Niedziela, 16 czerwca 2024
Dziennik wyroków i ogłoszeń sądowych
Rej Pr. 2512 | Wydanie nr 5956
Niedziela, 16 czerwca 2024
2017-04-13

Gwarancje niezawisłości sędziowskiej

Pozytywnie niezawisłość sędziowska polega na tem, że sędzia podlega tylko prawu (pozostawiamy na uboczu kwestję czy i o ile podlega on ustawom i wobec tego czy może i powinien badać legalność ustaw). Negatywnie niezawisłość ta oznacza wyłączenie wszelkich wpływów, oddalających w jakibądź sposób sędziego od jego istotnej funkcji sędziowskiej - niezależnego wymiaru sprawiedliwości, a przeto sędzia powinien być wolny od oddziaływania wszelkiego autorytetu, wszelkiej władzy, niewskazanej przez prawo. Nawet władza ustawodawcza może wpływać na sędziego tylko w formie i za pośrednictwem ustawy.

Głos Sądownictwa,1936, R.8, nr 1

Istnieje zasadnicza różnica między stosunkiem władzy ustawodawczej do władzy sądowej, a do władzy wykonawczej, co szczególnie jasno uwidacznia się w ustroju parlamentarnym. Zupełnie wyraźnie występuje niezawisłość sędziowska w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości w stosunku do władzy wykonawczej. Niezależność ta ujawnia się nie tylko względem wszelkiej władzy, lecz także i względem wszelkich szkodliwych dla wymiaru sprawiedliwości wpływów, pochodzących bądź od pojedyńczych osób prywatnych, bądź od mniejszych lub większych grup społecznych, stowarzyszeń, stronnictw politycznych i t. p. Wszystkie te czynniki obejmują i muszą bezwzględnie obejmować pojęcie niezawisłości sędziowskiej, pozostają bowiem w bliskim związku z prawem.

Przy porównaniu niezawisłości sędziego z zależnością organów wykonawczych zaznacza się jako najbardziej istotne to, że sędzia, w odróżnieniu od władz administracyjnych, nie jest związany zleceniem bądź instrukcją wyższej instancji sądowej czy nawet tej samej i uprawniony jest do badania legalności rozporządzeń administracji.

Aczkolwiek jest to jeden z najwyraźniejszych przejawów niezawisłości sędziowskiej i najjaskrawszy w zasadzie sposób odróżnienia organu sądowego od wykonawczego, to jednak bynajmniej nie wyczerpuje on pojęcia niezawisłości sędziowskiej; ma ona znacznie większe i szersze granice. Przy najlepszej woli nie można twierdzić, iżby nauka i teorja prawa obfitowały w pojęcia, nie budzące sporów.

Jednem z takich właśnie jest niezawisłość sędziowiska. Pojęcie to nie ogranicza się tylko do sfery prawnej, lecz stanowi zagadnienie kultury ogólnej, trudno bowiem uważać za kulturalny kraj, nie uznający niezawisłości sędziowskiej. Niezawisłość sędziego stanowi nie tylko naturalną część składową pojęcia wymiaru sprawiedliwości, ale samą jego istotę. Jakkolwiekbyśmy się zapatrywali i ujmowali pojedyńcze problemy wymiaru sprawiedliwości, zajmując nieraz krańcowo sprzeczne stanowiska, zawsze jednak wszyscy wracamy do niezawisłości sędziowskiej, jako pojęcia stojącego poza i ponad wszytkiemi temi sporami.

Różnica między sądownictwem a administracją ujawnia się zasadniczo zarówno na gruncie formalno-funkcjonalnym jak i formalno-organizacyjnym. Z pierwszego punktu widzenia różnica ta polega na tem, że wymiar sprawiedliwości stanowi urzeczywistnienie porządku prawnego, a administracja - realizację pewnych konkretnych celów interesu publicznego. Inaczej mówiąc: dla wymiaru sprawiedliwości prawo stanowi główny cel, dla administracji tylko środek, przez który pragnie ona osiągnąć swój dalszy cel realizacji pewnego interesu publicznego. Wymiar sprawiedliwości to pewien przejaw myślowy, administracja - to akcja, działanie.

