Środa 18 września 2019 Wydanie nr 4223

Cywilna procedura

pełnomocnictwo procesowe - co robić, Droga Redakcjo?

kudłaty napisał w dniu 27.05.2008 o godzinie 21:46:09 :

Rzecz ma się następująco.
Pani X wnosi wniosek o dział spadku i zniesienie współwłasności. Czyni to ręką swej córki Pani Y, współspadkobierczyni i uczestniczki tegoż postępowania, udzielając jej pełnomocnictwa procesowego, a także składa osobiście podpisany wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych i ustanowienie adwokata z urzędu.
Podpis Pani X podobny jest do chińskich krzaczków, a z akt wynika, że liczy ona z górą 80 lat. Pełnomocnik zostaje zatem wezwany do usunięcia braków poprzez przedłożenie pełnomocnictwa procesowego z uwierzytelnieniem podpisu przez notariusza, co też i czyni, przedkładając takie, z tuszowym odciskiem palca i oświadczeniem, że za nie mogącą mówić lecz mogącą czytać Panią X złożyła go osoba trzecia.
Sąd pełnomocnictwo uznaje za prawidłowe, ustanawia Pani X pełnomocnika z urzędu.
W toku postępowania Pani Y i adwokat z urzędu ustanowiony dla Pani X jako jej pełnomocnicy występują o przyznanie spadkowego lokalu mieszkalnego Pani Y bez spłat na rzecz Pani X.
Przeciw temu, jak i zasadniczo przeciw wszystkiemu buntuje się uczestnik postępowania, zwany roboczo Panem Zł (w oparciu o treść wniosku i wypowiedzi pozostałych stron). Pan Zł wskazuje, że Pani X jest pozbawiona kontaktu z rzeczywistością i niepodobna, by chciała tego, co mówią jej pełnomocnicy, jak i by chciała czegokolwiek, albowiem jej świadomość wyłączona jest od dobrych kilku lat. Sąd decyduje się w tej sytuacji postępowanie dowodowe rozpocząć od przesłuchania Pani X w charakterze strony, w jej miejscu zamieszkania. Kontaktu - jakiegokolwiek - włącznie z przytaknięciem ruchem głowy na przykład pytaniu, czy Pani X wie czego dotyczy sprawa, kto do niej przyszedł, etc - brak.
Sąd dopuszcza dowód z opinii biegłego na okoliczność ustalenia, czy Pani X była w określonej dacie w stanie świadomie i swobodnie powziąć i wyrazić wolę udzielenia pełnomocnictwa procesowego. Konkluzja opinii nie pozostawia wątpliwości, że nie tylko w dacie udzielenia, ale od dobrych 7 lat z całą pewnością nie.
Dopowiem, że poinformowany o problemie Prokurator złożył wniosek o....
ustanowienie kurateli debilis .
Co robić, Droga Redakcjo?
IMO, całe dotychczasowe postępowanie jest nieważne i podlega zniesieniu, albowiem w istocie nie ma poprawnego formalnie wniosku. Wniósł go bowiem pełnomocnik nie mający w istocie rzeczy ważnego pełnomocnictwa procesowego. Co jednak nie oznacza, że inicjatorka postępowania nie miała zdolności procesowej, bowiem ubezwłasnowolniona nie była. Co więcej, nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miała ją utracić i uzyskać uczciwą reprezentację na zasadach przedstawicielstwa ustawowego, skoro rodzina nie kwapi się do wszczęcia takiego postępowania, a Prokurator potrzeby nie widzi
Wypadałoby teraz wezwać wnioskodawczynię - Panią X - do usunięcia braków wniosku - poprzez jego podpisanie, i chyba pod rygorem zawieszenia, bo przecież nie zwrotu, skoro już doręczono odpis wniosku i sprawie nadano bieg. To będzie w istocie rzeczy stworzenie fikcji, albowiem Pani X nie jest w stanie rozeznać, czego dotyczy wezwanie i Sąd o tym już wie.
Jakieś pomysły? Jak z tego pata wybrnąć?
Tylko proszę, nie piszcie, że się dałem zrobić w...., bo tyle to akurat wiem sam. Dobrze, że w porę zauważyłem, w co się daję robić.

jarocin napisał w dniu 27.05.2008 o godzinie 21:58:20 :

Sam zaproponowałeś właściwe wg mnie rozwiązanie. Rzeczywiście stwierdzić należy, że "ełnomocnik nie był należycie umocowany", a więc znieść postępowanie z jego udziałem. Wezwać można też tylko pod rygorem art. 177 §1 pkt 6 kpc, bo innego nie mogę się doszukać na tym etapie sprawy.

