych (co wymaga odwagi).

Żeby nie było niedomówień - nie uważam też, aby bycie sędzią samo przez się stanowiło o przymiotach danej osoby. Chodzi o ustrojową pozycję sędziego z punktu widzenia celów, jakim ma służyć w społeczeństwie. Uważam też pracę kolegów z Prokuratury za trudną i odpowiedzialną, powinni być bardzo dobrze wynagradzani (wcale nie gorzej niż my). Poprę każdą akcję mającą na celu poprawę ich sytuacji, ale tylko taką, która uwzględnia także nasz (a nie tylko ich) punkt widzenia. Taka wspólna akcja ma sens, ale nie taka, jak proponuje KOP - gdzie wszystko sprowadzone jest wyłącznie do ich mianownika.

Nie powinniśmy zatem rezygnować z naszych postulatów o właściwy status sędziego. Tylko, że kolega KOP jakoś o nim nie wspomina w tym kontekście, co więcej - stara się jak może, abyśmy dla wspólnej wygody, pozbyli się złudzeń. Proponuję zatem wysłać kolejnych 1300 maili do UE z informacją, że sprawa jest już nieaktualna - żartowaliśmy. Albo jeszcze lepiej - nieaktualna, bo anonimowy KOP nas przekonał, że gra nie jest warta świeczki.

PS. Trochę cierpliwości! Dopiero skończyliśmy akcję z petycjami do UE, zobaczmy co ona przyniesie. Są przykłady z przeszłości, że była ona skuteczna. Nie pisaliśmy do straży pożarnej, na reakcję przyjdzie nam trochę poczekać, aż ruszą biurokratyczne tryby. Leżą też już wnioski w TK. Dajmy sobie trochę czasu.

[ Dodano: Sob Maj 24, 2008 2:43 pm ]
"anpod" napisał:

Wobec tego wybór mamy taki, tkwić w swej ideowości i dotychczasowych rozwiazaniach oraz klepac biedę ( nadal z prokuratorami, oczywiscie ) , albo poszukac mocnych sojuszników i razem z nimi wyjśc z tego stanu, w ktorym jesteśmy, za cenę przynajmniej czasowej rezygnacji z części postulatów. Współne działania mogą naprawdę miec szansę powodzenia.

Tak sie uprawia politykę, a jesteśmy coraz blizej niej wchodząc w spór z rządem.


Politykę uprawa sie tak, aby zyskać jak najwięcej, samem jak najmniej tracąc. Tymczasem widzę oddanie bliżej nieokreślonemu KOP-owi na tacy wszystkich postulatów. Brawo.

iga napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 14:53:05 :

"praefectus" napisał:


Nie chodzi tu o kompleks wyższości, jak "koncyliacyjnie" wskazuje to KOP. Chodzi o to, że w każdym cywilizowanym kraju sędzia ma określony, wysoki status społeczny i materialny. Wynika to także z naszej Konstytucji i zobowiązań międzynarodowych. Jeśli nie chce Wam się o to walczyć, to lepiej dajcie sobie spokój w ogóle, tylko faktycznie zmieńcie zawód na bardziej opłacalny (skoro chodzi tylko o kasę). Dla miraży sojuszu z prokuratorami, który w optymistycznych barwach kreśli wam KOP, gotowi jesteście zrezygnować z tego, co tak naprawdę w całym proteście jest najważniejsze. A czy KOP pisze, z czego gotowi są zrezygnować prokuratorzy? Czy gotowi są protestować także o takie zmiany w Wymiarze Sprawiedliwości (do tego zmierzały petycje do UE), które skutkować mają zmianą statusu kolegów sędziów, czy tylko o własne pełne miski? Natomiast Wy szczodrze rezygnujecie ze wszystkiego.

Najbardziej dziwi mnie natomiast poważne traktowanie wypowiedzi "o paleniu opon" i tym podobnych. To jest nie tylko nieprawdopodobne, ale i żałosne. W głowie mi się nie mieści, że padają tu tego rodzaju dziecinne pomysły i znajdują one poklask. Pociesza mnie fakt, ze poklask jest niewielki.

To, że osiągnęli sukces nie jest też jakimś wielkim wyczynem, bo łatwiej skłonić do niepodejmowania żadnych reform (zostawić tak jak jest - co jest wyrazem tchórzostwa), niż skłonić do zmian systemowych (co wymaga odwagi).


Co do zasady - zgadzam się z Praefectus. W cywilizowanych krajach tak jest. Ale nasz cywilizowany nie jest i jeszcze długo nie będzie. W dużej mierze jest to wynikiem pasywności naszego środowiska. Staram się patrzeć na to realistycznie. Podniesienie rangi zawodu (każdego) zaczyna się od podniesienia zarobków. Nie ma się co oszukiwać - tak po prostu jest. Zanim zaczniemy walczyć o status, o normalne, a nie kuriozalne usp - musimy podreperować swój budżet. Zacząć od szacunku dla samego siebie i szacunku innych wobec nas - który w dużej mierze, niestety, uzależniony jest od statusu materialnego.

Co do palenia opon - to są żarty oczywiście. Ale i sygnał, że formy protestu są za łagodne. Słusznie podniósł Octawiabis - lekarzom zaczęto ulegać dopiero wtedy gdy odeszli od łóżek pacjentów. Wcześniejsze formy protestu nic nie dały.

Co do ostatniego akapitu zgadzam się również. To co prokuratura "wywalczyła" - to status quo, które nic budżetu nie kosztuje. Schody zaczynają się wówczas gdy chodzi o podwyżki - i tu już nie jestem pewna czy akcja przeprowadzona przez prokuraturę takowe by przyniosła (gdyby o nie chodziło).

Jestem jednak za konsolidacją środowisk - gdyż jak powtarzam - jestem realistką.

praefectus napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 14:55:04 :

"octawiabis" napisał:


Publicznością specjalnie bym się nie przejmował, a jeśli ktoś ma poczucie misji jako skuteczne lekarstwo przepisałbym lekturę wpisów pod artykułami o nas.


Widzisz, ja zamiast treści tych wpisów wolę pamiętać np. wyraz twarzy osób, które po latach użerania się aparatem państwowym dopiero w sądzie znalazły rozwiązanie swoich problemów.

[ Dodano: Sob Maj 24, 2008 2:59 pm ]
"iga" napisał:



Jestem jednak za konsolidacją środowisk - gdyż jak powtarzam - jestem realistką.


Ok, ale czy przypadkiem oni nie potrzebują nas co najmniej w takim samym stopniu, jak my ich (a mam wrażenie, że w większym, tylko KOP - wyrazy uznania - świetnie nadrabia pewnością siebie, którą Was ewidentnie kupił)? To może, jako zdeklarowani realiści, zaczniecie także stawiać w praktyce jakieś realne warunki dla współpracy, zamiast cieszyć się jak brzydka panienka na dyskotece w remizie, że ktoś poprosił ją do tańca (do tego się nie przedstawiając)? Przede wszystkim ustalcie z kim rozmawiacie, jaką realną siłę reprezentuje i zażądajcie poparcia wszystkich naszych postulatów (które przecież co do zasady nie kolidują z ich interesem), za cenę poparcia ich postulatów (które nie kolidują z naszym).

[ Dodano: Sob Maj 24, 2008 3:40 pm ]
"iga" napisał:



Co do zasady - zgadzam się z Praefectus. W cywilizowanych krajach tak jest. Ale nasz cywilizowany nie jest i jeszcze długo nie będzie.


Jest członkiem UE, a to rodzi określone konsekwencje. Polski rząd nie jest ostatnią instancją w naszej sprawie i trzeba mu to dobitnie wytłumaczyć. Rzeczywiście, każde poparcie nam się w tym przyda, szczególnie prokuratorów, pod warunkiem, że będą chcieli także powalczyć o nas (co ich kosztuje np. mailowa akcja poparcia - głosy z innego środowiska znacząco by nas uwiarygodniły). Tylko w takim przypadku. Półśrodki nie powinny nas interesować. Najpierw niech coś zrobią lub przynajmniej wyraźnie się zdeklarują, dopiero niech stawiają warunki współpracy. Tymczasem nie zrobili jeszcze nic, nie wiadomo jaka jest ich siła i determinacja, a KOP - niczym hetman nieistniejącej armii - kusi sojuszami.

Polska jest członkiem UE, jest dużym państwem w środku Europy. Skupmy się na tym jak to wykorzystać, zamiast marnować energię na ekscytację pomysłami o paleniu opon.

iga napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 15:46:06 :

"praefectus" napisał:


To może, jako zdeklarowani realiści, zaczniecie także stawiać w praktyce jakieś realne warunki dla współpracy, zamiast cieszyć się jak brzydka panienka na dyskotece w remizie, że ktoś poprosił ją do tańca (do tego się nie przedstawiając)?


Zapewniam Cię, że nie jestem brzydka. I warunki stawiam wysokie. Jak przyjdzie co do czego.

praefectus napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 15:58:48 :

"iga" napisał:


To może, jako zdeklarowani realiści, zaczniecie także stawiać w praktyce jakieś realne warunki dla współpracy, zamiast cieszyć się jak brzydka panienka na dyskotece w remizie, że ktoś poprosił ją do tańca (do tego się nie przedstawiając)?


Zapewniam Cię, że nie jestem brzydka. I warunki stawiam wysokie. Jak przyjdzie co do czego.



Zapewniam Cię, że nie chodzi mi o ocenianie czyjejkolwiek urody, tylko o ocenę zachowania polegającego na bezkrytycznej akceptacji składanych propozycji - tak jak to jest charakterystyczne dla bohaterki porównania, którym się posłużyłem dla lepszego zobrazowania mojego poglądu i ocenianej przeze mnie sytuacji. Daleko mi do stawania w jednym szeregu z takimi znakomitościami, ale zdaje się, ze prof. Bartoszewski również użył podobnego przykładu z panienką, która gdy nie jest ładna, to przynajmniej powinna być miła, i także co niektórzy nie zrozumieli, a przynajmniej starali się sprawiać takie wrażenie.

iga napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 16:05:17 :

Chyba nie zrozumialeś aluzji. W rzeczywistości nie jestem brzydka - ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że jeśli ma dojść do współpracy z prokuratorami - to na równych zasadach. Ogon nam niepotrzebny. Nie będziemy go ciągnąć. Miałam na myśli, że jako sędziowie nie mamy o sobie aż tak złego zdania, by lecieć na wszystko co się nam proponuje. Jeśli miałoby dojść do współpracy warunki dla prokuratorów będą przynajmniej tak wysokie jak dla nas.

barbara napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 16:24:31 :

brawo praefectus !!!!Lepszego podsumowania dawno na forum nie było .Popieram w pełni .Kop nie przedstawił żadnej propozycji , to ich sytuacja jest zagrożona wprowadzeniem instytucji sędziego sledczego , bo wtedy trudno aby nadzorca zarabiał tak samo jak nadzorowany to po pierwsze , po drugie jest to wstęp do rozdzielenia naszych zarobków od ich zarobków i pozostałych kotwic . A tak na marginesie styl wypowiedzi KOP jest tak charakterystyczny , że nie jest to jego debiut na tym forum , jak pokojarzę nicka z pewnej zażartej dyskusji i porównam argumenty to napiszę .Uspokójcie się proszę do czasu wyników petycji , a proki niech stoją w kolejce , jak będą potrzebni to ich wykorzystamy nie odwrotnie i niech kasa nie przesłania Wam zdrowego rozsądku .

[ Dodano: Sob Maj 24, 2008 4:29 pm ]
a korona zawodów to ulubiony w dyskusjach argument proków bo innego nie mają , a niektórzy dają się na niego złapać przytakując przebiegłemu rozmówcy jakim jest KOP , on sonduje Was , a wy mu grzecznie jak na przesłuchaniu odpowiadacie , rośmieszyło mnie to trochę ale i zasmuciło

iga napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 16:42:45 :

A dla mnie budująca jest Wasza wiara w UE. Owszem, zrobiliśmy co mogliśmy. Napisaliśmy gdzie się da. Ale nie rezygnujmy z poparcia jakie możemy uzyskać na własnym podwórku, bo z tą UE to jeszcze różnie może się okazać. Nie zwykłam pochopnie palić mostów za sobą, bo może się okazać, ż nie ma do czego wrocić.

gilgamesz napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 16:45:04 :

"praefectus" napisał:


Nie chodzi tu o kompleks wyższości, jak "koncyliacyjnie" wskazuje to KOP. Chodzi o to, że w każdym cywilizowanym kraju sędzia ma określony, wysoki status społeczny i materialny. Wynika to także z naszej Konstytucji i zobowiązań międzynarodowych. Jeśli nie chce Wam się o to walczyć, to lepiej dajcie sobie spokój w ogóle, tylko faktycznie zmieńcie zawód na bardziej opłacalny (skoro chodzi tylko o kasę). Dla miraży sojuszu z prokuratorami, który w optymistycznych barwach kreśli wam KOP, gotowi jesteście zrezygnować z tego, co tak naprawdę w całym proteście jest najważniejsze. A czy KOP pisze, z czego gotowi są zrezygnować prokuratorzy? Czy gotowi są protestować także o takie zmiany w Wymiarze Sprawiedliwości (do tego zmierzały petycje do UE), które skutkować mają zmianą statusu kolegów sędziów, czy tylko o własne pełne miski? Natomiast Wy szczodrze rezygnujecie ze wszystkiego.

Najbardziej dziwi mnie natomiast poważne traktowanie wypowiedzi "o paleniu opon" i tym podobnych. To jest nie tylko nieprawdopodobne, ale i żałosne. W głowie mi się nie mieści, że padają tu tego rodzaju dziecinne pomysły i znajdują one poklask. Pociesza mnie fakt, ze poklask jest niewielki. .
Żeby nie było niedomówień - nie uważam też, aby bycie sędzią samo przez się stanowiło o przymiotach danej osoby. Chodzi o ustrojową pozycję sędziego z punktu widzenia celów, jakim ma służyć w społeczeństwie. Uważam też pracę kolegów z Prokuratury za trudną i odpowiedzialną, powinni być bardzo dobrze wynagradzani (wcale nie gorzej niż my).

Zgadzam się z praefectusem w 100 %. Mimo, iż jest pewnie nie mniej świetnych proków niż sędziów to jednak status tych zawodów jest różny. Jest też pewnie sporo niezłych policjantów znających się na swojej robocie, ale to nie znaczy, że mają zarabiać tyle ile proki.Nasze zarobki nie muszą różnić się znacząco, powinien być tez zapewniony swobodny przepływ między zawodami, ale nie ma żadnego uzasadnienia dla związania wynagrodzeń na identycznym poziomie

anpod napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 16:46:20 :

"praefectus" napisał:



Zapewniam Cię, że nie chodzi mi o ocenianie czyjejkolwiek urody, tylko o ocenę zachowania polegającego na bezkrytycznej akceptacji składanych propozycji - tak jak to jest charakterystyczne dla bohaterki porównania, którym się posłużyłem dla lepszego zobrazowania mojego poglądu i ocenianej przeze mnie sytuacji. .


Przerysowywanie środków wyrazu, to nie jest jedyna wada Twoich wypowiedzi. Przede wszystkich oceniasz ( nie po raz pierwszy ) sytuację, ktora nigdy nie zaistniała. NIkt tu bezkrytycznie nie rzucił sie KOP-0wi na szyje jako zbawcy narodu gotów mu pyłek spod stóp usuwać, bo łąskawie sie zgodził nam zaproponować wspołprace.
Wszystkie wypowiedzi " na tak" wyrażały po prostu wolę podjęcia tej współpracy, wskazując, ze moze być ona dla nas korzystna, jak również wskazując, ze bez niej mozemy nie miec żadnych szans.
Myśle, ze zarówno dla mnie, jak i dla większości tu wypowiadajacych sie tym tonie osób oczywistym jest, ze od ustalenia reguł tej współpracy, jak i oszacowania zysków i strat zależeć będzie jej podjęcie. Ale, aby coś szacowac, trzeba wstępnie się zadeklarowac na tak, i tego dotyczyły nasze posty. NIe było to posikiwanie z radości ( jak niemalże sugerowałes ), że ktoś przedstawiający sie jako Prokurator zaproponował nam wspolne działanie.

A juz uwagi, ze nie wiadomo kto, kiedy, jak, czy ma legitymacje do wypowiadania sie w czyimś imieniu, itp, i że nick- to, wybacz, truizmy. Oczywistym jest, że jesli jakakolwiek wspołpraca bedzie podjęta, to rozmowy będą sie toczyć z konkretnymi osobami,

a po drugie...to jakby wszyscy tu jesteśmy nickami, a sie ze sobą umawiamy, wysluchujemy swoich propozycji, akceptujemy je, działamy na czyjąs sugestię.
Powiem nawet, że nick DREED ( R. wybacz, ze sie posłuże ) to nawet zdobył pod swoim listem otwartym kilka tysięcy podpisów i ruszył dzieki swojej determinacji, uporowi i sile przekonywania duzą część srodowiska . I wszystko to zanim się zaczął pod "DREED"odpisywać imieniem i nazwiskiem .

KOP napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 17:18:39 :

A tak na marginesie styl wypowiedzi KOP jest tak charakterystyczny , że nie jest to jego debiut na tym forum , jak pokojarzę nicka z pewnej zażartej dyskusji i porównam argumenty to napiszę .Uspokójcie się proszę do czasu wyników petycji , a proki niech stoją w kolejce , jak będą potrzebni to ich wykorzystamy nie odwrotnie i niech kasa nie przesłania Wam zdrowego rozsądku .


Nie wierz w teorię spiskową. To jest mój debiut

praefectus napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 17:23:12 :

"octawiabis" napisał:

W jedności siła i tyle.
Dzielenie i rządzenie jest ulubioną formą zabaw polityków. Napuszczanie jednych na drugich, wykorzystywanie zabobonów, kto jest lepszy, a kto gorszy, głupszy, mądrzejszy. Koronę to sobie możemy wsadzić...., dzieci nią nie nakarmimy. I nie ma co się obrażać, że kogoś tam uważamy za urzędnika, a siebie za jedyne źródło prawdziwej, niepowtarzalnej sprawiedliwości, bo prawda jest nieco bardziej skomplikowana.
Co więcej uważam, że nie tylko z prokuratorami, ale wręcz z cała sferą budżetową powinniśmy współpracować, póki co jedziemy na tym samym wózku, co celnicy, urzędnicy skarbowi, policjanci...
Więc oczywiście ścisłą współpraca.

Pozdrowienia KOP - chyba ciebie widziałem w Krakowie na spotkaniu Iustiti z....Ćwiąkalskim.


Jako komentarz do wypowiedzi anpod, że korzystam "z przerysowanych środków wyrazu" na opisanie sytuacji, "która nie zaistniała", bo przecież "NIkt tu bezkrytycznie nie rzucił sie KOP-0wi na szyje jako zbawcy narodu gotów mu pyłek spod stóp usuwać", pozwolę sobie tylko jeszcze raz zacytować (powyżej) octawiabisa (wypowiedzi w podobnym, entuzjastycznym tonie jest więcej) i zadać pytanie - co zostanie z naszego protestu, gdy kierując się sugestiami KOPa, zrezygnujemy z podstawowego naszego celu, skupiając się wyłącznie na pieniądzach. Czytałem uważnie pojawiające się posty i nadal podtrzymuję to co napisałem. Moim zdaniem nie jest to przerysowanie środków wyrazu, tylko dictum acerbum na temat kierunku, w którym zaczęła podążać dyskusja w tym wątku (a wraz z nią poniekąd i sam protest), oraz entuzjastycznych reakcji dyskutantów.

Wybacz anpod, ale dyskusja nie sprowadzała się tylko do akceptacji samego pomysłu współpracy z prokuratorami, tylko do ochoczego prześcigania się w licytacji, co nam jeszcze jest zbędne do wykonywania zawodu sędziego (wyszło na to, że wszystko, za wyjątkiem pieniędzy, w końcu nie różnimy się za wiele od celników czy urzędników skarbówki, a kto twierdzi inaczej i bredzi coś o ukoronowaniu kariery prawniczej, to rozpowszechnia "zabobony". Jeśli zagląda tu ktoś z ministerstwa to wie, że wystarczy co niektórym rzucić trochę grosza i to ich zadowoli - a za parę lat powtórzyć manewr. Na koniec - to, że teraz stanowisko sędziego nie jest takowym ukoronowaniem, jest truizmem. Nie rozumiem jednak co stoi na przeszkodzie, aby było tak w przyszłości. Może KOP nam to wyjaśni, w końcu stoi za nim kupa wiary, więc chyba wie co mówi.

KOP napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 17:33:09 :

"Najbardziej dziwi mnie natomiast poważne traktowanie wypowiedzi "o paleniu opon" i tym podobnych. To jest nie tylko nieprawdopodobne, ale i żałosne. W głowie mi się nie mieści, że padają tu tego rodzaju dziecinne pomysły i znajdują one poklask. Pociesza mnie fakt, ze poklask jest niewielki."

To taka przenośnia mała z tą oponą. Proponuję trochę więcej dystansu i poczucia humoru

"Może zamiast tego porównacie, jakie środki podjęli dotychczas prokuratorzy, a jakie sędziowie? Jedyną znaną ich akcją, było postraszenie dniem urlopów na żądanie z powodu prób odseparowania zasad ustalania wynagrodzeń dla sędziów i prokuratorów, blokując w ogóle tym samym cenną dyskusję na ten temat. To, że osiągnęli sukces nie jest też jakimś wielkim wyczynem, bo łatwiej skłonić do niepodejmowania żadnych reform (zostawić tak jak jest - co jest wyrazem tchórzostwa), niż skłonić do zmian systemowych (co wymaga odwagi). "


"Żeby nie było niedomówień - nie uważam też, aby bycie sędzią samo przez się stanowiło o przymiotach danej osoby. Chodzi o ustrojową pozycję sędziego z punktu widzenia celów, jakim ma służyć w społeczeństwie. Uważam też pracę kolegów z Prokuratury za trudną i odpowiedzialną, powinni być bardzo dobrze wynagradzani (wcale nie gorzej niż my). Poprę każdą akcję mającą na celu poprawę ich sytuacji, ale tylko taką, która uwzględnia także nasz (a nie tylko ich) punkt widzenia. Taka wspólna akcja ma sens, ale nie taka, jak proponuje KOP - gdzie wszystko sprowadzone jest wyłącznie do ich mianownika."


Dlatego mówię, ze należy rozmawiać. Ta wypowiedź brzmi bardzo rozsądnie. Władza wykonawcza boi się naszej współpracy. Proponuję skończyć z myśleniem My i Oni.

"Nie powinniśmy zatem rezygnować z naszych postulatów o właściwy status sędziego. Tylko, że kolega KOP jakoś o nim nie wspomina w tym kontekście, co więcej - stara się jak może, abyśmy dla wspólnej wygody, pozbyli się złudzeń. Proponuję zatem wysłać kolejnych 1300 maili do UE z informacją, że sprawa jest już nieaktualna - żartowaliśmy. Albo jeszcze lepiej - nieaktualna, bo anonimowy KOP nas przekonał, że gra nie jest warta świeczki."


Anonimowy KOP, popiera Wasze działania. Podoba mi się akcja mailowa. Musisz zrozumieć, że prkuratorzy chcą współpracować z Wami i rozmawiać o wielu problemach. Wielu osobom jednak towarzyszy wrażenie, że my chcemy się podpiąć pod kolegów Sędziów, że chemy wykorzystać ich wpływy, struktury. To nie prawda. Chcemy silnego Państwa, którego nie będzie bez silnych sądów i silnej prokuratury i ustrojowo i finansowo. Czytając Twoją argumentację odnoszę wrażenie, że cieszy się z niej tylko Minster Sprawiedliwości i jego ludzie, którzy czytają to forum

"PS. Trochę cierpliwości! Dopiero skończyliśmy akcję z petycjami do UE, zobaczmy co ona przyniesie. Są przykłady z przeszłości, że była ona skuteczna. Nie pisaliśmy do straży pożarnej, na reakcję przyjdzie nam trochę poczekać, aż ruszą biurokratyczne tryby. Leżą też już wnioski w TK. Dajmy sobie trochę czasu."

praefectus napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 17:52:27 :

"KOP" napisał:



3. Nasze palny, które się krystalizują obecnie to:
(...)
IV. Wycieczka pod Sejm, przy czym stopień determinacji niektórych prokuratorów jest taki, że aż się boję. Ludzie z poważnymi minami mówią, że spalą opony i nie boją się żadnych dyscyplinarek, bo prasa dowiedziawszy się o tym rozszarpałaby władzę wykonawczą na strzępy.



Ustalmy zatem, gdzie kończy się kabaret, a gdzie zaczyna poważna dyskusja.

[ Dodano: Sob Maj 24, 2008 5:55 pm ]
"KOP" napisał:


To taka przenośnia mała z tą oponą. Proponuję trochę więcej dystansu i poczucia humoru



A, skoro tak, to w porządku. Szczególnie, gdy jest to element proponowanego planu działania, a niektórzy mówią o tym "z poważnymi minami".

anpod napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 18:03:01 :

"praefectus" napisał:

- co zostanie z naszego protestu, gdy kierując się sugestiami KOPa, zrezygnujemy z podstawowego naszego celu, skupiając się wyłącznie na pieniądzach. Czytałem uważnie pojawiające się posty i nadal podtrzymuję to co napisałem. Moim zdaniem nie jest to przerysowanie środków wyrazu, tylko dictum acerbum na temat kierunku, w którym zaczęła podążać dyskusja w tym wątku (a wraz z nią poniekąd i sam protest), oraz entuzjastycznych reakcji dyskutantów.

(...) a kto twierdzi inaczej i bredzi coś o ukoronowaniu kariery prawniczej, to rozpowszechnia "zabobony". Jeśli zagląda tu ktoś z ministerstwa to wie, że wystarczy co niektórym rzucić trochę grosza i to ich zadowoli - a za parę lat powtórzyć manewr. Na koniec - to, że teraz stanowisko sędziego nie jest takowym ukoronowaniem, jest truizmem. Nie rozumiem jednak co stoi na przeszkodzie, aby było tak w przyszłości. Może KOP nam to wyjaśni, w końcu stoi za nim kupa wiary, więc chyba wie co mówi.


Nie bardzo mam czas, by sie odniesc do całości, to sie odniosę do tej części...

W całym tym protescie, mi chodzi o dwie rzeczy-
- jedna, stronę finansowa, za którą moim zdaniem idzie znacznie wiecej niz tylko "mieć"
- i drugą, by wymiar sprawiedliwości stał sie rzeczywiscie trzecią włądzę- a więc, by nas tak traktowały dwie pozostałe i nie chodzi o to, by łaskawie uznały, ze tak należy, a o stworzenie takich mechanizmów, by nie miały innego wyjścia, by nas tak traktować. I tu odwołam się do usp, do konieczności dokonania w nim zmian.

W realizacji zadnego z tych celów nie stoi na przeszkodzie współpraca z prokuratorami, dlatego ja ją w pełni akceptuje. Ktoś juz tu napisał takie zdanie i ja sie pod nim w pełni podpisuje- nie mam nic przeciwko temu, by zarabiac tyle, ile prokurator ( i zastawmy owe mityczne nagrody, bo ci z rejonu to znają je wyłacznie z prasy ) , ale chcę, bym ja zarabiała godnie. I nie musi być zadnej róznicy w tych wynagrodzeniach.

Natomiast w swoich opiniach nigdy sie nie odnosilam do owej mitycznej korony zawodów, bo mówiąc szczerze, to zupełnie sie za takimi rozwiazaniami nie opowiadam. Uwazam, ze w naszym systemie sie one nie sprawdzą.
Byc moze system anglosaski, takie rozwiazania promujący, jest odpowiedni do nich, ale nie nasz.
W naszym bowiem systemie prawo sądowe ma tak specyficzne wymagania, ze uwazam, ze niewielu adwokatów, radców, naukowców itp i td bez aplikacji sądowej sprawdzi sie w tym. Zresztą generalnie ta koncepcja mnie nie przekonuje i może sie myle, ale stała sie ona jakimś słowem wytrychem dzięki wypowiedziom obecnego MS. Bo tak naprawde, wcześniej praktycznie nie istniała, jako jakikolwiek postulat rozwoju wymiaru sprawiedliwosci ( tak przynajmniej ja kojarze ).
zatem skoro owa korona zupełnie mnie nie interesuje jako droga rozwoju, to nie uwazam, bym ten postulat mial być wyznacznikiem w dobieraniu sobie sprzymierzenców w działaniu.

A tak na marginesie...to jakie korzyści miałyby płynąc z owego ukoronowania, poza finansowymi? Bo chwilami to już nie wiem, czy jeśli ma być korona, to najpierw trzeba podnieść zarobki... czy tez domagajmy sie korony, to będą musieli podniesc zarobki, czyli co pierwsza, jajo, czy kura.

gilgamesz napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 18:19:24 :

"anpod" napisał:


Natomiast w swoich opiniach nigdy sie nie odnosilam do owej mitycznej korony zawodów, bo mówiąc szczerze, to zupełnie sie za takimi rozwiazaniami nie opowiadam. Uwazam, ze w naszym systemie sie one nie sprawdzą.

Też byłem przeciwny idei korony zawodów rozumianej jako zwieńczenie kariery prawnika (czyli najpierw któryś z innych zawodów a najlepsi potem do sądu) Myślę, że kształcenie sędziego powinno odbywać się na aplikacji i nie wystarczy tu jakieś przeszkolenie doświadczonego nawet adwokata. Doszedłem jednak do wniosku, że aby uzyskać to o czym mówi anapod nie ma innej drogi niż przyjęcie zasady, że sędzia ma >35 lat, a w konsekwencji 10-letnie doświadczenie na rynku prawniczym. Tylko taka sytuacja pozwoli na rynkową weryfikację naszego statusu. Jak ktoś ma 25 lat, kończy studia, uwzględniając trudności startu w wolnym zawodzie zdecyduje się na sąd i nie będzie na tym etapie myślał, czy staczy mu 4500 miesięcznie. Jak będzie miał na utrzymaniu rodzinę i trochę doświadczenia to już taki skłonny nie będzie, żeby pracować za takie pieniądze i w takich warunkach. Obawiam się, że inaczej nie da się wymusić na pozostałych dwóch władzach ukształtowania statusu zawodu sędziego na odpowiednim poziomie (organizacja pracy, wynagrodzenia etc). W dobrą wolę polityków już chyba nikt z nas nie uwierzy. Przy aktualnym systemie maksymalnie uzyskać możemy tylko nieznaczną poprawę i to tylko w zakresie wynagrodzeń

praefectus napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 18:25:38 :

Sędzia tym różni się od prokuratora, że wydaje wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Decyduje często DEFINITYWNIE o fundamentalnych dla człowieka wartościach (np. wolności). Prokurator jest urzędnikiem państwowym i nic tego nie zmieni, nawet okoliczność, że przysługują mu dość daleko idące uprawnienia i przywileje. Nie widzę żadnych powodów żeby wynagrodzenia sędziów i prokuratorów były powiązane ze sobą, czy równe, odpowiedzialność tych ostatnich jest bowiem dużo mniejsza. Wspólna walka o równe wynagrodzenia to jakieś kuriozum z naszego punktu widzenia. Chyba, że mówimy o znacznej podwyżce dla obu grup, ale jednak przy akcentowaniu wyżej wspomnianych odmienności. Głosy, że nie jest celowe dzielenie na "my" i "oni", są bez sensu - szczególnie, ze w sądzie są STRONĄ. To, że jedziemy finansowo na jednym wózku stanowi właśnie kolejny przykład na nikły status naszego zawodu, co trzeba w końcu zmienić. Współpraca jest możliwa, gdy sobie to w końcu uświadomią.

PS. Nie wiem, czy rejonowi dostają często premie. Jest fundusz nagród i pewnie nie jest to znowu takie rzadkie. Mają jednak taką możliwość i pewnie się to zdarza - a wtedy zarabiają więcej, niż sędziowie. My nie mamy takiej możliwości nawet wtedy, gdy wzorcowo obsądzimy sprawę wzorcowo sknoconą przez prokuratora.

Anpod, już Ci odpowiadam. Jednym z przejawów niezależności sądownictwa, gwarantującym odpowiednio wysoki poziom wynagrodzeń, jest jego odrębność budżetowa. W jaki sposób ją realizować, gdy prokuratorzy i inne grupy zawodowe mają wynagrodzenia zależne od naszego? Czy zatem prokuratorzy szczerze będą wspierać nas, gdy tylko pojawi się taka możliwość, czy też będą to zwalczać, co pokazali dotychczas?

robak napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 19:30:42 :

Praefectus, popieram Cię w całej rozciągłości. Powiązanie zarobków jakiejkolwiek innej grupy zawodowej z zarobkami sędziów prawdopodobnie całkowicie przekreśli szanse na realne podwyżki. Pisząc realne mam na myśli zarobki rzędu ok 10 tys. zł netto w rejonie. Bo podwyżki rzędu 1 tys. zł chyba nas nie interesują. Przynajmniej mam taką nadzieję

KOP napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 19:50:58 :

"iga" napisał:

Co proponujcie? Jakie formy protestu obok manifestacji ?


W związku z zapytaniami o nasz plan działań. Szczegółowy wykrystalizuje się na posiedzeniu liderów grupy KOP w przyszłym tygodniu.

Mamy już zarys tego planu. Mamy też więcej czasu na organizację, a nie jak ostatnio, gdy uwinęliśmy się tydzień. Jak pamiętacie medialnie byliśmy ładnie przygotowani. Był TVN 24, TVN, Wydarzenia, ciekawe artykuły w gazetach np. „Bunt prokuratorów” w krakowskiej GW. Wciąż się jednak profesjonalizujemy. Wtedy akcji trochę zaszkodziła przegrana noc oskarowa, która dominowała w wieczornych wydaniach . Tego nie przewidzieliśmy.

Pierwszym naszym działaniem będzie list do Prokuratora Generalnego. List w dość ostrym tonie. Bez klepania się po plecach. To będzie reakcja na to, że jesteśmy okłamywani przez władzę wykonawczą i od lat okradani. Zażądamy realizacji obietnicy „1200” (SSR, PPR) od 1 stycznia 2009 r. oraz przedstawienia harmonogramu wzrostu płac w taki sposób aby nasze uposażenia wzrosły najpóźniej do 2012 r. do poziomu prokuratorsko – sędziowskiej średniej europejskiej. Podkreślam średniej, a nie poziomu Grecji, czy Portugalii.
Powiadomimy również Prokuratora Generalnego o proteście „urlop na żądanie” w dwóch ostatnich dniach roboczych czerwca.
Urlopami w tych dniach uderzymy w rację bytu tej instytucji, czyli statystykę. Koleżanki i koledzy z wydziałów karnych doskonale wiedzą co to znaczy czerwcowa „ofensywa” aktów oskarżenia. Czyżby w tym roku miało jej nie być?
To bardzo zaboli również tych funkcyjnych w Prokuraturze, którzy zajmują się działką statystyczną. Może przy okazji uda się wyszczerbić trochę koronę nauk prawniczych - statystykę .

