Piątek 24 września 2021 Wydanie nr 4960

Cywilna procedura

uważajcie na faksymile

procontra napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 15:41:12 :

Informuję że obserwuję nasilenie posługiwania się przez pełnomocników niewłasnoręcznymi podpisami do poswiadczania pełnomocnictw i odpisów z KRS.
Nazw firm nie ujawnię, ale u nas tę praktykę stosują dwa Niestandaryzowane Fundusze Sekurytyzacyjne (brr, mam nadzieję że nie zrobilam literówki) w pozwach w nakazowym. Więc zerknijcie uważnie.

elew napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 16:35:53 :

do tego jeszcze posługują się kolorowymi tuszami, gdzie podpis -a w istocie faksymila ma inny kolor, niż pozostała część pięczątki opisującej drukowanymi literami kto się podfaksymilował

Jerzy napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 16:47:04 :

Dzięki za uwagę, bedę uważać. Wszędzie czekają pułapki.

humbert napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 21:32:29 :

Miałem, pracując w sądzie prowincjonalnym, kacelarię z Warszawy, gdzie na wszytkich pismach były faksymile. Zastanawiałem się, czy w stolicy takie rzeczy przechodzą, czy po prostu uznali, że na wsi pieczątki z ziemniaka wycinamy.

procontra napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 22:21:30 :

Wszystko przechodzi jeśli się nie zwróci uwagi. A jak tu zwracać uwagę na wszystko?
Na trop faksymil naprowadziły mnie doświadczenia ze wspólnego wówczas z elewem sądu, gdzie faksymile wystawiał komornik na postanowieniach. I wreszcie ktoś to wypatrzył.
W rzeczonych pozwach NFS czasem część rzeczy jest pdpisana własnoręcznie np pełnomocnictwo tak a KRS nie. Więc nic nie można z automatu. Faksymile pierwsze były ostentacyjnie rozmazane, więc rzucały się w oczy. Drugie wykryłam przez analogię, były doskonałej jakości.

Drugą plagą są kolorowe kserówki ASC. Człowiek ciągle się w detektywa musi bawić. Przy 500 sprawach w referacie.

Byle do piątku. I pa pa na dwa lata.

dorota napisał w dniu 04.06.2008 o godzinie 23:27:16 :

To samo dotyczy kolorowych kserokopii tytułów wykonawczych. Jest to istotne w sprawach egzekucyjnych prowadzonych z art. 1050 i 1051 kpc - gdzie organem egzekucyjnym jest Sąd, a nie komornik.
Kserokopie są naprawdę dobre i trzeba się mocno wpatrzyć, że do akt nie został złożony oryginalny tytuł...

sebus napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 07:06:13 :

Kolorowe ksero asc - skąd ja to znam, już zrobiłem nawet zwrota z tego powodu...

kubalit napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 08:37:08 :

No dobrze, ale jak się upewnić czy ktoś nie podkłada nam faksymile. Zwłaszcza gdy strona (pełnomocnik) bije się w pierś, że autentyczne i szatę na piersi rozdziera, że sąd go pomawia.
Test poślinionego palca czy może inny, miarodajny sposób. Wielokrotnie mam wątpliwości co do autentyczności podpisu i kilkukrotnie udało mi się zakwestionować ewidentne faksymile, ale przy doskonałej podróbce zawsze mam wątpliwości czy przypadkiem się nie mylę i nie zdradzam pierwszych oznak paranoi.

kudłaty napisał w dniu 05.06.2008 o godzinie 10:09:06 :

hm, ciekawe; trzeba będzie zwrócić uwagę na te tam niestandaryzowane
ale tak swoją drogą, to w sumie możliwość posługiwania się faksymile można byłoby rozważać jako postulat de lege ferenda - niby dlaczegóżby nie?
już to chyba gdzieś opowiadałem, ale tu zrobię drobny off topic
czekałem sobie na przedłużenie votum no i oczywiście, tradycyjnym zwyczajem, w dniu ostatnim o 15.29 wpłynął fax z ministerstwa z tym przedłużeniem. Podpisał podsekretarz stanu w ministerstwie, dwojga imion w tym jedno piękne, rzymskie. Fax, jak wiemy, jest podstawą działania MS, a zatem uspokojony orzekałem dalej.
Po kilku dniach wpłynął oryginał. Z tym samym nazwiskiem i....
zupełnie inaczej wyglądającym podpisem.

Ktoś podpisując się zapomniał jak wygląda faksymile?
Zachowałem sobie oba na pamiątkę....

Dorota Korman-W napisał w dniu 09.06.2008 o godzinie 12:33:20 :

Uf myślałam że tylko mi się to zdarza i ze się czepiam, ale jeszcze żadnego zwrotu mi nie zaskarżyli, a jeśli chodzi o test na faksymile, to przy własnoręcznym podpisie po światło widać wgłebienie w papierze

kubalit napisał w dniu 09.06.2008 o godzinie 12:54:39 :

"Dorota Korman-W" napisał:

Uf myślałam że tylko mi się to zdarza i ze się czepiam, ale jeszcze żadnego zwrotu mi nie zaskarżyli, a jeśli chodzi o test na faksymile, to przy własnoręcznym podpisie po światło widać wgłebienie w papierze


Czyli nie trzeba - narażając na szwank godność sprawowanego urzędu - ślinić paluch wskazujący przy stronach na sali? Cieszę się i zacznę od teraz szukać wgłębień w papierze.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.