Beatka napisał w dniu 27.05.2008 o godzinie 22:44:17 :

Niedawno zawiesiłam postępowanie w podobnym stanie faktycznym, przy czym u mnie osoba nie kontaktująca była wnioskodawczynią wraz z innymi spadkobiercami. Także miała zostać pozbawiona swego udziału we współwłasności.

bladyswit napisał w dniu 27.05.2008 o godzinie 22:48:06 :

Qdłaty, ja od spraw karnych, ale po mojemu, jak jej ustanowiłeś adwokata z urzędu - to on może ten wniosek podpisać, zamiast pani Y (drugiego pełnomocnika), czy pani X (wnioskodawczyni). Więc za bardzo nie masz się co przejmować: skoro pani X ma pełną zdolność procesową, ubezwłasnowolnienie się nie kroi (gratulacje dla proka za przenikliwość), to spokojnie prowadzisz to postępowanie.

AQUA napisał w dniu 27.05.2008 o godzinie 23:20:15 :

Drogi Czytelniku,

opisany przez Ciebie stan faktyczny zafascynował całą naszą Redakcję, nie wyłączając nawet Redaktora Naczelnego, u którego odbyła się wzruszająco burzliwa narada.

Po naradzie i głosowaniu jednomyślnym odpowiadamy:

Drogi Czytelniku, trzymamy za Ciebie kciuki.

mia napisał w dniu 27.05.2008 o godzinie 23:45:41 :

czy ustanowienie adwokata z urzedu jesli wniosek o to byl dotkniety wada jest skuteczne? jezeli postepowanie w calosci bylo dotkniete brakami, podlega zniesieniu w calosci, a tym samym ulegaja zniesieniu wszystkie czynnosci stron i sadu. moze daloby sie jednak pojsc w strone zwrotu wniosku?

Mira napisał w dniu 27.05.2008 o godzinie 23:54:08 :

moim zdaniem, jeżeli umocowanie bylo wadliwe to czynności pełnomocnika należy uznac za niebyłe i tylko czynności pełnomocnika, jeżeli zatem wnioskodawczyni podjeła choc jedną czynność samodzielnie to do tego miejsca nalezy wrócić . jeżeli zas juz sam wniosek podpisany był przez wadliwego pełnomocnika to on poprosu nie został złożony (czynność jest "niebyła" Teraz trzeba sobie odpowiedzieć co zrobic z tym pasztetem który zaistniał. Znieść postępowanie to napewno a może tez i umorzyc?

kudłaty napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 09:00:13 :

otóż, qrcze, właśnie: też tak myślałem, że ma przecież adwokata z urzędu; ale, wniosek o jego ustanowienie został złożony przez pełnomocnika - córkę, wprawdzie, oświadczenie o stanie majątkowym zawierało podpis osobisty wnioskodawczyni, ale była to jedyna osobiście dokonana przez nią czynność procesowa;
też wydaje mi się, że trzeba podjąć próbę zawieszenia tego; tylko - co, 177 par. 1 pkt 6? Musiałbym zobowiązać wnioskodawczynię najpierw do podpisania wniosku, bo bez podpisanego wniosku sprawy prowadzić nie sposób, a wynika z tego że jest nie podpisany przez umocowaną osobę; ale, a co jeśli zapobiegliwa córeczka na ten przykład mamusi da wniosek do podpisu sposobem tuszowego odcisku palca? Czy bazując na opinii biegłego i swoich własnych spostrzeżeniach mogę uznać, że tak nie mogła podpisać, bo czytać nie może ani mówić nie może?
A jeszcze z innej beczki - co z tym adwokatem? Nie było wniosku, to i ustanowić nie mogłem, czyli postępowanie w tej mierze też zniesione, czyli też i uchylić postanowienie o ustanowieniu adwokata by należało; pytanie brzmi następująco: czy należy się jemu jakieś wynagrodzenie; w sumie należałoby się, bo nie jego wina, ale nie do końca: rzetelne prowadzenie sprawy wymagałoby kontaktu z reprezentowaną stroną; IMO, pełnomocnik tego nie uczynił, bo zdolności nadprzyrodzonych nie ma, a jedynie kontakt miał z pełnomocnikiem córką, na dodatek popierając jej - tej córki - wnioski, dotyczące przyznania córce mieszkania bez spłaty na rzecz swojej własnej mocodawczyni. Trochę to niezbyt dobrze wygląda, ale czy byłaby to podstawa do odmowy przyznania wynagrodzenia adwokatowi jeżeli złoży wniosek o jego przyznanie?