Równolegle wystartujemy z pozwami. Pozwy może nie są medialne ale trochę napsują krwi. Stawiamy w pierwszej kolejności na pozew z tytułu braku waloryzacji za 2006 i 2007 r. z powodu wzrostu wynagrodzeń w gospodarce.
Rozważamy opracowanie nowego rodzaju pozwu związanego z bezprawnym naszym zdaniem niewliczaniem asesury to tzw. „rokuratorskiego (sędziowskiego) stażu pracy.” Chodzi o to, że asesura nie liczy się do stawek awansowych, dodatkowych urlopów itd.
Prosiłbym o cenne opinie na ten temat.

W przypadku nieskuteczności akcji „urlop na żądanie”, do której zamierzamy przystąpić wraz z asesorami będziemy wprowadzać akcję protestacyjną „jakość”, polegającą na skrupulatnym prowadzeniu postępowań i wnikliwym dążeniu do prawdy materialnej. Oczywiście zawsze będziemy zdecydowanie zwalczać przestępczość ale taki protest może wywołać wśród opinii publicznej wrażenie, że władza sobie nie radzi z przestępczością bo władza to.... i tu zacytuje klasyka „front.....” , wiadomo jaki.... Oni się tego panicznie boją.
Żeby było jasne odcinamy się od wszelkich prób wykorzystania naszego protestu przez polityków.

Jeżeli te działania nieposkutkują spotkamy się przed Parlamentem. Być może wspólnie. Zrobimy „czarne miasteczko.” Takie działania nastąpią jesienią. Oczywiście przysłowiowa opona nie zapłonie. Zdjęcia pójdą w świat. Tego władza wykonawcza boi się najbardziej. Jeszcze niedawno byłby to scenariusz z gatunku since fiction ale teraz działamy w stanie wyższej konieczności wyłączającym obiekcje. Ręczę wam, że pielęgniarki, górnicy, policjanci nie wywołują takiej furory jak prokuratorzy i sędziowie pod Sejmem. Choćby była ich setka lub dwie. To na świecie się nie zdarza bo też nigdzie na świecie status materialny tych zawodów nie jest na takim dnie jak w Polsce.

Liczymy na Wasze poparcie naszych działań. My będziemy popierać Was. Już w lutym w TVN 24 wyraziliśmy pełne poparcie dla postulatów finansowych sędziów.
Liczymy na sądową akcję „urlop na żądanie” ze spadającymi wokandami. Oczywiście w innym niż nasz terminie.

Kończąc proszę o pohamowanie emocji w wypowiedziach. Sam dałem się ponieść, wchodząc w temat wyższości jednych świat nad drugimi. Szanujmy się i budujmy wspólnie prestiż, autorytet i rangę naszych zawodów prawniczych, rezygnując zwłaszcza z określania prokuratorów w sposób pogardliwy urzędnikami. Jesteśmy jednym z zawodów prawniczych i spełniamy jako ostrze noża wymierzonego w przestępczość kluczową rolę w systemie organów ochrony prawa.

arczi napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 19:52:41 :

walczenie z prokami nie ma sensu.
To po co jest zapis konstytucyjny o naszym wynagrodzeniu.
To że oni chcą się do nas przyłaczyć to się nie dziwię, ale, że my?
Faktem jest, że w niektórych krajach wynagrodzenia proków są podobne do sedziowskich. Ale tam z pewnościa nie ma tego zapisu.
Więc spotykajmy sie lepiej z nimi tylko na sali rozpraw!! i ewentualnie na imprezach - oczywiście.
Nikt nie powiedział, że nasza walka ma trwac krótko. Ale przynajmniej oprzyjmy ją o solidne zapisy konstytucji, a nie o nasz wspólny niedostatek, bo to nic nie da!!

gilgamesz napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 19:59:34 :

Od kiedy określenie urzędnik jest pogardliwe? Po prostu sędzia urzędnikiem nie jest a w każdym razie nie powinien być, ale żeby to było pogardliwe.... i to Prokurator - stojący na straży praworządności - ma taki pogląd?

KOP napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 20:02:03 :

"robak" napisał:

Praefectus, popieram Cię w całej rozciągłości. Powiązanie zarobków jakiejkolwiek innej grupy zawodowej z zarobkami sędziów prawdopodobnie całkowicie przekreśli szanse na realne podwyżki. Pisząc realne mam na myśli zarobki rzędu ok 10 tys. zł netto w rejonie. Bo podwyżki rzędu 1 tys. zł chyba nas nie interesują. Przynajmniej mam taką nadzieję


Panie i Panowie. To jest argumentacja na której "jedzie" Ministerstwo. Oni mówią, że nie damy bo są jeszcze prokuratorzy, IPN, referendarze, kuratorzy itd. Tymczasem 8-9 tysiecy sędziów i 4 - 5 tysiecy prokuratorów to jest załoga większej kopalni, czy huty. Podwyżki dla tych dwóch grup do 10 tysięcy jak pisze kolega są niczym dla budżetu. To nawet nie jest błąd statystyczny. Tłumaczymy to sędziom i powoli zaczynamy spotykać się ze zrozumieniem. W większości państw europejskich wynagrodzenia sędziów i prokuratorów są równe. W tym miejscu trzeba sobie również uświadomić, że sędzia śledczy np w Republice Włoskiej = prokurator. To jest kwestia nomenklaturalna. Prokurator w kilku państwach Unii nazywa się - sędzia śledczy. Nie ma tam innych prokuratorów poza sędziami śledczymi

rbk napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 20:15:15 :

Tu nie ma żadnego obejścia Konstytucji.

suzana22 napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 20:16:06 :

"arczi" napisał:

walczenie z prokami nie ma sensu.
To po co jest zapis konstytucyjny o naszym wynagrodzeniu.
To że oni chcą się do nas przyłaczyć to się nie dziwię, ale, że my?
Faktem jest, że w niektórych krajach wynagrodzenia proków są podobne do sedziowskich. Ale tam z pewnościa nie ma tego zapisu.
Więc spotykajmy sie lepiej z nimi tylko na sali rozpraw!! i ewentualnie na imprezach - oczywiście.
Nikt nie powiedział, że nasza walka ma trwac krótko. Ale przynajmniej oprzyjmy ją o solidne zapisy konstytucji, a nie o nasz wspólny niedostatek, bo to nic nie da!!


Pozwolę się z takim stanowiskiem nie zgodzić. Dobrze brzmi, ale to jest idealizm. Sami sędziowie mają moim zdaniem małe szansę wywalczyć poważne zmiany jak idzie o nasz status materialny i organizacyjny. Dlaczego? Bo jesteśmy zbyt statyczni, bojaźliwi i kontemplujący. Prokuratorzy mają większe od nas wzięcie w mediach, są i zawsze byli bliżej polityki, a więc liczą się w oczach polityków. Jestem realistką, nasz sojusz byłby sojuszem taktycznym, ale moim zdaniem na współdziałaniu sędziów i prokuratorów mają szansę zyskać obie strony.

gilgamesz napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 20:28:07 :

"brzdąc" napisał:


Rozejrzyj się tylo dookoła.
No rozglądam się właśnie, nie ograniczając się do tego co w mediach - wtedy miałbym taki pogląd o urzędnikach jak inni mają o sędziach...

mizerny napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 20:43:37 :

KOP szanuję to co mówisz, ale mam wrażenie, że protest prokuratorów, pięknie przez ciebie opisywany, to na chwilę obecna czysta utopia. List do Prokuratora Generalnego/Ministra Sprawiedliwości już przerabialiśmy, nie zlękł się naszego, tym bardziej "nie popuści w kaleson" z powodu waszego. Co do protestu typu "dwa dni urlopu na żądanie" to na razie w lutym mieliśmy próbkę jednego dnia i skończyło się to klapą (jeżeli chodzi o ilość osób, które wzięły w akcji udział). Oczywiście jako karnista wiem jak ważna jest końcówka czerwca z punktu widzenia statystyki, wówczas wypycha się do Sądu lub umarza wszystko co tylko na drzewo nie ucieka, co często skutkuje skandalicznymi niedoróbkami w postępowaniach, których naprawa spada najczęściej na Sąd. Zwyczajnie nie wierzę, aby prokuratorzy w większej niż śladowa ilości w tak ważkich dniach czerwca poszli na otwartą wojnę ze swoimi szefami, o asesorach nawet nie wspomnę. Podobnie rzecz ma się z mutacją "strajku włoskiego" który KOP proponuje zastosować. W zasadzie proponuje on, aby prokuratorzy solidnie wykonywali swoją pracę, nie ogladając się na statystykę, co oczywiście popieram, ale nie jako okresową formę protestu ale pernamentny zwyczaj. Obawiam się jednak, że uderzenie w funkcyjnych prokuratorów spełznie na niczym, bowiem żaden szef prokuratury nie pozwoli, żeby drastycznie spadły mu wyniki i dostał w związku z tym "kopa w dół". Zwyczajnie postawi do pionu niepokornych prokuratorów, dysponuje bowiem znacznie większymi siłami nacisku niż np. prezes sądu czy przewodniczący wydziału.
Z całego serca chcialbym ujrzeć protestujących Prokuratorów, z którymi w zdecydowanej większości dobrze mi się pracuje i wśród których mam wielu przyjaciół. Jednak zdrowy rozsądek podpowiada mi, że plany jakie przedstawia KOP póki co są nadal jedynie ciekawymi deklaracjami bez realnego pokrycia. Podobnie jak wielu forumowiczów również mam wrażenie, że po słabym proteście lutowym prokuratorzy zapewniwszy sobie obietnice nie rozdzielania ich wynagrodzeń od sędziowskich, walkę o podniesienie tych wynagrodzeń pozostawili łaskawie sędziom. Dlatego szanowny KOP-ie, doceniając twoją dobrą wolę, myślę, iż do współpracy z twoją (dość tajemniczą) organizacją, sędziowie przystąpią jedynie wtedy jeżeli zobaczą konkretne działania z waszej strony. Piszcie pismo do Ministra (choć myśle, że nic to nie da), składajcie pozwy, bierzcie urlop na żądanie itd, przejawiajcie aktywność, a będziemy was wspierać. Dopóki jednak cała para idzie w słowa ciężko poważnie traktować twoje składane na forum obietnice.

gilgamesz napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 20:55:28 :

"anpod" napisał:

gilgamesz, a ja proponuje Ci, rozejrzyj się niekoniecznie dookoła, a po tym wątku- ile razy tu, z naszych słow, padło owo "urzędnik" przesycone pejoratywną treścią.

bo sędzia-urzędnik to zaprzeczenie sędziego ! tyle i tylko tyle

anpod napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 20:59:35 :

"praefectus" napisał:

Anpod, już Ci odpowiadam. Jednym z przejawów niezależności sądownictwa, gwarantującym odpowiednio wysoki poziom wynagrodzeń, jest jego odrębność budżetowa. W jaki sposób ją realizować, gdy prokuratorzy i inne grupy zawodowe mają wynagrodzenia zależne od naszego? Czy zatem prokuratorzy szczerze będą wspierać nas, gdy tylko pojawi się taka możliwość, czy też będą to zwalczać, co pokazali dotychczas?


preafectus, zdaje sie, że mowimy o dwóch róznych rzeczach. Ja mowie o sojuszu na teraz. Są sprawy do rozwiązania natychmiast, bo sytuacja jest zła, a jesli nic nie zrobimy, będzie jeszcze gorsza. I nie widze przeszkod, by dla rozwiazania tej sytuacji wspołpracowac z grupą, ktorej sytuacja jest podobna.
Mit o połączeniu naszych zarobkow z zarobkami prokuratorów, jako przeszkodzie do podwyzek, jako obalony juz tu kilka razy, pozwolę sobie ominąć milczeniem.

Ty mowisz o rozwiązaniach, na zrealizowanie których trzeba dluższego okresu, na pewno, realnie rzecz oceniając, jest to nie do przejścia w ciągu najbliższych 2-3 lat. Ja zatem nie widzę przeszkod, by realizowac te dwie drogi, wyjśc z obecnej zapasci wspołdziałając z Prok., a potem działać na rzecz dalszych zmian, ktore nie tylko na sytuację materialną sedziów, ale i pozycję sądownictwa wpłyną

KOP napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 21:06:23 :

"mizerny" napisał:

KOP szanuję to co mówisz, ale mam wrażenie, że protest prokuratorów, pięknie przez ciebie opisywany, to na chwilę obecna czysta utopia. List do Prokuratora Generalnego/Ministra Sprawiedliwości już przerabialiśmy, nie zlękł się naszego, tym bardziej "nie popuści w kaleson" z powodu waszego. Co do protestu typu "dwa dni urlopu na żądanie" to na razie w lutym mieliśmy próbkę jednego dnia i skończyło się to klapą (jeżeli chodzi o ilość osób, które wzięły w akcji udział). Oczywiście jako karnista wiem jak ważna jest końcówka czerwca z punktu widzenia statystyki, wówczas wypycha się do Sądu lub umarza wszystko co tylko na drzewo nie ucieka, co często skutkuje skandalicznymi niedoróbkami w postępowaniach, których naprawa spada najczęściej na Sąd. Zwyczajnie nie wierzę, aby prokuratorzy w większej niż śladowa ilości w tak ważkich dniach czerwca poszli na otwartą wojnę ze swoimi szefami, o asesorach nawet nie wspomnę. Podobnie rzecz ma się z mutacją "strajku włoskiego" który KOP proponuje zastosować. W zasadzie proponuje on, aby prokuratorzy solidnie wykonywali swoją pracę, nie ogladając się na statystykę, co oczywiście popieram, ale nie jako okresową formę protestu ale pernamentny zwyczaj. Obawiam się jednak, że uderzenie w funkcyjnych prokuratorów spełznie na niczym, bowiem żaden szef prokuratury nie pozwoli, żeby drastycznie spadły mu wyniki i dostał w związku z tym "kopa w dół". Zwyczajnie postawi do pionu niepokornych prokuratorów, dysponuje bowiem znacznie większymi siłami nacisku niż np. prezes sądu czy przewodniczący wydziału.
Z całego serca chcialbym ujrzeć protestujących Prokuratorów, z którymi w zdecydowanej większości dobrze mi się pracuje i wśród których mam wielu przyjaciół. Jednak zdrowy rozsądek podpowiada mi, że plany jakie przedstawia KOP póki co są nadal jedynie ciekawymi deklaracjami bez realnego pokrycia. Podobnie jak wielu forumowiczów również mam wrażenie, że po słabym proteście lutowym prokuratorzy zapewniwszy sobie obietnice nie rozdzielania ich wynagrodzeń od sędziowskich, walkę o podniesienie tych wynagrodzeń pozostawili łaskawie sędziom. Dlatego szanowny KOP-ie, doceniając twoją dobrą wolę, myślę, iż do współpracy z twoją (dość tajemniczą) organizacją, sędziowie przystąpią jedynie wtedy jeżeli zobaczą konkretne działania z waszej strony. Piszcie pismo do Ministra (choć myśle, że nic to nie da), składajcie pozwy, bierzcie urlop na żądanie itd, przejawiajcie aktywność, a będziemy was wspierać. Dopóki jednak cała para idzie w słowa ciężko poważnie traktować twoje składane na forum obietnice.


Jesteś pesymistą kolego. Stopień determinacji jest duży, a do stracenia niewiele. List jeden już pisaliśmy to fakt. Celem tego drugiego listu jest głównie powiadomienie o proteście i jego formach. Akcja z lutego - urlop na żądanie zorganizowana w tydzień była dużym sukcesem, a nie jak piszesz klapą. Jak zresztą mogła być klapą skoro doprowadziła do zamierzonego celu . W Krakowie poszło około 100 osób. Minister od razu uwzględnił nasze postulaty. W Ministerstwie panowała panika. Nie jest prawdą, że walkę zostawiamy sędziom. Zobaczysz na co nas stać. Nie mówię, że buty Ci spadną ale będzie ciekawie . Co do współpracy, to chcę podkreślić, że my nie prosimy o nią z pozycji słabszego bo nie uważamy się za słabszych. Stoimy na stanowisku, że warto prowadzić rozmowy i koordynować pewne działania.
Pozdrawiam

rbk napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 21:06:57 :

Samo połączenie wynagrodzeń nie jest obejściem Konstytucji, ważna jest odpowiednia proporcja. Ponadto zagadnienie jest aktualnie wybitnie teoretyczne. Np uposażenie godne poselskie nie jest gwarantowane...

censor napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 21:25:13 :

Pozdrawiam praefectusa. Nie rozumiem, skąd tyle opozycji wobec niego.
Debiutuję po dłuższym okresie śledzenia, bo coś dzisiaj nie mogę poznać forum i nie wiem, czy to jest forum dla sędziów, czy fanklub prokuratury. Temat szeroki, będę go rozwijał w kolejnych postach. Praefectusie, nie jesteś sam. Może zwolennicy poglądów takich, jak wygłaszane przez Ciebie, wyjechali na długi weekend (oczywiscie pod namioty, bo kogo z sędziów stać na hotel, i to z rodziną?).

mizerny napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 21:29:20 :

KOP, wasz protest w lutym skończył sie sukcesem w postaci wycofania się Ministra Sprawiedliwości z planów rozdzielenia zarobków sędziów i prokuratorów, ale patrząc na to ilu prokuratorów wówczas protestowało (choć przyznaję, że Kraków jest tu chlubnym wyjatkiem) to rewelacji nie było. Podzielam pogląd innych forumowiczów, że o niebo łatwiej było przekonać Ministra do niepodejmowania jakichkowiek reform, czyli działania nie pociagającego za sobą żadnych nowych wydatków, niż do skłonienia go do działania na rzecz poprawy statusu materialnego prokuratorów i sędziów, co oczywiście pociaga za sobą koniecznośc przyznania w budżecie Państwa konkretnych pieniędzy na ten cel.
Być może jestem pesymistą, choć prywatnie zawsze na świat staram się spoglądać z nadzieją, że lepsze musi nadejść, jednak moją postawę wobec przedstawionych przez ciebie, zacny KOP-ie, planów oceniam raczej jako realista. Podkreślam, że życzę tobie i pozostałym prokuratorom powodzenia w planowanych przez was działaniach, a jeżeli okaże się, iż moje czarne przewidywania nie sprawdziły się to nie będę rozczarowany, a wręcz przeciwnie. Chcę tylko zobaczyć wasze działania, a nie słowa. Dopóki nie przekujecie swoich planów w czyn nasza dyskusja będzie ciągle jalowa. Zatem drogi KOP-ie do dzieła !

robak napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 21:31:15 :

"anpod" napisał:

Anpod, już Ci odpowiadam. Jednym z przejawów niezależności sądownictwa, gwarantującym odpowiednio wysoki poziom wynagrodzeń, jest jego odrębność budżetowa. W jaki sposób ją realizować, gdy prokuratorzy i inne grupy zawodowe mają wynagrodzenia zależne od naszego? Czy zatem prokuratorzy szczerze będą wspierać nas, gdy tylko pojawi się taka możliwość, czy też będą to zwalczać, co pokazali dotychczas?


preafectus, zdaje sie, że mowimy o dwóch róznych rzeczach. Ja mowie o sojuszu na teraz. Są sprawy do rozwiązania natychmiast, bo sytuacja jest zła, a jesli nic nie zrobimy, będzie jeszcze gorsza. I nie widze przeszkod, by dla rozwiazania tej sytuacji wspołpracowac z grupą, ktorej sytuacja jest podobna.
Mit o połączeniu naszych zarobkow z zarobkami prokuratorów, jako przeszkodzie do podwyzek, jako obalony juz tu kilka razy, pozwolę sobie ominąć milczeniem.

Ty mowisz o rozwiązaniach, na zrealizowanie których trzeba dluższego okresu, na pewno, realnie rzecz oceniając, jest to nie do przejścia w ciągu najbliższych 2-3 lat. Ja zatem nie widzę przeszkod, by realizowac te dwie drogi, wyjśc z obecnej zapasci wspołdziałając z Prok., a potem działać na rzecz dalszych zmian, ktore nie tylko na sytuację materialną sedziów, ale i pozycję sądownictwa wpłyną

Nie łudźmy się że jeśli teraz wyjdziemy z zapaści to potem będziemy działać na rzecz dalszych zmian. Niestety dla wielu z nas te 25 % podwyżki jest zadowalające, więc jeśli to dostaniemy to będzie nas dużo mniej a już teraz jesteśmy raczej w mniejszości. Tak więc to już teraz trzeba walczyć o wszystko. Jeśli na razie poprzestaniemy na małym a resztę zostawimy na okres ponad dwa, trzy lata to rzeczywistej poprawy naszej sytuacji będziemy mogli się spodziewać za 15 lat. Bo ja wierzę, że to kiedyś się poprawi, tylko czy chcemy i możemy czekać aż tyle.

praefectus napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 21:41:20 :

Wspólny protest możliwy jest wtedy, gdy mamy 1) do siebie zaufanie, 2) mamy wspólne cele.

1) Na zaufanie pracuje się latami, a traci w jedną chwilę. Ostatnie lata nie napawają natomiast optymizmem (uwaga: eufemizm).

2) Nie mamy wspólnych celów. Wszystkie systemowe rozwiązania, a takie nas winny interesować (nie chodzi tu o wspólną podwyżkę), zawsze będą godziły w interes branżowy prokuratorów (nie mówię tu o tych osobach, które są państwowcami i widzą dalej, niż czubek własnego nosa), ponieważ będą osłabiały ich status, jako odnoszony - nie wiedzieć czemu - do naszego. KOP pisze, że w niektórych krajach prokurator=sędzia śledczy. A ja myślę, że nie bez kozery taki organ nazywa się sędzią śledczym a nie prokuratorem - wywalczcie sobie zmianę statusu na taki, który da wam przymiot niezawisłości, to wtedy będzie to celny argument; póki co takim nie jest. Co więcej, gdy zostanie wprowadzona instytucja sędziego śledczego w Polsce i nie będzie nim każdy prokurator, jeszcze bardziej trzeba będzie różnicować sędziego i prokuratora, gdyż zakres kompetencji będzie wówczas już nieporównywalny. Czy wtedy także da się znaleźć chociaż jeden argument za powiązaniem i wyrównaniem zarobków? W takiej sytuacji szukanie wspólnego mianownika z prokuratorami jest tożsame z poszukiwaniem takowego z policjantami czy urzędnikami skarbówki - niczego nie ujmując tym trzem ciężko pracującym grupom zawodowym. Nie chodzi to u manię wielkości - wyróżnienie sędziego jest typowym rozwiązaniem w krajach demokratycznych, gdyż jest to trzecia władza. Szczególna rola i szczególna odpowiedzialność. Jeżeli sami nie będziemy tego akcentować, tylko na wstępie godzić się z tym co jest, to nikt tego za nas nie zrobi. Jeżeli sami będziemy mówić - "jesteśmy z budżetówki", "jesteśmy urzędnikami", to nikt sam z siebie nas nie wyróżni. Naszym celem winno być właśnie wyrwanie się z tej matni traktowania nas wg tych samych kryteriów, co kadrę urzędniczą (zapewniam Was, że już kryteria np. dyscyplinarne mamy dużo bardziej zaostrzone, niż urzędnicy).

Jeżeli chcemy odwoływać się do międzynarodowych organów i organizacji, to także musimy posługiwać się ich językiem, tj. odwoływać się do znanych im standardów i konkretnych regulacji prawnych, a nie ma nic prostszego niż własna konstytucja i np. karta praw sędziego przyjęta w ramach Rady Europy oraz wzorzec usytuowania sędziego w większości europejskich krajów. Niestety, ale nie ma tu miejsca na postulat równych zarobków dla prokuratorów i sędziów, a tylko taki wariant prokuratorzy zdają się przyjmować do wiadomości. Nie ma miejsca, bo zaciemniałoby to w ogóle sam sens regulacji prawnych dotyczących sędziów - tak regulacji wewnętrznych, jak i międzynarodowych.

barbara napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 21:41:34 :

ja też podpisuję się pod każdym słowem praefectus-a , nie jest sam , a prawda którą ujął trafnie w słowa poprostu boli , Kop prawi tu na forum frazesy Prokuratorzy najpierw niech pokażą jak działają i protestują , jak to zobaczymy to wtedy porozmawiamy Gorąco popieram ich pozwy , listy otwarte i urlopy na żadanie .....Trochę cierpliwości poraz kolejny poczekajmy na wyniki petycji , a proki niech w tym czasie sami trochę poprotestują gorąco ich w tym popieramy

anpod napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 21:41:39 :

no widzisz, robak, tylko mnie na ten przykład , zniechęca brak efektów, więc wykruszanie sie moze być wielokierunkowe. i powiem Ci, ze jest mnostwo ludzi, ktorzy nie dzialaja, bo uwazają, ze i tak to nic nie da. Takich ludzi własnie doraźny sukces dzialan moze ruszyć, bo sie okaze, ze warto, bo są efekty. Także skutki obrania różnych kierunków wcale nie muszą być takie, jak opisujesz.

censor, a ja nie wiem, czy to opozycja do niego, choć ja nie ukrywam, ze mnie ruszył styl , raczej jest to polemika z jego pogladami.
No i chyba nie jest to tak, ze jest preafectus i reszta świata, bo gilgamesz, barbara, archi i pewnie nie tylko oni wyrazają podobne poglady

praefectus napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 22:03:33 :

"anpod" napisał:



preafectus, zdaje sie, że mowimy o dwóch róznych rzeczach. Ja mowie o sojuszu na teraz. Są sprawy do rozwiązania natychmiast, bo sytuacja jest zła, a jesli nic nie zrobimy, będzie jeszcze gorsza. I nie widze przeszkod, by dla rozwiazania tej sytuacji wspołpracowac z grupą, ktorej sytuacja jest podobna.


Jedyne podobieństwo, jakie występuje, to w zakresie nominalnych wynagrodzeń, ale na tej zasadzie znajdziesz wiele grup, gdzie akurat przypadkiem zarobki kształtują się na poziomie 4300 netto. Poza tym różni nas prawie wszystko i utrwalenie tych różnic winno być naszym zasadniczym celem, gdyż wtedy spełnimy standardy państwa europejskiego. Poza tym nie rozumiem skąd ta wiara w ich skuteczność? O przyczynach sukcesu akcji przeciwko rozróżnieniu zasad wynagradzania już pisałem. O innych akcjach nie słyszałem.

barbara napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 22:03:52 :

coraz więcej protestujących sędziów przybywa nie od sukcesu akcji protestacyjnych ale od postępującej ignorancji trzeciej władzy przez pozostałe . Na dzień dzisiejszy myślę ,że pozbyliśmy się złudzeń co do zamierzeń obecnej koalicji rządzącej i stąd coraz większa konsolidacja środowiska .Myśle ,że mamy obecnie historyczne 5 minut na dokonanie zmian sytemowych a nie tylko płacowych , jeżeli tego ktoś nie zrozumiał do tej pory to wielka szkoda . Taka sytuacja może się juz nie powtórzyć i to nie dotyczy prokuratorów ale nas trzeciej władzy , nie mamy ze sobą nic wspólnego oprócz zarobków na dzień dzisiejszy . Nie rozmieniajmy sie na drobne !!!!!

praefectus napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 22:12:04 :

"barbara" napisał:

coraz więcej protestujących sędziów przybywa nie od sukcesu akcji protestacyjnych ale od postępującej ignorancji trzeciej władzy przez pozostałe . Na dzień dzisiejszy myślę ,że pozbyliśmy się złudzeń co do zamierzeń obecnej koalicji rządzącej i stąd coraz większa konsolidacja środowiska .Myśle ,że mamy obecnie historyczne 5 minut na dokonanie zmian sytemowych a nie tylko płacowych , jeżeli tego ktoś nie zrozumiał do tej pory to wielka szkoda . Taka sytuacja może się juz nie powtórzyć i to nie dotyczy prokuratorów ale nas trzeciej władzy , nie mamy ze sobą nic wspólnego oprócz zarobków na dzień dzisiejszy . Nie rozmieniajmy sie na drobne !!!!!


Zgadzam się w pełni! Wiem, że to zabrzmi kontrowersyjnie - ale czasami tak jest, że na dłuższą metę "im gorzej, tym lepiej". Jeśli zmarnujemy okazję na gruntowne zmiany i zadowolą nas ochłapy, to na takich dyskusjach będziemy się spotykać cyklicznie co kilka lat, do końca naszej służby. Los sprzyja tym, którzy wierzą w sukces. Te 1300 osób wysłało petycje, bo uwierzyło w sukces, a nie dlatego, że straciło nadzieję. Nie można zmarnować takiego potencjału.

a_szymek napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 22:16:47 :

ja uważam, że nie powinniśmy zawierać otwartego sojuszu z prokuratorami, tzn. powinniśmy ich wspierać, życzyć sukcesu, nawet w pewnym stopniu współdziałać poprzez niekonkurowanie z nimi (np. te same dni bez wokandy i dni urlopu na żądanie), ale nie powinniśmy wspólnie organizować żadnych akcji.
Mnie nie interesuje status prokuratora, tak jak prokuratora nie interesuje status sędziego, co pokazali protestując przeciwko rozdzieleniu zależności finansowych sędziowie - prokuratorzy. Interesuje ich tylko właśnie ich sytuacja i nawet nie mieli na uwadze zapisów konstytucji, która to stanowi o NAS a nie o nich.
Wreszcie, niech zarabiają sobie ile chcą - nie interesuje mnie to. Ważne bym ja zarabiał godnie, tak bym mógł utrzymać moją rodzinę, tak by 15 każdego miesiąca nie był dniem niepewności - starczy czy nie starczy do 25. Tak bym na długi weekend mógł zabrać rodzinę na wycieczkę, a nie tylko spacer. I tak bym na remont w domu nie musiał pożyczać kasy od rodziców bo wówczas coś się ze mną dzieje .

aha, prokuratorom życzę jak najlepiej

Przyznaję, że jeden pomysł mi się nawet podoba - dotyczący kwestii zaliczania asesury do stażu dla potrzeb stawek awansowych i urlopów. Przecież wówczas też wydajemy wyroki w im. RP

praefectus napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 22:31:04 :

"KOP" napisał:


Kończąc proszę o pohamowanie emocji w wypowiedziach. Sam dałem się ponieść, wchodząc w temat wyższości jednych świat nad drugimi. Szanujmy się i budujmy wspólnie prestiż, autorytet i rangę naszych zawodów prawniczych, rezygnując zwłaszcza z określania prokuratorów w sposób pogardliwy urzędnikami. Jesteśmy jednym z zawodów prawniczych i spełniamy jako ostrze noża wymierzonego w przestępczość kluczową rolę w systemie organów ochrony prawa.


Nie ma nic pogardliwego w określeniu "urzędnik", wręcz przeciwnie. Często jest to bardzo zaszczytna służba (jak np. służba prokuratorów). Chodziło o zwykłe rozróżnienie pojęć. Sędzia nie jest urzędnikiem, podlega bowiem zupełnie innej definicji. Podstawowym kryterium rozróżniającym sędziego od urzędnika jest niezawisłość. Właściwe usytuowanie sędziego w strukturze państwa jest pochodną zasady niezawisłości i ma na celu jej jak najpełniejszą realizację. Z kolei wrzucanie służby urzędniczej i sędziów do jednego worka jest reliktem PRL-u (zasada niepodzielności władzy państwowej, jako przeciwstawna monteskiuszowskiej zasadzie trójpodziału władz). Takie rozróżnienie pojęć było niezbędne dla dalszej dyskusji, albowiem pojawiało się w niej nieuprawnione utożsamianie jednego z drugim.

Osobiście życzę sukcesu prokuratorom. Uważam, że nic bardziej nie obniża autorytetu państwa, niż kiepsko opłacani jego urzędnicy, borykający się problemami, których nie powinni mieć zważywszy, że chodzi o urzędników państwa członkowskiego UE, przeżywającego okres niezłego wzrostu gospodarczego.

barbara napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 22:49:09 :

Trybunał Konstytucyjny odpowiadając na pytania prawne w związku z naszymi pozwami stoi przed inną rzeczywistością niż ta w 2000 r kiedy to zapadło ostatnie orzeczenie dotyczące naszych wynagrodzeń , jesteśmy w UE , a władza sądownicza jest coraz bardziej podporządkowana władzy wykonawczej , a ścislej mówiąc zawłaszczana przez tą ostatnią niezgodnie ze standartami europejskimi .
Myślę ,że tak łatwo TK nie będzie niż przed 8 latami w formułowaniu orzeczenia i uzasadnienia , co do tego nie mam żadnych wątpliwości .To orzeczenie pójdzie za nimi w świat albo nim pogrążą sądownictwo ( w co nie wierzę ) potwierdzając fakt ,że trzeciej władzy nie ma tylko korpus urzędników albo doprowadzą polityków do konieczności przebudowy systemu zgodnie z naszymi postulatami .... do tego nie potrzebujemy wątpliwych sojuszników

censor napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 23:23:53 :

Parafrazując tekst z kultowej komedii „Miś” (Dzisiaj narodziła się nowa tradycja). Dziś powstała nowa paremia: PAŃSTWO PRAWA TYM ODRÓŻNIA SIĘ OD SWEGO PRZECIWIEŃSTWA, ŻE W PAŃSTWIE PRAWA SĘDZIA ZARABIA WIĘCEJ OD FUNKCJONARIUSZA ORGANÓW ŚCIGANIA I TEMU DRUGIEMU NAWET NIE PRYCHODZI DO GŁOWY, BY MOGŁO BYĆ INACZEJ.

barbara napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 23:33:38 :

bardzo celne spostrzeżenie Pozdrawiam wszystkich . I pytanie retoryczne do tych osób co tylko czytają , dlaczego nie bierzecie udziału w dyskusji ??????

ollaa napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 23:33:43 :

Popieram stanowisko praefectusa
to są nieporównywalne zawody, nieporównywalna odpowiedzialność,

zgadzam się, ze za mało zarabiają i ze maja zbyt duzo pracy, tak jak my, ale sorry ... porównywanie tych dwóch zawodów i stawianie między nimi znaku równości to kompletne nieporozumienie
mnie też nie interesuje co sobie wywalczą i jaki status wynegocjują, życze prokuratorom jak najlepiej, ale nie oszukujmy się: nasza praca i idaca za nią ODPOWIEDZIALNOŚĆ to jednak nie to samo, .... to nie skierowany na zamówienie polityczne akt oskarżenia czy wniosek o areszt [a resztą niech sie sąd matrwi], ... zreszta nie chce mi sie nawet o tym pisać, ... wydaje mi sie to tak oczywiste, że szkoda ... baterii

duralex napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 23:35:26 :

"barbara" napisał:

bardzo celne spostrzeżenie Pozdrawiam wszystkich . I pytanie retoryczne do tych osób co tylko czytają , dlaczego nie bierzecie udziału w dyskusji ??????



bo jest sobota i oglądamy sobie eurowizję

przy czym JA w sposób pośredni, prawie jak F1

barbara napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 23:44:36 :

ja też oglądam ale mam podzielną uwagę , czemu nie widzę tu osób o znanych mi nikach z wątków merytorycznych , mądrze tam prawią a tu nic .Proszę o mobilizację czyżby nie interesowały ich zmiany ...?????jakiekolwiek ?????

anpod napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 23:44:54 :

"barbara" napisał:

I pytanie retoryczne do tych osób co tylko czytają , dlaczego nie bierzecie udziału w dyskusji ??????


a ja nie, bo mi juz sie znudzilo...swoje powiedzialam, nie jest to zdanie pochopne tylko przemyslane, zmienic nie zmienie, argumenty reszty znam, takze nie wydaje mi sie, by chcieli sie przekonac do zmiany opcji, wiec dalsza dyskusja lekko jałowa sie robi...

a na eurowizji, chociaz kolorowo i tandetnie..i czlowiek sie na bieżaco moze zorientowac, jakie to nowe panstwa europejskie powstały

durka

barbara napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 23:46:49 :

odwagi mości sędziowie w wyrażaniu własnego zdania

bladyswit napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 23:52:47 :

"duralex" napisał:

odwagi mości sędziowie w wyrażaniu własnego zdania


zdanie już dawno wyrażone - czy Ty Barbaro słyszałaś kiedy, żeby ten sam sędzia dwa razy wyrok w tej samej sprawie uzasadniał ?


ustnie, a potem na piśmie

bladyswit napisał w dniu 24.05.2008 o godzinie 23:59:31 :

"duralex" napisał:

5 blady za rewolucyjną czujność

ale na piśmie już było


Było, było, i to nie raz i nie dwa razy ...