We wszystkich tych i im podobnych teorjach funkcjonalnych sądownictwo pozostaje w bardzo bliskim związku z prawem i porządkiem prawnym, aniżeli administracja. Aby zaś sędziowie mogli spełniać tę swoją ściśle prawną funkcję, logicznem jest, iż wszystkie te teorje przyznają sędziom niezawisłość. Stojąc na innem stanowisku, nie można a priori rozróżniać funkcyj sądowych i administracyjnych, lecz tylko organy władzy sądowej i administracyjnej. Te pierwsze są niezawisłe i podlegają tylko ustawie, drugie - są zależne. Tak więc teorja formalna, jakkolwiek w odmienny sposób, również akcentuje niezawisłość organów sądowych i w czynniku tym upatruje istotne znaczenie samego wymiaru sprawiedliwości.

Tę teorję formalną reprezentuje zwłaszcza młodo-austrjacka szkoła normatywna, z francuskich pisarzy - przedewszystkiem Carre de Malber, a z Jugosłowian - prof. Pitamić i autor niniejszego referatu. Pogląd ten nie jest tak nowy, jakby się zdawało, cóż bowiem znaczy pomijanie np. ściśle funkcyjnej różnicy pomiędzy wymiarem sprawiedliwości a administracją, gdy, od Rousseau'a począwszy, cały szereg francuskich pisarzy (a takiem było także pierwotne stanowisko rewolucji francuskiej) zamiast 3-ch władz, widzi tylko dwie: ustawodawczą, która wydaje ustawy, i wykonawczą, która je stosuje.

Drugi spór dotyczy kompetencji sędziowskiej, mianowicie: czy stanowi ona tylko i wyłącznie stosowanie prawa czy też, w większym lub mniejszym zakresie, bardziej samodzielną czynność tak, że sędzia nie tylko stosuje, ale i stwarza prawa. Zagadnienie to jest bardzo dawne i obecnie jak i niegdyś, przejawia się w kilku formach, w każdej jednak z tych form niesporną jest kwestja niezawisłości sędziowskiej. Ma się ją na względzie i wtedy, gdy ogranicza się sędziego przepisami ustawy, a również nie pomija się jej, gdy rozszerza się zakres kompetencji sędziego, aż do samodzielnego tworzenia prawa.

Ponieważ niezawisłość sędziowska nie stanowi zwykłego zagadnienia prawnego, lecz jest także przejawem kultury, przeto całkowicie naturalnem jest, że zatrzymują ją, jako najzupełniej w zasadzie naturalną, także najbardziej radykalne obecne ruchy społeczne i polityczne, zrywające łączność z wielu politycznemi i prawnemi tradycjami, jak - faszyzm italski oraz hitleryzm niemiecki. Zwłaszcza w niemieckiej literaturze prawniczej chętnie podkreśla się, że niezawisłość sędziowską należy utrzymać, z tem tylko, iż trzeba ją natchnąć innym duchem i zmienić jej podstawy ideologiczne.

Wedle tej koncepcji w państwie liberalno-prawnem niezawisłość sędziowska stanowiła podstawę ochrony obywatela przed przerostem władzy ustawodawczej i wykonawczej. To było wyrazem indy-
widualistycznego pojmowania państwa. W pojęciu państwa liberalnego mniej zwracało się uwagi na niezawisłość sędziego i sądzenia, a więcej na swobodę jednostki. Natomiast w państwie narodowo-socjalistycznem występuje ochrona rzeczowej niezawisłości sędziowskiej: sędzia ma zabezpieczyć nie tylko należyte stosowanie ustawy, lecz także podstawowe i naczelne zasady nowego państwa. Przy tym poglądzie przeciwstawia się radykalną i uniwersalną koncepcję niezależności sędziowskiej koncepcji
indywidualistycznej.