Ignotus napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 10:44:29 :

"kudłaty" napisał:

też wydaje mi się, że trzeba podjąć próbę zawieszenia tego; tylko - co, 177 par. 1 pkt 6? Musiałbym zobowiązać wnioskodawczynię najpierw do podpisania wniosku, bo bez podpisanego wniosku sprawy prowadzić nie sposób, a wynika z tego że jest nie podpisany przez umocowaną osobę; ale, a co jeśli zapobiegliwa córeczka na ten przykład mamusi da wniosek do podpisu sposobem tuszowego odcisku palca? Czy bazując na opinii biegłego i swoich własnych spostrzeżeniach mogę uznać, że tak nie mogła podpisać, bo czytać nie może ani mówić nie może?


Co do pojawiającej się w poprzednich mailach koncepcji zniesienia postępowania - na obecnym etapie nie mam przekonania. Znieść ? tylko na jakiej podstawie - 71 kpc tego nie dotyczy. I co tak naprawdę nam to da ? Umorzenie ? nie da rady. Zwrot wniosku ? też nie, skoro został doręczony jego odpis.
Zrobiłbym chyba tak - ponownie zwrócił się do Prok. Okr. z rozbudowanym wielce pismem, wyłuszczającym przyczyny nalegania na wystąpienie akurat z wnioskiem o ubezwłasnowolnienie - dołączyć do niego kopię wniosku, złożonego w istocie przez samą córeczkę oraz kopię opinii, która potwierdza brak świadomości wnioskodawczyni istniejący od wielu już lat. Do tego przytoczyć argumentację dlaczego nie satysfakcjonuje nas kurator ustanowiony w trybie 183 kro i dlaczego uważamy, że ubezwłasnowolnienie wnioskodawczyni jest konieczne dla ochrony jej interesów majątkowych.
Wariant 2 - przy założeniu, że wariant 1 nie przynosi rezultatu :
Dostrzegam opisane przez Ciebie niebezpieczeństwo związane z wezwaniem wnioskodawczyni do podpisania wniosku, jak również nonsens takiego rozwiązania w świetle wiedzy, jaką dysponujesz. A może - choć to troszkę naciągane - wezwanie uczestniczki, której w istocie najbardziej zależy na przeprowadzeniu postępowania działowego, do złożenia w określonym terminie wniosku o ubezwłasnowolnienie, pod rygorem zawieszenia. Jako podstawę ewentualnego zawieszenia wskazałbym 177 par. 1 pkt 6. Niewykonanie innych zarządzeń ? - naciągane, ale jest. Nie można nadać sprawie dalszego biegu ? - jest. I tylko "rzez powoda" się nie do końca zgadza, ale to w sumie nieproces.
Nie dostrzegam jednak innej możliwości rozwiązania tej nieco patowej sytuacji.
Co do adwokata ustanowionego z urzędu - uchyliłbym postanowienie, zaś co do ewentualnego wynagrodzenia opowiem się za odmową przyznania, z argumentacją, która pojawiała się już w orzecznictwie SN i NSA - brak profesjonalnego działania.
To chyba tyle na gorąco, pozdrawiam i wracam do spóźnionego już mocno uzasa.

Mikasaty napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 20:48:05 :

ale dlaczego kurator z art. 183 krio ma nie wystarczyć? sąd rodzinny określi mu obowiązki i z tych obowiązków będzie musiał się wyspowiadać. taki kurator nie może działać na niekorzyść swojego podopiecznego. to, że z Panią od 7 lat nie ma kontaktu nie jest podstawą do ubezwłasnowolnienia, bo tam tylko choroby psychiczne mają znaczenie. a może u niej wynika to z choroby somatycznej?
co do adwokata - to w życiu nie dałabym mu ani grosza - jaki nakład pracy na rzecz strony dla której został ustanowiony?

tombialka napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 21:09:50 :

Zgadzam się z wariantem 1 zaproponwanym przez Ignotusa. Jedyne sensowne wyjście. Gdyby jednak nie doszło do ubezwłasnowolnienia wnioskodawczyni uważam że warto zaryzykować umorzenie postępowania. Samodzielnie można ustalić, że wobec stanu zdrowia wnioskodawczyni wniosek nie został przez nią złożony. Nie sposób przyjąć, że skutecznie wolą swoją w tej kwestii wyraziła. Wniosku zatem nie ma. Wydanie postanowienia w takim wypadku byłoby niedopuszczalne (355 kpc).