AQUA napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 00:15:59 :

"Doro" napisał:

bardzo celne spostrzeżenie Pozdrawiam wszystkich . I pytanie retoryczne do tych osób co tylko czytają , dlaczego nie bierzecie udziału w dyskusji ??????
a bo niektórzy brali udział i po zajęciu stanowiska sprzecznego z tym co myslał którys z adminów wycieło ostatnich kilka postów i teraz tylko czytanie pozostało. Też pozdrawiam

Doro,

serdecznie dziękuję za przytyk, ale tak się składa, że nikt nikogo nie wycinał- ani wcześniejszych, ani też ostatnich postów- wszyscy sobie piszą, co chcą- bo to jest FORUM

Pozdrawiam serdecznie

anpod napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 00:35:01 :

a do krzynki,to Ci nikt Doro sie nie kazał przenosic, jesli pamietam, byłas tam zapraszana przez stałych bywalców, a to zupełnie inna bajka.
Krzynka to awans, a nie zesłanie...

censor napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 00:39:55 :

Z lekkim przerażeniem, ale i niedowierzaniem, przeczytałem post (nie wiem czyj, jest gdzieś wcześniej do sprawdzenia), że prokuratorzy mają za sobą porównywalną – jakoby - do naszej aplikację i porównywalny do naszego (sędziowskiego) egzamin prokuratorski. To jest nie tylko niedorzeczność. To także „rażący błąd w ustaleniach faktycznych”, skutkujący uchyleniem wypowiedzi i przekazaniem jej autorowi do ponownego przemyślenia, zanim następny raz tak się wypowie.

Karl von Stein napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 00:42:35 :

"gilgamesz" napisał:


Natomiast w swoich opiniach nigdy sie nie odnosilam do owej mitycznej korony zawodów, bo mówiąc szczerze, to zupełnie sie za takimi rozwiazaniami nie opowiadam. Uwazam, ze w naszym systemie sie one nie sprawdzą.

Też byłem przeciwny idei korony zawodów rozumianej jako zwieńczenie kariery prawnika (czyli najpierw któryś z innych zawodów a najlepsi potem do sądu) Myślę, że kształcenie sędziego powinno odbywać się na aplikacji i nie wystarczy tu jakieś przeszkolenie doświadczonego nawet adwokata. Doszedłem jednak do wniosku, że aby uzyskać to o czym mówi anapod nie ma innej drogi niż przyjęcie zasady, że sędzia ma >35 lat, a w konsekwencji 10-letnie doświadczenie na rynku prawniczym. Tylko taka sytuacja pozwoli na rynkową weryfikację naszego statusu. Jak ktoś ma 25 lat, kończy studia, uwzględniając trudności startu w wolnym zawodzie zdecyduje się na sąd i nie będzie na tym etapie myślał, czy staczy mu 4500 miesięcznie. Jak będzie miał na utrzymaniu rodzinę i trochę doświadczenia to już taki skłonny nie będzie, żeby pracować za takie pieniądze i w takich warunkach. Obawiam się, że inaczej nie da się wymusić na pozostałych dwóch władzach ukształtowania statusu zawodu sędziego na odpowiednim poziomie (organizacja pracy, wynagrodzenia etc). W dobrą wolę polityków już chyba nikt z nas nie uwierzy. Przy aktualnym systemie maksymalnie uzyskać możemy tylko nieznaczną poprawę i to tylko w zakresie wynagrodzeń

Wiara w „koronę zawodów” jako panaceum na niskie wynagrodzenia jest charakterystyczna dla myślenia sędziowskiego - wiara w to, że poprzez zmianę przepisów można doprowadzić do zmiany stanu faktycznego. Otóż status sędziego nie zależy od konstrukcji przepisów lecz od decyzji politycznej, a politycy nie dostosowują decyzji politycznej do przepisów, tylko przepisy do decyzji politycznej. Jeżeli będzie wola polityczna podniesienia wynagrodzeń sędziowskich, to zostaną one poniesione. Jeżeli takiej woli politycznej nie będzie, to choćby wprowadzony został przepis, że sędzią może być wyłącznie osoba, która skończyła 35 lat, to podwyżek nie będzie.
Jeśli chodzi o zainteresowanie pracą w sądzie osób po 35 roku życia, to jest ono nawet całkiem spore, tyle tylko że nie ze strony tych prawników, którym wiedzie się na rynku. Mam znajomego po aplikacji sądowej, który nie dostał etatu w sądzie – zdał na dostateczny, choć mądry chłopak, tyle że nie poszło mu na egzaminie. Teraz jest adwokatem, i gdy widzi jak jego „iątkowe” koleżanki i koledzy tyrają za marne grosze, to Bogu dziękuje, że mu się nie powiodło na egzaminie sędziowskim. Mam znajomą, która 18 lat temu zdała egzamin radcowski. Nie wiedzie jej się ani w życiu zawodowym, ani w życiu osobistym. Jest nie tylko słaba merytorycznie, ale ma także dość „okręconą” osobowość. Bardzo chce przyjść do sądu. Stawała na zgromadzeniu lecz przegrała z asesorami. Dzięki lansowanej między innymi przez IUSTITIĘ koncepcji korony zawodów, zapewne już wkrótce będzie sędzią.
Jest wielu adwokatów i radców, referendarzy i asystentów, a być może i prokuratorów, dla których praca w sądzie wydaje się być bardzo atrakcyjna. Pytanie tylko, czy zależy nam na takich kandydatach na sędziów. Problem więc nie w konstrukcji przepisów o dochodzeniu do zawodu sędziego, tylko w wysokości wynagrodzeń. Jeżeli wynagrodzenia będą zgodne z art. 178 ust. 2 Konstytucji, to sprawą wtórną będą przepisy dotyczące statusu sędziego. Dlatego bardzo się uśmiałem, gdy na początku tego roku przeczytałem, że IUSTITIA powołała zespół problemowy ds. statusu sędziego. Niezmiernie byłem ciekawy nad czym taki zespół może debatować, a teraz już wiem. Otóż z pisma pani sędzi Romer, które wpłynęło do sądów na początku maja dowiedziałem się, że trwają spory, czy dolna granica wieku sędziego ma wynosić 35 lat, czy może 32 lata. Zastawiam się, czy w drodze kompromisu nie przyjąć 33,5 lat? Osobiście jednak proponuję, aby przyjąć nie 35, tylko 53 lat, bo w końcu sędzia jak wino, im starszy tym lepszy.

gilgamesz napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 08:47:10 :

"Karl von Stein" napisał:

[
Wiara w „koronę zawodów” jako panaceum na niskie wynagrodzenia jest charakterystyczna dla myślenia sędziowskiego - wiara w to, że poprzez zmianę przepisów można doprowadzić do zmiany stanu faktycznego. Otóż status sędziego nie zależy od konstrukcji przepisów lecz od decyzji politycznej, a politycy nie dostosowują decyzji politycznej do przepisów, tylko przepisy do decyzji politycznej. Jeżeli będzie wola polityczna podniesienia wynagrodzeń sędziowskich, to zostaną one poniesione. Jeżeli takiej woli politycznej nie będzie, to choćby wprowadzony został przepis, że sędzią może być wyłącznie osoba, która skończyła 35 lat, to podwyżek nie będzie.

Wydaje mi się, że zmiana przepisów (>35 lat etc) doprowadzi do zmiany stanu faktycznego (osoby o których piszesz, że są chętni już dziś. nie udźwigną wymiaru sprawiedliwości) w konsekwencji wymusi to decyzję polityczną. Wiele już tu było dyskusji jak wymusić na politykach zmiany. Cały harmonogram jest o tym. Wszyscy mamy nadzieję, że w końcu się uda...ale faktem jest, że na dziś takiej woli politycznej ciągle brak

anetus38 napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 09:22:39 :

Wiara w „koronę zawodów” jako panaceum na niskie wynagrodzenia jest charakterystyczna dla myślenia sędziowskiego - wiara w to, że poprzez zmianę przepisów można doprowadzić do zmiany stanu faktycznego. Otóż status sędziego nie zależy od konstrukcji przepisów lecz od decyzji politycznej, a politycy nie dostosowują decyzji politycznej do przepisów, tylko przepisy do decyzji politycznej. Jeżeli będzie wola polityczna podniesienia wynagrodzeń sędziowskich, to zostaną one poniesione. Jeżeli takiej woli politycznej nie będzie, to choćby wprowadzony został przepis, że sędzią może być wyłącznie osoba, która skończyła 35 lat, to podwyżek nie będzie.
Jeśli chodzi o zainteresowanie pracą w sądzie osób po 35 roku życia, to jest ono nawet całkiem spore, tyle tylko że nie ze strony tych prawników, którym wiedzie się na rynku. Mam znajomego po aplikacji sądowej, który nie dostał etatu w sądzie – zdał na dostateczny, choć mądry chłopak, tyle że nie poszło mu na egzaminie. Teraz jest adwokatem, i gdy widzi jak jego „iątkowe” koleżanki i koledzy tyrają za marne grosze, to Bogu dziękuje, że mu się nie powiodło na egzaminie sędziowskim. Mam znajomą, która 18 lat temu zdała egzamin radcowski. Nie wiedzie jej się ani w życiu zawodowym, ani w życiu osobistym. Jest nie tylko słaba merytorycznie, ale ma także dość „okręconą” osobowość. Bardzo chce przyjść do sądu. Stawała na zgromadzeniu lecz przegrała z asesorami. Dzięki lansowanej między innymi przez IUSTITIĘ koncepcji korony zawodów, zapewne już wkrótce będzie sędzią.
Jest wielu adwokatów i radców, referendarzy i asystentów, a być może i prokuratorów, dla których praca w sądzie wydaje się być bardzo atrakcyjna. Pytanie tylko, czy zależy nam na takich kandydatach na sędziów. Problem więc nie w konstrukcji przepisów o dochodzeniu do zawodu sędziego, tylko w wysokości wynagrodzeń. Jeżeli wynagrodzenia będą zgodne z art. 178 ust. 2 Konstytucji, to sprawą wtórną będą przepisy dotyczące statusu sędziego. Dlatego bardzo się uśmiałem, gdy na początku tego roku przeczytałem, że IUSTITIA powołała zespół problemowy ds. statusu sędziego. Niezmiernie byłem ciekawy nad czym taki zespół może debatować, a teraz już wiem. Otóż z pisma pani sędzi Romer, które wpłynęło do sądów na początku maja dowiedziałem się, że trwają spory, czy dolna granica wieku sędziego ma wynosić 35 lat, czy może 32 lata. Zastawiam się, czy w drodze kompromisu nie przyjąć 33,5 lat? Osobiście jednak proponuję, aby przyjąć nie 35, tylko 53 lat, bo w końcu sędzia jak wino, im starszy tym lepszy.




Ludzie, co Wy ciągle o koronie zawodów i ustalaniu granicy wiekowej, od której można zostać sędzią. Jak zaczną nam płacić godnie, to rozważania o kornie zawodów staną się zbędne. Kto zarabia dobrze, ma w społeczeństwie szacunek. Do społecznego poważania będziemy wówczas musieli dodać jedynie zmianę wizerunku sędziego w mediach. A w ogóle to mam wrażenie, że cała dyskusja o harmonogramie działań protestacyjnych się rozmydla na jałowe dyskusje o drogach dostania się do zawodu, ograniczeniach na tej drodze i i abstraktach jak korona zawodów.

[ Dodano: Nie Maj 25, 2008 9:23 am ]
Zacytowałam najpierw post GILGAMESZA, nie wiem dlaczego program tego nie zaznaczył.

iga napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 09:35:37 :

Spokojnie - kolejny punkt harmonogramu w przygotowaniu

barbara napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 10:15:05 :

czy coś już wiadomo o przebiegu spotkania w którym uczestniczyli przedstawiciele Iustitii w dniu 23.05.2008 r ?????? czekamy na relacje

[ Dodano: Nie Maj 25, 2008 10:17 am ]
tak na marginesie posty dotyczące propozycji KOP są jak najbardziej na temat bo dotyczą strategii protestów , proszę nie bawić się w cenzurę

suzana22 napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 11:06:56 :

"Doro" napisał:

bardzo celne spostrzeżenie Pozdrawiam wszystkich . I pytanie retoryczne do tych osób co tylko czytają , dlaczego nie bierzecie udziału w dyskusji ??????
a bo niektórzy brali udział i po zajęciu stanowiska sprzecznego z tym co myslał którys z adminów wycieło ostatnich kilka postów i teraz tylko czytanie pozostało. Też pozdrawiam

Słusznie moim zdaniem Doro zauważasz, to forum jakoś tak coraz bliżej jest zasady: im więcej nieprawomyślnych poglądów (albo dziś nie na czasie), to tym aktywniejsza cenzura

Sędzia nie urzędnik itp. piszą liczni. Sędzia nie powinien być urzędnikiem, ale... o ile sobie przypominam, to Prezydent RP powołał mnie ,,na urząd sędziego w .....'

Ale to chyba należy uznać za po prostu archaizm językowy jeszcze z czasów przed trójpodziałem władzy.

gilgamesz napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 11:21:18 :

"anetus38" napisał:

Ludzie, co Wy ciągle o koronie zawodów i ustalaniu granicy wiekowej, od której można zostać sędzią. . A w ogóle to mam wrażenie, że cała dyskusja o harmonogramie działań protestacyjnych się rozmydla na jałowe dyskusje o drogach dostania się do zawodu, ograniczeniach na tej drodze i i abstraktach jak korona zawodów.


Trochę masz rację, że jest to wątek poboczny wobec harmonogramu, ale trochę nie. Bo tego rodzaju kwestie wpływają na naszą strategię protestu. Jeśli uważamy, że owa korona (rozumiana jak wcześniej opisywałem) jest nadzieją na realizację naszych celów to trzeba zastanawiać się nad środkami, by takie zmiany wprowadzono....Oczywiście, jeśli mamy zdanie odmienne - jak Karl czy Ty - to twierdzimy, że nie ma co o tym dyskutować, ale to wynika nie z tematu a z poglądu na ten temat.

anpod napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 11:24:37 :

gilgamesz, jest watek "ogólne dyskusje o protescie" i tam takie dywagacje powinny być prowadzone, tu juz raczej scisle skonretyzowane propozycje powinny być umieszczane. I w tym rzecz, bo jesli ktoś wejdzie tu, zeby sie zapoznac wyłacznie z harmonogramem i bedzie sie musial przedzierac przez kilkadziesiąt postów o koronie zawodów, czy tez o tym z kim i dlaczego nie, to moze sie zniechęcić.

gilgamesz napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 11:30:04 :

"anpod" napisał:

gilgamesz, jest watek "ogólne dyskusje o protescie" i tam takie dywagacje powinny być prowadzone, tu juz raczej scisle skonretyzowane propozycje powinny być umieszczane.

Jest Admin niech osądzi i czyści jak trzeba - ja żalu mieć nie będę, a jak mnie wyczyści to przynajmniej w przyszłości będę się bardziej pilnował, żeby na boki nie skakać
Ps. Choć gdyby być konsekwentnym to pewnie ten wątek winien mieć 200 postów a nie ponad 2,5 tyś.

KOP napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 11:35:13 :

"censor" napisał:

Z lekkim przerażeniem, ale i niedowierzaniem, przeczytałem post (nie wiem czyj, jest gdzieś wcześniej do sprawdzenia), że prokuratorzy mają za sobą porównywalną – jakoby - do naszej aplikację i porównywalny do naszego (sędziowskiego) egzamin prokuratorski. To jest nie tylko niedorzeczność. To także „rażący błąd w ustaleniach faktycznych”, skutkujący uchyleniem wypowiedzi i przekazaniem jej autorowi do ponownego przemyślenia, zanim następny raz tak się wypowie.


Przepraszam, że trochę nie w temacie ale muszę dwa słowa repliki. A skąd to wiesz kolego? Zdawałeś? Popatrz na program aplikacji, popatrz na egzaminy. Jedyna różnica w programach to prawo pracy i kryminalistyka w połączniu z medycyną sądową. Aplikanci sędziowscy nie mają tych dwóch ostatnich przedmiotów, a prokuratorscy pierwszego z wymienionych. Obie aplikacje trwają trzy lata i kończą sie morderczym egzaminem. Na aplikacji sędziowskiej jest szerszy program z prawa cywilnego, na prokuratorskiej z szeroko rozumianych nauk penalnych. Poziom przygotowania do zawodów bywa różny i u jednych i u drugich. Mam okazję to obserwować na codzień. Widzę całą masę słabiutkich prokuratorów i słabiutkich asesorów sędziowskich. Warsztatowo się poprawią za kilka lat ucząc się na własnych błędach o ile zostaną w zawodach... Najgorsze jest to, że w selekcji do zawodów przepadają ludzie z charakterem, osobowością, a etaty otrzymują ci, którzy lepiej na pamięć wystukają, a o życiu zero pojęcia.

[ Dodano: Nie Maj 25, 2008 11:49 am ]
"arczi" napisał:

walczenie z prokami nie ma sensu.
To po co jest zapis konstytucyjny o naszym wynagrodzeniu.
To że oni chcą się do nas przyłaczyć to się nie dziwię, ale, że my?
Faktem jest, że w niektórych krajach wynagrodzenia proków są podobne do sedziowskich. Ale tam z pewnościa nie ma tego zapisu.
Więc spotykajmy sie lepiej z nimi tylko na sali rozpraw!! i ewentualnie na imprezach - oczywiście.
Nikt nie powiedział, że nasza walka ma trwac krótko. Ale przynajmniej oprzyjmy ją o solidne zapisy konstytucji, a nie o nasz wspólny niedostatek, bo to nic nie da!!


Kolego Arczi.
My nie chcemy się przyłączyć, ani podpinać. Mamy spore mozliwości, widzimy też wasze dokonania i możliwości. Proponujemy wymianę doświadczeń, rozmowy,koordynowanie pewnych działań, wzajemne popieranie się w mediach oparte na wzajemnym szacunku i trosce o Państwo z silnym wymiarem sprawiedliwości. Dostrzegamy podział w waszym środowisku co do współpracy i nie chcielibyśmy doprowadzić do głębszych pęknięć.

Bogamaj napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 12:29:15 :

Myślę, że nie ma sensu walczyć. Działania prowadzone przez władzę wykonawczą od kilku lat skutecznie kłócą ze sobą środowiska prawnicze, a przecież powinniśm współpracować - będzie órnolotnie - dla dobra wymiaru psrawiediwości. Rozumiem oburzenia dotyczące przyłączenia się Prokuratury do akcji i rozumiem oawy bo sama je mam. My walczymy od dłuższego czasu i istnieje duża obawa, że Prokuratura nie mająca tyle niezależności i wolności co my przyłączy się tylko nominalnie i będzie korzystaćz naszych zdobyczy. Ale czy to nprawdę takie złe? Przcież im więcej nas tym lepiej i tym skuteczniej i tym głośniej i przede wszystkim tym bardziej zjednoczon zawody

anetus38 napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 17:10:48 :

"gilgamesz" napisał:

Ludzie, co Wy ciągle o koronie zawodów i ustalaniu granicy wiekowej, od której można zostać sędzią. . A w ogóle to mam wrażenie, że cała dyskusja o harmonogramie działań protestacyjnych się rozmydla na jałowe dyskusje o drogach dostania się do zawodu, ograniczeniach na tej drodze i i abstraktach jak korona zawodów.


Trochę masz rację, że jest to wątek poboczny wobec harmonogramu, ale trochę nie. Bo tego rodzaju kwestie wpływają na naszą strategię protestu. Jeśli uważamy, że owa korona (rozumiana jak wcześniej opisywałem) jest nadzieją na realizację naszych celów to trzeba zastanawiać się nad środkami, by takie zmiany wprowadzono....Oczywiście, jeśli mamy zdanie odmienne - jak Karl czy Ty - to twierdzimy, że nie ma co o tym dyskutować, ale to wynika nie z tematu a z poglądu na ten temat.

Nadal uważam, że kwestia korony zawodów prawniczych i ograniczeń w dostępie do zawodu jest poboczna. Wiem ile trudu kosztowało mnie dostanie się na aplikację, asesura i codzienne orzekanie. Nie muszę sobie udowadniać, że mój zawód jest trudny i jego wykonywanie wiąże się z szeregiem wyrzeczeń. Co do "korony", to znam prawników i wiem, że miernoty oraz wartościowi ludzie są w każdym zawodzie, niezależnie od pieniędzy jakie za pracę otrzymują. Chciałabym tylko, żeby dyskusja o harmonogramie nie zbaczała na, w mojej ocenie, marginalne kwestie. Przy założeniu, że wykonujemy zawód zaufania społecznego, gdzie stawia się nam wysokie wymagania charakterologiczne, związane z samodoskonaleniem, towarzyskie wręcz, rozważania o koronie zawodów są zbędne.

K.Ierownik napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 17:33:49 :

"Bogamaj" napisał:

Rozumiem oburzenia dotyczące przyłączenia się Prokuratury do akcji i rozumiem obawy bo sama je mam. My walczymy od dłuższego czasu i istnieje duża obawa, że Prokuratura nie mająca tyle niezależności i wolności co my przyłączy się tylko nominalnie i będzie korzystaćz naszych zdobyczy. Ale czy to nprawdę takie złe? Przcież im więcej nas tym lepiej i tym skuteczniej i tym głośniej i przede wszystkim tym bardziej zjednoczon zawody


Bogamaj, prokuratorzy zamierzają prowadzic własną walkę. Nie muszą się ubiegac o naszą akceptację. I nie chcą też przyłączac się do naszego protestu. Mówią jedynie, że częśc celów mamy wspólnych i proponują koordynację działan. Dopóki nam po drodze, trzeba rozważyc współpracę z prokuratorami. W tej chwili, na dziś zabiegamy o zachowanie awansów poziomych i ustalenie sensownej kwoty bazowej ( czy innej podstawy ) w 2009r. Te cele są wspólne. Trzeba więc rozmawiac z prokuratorami. Co będzie potem, zobaczymy. Byc może wsparcie z UE lub orzeczenie TK pozwolą nam zmienic taktykę. Podkreślam na koniec, że nie widzę żadnego prawnego uzasadnienia dla wiązania wynagrodzeń sędziowskich z prokuratorskimi. Tylko, że mamy obecnie taki właśnie stan prawny. I pełne świętego oburzenia posty niektórych forumowiczów tego nie zmienią.

Krzych napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 18:43:09 :

"suzana22" napisał:


Sędzia nie urzędnik itp. piszą liczni. Sędzia nie powinien być urzędnikiem, ale... o ile sobie przypominam, to Prezydent RP powołał mnie ,,na urząd sędziego w .....'

Z tego co pamiętam, to poprzedni usp bodajże z 1994 r. (nie posiadam lexa w domu :sad: ) nie posługiwał się terminem powołania na "urząd" sędziego, lecz na "stanowisko". Może ktoś sprawdzi, jak dokładnie zapis brzmiał

Bogamaj napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 19:47:06 :

Bogamaj, prokuratorzy zamierzają prowadzic własną walkę. Nie muszą się ubiegac o naszą akceptację. I nie chcą też przyłączac się do naszego protestu. Mówią jedynie, że częśc celów mamy wspólnych i proponują koordynację działan. Dopóki nam po drodze, trzeba rozważyc współpracę z prokuratorami. W tej chwili, na dziś zabiegamy o zachowanie awansów poziomych i ustalenie sensownej kwoty bazowej ( czy innej podstawy ) w 2009r. Te cele są wspólne. Trzeba więc rozmawiac z prokuratorami. Co będzie potem, zobaczymy. Byc może wsparcie z UE lub orzeczenie TK pozwolą nam zmienic taktykę. Podkreślam na koniec, że nie widzę żadnego prawnego uzasadnienia dla wiązania wynagrodzeń sędziowskich z prokuratorskimi. Tylko, że mamy obecnie taki właśnie stan prawny. I pełne świętego oburzenia posty niektórych forumowiczów tego nie zmienią.


Zgadzam się, z tym przyłączeniem nieco przesadziłam ale uważam również, że oburzanie się tutaj nie zmieni stanu rzeczy Naprawdę wolę współpracę od walki jeżeli tylko jest ona możliwa

suzana22 napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 20:36:45 :

Mini Spraw tylko o tym marzy, żebyśmy sobie powalczyli z prokuratorami i to najlepiej o pryncypia. Tak żeby jego resort i w ogóle rząd nie miał problemów z naszą w ten sposób skanalizowaną energią. Nie bądźmy głupi

K.Ierownik napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 20:54:16 :

"Bogamaj" napisał:

Bogamaj, prokuratorzy zamierzają prowadzic własną walkę. Nie muszą się ubiegac o naszą akceptację. I nie chcą też przyłączac się do naszego protestu. Mówią jedynie, że częśc celów mamy wspólnych i proponują koordynację działan. Dopóki nam po drodze, trzeba rozważyc współpracę z prokuratorami. W tej chwili, na dziś zabiegamy o zachowanie awansów poziomych i ustalenie sensownej kwoty bazowej ( czy innej podstawy ) w 2009r. Te cele są wspólne. Trzeba więc rozmawiac z prokuratorami. Co będzie potem, zobaczymy. Byc może wsparcie z UE lub orzeczenie TK pozwolą nam zmienic taktykę. Podkreślam na koniec, że nie widzę żadnego prawnego uzasadnienia dla wiązania wynagrodzeń sędziowskich z prokuratorskimi. Tylko, że mamy obecnie taki właśnie stan prawny. I pełne świętego oburzenia posty niektórych forumowiczów tego nie zmienią.


Zgadzam się, z tym przyłączeniem nieco przesadziłam ale uważam również, że oburzanie się tutaj nie zmieni stanu rzeczy Naprawdę wolę współpracę od walki jeżeli tylko jest ona możliwa


Pozdrawiam szanowną koleżankę.

barbara napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 21:48:47 :

taktyka Ms-u jest prosta i czytelna , dla opanowania nastrojów protestacyjnych pokazano marchewkę w postaci podwyższenia o 25 % kwoty bazowej zabierając przy tym awanse poziome i nazywając to w mediach reformą naszych wynagrodzeń , teraz postawiono przy tej podwyżce wielki znak zapytania po to tylko abyśmy skupili się na odzyskaniu utraconej obietnicy , trzeba patrzeć dalej w przyszłość niż dorażne podwyższenie kwoty bazowej zwłaszcza ,że wysoce prawdopodobne jest to ,że przytłaczająca większość się tym zadowoli ....życzę sobie żebym się w tym myliła Mnie boli w wymiarze sprawiedliwości więcej rzeczy niż wynagrodzenia ....ale nie chce mi sie o tym pisać( nie wiadomo gdzie tym razem wylądowałby ten post ) bo jednak okazało sie prawdą ,że sędziowie nie są odporni na krytykę nawet płynącą z ich własnych szeregów , a wszelkie zmiany trzeba zaczynać od własnego podówrka

iga napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 22:00:03 :

"barbara" napisał:

Mnie boli w wymiarze sprawiedliwości więcej rzeczy niż wynagrodzenia ....ale nie chce mi sie o tym pisać( nie wiadomo gdzie tym razem wylądowałby ten post ) bo jednak okazało sie prawdą ,że sędziowie nie są odporni na krytykę nawet płynącą z ich własnych szeregów , a wszelkie zmiany trzeba zaczynać od własnego podówrka


Barbaro - wręcz przeciwnie. W dziale projekty - usp wypiszesz się do woli i nikt Cię nie skasuje. Gwarantuję.

bladyswit napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 22:18:01 :

"barbara" napisał:

taktyka Ms-u jest prosta i czytelna , dla opanowania nastrojów protestacyjnych pokazano marchewkę w postaci podwyższenia o 25 % kwoty bazowej zabierając przy tym awanse poziome i nazywając to w mediach reformą naszych wynagrodzeń , teraz postawiono przy tej podwyżce wielki znak zapytania po to tylko abyśmy skupili się na odzyskaniu utraconej obietnicy , trzeba patrzeć dalej w przyszłość niż dorażne podwyższenie kwoty bazowej zwłaszcza ,że wysoce prawdopodobne jest to ,że przytłaczająca większość się tym zadowoli ....życzę sobie żebym się w tym myliła Mnie boli w wymiarze sprawiedliwości więcej rzeczy niż wynagrodzenia ....ale nie chce mi sie o tym pisać( nie wiadomo gdzie tym razem wylądowałby ten post ) bo jednak okazało sie prawdą ,że sędziowie nie są odporni na krytykę nawet płynącą z ich własnych szeregów , a wszelkie zmiany trzeba zaczynać od własnego podówrka


Barbaro - po raz kolejny piszesz o kasowaniu postów (nie wiadomo gdzie tym razem wylądowałby ten post ) . Masz jakieś przykre doświadczenia ? Żaden post, który nie łamie regulaminu forum (czyli np. nie jest wulgarny, nikogo nie obraża, jest na temat) na pewno nie zostanie usunięty. Tak więc pisz śmiało. Chyba że ...

anpod napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 22:28:13 :

blady, posty barbary zostały poddane CENZURZE poprzez ich przeniesienie z watku harmonogram protestu do wątku Ogólne dyskusje o protescie.
To przecież niedopuszczalna ingerencja w swobodę wypowiedzi wywołana brakiem odpornosci na krytykę.

iga napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 22:51:27 :

wszystkie są chyba tu.........szukajcie a znajdziecie

barbara napisał w dniu 25.05.2008 o godzinie 23:11:55 :

"bladyswit" napisał:

taktyka Ms-u jest prosta i czytelna , dla opanowania nastrojów protestacyjnych pokazano marchewkę w postaci podwyższenia o 25 % kwoty bazowej zabierając przy tym awanse poziome i nazywając to w mediach reformą naszych wynagrodzeń , teraz postawiono przy tej podwyżce wielki znak zapytania po to tylko abyśmy skupili się na odzyskaniu utraconej obietnicy , trzeba patrzeć dalej w przyszłość niż dorażne podwyższenie kwoty bazowej zwłaszcza ,że wysoce prawdopodobne jest to ,że przytłaczająca większość się tym zadowoli ....życzę sobie żebym się w tym myliła Mnie boli w wymiarze sprawiedliwości więcej rzeczy niż wynagrodzenia ....ale nie chce mi sie o tym pisać( nie wiadomo gdzie tym razem wylądowałby ten post ) bo jednak okazało sie prawdą ,że sędziowie nie są odporni na krytykę nawet płynącą z ich własnych szeregów , a wszelkie zmiany trzeba zaczynać od własnego podówrka


Barbaro - po raz kolejny piszesz o kasowaniu postów (nie wiadomo gdzie tym razem wylądowałby ten post ) . Masz jakieś przykre doświadczenia ? Żaden post, który nie łamie regulaminu forum (czyli np. nie jest wulgarny, nikogo nie obraża, jest na temat) na pewno nie zostanie usunięty. Tak więc pisz śmiało. Chyba że ...

w którym miejscu pisałam o kasowaniu postów proszę o cytat bo sobie nie przypominam

praefectus napisał w dniu 26.05.2008 o godzinie 10:07:51 :

"anpod" napisał:

blady, posty barbary zostały poddane CENZURZE poprzez ich przeniesienie z watku harmonogram protestu do wątku Ogólne dyskusje o protescie.
To przecież niedopuszczalna ingerencja w swobodę wypowiedzi wywołana brakiem odpornosci na krytykę.


A mniej złośliwie się nie da? Spróbuj, to nie jest trudne. Trochę więcej dystansu do własnych przekonań, cudzych poglądów i wypowiedzi, a dzień stanie się piękny...

anpod napisał w dniu 26.05.2008 o godzinie 10:27:37 :

Mniej zlośliwie było wcześniej. Jesli ktoś natomiast po raz kolejny mimo tlumaczenia, w czym rzecz, powtarza zarzuty kompletnie nie przystające do rzeczywistosci, to moze trzeba tak..