Wedle mego, osobistego przekonania, obie te koncepcje - indywidualistyczna i uniwersalistyczna - nie stoją względem siebie w tak ostrej ideologicznej sprzeczności, lecz w znacznej mierze wzajemnie się pokrywają, często idą ręka w rękę. W zakresie obu tych koncepcyj bardziej chodzi o to, którą z nich w pewnym momencie chcemy bardziej podkreślać i dawać jej pierwszeństwo. Czasy obecne niewątpliwie akcentują we wszelkich instytucjach prawnych element uniwersalistyczny, co wszakże jeszcze nie znaczy, aby czynnik liberalistyczny był całkowicie unicestwiony (podobnie, jak i skrajny liberalizm nie mógł w praktyce eliminować w pełni elementu uniwersalistycznego); świadczy o tem np. podział i wzajemna kontrola 3-ch naczelnych władz państwowych, ścisłe związanie administracji przepisami prawnemi, ograniczenie swobodnej jej oceny, kontrola sądu nad administracją, udział samych obywateli w życiu publicznem, gwarancje pewnych praw osobistych jednostki i t. p.

Podobne zjawisko dostrzegamy także i przy rozpatrywaniu zagadnienia niezawisłości sędziowskiej. I znów pozostanie ona bez zmiany, zarówno gdy będziemy ją ujmować z punktu widzenia indywidualistycznego, jak i uniwersalistycznego. Z poprzednich wywodów wynika jasno., iż współczesne zagadnienie niezawisłości sędziowskiej nie występuje jako samoistny problem teoretyczny, lecz jako zagadnienie, mające na celu ustalenie środków praktycznego zagwarantowania tej niezawisłości, aby nie pozostała ona martwem słowem. Kwestja niezawisłości sędziowskiej jest obecnie niesporna. Chodzi tylko o ustalenie środków najlepiej gwarantujących ową niezawisłość.

Na zasadzie tych gwarancyj stan sędziowski zyskuje wiele praw osobistych i wyróżnień, wszakże nie ze względu na siebie samego, lecz tylko gwoli prawidłowego pełnienia powierzonych mu funkcyj. Tylko bowiem w ten sposób może być zagwarantowane prawidłowe sprawowanie wymiaru sprawiedliwości jak również rzeczywista sędziowska niezawisłość. Tylko zabezpieczony osobiście w ten sposób sędzia cieszyć się może niezbędnem zaufaniem społeczeństwa, które to zaufanie, zwłaszcza wobec zbyt małej znajomości prawa przez szerokie masy ludności, ma niezmiernie doniosłe znaczenie psychologiczne.

Obecnie ważnem jest nie tylko to, że sędzia jest w istocie niezawisły lecz także i to, iż całe społeczeństwo a szczególnie strony procesowe, których spór podlega rozstrzygnięciu, uważają go i uznają za niezależnego. Jak wogóle władze nowoczesnego państwa, tak specjalnie sędzia oddziaływać ma na strony non per potestatem, sed per auctoritatem, a do tego niezbędne jest zaufanie.

Powszechnie uważa się, iż najbardziej podstawową gwarancję niezawisłości stanowią: nieusuwalność i nieprzenaszalność, a więc sędziowie nie mogą być poza przypadkami, przewidzianemi w ustawie, ani pozbawieni swego urzędu, ani przeniesieni z jednego miejsca swego urzędowania na inne. Niektórzy wszakże identyfikują tę nieusuwalność i nieprzenaszalność z samą niezawisłością sędziowską. W istocie jednak zarówno nieprzenaszalność jak i nieusuwalność stanowią tylko gwarancje niezawisłości sędziego i mogą istnieć jedne bez drugich. Klasyczny przykład niezawisłości sędziowskiej bez ustawowej gwarancji nieusuwalności i nieprzenaszalności stanowią francuscy conseilleurs d'etat. Z drugiej strony może mieć miejsce urzędnicza nieusuwalność oraz względna nieprzenaszalność, lecz bez niezawisłości sędziowskiej, gdyż chodzić będzie w danym przypadku tylko o wzmocnienie osobistego stanowiska urzędnika. Tak np. ustawa urzędnicza jugosłowiańska z r. 1923 przewidywała nieusuwalność i względną nieprzenaszalność wszystkich niemal funkcjonarjuszów państwowych.