humbert napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 21:52:55 :

Ja bym zwrócił się do Sądu Rodzinnego o ustanowienie z urzędu kuratora na zasadzie art. 183 par. 1 kro w związku z art. 600 par.2 kpc - do załatwienia poszczególnej sprawy tj. do reprezentowania jej w tym postępowaniu . Po ustanowieniu kuratora - prowadzilbym dalej postępowanie z jego udziałem. Skoro inni uczestnicy postepowania są zainteresowani dalszym prowadzeniem postęwpowania, nie ma podstaw do umarzania, czy też zawieszania, bo błąd w postaci braku wniosku na tmy etapie nie ma znaczenia.
A o postępowaniu adwokata z urzędu zawaidomiłbym ORA. Tak dla zasady.

Mira napisał w dniu 28.05.2008 o godzinie 22:20:20 :

"humbert" napisał:

Ja bym zwrócił się do Sądu Rodzinnego o ustanowienie z urzędu kuratora na zasadzie art. 183 par. 1 kro w związku z art. 600 par.2 kpc - do załatwienia poszczególnej sprawy tj. do reprezentowania jej w tym postępowaniu . Po ustanowieniu kuratora - prowadzilbym dalej postępowanie z jego udziałem. Skoro inni uczestnicy postepowania są zainteresowani dalszym prowadzeniem postęwpowania, nie ma podstaw do umarzania, czy też zawieszania, bo błąd w postaci braku wniosku na tmy etapie nie ma znaczenia.
A o postępowaniu adwokata z urzędu zawaidomiłbym ORA. Tak dla zasady.
no ale jak błąd w postaci braku wniosku wszynającego postepowanie w sprawie moze nie miec znaczenia bo jak zrozumiałam ten wniosek był podpisany przez pełnomocnika, któremu nie zostało skutecznie wystawione pełnomocnictwo. Czyli czynnosci nie ma , wniosku nie ma i sprawy tez byc nie może chyba ze ktos chce z urzedu wszcząć postepowanie zamiast wnioskodawczyni

Ignotus napisał w dniu 29.05.2008 o godzinie 10:28:27 :

"humbert" napisał:

Ja bym zwrócił się do Sądu Rodzinnego o ustanowienie z urzędu kuratora na zasadzie art. 183 par. 1 kro w związku z art. 600 par.2 kpc - do załatwienia poszczególnej sprawy tj. do reprezentowania jej w tym postępowaniu . Po ustanowieniu kuratora - prowadzilbym dalej postępowanie z jego udziałem. Skoro inni uczestnicy postepowania są zainteresowani dalszym prowadzeniem postęwpowania, nie ma podstaw do umarzania, czy też zawieszania, bo błąd w postaci braku wniosku na tmy etapie nie ma znaczenia.
A o postępowaniu adwokata z urzędu zawaidomiłbym ORA. Tak dla zasady.


Kuratot ze 183 nic nam tutaj nie pomoże, ponieważ :
"Stosownie do art. 183 § 1 k.r.o., osoba ułomna może żądać ustanowienia kuratora, jeżeli potrzebuje pomocy do prowadzenia wszelkich spraw albo spraw określonego rodzaju. Zakres obowiązków i uprawnień kuratora określa sąd opiekuńczy. Z treści tego przepisu jednoznacznie zatem wynika, że ustanowienie w tym trybie kurateli ma jedynie na celu niesienie pomocy osobie ułomnej przy załatwianiu dotyczących jej spraw, przy czym nie chodzi tutaj o zastępstwo ustawowe w znaczeniu ustanowienia w osobie kuratora przedstawiciela ustawowego, lecz o ułatwienie osobie ułomnej załatwienia spraw ze względu na powstające z powodu ułomności trudności natury faktycznej. Osoba ułomna nadal zachowuje pełną zdolność do czynności prawnych i może z własnej woli podejmować czynności, jakie uzna za właściwe. Dlatego też ustanowienie kuratora na podstawie art. 183 § 1 k.r.o. następuje wyłącznie na wniosek osoby potrzebującej pomocy. Kurator musi znać zakres swoich obowiązków i legitymujących go uprawnień, wobec czego sąd obowiązany jest określić je w swoim postanowieniu. Jeżeli zaś "ułomność" polega na konsekwencjach zdrowotnych, jakie normalnie wiążą się z chorobą psychiczną, niedorozwojem umysłowym albo innego rodzaju zaburzeniami psychicznymi i prowadzą do ograniczenia lub pozbawienia osoby naturalnej zdolności do podejmowania lub wyrażania woli, to zastosowanie mają przepisy o ubezwłasnowolnieniu (por. art. 13 i nast. k.r.o.)."
Postanowienie SN z dnia 24 maja 1995 r. III CRN 22/95