A tak na marginesie...preafectus...zartujesz ..Ty zlośliwośc komuś wypominasz :D? Nawołując do dystansu :D?
Preafectus, zapewniam CIę, ze moje wszystkie dni są piekne, a na pewno nie psuje ich nadęty stosunek do rzeczywistości

Dreed napisał w dniu 26.05.2008 o godzinie 10:35:29 :

Szanowne koleżanki i koledzy. Powtórzę jeszcze raz - wg mojej wiedzy nie ma miejsca kasowanie postów. Forum jest miejscem do wymiany doświadczeń oraz dyskusji, nawet bardzo ostrej.
Odnośnie przenoszenia postów - musicie zrozumieć, że każdy user ma prawo założyć nowy temat i w nim pisać, oczekując dyskusji. Jeżeli jednak piszemy w wcześniejszym temacie, musimy liczyć się z faktem, że jeżeli nie jest on na temat, bądź znacząco od nbiego odbiega zostanie przeniesiony. Naprawdę administrowanie forum wymaga bardzo wiele czasu i to kosztem "nawet rodziny". Nie jestesmy w stanie pilnować 24 godziny na dobę i dlatego cały czas zwracamy się z prośbą o trzymanie meritum.
Posty przenoszone, powodują często generację przez system maila informującego o skasowaniu/przeniesieniu. Może powodowac to u Was podejrzenie skasowania, jednak tak nie jest... Wystarczy wejść w profil usera i kliknąć "zobacz wszystkie posty" - napewno sie odnajdzie zaginiony.
Najczęstszym błędem jest pisanie w "harmonogramie", podczas gdy ogólne dyskusje (np. sprawa prokuratorów) powinna być właśnie w "ogólnej dyskusji o proteście".

Na zakończenie - proszę nie gniewać się i nie obrażać na moderatorów. Nawet jeśli uznajemy, że nasz post był we właściwym miejscu, a został przesunięty, to zawsze można napisać do administratora i sprawę wyjasnić...

praefectus napisał w dniu 26.05.2008 o godzinie 10:37:05 :

"anpod" napisał:

Mniej zlośliwie było wcześniej. Jesli ktoś natomiast po raz kolejny mimo tlumaczenia, w czym rzecz, powtarza zarzuty kompletnie nie przystające do rzeczywistosci, to moze trzeba tak..

A tak na marginesie...preafectus...zartujesz ..Ty zlośliwośc komuś wypominasz :D? Nawołując do dystansu :D?
Preafectus, zapewniam CIę, ze moje wszystkie dni są piekne, a na pewno nie psuje ich nadęty stosunek do rzeczywistości



Złośliwość ma przekonać, skoro argumenty nie dały rady? Daj spokój... W jaki sposób?

Przekonują mnie Twoje zapewnienia, widać postawiłem złą diagnozę.

barbara napisał w dniu 26.05.2008 o godzinie 11:09:35 :

moje posty były na tyle ogólne ,że nie wiem dlaczego anpod z uporem maniaka wciąż je odbiera jako kierowane osobiście do niej - to chyba już Twój problem anpod skoro czujesz się ich adresatką - trochę więcej dystansu , a do poziomu ostatnich twoich postów anpod nie będę się zniżać .Pozdrawiam ,a ....i proszę mi nie przypisywać wypowiedzi o kasowaniu postów bo to nigdy nie padło z "mojej klawiatury" wypraszam sobie

anpod napisał w dniu 26.05.2008 o godzinie 11:16:29 :

preafectus, no to ja przyznam, że złośliwość ma słabą siłę przekonywania

Ale czasem tak coś pod palce podejdzie

barbara..osobiście do mnie :D ? a gdzie tu watek osobisty sie pojawił ?

wybacz oczywiscie, ze zmusilam Cię do zejścia na niziny samą koniecznością lektury moich nędznych postów

basiu, naprawdę nia mam zielonego pojecia, jakim cudem uznałas mnie za obrazoną osobę i pozdrawiam także


do moderatorów działu - post ma okres waznosci i sam zniknie

edit: rany, sama do siebie gadam

barbara napisał w dniu 26.05.2008 o godzinie 11:18:08 :

doczytałam przed chwila Dreeda i owszem nie uważam aby rozważania dotyczące przyłączenia się prokuratorów czy też skoordynowania naszych działań z prokuratorami i włączenia ich do harmonogramu były nie na temat w wątku harmonogram działań protestacyjnych , ale za to się na nikogo nie gniewam to po pierwsze ,a po drugie mam prawo do własnych wniosków i ocen , które nie wszystkim muszą się podobać , a po trzecie nikomu imiennie nigdy na tym forum nic nie wytykałam i nie wytykam .Pozdrawiam szczególnie anpod , która jakimś cudem uznała ,że ktoś ją obraża

suzana22 napisał w dniu 26.05.2008 o godzinie 18:37:18 :

bez komentarza...

AQUA napisał w dniu 26.05.2008 o godzinie 18:39:54 :

"suzana22" napisał:




anpod napisał w dniu 26.05.2008 o godzinie 18:46:00 :

dziewczyny, emotki Wam sie rozmnożyły ?

Mysle, ze juz wszystko wyjasnione, a watek powinien slużyć kontynuowaniu dyskusji o protescie.
Niniejszym też zawiadamiam, ze jak juz wszyscy zainteresowani wątkiem obocznym sobie posty wyjaśniające przeczytają, to zostaną one wykasowane, jako niewnoszące nic do tematu

A moze do Hyde parku przerzucę, taki boksujący się watek załozymy

krysia59 napisał w dniu 26.05.2008 o godzinie 18:48:09 :

Jestem zażenowana sytuacją w dużej wielkosci sadzie gdzie nikt z kolezanek i kolegów sędziów nie chce uczestniczyc w dniu 30 maja nikt również nie bierze udziału w spotkaniu w Sadzie Okręgowym pod egida justitii. Równiez znikoma ilośc sędziów wysłała maile, natomiast ochoczo wyznaczają posiedzenia dniu 30 maja 2008r. Atmosfera sporowadza sie do stwierdzenia eee... i tak to nic nie da. Przykre to i żenujace, że kanapowe rozważania i niewiele dajace jałowe dyskusje przeważają w dużym śadzie rejonowym, gdzie średnia wieku przekarcza lat 40 a więc sędziowie powinni się czuc pewnie tak jak przystało przedstawicielom trzeciej władzy. Niestety tak nie jest co napawa mnie smutkiem i żalem.

AQUA napisał w dniu 26.05.2008 o godzinie 19:04:23 :

"anpod" napisał:

dziewczyny, emotki Wam sie rozmnożyły ?

Mysle, ze juz wszystko wyjasnione, a watek powinien slużyć kontynuowaniu dyskusji o protescie.
Niniejszym też zawiadamiam, ze jak juz wszyscy zainteresowani wątkiem obocznym sobie posty wyjaśniające przeczytają, to zostaną one wykasowane, jako niewnoszące nic do tematu

A moze do Hyde parku przerzucę, taki boksujący się watek załozymy


Jak dla mnie, to może być w HYDE PARKU

Pozdr.

iga napisał w dniu 26.05.2008 o godzinie 19:20:54 :

"duralex" napisał:

wszystkie są chyba tu.........szukajcie a znajdziecie


a swoje tutaj znalazłaś???


dura - ja napisałam ponad 1000 postów. Czy byłabym w stanie się doliczyć, że któregoś tu brakuje? Ja nie z tych co prowadzą statystyki

art_60 napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 12:36:01 :

Zgodzę się z Discowerem77. W czasie wojny też nie było obowiązku walki. Jedni walczyli, a inni starali się tylko przeżyć, czasami nawet za wszelką cenę. Był wolny wybór. Tak jak teraz.

Bogamaj napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 13:53:38 :

ramach dyskusji ogólnej uprzejmie informuję, iż jednoosobowo postanowiłam wprowadzić swoją formę strajku polegającą na korzystaniu z moich własnych praw. Dość chodzenia do pracy w chorobie dla dobra wszystkich a w szczególności wykonu, jak będe chora zamierzam chodzić do lekarza i brać zwolnienie jak mi proponuje a nie prosić o lekiumożliwiające chodzenie do pracy. Zamierzam wybierać cały urlop i....
No właśnie jeszcze pomyślę nad innymi udogodnieniami

adela napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 14:10:37 :

Bardzo to było mądre art_60. Naprawdę.

K.Piotrowski napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 16:13:31 :

15 lat orzekania już dawno mi minęło a nawet 2 lata stanu spoczynku no i co?
Boczny tor!





W jedności siła!!!

AQUA napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 16:17:18 :

"K.Piotrowski" napisał:

15 lat orzekania już dawno mi minęło a nawet 2 lata stanu spoczynku no i co?
Boczny tor!





W jedności siła!!!


Może już niedługo wymyślimy dla Ciebie jakieś pożyteczne zajęcie

totep napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 22:04:22 :

http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,5250793.html

Mira napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 22:15:33 :

no i bardzo dobrze trzeba nekać bo inczej nic z tego nie bedzie

arczi napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 22:28:04 :

a minister swoje.......
zła sytuacja budżetu......, hmm bo trzeba odniżyc podatki bogatym i wprowadzic podatek liniowy w 2010. Na to pieniądze są!!

Mira napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 22:30:14 :

nie wierzyć w te brednie kasa jest na oddłużanie szpitali, system podwyżek dla celników to bedzie i dla nas

a_szymek napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 23:21:30 :

http://prawo.gazetaprawna.pl/komentarze/18606,komentarz_gp_sadny_dzien.html

oto jest odpowiedź na pytanie postawione w tytule tematu

tylko jak wszyscy odejdą do innych zawodów, to kto będzie sądził?

i jeszcze coś

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/19019,wladza_wykonawcza_nie_chce_silnego_sadownictwa.html

Rafał R napisał w dniu 29.05.2008 o godzinie 07:48:48 :

Drogi Brzdącu-Polska niestety nie jest jeszcze demokratycznym państwem prawa i nie mamy społeczeństwa obywatelskiego.Będzie tak dotąd,dokąd funkcjonariusze policji-tajnych,jawnych i wszelkich innych maści będą zarabiać więcej niż sędziowie.Problem jest zresztą bardziej złożony jeżeli chodzi o społeczeństwo obywatelskie,ale z braku czasu tematu tego dziś nie będę rozwijał.Może kiedyś do tego wrócę.Pozdrawiam.

napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 09:54:47 :

Zasady zasadami ale nie bądżcie hipokrytami, gdyby na dotychczasowych zasadach wynagrodzenia byłyby np. 100% większe nikt by nie protestował.

napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 09:55:27 :

Zasady zasadami ale nie bądżcie hipokrytami, gdyby na dotychczasowych zasadach wynagrodzenia byłyby np. 100% większe nikt by nie protestował i zasady by wszystkim odpowiadały. Zaczeło się od kasy i o to chodzi w tym wszystkim.

witoldw1 napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:03:59 :

"Discower77" napisał:

Zasady zasadami ale nie bądżcie hipokrytami, gdyby na dotychczasowych zasadach wynagrodzenia byłyby np. 100% większe nikt by nie protestował.

I tu jesteś w błędzie-pieniądze to jedno a sposób totalnego olewania nas przez władzę to calkiem coś innego

napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:05:44 :

"witoldw1" napisał:

Zasady zasadami ale nie bądżcie hipokrytami, gdyby na dotychczasowych zasadach wynagrodzenia byłyby np. 100% większe nikt by nie protestował.

I tu jesteś w błędzie-pieniądze to jedno a sposób totalnego olewania nas przez władzę to calkiem coś innego

Olewali sądownictwo od kiedy pamiętam i od kiedy pamięta mój bardzo bliski znajomy, sędzia z 33 letnim stażem orzekania.
Gdyby kasa była większa wszyscy olewaliby to olewanie.

AQUA napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:11:02 :

"Discower77" napisał:

Zasady zasadami ale nie bądżcie hipokrytami, gdyby na dotychczasowych zasadach wynagrodzenia byłyby np. 100% większe nikt by nie protestował.


Na dotychczasowych zasadach to właśnie teraz znaleźliśmy się w punkcie porównywalnym do poziomu z roku 1990.

Doskonale pamiętam, że moje wynagrodzenie jako początkującego sędziego wynosiło wówczas 1/4 wynagrodzenia maszynisty na kolei i nie jest to żadna bajka.

Dlatego nie chciałabym kolejnej powtórki z tej wątpliwej rozrywki za 2-3 lata.

Wszystkie doraźne propozycje są złe- o ile pozostawiają niezmienioną kwotę bazową i sztuczny sposób jej ustalania.

Oczywistym jednocześnie jest, że gdybyśmy mieli godziwe coroczne podwyżki przez ostatnie trzy lata, to dzisiaj w innym punkcie byśmy się znajdowali i być może nikt nie myślałby o proteście.

W którym miejscu jestem hipokrytką????

Baaaardzo dziwne oskarżenie.

art_60 napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:15:24 :

"Discower77" napisał:

Zasady zasadami ale nie bądżcie hipokrytami, gdyby na dotychczasowych zasadach wynagrodzenia byłyby np. 100% większe nikt by nie protestował.

I tu jesteś w błędzie-pieniądze to jedno a sposób totalnego olewania nas przez władzę to calkiem coś innego

Olewali sądownictwo od kiedy pamiętam i od kiedy pamięta mój bardzo bliski znajomy, sędzia z 33 letnim stażem orzekania.
Gdyby kasa była większa wszyscy olewaliby to olewanie.Moim skromnym zdaniem sprowadzanie całego problemu tylko do ,,kasy" jest myleniem skutków i przyczyn. To jest temat na dłuższą dyskusję i nie w tym wątku.

napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:15:27 :

Baaaardzo dziwne oskarżenie.



Moim skromnym zdaniem jest to dorabianie ideologi do protestu, chodzi tu tylko o kase, niechby nas olewali byleby dobrze placili

witoldw1 napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:17:24 :

"Discower77" napisał:

Zasady zasadami ale nie bądżcie hipokrytami, gdyby na dotychczasowych zasadach wynagrodzenia byłyby np. 100% większe nikt by nie protestował.

I tu jesteś w błędzie-pieniądze to jedno a sposób totalnego olewania nas przez władzę to calkiem coś innego

Olewali sądownictwo od kiedy pamiętam i od kiedy pamięta mój bardzo bliski znajomy, sędzia z 33 letnim stażem orzekania.
Gdyby kasa była większa wszyscy olewaliby to olewanie.
Nie chcę wchodzić w dyskusje historyczne bo nie czas i miejsce.Ale przypominam tobie i twemu koledze ,że był czas ,że nasze wynagrodzenia były liczone od średniej w gospodarce narodowej , o co teraz walczymy i nikt nawet nie chce z nami o tym rozmawiać

AQUA napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:18:42 :

"Discower77" napisał:



Moim skromnym zdaniem jest to dorabianie ideologi do protestu, chodzi tu tylko o kase, niechby nas olewali byleby dobrze placili


Twoje prawo do Twojego zdania.....

Dreed napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:19:31 :

Takie rozważania maja miejsce w temacie "ogólne dyskusje o proteście"..... Zapraszam tam....

barakuda napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:19:47 :

Panie premierze, panie "mecenasie" POBUDKA! Gdzie jesteście? Puk, puk... III władza zgłasza poważny problem, co Wy na to? O której godzinie będzie konferencja prasowa, podczas której wytłumaczycie polskiemu społeczeństwu dlaczego władze w Najaśniejszej są nierówno traktowane i dlaczego łamana jest Konstytucja. Czy jest dla Was problemem, żeby uniezależnić wynagrodzenia sędziów od zarobków służb pomocniczych, podległych władzy sądowniczej i od prokuratorów? Czy to takie trudne, aby zmienić kilkanaście złych ustaw? Chętnie posłucham jakie macie rozwiązania i konkretne projekty, bo mam serdecznie dość pustych obietnic.
Panie premierze rządzi Pan czy minister finansów- spadochroniarz z Wysp Brytyjskich? Co się dzieje z kontrasygnatą dla rozporządzenia Prezydenta?

kazanna napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:22:19 :

Discower77 ma swój pogląd i tyle. Jego zdanie chodzi o kasę. Nie ma się co oburzać , natomiast ja wiem , że nie chodzi tylko o kase i większośc sędziów tez tak mysli. Gdyby chodziło tylko o kase to by poodchodzili do innych zawodów, poprostu...Znam całkiem sporo osób , które nie odchodża , bo zwyczajnie kochaja ten zawód, nawet jak pieniądze są żenujące...

AQUA napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:23:39 :

"kazanna" napisał:

Discower77 ma swój pogląd i tyle. Jego zdanie chodzi o kasę. Nie ma się co oburzać , natomiast ja wiem , że nie chodzi tylko o kase i większośc sędziów tez tak mysli. Gdyby chodziło tylko o kase to by poodchodzili do innych zawodów, poprostu...Znam całkiem sporo osób , które nie odchodża , bo zwyczajnie kochaja ten zawód, nawet jak pieniądze są żenujące...


Dlatego kompletnie oburzona nie jestem

napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:28:07 :

"AQUA" napisał:

Discower77 ma swój pogląd i tyle. Jego zdanie chodzi o kasę. Nie ma się co oburzać , natomiast ja wiem , że nie chodzi tylko o kase i większośc sędziów tez tak mysli. Gdyby chodziło tylko o kase to by poodchodzili do innych zawodów, poprostu...Znam całkiem sporo osób , które nie odchodża , bo zwyczajnie kochaja ten zawód, nawet jak pieniądze są żenujące...


Dlatego kompletnie oburzona nie jestem


Kompletie nie podoba mi sięt o w jaki sposób traktuje się sądownictwo w Polsce, tyle że uważam, że taka forma protestu nie jest odpowiednia. Ja kocham ten zawód, nie wyobrażam sobie pracy w żadnym innym, nie mam zamiaru odchodzić nawet jeżeli podwyżki mi nie dadzą. Trudno, w czasach "socrealizmu" było jeszcze gożej i ludzie dawali radę.

Kiedyś napisałem, że w tym kraju liczą się tylko rozwiązania siłowe i chyba tak musi być. Szkoda, że dotyczy to również nas. Być może nie da się inaczej.

kazanna napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:31:04 :

Nie jestem oburzona wcale

napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:33:19 :

"kazanna" napisał:

Nie jestem oburzona wcale


romanoza napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:36:03 :

"Discower77" napisał:

Discower77 ma swój pogląd i tyle. Jego zdanie chodzi o kasę. Nie ma się co oburzać , natomiast ja wiem , że nie chodzi tylko o kase i większośc sędziów tez tak mysli. Gdyby chodziło tylko o kase to by poodchodzili do innych zawodów, poprostu...Znam całkiem sporo osób , które nie odchodża , bo zwyczajnie kochaja ten zawód, nawet jak pieniądze są żenujące...


Dlatego kompletnie oburzona nie jestem


Kompletie nie podoba mi sięt o w jaki sposób traktuje się sądownictwo w Polsce, tyle że uważam, że taka forma protestu nie jest odpowiednia.

Kiedyś napisałem, że w tym kraju liczą się tylko rozwiązania siłowe i chyba tak musi być. Szkoda, że dotyczy to również nas. Być może nie da się inaczej.
To może rzuć propozycję jakiejś "godnej" i "odpowiedniej" formy protestu. A może żadna forma nie jest "odpowiednia" bo jesteśmy sędziami? Może powinniśmy kontentować się etosem misją i ochłapem rzuconym przez panujących? Może w ogóle nie powinniśmy wypowiadać swoich poglądów? Discower, Ty przypadkiem nie otrzymasz od przyszłego miesiąca podwyżki?

M.P. napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:36:12 :

Popieram kazannę. Nie chodzi o kasę tylko o zasady. W pamiętnym 1989 r. ówczesna posłanka Teresa Liszcz referowała projekt usp gwarantujący niezawiłość III władzy w tym wynagrodzenia ustalane niezależnie od woli II władzy, a także daleko idącą samorządność. O tej samorządności, a raczej jej ograniczaniu mówł bdb p. Strączyński. Jego wypowiedź była świetna.
Z tego co się dowiedziałam (siedzę w domu nad uzasadnieniem )w moim sr 0 wokand.
A nad uzasadnieniem siedzę, bo nikt tego za mnie nie zrobi Zapis o czasie pracy mierzonym ilością zadań powoduje kompletną ospałość MS w kwestii nowych regulacji odnośnie załatania dziury po asesorach, rozwiązania problemu asesorów, skandalicznej wręcz opieszalości w obwieszczaniu wolnych stanowisk sędziowskich (ostatnie ukazało się końcem kwietnia), co spowoduje, że nawet asesorzy mający 3 lata stażu nie dostaną nominacji przed 5 maja 2009 r. Ich referaty zostana przekazane sędziom To przy okazji dzisiejszego protestu też trzeba wspomnieć.

napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:40:27 :

"romanoza" napisał:

Discower77 ma swój pogląd i tyle. Jego zdanie chodzi o kasę. Nie ma się co oburzać , natomiast ja wiem , że nie chodzi tylko o kase i większośc sędziów tez tak mysli. Gdyby chodziło tylko o kase to by poodchodzili do innych zawodów, poprostu...Znam całkiem sporo osób , które nie odchodża , bo zwyczajnie kochaja ten zawód, nawet jak pieniądze są żenujące...


Dlatego kompletnie oburzona nie jestem


Kompletie nie podoba mi sięt o w jaki sposób traktuje się sądownictwo w Polsce, tyle że uważam, że taka forma protestu nie jest odpowiednia.

Kiedyś napisałem, że w tym kraju liczą się tylko rozwiązania siłowe i chyba tak musi być. Szkoda, że dotyczy to również nas. Być może nie da się inaczej.
To może rzuć propozycję jakiejś "godnej" i "odpowiedniej" formy protestu. A może żadna forma nie jest "odpowiednia" bo jesteśmy sędziami? Może powinniśmy kontentować się etosem misją i ochłapem rzuconym przez panujących? Może w ogóle nie powinniśmy wypowiadać swoich poglądów? Discower, Ty przypadkiem nie otrzymasz od przyszłego miesiąca podwyżki?

Nie wiem jaka forma byłaby odpowiednia, zastanawiam się nad tym.
Wiem natomiast, że jest KRS i do kompetencji rady należy wypowiadanie się w imieniu całego środowiska.
Co do podwyżki, po nominacji to chyba norma.

romanoza napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:46:18 :

Krajowa Rada Sądownictwa stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
KRS nie jest naszym rzecznikiem.

napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:49:18 :

"romanoza" napisał:

Krajowa Rada Sądownictwa stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
KRS nie jest naszym rzecznikiem.


No to jak wytłumaczysz to:
Wystąpienie Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 13 marca 2008 r.
do Prezesa Rady Ministrów w przedmiocie podjęcia stosownych działań w celu zapewnienia odpowiedniego poziomu wynagrodzeń sędziowskich.

Czy to nie był apel w imieniu nas wszystkich?

napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:57:31 :

"Krzych" napisał:

Kompletie nie podoba mi sięt o w jaki sposób traktuje się sądownictwo w Polsce, tyle że uważam, że taka forma protestu nie jest odpowiednia. Ja kocham ten zawód, nie wyobrażam sobie pracy w żadnym innym, nie mam zamiaru odchodzić nawet jeżeli podwyżki mi nie dadzą. Trudno, w czasach "socrealizmu" było jeszcze gożej i ludzie dawali radę.

A ja uważam, że jest jak najbardziej odpowiednia. Jak będzie tydzień bez wokandy, to też się dołączę. I tak bez wokandy będę miał wiele do zrobienia. Może stos akt na półce się zmniejszy.
Protestuję, choć planuje odejście. W sądzie pracuje od 95 r. i już tracę nadzieję, że coś sie zmieni.

I masz do tego święte prawo, tak jak ja mam prawo myśleć inaczej. To że myśle inacze jak już pisałem nie oznacza, że jestem zadowolony z tego jak wygląda sądownictwo.

anpod napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 10:59:53 :

"Discower77" napisał:

Krajowa Rada Sądownictwa stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
KRS nie jest naszym rzecznikiem.


No to jak wytłumaczysz to:
Wystąpienie Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 13 marca 2008 r.
do Prezesa Rady Ministrów w przedmiocie podjęcia stosownych działań w celu zapewnienia odpowiedniego poziomu wynagrodzeń sędziowskich.

Czy to nie był apel w imieniu nas wszystkich.

Jest to jedno z zagadnien wiązacych się z niezaleznościa i niezawisłościa sądów.
I Discower77- wypowiadaj sie w swoim imieniu, być moze Twoim jedynym problemem sa pieniądze, moim nie. Owszem, ostatnio drastycznie zacyzna mi ich brakowac, ale jako osoba srednio przywiazana do tzw dóbr i srednio oszczędna w ogole pewnie nie zwrócilabym na to uwagi- raz gorzej, raz lepiej. Natomiast to sposób traktowania nas przez włądze w ostatnim okresie, traktowania nas jak dzieci, to, co sie działo za czasów |ZZ, stawianie nas pod scianą, opluwanie- to wszystko uświadomiło mi jak daleki od ideału jest nasz model sądownictwa... i to własnie spowodowało moj poziom frustracji i radykalizację. a nie brak pieniędzy.
Wiec... nie spłaszczaj, i wypowiadaj sie za siebie

tak, tak wiem..ogólne dyskusje o protescie...ale nie zostały jeszcze przeniesione :D

kudłaty napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 11:01:30 :

"Discower77" napisał:

Zasady zasadami ale nie bądżcie hipokrytami, gdyby na dotychczasowych zasadach wynagrodzenia byłyby np. 100% większe nikt by nie protestował.

Discower, przeginasz, bardzo mocno przeginasz oskarżając ludzi o hipokryzję. Ja się nie czuję obrażony, bo mnie trudno jest obrazić, niespotykanie spokojny cżłowiek jestem, ale myślę, że wielu ma do tego pełne prawo. Tu właśnie idzie o zasady.
Zauważ łaskawie, że jest również taka grupa osób, które szlag trafia z powodu traktowania nas, wiecznego traktowania jak popychadła pierwszej i drugiej władzy i innych jeszcze podmiotów - na przykład korporacji prawniczych - a mniej z powodu wynagrodzenia, bo uważają, że są w stanie zacisnąć zęby i na to jeszcze, póki co się burzyć, bo w ich mniemaniu naszym państwie miłości i szczęśliwości są grupy zawodowe o porównywalnym, to jest wyższym wykształceniu, zarabiające gorzej i równie pokrzywdzone, z czym, nie sposób się przynajmniej częściowo nie zgodzić. Te osoby, niechętne angażowaniu się w walkę, nie angażują się w nią właśnie dlatego, że nie chcą być utożsamione z protestem w imię wyższych wynagrodzeń. Ale angażują się na przykład w formę protestu, która dotyczy odmowy szkolenia aplikantów i rezygnują z przyznawanej nam przez rady adwokackie czy radców prawnych jałmużny, właśnie z uwagi na traktowanie nas polegające na totalnym lekceważeniu. W moim Sądzie ta właśnie akcja, prowadzona teraz, znalazła największe, liczę, że będzie ono niemalże stuprocentowe, poparcie. Właśnie o zasady chodzi. Mnie osobiście również. Ja, jak to kiedyś pewna osoba na forum była uprzejma określić, zapakowałem się onegdaj w sytuację sędziego, jedynego żywiciela rodziny i przy wsparciu moralnym oraz niewielkim finansowym rodziców moich i mojej żony (w sumie 1 sędzia i troje nauczycieli), jestem w stanie przeżyć i nie muszę narzekać na wynagrodzenie. Ale sposób traktowania nas przez pozostałe władze oraz przez korporacje prawnicze przekracza wszelkie dopuszczalne granice.

napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 11:02:33 :

"anpod" napisał:

Krajowa Rada Sądownictwa stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
KRS nie jest naszym rzecznikiem.


No to jak wytłumaczysz to:
Wystąpienie Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 13 marca 2008 r.
do Prezesa Rady Ministrów w przedmiocie podjęcia stosownych działań w celu zapewnienia odpowiedniego poziomu wynagrodzeń sędziowskich.

Czy to nie był apel w imieniu nas wszystkich.

Jest to jedno z zagadnien wiązacych się z niezalez
ościa i niezawisłościa sądów.
I Discower77- wypowiadaj sie w swoim imieniu, być moze Twoim jedynym problemem sa pieniądze, moim nie. Owszem, ostatnio drastycznie zacyzna mi ich brakowac, ale jako osoba srednio przywiazana do tzw dóbr i srednio oszczędna w ogole pewnie nie zwrócilabym na to uwagi- raz gorzej, raz lepiej. Natomiast to sposób traktowania nas przez włądze w ostatnim okresie, traktowania nas jak dzieci, to, co sie działo za czasów |ZZ, stawianie nas pod scianą, opluwanie- to wszystko uświadomiło mi jak daleki od ideału jest nasz model sądownictwa... i to własnie spowodowało moj poziom frustracji i radykalizację. a nie brak pieniędzy.
Wiec... nie spłaszczaj, i wypowiadaj sie za siebie

tak, tak wiem..ogólne dyskusje o protescie...ale nie zostały jeszcze przeniesione :D

Nie są pieniądze bo gdyby były to jak duża część kolegów i koleżanek z aplikacji już dawno byłbym panem adwokatem lub r.pr

Krzych napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 11:03:27 :

"Discower77" napisał:

I masz do tego święte prawo, tak jak ja mam prawo myśleć inaczej. To że myśle inacze jak już pisałem nie oznacza, że jestem zadowolony z tego jak wygląda sądownictwo.

Dlatego napisałem "a ja uważam"

Zdenek napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 11:03:46 :

"barakuda" napisał:

My w 100% tzn. zachodnia małopolska i to jest dobry wynik, a nie jakieś tam 90%...



Zazwyczaj nie unoszę się osobiście ale to stwierdzenie barakudy mnie lekko ubodło. Gdyby nie moje osobiste zaangażowanie dziesiątki rozmów, osobistych wizyt informacyjno-propagandowych w SO w Tarnobrzegu nawet tych 90 % pewnie by nie było i dziś na 2 gim piętrze pod salami rozpraw tłoczyli by się ludzie. Zapytaj barakuda ilu sędziów protestuje bez wokandy we Wrocławiu. Gratuluję Wam 100 % udziału w dzisiejszym proteście. Ale nie krytykujcie 90% u nas. Przy takim indywidualizmie Sędziów uważam to za dobry wynik. Pozdrawiam i już się nie gniewam. Robię to co robiłem i więcej nadal dla naszego protestu. Zdenek.

napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 11:04:30 :

"Krzych" napisał:

I masz do tego święte prawo, tak jak ja mam prawo myśleć inaczej. To że myśle inacze jak już pisałem nie oznacza, że jestem zadowolony z tego jak wygląda sądownictwo.

Dlatego napisałem "a ja uważam"

ok

mizerny napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 11:16:22 :

Discower77, oczywiście masz pełne prawo do własnego poglądu na dzisiejsza formę protestu, chciałbym jedynie wiedzieć jakie środki protestu uważałbyś nie tylko za właściwe, ale przede wszystkim za skuteczne. Proszę zauważ, że w środowisku wrze co najmniej od początku roku. Pisaliśmy list do MS, Premiera, Prezydenta i nic. Złożyliśmy pozwy z żądaniem wystąpienia do TK z pytaniem o zgodność obowiązujących przepisów z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Władza nawet nie drgnęła. Co więcej odebrano nam awanse poziome, dając kolejny przykład lekceważenia nas. Tydzień temu zakończyliśmy akcję wysyłania petycji, z którą wiekszośc sędziów wiąże duże nadzieje. ESS, organizacja o znaczącym autorytecie, stwierdziła, że w Polsce nie przestrzega się standardów wynikających z członkowstwa naszego kraju w EU oraz zobowiązań z umów międzynarodowych. Władza nawet słowem tego nie skomentowała. Dzisiejsza forma protestu jest wynikiem kompletnego ignorowania potrzeb całego sądownictwa i głosu naszego środowiska. Jeżeli twierdzisz, że walczymy tylko o pieniądze na podwyżki, to śmiem twierdzić, że obrażasz tym samym zdecydowaną większość z nas. Podwyżki czyli godne życie dla nas i naszych rodzin to rzecz ważna, ale nie mniej ważne jest zainicjowanie zmian strukturalnych w wymiarze sprawiedliwości, żeby sędzia z nisko opłacanego i pomiatanego urzędnika, stał się prawdziwą ramieniem sprawiedliwości, elementem poważanym i szanowanym. Od samego początku uczestnictwa na forum spotykam się własnie z takim rozumieniem celów naszego protestu u niemal wszystkich forumowiczów. Z przykrością (a może i radością) przyznaję, że twoje spojrzenie na cały ten wysiłek jest mi całkowicie obce i niezrozumiałe.
Proszę też Discower77, abyś nie obrażał się na te słowa. Tak jak ty masz prawo do swoich poglądów (jak raczysz nam to przypominac w swoich postach) tak i ja oraz inni forumowicze jesteśmy uprawnieni do wyrażania swoich przemyśleń

xvart napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 11:19:55 :

discower77

ja jeszcze 3 miesiące temu miałem bardzo podobne poglądy jak Ty (zobacz sobie moje posty). Ale po tym jak zostałem potraktowany w 8 (słownie: ośmiu) bankach, które odmówiły mi kredytu z tym uzasadnieniem, że JESTEM SĘDZIĄ, moje podejście do form protestu zmieniło się radykalnie. W polskim systemie prawnym istnieje coś takiego jak stan wyższej konieczności. Jak myślisz, czy człowiek, który nie ma zdolności kredytowej i którego nie stać na nic poza żarciem cieszy się w obecnych czasach powszechnym szacunkiem społecznym? Jak myślisz, czy pracownicy banków, którzy odmawiali mi kredytu myśleli o mnie z szacunkiem, czy jak na frajera, który ciężko haruje za marną kasę?
I o to właśnie chodzi. Obowiązkiem każdego sedziego (wynikającym z naszego Kodeksu Etyki) jest dbać m.in. o to, żeby nasz zawód cieszył się powszechnym szacunkiem społecznym. W dzisiejszych czasach szacunek ma ten kto ma wysoką siłę nabywczą. I tego nie zmienimy.
Wiesz co powiedział ostatnio mojemu koledze z wydziału z 20 letnim stażem jego syn? Tato ja patrzę jak ty 20 lat czekasz na tą podwyżkę i ja tak nie chcę. Zostanę adwokatem. I to jest drugi problem. Przy obecnych zarobkach nie ma mowy, żeby najlepsi absolwenci prawa przyszli do pracy do sądu. Dla doświadczonego radcy prawnego, który zarabia 20.000 na rękę na miesiąc, ukoronowanie zawodu czterotysięczną pensją brzmi jak kiepski żart.
A co się stanie kiedy do zawodu sędziego będą przychodzić najgorsi?

rbk napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 11:33:07 :

Discover czy przypadkiem wczoraj dostałeś podwyżkę ?

romanoza napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 11:53:44 :

Discower, żeby uciąć dyskusję bo to zresztą nie ten wątek. Jak pojawiłeś się na tym forum pozwoliłem sobie podjąć rozmowę z Tobą. Wtedy miałeś inne poglądy na nasz protest. Zacytuję:
nie czuję się ubezwłasnowilniony referatem, raczej odpowiedzialny za swoje sprawy.
nie jestem entuzjastą tego typu protesu ponieważ nie wierzę w jego powodzenie.