Ten ostatni przykład wskazuje, jak konieczną jest potrzeba zabezpieczenia nieusuwalności i nieprzenaszalności względem stanu sędziowskiego, skoro nowoczesne prawo dąży do udzielenia takich gwarancyj nawet całemu ogółowi urzędników państwowych. Przykład francuskich conseilleurs d'etat jest ciekawy i z tego względu, że wskazuje, iż z okoliczności braku ustawowego, uregulowania nieusuwalności i nieprzenaszalności nie można jeszcze wyprowadzić wniosku, że one naprawdę nie istnieją. Przecież we Francji nie zdarzył się nigdy przypadek usunięcia lub przeniesienia jakiegokowiek radcy stanu, jakkolwiek nie posiadają oni u s t a w o w y c h gwarancyj nieusuwalności nieprzenaszalności. Zasada ta nie opiera się więc na ustawie, lecz na mocy powszechnych poglądów, poczucia prawnego społeczeństwa i t. p., które łącznie z kulturą polityczną pełnią funkcje formalnej ustawy. Dla niezawisłości sędziowskiej jest tak konieczną gwarancja nieusuwalności i nieprzenaszalności, iż istnieje ona wówczas nawet, gdy nie jest unormowana ustawą.

Obecna Konstytucja jugosłowiańska zasadniczo, przewidziała omawiane rękojmie niezawisłości sędziowskiej, zawiesiła zaś tylko, na lat pięć moc tego przepisu. To znaczy, że po tym czasokresie nieusuwalność i nieprzenaszalność muszą być wprowadzone w życie. Nie znaczy to, wszakże, aby nie można było w drodze zwykłej ustawy unormawać tej kwestji wcześniej. Na pięć lat zawieszony jest tylko, konstytucyjny przepis o nieusuwalności i nieprzenaszalności, ale konstytucja nie stanowi bynajmniej, aby w okresie tym nie wolno było, wprowadzać tego, przepisu i zrealizawać czyto w drodze zwykłej ustawy czy via facti. Ustawa, któraby po dniu 3 września 1936 r. sprzeciwiała się ustanowionej Konstytucją nieusuwalności i nieprzenaszalności, byłaby sprzeczna z Konstytucją, lecz bynajmniej nie byłaby sprzeczna z Konstytucją ustawa, któraby omawianą kwestję normowała przed wspomnianym terminem 3-go września 1936 r. Różnica polega na tem, iż takie unormowanie sprawy przed wskazanym terminem ma charakter fakultatywny i może być zmieniane, natomiast po tym terminie jest obowiązujące. Ale pomijając nawet możność ustawowej regulacji tej kwestji, trzeba dążyć, aby w praktyce jaknajbardziej respektowano nieusuwalność i nieprzenaszalność sędziów, bowiem tem samem respektowana będzie Konstytucja, której przepis o pięcioletniem zawieszeniu ma znaczenie tylko wyjątku od reguły. Na tej drodze będzie również w poszanawaniu i sama niezawisłaść sędziowska, bez której nie jest wprost do pomyślenia prawidłowy wymiar sprawiedliwości.

Sama nieusuwalność i nieprzenaszalność nie stanowi pełnej gwarancji niezawisłości sędziowskiej, o ile nie będzie uzupełniona ona innemi jeszcze gwarancjami; mam tu na myśli obsadzenie i awansowanie sędziów. Posiadając tylko zapewnienie nieusuwalności i nieprzenaszalności, może doskonały nawet sędzia całe życie pozastawać na tem samem stanowisku i w tej samej grupie uposażeniowej, patrząc, jak jego, bardziej ruchliwi życiowo koledzy przechodzą na wyższe stanowiska i do wyższych kategoryj uposażenia. W takim przypadku nieusuwalność i nieprzenaszalność tracą istotne znaczenie, o ile cały ruch służbowy (nominacje i awanse) pozostaje w granicach swobodnej oceny władzy administracyjnej.

