Poniedziałek, 27 maja 2024
Dziennik wyroków i ogłoszeń sądowych
Rej Pr. 2512 | Wydanie nr 5936
Poniedziałek, 27 maja 2024

Forum sędziów

Czy można kow uznać za wykonaną gdy szkoda nie naprawiona

romanoza
05.09.2012 08:02:51

Moim zdaniem można.

Aurelio
05.09.2012 12:55:00

"censor" napisał:

Zawsze można, wszystko zależy od tego co chcesz osiągnąć.
W konkretnym wypadku przyjęcie takiej analogii będzie działało na korzyść skazanego. Wszystko więc zależy od wyboru wartości i określenia, czemu postępowanie wykonawcze ma służyć.

Generalizując i upraszczając, to ma służyć... wykonaniu orzeczenia ;-) Ale wiem, co masz na myśli. Dzięki. Gdybym był autorem tematu, podziękowałbym inaczej ;-)

censor
05.09.2012 13:24:18

"Aurelio" napisał:

Gdybym był autorem tematu, podziękowałbym inaczej
Miło
To napisz do modów, żeby wydzielili wątek i będziesz w ten sposób jego założycielem.

romanoza
05.09.2012 13:51:29

Aurelio do dzieła

Aurelio
05.09.2012 23:35:09

Zadziałałem

Graffi
06.09.2012 00:24:55

też uważam, że można...

kowboj
06.09.2012 22:34:56

503 kpk to nie jest środek karny. I chyba w tym jest odpowiedź.

Grzegorz11
23.09.2012 19:23:47

moim zdaniem można, ale trzeba też mieć na względzie pokrzywdzonego, więc proponuję taką sprawę skierować na posiedzenie chociaż obecne przepisy nie obligują do tego Sądu wezwać sobie skazanego i wytłumaczyć mu, że do czasu zapłaty tego co zostało zasądzone w trybie art 503 kpk kara nie będzie uznana za wykonaną. To często skutkuje i wszyscy są zadowoleni

censor
23.09.2012 19:38:41

"Grzegorz11" napisał:

wezwać sobie skazanego i wytłumaczyć mu, że do czasu zapłaty tego co zostało zasądzone w trybie art 503 kpk kara nie będzie uznana za wykonaną
W świetle obecnego znowelizowanego brzmienia art.22 par.1 kkw jest wątpliwe, czy można w ogóle wzywać skazanego do obowiązkowego stawiennictwa (z dalej idącymi konsekwencjami, bo jeśli zakładasz, że ma przyjść, a nie przyszedł, to środki przymusu wchodzą w grę). Nie ma czegoś takiego że wzywasz gościa bo mu chcesz coś wytłumaczyć. Grzegorzu11, Twoja tu aktywność urodziła sie tylko z powodów o których szerzej w „luźnych rozmowach”. Chcesz coś udowodnić, ale pogrążasz sie chyba jeszcze bardziej. Nie orzekasz w wykonawstwie. Żaden spośród sędziów orzekających w wykonawstwie, którzy udzielają sie na forum, nie pisze tak bez znawstwa tematu.

karuzelka
23.09.2012 19:45:23

Oj, bójcie się, bo się zainteresuję kkw i zacznę tu pisać.

Graffi
23.09.2012 20:12:29

censor, ok, powiedzmy, że mamy początek dyskusji o wykonawczym. Porozmawiajmy, poargumentujmy - albo się coś wyklaruje, albo i nie... Nie bądźmy do Grzesia od razu na nie

censor
23.09.2012 20:27:46

"Graffi" napisał:

albo się coś wyklaruje, albo i nie
Moim skromnym zdaniem, wyrażanym w innym wątku, sytuacja jest klarowna od początku.

suzana22
23.09.2012 21:17:51

"Graffi" napisał:

censor, ok, powiedzmy, że mamy początek dyskusji o wykonawczym. Porozmawiajmy, poargumentujmy - albo się coś wyklaruje, albo i nie... Nie bądźmy do Grzesia od razu na nie


No dobra, krakowskim targiem ja 'proponuję' delikwenta nie wzywać na żadne posiedzenie, bo szkoda czasu, tylko pismem zwykłym prostymi słowami kurator poucza co i jak.