Ponadto prócz większej zaległości niczego nie da się osiągnąć.
Ja mimo woli biorę udział w akcji ponieważ piątki to są moje dni bez wokandy. Jednak gdybym tego dnia miał swoje sprawy przerwane i odroczone to nie bawiłbym się w protesty. Nikt za mnie tych spraw nie skończy.

Teraz nie popierasz protestu, bo forma Ci się nie podoba

barakuda napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 14:56:18 :

Sorry Zdenek. Nie miałem złych intencji. Rzeczywiście nie można porównywać prowincjonalnych ośrodków z dużymi jednostkami, gdzie kontakty międzyludzkie delikatnie mówiąc szwankują. Natomiast z powodu naszego omnibusa tj. Pana Premiera resztki siwiejących włosów wypadają mi z czachy. Otóż dzisiaj dowiedziałem się, że wcześniej wymieniony ma rady dla "Benhaurea". Jakby nie było brzmi dziwnie zwłaszcza, że rząd Pana Tuska nie ma pomysłu jak zreformować wymiar sprawiedliwości. Może trzeba się zatrudnić w PZPN-ie?

kudłaty napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 15:43:41 :

może źli ludzie informują Donaldu Tusku, że to sędziowie protestują, ale piłkarscy?

Zdenek napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 16:02:58 :

"barakuda" napisał:

Sorry Zdenek. Nie miałem złych intencji. Rzeczywiście nie można porównywać prowincjonalnych ośrodków z dużymi jednostkami, gdzie kontakty międzyludzkie delikatnie mówiąc szwankują. Natomiast z powodu naszego omnibusa tj. Pana Premiera resztki siwiejących włosów wypadają mi z czachy. Otóż dzisiaj dowiedziałem się, że wcześniej wymieniony ma rady dla "Benhaurea". Jakby nie było brzmi dziwnie zwłaszcza, że rząd Pana Tuska nie ma pomysłu jak zreformować wymiar sprawiedliwości. Może trzeba się zatrudnić w PZPN-ie?


Barakuda ja się oczywiście nie gniewam chodzi o to, by wspiera się wspierać się wzajemnie i nie piętnować słabszych wyników tylko zachęcać do kolejnych działań. Zdaje się ze nasza akcja tym razem odnosi wielki sukces tak ja to widzę, bo sukcesem jest , że mówią o co nam chodzi w mediach a nie lekceważąco zbywają jak dotychczas. Zdenek.

jarocin napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 23:53:48 :

Materiał z krakowskiej "Kroniki"
http://ww6.tvp.pl/6272,20080530725410.strona

Od minuty 04:15...

Jest tam informacja o misji sondażowej z IAJ na jesieni.

Mira napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 23:56:37 :

szkoda tylko, ze tak skąpo o tej misji powiedzieli

koko napisał w dniu 31.05.2008 o godzinie 20:53:00 :

najlepszą formą protestu jest nic nie robić i czekać aż sądownictwo sie wyłoży i to już niebawem, natomiast z przechodzeniem do korporacji nie jest tak łatwo, tam nadal decydujące znaczenie ma stopień pokrewieństwa...

Mira napisał w dniu 31.05.2008 o godzinie 21:08:02 :

"koko" napisał:

najlepszą formą protestu jest nic nie robić i czekać aż sądownictwo sie wyłoży i to już niebawem, natomiast z przechodzeniem do korporacji nie jest tak łatwo, tam nadal decydujące znaczenie ma stopień pokrewieństwa...
to tez jakis pomysł , ale zanim wyłozy sie sądownictwo - obawiam sie , że najpierw sama bym sie wyłożyła na skutek dyscyplinarek nie jest bowiem łatwo wyłozyc sądownictwo przy stopniu dezinformacji elit rządzących , ale stosunkowo łatwo jest wyłozyc sędziego dyscyplinarką

suzana22 napisał w dniu 31.05.2008 o godzinie 21:57:18 :

"Mira" napisał:

najlepszą formą protestu jest nic nie robić i czekać aż sądownictwo sie wyłoży i to już niebawem, natomiast z przechodzeniem do korporacji nie jest tak łatwo, tam nadal decydujące znaczenie ma stopień pokrewieństwa...
to tez jakis pomysł , ale zanim wyłozy sie sądownictwo - obawiam sie , że najpierw sama bym sie wyłożyła na skutek dyscyplinarek nie jest bowiem łatwo wyłozyc sądownictwo przy stopniu dezinformacji elit rządzących , ale stosunkowo łatwo jest wyłozyc sędziego dyscyplinarką

A przepraszam, że zapytam, a za co miałabyś mieć te dyscyplinarki? Przecież ,,nic nie robić' należy rozumieć, że robić tyle, ile normalnym tempem pracując można zrobić w ciągu 40 godzin w tygodniu.

Mira napisał w dniu 31.05.2008 o godzinie 21:59:32 :

a to przepraszam, bo dla mnie "nic nie robic" to nic nie robic a nie robic normalnie, co nie ukrywam czasem mi sie udaje

arczi napisał w dniu 01.06.2008 o godzinie 13:34:22 :

pozdrowienia po I Zjeździe Forumowiczów w Morsku!!
Było super. nastepny w październiku!!!!!!

AQUA napisał w dniu 01.06.2008 o godzinie 13:46:01 :

"arczi" napisał:

pozdrowienia po I Zjeździe Forumowiczów w Morsku!!
Było super. nastepny w październiku!!!!!!


Arczi,

świetnie, świetnie, ale musi być położenie centralne

kzawislak napisał w dniu 01.06.2008 o godzinie 22:39:56 :

"duralex" napisał:

Z całym szacunkiem, ale sposób liczenia wokand nie odzwierciedla skali protestu.


i tu się zgadzam. JA na przykład nie orzekam w piątki, więc na 30.05. wziąłem urlop.
A tu się okazuje, że w proteście udziału nie brałem...

To tak, jak ja

Pytacie o Jelenią Górę?
Usłyszałam, że dobrze zarabiają, a protest ma charakter polityczny ... więc nie dyskutowałam ??: .

Dreed napisał w dniu 01.06.2008 o godzinie 22:42:31 :

"jabor" napisał:

Nawet jeżeli kolejna akcja miałaby nastąpić we wrześniu to decyzja o niej musi być podjęta jeszcze w czerwcu. Wakacje, urlopy i potem znowu ktoś powie, że o niczym nie wiedział. Tak właśnie było w moim sądzie - brak jakichkolwiek informacji z Iustitii (w Tarnowie nie ma oddziału) i kiedy pytałem koleżeństwo - to niektórzy twierdzili, że nie wiedzieli. Ja niestety nie do wszystkich dotarłem, a i siłę przebicia mam zdecydowanie mniejszą niż ciesząca się jednak pewnym poważaniem Iustitia. Gdyby Iustitia wystosowała pisma do sędziów, gdyby ksero takiej informacji o przyczynach, formie protestu, postulatach znalazło się na półce każdego sędziego to i efekty byłyby z pewnością inne.


Zdecydowanie oficjalne daty, zostana podane i będzie to w czerwcu.

Odnośnie ksero - otrzymałem wiele potweirdzonych informacji z różnych sądów, że Stowarzyszenie rozesłało materiały. Niestety nie wszędzie one zyskały status dokumentu wartego rozesłania po sędziach.... Dlatego tym większa odpowiedzialność spoczywa na nas, jako osobach mających często kontakt z mediami i internetem

iga napisał w dniu 01.06.2008 o godzinie 22:42:53 :

"jabor" napisał:

Nawet jeżeli kolejna akcja miałaby nastąpić we wrześniu to decyzja o niej musi być podjęta jeszcze w czerwcu. Wakacje, urlopy i potem znowu ktoś powie, że o niczym nie wiedział.


3 czerwca Zarząd musi podjąć dalsze decyzje

iga napisał w dniu 01.06.2008 o godzinie 22:45:55 :

"Dreed" napisał:


Odnośnie ksero - otrzymałem wiele potweirdzonych informacji z różnych sądów, że Stowarzyszenie rozesłało materiały. Niestety nie wszędzie one zyskały status dokumentu wartego rozesłania po sędziach.... Dlatego tym większa odpowiedzialność spoczywa na nas, jako osobach mających często kontakt z mediami i internetem


Myślę, że można by spróbować rozprowadzić pisma przez prezesów. W końcu to pismo jedynego stowarzyszenia sędziów. Nie może być zignorowane. Nieależnie od tego oddziały powinny kolportować informacje we własnym zakresie.

Dreed napisał w dniu 01.06.2008 o godzinie 22:49:00 :

"iga" napisał:

...Myślę, że można by spróbować rozprowadzić pisma przez prezesów. .... Nie może być zignorowane. ....


iga napisał w dniu 01.06.2008 o godzinie 22:49:56 :

warto spróbować.......

kzawislak napisał w dniu 01.06.2008 o godzinie 23:01:55 :

"iga" napisał:


Odnośnie ksero - otrzymałem wiele potweirdzonych informacji z różnych sądów, że Stowarzyszenie rozesłało materiały. Niestety nie wszędzie one zyskały status dokumentu wartego rozesłania po sędziach.... Dlatego tym większa odpowiedzialność spoczywa na nas, jako osobach mających często kontakt z mediami i internetem


Myślę, że można by spróbować rozprowadzić pisma przez prezesów. W końcu to pismo jedynego stowarzyszenia sędziów. Nie może być zignorowane. Nieależnie od tego oddziały powinny kolportować informacje we własnym zakresie.

No więc uprzejmie informuję, że we Wrocku rozesłano pisma do Prezesów. W dwóch sądach (na trzy) pismo zostało zignorowane ??: .

iga napisał w dniu 01.06.2008 o godzinie 23:35:15 :

"kzawislak" napisał:


Odnośnie ksero - otrzymałem wiele potweirdzonych informacji z różnych sądów, że Stowarzyszenie rozesłało materiały. Niestety nie wszędzie one zyskały status dokumentu wartego rozesłania po sędziach.... Dlatego tym większa odpowiedzialność spoczywa na nas, jako osobach mających często kontakt z mediami i internetem


Myślę, że można by spróbować rozprowadzić pisma przez prezesów. W końcu to pismo jedynego stowarzyszenia sędziów. Nie może być zignorowane. Nieależnie od tego oddziały powinny kolportować informacje we własnym zakresie.

No więc uprzejmie informuję, że we Wrocku rozesłano pisma do Prezesów. W dwóch sądach (na trzy) pismo zostało zignorowane ??: .

Niech prześle Zarząd Główny a nie oddział.
Ten trzeci sąd napawa optymizmem . Brawa dla prezesa. Może więcej się takich znajdzie?
Trzeba skorzystać z każdej możliwości informowania.

Mira napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 00:02:44 :

no o czym wy w ogóle mówicie, przecież sędzia z wrocka jest w zarządzie głównym Iustitii. jakby chciał toby mógł

kudłaty napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 00:41:04 :

pismo podpisał Jego zastępca - wiceprzewodniczący Oddziału - widocznie On nie chciał/nie mógł...
próbujemy uzyskać informację, co stało się z tymi dwoma pismami do tamtych dwóch sądów.
I tu apel: jeśli ktoś wyłowi je z Odry, choćby i w Szczecinie, dajcie znać....

markosciel napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 00:47:46 :

A może błędem jest to, że pisma są wysyłane do prezesa - celem zapoznania z nimi sędziów?

Uważam, że uchwały te winny być wysyłane imiennie do każdego sędziego - a zdobycie listy sędziów i adresów sądów nie powinno być dla Iustitii żadnym problemem. A jeżeli jest - to wystarczy dać prośbę na forum. Myslę, że w ciągu tygodnia jesteśmy w stanie zdobyć listę wszystkich sędziów w Polsce wraz z sądami w których orzekają.

A ponadto skompletowanie takiej listy sędziów byłoby przydatne dla zapoznania ich z podejmowanymi przez nas działaniami.

napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 08:41:05 :

"romanoza" napisał:

Discower, żeby uciąć dyskusję bo to zresztą nie ten wątek. Jak pojawiłeś się na tym forum pozwoliłem sobie podjąć rozmowę z Tobą. Wtedy miałeś inne poglądy na nasz protest. Zacytuję:
nie czuję się ubezwłasnowilniony referatem, raczej odpowiedzialny za swoje sprawy.
nie jestem entuzjastą tego typu protesu ponieważ nie wierzę w jego powodzenie.

Ponadto prócz większej zaległości niczego nie da się osiągnąć.
Ja mimo woli biorę udział w akcji ponieważ piątki to są moje dni bez wokandy. Jednak gdybym tego dnia miał swoje sprawy przerwane i odroczone to nie bawiłbym się w protesty. Nikt za mnie tych spraw nie skończy.

Teraz nie popierasz protestu, bo forma Ci się nie podoba


Odnośnie protestu, Fakty TVN Piątek 19.00 "Po pielęgniarkach przyszła kolej na sędziów ..." po prostu wspaniale.
Nie słyszałem aby w przedmiocie protestu wypowiedział się ktokolwiek z rządu (ważny) jakiś tam tylko podsekretarz stanu.
No to teraz proponuję "tydzień bez wokandy" a póżniej, miesiąc...

[ Dodano: Pon Cze 02, 2008 9:19 am ]
"mizerny" napisał:

Discower77, oczywiście masz pełne prawo do własnego poglądu na dzisiejsza formę protestu, chciałbym jedynie wiedzieć jakie środki protestu uważałbyś nie tylko za właściwe, ale przede wszystkim za skuteczne. Proszę zauważ, że w środowisku wrze co najmniej od początku roku. Pisaliśmy list do MS, Premiera, Prezydenta i nic. Złożyliśmy pozwy z żądaniem wystąpienia do TK z pytaniem o zgodność obowiązujących przepisów z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Władza nawet nie drgnęła. Co więcej odebrano nam awanse poziome, dając kolejny przykład lekceważenia nas. Tydzień temu zakończyliśmy akcję wysyłania petycji, z którą wiekszośc sędziów wiąże duże nadzieje. ESS, organizacja o znaczącym autorytecie, stwierdziła, że w Polsce nie przestrzega się standardów wynikających z członkowstwa naszego kraju w EU oraz zobowiązań z umów międzynarodowych. Władza nawet słowem tego nie skomentowała. Dzisiejsza forma protestu jest wynikiem kompletnego ignorowania potrzeb całego sądownictwa i głosu naszego środowiska. Jeżeli twierdzisz, że walczymy tylko o pieniądze na podwyżki, to śmiem twierdzić, że obrażasz tym samym zdecydowaną większość z nas. Podwyżki czyli godne życie dla nas i naszych rodzin to rzecz ważna, ale nie mniej ważne jest zainicjowanie zmian strukturalnych w wymiarze sprawiedliwości, żeby sędzia z nisko opłacanego i pomiatanego urzędnika, stał się prawdziwą ramieniem sprawiedliwości, elementem poważanym i szanowanym. Od samego początku uczestnictwa na forum spotykam się własnie z takim rozumieniem celów naszego protestu u niemal wszystkich forumowiczów. Z przykrością (a może i radością) przyznaję, że twoje spojrzenie na cały ten wysiłek jest mi całkowicie obce i niezrozumiałe.
Proszę też Discower77, abyś nie obrażał się na te słowa. Tak jak ty masz prawo do swoich poglądów (jak raczysz nam to przypominac w swoich postach) tak i ja oraz inni forumowicze jesteśmy uprawnieni do wyrażania swoich przemyśleń


I tym razem władze miały protest w głębokim poważaniu

[ Dodano: Pon Cze 02, 2008 9:22 am ]
"rbk" napisał:

Discover czy przypadkiem wczoraj dostałeś podwyżkę ?


Pisałem już że po nominacji to normalne, ja nikumu do portfela nie zaglądam. Niezależnie od tego czy byłem asesorem czy od 4 dni SSR nic w moich poglądach się nie zmieniło.

[ Dodano: Pon Cze 02, 2008 9:22 am ]
Powinno być "nikomu"

rbk napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 10:51:11 :

Discover zagramy o tą podwyżkę w bilard na następnym szkoleniu.

napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 11:16:14 :

"rbk" napisał:

Discover zagramy o tą podwyżkę w bilard na następnym szkoleniu.


A grasz wystarczająco dobrze

rbk napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 11:29:49 :

A nie pamiętasz ?

napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 11:34:24 :

"rbk" napisał:

A nie pamiętasz ?


A graliśmy ze sobą?

[ Dodano: Pon Cze 02, 2008 11:34 am ]
Rbk nic mi nie mówi

napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 13:46:06 :

"magdam" napisał:

Uważam, że w przypadku dalszego ignorowania przez rząd postulatów naszego środowiska, we wrześniu powinien odbyć się "tydzień bez wokandy". Nie ma sensu się rozdrabniać, należy uderzyć, na tyle, na ile się da w danej sytuacji, mocno.
Ponadto "Tydzień bez wokandy" ograniczy możliwość manipulowania wynikami,
a na pewno weliminuje stwierdzenia typu "i tak w piątek część sędziów nigdy nie sądzi".

Liczę na Zarząd Iustitii w dniu 03 czerwca 2008r.


A co potem, morze miesiąc bez wokandy

magdam napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 13:47:21 :

Może inne formy protestu?

[ Dodano: Pon Cze 02, 2008 1:48 pm ]

A może miesiąc, kto wie.

napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 13:51:51 :

"magdam" napisał:

Może inne formy protestu?

[ Dodano: Pon Cze 02, 2008 1:48 pm ]

A może miesiąc, kto wie.


No to życzę powodzenia.
Mi po tym ostatnim już wystarczy "o pielegniarkach sędziowie- TVN", "o nauczycielach sędziowie- GW". Ustawiamy się w kolejkę po pare groszy jak petenci i stawiamy się na równi np. z górnikami.

Dreed napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 14:15:55 :

"Discower77" napisał:

Może inne formy protestu?

[ Dodano: Pon Cze 02, 2008 1:48 pm ]

A może miesiąc, kto wie.


No to życzę powodzenia.
Mi po tym ostatnim już wystarczy "o pielegniarkach sędziowie- TVN", "o nauczycielach sędziowie- GW". Ustawiamy się w kolejkę po pare groszy jak petenci i stawiamy się na równi np. z górnikami.

W znacznym stopniu się z kolegą zgadzam... I szanuję Twój tok rozumowania. Niewątpliwie status sedziego nie powinien wymagać jakichkolwiek działań z naszej strony, a całe społeczeństwo powinno wiedzieć, jakie posiadamy uprawnienia konstytucyjne.

Mam tylko jedno pytanie - jakie propozycje ma kolega, na stanowcze i skuteczne, zwrócenie uwagi pozostałych władz, tylko teoretycznie równorzędnych, na sprawę sedziów?

Dyskusje tego rodzaju są nam jak najbardziej potrzebne. Niestety najczęstszym stwierdzeniem jest wspaniały "worek", czyli niegodne urzędu, nie wiedziałem itd itp...Brak konkretów.

Słuchamy propozycji...


P.S.
Przez najbliższe dwa dni nie będę obecny na forum z uwagi na wyjazd. Pełne wyniki sądów podam w środę rano...
Zaznaczam, że będą one dotyczyły tylko i wyłacznie posiedzeń jawnych. Tym samym łatwo bedziecie mogli obvliczyć jak duża była skala protestu.

ludzka napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 14:16:36 :

"Discower77" napisał:

Może inne formy protestu?

[ Dodano: Pon Cze 02, 2008 1:48 pm ]

A może miesiąc, kto wie.


No to życzę powodzenia.
Mi po tym ostatnim już wystarczy "o pielegniarkach sędziowie- TVN", "o nauczycielach sędziowie- GW". Ustawiamy się w kolejkę po pare groszy jak petenci i stawiamy się na równi np. z górnikami.

"Po tym ostatnim już Ci wystarczy?" A czego? Przecież Ty tej formy protestu nie popierałeś. Czyżbyś się za nas, uczestniczących w akcji "dzień bez wokandy", wstydził? A jeśli tak, to dlaczego, skoro - jak sam zauważyłeś - mamy prawo do własnego zdania w przedmiocie protestu. Protestu, który ma doprowadzic do zmiany statusu sędziego. My nie ustawiamy się w kolejkę po parę groszy, jak napisałeś. My walczymy o to, by respektowana była Konstytucja, w tym jej przepisy dotyczące naszych wynagrodzeń.
A za życzenia serdecznie dziękujemy. :smile:

napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 14:18:43 :

"Dreed" napisał:

Może inne formy protestu?

[ Dodano: Pon Cze 02, 2008 1:48 pm ]

A może miesiąc, kto wie.


No to życzę powodzenia.
Mi po tym ostatnim już wystarczy "o pielegniarkach sędziowie- TVN", "o nauczycielach sędziowie- GW". Ustawiamy się w kolejkę po pare groszy jak petenci i stawiamy się na równi np. z górnikami.

W znacznym stopniu się z kolegą zgadzam... I szanuję Twój tok rozumowania. Niewątpliwie status sedziego nie powinien wymagać jakichkolwiek działań z naszej strony, a całe społeczeństwo powinno wiedzieć, jakie posiadamy uprawnienia konstytucyjne.

Mam tylko jedno pytanie - jakie propozycje ma kolega, na stanowcze i skuteczne, zwrócenie uwagi pozostałych władz, tylko teoretycznie równorzędnych, na sprawę sedziów?

Dyskusje tego rodzaju są nam jak najbardziej potrzebne. Niestety najczęstszym stwierdzeniem jest wspaniały "worek", czyli niegodne urzędu, nie wiedziałem itd itp...Brak konkretów.

Słuchamy propozycji...


P.S.
Przez najbliższe dwa dni nie będę obecny na forum z uwagi na wyjazd. Pełne wyniki sądów podam w środę rano...
Zaznaczam, że będą one dotyczyły tylko i wyłacznie posiedzeń jawnych. Tym samym łatwo bedziecie mogli obvliczyć jak duża była skala protestu.

Dobrą inicjatywą było zwrócenie uwagi sędziów europejskich. Pisałem już że jest KRS. Jestem młody, dopiero zaczynam ale wydaje mi się , że z racji sprawowanej funkcji musimy sięsami szanować, nawet jeżeli przedstawiciele pozostałych władz tego nie czynią.
Nie wierzę w efekty od zaraz, może potrzeba jeszcze czasu.

ps. nie mam nic do górników

Mira napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 14:22:55 :

no i po co zaraz te nerwy ludzka. Sędziów myslących o protestach odmiennie jest niestety wielu, ale 30 maja pokazał, że tych którzy chca i walczą jest naprawdę sporo, a nawet myslę, że większość. W naszej jedności siła - ludzka. A tak może na marginesie przekona kolege fakt, że inne kraje nowej Europy borykaja sie z tymi problemami wynagrodzeń tak samo i nie boja się podejmować róznych akcji. Szczegółów nie znam ale po 3 czerwca będe ich znała wiecej :smile:

magdam napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 14:35:15 :

Miro, ludzka słusznie wskazała Discower77 cele naszego protestu, bowiem, jak się wydaje nie ma on/ona wystarczającej wiedzy w tym zakresie, a w związku z tym nie ma możliwości zrozumienia istoty protestu.

Mira napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 14:36:41 :

nie byłabym magdam tego taka pewna. ja z natur podejrzliwa jestem i wszedzie jednak prowokację węszę. Ale ok - zamilkne i pozwole ludzkiej rozdawać razy

magdam napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 14:44:10 :

Ja natomiast jestem tego pewna.
A zwrócenie uwagi na istotne rzeczy, jak to uczyniła w poprzednich postach ludzka (istota protestu) i Dreed (prośba o konstruktywne propozycje) może pomoże niezdecydowanym lub wątpiącym w przemyśleniu niektórych rzeczy i poparciu naszych dążeń.
Miro, sama zauważyłaś, że siłą jest nasza jedność.

skorpion napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 14:49:11 :

magam - zdołuję Cię pewnie, ale właśnie dzisiaj pewna młoda sędzia w moim wydziale wprost stwierdziła, że jeżeli się komuś nie podoba, to może odejść z pracy w sądzie. Nie dziw się podejściu Discowera77. Ludzie po prostu tacy są.

magdam napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 14:53:12 :

"skorpion" napisał:

magam - zdołuję Cię pewnie, ale właśnie dzisiaj pewna młoda sędzia w moim wydziale wprost stwierdziła, że jeżeli się komuś nie podoba, to może odejść z pracy w sądzie. Nie dziw się podejściu Discowera77. Ludzie po prostu tacy są.


Mam nadzieję, że poczynisz starania w celu zmiany jej stanowiska

Turpin napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 15:01:09 :

"skorpion" napisał:

Ze swojej strony proponuję protest kroczący - we wrześniu 2 dni bez wokand z zastrzeżeniem, że mają to być DWA KOLEJNE DNI, a nie jakieś tam rozstrzelone w tygodniu.


Dużo lepszym pomysłem, o ile już mają być kolejne dni bez wokandy, jest cały tydzień bez wokandy. Wtedy bedzie miało to realne odzwierciedlenie w statystykach.
pzdr

suzana22 napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 15:20:09 :

"Discower77" napisał:

Uważam, że w przypadku dalszego ignorowania przez rząd postulatów naszego środowiska, we wrześniu powinien odbyć się "tydzień bez wokandy". Nie ma sensu się rozdrabniać, należy uderzyć, na tyle, na ile się da w danej sytuacji, mocno.
Ponadto "Tydzień bez wokandy" ograniczy możliwość manipulowania wynikami,
a na pewno weliminuje stwierdzenia typu "i tak w piątek część sędziów nigdy nie sądzi".

Liczę na Zarząd Iustitii w dniu 03 czerwca 2008r.


A co potem, morze miesiąc bez wokandy

Morze jest szerokie i głębokie

rbk napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 16:14:51 :

Przedstawicielom władzy wykonawczej i ustawodawczej należy robić w dalszym ciągu czarny pijar, tak aby każdy z nich stał się w przyszłości europejskim persona non grata na salonach. Należy wskazywać personalnie z imienia i nazwiska osoby odpowiedzialne za brak zrozumienia europejskich wartości demokrtycznych, gdyż w przyszłości nastąpi dalsza integracja instytucji poszczególnych państw UE w tym wymiaru sprawiedliwości. Konieczne jest uzmysłowienie politykom z Niemiec, Francji, czy Wielkiej Brytanii, że takie osoby nie nadaja się na urzędników demokratycznych instytucji w UE. Nadto odmowa udziału w komisjach wyborczych nagłośniona w instytucjach UE ( przed wyborami do PE ) może być bardzo skuteczna. Ostatecznie dni bez wokandy najbardziej zabolą obywateli, a potem w wyborach PO, które skończy jak AWS o czym było wiadomo od początku. Jak patrzę na niektóre osoby z rządu z oczami tęskniącymi za... to zastanawiam się co robi tam Ćwiąkalski i czy chce cały swój autorytet profesorski poświęcić, przecież on na tym straci jak dalej będzie firmował kłamstwa. Sądziowie to nie jest ciemna masa wyborcza i pamieć ma o wiele dłuższą niż jedna kadencja parlamentu.

ludzka napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 17:15:10 :

"Mira" napisał:

no i po co zaraz te nerwy ludzka. Sędziów myslących o protestach odmiennie jest niestety wielu, ale 30 maja pokazał, że tych którzy chca i walczą jest naprawdę sporo, a nawet myslę, że większość. W naszej jedności siła - ludzka. A tak może na marginesie przekona kolege fakt, że inne kraje nowej Europy borykaja sie z tymi problemami wynagrodzeń tak samo i nie boja się podejmować róznych akcji. Szczegółów nie znam ale po 3 czerwca będe ich znała wiecej :smile:


"Mira" napisał:

nie byłabym magdam tego taka pewna ja z natury podejrzliwa jestem i wszedzie jednak prowokację węszę. Ale ok - zamilkne i pozwole ludzkiej rozdawać razy


Nerwy? Przecież nie zarządziłam głosowania.
Razy? Na nie trzeba sobie zasłużyć (a na te kocóweczkowe w szczególności).

P.S. Tekst „w naszej jedności siła” to na pewno do mnie?

AQUA napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 17:47:17 :

"ludzka" napisał:

no i po co zaraz te nerwy ludzka. Sędziów myslących o protestach odmiennie jest niestety wielu, ale 30 maja pokazał, że tych którzy chca i walczą jest naprawdę sporo, a nawet myslę, że większość. W naszej jedności siła - ludzka. A tak może na marginesie przekona kolege fakt, że inne kraje nowej Europy borykaja sie z tymi problemami wynagrodzeń tak samo i nie boja się podejmować róznych akcji. Szczegółów nie znam ale po 3 czerwca będe ich znała wiecej :smile:


"Mira" napisał:

nie byłabym magdam tego taka pewna ja z natury podejrzliwa jestem i wszedzie jednak prowokację węszę. Ale ok - zamilkne i pozwole ludzkiej rozdawać razy


Nerwy? Przecież nie zarządziłam głosowania.
Razy? Na nie trzeba sobie zasłużyć (a na te kocóweczkowe w szczególności).

P.S. Tekst „w naszej jedności siła” to na pewno do mnie?

Odpowiadam na zadane pytanie: TAK!!!!

diakomo napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 17:58:21 :

Jak do września nic się nie zmieni : czytaj minister nie zacznie nas traktować poważnie to innego wyjścia jak TYDZIEŃ BEZ WOKANDY nie widzę . Dopiero wtedy zrobi się szum medialny . Zobaczymy czy stać nas na walkę o nasze godziwe prawa . Powiem szczerze : mnie interesuje to że nas poepi czy też nie opinia społeczna . Ludzie i tak mają złe zdanie o Sądach . Czas pomyśleć o sobie a nie o dobrym czy złym zdaniu . Inne grupy zawodowe nie tak strajkują , uprzykrzając życie społeczeństwu . No ale widzę że część sędziów uważa sie za lepszych niż inne grupy zaowodowe i im to nie przystoi...


A najbardziej mnie śmieszą Ci sędziowie którzy twierdzą że :

- nic nie wiedzieli o proteście
- nie mogli odowłać wokandy bo mieli "bardzoooooooo ważną sprawę" / bardzo ważna to dla mnie by była gdyby groziło przedawnienie albo gdyby wezwany był świadek z zagranicy itd. /
- wprawdzie nie przystąpili do protesu ale solidarują się z protestującymi i poinformowali o tym strony / Ci są najlepsi / .

ida napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 18:05:07 :

"skorpion" napisał:

magam - zdołuję Cię pewnie, ale właśnie dzisiaj pewna młoda sędzia w moim wydziale wprost stwierdziła, że jeżeli się komuś nie podoba, to może odejść z pracy w sądzie. Nie dziw się podejściu Discowera77. Ludzie po prostu tacy są.


"skorpion" napisał:

[...] Nie zawsze warto się wysilać, jeżeli ktoś neguje z góry wszystko, co powiem dla czystej przyjemności [...]


Skorpion: akurat ta konkretna "młoda sędzia" wzięła zarówno urlop w dniu 31 marca, jak i nie wyznaczyła wokandy w dniu 30 maja, tak więc mówienie o Niej w kontekście negowania protestu jest bardzo nie w porządku.

Pozdrawiam.

skorpion napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 18:34:49 :

Przytoczyłem zdanie, które dzisiaj usłyszałem po tym, jak wyraziłem swoje na temat zarobków sędziów. Nie mówiłem ani nie sugerowałem aby ktokolwiek negował protest i żadnego takiego kontekstu nie było. Ciekawią mnie usprawiedliwienia kierowane osobistymi sympatiami zupełnie nieadekwatne do tego, co napisałem. Ja nie wyraziłem żadnej oceny, bo oddzielam własne sympatie od tego, co uważam na temat sensu działań związanych z ochroną niezawisłości sędziowskiej i rzeczywistego istnienia sądownictwa jako trzeciej władzy. Według mojej oceny nietrafne jest stwierdzenie, że komu się nie podoba system wynagradzania sędziów obecny dzisiaj, może sobie po prostu odejść. I wiesz Ida, że mam tak charakterek, że powiedziałem to rozmówczyni. To, że się nie zgadzamy co do jakiejś kwestii nie oznacza, że neguję cokolwiek innego, co robi albo mówi nasza wspólna, skądinąd sympatyczna, znajoma.
Moim zdaniem - tu powtórzę - gwarancje niezwisłości składają się z wielu elementów, z których jednym, niekoniecznie najważniejszym, choć w naszym kraju najbardziej zaniedbanym, jest wynagrodzenie, o którego zwiększenie należy walczyć a nie prosić. Na straży niezawisłości sądownictwa mamy stać MY Sędziowie. Nie wolno pod żadnym pozorem krzewić poglądu, że komu się nie podoba - może odejść. To dzięku ludziom, którym się NIE PODOBA świat się rozwija.

kazanna napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 18:43:29 :

Skorpion trafiłeś w sedno sprawy, co nie zmienia faktu , ze dla wielu osób obecne protesty maja za cel wyłącznie podwyżkę wynagrodzeń. Ale trzeba powtarzać jakie są cele protestu, bo kropla drąży kamień....

Mira napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 21:13:55 :

"ludzka" napisał:

no i po co zaraz te nerwy ludzka. Sędziów myslących o protestach odmiennie jest niestety wielu, ale 30 maja pokazał, że tych którzy chca i walczą jest naprawdę sporo, a nawet myslę, że większość. W naszej jedności siła - ludzka. A tak może na marginesie przekona kolege fakt, że inne kraje nowej Europy borykaja sie z tymi problemami wynagrodzeń tak samo i nie boja się podejmować róznych akcji. Szczegółów nie znam ale po 3 czerwca będe ich znała wiecej :smile:


"Mira" napisał:

nie byłabym magdam tego taka pewna ja z natury podejrzliwa jestem i wszedzie jednak prowokację węszę. Ale ok - zamilkne i pozwole ludzkiej rozdawać razy


Nerwy? Przecież nie zarządziłam głosowania.
Razy? Na nie trzeba sobie zasłużyć (a na te kocóweczkowe w szczególności).