O automatycznym awansie urzędników państwowych wiele się pisze. Za powszechnie przyjęte przekonanie można uważać to, że najbardziej wskazanem jest wprowadzenie takiego awansu automatycznego, przy którym funcjonarjusz państwowy zyskuje wyższą grupę uposażeniową, pozostając na tem samem stanowisku. Dotyczy to pewnych rodzajów służby państwowej, a przedewszystkiem sądownictwa. Z kwestją tą wiąże się żądanie, aby poszczególne kategorje sędziów posiadały większą ilość grup i aby dla każdego stanowiska była zagwarantowana możność osiągnięcia możliwie wysokiego uposażenia. Uwzględnienie automatycznego awansu na wyższe stanowiska sędziowskie jest całkowicie możliwe, ale powinno to dotyczyć wszystkich stanowisk ( np. sędziów kasacyjnych). W tym ostatnim przypadku wysuwa się nowe zagadnienie: jak wówczas zagwarantować niezawisłość sędziowską, nie pożadanem byłoby bowiem pozostawianie nominacji - swobodnej ocenie władzy administracyjnej. Wówczas powinien znaleść zastosowanie system wyboru przez specjalne organy. Nie byłoby jednak pełnej ochrony niezawisłości sędziowskiej, gdyby wzamian władzy administracyjnej powstał nowy organ pozasądowy, od którego sędziowie staliby się zależni. Ze stanowiska więc ochrony gwarancyj niezawisłości sędziowskiej jedynie logicznym jest wybór przez gremja sędziowskie w drodze konkursu publicznego i wniosku do władzy administracyjnej.

Do osobistych gwarancyj niezawisłości sędziowskiej należy także ochrona sędziów przed represjami; stąd - specjalne sądy dyscyplinarne oraz możność występowania ze skargą na sędziego z powodu jego czynności urzędowych tylko za zgodą wyższej instancji sądowej. Niezawisłość sądownictwa wymaga, aby administracja sądowa pozostawała we właściwym stosunku względem wymiaru sprawiedliwości. Aby mianowicie administracja ta nie wpływała żadną miarą na rozstrzyganie poszczególnych spraw sądowych zarówno cywilnych, jak i karnych. Obecnie kwest ja ta uznawana jest powszechnie za bezsporną. Sprawiedliwość gabinetową radykalnie uchylił już oświecony absolutyzm. Teraz pozostaje tylko problem prawno-organizacyjny: jak mianowicie funkcjonować ma administracja sądowa w ramach swojej kompetencji, aby w pełni była zachowana niezawisłość sędziowska. Klasycznym przykładem tego problemu jest kwestja nominacji i awansu sędziowskiego. Niedawno prof. Berthelemy proponował, aby celem zagwarantowania niezawisłości sędziowskiej minister sprawiedliwości wybierany był przez Radę Stanu jako instancję kasacyjną oraz Izbę Kontroli Państwa oraz aby tak wybrany minister pozostawał na swem stanowisku conajmniej w ciągu jednej kadencji izb ustawodawczych. Projekt tego rodzaju jest tembardziej interesujący, że pochodzi od pisarza bardzo umiarkowanego, dalekiego od wszelkiego radykalnego nowatorstwa.

Poważną gwarancja niezawisłości sędziowskiej stanowi sprawa materjalnego zabezpieczenia sędziów, przyczem kwestja, czy należy sędziom, obok zwykłych pensyj urzędniczych, wypłacać jeszcze i specjalne dodatki sądowe, czy też inaczej ją uregulować, pozostawiona powinna być ustawodawstwu poszczególnych krajów.

Gwarancję niezależności sędziowskiej stanowi także całokształt organizacyjnych, proceduraInych i materjalno-prawnych przepisów prawa sądowego. Jak wynika z całości powyższych wywodów, niezawisłość sędziowska jest tak ściśle związana z całokształtem organizacji wymiaru sprawiedliwości, że rozważanie tych gwarancyj obejmuje właściwie równocześnie roztrząsanie prawidłowego wymiaru sprawiedliwości. W niezawisłości sądownictwa zainteresowane jest, nie tylko państwo, lecz także całe społeczeństwo. Społeczeństwo musi strzec instytucji niezawisłości sędziowskiej, a przedewszystkiem powinni dbać o to sami sędziowie i wyłączać ze swego grona osoby, któreby swem postępowaniem mogły zaprzepaścić wielkie ideały swego wysokiego zawodu. Stanowi to nietylko obowiązek zawodowy, ale i powinność narodową.

Dr. Ivo KRBEK
Profesor Uniwersytetu w Zagrzebiu
w przekładzie doc. dr. Stanisława Borowskiego

Od Redakcji: pisownia oryginalna
Na zdjęciu: przedwojenny Gmach Sądu Najwyższego od strony Placu Krasińskich