Graffi
23.09.2012 23:15:27

"Grzegorz11" napisał:

moim zdaniem można, ale trzeba też mieć na względzie pokrzywdzonego, więc proponuję taką sprawę skierować na posiedzenie chociaż obecne przepisy nie obligują do tego Sądu wezwać sobie skazanego i wytłumaczyć mu, że do czasu zapłaty tego co zostało zasądzone w trybie art 503 kpk kara nie będzie uznana za wykonaną. To często skutkuje i wszyscy są zadowoleni


tylko z tego wychodzi, że chcesz klienta wprowadzić w błąd - uważasz, że można uznać za wykonaną a pouczasz, że nie zostanie uznana... nie wiem, czy ochrona pokrzywdzonego uzasadnia takie działanie

efa
24.09.2012 11:00:21

ja co prawda od 3 lat w wykonawstwie nie orzekam i nie do końca znam zmiany w kkw, ale podejście Grzegorza jest mi dość bliskie - moje dawne doświadczenie wykazywało, że sporo spraw było przez skazanych regulowane (np. płacili świadczenia, naprawiali szkodę) po osobistej rozmowie w toku posiedzenia. Myślę, że dzisiaj próbowałabym tak zinterpretować przepisy, żeby tego osobistego kontaktu ze skazanym nie pozbywać się automatycznie.

Grzegorz11
24.09.2012 16:00:14

Wszystko co napisaliście to prawda odnośnie art 22 kkw, ale zwróćcie uwagę, że jest jeszcze przepis art 34 par 1 pkt 3 kk, który zobowiązuje skazanego do składania wyjaśnień dotyczących przebiegu odbywania kary więc uważam, że chociażby ze względu na ten przepis Sąd lub kurator może wezwać każdego skazanego na tę karę właśnie celem złożenia wyjaśnień

censor
24.09.2012 20:02:24

"Grzegorz11" napisał:

jest jeszcze przepis art 34 par 1 pkt 3 kk, który zobowiązuje skazanego do składania wyjaśnień dotyczących przebiegu odbywania kary
Od tego jest kurator.
Nie wyobrażam sobie - w jakim przedmiocie miałbym wyznaczyć posiedzenie na wokandzie?

Grzegorz11
24.09.2012 20:27:01

W przedmiocie uznania kary za wykonaną, a wzywając skazanego na takie posiedzenie wzywasz go do przedłożenia dowodów wpłaty na rzecz pokrzywdzonych świadczeń zasądzonych w trybie art 503 kpk
Zapewniam Cię, że czasem takie rozwiązania działają, czasem działa też jak kurator porozmawia ze skazanym i tak mu to wytłumaczy
Oczywiście nie zawsze, ale próbować warto Jak uważasz?

censor
24.09.2012 21:09:45

Uważam że to jet działka kuratora, on jest od tego, żeby gadać ze skazanym. Jak skazany jest podatny na działania i sugestie kuratora to kurator występuje z wnioskeim o uznanie kary za wykonaną (tj. może wystąpić, tu jest celowa jakaś przemyślana i konsekwentna, wolna od przypadku praktyka). W każdym razie sędzia - takie jest założenie - ma się na bieżąco nie interesować, jak sobie biegnie kara. Od tego jest kurator. Organizuje, nadzoruje. Jak wszytko jest ok - to ok. Jak skazany się "miga" - kurator występuje z wnioskiem do sądu o konkretne orzeczenie.

kreaounds
19.07.2009 o 12:45

Dobry wieczór Panie i Panowie Sędziowie!
Potrzebuję Waszej pomocy w sprawie, której jestem stroną. (Jeśli administrator przesunie mój wątek do działu Help for student nie obrażę się…) 🙏🏻

Sprawa rzecz jasna cywilna.

Otrzymałem wyrok pierwszej instancji, mój „rofesjonalny pełnomocnik” nie spisał się. Jestem z niego niezadowolony i chcę mu cofnąć pełnomocnictwo, zabrać dokumenty i pójść dwie ulice dalej do innej kancelarii, ale nagli mnie termin na odwołanie. Nie chcę oczywiście, aby je pisał mój dotychczasowy pełnomocnik.

Jak wygląda zatem procedura zmiany pełnomocnika. Nowy adwokat musi w końcu zapoznać się z kilkoma tomami akt, a na to potrzeba czasu - czas na odwołanie biegnie…

Wiem, że termin na odwołanie jest określony w ustawie. Czy sąd w takim wypadku (zmiana pełnomocnika, który musi zapoznać się z aktami) może go wydłużyć? Jeśli tak, to o ile?

Darkside
19.07.2009 o 13:23

sorrki ale porad prawnych nie udzielamy ❌

kreaounds
19.07.2009 o 13:44

Po poradę prawną pójdę do nowego adwokata w poniedziałek, ale od Was chciałem się dowiedzieć czego mogę się spodziewać.

Co do porad prawnych. Gdybyście ich udzielali to na pewno zarobilibyście więcej niż w sądzie.

Pozdrawiam.

Darkside
19.07.2009 o 15:27

co innego pomoc w rozwiązywaniu kazusów na poziomie akademickim, co innego pomoc w konkretnej sprawie.