P.S. Tekst „w naszej jedności siła” to na pewno do mnie?przepraszam, miało byc w ludzkości siła

piszczałka napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 22:31:56 :

"skorpion" napisał:

Przytoczyłem zdanie, które dzisiaj usłyszałem po tym, jak wyraziłem swoje na temat zarobków sędziów. Nie mówiłem ani nie sugerowałem aby ktokolwiek negował protest i żadnego takiego kontekstu nie było. Ciekawią mnie usprawiedliwienia kierowane osobistymi sympatiami zupełnie nieadekwatne do tego, co napisałem. Ja nie wyraziłem żadnej oceny, bo oddzielam własne sympatie od tego, co uważam na temat sensu działań związanych z ochroną niezawisłości sędziowskiej i rzeczywistego istnienia sądownictwa jako trzeciej władzy. Według mojej oceny nietrafne jest stwierdzenie, że komu się nie podoba system wynagradzania sędziów obecny dzisiaj, może sobie po prostu odejść. I wiesz Ida, że mam tak charakterek, że powiedziałem to rozmówczyni. To, że się nie zgadzamy co do jakiejś kwestii nie oznacza, że neguję cokolwiek innego, co robi albo mówi nasza wspólna, skądinąd sympatyczna, znajoma.
Moim zdaniem - tu powtórzę - gwarancje niezwisłości składają się z wielu elementów, z których jednym, niekoniecznie najważniejszym, choć w naszym kraju najbardziej zaniedbanym, jest wynagrodzenie, o którego zwiększenie należy walczyć a nie prosić. Na straży niezawisłości sądownictwa mamy stać MY Sędziowie. Nie wolno pod żadnym pozorem krzewić poglądu, że komu się nie podoba - może odejść. To dzięku ludziom, którym się NIE PODOBA świat się rozwija.


Mam pytanie: co robiłeś w dzień protestu 30 maja? A co do rozmowy: czy napewno to miała na mysli Twoja Rozmówczni co zapisałeś? I jeszcze jedno - dlaczego użyłeś tak słodkiego sformułowania jak "młoda sędzia" czy z nią jest coś nie tak z tego powodu, a może jest gorsza od Ciebie - straszego kolegi?

skorpion napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 22:58:09 :

Jak zwykle gdy w jakikolwiek sposób nadmieniam o kimś z mojego podwórka, sprawa schodzi na rozgrywki inrerpesonalne. Kończę ten watek wysyłając PW.

kudłaty napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 22:58:41 :

A co miał napisać, że niemłoda?
Słuchajcie - oczywiście że to tak jest. Jak się komuś nie podoba, to może odejść.
Tylko dlaczego, do stu piorunów, miałoby być tak że musi odejść?
Każdy wybiera jak chce. Ja bym tam akurat w wypowiedzi skorpiona się jakichś strasznych treści nie dopatrywał, chociaż hasło że "ludzie tacy są" to tak trochę w postępowaniu uproszczonym chyba padło. Bywają i tacy ludzie wśród nas. Czy jednak będziemy mieć trochę siły by to zmienić? To się daje. Małymi kroczkami. Kiedyś tu była taka dyskusja, kto jest jak aktywny i czy każdy musi być rewolucjonistą. Nie każdy musi. Każdy kroczek w przód, każdy gest jaki uda nam się uzyskać od naszych kolegów i koleżanek jest naszym sukcesem, tak na to spójrzmy.

skorpion napisał w dniu 02.06.2008 o godzinie 23:15:51 :

Uderzę się w pierś : Stwierdzenie "ludzie tacy są" faktycznie było napisane "w trybie uproszczonym".
"Młoda sędzia" - według mnie brzmi O.K.

napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 08:44:12 :

Reasumując teraz sędziowe są średnio niezawiśli i ulegają naciskom, zaś gdy dostaną ten powiedzmy 1000 zł więcej staną się skałą niezawisłości??

praefectus napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 08:51:11 :

"Discower77" napisał:

Reasumując teraz sędziowe są średnio niezawiśli i ulegają naciskom, zaś gdy dostaną ten powiedzmy 1000 zł więcej staną się skałą niezawisłości??


Polecam lekturę: Zbigniew Ziembiński "Logika praktyczna".

Jac napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 09:08:20 :

"praefectus" napisał:

Reasumując teraz sędziowe są średnio niezawiśli i ulegają naciskom, zaś gdy dostaną ten powiedzmy 1000 zł więcej staną się skałą niezawisłości??


Polecam lekturę: Zbigniew Ziembiński "Logika praktyczna".

Ja też jestem bardzo ciekawy, jakie przesłanki doprowadziły Discowera 77 do wyciągnięcia powyższego wniosku i jaki był sposób Jego rozumowania (przy założeniu, że był).

jakwaw napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 09:40:58 :

"Discower77" napisał:

Reasumując teraz sędziowe są średnio niezawiśli i ulegają naciskom, zaś gdy dostaną ten powiedzmy 1000 zł więcej staną się skałą niezawisłości??


Będą Rolling Stonesami. Tyle że i tak na początku kariery. Starczy chociaż na tanie wino.
Albo będą dzielni jak czterej pancerni. Baz psa, bo zdechł z głodu.
Mam w d... bycie dumnym, godnym i terefere kuku. Mam rodzinę i muszę ja utrzymać. A mając kredyty na głowie z zawodu nie odejdę, bo musiałbym pójść pod most.
Ale nikt nigdy nie zarzucał mi bezstronności i nie życzę sobie tego również teraz. Bo akurat pieniądze i bezstronność są(jak na razie) do rozdzielenia.

Maltazar napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 09:43:42 :

"zziajany" napisał:

Ze zdumieniem pomieszanym ze złością podpisałem wczoraj informację, że w moim wydziale odbyły się dwie wokandy. Zdumienie wynikało z faktu, że żaden sędziów z wydziału nie miała wokandy. Złożyło się jednak tak, że dwie sprawy były tego dnia rozpoznane przez kolegów z innego wydziału (sprawy uchylone). Ponieważ normalnie w wydziale dziennie mamy jedną wokandę okazało się, że ten dzień był dla wydziału wyjątkowo pracowity.
Należy zwrócić uwagę, że ministerstwo zbiera dane wydziałami każda wokanda "wielowydziałowa" fałszuję tą statystykę. W małych sądach takie posiedzenia ze sprawami z różnych wydziałów to rzecz powszechna


Powtórzymy akcję jeszcze, potem jak trzeba będzie znów powtórzymy. I tak do skutku, aż gmeranie w statystyce nic nie pomoże. Nie sądzę abyśmy ot tak po prostu mieli sobie odpuścić.

napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 09:48:42 :

Ludzie wyluzujcie troche, nie zachowujcie się ja ci na prywatkach.

Paweł napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 10:21:54 :

"Discower77" napisał:

Reasumując teraz sędziowe są średnio niezawiśli i ulegają naciskom, zaś gdy dostaną ten powiedzmy 1000 zł więcej staną się skałą niezawisłości??

Nie wiem co kolega mial na myśli mówiąc, że jest "średnio niezawisły" ( bo rozumiem że pisząc "sędziowie" także siebie ma na myśli ). Według mnie niezawisłości nie da się stopniować albo ktoś jest niezawisły albo nie jest. Wpływ podwyżek na niezawisłość jest zaś taki, że odpowiednio wysokie wynagrodzenie ma zapewniać niezależność finansową i zmniejszać podatność na propozycje korupcyjne.

napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 10:38:18 :

"Paweł" napisał:

Reasumując teraz sędziowe są średnio niezawiśli i ulegają naciskom, zaś gdy dostaną ten powiedzmy 1000 zł więcej staną się skałą niezawisłości??

Nie wiem co kolega mial na myśli mówiąc, że jest "średnio niezawisły" ( bo rozumiem że pisząc "sędziowie" także siebie ma na myśli ). Według mnie niezawisłości nie da się stopniować albo ktoś jest niezawisły albo nie jest. Wpływ podwyżek na niezawisłość jest zaś taki, że odpowiednio wysokie wynagrodzenie ma zapewniać niezależność finansową i zmniejszać podatność na propozycje korupcyjne.

Tere fere kuku jeżeli ktoś jest podatny to żadne wynagrodzenia nie pomogą, a jeżeli ktoś jest "nieskazitelnego" charakteru to wysokość wynagrodzenia nie będzie mial wpływu na jesgo niezależność i niezawisłość.

jarocin napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 10:39:20 :

"Paweł" napisał:

Reasumując teraz sędziowe są średnio niezawiśli i ulegają naciskom, zaś gdy dostaną ten powiedzmy 1000 zł więcej staną się skałą niezawisłości??

Nie wiem co kolega mial na myśli mówiąc, że jest "średnio niezawisły" ( bo rozumiem że pisząc "sędziowie" także siebie ma na myśli ). Według mnie niezawisłości nie da się stopniować albo ktoś jest niezawisły albo nie jest. Wpływ podwyżek na niezawisłość jest zaś taki, że odpowiednio wysokie wynagrodzenie ma zapewniać niezależność finansową i zmniejszać podatność na propozycje korupcyjne.

Wg mnie nie można tego sprowadzać do podatności na propozycje korupcyjne, bo tu nie ma prostego przełożenia. Chodzi też o to aby struktura instytucji państwowych była właściwa: nie jest normalne, że jeśli uwzględnić wszystki dodatki, premie i wcześniejszą emeryturę to lepiej w naszym państwie być kierownikiem rewiru dzielnicowych (ktoś podawał na forum, że zarobki takiego policjanta mogą sięgać naszych). Chodzi też o to, że z moimi obecnymi zarobkami nie czuję się przedstawicielem 3. władzy, lecz wyrobnikiem pracującym pod dyktando MS. To nasze poczucie zmienia się dzięki forum, gdzie widzimy, iż jest nas więcej i stąd dążenie do zmian. Jak mam z pełnym zaangażowaniem rozstrzygać o ludzkich losach, jeśli po 20. zaczynam nerwowo sprawdzać stan konta, bo z mojej pensji muszę spłacić kredyt i utrzymać siebie, żoną i dziecko, a żona nie może iść do pracy bo jako nauczycielka zarobi tyle, że pensja niańki będzie wyższa od jej zarobków. Jak zostanę przyparty już do muru to odejdę do wolnego zawodu, a teraz jedyne co mnie trzyma to zamiłowanie do tej pracy, cień nadziei i ... kredyt. Nie wątpię, że znajdą się chętni na to miejsce, tylko czy będą w stanie swoimi kwalifikacjami zapracować na mój szacunek jako adwokata pozostaje kwestią otwartą. Jeśli będą to osoby niedouczone to przecież prosesy będą trwały dłużej, bo wyroki będą częściej uchylane z powodu popełnionych uchybień (o ile w sądzie odwoławczym zostaną jacyś wykwalifikowani sędziowie). Mam dużo do czynienia z adwokatami, radcami, aplikantami, asystentami i przygotowane merytorycznie do tego zawodu jest 10% osób, z czego może 1/10 byłaby zainteresowana pracą w sądzie w tych warunkach.

romanoza napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 10:44:21 :

"Discower77" napisał:

Reasumując teraz sędziowe są średnio niezawiśli i ulegają naciskom, zaś gdy dostaną ten powiedzmy 1000 zł więcej staną się skałą niezawisłości??

W oparciu o art. 41 par. 1 kpk wyłączasz się od udziału w sprawie, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że może wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności. Wywołać wątpliwość, a nie że ktoś nie jest bezstronny. Jak sędzia kupi nowy samochód na kredyt, to komentarze są takie, jak on za 4 tys miesięcznie taki samochód kupuje, z całą pewnością bierze. Nigdy nie słyszałeś takich tekstów? Jak go było stać pobudować się, wyjechać na wczasy do ciepłych krajów itp, itd. Wysokość naszych poborów wpływa na nasz wizerunek, czy chcesz tego, czy nie.
Nie wiem, czy masz dzieci. Ale wyobraź sobie taką sytuację, że jedno z Twoich dzieci idzie na studia dajmy na to do Krakowa, drugie jest w liceum. Nadal uważasz, że nasze pobory są godne sprawowanego urzędu? Trochę to z innej beczki, ale jak już zacząłem pisać to poszło

Paweł napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 10:46:04 :

Tere fere kuku jeżeli ktoś jest podatny to żadne wynagrodzenia nie pomogą, a jeżeli ktoś jest "nieskazitelnego" charakteru to wysokość wynagrodzenia nie będzie mial wpływu na jesgo niezależność i niezawisłość.

Niestety świat nie jest tak czarno- biały jak ci się wydaje co znajduje odzwierciedlenie w powiedzeniu, że "wszystko można kupić- jest tylko kwestia ceny" i w użytym przez ciebie pojęciu "średniej niezawisłości". Ja oczywiście nie twierdzę, że wysokie wynagrodzenia całkowicie zlikwidują zjawiska korupcyjne, bo nie jestem naiwny, ale na pewno wyeliminują takie przypadki jak załatwianie spraw za mięso lub słoik miodu, które swego czasu były przytaczane w mediach.

napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 10:46:07 :

"jarocin" napisał:

Reasumując teraz sędziowe są średnio niezawiśli i ulegają naciskom, zaś gdy dostaną ten powiedzmy 1000 zł więcej staną się skałą niezawisłości??

Nie wiem co kolega mial na myśli mówiąc, że jest "średnio niezawisły" ( bo rozumiem że pisząc "sędziowie" także siebie ma na myśli ). Według mnie niezawisłości nie da się stopniować albo ktoś jest niezawisły albo nie jest. Wpływ podwyżek na niezawisłość jest zaś taki, że odpowiednio wysokie wynagrodzenie ma zapewniać niezależność finansową i zmniejszać podatność na propozycje korupcyjne.

Wg mnie nie można tego sprowadzać do podatności na propozycje korupcyjne, bo tu nie ma prostego przełożenia. Chodzi też o to aby struktura instytucji państwowych była właściwa: nie jest normalne, że jeśli uwzględnić wszystki dodatki, premie i wcześniejszą emeryturę to lepiej w naszym państwie być kierownikiem rewiru dzielnicowych (ktoś podawał na forum, że zarobki takiego policjanta mogą sięgać naszych). Chodzi też o to, że z moimi obecnymi zarobkami nie czuję się przedstawicielem 3. władzy, lecz wyrobnikiem pracującym pod dyktando MS. To nasze poczucie zmienia się dzięki forum, gdzie widzimy, iż jest nas więcej i stąd dążenie do zmian. Jak mam z pełnym zaangażowaniem rozstrzygać o ludzkich losach, jeśli po 20. zaczynam nerwowo sprawdzać stan konta, bo z mojej pensji muszę spłacić kredyt i utrzymać siebie, żoną i dziecko, a żona nie może iść do pracy bo jako nauczycielka zarobi tyle, że pensja niańki będzie wyższa od jej zarobków. Jak zostanę przyparty już do muru to odejdę do wolnego zawodu, a teraz jedyne co mnie trzyma to zamiłowanie do tej pracy, cień nadziei i ... kredyt. Nie wątpię, że znajdą się chętni na to miejsce, tylko czy będą w stanie swoimi kwalifikacjami zapracować na mój szacunek jako adwokata pozostaje kwestią otwartą. Jeśli będą to osoby niedouczone to przecież prosesy będą trwały dłużej, bo wyroki będą częściej uchylane z powodu popełnionych uchybień (o ile w sądzie odwoławczym zostaną jacyś wykwalifikowani sędziowie). Mam dużo do czynienia z adwokatami, radcami, aplikantami, asystentami i przygotowane merytorycznie do tego zawodu jest 10% osób, z czego może 1/10 byłaby zainteresowana pracą w sądzie w tych warunkach.


Zgadzam się z tym, że obecnie trudno nam się czuć przedstawicielami trzeciej władzy, niemniej jednak nimi jesteśmy i trzeba (jak mawiał mój patron) się szanować.
Protestując w ten sposób ustawiamy się w kolejkę za pielęgniarkami nauczycielami jak petenci. Najsmutniejsze jest to, że ten protest ma zbyt małą siłę oddziaływania i nie jest popierany przez społeczeństwo w odróżnieniu od pielęgniarek i nauczycieli, w konsekwencji władza może to spokojnie olać.

[ Dodano: Wto Cze 03, 2008 10:48 am ]
"Paweł" napisał:

Tere fere kuku jeżeli ktoś jest podatny to żadne wynagrodzenia nie pomogą, a jeżeli ktoś jest "nieskazitelnego" charakteru to wysokość wynagrodzenia nie będzie mial wpływu na jesgo niezależność i niezawisłość.


Niestety świat nie jest tak czarno- biały jak ci się wydaje co znajduje odzwierciedlenie w powiedzeniu, że "wszystko można kupić- jest tylko kwestia ceny" i w użytym przez ciebie pojęciu "średniej niezawisłości". Ja oczywiście nie twierdzę, że wysokie wynagrodzenia całkowicie zlikwidują zjawiska korupcyjne, bo nie jestem naiwny, ale na pewno wyeliminują takie przypadki jak załatwianie spraw za mięso lub słoik miodu, które swego czasu były przytaczane w mediach.

To tylko dowód na to, że niektórzy nie powinni być sędziami.

jarocin napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 10:50:27 :

"Discower77" napisał:

Zgadzam się z tym, że obecnie trudno nam się czuć przedstawicielami trzeciej władzy, niemniej jednak nimi jesteśmy i trzeba (jak mawiał mój patron) się szanować.
Protestując w ten sposób ustawiamy się w kolejkę za pielęgniarkami nauczycielami jak petenci. Najsmutniejsze jest to, że ten protest ma zbyt małą siłę oddziaływania i nie jest popierany przez społeczeństwo w odróżnieniu od pielęgniarek i nauczycieli, w konsekwencji władza może to spokojnie olać.


To nie my się w tej kolejce stawiamy, tylko politycy nas tu ustawili. Nie nasza wina, że chcąc coś uzyskać musimy o to ICH poprosić. To właśnie jest chore i to chcemy zmienić. To jest jak wojna o pokój: musimy korzystać ze środków, którymi się powinniśmy brzydzić w imię wyższego celu tj. zmiany tej sytuacji raz na zawsze.

napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 10:51:31 :

"romanoza" napisał:

Reasumując teraz sędziowe są średnio niezawiśli i ulegają naciskom, zaś gdy dostaną ten powiedzmy 1000 zł więcej staną się skałą niezawisłości??

W oparciu o art. 41 par. 1 kpk wyłączasz się od udziału w sprawie, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że może wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności. Wywołać wątpliwość, a nie że ktoś nie jest bezstronny. Jak sędzia kupi nowy samochód na kredyt, to komentarze są takie, jak on za 4 tys miesięcznie taki samochód kupuje, z całą pewnością bierze. Nigdy nie słyszałeś takich tekstów? Jak go było stać pobudować się, wyjechać na wczasy do ciepłych krajów itp, itd. Wysokość naszych poborów wpływa na nasz wizerunek, czy chcesz tego, czy nie.
Nie wiem, czy masz dzieci. Ale wyobraź sobie taką sytuację, że jedno z Twoich dzieci idzie na studia dajmy na to do Krakowa, drugie jest w liceum. Nadal uważasz, że nasze pobory są godne sprawowanego urzędu? Trochę to z innej beczki, ale jak już zacząłem pisać to poszło


Nigdy nie napisałem, że zarabiamy wystarczająco, piszę i to konsekwentnie, że ten protest przyniesie nam więcej strat niż korzyści i że nieewiele zmieni. Mam dzieci, spłacam kresyt i w tym roku na wakację nie jede bo mi już na to nie wystarczyło. Nie narzekam tylko zasuwam.

[ Dodano: Wto Cze 03, 2008 10:52 am ]
"jarocin" napisał:

Zgadzam się z tym, że obecnie trudno nam się czuć przedstawicielami trzeciej władzy, niemniej jednak nimi jesteśmy i trzeba (jak mawiał mój patron) się szanować.
Protestując w ten sposób ustawiamy się w kolejkę za pielęgniarkami nauczycielami jak petenci. Najsmutniejsze jest to, że ten protest ma zbyt małą siłę oddziaływania i nie jest popierany przez społeczeństwo w odróżnieniu od pielęgniarek i nauczycieli, w konsekwencji władza może to spokojnie olać.


To nie my się w tej kolejce stawiamy, tylko politycy nas tu ustawili. Nie nasza wina, że chcąc coś uzyskać musimy o to ICH poprosić. To właśnie jest chore i to chcemy zmienić. To jest jak wojna o pokój: musimy korzystać ze środków, którymi się powinniśmy brzydzić w imię wyższego celu tj. zmiany tej sytuacji raz na zawsze.

Zależy z której storny na to spojrzeć.

jarocin napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 10:53:49 :

"Discower77" napisał:


Mam dzieci, spłacam kresyt i w tym roku na wakację nie jede bo mi już na to nie wystarczyło. Nie narzekam tylko zasuwam.


Jesteś idealnym urzędnikiem.

Paweł napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 10:56:59 :

"Discower77" napisał:

Reasumując teraz sędziowe są średnio niezawiśli i ulegają naciskom, zaś gdy dostaną ten powiedzmy 1000 zł więcej staną się skałą niezawisłości??

Nie wiem co kolega mial na myśli mówiąc, że jest "średnio niezawisły" ( bo rozumiem że pisząc "sędziowie" także siebie ma na myśli ). Według mnie niezawisłości nie da się stopniować albo ktoś jest niezawisły albo nie jest. Wpływ podwyżek na niezawisłość jest zaś taki, że odpowiednio wysokie wynagrodzenie ma zapewniać niezależność finansową i zmniejszać podatność na propozycje korupcyjne.

Wg mnie nie można tego sprowadzać do podatności na propozycje korupcyjne, bo tu nie ma prostego przełożenia. Chodzi też o to aby struktura instytucji państwowych była właściwa: nie jest normalne, że jeśli uwzględnić wszystki dodatki, premie i wcześniejszą emeryturę to lepiej w naszym państwie być kierownikiem rewiru dzielnicowych (ktoś podawał na forum, że zarobki takiego policjanta mogą sięgać naszych). Chodzi też o to, że z moimi obecnymi zarobkami nie czuję się przedstawicielem 3. władzy, lecz wyrobnikiem pracującym pod dyktando MS. To nasze poczucie zmienia się dzięki forum, gdzie widzimy, iż jest nas więcej i stąd dążenie do zmian. Jak mam z pełnym zaangażowaniem rozstrzygać o ludzkich losach, jeśli po 20. zaczynam nerwowo sprawdzać stan konta, bo z mojej pensji muszę spłacić kredyt i utrzymać siebie, żoną i dziecko, a żona nie może iść do pracy bo jako nauczycielka zarobi tyle, że pensja niańki będzie wyższa od jej zarobków. Jak zostanę przyparty już do muru to odejdę do wolnego zawodu, a teraz jedyne co mnie trzyma to zamiłowanie do tej pracy, cień nadziei i ... kredyt. Nie wątpię, że znajdą się chętni na to miejsce, tylko czy będą w stanie swoimi kwalifikacjami zapracować na mój szacunek jako adwokata pozostaje kwestią otwartą. Jeśli będą to osoby niedouczone to przecież prosesy będą trwały dłużej, bo wyroki będą częściej uchylane z powodu popełnionych uchybień (o ile w sądzie odwoławczym zostaną jacyś wykwalifikowani sędziowie). Mam dużo do czynienia z adwokatami, radcami, aplikantami, asystentami i przygotowane merytorycznie do tego zawodu jest 10% osób, z czego może 1/10 byłaby zainteresowana pracą w sądzie w tych warunkach.


Zgadzam się z tym, że obecnie trudno nam się czuć przedstawicielami trzeciej władzy, niemniej jednak nimi jesteśmy i trzeba (jak mawiał mój patron) się szanować.
Protestując w ten sposób ustawiamy się w kolejkę za pielęgniarkami nauczycielami jak petenci. Najsmutniejsze jest to, że ten protest ma zbyt małą siłę oddziaływania i nie jest popierany przez społeczeństwo w odróżnieniu od pielęgniarek i nauczycieli, w konsekwencji władza może to spokojnie olać.

[ Dodano: Wto Cze 03, 2008 10:48 am ]
"Paweł" napisał:

Tere fere kuku jeżeli ktoś jest podatny to żadne wynagrodzenia nie pomogą, a jeżeli ktoś jest "nieskazitelnego" charakteru to wysokość wynagrodzenia nie będzie mial wpływu na jesgo niezależność i niezawisłość.


Niestety świat nie jest tak czarno- biały jak ci się wydaje co znajduje odzwierciedlenie w powiedzeniu, że "wszystko można kupić- jest tylko kwestia ceny" i w użytym przez ciebie pojęciu "średniej niezawisłości". Ja oczywiście nie twierdzę, że wysokie wynagrodzenia całkowicie zlikwidują zjawiska korupcyjne, bo nie jestem naiwny, ale na pewno wyeliminują takie przypadki jak załatwianie spraw za mięso lub słoik miodu, które swego czasu były przytaczane w mediach.

To tylko dowód na to, że niektórzy nie powinni być sędziami.

Oczywiście, że nie powinni. Wcale nie jest jednak tak, że nasz protest nie ma siły oddziaływania, tylko trzeba akcentować to, że sądy są trzecią władzą równą pozostałym i że wymagania stawiane sędziom są bardzo wysokie. Sam rozmawiałem niedawno ze znajomym, który jest górnikiem i mówił jak to dużo my zarabiamy, bo usłyszał w telewizji, że sedzia zarabia 5.000,- zł, ale jak mu powiedziałem, jakie są wymogi by zostać sędzią i że jest to pensja na poziomie pensji oferowanej na start kierowcy tira to zmienił zdanie i przyznał mi rację. Poza tym sędzia teoretycznie może w ciągu niedługiego czasu przekwalifikować się na kierowcę, ale kierowca nie zostanie sędzią w 3 miesiące(mam przynajmniej nadzieję, że takie czasy już nie wrócą.

napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 11:01:15 :

"jarocin" napisał:


Mam dzieci, spłacam kresyt i w tym roku na wakację nie jede bo mi już na to nie wystarczyło. Nie narzekam tylko zasuwam.


Jesteś idealnym urzędnikiem.

Nie jestem idealny ale uważam, że z tą funkcją wiąże się duża odpowiedzialność i staram się wykonywać ją jak najlepiej potrafię. Tylko z tego powodu, że nie zgadzam się ze zdaniem większości nie musisz sobie ze mnie kpić. Jest jak za komuny kto nie jest z nami ten przeciwko nam.

Paweł napisał:
Oczywiście, że nie powinni. Wcale nie jest jednak tak, że nasz protest nie ma siły oddziaływania, tylko trzeba akcentować to, że sądy są trzecią władzą równą pozostałym i że wymagania stawiane sędziom są bardzo wysokie. Sam rozmawiałem niedawno ze znajomym, który jest górnikiem i mówił jak to dużo my zarabiamy, bo usłyszał w telewizji, że sedzia zarabia 5.000,- zł, ale jak mu powiedziałem, jakie są wymogi by zostać sędzią i że jest to pensja na poziomie pensji oferowanej na start kierowcy tira to zmienił zdanie i przyznał mi rację. Poza tym sędzia teoretycznie może w ciągu niedługiego czasu przekwalifikować się na kierowcę, ale kierowca nie zostanie sędzią w 3 miesiące(mam przynajmniej nadzieję, że takie czasy już nie wrócą.

powtażam nigdy nie napisałem, że za dużo, ale mogę się chyba nie zgadzać pomimo tego z formą protestu i wątpić w jego powodzenie. Takich jak ja jest całkiem sporo, ale na tym forum w zdecydowanewj mniejszości.

Paweł napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 11:04:04 :

"jarocin" napisał:


Mam dzieci, spłacam kresyt i w tym roku na wakację nie jede bo mi już na to nie wystarczyło. Nie narzekam tylko zasuwam.


Jesteś idealnym urzędnikiem.

Ja jestem w takiej samej sytuacji i też zasuwam , co nie zmienia tego, że uważam iż protest jest potrzebny, bo niestety jeśli nie bedziemy się upominać o to co gwarantuje konstytucja to nadal będą nami pomiatać. Zastanów się tylko, który już raż rząd wycofał się z obiecywanych podwyżek, właśnie dlatego, że nie protestowaliśmy głośno.

napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 11:06:15 :

"Paweł" napisał:


Mam dzieci, spłacam kresyt i w tym roku na wakację nie jede bo mi już na to nie wystarczyło. Nie narzekam tylko zasuwam.


Jesteś idealnym urzędnikiem.

Ja jestem w takiej samej sytuacji i też zasuwam , co nie zmienia tego, że uważam iż protest jest potrzebny, bo niestety jeśli nie bedziemy się upominać o to co gwarantuje konstytucja to nadal będą nami pomiatać. Zastanów się tylko, który już raż rząd wycofał się z obiecywanych podwyżek, właśnie dlatego, że nie protestowaliśmy głośno.

To świadczy o tym rządzie, za 3 lata z ogonkiem będą kolejne wybory i ich odpowiednio ocenię.

romanoza napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 11:09:40 :

"Discower77" napisał:


Mam dzieci, spłacam kresyt i w tym roku na wakację nie jede bo mi już na to nie wystarczyło. Nie narzekam tylko zasuwam.


Jesteś idealnym urzędnikiem.

Nie jestem idealny ale uważam, że z tą funkcją wiąże się duża odpowiedzialność i staram się wykonywać ją jak najlepiej potrafię. Tylko z tego powodu, że nie zgadzam się ze zdaniem większości nie musisz sobie ze mnie kpić. Jest jak za komuny kto nie jest z nami ten przeciwko nam.
Ja jak otrzymywałem nominację 7 lat temu też byłem szczęśliwy, spełniłem swoje marzenia a na wszelakie niedogodności związane z wykonywaniem misji człowiek mniej zwracał uwagę. Teraz zwracam bardziej, rozglądam się dookoła i widzę, że III władzą jestem wyłącznie tytularnie, z wielu względów, także finansowych. Nie zamierzam się z tym zgadzać. Pomijając godność zawodu i inne sprawy z nim związane, jestem także człowiekiem, to płynie moje życie, w którym czas teoretycznie wolny wypełnia lektura akt, orzecznictwo i pisanie uzasadnień. Jeżeli tak to ma wyglądać i nic się nie zmieni, nich mi chociaż godnie za to zapłacą.

anpod napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 11:11:05 :

"Discower77" napisał:


Zgadzam się z tym, że obecnie trudno nam się czuć przedstawicielami trzeciej władzy, niemniej jednak nimi jesteśmy i trzeba (jak mawiał mój patron) się szanować.
.

i Twoim zdaniem Ty się szanujesz? Robiąc z siebie wyrobnika, ktory niezaleznie od tego, co inni o nim mowią i myśla, siedzi cicho i "zasuwa" ? Szacunek to nie jest coś abstrakcyjnego, zawieszonego w próżni, co mozesz ogladać w albumie do zdjęc, nie ma czegoś takiego jak szacunek bez odbicia tego w emocjach innych ludzi. Więc człowiek, ktory sie szanuje- będzie walczył o szacunek innych ludzi, a sędzia, także o szacunek innych władz. NIe deklaratoryjny, a rzeczywisty. Szacunku nie zyskuje sie dlatego, ze sie siedzi cicho i nie zwraca sie uwagi na włąsne problemy, nie domaga ich rozwiązania.
Moim zdaniem, kolego, sam siebie oszukujesz, nakarmiłes sie wydumanymi teoriami, by uzasadnić nienierobienie i pasywność.

kudłaty napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 11:12:38 :

discower, ja ci coś poradzę
ty pojedź na wakacje
weź pod namiot może, jak ci nie starcza, zobaczysz jak fajnie jest w zgodzie z naturą, na spływ wyskocz, w suwalskie, to tanio wychodzi
tam powietrze czyste i niebo gwiaździste
i gniewnych nie słyszy się słów
odetchniesz trochę

napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 11:15:01 :

"romanoza" napisał:


Mam dzieci, spłacam kresyt i w tym roku na wakację nie jede bo mi już na to nie wystarczyło. Nie narzekam tylko zasuwam.


Jesteś idealnym urzędnikiem.

Nie jestem idealny ale uważam, że z tą funkcją wiąże się duża odpowiedzialność i staram się wykonywać ją jak najlepiej potrafię. Tylko z tego powodu, że nie zgadzam się ze zdaniem większości nie musisz sobie ze mnie kpić. Jest jak za komuny kto nie jest z nami ten przeciwko nam.
Ja jak otrzymywałem nominację 7 lat temu też byłem szczęśliwy, spełniłem swoje marzenia a na wszelakie niedogodności związane z wykonywaniem misji człowiek mniej zwracał uwagę. Teraz zwracam bardziej, rozglądam się dookoła i widzę, że III władzą jestem wyłącznie tytularnie, z wielu względów, także finansowych. Nie zamierzam się z tym zgadzać. Pomijając godność zawodu i inne sprawy z nim związane, jestem także człowiekiem, to płynie moje życie, w którym czas teoretycznie wolny wypełnia lektura akt, orzecznictwo i pisanie uzasadnień. Jeżeli tak to ma wyglądać i nic się nie zmieni, nich mi chociaż godnie za to zapłacą.

Takie twoje święte prawo.

[ Dodano: Wto Cze 03, 2008 11:15 am ]
"anpod" napisał:


Zgadzam się z tym, że obecnie trudno nam się czuć przedstawicielami trzeciej władzy, niemniej jednak nimi jesteśmy i trzeba (jak mawiał mój patron) się szanować.
.

i Twoim zdaniem Ty się szanujesz? Robiąc z siebie wyrobnika, ktory niezaleznie od tego, co inni o nim mowią i myśla, siedzi cicho i "zasuwa" ? Szacunek to nie jest coś abstrakcyjnego, zawieszonego w próżni, co mozesz ogladać w albumie do zdjęc, nie ma czegoś takiego jak szacunek bez odbicia tego w emocjach innych ludzi. Więc człowiek, ktory sie szanuje- będzie walczył o szacunek innych ludzi, a sędzia, także o szacunek innych władz. NIe deklaratoryjny, a rzeczywisty. Szacunku nie zyskuje sie dlatego, ze sie siedzi cicho i nie zwraca sie uwagi na włąsne problemy, nie domaga ich rozwiązania.
Moim zdaniem, kolego, sam siebie oszukujesz, nakarmiłes sie wydumanymi teoriami, by uzasadnić nienierobienie i pasywność.

Ani też krzykiem i żebraniem.

