Piątek 24 września 2021 Wydanie nr 4960

Cywilna procedura

czy powództwo poręczyciela nadaje się do uproszczonego?

norton napisał w dniu 25.02.2008 o godzinie 23:20:19 :

Problem dotyczy powództwa poręczyciela, który spłacił wierzyciela / 518 k.c./ i dochodzi regresem od dłużnika głównego. Przepis stanowi, że nabywa on spłaconą wierzytelność... Przepisy o postępowaniu uproszczonym /505(1)kpc stanowią z kolei, iz rozpoznaje się w tym postępowaniu sprawy o roszczenia wynikające z umów.
W moim pojęciu nie będzie nadawała się do rozpoznania w uproszczu taka sprawa. Sformułowanie z 505(1)kpc - "sprawy o roszczenia wynikające z umów" należy interpretować ściśle, zaś podstawę do dochodzenia roszczenia przez poręczyciela stanowi przepis ustawy a nie umowa. Zdania, jak to jednak bywa, są podzielone, czekam na Wasze opinie, pozdrawiam

kudłaty napisał w dniu 25.02.2008 o godzinie 23:36:18 :

uważam, że uproszczone mogłoby wejść w rachubę z uwagi na wejście poręczyciela w ten sam w istocie stosunek umowny; komentator (H. Ciepła) używa przy 518 sformułowania o podstawieniu w prawa wierzyciela i można bronić tezy o tym , że roszczenie nowego wierzyciela wynika ze stosunku prawnego wynikającego z umowy, a w/w znalazł się tam z mocy zdarzenia prawnego w postaci czynności spłaty wierzytelności, z którym to zdarzeniem ustawa wiąże skutek prawny w postaci zmiany wierzyciela. Zbijać można tę argumentację z kolei w ten sposob, że on wchodzi tylko w wycinek stosunku umownego. Nie nabywa dalszych praw wierzyciela, co do pozostałych wierzyciel ma pierwszeństwo przed nim. Ale np. takiego cesjonariusza, wyrzucilibyśmy z uproszczonego? Ja bym nie wyrzucał. Również przy cesji częściowej. Źródłem roszczenia bowiem jest wciąż stosunek prawny wynikający z umowy.
komentator też wskazuje na brak zmiany sytuacji prawnej dłużnika w tym stosunku prawnym którego dotyczyła sytuacja z 518. On pozostaje w stosunku umownym, zmienia się strona mająca roszczenie.
Dopowiem, że pewne znaczenie mógłby mieć stosunek wewnętrzny poręczyciel - dłużnik. Może bowiem się okazać, że poręczyciel w określony sposób umawiał się z dłużnikiem co do zakresu swej odpowiedzialności, że ten stosunek jest związany z przyczynami powstania stosunku poręczenia i określa zasady regresowania. Gdyby coś takiego sugerowało uzasadnienie pozwu, podstawą roszczenia w istocie rzeczy byłby stosunek umowny między poręczycielem a dłużnikiem.
Dopowiem jeszcze, że nie orzekam w ogóle w postępowaniu uproszczonym. Zajmuję się, niekiedy, przekazywaniem spraw do tego postępowania i Wydziału Grodzkiego.
Nie sądzę, by mogło to mieć jakikolwiek wpływ na obiektywizm powyższego wywodu

jack napisał w dniu 26.02.2008 o godzinie 09:24:44 :

grodzki jak nic ( oczywiście mając na uwadez wps ). Tak uważam z punktu widzenia obowiązujących przepisów. Jest to roszczenie wynikajace z umowy, a nie z deliktu, czy też bezpodstawnego wzbogacenia Przerabiałem to ponadto w sporze kompetencyjnym i też tak wyszło.

P napisał w dniu 27.02.2008 o godzinie 23:21:53 :

No to, norton, masz pełny wybór, że tak powiem.

Ścisłe zastosowanie przepisu o "wynikaniu z umowy" jest niemożliwe, bo "wynikanie" jest pojęciem nieostrym. Tutaj roszczenie niby nie "wynika" z umowy, bo jest oparte na przepisie ustawy bez żadnego stosunku umownego, prawda? I na tym spokojnie można poprzestać. Ale jak pogrzebać głębiej, to przecież przesłanką tego powstania była umowa poręczenia. A przecież nie ma wymogu, żeby "wynikanie" było bezpośrednie. Poza tym roszczenie nigdy nie powstaje na podstawie samej umowy, zawsze musi być przepis ustawy, który to roszczenie przewiduje. Więc jak, wynika, czy nie wynika? Dobre pytanie, zawsze miałem ochotę zadać je autorowi tych przepisów, ale przezornie się ukrywa.

W praktyce: jak zrobisz, tak będzie dobrze. Jedno i drugie da się uzasadnić. Ja juz nawet przestałem przekazywać takie pozwy - do którego wydziału wpłyną, tam są rozpoznawane. Wysiłki w kierunku prawidłowego stosowania są z góry skazane na niepowodzenie, bo przepis jest oparty na bezsensownych założeniach i jeszcze do tego źle sformułowany. Typowy knot legislacyjny. Jedna z pierwszych rzeczy w kpc do uchylenia.

kubalit napisał w dniu 28.02.2008 o godzinie 11:17:56 :

Spotkałem się z poglądem, który w praktyce orzeczniczej raczej się utrwalił (przynajmniej w naszym sądzie), że roszczenia wynikające z umów to nie tylko roszczenia dotyczące uprawnień wprost w postanowieniach umowy wyartykułowanych, ale także roszczenia, których można dochodzić z uwagi na łaczący strony umowy stosunek prawny tj. roszczenia, które by nie powstały gdyby strony takiego stosunku prawnego nie nawiązały poprzez zawarcie umowy. Gdyby tak podchodzić do tego sformułowania trzeba by powództwo poręczyciela rozpoznać z uwzględnieniem przepisów postępowania uproszczonego. Gdyby nie doszło do zawaracia umowy poręczenia, nie tylko poręczyciel nie ponosiłby odpowiedzialności, ale także - konsekwentnie - nie miałby roszczenia regresowego w stosunku do dłużnika. Podstawą regresu jest zatem umowny stosunek poręczenia, którego treść kształtują przecież nie tylko postanowienia samej umowy, ale także m.in. przepisy kodeksu cywilnego (art. 56 kc).

alutka napisał w dniu 13.05.2008 o godzinie 23:43:05 :

W uproszczonym, chyba że wartość przedmiotu sporu przekracza 10 tysięcy złotych.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.