"mira" napisał:

wniosek był podpisany przez pełnomocnika, któremu nie zostało skutecznie wystawione pełnomocnictwo. Czyli czynnosci nie ma , wniosku nie ma i sprawy tez byc nie może chyba ze ktos chce z urzedu wszcząć postepowanie zamiast wnioskodawczyni

Cały problem polega na tym właśnie, że czynność jest, podobnie jak i wniosek, tyle, że dotknięty brakami. Normalnie, w takiej sytuacji należałoby wezwać wnioskodawcę do podpisania wniosku, pod rygorem zawieszenia postępowania, ale tym razem sąd tego dokonać nie może, choćby z tego powodu, że wie, iż nie ma szans na skuteczne doręczenie wezwania. Po prostu się nie da - doręczenie będzie czystą fikcją
Dla zwolenników umorzenia postępowania - skoro wniosku wszczynającego postępowanie nieprocesowe nie ma, to co mamy umarzać ? I komu ewentualnie doręczać ?

kudłaty napisał w dniu 29.05.2008 o godzinie 12:17:29 :

Dziękuję wszystkim za pomoc. Podejmę chyba próbę jeszcze raz działań epistolograficznych - czyli napiszę list może do prokuratora nadrzędnego, albo jeszcze bardziej nadrzędnego, albo? W tonie dramatycznym?
Tylko żebym sobie nie pomylił i nie zaadresował tego na Redakcję.

Mira napisał w dniu 29.05.2008 o godzinie 14:41:44 :

umarzać mamy to co jednak się toczyło choc beż żadnej podstawy prawnej. Wiesz taka pomyłka, z którą trzeba coś zrobić bo chyba nie można tak bez żadnego zakończenia proceduralno - merytorycznego buchnąć poprostu akt do szafy na odłożenie. Nie doręcząc nikomu

kudłaty napisał w dniu 29.05.2008 o godzinie 16:36:28 :

to by się nazywało "rzedłożyć na zamierzchłe", tak przynajmniej określa się to w moim pokoju...

humbert napisał w dniu 29.05.2008 o godzinie 18:47:22 :

Kuratot ze 183 nic nam tutaj nie pomoże, ponieważ :
"Stosownie do art. 183 § 1 k.r.o., osoba ułomna może żądać ustanowienia kuratora, jeżeli potrzebuje pomocy do prowadzenia wszelkich spraw albo spraw określonego rodzaju. Zakres obowiązków i uprawnień kuratora określa sąd opiekuńczy. Z treści tego przepisu jednoznacznie zatem wynika, że ustanowienie w tym trybie kurateli ma jedynie na celu niesienie pomocy osobie ułomnej przy załatwianiu dotyczących jej spraw, przy czym nie chodzi tutaj o zastępstwo ustawowe w znaczeniu ustanowienia w osobie kuratora przedstawiciela ustawowego, lecz o ułatwienie osobie ułomnej załatwienia spraw ze względu na powstające z powodu ułomności trudności natury faktycznej. Osoba ułomna nadal zachowuje pełną zdolność do czynności prawnych i może z własnej woli podejmować czynności, jakie uzna za właściwe. Dlatego też ustanowienie kuratora na podstawie art. 183 § 1 k.r.o. następuje wyłącznie na wniosek osoby potrzebującej pomocy. Kurator musi znać zakres swoich obowiązków i legitymujących go uprawnień, wobec czego sąd obowiązany jest określić je w swoim postanowieniu. Jeżeli zaś "ułomność" polega na konsekwencjach zdrowotnych, jakie normalnie wiążą się z chorobą psychiczną, niedorozwojem umysłowym albo innego rodzaju zaburzeniami psychicznymi i prowadzą do ograniczenia lub pozbawienia osoby naturalnej zdolności do podejmowania lub wyrażania woli, to zastosowanie mają przepisy o ubezwłasnowolnieniu (por. art. 13 i nast. k.r.o.)."
Postanowienie SN z dnia 24 maja 1995 r. III CRN 22/95


cóż, ja pozostaję przy swoim, a to z uwagi na nowelizację art. 600 kpc. Po 7.10.2007 W przypadku gdy stan osoby niepełnosprawnej wyłącza możliwość złożenia wniosku lub wyrażenia zgody, o których mowa w § 1, sąd może ustanowić kuratora z urzędu.