[ Dodano: Wto Cze 03, 2008 11:16 am ]
"kudłaty" napisał:

discower, ja ci coś poradzę
ty pojedź na wakacje
weź pod namiot może, jak ci nie starcza, zobaczysz jak fajnie jest w zgodzie z naturą, na spływ wyskocz, w suwalskie, to tanio wychodzi
tam powietrze czyste i niebo gwiaździste
i gniewnych nie słyszy się słów
odetchniesz trochę


Dzięki za radę ja sobie poradzę dla mnie kasza i wakacje nie są w tym najważniejsze.

ropuch napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 11:17:48 :

Discower77, nie mam zwyczaju naskakiwać na ludzi o innych poglądach więc i krytykować Cię nie mam zamiaru pozwól jednak, że zadam Ci jedno bardzo proste pytanie, a właściwie sam je sobie zadaj :
Czy odpowiada mi obecny stan sądownictwa w Polsce i pozycja urzędu sędziego ?
Jeżeli odpowiesz tak to rzeczywiście nie ma o czym gadać.
Ale jeżeli odpowiesz nie to następnie musisz spytać sam siebie co ja Discower77 mogę zrobić żeby to zmienić - a potem to rób i tyle. Masz też jasny wybór albo będziesz to robił sam i w porządku albo w większym gronie np z uczestnikami forum i też w porządu.
Jednego nie wolno Ci zrobić. Jeżeli uważasz, że obceny stan sądownictwa i pozycja sędziego są niewłaściwe nie wolno Ci pozostawać bezczynnym. Wbrew temu co piszesz Twoim obowiązkiem wobec stron nie jest tylko i wyłącznie wydawanie orzeczeń i zarządzeń i załatwianie kolejnych spraw. Masz obowiązek stać na straży konstytucji i godności urzędu. Jeżeli uważasz, że pozostałe dwie władze wartości te naruszają to masz obowiązek temu przeciwdziałać.
W przeciwnym wypadku sprowadzasz się do roli kolejnego urzędnika choćby nie wiem jak Cię to obrażało. Nie musisz koniecznie odwoływać wokand, nie musisz urządzac strajku włoskiego form protestu jest tyle, że na pewno znajdziesz cos dla siebie.
Pozdrawiam.

napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 11:20:55 :

"ropuch" napisał:

Discower77, nie mam zwyczaju naskakiwać na ludzi o innych poglądach więc i krytykować Cię nie mam zamiaru pozwól jednak, że zadam Ci jedno bardzo proste pytanie, a właściwie sam je sobie zadaj :
Czy odpowiada mi obecny stan sądownictwa w Polsce i pozycja urzędu sędziego ?
Jeżeli odpowiesz tak to rzeczywiście nie ma o czym gadać.
Ale jeżeli odpowiesz nie to następnie musisz spytać sam siebie co ja Discower77 mogę zrobić żeby to zmienić - a potem to rób i tyle. Masz też jasny wybór albo będziesz to robił sam i w porządku albo w większym gronie np z uczestnikami forum i też w porządu.
Jednego nie wolno Ci zrobić. Jeżeli uważasz, że obceny stan sądownictwa i pozycja sędziego są niewłaściwe nie wolno Ci pozostawać bezczynnym. Wbrew temu co piszesz Twoim obowiązkiem wobec stron nie jest tylko i wyłącznie wydawanie orzeczeń i zarządzeń i załatwianie kolejnych spraw. Masz obowiązek stać na straży konstytucji i godności urzędu. Jeżeli uważasz, że pozostałe dwie władze wartości te naruszają to masz obowiązek temu przeciwdziałać.
W przeciwnym wypadku sprowadzasz się do roli kolejnego urzędnika choćby nie wiem jak Cię to obrażało. Nie musisz koniecznie odwoływać wokand, nie musisz urządzac strajku włoskiego form protestu jest tyle, że na pewno znajdziesz cos dla siebie.
Pozdrawiam.


Wilekorotnie pisałem, że mi nie odpowiada, ale nie muszę sięgodzić na każdą formę protestu. Pisałem też, że od wypowiadania się w naszym imieniu jest KRS. Wydali stanowisko w marcu 2008 r., spotkali się z Prezydentem. Coś jeszcze może Rada wymyśli. Osobiście uważam, że dobrym pomysłem było zwrócenie uwagi na naszą sytuację kolegów z UE.

[ Dodano: Wto Cze 03, 2008 11:22 am ]
"kudłaty" napisał:

Dla mnie, jak wszyscy wiedzą, najważniejsze są wakacje. Bo są elementem normalnego życia, a ja mam taką zasadę, że staram się żyć normalnie.


Pogratulować sposobu życia. Ja pojadę na wieś do babci, jest rzeka, las, da się przeźyć.

jakwaw napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 11:43:32 :


Wilekorotnie pisałem, że mi nie odpowiada, ale nie muszę sięgodzić na każdą formę protestu. Pisałem też, że od wypowiadania się w naszym imieniu jest KRS. Wydali stanowisko w marcu 2008 r., spotkali się z Prezydentem. Coś jeszcze może Rada wymyśli. Osobiście uważam, że dobrym pomysłem było zwrócenie uwagi na naszą sytuację kolegów z UE.

I Twoje święte prawo, ale nie dziw sie, że się ludzie zjeżyli w sytuacji gdy powtarzasz dziennikarskie banialuki o braku niezawisłości, bo domagamy się pieniędzy, która nam sie należą jak psu kość. Clinton miał powiedzenie o gospodarce, my powinniśmy w to miejsce za każdym razem wstawiać słowo "konstytucja".

[ Dodano: Wto Cze 03, 2008 11:44 am ]
Miało być cholera na odwrót.

[ Komentarz dodany przez: jarocin: Wto Cze 03, 2008 11:46 am ]
Poprawione.

napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 11:45:54 :

"jakwaw" napisał:

Wilekorotnie pisałem, że mi nie odpowiada, ale nie muszę sięgodzić na każdą formę protestu. Pisałem też, że od wypowiadania się w naszym imieniu jest KRS. Wydali stanowisko w marcu 2008 r., spotkali się z Prezydentem. Coś jeszcze może Rada wymyśli. Osobiście uważam, że dobrym pomysłem było zwrócenie uwagi na naszą sytuację kolegów z UE.


I Twoje święte prawo, ale nie dziw sie, że się ludzie zjeżyli w sytuacji gdy powtarzasz dziennikarskie banialuki o braku niezawisłości, bo domagamy się pieniędzy, która nam sie należą jak psu kość. Clinton miał powiedzenie o gospodarce, my powinniśmy w to miejsce za każdym razem wstawiać słowo "konstytucja".


[ Dodano: Wto Cze 03, 2008 11:44 am ]
Miało być cholera na odwrót.


Nie przejmuj się czasem nie wychodzi.

amelius napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 12:40:03 :

"Discower77" napisał:



No to teraz proponuję "tydzień bez wokandy" a póżniej, miesiąc...


Prędziej czy później będzie to na poważnie rozważane. Sam zresztą piszesz, że tylko argumenty siłowe mogą przemówić do władzy wykonawczej i ja się z tym całkowicie zgadzam. Tyle tylko, że my nie możemy wyjść na ulice z kilofami jak górnicy, nikt by zresztą tego nie chciał. Wydaje mi się, że wszyscy lub prawie wszyscy w środowisku mają świadmość, że póki elity władzy w tym karju nie zostaną do tego zmuszone, póki nie będą miały wyjścia palcem w naszej sprawie nie kiwną.

Sandman napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 12:49:33 :

"Discower77" napisał:

A nie pamiętasz ?

A graliśmy ze sobą?
[ Dodano: Pon Cze 02, 2008 11:34 am ]
Rbk nic mi nie mówi
Bo RBK to lepszy cwaniak......

napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 12:53:53 :

"Sandman" napisał:

A nie pamiętasz ?

A graliśmy ze sobą?
[ Dodano: Pon Cze 02, 2008 11:34 am ]
Rbk nic mi nie mówi
Bo RBK to lepszy cwaniak......

Trraz już to wiem

[ Dodano: Wto Cze 03, 2008 12:54 pm ]
"amelius" napisał:



No to teraz proponuję "tydzień bez wokandy" a póżniej, miesiąc...


Prędziej czy później będzie to na poważnie rozważane. Sam zresztą piszesz, że tylko argumenty siłowe mogą przemówić do władzy wykonawczej i ja się z tym całkowicie zgadzam. Tyle tylko, że my nie możemy wyjść na ulice z kilofami jak górnicy, nikt by zresztą tego nie chciał. Wydaje mi się, że wszyscy lub prawie wszyscy w środowisku mają świadmość, że póki elity władzy w tym karju nie zostaną do tego zmuszone, póki nie będą miały wyjścia palcem w naszej sprawie nie kiwną.

Zgadzam się i bardziej niż na naszą aktywność liczę na UE.

witoldw1 napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 13:24:25 :

To chyba Kennedy powiedział : " Nie pytaj co Ameryka zrobiła dla ciebie ale pomyśl co ty możesz zrobić dla Ameryki"

skorpion napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 13:28:59 :

Niezbędne jest zaostrzenie protestu i masowe pozwy (mam na myśli zwłaszcza najnowszą wersję). Bez tego nic się nie zrobi. Z naciskiem na pozwy, bo one są najważniejsze. Zobaczmy, czy istnieje trzecia władza, nie bojąca się orzec wbrew pozostałym. Jeżeli nie będzie zmian w systemie wynagradzania, od wejścia w życie nowego budżetu pozwy powinny stać się masowe, do czego mam zamiar się przyłożyć. Uzyskamy, jeżeli wygramy, pewnego rodzaju podwyżke i to tylko dla nas. Przez przypadek
I jeszcze jedno - naszych protestów nie musi popierać społeczeństwo. Nie ma ono obowiązku dbać o władzę, którą na ogół , jak to w naszym rogatym narodzie, neguje. My musimy zadbać o społeczeństwo, jeżeli zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważne jest prawidłowe działanie sądów dla jego bytu.

napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 13:33:36 :

Może w ramach zaostrzenia protestu będziemy rzucać łańcuchem w oskarzonych

napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 13:34:46 :

"witoldw1" napisał:

To chyba Kennedy powiedział : " Nie pytaj co Ameryka zrobiła dla ciebie ale pomyśl co ty możesz zrobić dla Ameryki"


No i dostał kulkę.

Michał44 napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 13:38:49 :


a tak poważnie, to nie można moim zdaniem propagować zasady "nie wychylaj się, bo cię odstrzelą"

skorpion napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 13:41:09 :

Discower77 - baardzo śmieszne.
Wracając do sprawy - Paweł pytał, po co czekać do września. Otóż chyba już wszyscy sobie zdali sprawę, że podwyżek nie będzie. Średnie zarobki przekroczyły już 3.000 złotych sędzia nie zarabia netto (a większość rejonowych nawet brutto) nawet dwukrotnej średniej a minister nic nie robi. Wkłada tylko do głowy dziennikarzom, że keidy sędziostwo będzie korona zawodów (he, he), wtedy tym sędziom, którzy będa sobie , że tak powiem, zawód koronować, warto będzie naprawdę dużo płacić. A tym "rzypadkowym" sędziom dotychczasowym nie opłaca się wypłacać rzetelnego wynagrodzenia.
POdsumowując- wywalczymy tylko tyle, ile zasądzą nam sądy porozpoznaniu pozwów. Akcji przed wrześniem nie da się dobrze zorganizować, ze względu na powolny obieg informacji oraz sezon urlopowy. Lepiej dobrze się przygotować i celnie uderzyć, niż machać rączkami na oślep. Możemy być silni i zdecydowani, nie traćmy zapału na szybkie utarczki, lecz zachowajmy go na prawdziwą wojnę.

witoldw1 napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 13:47:49 :

Skorpion ,100 % poparcia ( zwłaszcza ,że ostatni pozew jest mojego autorstwa )

amelius napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 14:05:58 :

"witoldw1" napisał:

To chyba Kennedy powiedział : " Nie pytaj co Ameryka zrobiła dla ciebie ale pomyśl co ty możesz zrobić dla Ameryki"

To było w Ameryce, u nas jest inaczej.

napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 14:06:37 :

"Michał44" napisał:


a tak poważnie, to nie można moim zdaniem propagować zasady "nie wychylaj się, bo cię odstrzelą"


Nie propaguję, akcję zawiadamiania sędziów z UE przyłączyłbym się gdybym wtedy był sędzią, podpisałby również list otwarty. Niestety byłem jeszcze asesorem a w okręgu podjeli decyzję, że protest asesorów nie dotyczy.

Trebor napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 14:09:54 :

I. temat minister wydanie polecenie prezesowi - ten z wywieszonym językiem wykonuje
prezes wyda polecenia przewodniczącemu ten jw.
przewodniczący liniowemu i jw.
Musimy się zacząć szanować zestawienie na dziś , pismo na jutro, opinia w sprawie projektu najlepiej na wczoraj i tak się dajemy pomiatać.

napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 14:11:48 :

Zgadzam się.
Problemem jest strach ludzi na stołkach i ich przywiązanie do nich. Na pisemka z ministerstwa reagują wysoką gorączką.

[ Dodano: Wto Cze 03, 2008 2:13 pm ]
"rbk" napisał:

To jak sobie liczy MS liczbę osób protestujących nie ma znaczenia. Ważna jest statystyka, która będzie co miesiąc spadać. Zresztą mówiłem, że dojdziemy do tego, że sami sobie będziemy zasądzać wynagrodzenia, a komornicy będą je egzekwować. Państwo prawa w ujęciu dynamicznym.


A w bilarda gram lepiej

Paweł napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 14:23:49 :

"skorpion" napisał:

Discower77 - baardzo śmieszne.
Wracając do sprawy - Paweł pytał, po co czekać do września. Otóż chyba już wszyscy sobie zdali sprawę, że podwyżek nie będzie. Średnie zarobki przekroczyły już 3.000 złotych sędzia nie zarabia netto (a większość rejonowych nawet brutto) nawet dwukrotnej średniej a minister nic nie robi. Wkłada tylko do głowy dziennikarzom, że keidy sędziostwo będzie korona zawodów (he, he), wtedy tym sędziom, którzy będa sobie , że tak powiem, zawód koronować, warto będzie naprawdę dużo płacić. A tym "rzypadkowym" sędziom dotychczasowym nie opłaca się wypłacać rzetelnego wynagrodzenia.
POdsumowując- wywalczymy tylko tyle, ile zasądzą nam sądy porozpoznaniu pozwów. Akcji przed wrześniem nie da się dobrze zorganizować, ze względu na powolny obieg informacji oraz sezon urlopowy. Lepiej dobrze się przygotować i celnie uderzyć, niż machać rączkami na oślep. Możemy być silni i zdecydowani, nie traćmy zapału na szybkie utarczki, lecz zachowajmy go na prawdziwą wojnę.


Ja jednak nadal uważam, że nie należy bezczynnie czekać bo znając tempo Trybunału na rozstrzygnięcie pytania możemy czekać 2 lata, a myślę ż e przy wykorzystaniu forum i Iustiti bez problemu można zaplanować np. tydzień bez wokand na koniec lipca, a to że część z nas będzie wtym czasie na urlopach nie ma znaczenia. Ministerstwo może sobie liczyc urlopy na żądanie i oficjalnie podawać, że protest miał niewielki zasięg, ale doskonale wiedzą ze statystyk o ile mniej wokand odbyłosięw tym dniu, po to zresztą zbierali dane z 9 maja. W wakacje także media szukają tematów, bo politycy odpoczywają więc bardziej się tym zainteresują.

witoldw1 napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 14:34:12 :

Obawiam się ,że czekanie aż pomogą nam pogarszające się statystyki może trwać bardzo długo. Statystyka święta rzecz ,ale to tylko kolumny liczb ,dobre do wykazywania prezesom ,kto tu rządzi i może domagac się danych na przedwczoraj. Dopiero kiedy statystyki przełożą się na niezadowolenie klientów sądów i to jawnie wyrażane ,może się ktoś tym zainteresuje.

Karnik napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 14:44:47 :

Zaczyna się zastraszanie- w apelacji poznańskiej poza liczbą odwołanych wokand w maju, chcą by podawac nazwiska sędziów, którzy nie orzekali w dniu protestu.

skorpion napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 15:00:39 :

Będzie OFF Topic : ostatnio dostałem od prok. pismo z wnioskiem o poinformowanie o biegu spraw zagrożonych przedawnieniem. Odmówiłem twierdząc, że nie mają do tego podstaw oraz, że służę aktami, a wszystkie orzeczenia są wydawane w obecności prok lub mu przesyłane. Czy ktoś się z tym spotkał? Czy ktoś jeszcze odmawiał?

suzana22 napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 17:49:46 :

"Discower77" napisał:

Może w ramach zaostrzenia protestu będziemy rzucać łańcuchem w oskarzonych


Discower77 naprawdę to, co napisałeś, uważasz za śmieszne i dowcipne w kontekście poprzedzających kilkunastu postów?

Ja pytam poważnie i nie kpię z Ciebie, bo próbuję Cię zrozumieć (tzn Twoje stanowisko wyłaniające się z tego, co tu na forum napisałeś).
Jeżeli masz tego typu poczucie humoru, to sporo mi to wyjaśnia.

duralex napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 18:17:37 :

"Discower77" napisał:


a tak poważnie, to nie można moim zdaniem propagować zasady "nie wychylaj się, bo cię odstrzelą"


Nie propaguję, akcję zawiadamiania sędziów z UE przyłączyłbym się gdybym wtedy był sędzią, podpisałby również list otwarty. Niestety byłem jeszcze asesorem a w okręgu podjeli decyzję, że protest asesorów nie dotyczy.


aaa.....no jak w okręgu podjęli taką decyzję Panie Sędzio, to faktycznie nie można było maila wysłać z prywatnej skrzynki....

i Ty nam tu dyrdymały sadzisz, co to znaczy być sędzią i co jest, a co nie jest godne sędziego???

suzana22 napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 18:42:44 :

"duralex" napisał:


a tak poważnie, to nie można moim zdaniem propagować zasady "nie wychylaj się, bo cię odstrzelą"


Nie propaguję, akcję zawiadamiania sędziów z UE przyłączyłbym się gdybym wtedy był sędzią, podpisałby również list otwarty. Niestety byłem jeszcze asesorem a w okręgu podjeli decyzję, że protest asesorów nie dotyczy.


aaa.....no jak w okręgu podjęli taką decyzję Panie Sędzio, to faktycznie nie można było maila wysłać z prywatnej skrzynki....

i Ty nam tu dyrdymały sadzisz, co to znaczy być sędzią i co jest, a co nie jest godne sędziego???



No to dla mnie wszystko jasne. A ja doszukiwałam się skomplikowanej osobowości

Lamia napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 19:11:05 :

"Discower77" napisał:


a tak poważnie, to nie można moim zdaniem propagować zasady "nie wychylaj się, bo cię odstrzelą"


Nie propaguję, akcję zawiadamiania sędziów z UE przyłączyłbym się gdybym wtedy był sędzią, podpisałby również list otwarty. Niestety byłem jeszcze asesorem a w okręgu podjeli decyzję, że protest asesorów nie dotyczy.


Ja też byłam asesorem ale nikogo nie pytałam się czy mogę wysłać maila czy nie...więc do akcji się przyłączyłam.

kazanna napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 19:15:24 :

Proponuję się skupić na temacie "co dalej ..." Szczerze mówiąc nawet do głowy by mi nie przyszło że mam sie pytać kogoś o zgodę, co do korespondencji wysyłanej z prywatnej skrzynki , we własnym i tylko własnym imieniu...

Krzych napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 21:18:25 :

"skorpion" napisał:

Będzie OFF Topic : ostatnio dostałem od prok. pismo z wnioskiem o poinformowanie o biegu spraw zagrożonych przedawnieniem. Odmówiłem twierdząc, że nie mają do tego podstaw oraz, że służę aktami, a wszystkie orzeczenia są wydawane w obecności prok lub mu przesyłane. Czy ktoś się z tym spotkał? Czy ktoś jeszcze odmawiał?

Do Skorpiona OFF Topic - ja zawsze odmawiam odpowiedzi na to pismo

KAL napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 21:41:07 :

"Karnik" napisał:

Zaczyna się zastraszanie- w apelacji poznańskiej poza liczbą odwołanych wokand w maju, chcą by podawac nazwiska sędziów, którzy nie orzekali w dniu protestu.


Karnik, skąd o tym wiesz? Nic takiego do mnie nie dotarło. Aczkolwiek ciekawe co niby chcieliby tym sedziom zrobić? Na dywanik...

praefectus napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 21:46:30 :

"anpod" napisał:


Zgadzam się z tym, że obecnie trudno nam się czuć przedstawicielami trzeciej władzy, niemniej jednak nimi jesteśmy i trzeba (jak mawiał mój patron) się szanować.
.

i Twoim zdaniem Ty się szanujesz? Robiąc z siebie wyrobnika, ktory niezaleznie od tego, co inni o nim mowią i myśla, siedzi cicho i "zasuwa" ? Szacunek to nie jest coś abstrakcyjnego, zawieszonego w próżni, co mozesz ogladać w albumie do zdjęc, nie ma czegoś takiego jak szacunek bez odbicia tego w emocjach innych ludzi. Więc człowiek, ktory sie szanuje- będzie walczył o szacunek innych ludzi, a sędzia, także o szacunek innych władz. NIe deklaratoryjny, a rzeczywisty. Szacunku nie zyskuje sie dlatego, ze sie siedzi cicho i nie zwraca sie uwagi na włąsne problemy, nie domaga ich rozwiązania.
Moim zdaniem, kolego, sam siebie oszukujesz, nakarmiłes sie wydumanymi teoriami, by uzasadnić nienierobienie i pasywność.

anpod, strzał w dziesiątkę. Podpisuję się pod tym co napisałaś.

Od pewnego czasu obserwuję wypowiedzi discower77 i dochodzę do wniosku, że facet najprawdopodobniej udaje na tym forum sędziego. Poziom dowcipu (o rzucaniu łańcuchem), podejście do protestu (sianie defetyzmu), dziwne, nielogiczne i ewidentnie zaczepne wnioski (np. ten o byciu średnio niezawisłym i wpływie podwyżek na to) skłaniają mnie do stwierdzenia, że nie jest on jednym z nas, chociaż czasami stara się i nieźle mu to wychodzi (diabeł tkwi jednak w szczegółach). Jeśli jednak się mylę, to pozwól chłopie, że zwrócę się do Ciebie w kilku żołnierskich słowach: po co to robisz? Ludzi zrezygnowanych znajdziesz bez trudu w każdym sądzie, możesz wylewać z nimi swoje żale i zasuwać w zaciszu swojego gabinetu (pardon, wieloosobowego pokoju sędziów), skoro jest to Twoja wizja spełnienia zawodowego i szacunku do samego siebie. Na tym forum spotykają się ludzie, którzy już nie zadają sobie tego pytania "czy protestować", ale "jak to robić skutecznie". Po co zatem sianie defetyzmu? Jeśli nam się nie uda, będziesz mógł korzyć się przed ministrem przez resztę życia, klepiąc się z samozadowolenia po plecach. Jeśli jednak uda - równocześnie z nami odczujesz tego pozytywne konsekwencje. To nie jest tak, że można sobie klepać bez konsekwencji, co ślina na język przyniesie - w pewnych sytuacjach za sianie defetyzmu traci się bezpowrotnie twarz. To nie jest już kwestia indywidualizmu, to kwestia zwykłej przyzwoitości.

Była kiedyś taka sytuacja, gdy pracownicy MS bronili na forach internetowych z komputerów ministerstwa niejaką Pati Koti... Wybacz, ale jeśli miałbyś być sędzią, to poziom Twoich wypowiedzi jest kamyczkiem do ogródka dyskusji o naszych podwyżkach, stąd dziwne przeczucia.

[ Dodano: Wto Cze 03, 2008 9:47 pm ]
"KAL" napisał:

Zaczyna się zastraszanie- w apelacji poznańskiej poza liczbą odwołanych wokand w maju, chcą by podawac nazwiska sędziów, którzy nie orzekali w dniu protestu.


Karnik, skąd o tym wiesz? Nic takiego do mnie nie dotarło. Aczkolwiek ciekawe co niby chcieliby tym sedziom zrobić? Na dywanik...

Mogą sobie pytać o nazwiska. Wielkimi literami się podpiszę, że jako jedyny w wydziale miałem dzień sesyjny i nie wyznaczyłem sesji. I co mi zrobią? Żałosne, pisma administracyjne już od dawna traktuję jak element krajobrazu nizinnego. Ciśnie się na usta znane porzekadło o skakaniu i puklu.

romanoza napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 22:05:12 :

praefectus, według mnie Discower bez cienia wątpliwości jest sędzią, jest identyfikowany w swoim sądzie

praefectus napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 22:06:55 :

"romanoza" napisał:

praefectus, według mnie Discower bez cienia wątpliwości jest sędzią, jest identyfikowany w swoim sądzie


A, umknęło mi to widać. W takim razie moje wątpliwości niech będą komentarzem do jego wypowiedzi jako sędziego.

Ignacy napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 22:08:56 :

"praefectus" napisał:

[
Od pewnego czasu obserwuję wypowiedzi discower77 i dochodzę do wniosku, że facet najprawdopodobniej udaje na tym forum sędziego. .



A wiesz że ja też miałem takie wrażenie. Dopiero gdy kilka osób zaczęło wymieniać Jego nick w kontekście nominacji sędziowskich, moja rewolucyjna czujność została nieco uspiona, ale teraz, gdy o tym mówisz
Discower 77 - nie obraź się, ale coś Ci powiem. Nie chcę aby ktoś ograniczał dostęp na forum osób o odmiennych poglądach na protest niż wiekszości forumowiczów, bo przecież "Forum" już w czasach antycznych było miejcem na wymianę pogladów, na ścierane się koncepcji. Mój problem z określeniem Twojej tożsamości, panie Discower 77, polega na tym, że Twoje poglądy są niejednoznaczne - z niektórych postów wyłania się chęć radykalnej walki, z niektórych wujek dobra rada, który tonuje nastroje, z innych pacyfista nawołujacy do spokoju. Albo nie masz wyrobionych poglądów, albo nie potrafisz ich w sposób czytelny wyrazić, albo

praefectus napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 22:13:27 :

"Ignacy" napisał:

[
Od pewnego czasu obserwuję wypowiedzi discower77 i dochodzę do wniosku, że facet najprawdopodobniej udaje na tym forum sędziego. .



A wiesz że ja też miałem takie wrażenie. Dopiero gdy kilka osób zaczęło wymieniać Jego nick w kontekście nominacji sędziowskich, moja rewolucyjna czujność została nieco uspiona, ale teraz, gdy o tym mówisz
Discower 77 - nie obraź się, ale coś Ci powiem. Nie chcę aby ktoś ograniczał dostęp na forum osób o odmiennych poglądach na protest niż wiekszości forumowiczów, bo przecież "Forum" już w czasach antycznych było miejcem na wymianę pogladów, na ścierane się koncepcji. Mój problem z określeniem Twojej tożsamości, panie Discower 77, polega na tym, że Twoje poglądy są niejednoznaczne - z niektórych postów wyłania się chęć radykalnej walki, z niektórych wujek dobra rada, który tonuje nastroje, z innych pacyfista nawołujacy do spokoju. Albo nie masz wyrobionych poglądów, albo nie potrafisz ich w sposób czytelny wyrazić, albo

Ja to sobie tłumaczyłem tak, że pod tym samym loginem w MS piszą różni urzędnicy, a czasami nawet i SAM ON

Ignacy napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 22:26:57 :

"anpod" napisał:



Ja to sobie tłumaczyłem tak, że pod tym samym loginem w MS piszą różni urzędnicy, a czasami nawet i SAM ON


preafectusie...nie idzcie tą ścieżką...ona do paranoi prowadzi

My tu akcję protestacyjną na miarę czerwonego października chcemy robić, a jak od czasów jakobinów wiadomo. wśród rewolucjonistów trzon kadry zawsze stanowili paranoicy

falkenstein napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 22:27:02 :

"anpod" napisał:



Ja to sobie tłumaczyłem tak, że pod tym samym loginem w MS piszą różni urzędnicy, a czasami nawet i SAM ON


preafectusie...nie idzcie tą ścieżką...ona do paranoi prowadzi


Jak tu nie byc paranoikiem, jak ciągle ktoś cię szpieguje

praefectus napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 22:27:29 :

"anpod" napisał:



Ja to sobie tłumaczyłem tak, że pod tym samym loginem w MS piszą różni urzędnicy, a czasami nawet i SAM ON


preafectusie...nie idzcie tą ścieżką...ona do paranoi prowadzi

Tak, to zdecydowanie syndrom oblężonej twierdzy Mam jednak nadzieję, że nie zakończy się to wszystko pojawieniem syndromu sztokholmskiego, przejawiającego się uwielbieniem dla minisprawi (patrząc na zachowanie niektórych kolegów dochodzę do wniosku, ich to już jednak dopadło).

Z Wikipedii:

"Syndrom sztokholmski - stan psychiczny, który pojawia się u ofiar porwania lub u zakładników, wyrażający się odczuwaniem sympatii i solidarności z osobami je przetrzymującymi. Może osiągnąć taki stopień, że osoby więzione pomagają swoim prześladowcom w osiągnięciu ich celów lub w ucieczce przed policją.

Syndrom ten jest skutkiem psychologicznych reakcji na silny stres oraz rezultatem podejmowanych przez porwanych prób zwrócenia się do prześladowców i wywołania u nich współczucia."

Do niektórych TUMS-ów pasuje jak ulał

K.Piotrowski napisał w dniu 03.06.2008 o godzinie 23:07:07 :

Pytanie zasadnicze co dalej? Dalej winniśmy opracować harmonogram działań i zaprzestać jałowych - bardzo przepraszam- dywagacji, harmonogram jasny , zgodny z wolą większości. Czas bowiem płynie bardzo wartko i nie wolno pozwolić aby zaczyn konsolidacji naszego środowiska poszedł na marne w toku bardziej czy też mniej sensownych wpowiedzi.



W jednosci siła!!!
ps

Fajnie czytać, że moje hasło jest dość popularne

jarocin napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 10:36:38 :

Rosną zaległości ministerstw w wydawaniu pieniędzy

http://www.dziennik.pl/gospodarka/wsj/article185946/Rosna_zaleglosci_ministerstw_w_wydawaniu_pieniedzy.html

Mira napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 12:07:12 :

Czyzby i tu D77 z tymi samymi "kontrowersyjnymi" poglądami?

napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 12:10:09 :

"Mira" napisał:

Czyzby i tu D77 z tymi samymi "kontrowersyjnymi" poglądami?


[ Dodano: Sro Cze 04, 2008 12:10 pm ]
"Mira" napisał:

Czyzby i tu D77 z tymi samymi "kontrowersyjnymi" poglądami?


Miało być: niepopularnymi na forum.

romanoza napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 13:12:10 :

Discower jak myślisz, po czyjej stronie jest racja, po stronie kilkunastu (chyba tyle osób podjęło z Tobą polemikę) sędziów, którzy uważają, że protesty są godne, czy po Twojej? Może potraktuj to w ten sposób, że zostałeś przegłosowany, zgłosiłeś votum separatum ale na litość boską już go więcej nie uzasadniaj

Mira napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 14:44:20 :

a ja też sie przyznam, ze na początku byłam wstrzmięźliwa co do protestów , ale przekonało mnie to, ze w europie sędziowie tez walczyli i walcza nadal (Słowenia) o pozycję i wynagrodzenia sędziów i nikt nie uważa aby było to niegodne.

mitesek napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 14:48:22 :

coś Discower zawsze widzi wszystko w ciemnych kolorach... jakie niepopularne? sądząc po ilości postów w dyskusji były to jedne z bardziej popularnych poglądów! pozdrawiam!

Dreed napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 17:21:10 :

Przypomnę jeszcze raz ... Proszę szanować wypowiedzi innych i dyskutować merytorycznie.
Od naszego poziomu dyskusji zależy ilość nowych użytkowników, co wiąże się z nowymi sędziami biorącymi udział w protestach.
Obrażając, czy też nadmiernie atakując zrażamy ich do siebie i forum...

Zaznaczę również, że boje powiniśmy toczyć z kim innym

Dreed napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 17:40:42 :

"duralex" napisał:

a JA akurat uważam, że boje powinniśmy również toczyć z naszymi kolegami sędziami, którzy zarzucają nam protest wyłącznie dla pieniędzy oraz hipokryzję kiedy próbujemy wskazywać na inne cele protestu, niż wzrost naszych wynagrodzeń


Ależ oczywiście... ja tylko proszę o dyskusję, a nie "ogonienie" osób mających inne poglądy. Praca u źródła daje bardzo wymierne efekty i z każdym dniem zapewnia masowośc kolejnych akcji, a te tuż tuż.....

amelius napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 17:43:57 :

"duralex" napisał:

a JA akurat uważam, że boje powinniśmy również toczyć z naszymi kolegami sędziami, którzy zarzucają nam protest wyłącznie dla pieniędzy oraz hipokryzję kiedy próbujemy wskazywać na inne cele protestu, niż wzrost naszych wynagrodzeń

Uważam za bardzo niesprawiedliwe zarzucanie całemu środowisku, że walczy wyłącznie o pieniądze a gdyby te się znalazły to nie zaintresowalibyśmyu się więcej reformą wymiaru sprawiedlwiości. Jeszcze kilka lat temu, kiedy wierzyłem, że sytaucja finansowa sędziów naprawdę ulegnie zmianie, o niczym innym nie myślałem jak tylko o prawdziwej reformie wymiaru sprawiedlwiości, systemu prawnego, który wyzwoli nas z okowów regalmentowanej wolności i szlag mnie trafiał na to, jak niewielę mogę zrobić a zmiany wydawały się oczywiste i proste.

witoldw1 napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 18:12:10 :

!9 lat temu ,jako student I roku prawa pierwszy raz w życiu, z wielkimi oporami ( to w końcu były wybory wolne tylko w 1/3 ) zagłosowałem w wyborach ,które zmieniły nasz Kraj. Dziś ,po 19 latch ,jako sędzia sądu okregowego ,muszę walczyć o to ,by władze wybrane w wolnych i demokratycznych wyborach ,nie łamały Konstytucji mojego Kraju. Śmiać się ,czy płakać?

kazanna napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 18:47:49 :

Ależ mnie w tym momencie zdołowałeś Masz racje, śmiać sie czy płakać?

elew napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 19:12:47 :

system się zmienił, ale ludzie pozostali
do niedawna to by się nawet po twarzach nie dało poznać, że przyszło nowe, wciąż te same oblicza

koko napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 19:16:16 :

pozwólcie, ze przedstawie po raz kolejny moją propozycje protestu, nieco zmodyfikowaną
: niech każdy z nas przekaże 1 zł darowizny na rzecz Skarbu Państwa celem ratowania budżetu, pieniądze przelac na r-k NBP ;

xvart napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 11:55:19 :

a ja mam prośbę do wszystkich na forum. Nie dajmy się podzielić z prokuratorami! Bo o to chodzi stronie rządowej. Rząd powinien mieć pieniądze na podwyżki i dla prokuratorów i dla sędziów. Powinniśmy z prokuratorami współdziałać a nie ich zwalczać. Jedziemy na tym samym wózku.
Jeżeli na serio zabierzemy się za protest, to wsparcie prokuratorów będzie nam bardzo potrzebne. Bez ich poparcia Minister w praktyce nie będzie w stanie nam nic zrobić. Przecież nie będzie sam pisał zażaleń ani milionów skarg na przewlekłość.
To nie jest tak, że nie dostajemy podwyżki z powodu "odczepienia" prokuratorów do naszych pensji. Nie dostajemy podwyżki bo Rząd nie chce nam jej dać!
W skali całego kraju 10.000 sedziów, 5.000 prokuratorów, kilkudziesięciu sędziów SN i kilkuset sędziów WSA i NSA, to naprawdę nie jest problem.
Problem leży w braku woli politycznej odnośnie naszych podwyżek i chyba w realnej niechęci do rzeczywistej poprawy funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

Skoncentrujmy się na naszym własnym proteście i nie dajmy się poszczuć na prokuratorów i vice versa!!!

witoldw1 napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 12:11:00 :

"xvart" napisał:

a ja mam prośbę do wszystkich na forum. Nie dajmy się podzielić z prokuratorami! Bo o to chodzi stronie rządowej. Rząd powinien mieć pieniądze na podwyżki i dla prokuratorów i dla sędziów. Powinniśmy z prokuratorami współdziałać a nie ich zwalczać. Jedziemy na tym samym wózku.
Jeżeli na serio zabierzemy się za protest, to wsparcie prokuratorów będzie nam bardzo potrzebne. Bez ich poparcia Minister w praktyce nie będzie w stanie nam nic zrobić. Przecież nie będzie sam pisał zażaleń ani milionów skarg na przewlekłość.
To nie jest tak, że nie dostajemy podwyżki z powodu "odczepienia" prokuratorów do naszych pensji. Nie dostajemy podwyżki bo Rząd nie chce nam jej dać!
W skali całego kraju 10.000 sedziów, 5.000 prokuratorów, kilkudziesięciu sędziów SN i kilkuset sędziów WSA i NSA, to naprawdę nie jest problem.
Problem leży w braku woli politycznej odnośnie naszych podwyżek i chyba w realnej niechęci do rzeczywistej poprawy funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

Skoncentrujmy się na naszym własnym proteście i nie dajmy się poszczuć na prokuratorów i vice versa!!!