kudłaty napisał w dniu 29.05.2008 o godzinie 23:09:55 :

ale co to zmienia w zakresie roli kuratora

sebus napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 08:19:59 :

A moim zdaniem sprawę należy umorzyć. Z treści 355 par.1 kpc wynika, iż umarza się postępowanie gdy wydanie wyroku ( w tym przypadku postanowienia - art 13 par.2 kpc) stało się z innych przyczyn zbędne lub niedopuszczalne. W opisanym stanie faktycznym niedopuszczalność orzekania wynika z tego - co już wcześniej zostało poruszone - że nie ma prawidłowo złożonego wniosku bo złożyła go osoba, która nie była do tego uprawniona a skoro tak to nie ma wniosku. Czyli idąc dalej brak wniosku skutkuje niedopuszczalnością orzekania, bo niby co ma być rozpoznane ? I w rezultacie - umorzenie. Najprostsze wyjście z sytuacji,a adwokatowi z urzędu nic się nie należy bo w jaki niby sposób dbał o interesy rzekomej mocodawczyni?

tombialka napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 08:26:53 :

Trzeba poza tym postanoiweniem na podstawie art 59 kpc zawiadomić prokuratora o potrzebie wstąpienia do sprawy.

kudłaty napisał w dniu 30.05.2008 o godzinie 17:08:07 :

też bym to umorzył, ale obawiam się, że mogłoby to nie przejść - jest to wadliwość potencjalnie usuwalna, pani może ozdrowieć, może być dla niej ustanowiony przedstawiciel ustawowy gdy się ją ubezwłasnowolni
prokuratora oczywiście zawiadomiłem również o potrzebie ewentualnego wstąpienia do postępowania, ale nie wydają się zainteresowani

kazanna napisał w dniu 06.03.2009 o godzinie 13:57:08 :

odświeżę ten wątek, bo mam podobna sprawę - ale nie do końca. U mnie powódka wezwana do podpisania pozwu i pełnomocnictwa ( początkowo ewidentnie było to pismo napisane i podpisane przez córkę powódki) dołączyła wymagane dokumenty podpisane przez powódkę, jednak widać że podpis złożyła osoba w podeszłym wieku, chyba jednak nie zdająca sobie sprawy z tego co podpisuje. Pozwani w ogóle nie kwestionują ani pozwu, ani pełnomocnictwa- to tylko ja mam wątpliwości. załóżmy że nie będę tego tematu poruszać- ale w momencie gdy pojadę chorą przesłuchać w miejscu zamieszkania i naocznie przekonam się że nie jest zdolna do świadomych decyzji- co dalej? ( kurator z 183 krio?).
dodam dla ułatwienia że córka"ełnomocnik" to wieloletnia sądowa pieniaczka....ehhhh

Darby napisał w dniu 11.03.2009 o godzinie 12:22:15 :

U nas jednego takiego pieniacza Sąd karny z rozkoszą skazał za sfałszowanie podpisu mocodawcy, ale dopatrzyła sie tego strona przeciwna.

Skoro sprawa jest niesporna i nie prowadzi to do jakiegoś obejścia pawa albo naruszenia czyichś interesów (pozwani sie zgadzają) to chyba nie otwierałbym tej "uszki z Pandorą"- hi, hi - jak to okreslił jeden z kabaretów.

mitesek napisał w dniu 11.03.2009 o godzinie 13:15:33 :

"Darby" napisał:

...to chyba nie otwierałbym tej "uszki z Pandorą"- hi, hi - jak to okreslił jeden z kabaretów.


to chyba nasz Prezydent L.W. tak to swego czasu ujął gładko

SRS napisał w dniu 26.03.2009 o godzinie 23:40:39 :

Rzecz ma się następująco.
Pani X wnosi wniosek o dział spadku i zniesienie współwłasności.



ja tak na marginesie, przy okazji zapytam - czy rzeczywiscie chodzi o zniesienie wspolwlasnosci czy obok dziau o podzial majatku dorobkowego????


- i informatycznie -czemu nie moge pisac polskich znakow na forum tym????

Johnson napisał w dniu 26.03.2009 o godzinie 23:43:17 :

"SRS" napisał:


- i informatycznie -czemu nie moge pisac polskich znakow na forum tym????


Ja mogę to i ty możesz

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.