Zgadzam się ,że byłoby najlepiej ,gdybyśmy trzymali się z prokuratorami.Problem polega na tym ,że to oni trzymają z nami kiedy jest im to na rękę ,a kiedy nie ,nie mają żadnych oporów. To u nich nagminne jest otrzymywanie wynagrodzeń z wyższego szczebla ( Prokurator Rejonowy jest prokuratorem prokuratury okręgowej i dostaje stosownie wyższe pieniądze) To oni chętnie brali ziobrowe awanse "za zasługi" ,to oni zgłaszali się do wydziałów W 11 ,gdzie ludzie z rejonu po 3 latach pracy mają pensje jak w apelacji. I nigdy nawet nie zająkneli się na temat słuszności naszych oczekiwań ( co na przykład zrobili adwokaci) . Postaraj się raczej przekonać prokuratorów ,żeby jako środowisko przestali być oportunistami.
Dla jasności-od początku ( 15 lat ) pracuję w karnym i mam wielu kolegów prokuratorów. I świadomość tego ,że z nimi to mogę się wódki napić ,ale na wspólne protesty nie liczę.

ossa napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 12:35:48 :

"xvart" napisał:

a ja mam prośbę do wszystkich na forum. Nie dajmy się podzielić z prokuratorami! Bo o to chodzi stronie rządowej. Rząd powinien mieć pieniądze na podwyżki i dla prokuratorów i dla sędziów. Powinniśmy z prokuratorami współdziałać a nie ich zwalczać. Jedziemy na tym samym wózku.
Jeżeli na serio zabierzemy się za protest, to wsparcie prokuratorów będzie nam bardzo potrzebne. Bez ich poparcia Minister w praktyce nie będzie w stanie nam nic zrobić. Przecież nie będzie sam pisał zażaleń ani milionów skarg na przewlekłość.
To nie jest tak, że nie dostajemy podwyżki z powodu "odczepienia" prokuratorów do naszych pensji. Nie dostajemy podwyżki bo Rząd nie chce nam jej dać!
W skali całego kraju 10.000 sedziów, 5.000 prokuratorów, kilkudziesięciu sędziów SN i kilkuset sędziów WSA i NSA, to naprawdę nie jest problem.
Problem leży w braku woli politycznej odnośnie naszych podwyżek i chyba w realnej niechęci do rzeczywistej poprawy funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

Skoncentrujmy się na naszym własnym proteście i nie dajmy się poszczuć na prokuratorów i vice versa!!!


Odbiegając od tematu.... POPIERAM
Nawiasem mówiąc problem podczepienia głównie dotyczy ogromnej rzeszy podczepionej pod nas tzw. administracji, czyli personelu pomocniczego. Taki prezent zrobiła nam Pani Suchocka i teraz podniesienie naszych stawek bazowych z automatu dotyczy ich również. Ale sorry - nieporównujmy sędziów i prokuratorów z personelem pomocniczym!

koko napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 12:59:23 :

a co wy na to ???

http://www.rp.pl/artykul/143926.html

grzegorzpiech@op.pl napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 13:02:21 :

Nawiasem mówiąc problem podczepienia głównie dotyczy ogromnej rzeszy podczepionej pod nas tzw. administracji, czyli personelu pomocniczego. Taki prezent zrobiła nam Pani Suchocka i teraz podniesienie naszych stawek bazowych z automatu dotyczy ich również. Ale sorry - nieporównujmy sędziów i prokuratorów z personelem pomocniczym!

Nie ma takiego powiązania w aktualnym stanie prawnym , było kiedyś , ale zostało zniesione w ustawie o pracownikach sądów i prokuratury chyba ładnych pięć lat temu. Jedyną grupą powiązaną z wami są referendarze , ale oni też wykonują pracę orzeczniczą i to powiązanie powinno pozostać ,jest to niewielka grupa 1500 osob.

ossa napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 14:59:21 :

Nie ma takiego powiązania w aktualnym stanie prawnym , było kiedyś , ale zostało zniesione w ustawie o pracownikach sądów i prokuratury chyba ładnych pięć lat temu. Jedyną grupą powiązaną z wami są referendarze , ale oni też wykonują pracę orzeczniczą i to powiązanie powinno pozostać ,jest to niewielka grupa 1500 osob.

Może nie mam aktualnych danych, ale sprawdzę! Sprawdzę!

sblok napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 15:43:40 :

http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,74785,5275385,Sedziowie_i_prokuratorzy_rezygnuja_z_pracy.html

nawet wyborcza zaczela w koncu o nas pisac.

censor napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 20:41:36 :

Odpowiadam Xvartowi („nie dajmy się podzielić z prokuratorami”: co to znaczy „MY”? Dlaczego jednym tchem mamy siebie zestawiać z prokuratorami jako – jakoby – jedna grupa zawodowa, lub przynajmniej mająca jednakowe interesy? To nie jest jazda na tym samym wózku! Czyż nie jest bardziej istotne, żeby nie dać się podzielić na sędziów rejonowych i (w założeniu „lepszą” resztę ??? Podzieleni już jesteśmy, to znaczy prokuratorzy są lepsi, bo mają premie i zapłaty na dyżury, które my możemy zobaczyć jak własne ucho bez pomocy lusterka. Jeśli to prawda (nie sprawdzałem u źródła, w przepisach, pisał chyba ktoś o tym na forum), że prokuratorom niektórych kategorii podniesiono kwotę bazową o 50%, tak że prokurator IPN zarabia o 50% więcej niż sędzia apelacyjny, a prokurator Prokuratury Krajowej o 50% więcej niż sędzia Sądu Najwyższego, to to jest skandal i o czym tu mówić i po co wstawiać się za prokuratorami? Lepiej zorientowanych z naszego sędziowskiego grona, np. specjalistów prawa pracy, proszę o wyjaśnienie, jak to jest z tymi kwotami bazowymi. Jestem bowiem karnistą; ale właśnie dlatego tym bardziej czuję się zobowiązany do akcentowania na forum, że sędzia i prokurator nie jadą na jednym wózku.

Ceterum censeo Carthaginem esse delendam i MS powinno być zlikwidowane.

marciano napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 21:13:07 :

"censor" napisał:

sędzia i prokurator nie jadą na jednym wózku.



I tutaj w pełni się z Censorem zgadzam. Niewiedzieć czemu przyjęło się że gramy w jednej drużynie a wcale tak nie jest. Wynik tego jest taki że prokuratorzy uważają że sądy są od tego żeby za przeproszeniem robic im dobrze. Ich myślenie opiera się na założeniu, że jak piszą apelację od mojego wyroku to jest ok, bo to ich prawo. Ale jak ja robie zwrot, to się obrażają, bo to nie po koleżeńsku i zapewne złośliwie. Przepraszam że trochę nie na temat, ale trzeba to podkreslić, że oni są częscią władzy wykonwawczej a my jesteśmy władzą sądowniczą i nie jesteśmy jedną drużyną jak to się niektórym wydaje.

elew napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 21:25:35 :

a gdzie masz zapisane że prokuratura jest częścią władzy wykonawczej?

Bartosz napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 21:30:24 :

Przyznaję, że to trochę nie na temat, ale zwracam uwagę, że prokuratorzy w zaden sposób nas nie poparli, jezeli chodzi o 30 maja. Natomiast wiem co oni poptrafią.... Z całą pewnością donosić na sędziów.

falkenstein napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 21:32:59 :

"elew" napisał:

a gdzie masz zapisane że prokuratura jest częścią władzy wykonawczej?


na pewno nie jest częścią sądownictwa. Bo władze sądownicza sprawują sądy i trybunały, o prokuraturach nie ma tam ani słowa

mitesek napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 22:11:37 :

"sblok" napisał:

http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,74785,5275385,Sedziowie_i_prokuratorzy_rezygnuja_z_pracy.html

nawet wyborcza zaczela w koncu o nas pisac.


hihi... ale jakie fajne komentarze pod artykułem...

Beatka napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 22:13:14 :

"marciano" napisał:



Niewiedzieć czemu przyjęło się że gramy w jednej drużynie a wcale tak nie jest.





Ja także " nie wiedzieć", ale pamiętam czasy, kiedy prokurator zajmował miejsce przy stole sędziowskim po prawej stronie sądu. Najwyraźniej stąd ta pamiętliwość jednej drużyny ??:

Mira napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 22:16:37 :

prokuratorzy, z tego co mnie sie klaruje, twierdza, że wprawdzie nie wykonuja wymiaru sprawiedliwości , lecz są niezbednym ogniwem, które umozliwia sprawowanie tego wymiaru. Dlatego, choć ich pozycja nie wynika z trójpodziału władz, to jednak funkcjonalnie do tego wymiaru "rzynależą"

marciano napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 22:25:07 :

Z mojego punktu widzenia, czyli z perspektywy wydziału grodzkiego ich "niezbędność" ogranicza się do bezmyślnego zatwierdzania aktów oskarżenia stworzonych przez policjantów, nawet bez czytania akt, choć są oczywiście wyjątki.

Bartosz napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 22:36:38 :

"marciano" napisał:

Z mojego punktu widzenia, czyli z perspektywy wydziału grodzkiego ich "niezbędność" ogranicza się do bezmyślnego zatwierdzania aktów oskarżenia stworzonych przez policjantów, nawet bez czytania akt, choć są oczywiście wyjątki.

Oczywiście, że są wyjątki. Muszą jeszcze zatwierdzić karę u szefa, a przede wszystkim mają pamiętać o wnioskowaniu o koszty i opłatę. Reszta jest bez znaczenia, jak n.p. obligatoryjne nadzwyczajne złagodzenie kary.

Mira napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 22:46:41 :

to w jaki sposób prokuratorzy wykonuja woje zadania to jedno, a jak byc powinno to drugie. Ja nie jestem karnista wiec powtarzam tylko to co usłyszę, ale czy w postepowaniu karnym, takim zwykłym, nie jest ich zadaniem ułatwianie pracy sądu poprzez zebranie materiału dowodowego (obojętnie jak dobrze i sumiennie te pracę wykonują )?

falkenstein napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 22:55:48 :

I to jest właśnie to o czym pisałem. Albo prokurator bada sprawę, zbiera dowody, i prezentuje je sądowi, albo tylko zbiera dowody dla sądu, aby ułatwić mu zbadanie i rozstrzygnięcie sprawy. Albo jedno albo drugie.

W pierwszym przypadku prokurator jest oskarżycielem i stroną procesu, a sąd tylko ocenia przedstawione mu dowody i ma ustawowy zakaz poszukiwania dalszych dowodów.
W drugim przypadku rola prokuratora jest czysto techniczna i ma co najwyżej przygotować grunt dla badania sprawy przez sąd, na którym ciąży obowiązek poszukiwania prawdy materialnej. Prokurator decyduje czy materiał który zebrał jest wystarczający by przedstawić sprawę sądowi a jezeli uzna że tak to przesyła akta i w tym miejscu jego rola się kończy. W takiej sytuacji prokurator nie rózni sie niczym od policjanta - dochodzeniowca i dalatego powinien podlegac pod MSWiA a nie pod MS.

xvart napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 22:59:03 :

censor

Ja też jestem karnistą. Czy nie rozumiesz, że o to właśnie chodzi stronie rządowej? Żebyśmy się zajęli jałowymi i do niczego nie potrzebnymi sporami o to kto jest ważniejszy i "kto sprawuje wymiar sprawiedliwości" my czy prokuratorzy.
Niedługo zaczniemy się kłócić o to, kto ma więcej pracy my (rejonowi) czy może okręgowi i o to kto jest ważniejszy!!! A potem zaczniemy się w rejonach żreć między sobą - ci którzy są w zerowej stawce awansowej na tych w drugiej.
Divide et impera.

A jakie ma to znaczenie? Niech sobie prokuratorzy zarabiają tyle co my po podwyżce. Censor żałujesz im?

Np. w prokuraturze w Lubinie (prokuratura średniej wielkości na Dolnym Śląsku) w czasie protestu prokuratorów do pracy przyszedł tylko zastępca i tylko po to, żeby wykonywac czynności prokuratora dyżurnego. Część prokuratorów ma większe jaja niż spora część naszych koleżanek i kolegów. Censor czy w Twoim Sądzie 30.05 protestowali wszyscy sędziowie?
Powtarzam: nie dajmy się szczuć na siebie. Ten temat dotyczy protestu. Od narzekania na prokuratorów jest ściana płaczu.
My powinniśmy się skupić nad obraniem strategii działania. Będzie pięknie jeżeli będzie wspólna z prokuratorami. Bo w kupie siła.
Jeżeli prokuratorzy poczytają sobie takie uprzejme posty jak te powyżej, to na pewno się do nas przyłączą...

Niestety, ale muszę to napisać. Zobaczcie ile w Waszych postach pogardy dla pracy prokuratora. A przeczytajcie sobie posty pod artykułem w Gaziecie Wyborczej i zobaczcie co o nas sędziach sądzą mieszkańcy tego kraju. Czy aby na pewno jesto to wina dezinformacji mediów? Czy trochę sobie naszą bufonadą na to nie zapracowaliśmy?

Mira napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 23:02:22 :

"falkenstein" napisał:

I to jest właśnie to o czym pisałem. Albo prokurator bada sprawę, zbiera dowody, i prezentuje je sądowi, albo tylko zbiera dowody dla sądu, aby ułatwić mu zbadanie i rozstrzygnięcie sprawy. Albo jedno albo drugie.

W pierwszym przypadku prokurator jest oskarżycielem i stroną procesu, a sąd tylko ocenia przedstawione mu dowody i ma ustawowy zakaz poszukiwania dalszych dowodów.
W drugim przypadku rola prokuratora jest czysto techniczna i ma co najwyżej przygotować grunt dla badania sprawy przez sąd, na którym ciąży obowiązek poszukiwania prawdy materialnej. Prokurator decyduje czy materiał który zebrał jest wystarczający by przedstawić sprawę sądowi a jezeli uzna że tak to przesyła akta i w tym miejscu jego rola się kończy. W takiej sytuacji prokurator nie rózni sie niczym od policjanta - dochodzeniowca i dalatego powinien podlegac pod MSWiA a nie pod MS.
no własnie a jak jest (powinno być) u nas?

marciano napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 23:12:59 :

"xvart" napisał:

censor

Niestety, ale muszę to napisać. Zobaczcie ile w Waszych postach pogardy dla pracy prokuratora. A przeczytajcie sobie posty pod artykułem w Gaziecie Wyborczej i zobaczcie co o nas sędziach sądzą mieszkańcy tego kraju. Czy aby na pewno jesto to wina dezinformacji mediów? Czy trochę sobie naszą bufonadą na to nie zapracowaliśmy?


Jesli o mnie chodzi nie gardzę ich pracą, nie wiem skąd ten wniosek. Nie lubie tylko ludzi którzy swojej pracy nie wykonują a ją poprostu odwalają. Jak napisałem są wyjątki, ale naprawde dawno nie widziałem porządnie przygotowanej w postepowaniu przygotowaczym sprawy. Więc to nie jest pogarda ale merytoryczna ocena ich pracy.

censor napisał w dniu 06.06.2008 o godzinie 00:15:04 :

Xvart, nie czuję się bufonem. Pogardy ze strony PT prokuratorów doświadczam ja oraz moi koledzy i koleżanki po (sędziowskim) fachu. Jeżeli w swoim poście dopuszczasz w ogóle taką myśl, że prokurator (być może) sprawuje wymiar sprawiedliwości i że jest to kwestia sporna, dyskusyjna etc., to przerażenie mnie ogarnia. To jest własnie mentalność przynajmniej niektórych prokuratorów, chciałbym wierzyć, że nielicznych: organem orzekającym o winie jest prokurator, dowodem winy jest podpis prokuratora na akcie oskarżenia, sąd jest quasi-organem wykonawczym prokuratury, ktory jeśli chce, może co najwyżej (jeśli prokurator łaskawie pozwoli i nie ukarze wnioskiem o uzasadnienie) nieco obniżyć wymiar kary w stosunku do wniosku prokuratora. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, w tym mego Szanownego Adwersarza. Dobranoc.

Ceterum censeo Carthaginem esse delendam i MS powinno być zlikwidowane.

gangin napisał w dniu 06.06.2008 o godzinie 08:59:34 :

"censor" napisał:

Dlaczego jednym tchem mamy siebie zestawiać z prokuratorami jako – jakoby – jedna grupa zawodowa, lub przynajmniej mająca jednakowe interesy? To nie jest jazda na tym samym wózku!


Właśnie, że jest, i dokładnie o to chodzi rządzącym, aby nasz protest ograniczał się do jak najmniejszej liczby osób...zgodnie z zasadą dziel i rządź...
tylko wspólnym frontem możemy coś zdziałać
Czy wiecie, że np. w skandynawii (podobno nie tylko) po rozdziale wynagrodzeń sędziów i prokuratorów, ci drudzy zarabiają więcej...
Póki nasze wynagrodzenia są powiązane, to powinniśmy mobilizować prokuratorów do analogicznych protestów, jak nasz dzień bez wokandy



"censor" napisał:


Jeśli to prawda (nie sprawdzałem u źródła, w przepisach, pisał chyba ktoś o tym na forum), że prokuratorom niektórych kategorii podniesiono kwotę bazową o 50%, tak że prokurator IPN zarabia o 50% więcej niż sędzia apelacyjny, a prokurator Prokuratury Krajowej o 50% więcej niż sędzia Sądu Najwyższego, to to jest skandal i o czym tu mówić i po co wstawiać się za prokuratorami? Lepiej zorientowanych z naszego sędziowskiego grona, np. specjalistów prawa pracy, proszę o wyjaśnienie, jak to jest z tymi kwotami bazowymi. Jestem bowiem karnistą; ale właśnie dlatego tym bardziej czuję się zobowiązany do akcentowania na forum, że sędzia i prokurator nie jadą na jednym wózku.


Z całym szaacunkiem...chyba naprawdę nie wiesz o czym piszesz...kwoty bazowe określone w budżecie są dla sędziów i prokuratoró takie same...mnożniki również..jest to przecież zagwarantowane w ustawach dot. sędziów i prokuratorów...jak słyszę takie głosy jak Twój, to zastanawiam się, czy aby nie reprezentujesz strony rządzącej...


"censor" napisał:


prokuratorzy są lepsi, bo mają premie i zapłaty na dyżury, które my możemy zobaczyć jak własne ucho bez pomocy lusterka.


Napiszę jak to jest...
Mąż jest prokuratorem...przez ostatnie święta wielkanocne trzy dni spędził na dyżurze (sobota i dwa święta)...od rana do godzin popołudniowych...oprócz przesłuchiwania osób zatrzymanych, wręczania dozorów, koordynowania akcji poszukiwawczej pijanego policjanta, który przejechał pieszego, robieniu oględzin tego drugiego, któremu mózg rozbryzgał się na kilka metrów, biegał po jakimś zabłoconym polu, gdzie znaleziono co najmniej miesięczne zwłoki...
Chciałabym, aby dostał za to choć złotówkę ... ale może sobie wybrać wolne, bo u nich zadaniowy wymiar czasu jest przez przełożonych dosyć specyficznie rozumiany

...zapomniałam jeszcze dodać, że następnego dnia od godziny 15.00 brał udział w sekcji zwłok nieszczęśnika... jak myślicie, ile mu zapłacili...

koko napisał w dniu 06.06.2008 o godzinie 09:23:00 :

dziękuję tym, którzy podzielają moją opinię o prokuraturze, jak zbędnym ogniwie nie wiadomo czego. Odmienne zdanie mogą mieć jedynie sędziowie nie orzekający w wydziałach karnych i grodzkich oraz małżonkowie prokuratorów, lecz ich zdanie opiera sie na rozważaniach teoretycznych a nie praktycznych.

gangin napisał w dniu 06.06.2008 o godzinie 10:01:04 :

"koko" napisał:

dziękuję tym, którzy podzielają moją opinię o prokuraturze, jak zbędnym ogniwie nie wiadomo czego. Odmienne zdanie mogą mieć jedynie sędziowie nie orzekający w wydziałach karnych i grodzkich oraz małżonkowie prokuratorów, lecz ich zdanie opiera sie na rozważaniach teoretycznych a nie praktycznych.


tak się jakoś składa, że jestem karnistą i o co najmniej nienajlepszej pracy coniektórych sędziów mógłbym powiedzieć nie tylko z własnego podwórka...przecież nie o to chodzi...

ale jeszcze raz powtarzam...wzajemne szczucie się jest TYLKO i WYŁĄCZNIE na rękę rządzącym...tak samo jak my sędziowie musimy mówić jednym głosem, tak również wspólny front z prokuraturą może nam tylko pomóc, a nie zaszkodzić...bo czyż nie lepszy skutek odniosą dni (tygodnie?) bez wokandy z przeprowadzoną równolegle analogiczną akcją przez prokuratorów

lepiej zastanówcie się nad tym, niż głosić politykę nienawiści

domeną naszych rządzących przeciw wymiarowi sprawiedliwości: dziel i rządź i dzięki właśnie takim jak koko im się to udaje

grzegorzpiech@op.pl napisał w dniu 06.06.2008 o godzinie 10:15:06 :

ale jeszcze raz powtarzam...wzajemne szczucie się jest TYLKO i WYŁĄCZNIE na rękę rządzącym...tak samo jak my sędziowie musimy mówić jednym głosem, tak również wspólny front z prokuraturą może nam tylko pomóc, a nie zaszkodzić...bo czyż nie lepszy skutek odniosą dni (tygodnie?) bez wokandy z przeprowadzoną równolegle analogiczną akcją przez prokuratorów

lepiej zastanówcie się nad tym, niż głosić politykę nienawiści

domeną naszych rządzących przeciw wymiarowi sprawiedliwości: dziel i rządź i dzięki właśnie takim jak koko im się to udaje

Zgadzam się z przedmówcą . Ministerstwo stosuje politykę dziel i rządź, a jedziemy na tym samym wózku. Może pomyśleć też o wspólnej akcji z referendarzami , jak staną "księgi i rejestry , dni ( tygodnie ) bez wpsiu" to będzie bardzo uciążliwe dla rządzących ?

bogs napisał w dniu 06.06.2008 o godzinie 10:33:02 :

Kolejny artykuł w "Wyborczej" na temat odejść sędziów.

http://wyborcza.pl/1,75478,5284108,Sedziowie_protestuja_i_odchodza_z_pracy.html

[ Dodano: Pią Cze 06, 2008 10:37 am ]
Jeszcze artykuł w lokalnym dodatku do "Wyborczej"

http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,5283874,Sedziowie_mowili_o_odejsciu_z_sadu__I_w_Kielcach_juz.html

gregkg napisał w dniu 06.06.2008 o godzinie 11:02:31 :

Chciałbym ustosunkować się do postu, w którym poruszono temat "ani minuty dłużej". Wcześniej wypowiadałem się, że takiej akcji praktycznie nie da się przeprowadzić z uwagi na instytucję asesora, który po prostu takiej akcji protestatyjnej nie podejmie (pozostałe tu zaistniałe to zupełnie co innego). Będzie bał się "odpadnięcia" i osłabienia wyników w kontekście oceny. Ale tak naprawdę chodzi mi o co innego. Jestem asesorem. Chciałbym poprzeć każdy protest. Ale...wczoraj otrzymałem, tak jak sędziowie cywiliści, asesorzy i asystenci w naszym sądzie "zaproszenie" na szkolenie w Sądzie Okręgowym, w dniu 21 czerwca 2008 r. w godzinach od 10.00 do 17.00. Z całym szacunkiem dla wykładowców - SSN, uprzejmie informuję forumowiczów, iż dniem szkolenia jest SOBOTA, a pod zaproszeniem jest adnotacja Prezesa SO, iż obecność na szkoleniu jest OBOWIĄZKOWA.
JA tylko spytam. Poza dyżurami w przyspieszonym, jeszcze to? Z nami nie liczy się nie tylko inna władza, ale nawet nasi przełożeni mają gdzieś, że u nas obowiązuje przeciętnie pięciodniowy tydzień pracy Osoba na umowie o pracę - odbierze sobie dzień. A sędzia lub asesor? Nic.
Dlatego twierdzę, że wobec powyższego tupetu wszystkich wobec nas, pomysł "ani minuty dłużej" nie ma szans realizacji. Przyznam bowiem, że ze strachu na tym szkoleniu zamierzam być obecny... i nie tu znaczenia oburzenie wszystkich w moim sądzie, którzy takie zaproszenie otrzymali. Bo wszyscy się boją, a najbardziej człowiek, który zainwestował w to co robi kilkanaście lat życia, i ciągle ma nadzieję, że po asesurze ktoś będzie go chciał, a nie będzie kładł kłody pod nogi z uwagi na jakąkolwiek formę protestu wobec takiego szkolenia.

ossa napisał w dniu 06.06.2008 o godzinie 11:30:10 :

"gangin" napisał:

Dlaczego jednym tchem mamy siebie zestawiać z prokuratorami jako – jakoby – jedna grupa zawodowa, lub przynajmniej mająca jednakowe interesy? To nie jest jazda na tym samym wózku!


Właśnie, że jest, i dokładnie o to chodzi rządzącym, aby nasz protest ograniczał się do jak najmniejszej liczby osób...zgodnie z zasadą dziel i rządź...
tylko wspólnym frontem możemy coś zdziałać
Czy wiecie, że np. w skandynawii (podobno nie tylko) po rozdziale wynagrodzeń sędziów i prokuratorów, ci drudzy zarabiają więcej...
Póki nasze wynagrodzenia są powiązane, to powinniśmy mobilizować prokuratorów do analogicznych protestów, jak nasz dzień bez wokandy



"censor" napisał:


Jeśli to prawda (nie sprawdzałem u źródła, w przepisach, pisał chyba ktoś o tym na forum), że prokuratorom niektórych kategorii podniesiono kwotę bazową o 50%, tak że prokurator IPN zarabia o 50% więcej niż sędzia apelacyjny, a prokurator Prokuratury Krajowej o 50% więcej niż sędzia Sądu Najwyższego, to to jest skandal i o czym tu mówić i po co wstawiać się za prokuratorami? Lepiej zorientowanych z naszego sędziowskiego grona, np. specjalistów prawa pracy, proszę o wyjaśnienie, jak to jest z tymi kwotami bazowymi. Jestem bowiem karnistą; ale właśnie dlatego tym bardziej czuję się zobowiązany do akcentowania na forum, że sędzia i prokurator nie jadą na jednym wózku.


Z całym szaacunkiem...chyba naprawdę nie wiesz o czym piszesz...kwoty bazowe określone w budżecie są dla sędziów i prokuratoró takie same...mnożniki również..jest to przecież zagwarantowane w ustawach dot. sędziów i prokuratorów...jak słyszę takie głosy jak Twój, to zastanawiam się, czy aby nie reprezentujesz strony rządzącej...


"censor" napisał:


prokuratorzy są lepsi, bo mają premie i zapłaty na dyżury, które my możemy zobaczyć jak własne ucho bez pomocy lusterka.


Napiszę jak to jest...
Mąż jest prokuratorem...przez ostatnie święta wielkanocne trzy dni spędził na dyżurze (sobota i dwa święta)...od rana do godzin popołudniowych...oprócz przesłuchiwania osób zatrzymanych, wręczania dozorów, koordynowania akcji poszukiwawczej pijanego policjanta, który przejechał pieszego, robieniu oględzin tego drugiego, któremu mózg rozbryzgał się na kilka metrów, biegał po jakimś zabłoconym polu, gdzie znaleziono co najmniej miesięczne zwłoki...
Chciałabym, aby dostał za to choć złotówkę ... ale może sobie wybrać wolne, bo u nich zadaniowy wymiar czasu jest przez przełożonych dosyć specyficznie rozumiany

...zapomniałam jeszcze dodać, że następnego dnia od godziny 15.00 brał udział w sekcji zwłok nieszczęśnika... jak myślicie, ile mu zapłacili...



gangin, widzę, ze jesteśmy głosem wołającym na puszczy. Mój mąż też jest prokuratorem, a ma pensję co do złotówki taką samą jak ja. O tych premiach i wolnych w zamian za siedzenie do 5 nad ranem nad trupem w życiu nie słyszeliśmy. Wiadomo, że część prokuratorów "odwala" robotę. Sama się nie raz wkurzałam jak dostawałam spieprzony akt oskarżenia, ale czy wśród sędziów są same ORŁY?! To co jest tu wygadywane to woda na młyn rządzących! Zgroza!

sebus napisał w dniu 06.06.2008 o godzinie 11:54:07 :

Rozumiem gregkg-a w 100%. A może w zaproszeniu na sobotę jest jeszcze mały artykuł z usp - 82a uzasadniający obowiązkowe stawiennictwo ??:

gregkg napisał w dniu 06.06.2008 o godzinie 12:17:08 :

tak aby było jasne. Ja doskonale wiem, że jest art. 82 a usp, ale jeśli tak go interpretować - to może w ogóle nie będzie szkoleń na tygodniu, tylko w soboty i niedziele?????
Ponadto - ja naprawdę nie mam nic przeciw organizowaniu szkoleń w sobotę. Wszak w razie "otrzeb pracodawcy" tak można -ale pracownik, do którego pracodawca stosuje przepisy kp, wie, że za takie szkolenie, które czasem pracy jest, może odebrać sobie dzień wolny w okresie rozliczeniowym. Pytanie - czy organizator tego szkolenia w ogóle zaprzątał sobie tym głowę. W mojej ocenie - nie, a już na pewno w stosunku do sędziów. Świadomość jest taka, że TO JEST SŁUŻBA....

[ Dodano: Pią Cze 06, 2008 12:18 pm ]
kontynujując humor, w piśmie art. 82a usp nie ma

witoldw1 napisał w dniu 06.06.2008 o godzinie 12:36:21 :

"elew" napisał:

a gdzie masz zapisane że prokuratura jest częścią władzy wykonawczej?

To bardzo proste-jest ściśle i pod każdym względem podporządkowana Ministrowi Sprawiedliwości ,członkowi rządu.

ossa napisał w dniu 06.06.2008 o godzinie 12:46:03 :

"witoldw1" napisał:

a gdzie masz zapisane że prokuratura jest częścią władzy wykonawczej?

To bardzo proste-jest ściśle i pod każdym względem podporządkowana Ministrowi Sprawiedliwości ,członkowi rządu.

No ale, dałby Bóg, że to się zmieni!!!! Projekt juz poszedł

yen napisał w dniu 06.06.2008 o godzinie 15:53:55 :

"witoldw1" napisał:


To bardzo proste-jest ściśle i pod każdym względem podporządkowana Ministrowi Sprawiedliwości ,członkowi rządu.


Jeśli chodzi o poprawność semantyczną to prokuratorzy nie są podporządkowani Ministrowi Sprawiedliwości, ale Prokuratorowi Generalnemu, a to że w Polsce te funkcje są połaczone to już odrębna kwestia. W związku z powyższym twierdzenie, iż prokuratorura jest częścią władzy wykonawczej jest w mojej ocenie nadużyciem, nie mówiąc o tym, że trudno sobie wyobrazić na czym ta wykonawcza funkacja prokuratury w trójpodziale władz miałaby polegać.Tym bardziej iż jak słusznie zauważyła ossa te funkcje mają zostać rozdzielone.

koko napisał w dniu 06.06.2008 o godzinie 18:14:59 :

nie chodzi o jakieś ,,szczucie,, czy nagonkę na prokuraturę, ale w dobie różnych propozycji reformowania wymiaru sprawiedliwości, w tym rozważanie o godziwym wynagradzaniu sędziów wolno mi wyrazić stanowisko, że coś z tym fantem należy zrobić, natomiast szukanie wsparcia wśród proków co do naszych żądań płacowych, które mają przekładać się na urzeczywistnienie zasadny niezawisłości sędziowskiej, wybaczcie oponenici, ale związku wielkiego a nawet żadniego nie widzę; co ma prokuratura do niezawisłości sędziowskiej, aby nasze działania popierać? Natomiast jeżeli dołączą sie do protestu jako grupa podczepiona pod kwotę bazową, stracimy wiarygodność jako ci, którzy walczą o większą sprawę aniżeli podwyżka wynagrodzenia;

magdam napisał w dniu 06.06.2008 o godzinie 18:29:54 :

"gregkg" napisał:

Chciałbym ustosunkować się do postu, w którym poruszono temat "ani minuty dłużej". Wcześniej wypowiadałem się, że takiej akcji praktycznie nie da się przeprowadzić z uwagi na instytucję asesora, który po prostu takiej akcji p